Święta tuż tuż

Chciałam się Was poradzić w takiej spawie. Szwagier jest żonaty od ponad 3 lat, razem z nim i jego zoną spędzamy wigilię u teściów. Kupujemy sobie na wzajem prezenty.
I tak - zawsze staram się dobrać prezent do obdarowanego, najczęściej są to książki związane z hobby itp. Nie lubię przepłacać, więc już od października o tym myślę i poluję na okazje np w Znaku, Arosie itd Koniec końców mam fajne prezenty po 20 -30 zł na łebka kupione na mniej więcej pół ceny. Szwagierka w zeszłym roku była zachwycona i jeszcze na Wielkanoc mi za prezent dziękowała

Natomiast od szwagra i szwagierki na gwiazdkę dostajemy co roku z mężem JEDNĄ butelkę wina typu Cin cin. Czuję, że dostaję tak na odwal. Mamy 2 dzieci (oni nie) dostają drobiazgi typu puzzle, układanki.
Zastanawiam się czy w tym roku się po raz kolejny starać czy może pójść na łatwiznę i kupić im Merci
Może temat nie warty zachodu, ale chciałabym jakieś obiektywne spojrzenie