royoff
05.11.14, 22:49
Kupujac malego szczeniaka męskiego rodzaju wlasciwie od początku myslalam o kastracji psa w wieku ok. 1 roku.
Nie chciałam kastrować dlatego, żeby 'był grzeczny i nie uciekal',
myslalam o kastracji dla jego dobra - aby uniknąć po prostu możliwych samczych psich chorob.
(pies jest bardzo rodzinny, nieuciekajacy i posłuszny, wiec nie ma potrzeby korygowania go za pomocą tego zabiegu - zresztą, ciagle jest aktywnie szkolony w ramach posluszenstwa co wiadomo trwa i oczywiście socjalizowany jak trzeba ).
No wiec czytam i czytam...i już nie jestem taka pewna, bo podobno to takie dobre wcale dla psiura nie jest (hormony wplywaja na zbyt wiele niuansów organizmu), zbyt wiele chorob go czeka ...i zwatpilam.
Wet pytany - jak to wet (jemu tam wsio rawno).
A ja się na tym NIE ZNAM...
Pies jest rasowy, rasy duzej (flat coated retriever), ale i tak nie przeznaczam go ani na wystawy, ani nie planuje reproduktora z niego robic, jedyne co mnie interesuje, to zdrowy, posłuszny, szczęśliwy psior.
Co byscie zrobily drogie czytelniczki.