Dodaj do ulubionych

Psiary ! Kastracja...

05.11.14, 22:49
Kupujac malego szczeniaka męskiego rodzaju wlasciwie od początku myslalam o kastracji psa w wieku ok. 1 roku.
Nie chciałam kastrować dlatego, żeby 'był grzeczny i nie uciekal',
myslalam o kastracji dla jego dobra - aby uniknąć po prostu możliwych samczych psich chorob.
(pies jest bardzo rodzinny, nieuciekajacy i posłuszny, wiec nie ma potrzeby korygowania go za pomocą tego zabiegu - zresztą, ciagle jest aktywnie szkolony w ramach posluszenstwa co wiadomo trwa i oczywiście socjalizowany jak trzeba ).
No wiec czytam i czytam...i już nie jestem taka pewna, bo podobno to takie dobre wcale dla psiura nie jest (hormony wplywaja na zbyt wiele niuansów organizmu), zbyt wiele chorob go czeka ...i zwatpilam.
Wet pytany - jak to wet (jemu tam wsio rawno).
A ja się na tym NIE ZNAM...
Pies jest rasowy, rasy duzej (flat coated retriever), ale i tak nie przeznaczam go ani na wystawy, ani nie planuje reproduktora z niego robic, jedyne co mnie interesuje, to zdrowy, posłuszny, szczęśliwy psior.
Co byscie zrobily drogie czytelniczki.
Obserwuj wątek
    • elle.hivernale Re: Psiary ! Kastracja... 05.11.14, 23:04
      Retriever posłuszny to retriever wytresowany w stopniu policyjnym lub kastrat. Na podstawie posiadanych retrieverów własnych.
    • zonaczolgisty Re: Psiary ! Kastracja... 06.11.14, 03:15
      Wykastrowalabym po to aby nie zaplodnil nigdy zadnej suki.
    • pulower8 Re: Psiary ! Kastracja... 06.11.14, 04:01
      A na jakie choroby (oprócz otyłości) pies jest bardziej narażony po kastracji? Mój pies został niedawno wykastrowany więc chętnie się dowiedzę czegoś nowego na ten temat
      • b-b1 Re: Psiary ! Kastracja... 06.11.14, 07:58
        pulower8 napisał(a):

        > A na jakie choroby (oprócz otyłości) pies jest bardziej narażony po kastracji?
        > Mój pies został niedawno wykastrowany więc chętnie się dowiedzę czegoś nowego
        > na ten temat

        Lodówki sam nie otwiera, więc jeśli ma kumatego właściciela otyły nie będzie.
        Kastruj. Zapobiegniesz nowotworom jąder, na które często zapadają. Pies nie jest z ras olbrzymich, więc nie musisz czekać do skończenia 1,5 roku aż hormony się unormują.
      • stara-a-naiwna Re: Psiary ! Kastracja... 06.11.14, 09:00
        no też jestem ciekawa KONKRETNIE w czym psu może zaszkodzić kastracja?

        mój jest wykastrowany i ma się dobrze


        ps. że TERAZ pies się słucha to fajnie ale nie wiesz jak się zachowa jak będzie dojrzały płciowo i poczuje sukę z cieczką
        męczarnia dla psa, właściciela, a nie daj boże jak zwieje i albo go coś potrąci w między czasie, ktoś Ci go podpieprzy itd
    • jehanette Re: Psiary ! Kastracja... 06.11.14, 08:46
      Wykastrowałabym.
      1. Mniejsze ryzyko chorób związanych z hormonami płciowymi
      2. Po co masz/i on ma/ się męczyć jeśli natkniecie się na sukę z cieczką?
      3. Zawsze jest ryzyko, że kiedyś zginie/wyrwie lecąc właśnie za suką w cieczce. Po co ma spłodzić bezdomne kundle, zarazić się czymś od suki, ryzykować pogryzienie przez inne psy?
      • zlotonaiwnych Re: Psiary ! Kastracja... 06.11.14, 09:09
        Wykastrowaliśmy naszego pieska jak miał chyba siedem miesięcy - od zabiegu minęło już następne siedem - liczyłam, że trochę się uspokoi - a gdzie tam. Miał nie znaczyć terenu - znaczy, miał nie kopać dołów- kopie, miał nie uciekać - ucieka. Kastracja kompletnie nie wpłynęła na jego zachowanie. No ale zmiana charakteru na spokojniejszy to miał być jedynie pozytywny skutek uboczny zabiegu - wykastrowaliśmy go w innym celu. Ja kastrację doradzam.
        • stara-a-naiwna Re: Psiary ! Kastracja... 06.11.14, 09:16
          nie bardzo rozumiem dlaczego kastracja miała by wpłynąć na kopanie dołów?
          nie znaczy terenu? to co ma sikać w wyznaczone przez Ciebie jedno miejsce czy Ci sika w domu?
          ucieka... a jest wybiegany? zaspokajasz mu dzienną dawkę ruchu? na ile i jak daleko z nim chodzicie?

          może nie jest w ogóle wychowany a kastracja nie ma tutaj nic do rzeczy
          trudno oceniać jak się nie zna psa ani właściciela
          • elf1977 Re: Psiary ! Kastracja... 06.11.14, 09:20
            Jestem za kastracją (sterylizacją) wszystkich zwierząt, które nie mają uprawnień hodowlanych. Gdyby każdy właściciel tak myślał, schroniska szybko by opustoszały...
            • wioskowy_glupek Re: Psiary ! Kastracja... 06.11.14, 10:02
              Ja kasrowałam ale kundelka wink Dla dobra psa same plusy niestety minusem jest większa agresja.
    • royoff Re: Psiary ! Kastracja... 06.11.14, 10:38
      Po wlasnie po przeczytaniu tej dyskusji o kastracji zwatpilam, czy słusznie chce zrobic

      www.pupileo.pl/showthread.php?t=29608
      ps. tak, oczywiście zdaje sobie sprawę, ze każdy najbardziej posłuszny pies gdy poczuje suke z cieczka ma w pompie caly swiat wink
      • elle.hivernale Re: Psiary ! Kastracja... 06.11.14, 11:42
        Takie teorie często padają ze strony mężczyzn. Nie wiedzieć czemu utożsamiają jajca pupila z własnymi i bronią ich jak niepodległości.
    • jagienka75 Re: Psiary ! Kastracja... 06.11.14, 11:38
      jakiś czas temu również szukałam porady w sprawie kastracji psa, tylko mój pies miał być dorosły (2 lata).
      ja byłam przeciw, mąż za. nie miałam pojęcia, co zrobić i co będzie dla psa lepsze, poszukałam porady m.in wśród posiadaczek czworonogów.
      większość radziła kastrację.
      dziś od blisko 2 msc jestem posiadaczką 2 letniego psa, który przed adopcją został już wykastrowany, więc problem mieliśmy z głowy.
      osoby, które zajmowały się jego adopcją stwierdziły zgodnie, że dzięki niej jest o wiele spokojniejszy. wcześniej to był nadpobudliwy "wariat" nie do opanowania.
      swoją drogą i tak jest jest postrzelony, ale na pewno nie w takim stopniu, jak przed kastracją.
      nie będzie nam też wył/piszczał w domu, gdy wyczuje sukę z cieczką.
      czyli nie będzie się męczył.
      • elf1977 Re: Psiary ! Kastracja... 06.11.14, 12:13
        Wykastrowany pies zazwyczaj jest spokojniejszy. Właścicielom też jest łatwiej z takim psem. Zawsze w okolicy będzie jakaś suka z cieczką, część psów tak to przeżywa, ze nie je, wyje, próbuje uciekać...Po co męczyć zwierzaka? Oczywiście problem z tyciem jest istotny. Trudno czasem oprzeć się proszącym zwierzakom. Ale nie tylko właściciele "kastratów" muszą dbać o linię zwierza. Ja mam suczkę hodowlaną, wystawową i też muszę jej dawkować jedzenie i pilnować jej wagi. Kiedy miałam kundle - kastrowałam.
        • b-b1 Re: Psiary ! Kastracja... 06.11.14, 13:41
          U mnie albo rodowodowe nadające się do hodowli, albo adoptowane-wszystkie kastruję . Molosy później, wszystko co mniejsze wcześniej, koty które kupuję jako maluchy już są po zabiegu.
          Ne zdarzyło się, aby którekolwiek zwierzę miało jakąkolwiek "chorobę pokastracyjną" -ale miałam w swoim życiu dwie niekastrowane suki-z różnych żródeł-obydwie odeszły na raka-operowałam, potem przerzuty...rozmnażać nigdy nie będę, więc to co posiadam poddaję zabiegom.(konie też).
        • jagienka75 Re: Psiary ! Kastracja... 06.11.14, 15:51
          Oczywiście p
          > roblem z tyciem jest istotny. Trudno czasem oprzeć się proszącym zwierzakom. Al
          > e nie tylko właściciele "kastratów" muszą dbać o linię zwierza.


          to też prawda.
          ja zaczęłam dbać o "linię" swojego zwierza, bo zakupione miesiąc temu szelki na niego, zrobiły się przyciasne.
          nasz zwierzak jest też straszliwym żarłokiem. pochłania nawet suchy chleb, jak odkurzacz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka