Dodaj do ulubionych

Pomogłybyście?

    • gazeta_mi_placi Re: Pomogłybyście? 08.11.14, 15:43
      Oczywiście, że nie, jeszcze dodatkowo zajumali byśmy mu komórkę.
      • rosapulchra-0 Re: Pomogłybyście? 08.11.14, 15:58
        Po tobie to tylko najgorszego się można spodziewać.
        • gazeta_mi_placi Re: Pomogłybyście? 08.11.14, 16:02
          Bajkopisarka marnego sortu big_grin
    • viviene12 Re: Pomogłybyście? 08.11.14, 15:58
      a to nie Ty wrzucalas ten film jakies pol roku temu?
      • rosapulchra-0 Re: Pomogłybyście? 08.11.14, 15:59
        Nie.
        • viviene12 Re: Pomogłybyście? 08.11.14, 16:01
          a to sorry

          bo o tym eksperymencie w Oslo bylo glosno z pol roku temu
          • viviene12 Re: Pomogłybyście? 08.11.14, 16:02
            forum.gazeta.pl/forum/w,567,149667000,149667000,Eksperyment.html
            • viviene12 a wracajac do pytania 08.11.14, 16:05
              kazdy w miare empatyczny czlowiek by sie zainteresowal.
          • gazeta_mi_placi Re: Pomogłybyście? 08.11.14, 16:07
            Ponad pół roku temu, jakieś starocie z nudów wygrzebuje, wykopaliska. Ziew....
    • morgen_stern Re: Pomogłybyście? 08.11.14, 16:05
      Nie dałabym bachorowi nawet pomiętej gazety tongue_out
      • gazeta_mi_placi Re: Pomogłybyście? 08.11.14, 16:07
        Spadówa tongue_out
    • antyideal Re: Pomogłybyście? 08.11.14, 16:17
      Czapki nikt nie oddał surprised
    • mejerewa Re: Pomogłybyście? 08.11.14, 17:08
      Rękawiczki wełniane, czy szalik oddałabym. Kurtki nie, bo nie mam aż tylu zimowych na zbyciu. Tzn. mogłabym pożyczyć na czas udzielenia pomocy, czyli zainteresowania się dzieckiem, odwiezienia do domu, itp. Zdjąć z siebie kurtkę i dać w prezencie, po czym odejść w swoją stronę - niestety nie.

      I zawsze interesuję się takimi dziećmi, raz nawet "znalazłam" dziecko, które samo wyszło ze szkoły i się zgubiło, zainteresowałam się, że chodzi po chodniku, nie wie jak przejść przez ulicę, wygląda na zagubione. Rodzice w tym czasie przeczesywali z wychowawcą całą szkołę.


      • rosapulchra-0 Re: Pomogłybyście? 08.11.14, 19:50
        A wiesz, że ja kiedyś oddałam kurtkę? Stał taki zagraniczny sierota (dorosły) w swetrze i trząsł się z zimna. Nie mogłam na niego patrzeć, więc poszłam z nim do mojego domu i oddałam mu kurtkę zimową. Dołożyłam do tego rękawiczki i szalik. Nie mógł uwierzyć, że mu daję to za darmo. Nigdy więcej już go nie spotkałam, choć mać mi mówiła, że był jakiś chłopak i po obcemu coś mówił, ale ona nie dość, że nie zrozumiała, to jeszcze się go wystraszyła wink
        • mejerewa Re: Pomogłybyście? 09.11.14, 14:43
          Ale tak to jak też dałam i pewnie wiele osób się dzieli w ten sposób.
          Chodziło mi raczej o sytuację, że spotykasz na ulicy marznącego, ściągasz swoją kurtkę, oddajesz mu i wracasz do domu w samym swetrze. To jednak inny kaliber pomocy.

          Z drugiej strony nie wiemy co było dalej na filmie, czy jak chłopak wsiadł do autobusu to oddał rzeczy tym, którzy go obdarowali? Może tylko pożyczyli mu swoje rzeczy, żeby go ogrzać?
    • agnieszka77_11 Re: Pomogłybyście? 08.11.14, 17:29
      Piękne. Prawdziwa pomoc polega właśnie na daniu komuś czegoś co jest dla nas ważne, a nie nam zbędne. Zrezygnowanie z jakiejś wygody by innemu nie było choć przez chwilę aż tak źle.
      • agnieszka77_11 Re: Pomogłybyście? 08.11.14, 17:40
        Ludzie, którzy oddali swoje kurtki - piękny gest. Szczególnie chłopak, który został w samej koszulce.
      • mejerewa Re: Pomogłybyście? 08.11.14, 17:42
        Tak, ale większość z nas nie jest na to gotowa i jest to normalne.
        Kto z nas, jadących w ciepłym aucie do pracy, zatrzyma się na widok marznącego bezdomnego i odda mu swoją firmową puchówkę? Ja nie, bo nie stać mnie na kupno kolejnej. Pomagam inaczej, o czym napisałam w poście wyżej.

        Zresztą to samo dotyczy podobnych rzeczy jak np. zniszczenia tapicerki w samochodzie (żeby przewieźć potrącone ranne zwierzę), przyjęcia bezdomnego w domu i użyczenia mu własnej wanny, itp.
        To wszystko się pięknie ogląda, ale w życiu niewiele osób przekracza granicę "rozsądnej" pomocy i to jest naturalne.
        Chyba, że pojawiają się emocje i sprawy życia i śmierci. Byłam z tatą świadkiem wypadku i nie myśleliśmy że klęczymy w błocie, bo człowiek umiera nam na rękach, a my w podróży i nie mamy rzeczy na przebranie. To był obcy człowiek, ale umierający i wtedy nie było ważne w jakim stanie dojedziemy na miejsce.
        • agnieszka77_11 Re: Pomogłybyście? 08.11.14, 17:51
          mejerewa napisała:

          > Tak, ale większość z nas nie jest na to gotowa i jest to normalne.

          To prawda. Nie wiem co bym zrobiła, gdyby siedział tam bezdomny. Pewnie tylko zadzwoniłabym po pomoc. Ale dziecko wzbudza w nas inne emocje.
          • zuzanka005 Re: Pomogłybyście? 08.11.14, 17:56
            czapki na pewno by nie chciał bo tylko w Polsce się je nosi
          • gazeta_mi_placi Re: Pomogłybyście? 08.11.14, 17:56
            Bezdomny też człowiek.
            • agnieszka77_11 Re: Pomogłybyście? 08.11.14, 18:41
              gazeta_mi_placi napisała:

              > Bezdomny też człowiek.

              Tylko mamy wobec bezdomnych jednak opory.
              • oteczka Re: Pomogłybyście? 08.11.14, 18:49
                nudzisz się ? ile razy można odgrzewać stary kotlet ?
                • agnieszka77_11 Re: Pomogłybyście? 08.11.14, 18:53
                  oteczka napisała:

                  > nudzisz się ? ile razy można odgrzewać stary kotlet ?

                  Nie widziałam go wcześniej.
    • atena12345 Re: Pomogłybyście? 08.11.14, 20:21
      przecież już to było

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka