anoresk Re: A 60 dni zwolniena na chore dziecko? 27.11.14, 09:52 Te dni bardzo nam ( mi i mężowi ) się przydały. Wracałam do pracy po 6 mieś macierzyńskiego - dziecko poszło do żłobka, innej opcji nie mieliśmy. W żłobku zaczęło się chorowanie - tydzień w placówce , 2 tyg w domu , zwolnienia na zmianę z mężem. Gdy dziecko skończyło rok , trochę pomagała nam teściowa ( sama pracująca ) , więc zwolnień braliśmy mniej. I tak do ok 2,5 roku życia dziecka - w tym dwa szpitalne zapalenia płuc , 5 zapaleń oskrzeli , 2 anginy , 2 ostre zapalenia gardła , glut i kaszel non stop. Infekcje z silną obturacją oskrzeli. Gdyby nie te ustawowe dni opieki nad chorym dzieckiem nie dalibyśmy rady. Odpowiedz Link Zgłoś
anoresk Re: A 60 dni zwolniena na chore dziecko? 27.11.14, 09:54 I żeby było jasne - wolałabym mieć w tym czasie zdrowe dziecko i pracować. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: A 60 dni zwolniena na chore dziecko? 27.11.14, 10:00 Moje żłobkowe jednak mniej chorowało. Hardcorowo chorował starszak jak był przedszkolakiem. Teraz trzylatka w przedszkolu nie choruje wcale. Odpowiedz Link Zgłoś
anoresk Re: A 60 dni zwolniena na chore dziecko? 27.11.14, 10:09 W lutym tego roku pediatra kazała inhalować sterydem codziennie plus leki p/alergiczne przez 6 mieś , od tego czasu córka łapała tylko jakieś katarki , nic poważnego , od sierpnia leki odstawione wszystkie i dajemy radę . Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: A 60 dni zwolniena na chore dziecko? 27.11.14, 10:13 A tak, młodsza też leciała na sterydach, najpierw po zapaleniu płuc, a potem inhalowałam jak tylko coś się zaczynało z kaszlem. Dobrze tez zrobiły wakacje nad morzem w zeszłym roku i w te wakacje. Odpowiedz Link Zgłoś
krejzimama Re: A 60 dni zwolniena na chore dziecko? 27.11.14, 10:06 XIX wieczny ku...nizm wypalił ci dziury we lbie. Od kiedy 60 dni to 3 miesiące? Odpowiedz Link Zgłoś
gaskama Re: A 60 dni zwolniena na chore dziecko? 27.11.14, 10:09 Zaczęłam Ci to wyliczać matematycznie ... ale nie chce mi się tłumaczyć. Z twoim IQ raczej nie zrozumiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: A 60 dni zwolniena na chore dziecko? 27.11.14, 10:13 krejzi ma rację ponieważ te 60 dni to są dni kalendarzowe a nie robocze. Odpowiedz Link Zgłoś
gaskama Re: A 60 dni zwolniena na chore dziecko? 27.11.14, 10:36 Guderianko, dlatego pisałam o krętaczak, co potrafią się zakręcić i MOGĄ wyciągnąć nawet 3 miesiące. Jak ktoś ma obłożnie chore dziecko, dziecko po ciężkej operacji, to dostaje na 60 dni ciągiem kilka zwolnień i po dwóch miesiącach .... jedno wielkie gó...o. A jak ktoś się postara to na takich zwolnieniach od poniedziałku do piątku może dłużej pojechać. Pewnie pełnych 3 miesięcy się nie wyciągnie. Mam kilka koleżanek w kadrach dużych korporacji. I dzieje się, oj dzieje się. Nie chce mi się szukać statystyk, ale prowadzimy w Euorpie, jeśli chodzi o wiek i liczbę rencistów. Jesteśmy też nieźli w chorowaniu natemat.pl/72941,polak-na-l4-czyli-na-co-i-przez-ile-dni-w-roku-chorujemy Zauważ, że prowadzą kobiety między 30 a 39 rokiem życia. Zgadnij czemu? Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: A 60 dni zwolniena na chore dziecko? 27.11.14, 10:41 Zdajesz sobie sprawę, ze niektórzy mają więcej dzieci? Odpowiedz Link Zgłoś
depompadur Re: A 60 dni zwolniena na chore dziecko? 27.11.14, 10:48 1. Ile jest lekarzy którzy bez powodu dadzą taką ilość L-4? 2. W swojej kilkunastoletniej pracy w olbrzymim, budżetowym molochu nie spotkałam się z opieką na dziecko trwającą ciurkiem dłużej niż tydzień Odpowiedz Link Zgłoś
aurinko Re: A 60 dni zwolniena na chore dziecko? 27.11.14, 10:55 Możesz się na mnie wyżyć, według twoich kategorii ja jestem taką krętaczką, która ciągnęła opiekę na dziecko od poniedziałku do piątku aż limit 60 dni się wyczerpał. I gdyby mi się sytuacja powtórzyła to zrobiłabym identycznie, bez mrugnięcia okiem. Odpowiedz Link Zgłoś
krejzimama Re: A 60 dni zwolniena na chore dziecko? 27.11.14, 11:08 Akurat ajkiu ku...nistów jest na tyle małe, że nie pozwala im pojąć złożoności i skomplikowania życia, świata, społeczeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
nowi-jka Re: A 60 dni zwolniena na chore dziecko? 27.11.14, 10:53 nie masz babci, nadgodzin meza a niania zawala - urlop juz wykorzystałs bo dziecko ma 4 lata i choruje co robisz? Odpowiedz Link Zgłoś
aurinko Re: A 60 dni zwolniena na chore dziecko? 27.11.14, 10:56 Posyła chore dziecko do żłobka/przedszkola/szkoły. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulka25 Re: A 60 dni zwolniena na chore dziecko? 27.11.14, 11:16 UK - dokladnie jak Zurekgirl pisala powyzej. Jak dziec chory (przy czym tutaj szkola nie uznaje gila do pasa za chorobe za chorobe uwaza sie choroby zakazne oraz rotawirusy, to z tych zwyklych, nie pisze o niepelnosprawnosci itd) to dzwoni sie do pracy ze sorry, dziec chory, organizuje sie opieke I po 1-2 dniach pracodawca oczekuje ze pracownik bedzie w robocie. Sa to dni nieplatne oczywiscie*. *duzo zalezy od umowy o prace na jakiej sie pracuje, moja firma np zezwala na tydzien nieobecnosci w biurze, ale 3dni z tego oczekuja pracy zdalnej. Jesli dziec chory powazniej np zapalenie pluc czy cos I np 2 tygodnie w domu, to firma placi chorobowe + jakos rozlicza te 3 dni (nie wnikalam bo jeszcze nie korzystalam), tak samo jak doplaca pracownikom do leczenia (typu okulista, dentysta itd, wg ustalonych stawek) - ale to juz wewnetrzna polityka firmy. Zalezy t Odpowiedz Link Zgłoś
ewa_mama_jasia Re: A 60 dni zwolniena na chore dziecko? 27.11.14, 11:48 Kasiulka, są obostrzenia w zwolnieniach ale pewnie są jakieś inne ułatwienia: powszechna praktyka korzystania z tanich niań dorywczo, wyższe stosunkowo pensje pozwalające przezyć bez problemu kilka, kilkanaście, kilkadziesiąt dni niepłatnych w miesiącu, dodatki do utrzymania dziecka / mieszkania / czegokolwiek. W Polsce jak zapewne pamiętasz gros ludzi pracuje za pensje pozwalające w miarę spokojnie przezyć miesiąc pod warunkiem, ze nie wystapi coś niespodziewanego, nagłego, co generuje koszty lub chociażby brak wpływów. Odpowiedz Link Zgłoś
yuka12 Re: A 60 dni zwolniena na chore dziecko? 27.11.14, 14:06 Mylisz sie. Tutaj, gdzie mieszkam, pensje sa niskie nawet w administracji, nianie sa dosc drogie, a i benefity w UK sa coraz bardziej ograniczane. Dlatego mnostwo matek malych dzieci nie pracuje, bo chociaz benefity nie sa wysokie, to z dochodami z pracy partnera/ meza pozwalaja jako tako przezyc i nie trzeba sie martwic o opieke nad dzieckiem/dziecmi. Wiekszosc kobiet zaczyna wiec pracowac, gdy dzieci ida do szkoly i maja 4-5-6 lat. Czesto zaczynaja od pracy na czesc etatu lub nocek, robia kursy. Te rodziny, ktore maja pomoc babc lub innych czlonkow rodziny nie musza czekac do wieku szkolnego. Rowniez zalezy duzo od wykonywanego zawodu. Lekarki, pielegniarki, pracownicy wysokiego szczebla administracji, specjalistki i mieszkanki wiekszych miast z lepszymi zarobkami pewnie moga sobie pozwolic na zlobki i nianie w razie choroby dzieci. Ja nie pracowalam po urodzeniu dzieci, bylam na macierzynskim i wychowawczym. Syn byl bardzo chorowity. Zaczal chorowac jako kilkumiesieczne niemowle, skonczyl intensywne chorowanie jakis rok temu. Jak mial np. 3 lata nie bylo miesiaca bez powaznych infekcji- zapalenie oskrzeli, ucha (kilka razy), gardla (kilka razy), krtani i pluc (i szpital). Co miesiac antybiotyk. W UK! Wiecej go nie bylo w przedszkolu niz byl, a za miejsce trzeba bylo placic. Starsza zlapala kilka razy infekcje od brata i tez chorowala. Wiec ja siedzialam w domu z chorymi dziecmi, zamiast placic za ich nie bycie w placowkach opiekunczych, maz pracowal i studiowal. Mysle, ze te polskie 60 dni to ja bym wykorzystala w kilka miesiecy a co potem? Przy mojej polskiej pensji w momencie rodzenia dzieci, i tak nie takiej niskiej, nie byloby mnie stac na ciagle oplacanie niani w razie ich chorob, musialabym pozyczyc od rodziny (na ich pomoc w opiece nie mialabym co liczyc ze wzgledu na odleglosci). W dodatku nie wiadomo, czy rodzina chcialaby i na jak dlugo finansowac taka pomoc. Czy tak ciezko zrozumiec niektoym osobom piszacym w tym watku, ze dzieci sa rozne i nie wszystkie da rade poslac z katarkiem do szkoly, bo i tak po kilku dniach im przejdzie? Na takie posylanie moge pozwolic sobie teraz, kiedy syn wyrosl i uodpornil sie, ale nie jak mial 2, 3 czy nawet 6 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
krejzimama Re: A 60 dni zwolniena na chore dziecko? 27.11.14, 11:24 Straszne jest jak propaganda wyprała ludziom mózgi. Do tego stopnia, że są w stanie uznać podstawowe zdobycze cywilizacyjne jako szkodliwe. Potem co sie dziwić, że pracodawcy wymagają odbierania telefonów czy maili o 22 skoro mają tak wytresowane łosie. Odpowiedz Link Zgłoś
lily-evans01 Re: A 60 dni zwolniena na chore dziecko? 27.11.14, 15:51 Lubię Cię! Serio. Odpowiedz Link Zgłoś
kwietniowka2011 Re: A 60 dni zwolniena na chore dziecko? 27.11.14, 11:39 oczywiście że można wykorzystać 60 dni w roku ja mam troje dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym przynajmniej 1 tydzień w miesiącu któreś jest chore na tyle że nie może pójść do przedszkola/szkoły oczywiście "złośliwie" nie chorują jednocześnie tylko choroba rozciąga się w czasie jakbym chciała policzyć od tego roku szkolnego to by było około 5 dni we wrześniu, około 10 w październiku, teraz w listopadzie będzie więcej, co najmniej 2 tygodnie, czyli już połowa z 60 dni jak przechodziły ospę - trwało to 6 tygodni, bo "złośliwie" nie chciały chorować na raz dla uściślenia - ja nie biorę zwolnienia, bo nie pracuję i pracować na etacie nie będę dopóki się sytuacja chorobowa nie unormuje moja przyjaciółka jest samotną matką, na eksa liczyć nie może, jego rodzice są już starzy i schorowani, córka w okresie żłobkowo-przedszkolnym chorowała bardzo (infekcje nasilone alergią), spokojnie by wykorzystała te 60 dni, pomagała jej babcia na emeryturze (na szczęście!), która jednak mieszka w innym mieście i nie zawsze jest w takiej kondycji zdrowotnej która pozwala na opiekę nad chorym dzieckiem a co do niani - nigdy nie powierzyłabym chorego rozmarudzonego dziecka, z wysoką gorączką przypadkowej niani którą dziecko widzi pierwszy raz na oczy Odpowiedz Link Zgłoś
black_halo Re: A 60 dni zwolniena na chore dziecko? 27.11.14, 12:32 Ot takie typowe gadanie osoby, ktora miala babcie na podoredziu, mozliwosc nadgodzin i zarabiala na tyle duzo, zeby oplacic nianie. Widoczne ta druga polowa starczala Ci dosc lekko na normalne zycie, inaczej kombinowalabys w inny sposob. Na zachodzie jest tysionc pincet ulatwien dla rodzicow, w tym i np. krotkoterminowy urlop na opieke na dzieckiem (do dwoch tygodni na jeden raz), dlugoterminowy (nawet rok), na opieke paliatywna nad osoba terminalnie chora (nie musi byc nawet czlonek bliskiej rodziny). Wszystko platne z budzetu panstwa. Co tam, jest nawet dostepna roczna przerwa w pracy (mozna tez rozlozyc/przejsc na 4/5 etatu przez 5 lat w ciagu calej kariery zawodowej). Odpowiedz Link Zgłoś
ewa_mama_jasia Re: A 60 dni zwolniena na chore dziecko? 27.11.14, 13:36 I o tym właśnie pisze - że nie ma płatnych 100% zwolnień "na ciążę", na dziecko, na męża czy innego członka rodziny. Ale albo są inne mechanizmy finansowe, albo pozafinansowe umożliwiające sprawowanie opieki. Może to być sieć sprawdzonych agencji z nianiami na telefon - bo jeśli pisza tu emigrantki, ze pracodawca daje im jeden - dwa dni na załatwienie opieki nad dzieckiem, to co wchodzi w grę? Tylko niania z agencji. Może to być pakiet pełnych badań diagnostycznych do wykonania w każdej przychodni, ułatwiający wydanie diagnozy i tym samym skrócenie leczenia. Może to być dodatek dla niepracującego rodzica czy sfinansowanie mieszkania dla tych, którzy mają bezpłatne urlopy w pracy. Może to być wreszcie pensja na tyle wysoka (o przeciętnych pisze), że kilka- kilkanaście dni w miesiącu bezpłatnych nie wpływa znacząco na budżet domowy. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Chyba kogoś Bóg opuścił 27.11.14, 13:56 Chyba kogoś Bóg opuścił jeśli zostawia chore dziecko w wieku niemowlęcym lub przedszkolnym z przypadkową opiekunką z agencji na telefon. Nie znam żadnej matki, która zgodziłaby się na coś takiego. Odpowiedz Link Zgłoś
yuka12 Re: A 60 dni zwolniena na chore dziecko? 27.11.14, 14:17 Jedna z dziewczyn w mojej pracy jest w ciazy i na zwolnieniu. Normalnie osoby przy dlugotrwalych zwolnieniach maja problemy, ale jezeli zwolnienia sa uzasadnione (pobyt w szpitalu, problematyczna ciaza, areszt) macha sie, ze tak powiem, na to reka, bo okolicznosci usprawiedliwiaja przedluzajaca sie nieobecnosc. Za chorobowe dostaje sie grosze, wiec tak naprawde nie warto chorowac zwlaszcza tym lepiej zarabiajacym. Najwyzej kilka dni jak ma sie angine lub zapalenie oskrzeli albo dziecko ma grype. W takich przypadkach jest to zrozumiale. Jednak czeste kilkudniowe nieobecnosci z dziwnymi wyjasnieniami bez zwolnienia od lekarza oprocz wyrwy w budzecie skutkuja wylotem z pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
budyniowatowe Re: A 60 dni zwolniena na chore dziecko? 27.11.14, 19:13 ewa_mama_jasia napisała: Ale albo są inne mechanizmy finansowe, al > bo pozafinansowe umożliwiające sprawowanie opieki. Może to być sieć sprawdzonyc > h agencji z nianiami na telefon - bo jeśli pisza tu emigrantki, ze pracodawca d > aje im jeden - dwa dni na załatwienie opieki nad dzieckiem, to co wchodzi w gr > ę? Tylko niania z agencji. Może to być pakiet pełnych badań diagnostycznych do > wykonania w każdej przychodni, ułatwiający wydanie diagnozy i tym samym skrócen > ie leczenia. Może to być dodatek dla niepracującego rodzica czy sfinansowanie m > ieszkania dla tych, którzy mają bezpłatne urlopy w pracy. Może to być wreszcie > pensja na tyle wysoka (o przeciętnych pisze), że kilka- kilkanaście dni w mies > iącu bezpłatnych nie wpływa znacząco na budżet domowy. Puszczasz wodze fantazji Nie ma dodatkow dla niepracujacych rodzicow, dodatkow do mieszkania bo wzielas urlop bezplatny czy jakis pakietow diagnostycznych (cokolwiek to znaczy). A niania okazjonalana, jezeli uda ci sie taka znalezc kosztuje krocie i czesto tym nizej zarabiajacym bardziej oplaca sie wziac pare dni bezplatnego urlopu. I sa ci co zarabiaja malo i tacy co wiecej tak jak i w Polsce. A w Polsce zwolnienie lekarskie nalezy sie wszystkim bez wzgledu na wysokosc dochodu. Nie rozumie dlaczego caly czas probojesz ignorowac fakt, ze w krajach zachodnich tez sa spore rzesze ludzi niskozarabiajacych, ktorzy musza sie niezle nagimnastykowac aby im starczylo od wyplaty do wyplaty. Po prostu przyjmij do wiadomosci, ze ludzie potrafia sobie radzic bez "socjalistycznej" opieki panstwa. W Polsce jeszcze ciagle panuje "mi sie nalezy". A I tez placimy skladki zdrowotne czy emerytalne. Odpowiedz Link Zgłoś
budyniowatowe Re: A 60 dni zwolniena na chore dziecko? 27.11.14, 19:02 black_halo napisała: > > Na zachodzie jest tysionc pincet ulatwien dla rodzicow, w tym i np. krotkotermi > nowy urlop na opieke na dzieckiem (do dwoch tygodni na jeden raz), dlugotermino > wy (nawet rok), na opieke paliatywna nad osoba terminalnie chora (nie musi byc > nawet czlonek bliskiej rodziny). Wszystko platne z budzetu panstwa. Co tam, jes > t nawet dostepna roczna przerwa w pracy (mozna tez rozlozyc/przejsc na 4/5 etat > u przez 5 lat w ciagu calej kariery zawodowej). Czy mozesz napisac na ktorym zachodzie, bo na moim takich luksusow nie ma > Odpowiedz Link Zgłoś
lafiorka2 Re: A 60 dni zwolniena na chore dziecko? 27.11.14, 12:49 k.. nie miałam pojęcia, że takie cos istnieje,al poprzedniemu pracodawcy bym to zafundowała Odpowiedz Link Zgłoś
october.fest Re: A 60 dni zwolniena na chore dziecko? 27.11.14, 13:36 Ja pi...le, nie znosze takich tekstów: nierób, wyliczanie chorobowego, opieki, urlopu - to już jest szczyt, płace składki do ZUS urlop wypracowuję, jak każdy inny pracownik. To mam teraz żalić się tutaj, że dzisiajsze młode matki siedza sobie rok na macierzyńskim a ja byłam tylko 16 i 18 miesięcy?? Albo że za zwolnienie w ciązy dostają wyższe wynagrodzenie, a mnie potrącali? Cóż to ma teraz do rzeczy. Jak strasznie innych boli stan budżetu naszego państwa, a kasa ucieka gdzie indziej. Odpowiedz Link Zgłoś
inguszetia_2006 Re: A 60 dni zwolniena na chore dziecko? 27.11.14, 14:18 gaskama napisała: Syn ma 12 lat i w ciągu tych 12 laty wykorzystałam łącznie 11 dni na opiekę. Mimo, że syn notorycznie chorował. Posiłkowałam się urlopami, babciami, nadgodzinami, mężem i przede wszystkim oddawałam prawie połowę pensji niani, by siedziała w domu z chorym dzieckiem. Witam Ok. Jesteś stachanowcem. W podziękowaniu od Partii i Narodu - goździk! Pzdr. Ing Odpowiedz Link Zgłoś
october.fest Re: A 60 dni zwolniena na chore dziecko? 27.11.14, 14:55 dobre, buhahaha Odpowiedz Link Zgłoś
zazou1980 Re: A 60 dni zwolniena na chore dziecko? 27.11.14, 14:51 Nie wiem jak jest w innych krajach, ale tu w Polsce ja korzystam ze zwolnienia jak potrzebuje. W pierwszm roku zycia corki wykorzystalam cala pule z tych 60-ciu dni, bylo to raptem 2-mce, bo wypisane pod rzad, potem poszlam na urlop bezplatny. Lekarka nie chciala wypisac, zaswiadczenia, ze mloda nadaje sie do zlobka, a bez tego nie chcieli jej tam przyjac. W kolejnych latach chorowala coraz mniej, w tym roku bedzie to jakies 7 dni lacznie... Odpowiedz Link Zgłoś
lily-evans01 No LOL 27.11.14, 15:43 Matki okradają zus biorąc 60 dni zwolnienia na dziecko z katarem (w Twojej interpretacji), Ty natomiast okradasz pracodawcę, siedząc w czasie pracy na forum i płodząc dyrdymały od mniej więcej 15 . Jak widzisz, też przyczyniasz się do zubożenia państwa i nawet obniżenia PKB, a to chyba jeszcze gorsze dla naszej gospodarki niż wypłaty zgodnych z prawem świadczeń przez zus . Odpowiedz Link Zgłoś
bbuziaczekk Re: A 60 dni zwolniena na chore dziecko? 27.11.14, 17:52 Wlasnie jestem po całym miesiącu opieki na dziecko 4 letnie które zlamalo reke i miało cala w gipsie od dolu do góry. Kiedys wcześniej miałam tydzień opieki kiedy dziec miał ospe i ponad 40 goraczki. Opiekunka bierze więcej niż ja zarabiam. Pojde siedzieć ? bo jestem nierob ? Osobiscie wisi mi to czy ty bierzesz opieke, urlop czy nianie. Wiec niech tobie wisi co kto inny bierze. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: A 60 dni zwolniena na chore dziecko? 27.11.14, 22:48 Taaak, juz to widze jak zostawiam moje goraczkujace 39-40 stopni dziecko niani. Juz widze jak powierzam babie z łapanki opieke nad chorym dzieckiem, pozwalam by dawkowała mu leki. Juz widze jak dziecko pociesza w chorobie obca mu osoba. Nic dziwnego, ze Europa wymiera. Juz wolałabym byc chorujacym dzieckiem w kraju islamskim, bo byłabym z mama, niz w nowoczesnej europie. Odpowiedz Link Zgłoś
naturella Re: A 60 dni zwolniena na chore dziecko? 28.11.14, 10:27 A dlaczego z łapanki? Skoro wiadomo, że dziecko chorujące, to może warto wcześniej przemyśleć sytuacje z opieką. Nigdy nie zostawiłam dziecka z przypadkową nianią z agencji - zawsze była to niania stała (która np. opiekowała się młodszym dzieckiem), poza tym jak dziecko gorączkowało (zdarzało się to rzadko) to brałam urlop. Zresztą przez pierwsze dni każdej poważnej choroby brałam urlop, żeby załatwić lekarza z dzieckiem i je podkurować. Odpowiedz Link Zgłoś
october.fest Re: A 60 dni zwolniena na chore dziecko? 28.11.14, 11:30 Urlop moja droga to jest wypoczynkowy, chyba że dla poratowania zdrowia (patrz: nauczyciele i urzednicy sc). Nie widze związku wypoczynku z opieką nad chorym dzieckiem. I przestańcie rozliczać matki z tych "katarów" ich dzieci, lekarz decyduje, czy w konkretnym przypadku wypisać opiekę. Odpowiedz Link Zgłoś
wuika Re: A 60 dni zwolniena na chore dziecko? 28.11.14, 12:08 I po dwóch - trzech chorobach w ciągu roku nie masz jak wyjechać na urlop, bo kilka dni trzeba zostawić na jakieś zupełnie nieprzewidywalne sytuacje. Jak potem jechałaś na wakacje? Na zwolnieniu, czy wcale? Odpowiedz Link Zgłoś
naturella Re: A 60 dni zwolniena na chore dziecko? 28.11.14, 12:37 Urlopu jest 26 dni rocznie. Plus dwa dni na opiekę nad dzieckiem, co daje łącznie dni 28. Urlop w wakacje to 10 dni, zostaje więc 18 dni, zważywszy, że na każdą chorobę brałam 1-2 dni, to chorób mogłam obskoczyć aż 9, drugie tyle mógł mąż. Nie zdarzyło się, nawet w okresie najgorszych chorób (córka w trzylatkach, syn w pięciolatkach), żeby było ich aż tyle. Zresztą, żeby mieć wsparcie w okresie chorobowym sprzedaliśmy mieszkanie w Warszawie i przeprowadziliśmy się pod Warszawę, żeby mieć opcję skorzystania z pomocy teściów (zdarzało się, że ani ja, ani mąż nie mogliśmy wziąć urlopu, a dziecko w nocy zaczynało mieć katar i kaszel). Sprzedaż i kupno mieszkania nie było sprawą łatwą, trwało to półtora roku i było pełne nerwów, ale trudno, dzięki temu nigdy nie musiałam wysyłać dziecka z katarem do przedszkola. Słuchajcie, syty głodnego nie zrozumie, i to, co piszecie o braniu zwolnień na dziecko to dla mnie naprawdę kompletnie nie mój świat - dlatego właśnie, że nie pracuję w takim systemie, żebym mogła sobie w każdej chwili iść na zwolnienie. Muszę mieć zastępstwo, muszę wcześniej pozałatwiać masę spraw, a kolejna rzecz, przyjmowano mnie do tej pracy jako matkę dwojga malutkich dzieci, wprost po moim urlopie wychowawczym. Nie chciałam tego kredytu zaufania nigdy nadszarpnąć, poza tym w trakcie 5 lat mojej pracy bardzo zmieniały się okoliczności, i tak naprawdę byłoby duże ryzyko, że mogłabym zostać bez pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
october.fest Re: A 60 dni zwolniena na chore dziecko? 28.11.14, 12:45 Szanuje Twoje poglądy, jednak nazywanie matki/ojca chorego dziecka na opiece nierobem to bezmyślnośc i nadużycie. Odpowiedz Link Zgłoś
naturella Re: A 60 dni zwolniena na chore dziecko? 28.11.14, 13:09 A ja gdzieś tak napisałam? Odpowiedz Link Zgłoś
october.fest Re: A 60 dni zwolniena na chore dziecko? 28.11.14, 13:15 Nie napisałaś, to było autorki nie rozumiem tylko w imię czego nie korzystać z opieki nad chorym dzieckiem, jeżeli jest zasadne. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: A 60 dni zwolniena na chore dziecko? 28.11.14, 12:48 W co drugim wątku narzekasz na skutki przeprowadzki pod miasto - dojazdy, płatne niepubliczne przedszkole, koszty opiekunki. Odpowiedz Link Zgłoś
october.fest Re: A 60 dni zwolniena na chore dziecko? 28.11.14, 12:57 Ale prosze Cię, nie każdy ma mozliwości - finansowe, logistyczne itd., żeby sie przeprowadzić w imię nie korzystania z uzasadnionej opieki. A co jeżeli dziadkowie nie chcą się zająć wnukiem - chorym czy zdrowym, jak było w moim przypadku? Zaraz napiszecie - przeciez mają prawo, swoje dzieci odchowali. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: A 60 dni zwolniena na chore dziecko? 28.11.14, 13:02 Hehehhe, no patrz, to zupełnie jak u mnie. Moja mama nie żyje, a ojciec zostawał ze starszym wnukiem na 1 dzień i to z fochem, że on może np. od 10 do 14, a potem jest umówiony. Przy pełnym etacie opieka 10-14 była mi doskonale zbędna i nie załatwiała niczego. Przy młodszej, która chorowała zdecydowanie mniej, zostawał głównie mój partner + babcia córki, ale ona też na 1-2 dni, bo kondycyjnie nie dałaby rady dłużej. Odpowiedz Link Zgłoś
naturella Re: A 60 dni zwolniena na chore dziecko? 28.11.14, 13:14 Ale Ty to do mnie piszesz? Koszty opiekunki akurat są niższe niż w Warszawie, a z przedszkolem też było lepiej - w Warszawie musieliśmy wozić syna dwie dzielnice dalej (ok. 12 km), bo się nie dostał do żadnego przedszkola w naszej dzielnicy. Czasem, owszem, wolałabym mieszkać w Warszawie, nie musieć samej odśnieżać, wracać z pracy w ciągu pół godziny - ale potem zdaję sobie sprawę z tego, że jednak dziadkowie nadal bywają potrzebni, poza tym, żeby wracać z pracy w ciągu pół godziny to musiałabym mieć mieszkanie w Śródmieściu i kredyt w wysokości mojej pensji Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: A 60 dni zwolniena na chore dziecko? 28.11.14, 13:10 naturella napisała: > Urlop w wakacje to 10 dni, zostaje więc 18 dni, a jak organizowałaś opiekę dla dzieci na pozostałe 50 dni wakacji ? i 10 dni ferii zimowych ? Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: A 60 dni zwolniena na chore dziecko? 28.11.14, 13:11 Hehehhe, jakże celne pytanie. Odpowiedz Link Zgłoś
naturella Re: A 60 dni zwolniena na chore dziecko? 28.11.14, 13:16 Moja mama - 300 mieszkająca 300 km dalej brała dzieci zawsze na dwa tygodnie wakacji, tydzień drudzy dziadkowie, tydzień siostra męża, półkolonie, niania. Ogromny koszt w sumie, co roku mnie to przeraża, ale zawsze to mniejszy koszt niż bycie bez jednej pensji, a druga rzecz, u mnie w pracy tak czy siak nie ma mowy o urlopie dłuższym w wakacje niż dwutygodniowy - pozostałe osoby też chcą mieć urlop w końcu. Odpowiedz Link Zgłoś
october.fest Re: A 60 dni zwolniena na chore dziecko? 28.11.14, 13:24 a u mnie nikt nie brał dzieci, tym bardziej chorych. Jedna z niań najmłodszego uciekła w popłochu, gdy ten był w szpitalu na zapalenie płuc ponad 3 tygodnie, a ja próbowałam jej wyjaśnić działanie nebulizatora. Więc dziękuję za pozostawianie dziecka z obcą osobą, przy której zagrożone jest jego życie, bo nie tylko zdrowie. Mam to szczęście, że w fabryce może się nie cieszyli, ale akceptowali opiekę nad chorym dzieckiem i nie był to powód do wyrzutów. Jednakże nie czułam się z tego powodu nierobem czy kombinatorem. Odpowiedz Link Zgłoś
naturella Re: A 60 dni zwolniena na chore dziecko? 28.11.14, 13:37 Ja mam to szczęście, że moja teściowa jest byłą pielęgniarką, która pracowała w domu małego dziecka. Więc tak naprawdę to ona mogła mi doradzać w chorobach dzieci, a nie ja jej. Jak mój syn miał zapalenie oskrzeli w trzylatkach, niani córka była chora i w szpitalu, a my byliśmy w sytuacji podbramkowej w pracy (mąż zaczął nową pracę, której szukał pół roku), u mnie zmienił się szef, to zawieźliśmy syna do teściowej na tydzień. Pewnie, że straszliwie mi było przykro i źle, płakałam co wieczór i miałam totalne poczucie bezsensu, ale mały nie tęsknił, bo pobyt u babci był atrakcją (kot, pies), a teściowa zajmowała się nim bardzo fachowo, łącznie z kilkoma inhalacjami dziennie itp. Więc tak, jak pisałam, mam w tym przypadku szczęście I jeszcze wyjaśnię - nie uważam osób korzystających ze zwolnień za nierobów, nigdy tak nie napisałam. Zazdroszczę, że mogą, może tak to podsumuję. Odpowiedz Link Zgłoś
wuika Re: A 60 dni zwolniena na chore dziecko? 28.11.14, 14:32 Jak będziesz łamać nogę, to też najpierw załatwisz sobie zastępstwo? Poza tym - skoro i tak Cię nie ma, to co za różnica dla organizacji pracy, z jakiego powodu Cię nie ma? Czy weźmiesz ZLA na 2 dni choroby, czy urlop na 2 dni chęci spędzenia urlopu z chorym dzieckiem? Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: A 60 dni zwolniena na chore dziecko? 28.11.14, 12:37 Taa... wykorzystywać urlop na opiekę nad chorym dzieckiem przedszkolnym, mając jednoczesnie szkolne (ferie jedne, ferie wiosenne, święta + do 6 stycznia wolne), 2 miesiące wakacji) na stanie - boski pomysł. Odpowiedz Link Zgłoś
kleo881 Re: A 60 dni zwolniena na chore dziecko? 28.11.14, 13:29 Widocznie tak Ci bylo wygodniej. Zaplacic niani i miec w dupie 'zagilonego bachora'. A to ze niektore matki chca, badz nie maja innego wyboru i same opiekuja sie dzieckiem podczas choroby, to ich wybor i nic Ci do tego. Na skladki chorobowe pracujacy placa z wlasnej pensji wiec gdzie problem? I co maja dzieci niepelnosprawne do tego? Kazdy kto pracuje i odprowadza skladki ma prawo do okreslonej ilosci dni urlopu, zwolnienia i to jego prawo! Tak samo to ile z tych 'przywilejow' wykorzysta. Sa tacy, ze wykorzystuja wszytsko, a sa tacy ze wykorzystuja kila badz kilkanascie dni/ Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: A 60 dni zwolniena na chore dziecko? 28.11.14, 13:35 to jest troszkę tak jakby miec do ludzi pretensje, ze się leczą na NFZ mamy takie a nie inne przywileje, prawa w związku z opłacaniem składek i z tego korzystamy niektorzy bardziej, niektórzy mniej, niektórzy nie muszą i o ile nie ma w tym naciagania, oszustwa etc to w czym problem? opłacamy składki i mamy za to gwarantowane pewne świadczenia ( jak w kazdym innym ubezpieczeniu) Odpowiedz Link Zgłoś
october.fest Re: A 60 dni zwolniena na chore dziecko? 28.11.14, 13:55 o i mądrze, i politycznie ja poza rodzinnym dwa razy do roku (ze sobą, ze specjalistów nie muszę na szczęście korzystać), dla młodych skierowanie do chirurga, alergologa czy sportowego (nie wiem czy teraz trzeba). Kiedyś było więcej, bo pulmunolog, laryngolog jeszcze czy ortopeda. I mam miec za złe komuś, kto musi korzystać z diabetologa, kardiologa czy gastroenterologa, co mu się nalezy jak psu buda za płacenie składek. Odpowiedz Link Zgłoś