echtom Czytając niektóre wpisy 27.11.14, 14:17 cieszę się, że są jeszcze ludzie, którzy podejmują z powołania niskopłatne prace - choć zdaniem niektórych inżynierków byli po prostu za głupi, by skończyć "prawdziwe" studia Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Czytając niektóre wpisy 27.11.14, 14:26 Chyba chciałaś napisać niskoprestiżowe. Tak mi się wydaje, że niejeden właściciel budki warzywnej na osiedlowym bazarku czy pani "poprawki krawieckie" zarabiają lepiej niż urzędnik w samorządzie, bibliotekarz czy pracownik muzeum. Odpowiedz Link Zgłoś
najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: Czytając niektóre wpisy 27.11.14, 14:38 echtom napisała: > cieszę się, że są jeszcze ludzie, którzy podejmują z powołania niskopłatne prac > e A Ty jaką nisko płatną pracę wykonujesz z powołania? A tak naprawdę to niektórzy ludzie obijają sobie plecy pejczami z powołania. Nisko płatne prace wykonują Ci co się do niczego innego nie nadają. I powołanie nie ma tu nic do rzeczy. > choć zdaniem niektórych inżynierków Wypadałoby okazać trochę szacunku ludziom dzięki, którym żyjesz z każdym rokiem dłużej, masz co jeść czy możesz pogadać na skype z potomstwem wykonującym "z powołania niskopłatne prace" na wyspach > byli po prostu za głupi, by skończyć "prawdziwe" > studia Ale to Bóg ich takimi stworzył, nie "inzynierkowie", droga córko. W złym kierunku kierujesz swoje żale.... Ksiadz Anatool Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Czytając niektóre wpisy 27.11.14, 14:51 Ty akurat jesteś zwykłym inżynierkiem na budowie czy w fabryce, który nie wynalazł skype'a ani nie przedłużył niczyjego życia, więc nie rozumiem, z jakiej racji szacunek. A co do kasy - zwykły kopacz z europejskiej ligi czy gwiazdka popu zarabiają pieniądze, jakich nigdy nie zobaczysz, więc nie ma się czym podniecać. A podejrzewam, że nie musieli do tego kończyć technicznych studiów. Odpowiedz Link Zgłoś
najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: Czytając niektóre wpisy 27.11.14, 15:10 echtom napisała: > Ty akurat jesteś zwykłym inżynierkiem na budowie czy w fabryce, który nie wynal > azł skype'a ani nie przedłużył niczyjego życia, Zasadniczo nie rozmawiamy o mnie, Tylko o wszystkich "inżynierkach", o których wyrażasz się z taką pogardą, ponieważ zapewne nie byłaś w stanie opanować równania kwadratowego na etapie szkoły średniej. Natomiast gdybyśmy jakimś przypadkiem rozmawiali o mnie, to musiałbym Ci uzmysłowić, że mam głęboko sama dobrze wiesz gdzie Twój szacunek razem z Twoją opinią na mój temat. > więc nie rozumiem, z jakiej racji szacunek. Jestem przekonany, że nie jest to jedyna rzecz, której nie jesteś w stanie objąć swoim rozumkiem. Myślę, że nawet zdążyłaś się do tego przyzwyczaić, ale pogodzenie przychodzi widać ciężej... Ksiadz Anatool Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Czytając niektóre wpisy 27.11.14, 15:34 > to musiałbym Ci uzmysłowić, że mam głęboko sama dobrze wiesz gdzie Twój szacunek razem z Twoją opinią na mój temat. Zapewne tam, gdzie ja Twój. Ponieważ nie znajduję w Twoich postach żadnych konkretów, tylko inwektywy i przechwałki, pozwolę sobie pozostać sceptyczną wobec Twoich wiekopomnych dokonań dla rozwoju cywilizacji. Zamiast hejtować na forum, idź lepiej pilnować pogardzanych roboli na ciężkich maszynach, żebyś nie beknął za wypadek. Odpowiedz Link Zgłoś
najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: Czytając niektóre wpisy 27.11.14, 15:45 echtom napisała: > > to musiałbym Ci uzmysłowić, że mam głęboko sama dobrze wiesz gdzie Twój s > zacunek razem z Twoją opinią na mój temat. > > Zapewne tam, gdzie ja Twój. Ponieważ nie znajduję w Twoich postach żadnych konk > retów, W dobrych szkołach wyższych uczą, że trzeba dostosowywać język do warunków intelektualnych rozmówcy, żeby udało się ustanowić jakąś tam komunikację. Będąc świadomym, że rozmawiam z kimś, którego życiem kierują wolne terminy u stolarza przygotowałem wersję konkretów specjalnie dla Ciebie: "Zawsze warto się uczyć, zwłaszcza za młodu, ponieważ droga w dół jest banalna i można ją obrać zawsze. Natomiast droga w górę może być trudniejsza, albo też zupełnie niemożliwa." Ksiadz Anatol Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: Czytając niektóre wpisy 28.11.14, 07:53 W ostatanim zdaniu cytatu jest blad interpunkcyjny. Odpowiedz Link Zgłoś
najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: Czytając niektóre wpisy 28.11.14, 09:14 annajustyna napisała: > W ostatanim zdaniu cytatu jest blad interpunkcyjny. Przepraszam bardzo, z nauk tzw. humanistycznych nigdy nie byłem prymasem. Ksiadz Anatoool Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Czytając niektóre wpisy 28.11.14, 16:31 > Będąc świadomym, że rozmawiam z kimś, którego życiem kierują wolne terminy u stolarza... hehehe Odpowiedz Link Zgłoś
mamameg Re: Czytając niektóre wpisy 27.11.14, 21:47 Ty akurat jesteś zwykłym inżynierkiem na budowie czy w fabryce, który nie wynal > azł skype'a ani nie przedłużył niczyjego życia, więc nie rozumiem, z jakiej rac > ji szacunek. Przede wszystkim ktoś kto dobrze zarabia i mu się wiedzie w życiu nie musi siedzieć na ematce i wylewać frustracji i przekonywać, że jest lepszy od sprzątaczki czy robotnika(nawiasem mówiąc nawet za milion lat nie osiągnąłby klasy i kultury mojej przyjaciółki po zawodówce). Odpowiedz Link Zgłoś
yuka12 Re: Gdy wasze dziecko nie będzie chciało iść na s 27.11.14, 14:28 Oczywiscie chcialabym, zeby moje dzieci sie ksztalcily dalej, ale widze, ze nie bardzo pala sie do systematycznej nauki i bardziej interesuja ich rzeczy praktyczne. W sumie chyba najlepiej, jak znajda sobie zawod, ktory chcieliby wykonywac i w kierunku ktorego czuja pasje. Czy beda go wykonywac po studiach czy po zawodowce, nie ma dla mnie roznicy, wazne by wykonywaly go dobrze i z checia. Odpowiedz Link Zgłoś
ira_07 Re: Gdy wasze dziecko nie będzie chciało iść na s 27.11.14, 21:09 Wątek pełen stereotypów. I oczywiście humanistyczno-techniczna nawalanka Oczywiście przeciwstawienie studenta-pijusa z pracowitym absolwentem zawodówki z konkretnym fachem (a bezrobocie wśród absolwentów uczelni wyższych wciąż jest najniższe w porównaniu z innymi). I "na studia zawsze jest czas" - no na pewno przy dzieciach i pracy na etat. I na konferencje czas jeździć, w kołach naukowych się udzielać, na Erasmusa jechać... Ale zgodzę się, świat nie jest czarno-biały. Nie można powiedzieć co lepsze, bo to zależy od człowieka, jego zdolności, priorytetów. W mojej rodzinie od strony mamy studiuje się od pokoleń. Moja siostra pierwsza się wyłamała - nie poszła na studia. Ma dobry zawód, ciekawy, nieźle płatny (choć zależy gdzie trafi, ale baaardzo łatwo dorobić), świat stoi przed nią otworem - żeby pracować w zawodzie nie musi perfekcyjnie znać języków, angielski w branży wystarczy. Ale ja mam większą wiedzę o świecie, dużo większą. I nie chodzi mi wcale o wiedzę szkolną, ale np. o to co różni Obamę od Romneya, czym różnią się programy polskich partii. Jej to zwisa. Nie żałuję, że poszłam na studia, bo to co mam po nich w głowie - to moje. Dla mnie studia to nie zawodówka, wiec jak czytam o studiach co nie dają zawodu, to nie mam ochoty nawet dyskutować. Dla mnie były wartościowe i wiele mnie nauczyły. Z kolei u rodziców odwrotnie - mój tata nie ma studiów, a moja mama była inżynierem. Ale on ma większą ciekawość świata, jak ogląda TV to raczej Science czy Discovery. Nie mówię, że moja mama to tylko seriale brazylijskie, ale na pewno mój tata ma więcej zainteresowań niż miała mama. No i o z tego wynika? Ja zdecydowanie byłabym za tym żeby dziecko szybko zdobyło konkretny zaw > ód, i poczuło smak pracy i dorosłego życia Nie mam jeszcze dzieci. Ale chciałabym, żeby miało w życiu czas, kiedy będzie mogło na spokojnie rozwinąć zainteresowania, poznać ciekawych ludzi, poznać samego siebie. Smak pracy dobrze poczuje, jak będzie zyło w Polsce do popracuje do osiemdziesiątki. Odpowiedz Link Zgłoś
mamameg Re: Gdy wasze dziecko nie będzie chciało iść na s 27.11.14, 21:55 Z kolei u rodziców odwrotnie - mój tata nie ma studiów, a moja mama była inżyni > erem. Ale on ma większą ciekawość świata, jak ogląda TV to raczej Science czy D > iscovery. Nie mówię, że moja mama to tylko seriale brazylijskie, ale na pewno m > ój tata ma więcej zainteresowań niż miała mama. No i o z tego wynika? To, że mama się dowiedziała pewnych rzeczy na studiach a tata się dopiero uczy? A tak serio to myślę, że duża część mężczyzn lubi konkretne wiadomości od fikcji i ogląda te i podobne programy(takie mam obserwacje), natomiast kobiety wolą filmy czy seriale- ale czy to znaczy, że ich zainteresowania są gorsze i można uważać, że ich nie mają, jak to trochę wynika z twojego postu? Odpowiedz Link Zgłoś
ira_07 Re: Gdy wasze dziecko nie będzie chciało iść na s 28.11.14, 19:42 > To, że mama się dowiedziała pewnych rzeczy na studiach a tata się dopiero uczy? Ale naciągasz "Tata dopiero się uczy"? I tak od nastu lat się uczy oglądając sobie Science? Nie, ogląda, bo go wiele rzeczy bardzo interesuje: kosmos, inżynieria budowlana, ale też historia. I myślisz, że technika nie poszła do przodu przez 30 lat, że mama się dowiedziała wszystkiego na studiach? Zresztą moja mama po "moim" macierzyńskim przeszła do działu niezwiązanego z techniką. W zawodzie pracowała jakieś 10 lat, do mojego urodzenia. To, że się techniką czy niczym innym specjalnie nie pasjonowała, to nie dlatego, że się kiedyś nauczyła jak w ziemi wiercić ale czy to znaczy, że ich zainteresowania są gorsze i można > uważać, że ich nie mają, jak to trochę wynika z twojego postu? Nie. Ja podałam tylko przykład, że niekoniecznie człowiek po studiach jest bardziej ciekawy i mądrzejszy świata niż technik. Podałam też przykład mój i siostry, gdzie jest odwrotnie. Bo to niczego nie dowodzi, po prostu. Są kraje wysoko rozwinięte, gdzie studiuje mniejszy niż w Polsce odsetek społeczeństwa i co? Czy to oznacza, że tam większość ludzi to tylko potrafi stukać młotkiem? Zresztą, chciałabym, żeby moje dziecko poszło na studia, bo to według mnie wzbogacające doświadczenie, ale nie będę darła szat i łkała, jak nie pójdzie, bo nie będę uważała, że to oznacza, iż dziecko nie ma zainteresowań. Odpowiedz Link Zgłoś
mamameg Re: Gdy wasze dziecko nie będzie chciało iść na s 29.11.14, 19:08 > Nie. Ja podałam tylko przykład, że niekoniecznie człowiek po studiach jest bard > ziej ciekawy i mądrzejszy świata niż technik. Podałam też przykład mój i siostr > y, gdzie jest odwrotnie. Bo to niczego nie dowodzi, po prostu. Są kraje wysoko > rozwinięte, gdzie studiuje mniejszy niż w Polsce odsetek społeczeństwa i co? Cz > y to oznacza, że tam większość ludzi to tylko potrafi stukać młotkiem? > A z tym się jak najbardziej zgadzam, mam baaardzo różnych znajomych i przyjaciół o różnym wykształceniu, od zawodówki po doktorat i mam takie same spostrzeżenia. Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: Gdy wasze dziecko nie będzie chciało iść na s 30.11.14, 11:58 W niektorych krajach to absolwenci uczelni nawet "stukac mlotkem" nie umieja . Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Gdy wasze dziecko nie będzie chciało iść na s 30.11.14, 12:27 Absolwent uczelni podjął pracę w markecie i pierwszego dnia kierownik mówi: - Weź miotłę i pozamiataj tu trochę. - Ależ proszę pana, ja skończyłem SGH! - A, przepraszam, nie wiedziałem. Więc tak: to jest miotła, a tak się zamiata. Odpowiedz Link Zgłoś
7dosia Re: Gdy wasze dziecko nie będzie chciało iść na s 28.11.14, 21:27 ira_07 napisała: > Nie mam jeszcze dzieci. Ale chciałabym, żeby miało w życiu czas, kiedy będzie m > ogło na spokojnie rozwinąć zainteresowania, poznać ciekawych ludzi, poznać same > go siebie. Smak pracy dobrze poczuje, jak będzie zyło w Polsce do popracuje do > osiemdziesiątki. Oj, nie sądzę, że będzie zdolne pracować tak długo. Biorąc pod uwagę dostęp do opieki zdrowotnej w Polsce, klimat i inne czynniki, już po sześćdziesiątce będzie ledwo zipać Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Gdy wasze dziecko nie będzie chciało iść na s 28.11.14, 21:32 To i tak 40 lat pracy Niech do tych 25-26 łyknie trochę beztroskiej młodości. Wiem po sobie, że to ładuje akumulatory na następne dziesiątki lat. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Gdy wasze dziecko nie będzie chciało iść na s 27.11.14, 21:57 Ależ się obśmiałam, gdy w pracy czytałam ten wątek Najbardziej bawią mnie odpowiedzi mamusiek posiadających kilkuletnie dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
kernel.panic Re: Gdy wasze dziecko nie będzie chciało iść na s 27.11.14, 22:58 Nie wierzę, że te farmazony zapodają ematki, które praktycznie wszystkie studiowały. Bo teraz te studia takie słabe. Tylko ciekawe, że do wielu prac w Bulandii trzeba mieć "wyższe" i tu się już żadna nie zająknie, że choćby ta socjologia wtedy potrzebna. No ale dziecko ematki to albo artysta-fryzjer/płytkarz, albo pełen sukcesów prawnik z wyższym. Tradycyjnie najbardziej podobają mi się posty Triss i Arweny. Co za baby. Jakby to powiedziała Triss, czytam to, co hejtuję, żeby wiedzieć, o co chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
judytak Re: Gdy wasze dziecko nie będzie chciało iść na s 28.11.14, 10:51 mam parcie na to, zeby się uczyło do takiego poziomu, na jaki mu zdolności pozwalają studiować jest po prostu fajnie, dużo mozna się nauczyć, zdobyć ogłady kontakty, styl (disclaimer: pod warunkiem, że nie są za trudne dla danego osobnika, I uczy się tego, na co ma ochotę) (disclaimer 2: tego wszystkiego można zdobyć też inaczej, ale jest to trudne I rzadkie) wszystkie statystyki pokazują jasno, że im ktoś bardziej wykształcony, tym mniejsza jest szansa, że zostanie bezrobotnym - z prostego rachunku wynika, że wolę dziecko utzrymywać przez kilka lat w młodości, niż przez całe życie później (I nie mówię tu o obowiązku prawnym, tylko o życiu) nic złego nie wiedzę w tym, jeśli ktoś skończy orientalistykę (jako przykład komletnie nieżyciowej filologii), bo to lubi, a potem zrobi kurs spawacza I się zatrudni na budowie (zawsze będzie miał wieksze szanse na jakiś awans, kontrakt w Dubaju, etc., niż drugi spawacz po zawodówce) nic złego też nie widzę w tym, jesli ktoś skończy tę orientalistykę, bo lubi, a potem bedzie zarabiać w shared service center jako księgowy z językiem arabskim czy innym wschodnim jeśli młody człowiek zapisuje się na studia I tylko baluje wykorzystując rodziców, to robiłby dokładnie to samo tez jakby na studia się nie zapisywał, więc te argumenty nic do rzeczy nie mają oczywiście nie ma nic złego też w tym, żeby dziecko najpierw zrobiło kurs spawacza, zatrudniło się na budowie, a dopiero potem poszło na studia, ale uważam za swój obowiazek uswiadomić wtedy młodego człowieka, jakie są trudności związane z takim wyborem aaa, I oczywiście nie bedę pchać na studia dziecko, jeśli ledwo się przez mature przeszło, bo I po co pozdrawiam Judyta Odpowiedz Link Zgłoś
ta_karola Re: Gdy wasze dziecko nie będzie chciało iść na s 28.11.14, 11:07 Dla mnie najważniejsze jest, żeby w przyszłości moje dziecko robiło to co lubi wręcz kocha i mogło się utrzymać na poziomie, chyba że sam będzie wolał kasę i prestiż od satysfakcji. To jego wybór. Odpowiedz Link Zgłoś
pole_koniczyny Re: Gdy wasze dziecko nie będzie chciało iść na s 28.11.14, 11:32 "Ja zdecydowanie byłabym za tym żeby dziecko szybko zdobyło konkretny zawód, i poczuło smak pracy i dorosłego życia, a potem na studia zawsze jest czas. " A ja zdecydowanie byłabym za tym, żeby dziecko skończyło szybko studia licencjackie i miało dyplom w ręku, a potem na zdobycie konkretnego zawodu zawsze jest czas. Na krok w tył i plan B zawsze jest czas. Powrót na studia, gdy ma się już na głowie zawodową pracę i życie rodzinne często okazuje się niemożliwe. Smak pracy i dorosłego życia może zaczynać czuć stopniowo - zacząć od pracy wakacyjnej, a potem dorywczej w ciągu roku akademickiego. Odpowiedz Link Zgłoś
loola_kr Re: Gdy wasze dziecko nie będzie chciało iść na s 28.11.14, 16:37 to będzie dla mnie porażka. Ale trudno, z bólem zaakceptuję. Odpowiedz Link Zgłoś