payroll02
28.11.14, 13:09
Jestem samotna matka, dopiero co po rozstaniu z partnerem. Slubu nie mielismy.
Pojawila sie iskierka nadziei, by wrocic w rodzinne strony, ale zamieszkac moglabym z nowym partnerem. Ze wzgledu na roznice charakterow, nie bardzo chce mieszkac z rodzicami, chociaz mialabym tam gdzie meiszkac, ale wspolna kuchnia/lazienka...
Nowy partner jest rozwodnikiem, ma na stanie dom, ktory próbuje sprzedac razem z byla zona. Aktualnie mieszka w domu swojego ojca (matka umarla kilka mcy temu), dom ma osobne wejscia. Nowy partner ma brata I siostre- siostra jest poszukiwana, gdyz zaginela I slad po niej zaginal. Brat ma swoje zycie, nie przyjezdza w rodzinne strony, chociaz dzieli go jakies 30min drogi.
I teraz......Ojciec umrze, nagle znajdzie sie siotra, brat z siostra beda domagac sie podzialu majatku tego domu, w ktorym teraz mieszka ojciec I partner....I generalnie, my zostaniemy na lodzie, bo albo splacic rodzinke, albo sprzedac 'majatek'.
Czy wg Was wchodzic w ten uklad, czy dac sobie spokoj? Zyc chwila i wracac?
Jest mi ciezko nie majac bliskich wokol mnie, prace mam fajna, w poniedzialek rozmowa w sprawie nowej pracy.