Najpierw przeczytałam to:
wyborcza.pl/1,75475,17057569,Beka_z_Poli_Dwurnik__Raczej_zbiorowa_przemoc.html#CukGW
Potem weszłam na fejsa, czyli na ową bekę, a teraz czytam z czego owa beka się wzięła.
m.wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,106542,16942610,Sniadanie_na_Oranienstrasse__czyli_czemu_Pola_wybiera.html
Płaczę przy każdym zdaniu

"Wkrótce w czeluść naszego poimprezowego rozstroju wjechał lunapark - ogromny talerz kolorowych owoców, śmiejących się do nas szeroko znad białego jak śnieg jogurtu i chrupkiego musli oraz wesoło kręcąca się na nóżce okrągła taca zachwalająca błyszczące, różowe wędliny pachnące ziołami"