Dodaj do ulubionych

pytanie do Steppenwolff 1

13.10.06, 11:37
Hej! mam pytanko. Jakiego języka uczysz? Powiem szczeże, że też przymierzam
się do tłumaczeń. Lepsze to niz szkoła:)Jeśli możesz to napisz jak zaczynałaś.
W znaczeniu czy podpięłaś się do firmy czy indywidualnie założyłaś
dzialalność.Będę wdzięczna za wszystkie informacje. jak nie chcesz pisać na
forum to podaję maila: brynik@wp.pl
Dzięki. I powodzenia!
Obserwuj wątek
    • steppenwolff1 Re: pytanie do Steppenwolff 1 13.10.06, 13:15
      Witam :-)

      napiszę tutaj, może inni też jakoś z tego skorzystają.

      jestem germanistką. Zaczynałam ani nie od podpinania się pod jakąś firmę ani
      nie od zakładania działalności gosp. (dopiero od miesiąca mam swoją, a zaczęłam
      już 3. rok zawodowego tłumaczenia) - rozesłałam chyba z setkę CV, z czasem
      dostawałam coraz większy odzew i coraz więcej zleceń - w ciągu roku bardzo
      ładnie się to rozwinęło. Tłumaczyłam na umowy o dzieło. Ale własna firma, jak
      teraz widzę, to jest bardzo fajna sprawa, tyle że nie ma sensu zakładać jej w
      sytuacji, kiedy nie ma się jeszcze żadnych zleceniodawców. Aha, w międzyczasie
      skończyłam studia podyplomowe z tłumaczeń, bo po studiach miałam w papierach
      tylko "specjalizację nauczycielską". Nauczyłam się na nich trochę - nie robiłam
      tego głównie dla papierka.

      Zlecenia mam głównie przez internet. Nie jestem przysięgłym - nie trzeba nim
      być, żeby mieć naprawdę dużo zleceń. Więc: odwagi!! w tej pracy liczy się
      skrupulatność, wiedza i umiejętności językowe. Żadnych pleców, koneksji, nic -
      jeżeli nie jest ktoś dobry, to rynek go zniweluje. I to mi się w tym zawodzie
      bardzo podoba. Coraz bardziej dojrzewam do tego, żeby zająć się już TYLKO
      tłumaczeniami i pracą naukową (doktorat).

      Warto próbować - ale trzeba też uzbroić się w cierpliwość i nie martwić
      początkowym brakiem zleceń!

      Pozdrawiam
      Anka
      • brynika Re: pytanie do Steppenwolff 1 14.10.06, 13:52
        Ja jestem anglistką:)Skończyłam też biologię i znam naprawdę mnóstwo fachowej
        terminologii zwłaszcza z zakresu biologii molekularnej bo to moja specjalizacja.
        Myślę więc, żeby uderzyć do firm farmaceutycznych i tym podobnych. Powiedz mi co
        właściwie wypisywałas w cv (oczywiście oprócz normalnych informacji)? Pisałaś,
        że docelowo chcesz być tłumaczem czy po prostu szukałaś jakiejkolwiek pracy i
        liczyłaś że ktoś pomysli: o kurcze, germanistów to nie potrzebujemy, ale mam tu
        dokumencik do przetłumaczenia to może podeślę:)Oczywiście to wielkie
        uproszczenieale rozumiesz o co mi chodzi.tak naprawdę to po prostu nie wiem jak
        zacząć. Fajnie, że masz własną firmę. Zazdroszczę. Myślę, że też bym
        zrezygnowała ze szkoły i robiła doktorat. Zawsze chciałam, niestety finanse nie
        pozwalały...Pozdrawiam. A cierpliwości mi nie brak!:)
        • steppenwolff1 Re: pytanie do Steppenwolff 1 14.10.06, 14:22
          rozsyłałam CV i LM po biurach tłumaczeń przede wszystkim. Do firm praktycznie
          nie pisałam...

          a tym masz świetną pozycję wyjściową: takich specjalistów z dobrą znajomością
          języka naprawde się poszukuje, masz świetny atut w ręku do tekstów
          farmaceutycznych, chemicznych, medycznych i pokrewnych...nie marnuj się,
          dziewczyno, w szkole! Nie chodzi o to, że to zła praca - tylko o fakt, że ludzi
          tak dobrze wykształconych w szkołach się nie docenia. Dostają te same pieniądze
          co inni...

          pozdrawiam
          Anka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka