Dwulatek na mrozie

01.12.14, 21:33
Chłopczyk spał u babci, okazało sie, ze wyszedł z domu w nocy, wyszedł i znaleziono go po kilku godzinach.
wiadomosci.onet.pl/krakow/lekarze-walcza-o-zycie-dwulatka-znalezionego-na-mrozie-w-raclawicach/jlbtt
Biedne dziecko. Biedni rodzice sad
    • olikol Re: Dwulatek na mrozie 01.12.14, 21:35
      Biedna babcia. Jak dziecko nie przeżyje to ona pewnie też nie...
    • triss_merigold6 Re: Dwulatek na mrozie 01.12.14, 21:37
      Biedne dziecko, biedni rodzice. Babcia pewnie z tych, co nie potrzebują drzwi zamykac, bo przecież 70 lat nie zamykała i dobrze było.uncertain
      • lafiorka2 Re: Dwulatek na mrozie 01.12.14, 21:38
        jak k... dziecko wyszło niezauwazone???

        2latek?!
        • a1ma Re: Dwulatek na mrozie 01.12.14, 21:39
          Normalnie, wszyscy spali, wstał i wyszedł. Moze ktos zapomniał zamknąć drzwi na klucz.
        • edelstein Re: Dwulatek na mrozie 01.12.14, 21:41
          Spalas przywiazana do 2latka bo ja nie?
          • triss_merigold6 Re: Dwulatek na mrozie 01.12.14, 21:43
            Nie, ale nie zasypiam naćpana lekami czy pijana w trupa więc jeśli dziecko zaczyna się kręcić czy wstaje, to się budzę.
            Ponadto zamykam drzwi do pokoju i wejściowe. Dwulatek wejściowych nie otworzy samodzielnie.
            • a1ma Re: Dwulatek na mrozie 01.12.14, 21:47
              Ja sie nie budze, mimo ze jestem trzeźwa, a z leków używam apapu 2 razy do roku uncertain
              Mozna mi zabrać dziecko, do ktorego śpię przytulona w łóżku (maz czasem nad ranem bierze mała na dół, zebym sie wyspala), a ja nawet nie zauważę. Masakra.
              • triss_merigold6 Re: Dwulatek na mrozie 01.12.14, 21:57
                Niemowlak to co innego. Dwulatek się kręci i budzi bardziej wyraźnie.
                • a1ma Re: Dwulatek na mrozie 01.12.14, 22:09
                  Serio, KAŻDY dwulatek? Nie ma takich, ktore otwierają oczy, wstają i wychodzą?
                  • triss_merigold6 Re: Dwulatek na mrozie 01.12.14, 22:10
                    Nie wiem, sama sprawdzisz na własnym maluchu.
                • ichi51e Re: Dwulatek na mrozie 02.12.14, 07:42
                  Zalezy od dziecka. Moje np spi z nami i oczywiscie poniewaz musi przejsc przez nas to sie budzimy. Zreszta gdzie mialby isc jak wszystko czego moze szukac jest w lozku. Ale np jak polozy sie go wczesniej i pojdziemy ogladac tv to kilka razy wstal i przestraszyl nas smiertelnie wylaniajac sie zaspany z mroku... Jest w tym bardzo cichy i mocno creepy. Zawsze przylazi tam gdzie jestesmyd bo nas szuka - niestety widze ze moglby tez wybic na klatke gdy nas nie bylo nigdzie a drzwi byly otwarte (i np bilo z tamtad swiatlo). Ale znam tez dzieci ktore sie z lozka nie rusza tylko wlaczaja syrene.
            • ginger.ale Re: Dwulatek na mrozie 01.12.14, 21:52
              >Dwulatek wejściowych nie otworzy samodzielnie.

              Może przekręciła tylko dolny zamek, a klucz trzyma z przyzwyczajenie w drzwiach - taką konfigurację mój dwulatek mój jak najbardziej otworzy, jak się okazało na występach gościnnych.. Wyjść nie wyszedł, bo był cały cały czas na oku, ale przekręcić, przekręcił

              mnie budzi "kręcące się" dziecko, ale babcia może mieć już gorszy słuch, głębszy sen, albo chrapać, a dziecko chciało pójść do mamy i wyszło sad
            • lauren6 Re: Dwulatek na mrozie 01.12.14, 22:23
              Oczywiscie, ze otworzy.
            • edelstein Re: Dwulatek na mrozie 01.12.14, 23:14
              Ja nie sypiala z moim dzieckiem,spal zawsze w swoim pokoju i do tej pory nie zawsze uslysze jak wstanie.Taki numeru wkręca brat mojej mamie.Wstal i wyszedl z domu do piaskownicy,a wszyscy spalitongue_out tak,ze ten teges.
              Acha i mój dwulatek potrafil otworzyc drzwi za pomocą klucza.
            • rosapulchra-0 Re: Dwulatek na mrozie 02.12.14, 06:12
              tris, bo innych możliwości już nie ma, tak?
        • asia_i_p Re: Dwulatek na mrozie 02.12.14, 07:59
          W środku nocy zapewne, kiedy babcia już wstała, on też wstał i okazało się, że jednak umie otwierać drzwi.
          Myśmy przy dwulatce zamykali tylko na zasuwkę. Nigdy nie sprawdzałam, czy ona ją potrafi otworzyć.
        • aquella Re: Dwulatek na mrozie 02.12.14, 08:01
          >>jak k... dziecko wyszło niezauwazone???

          tak jak moje w wieku 3lat buchnęło szefowi mojemu podczas wypłaty 50zeta z szuflady ( spacerował sobie po firmie a szef to taki przyszywany "dziadek" dla wszystkich dzieci pracownic był)

          tak jak mojej siostry córka akrobatka wychodziła sama z łóżeczka z barierkami w wieku dwóch lat a ze schodów potrafiła spełznąć tyłem jeszcze zanim nauczyła się chodzić

          ostrożności przy dzieciach małych nigdy nie za wiele i nie można ich umiejętności i pomysłowości ( niestety proporcjonalnych do braku świadomości konsekwencji) nie doceniać
      • a1ma Re: Dwulatek na mrozie 01.12.14, 21:38
        Nie wiadomo, babcia trafiła na oddział psychiatryczny i nie da sie jej przesłuchać. Moze raz nie zamknęła uncertain
        • triss_merigold6 Re: Dwulatek na mrozie 01.12.14, 21:44
          Nie wierzę w to. Naprawdę całkiem sporo ludzi, zwłaszcza starszych i z małych miejscowości nie ma nawyku zamykania drzwi i zabezpieczania okien.
          • maslova Re: Dwulatek na mrozie 01.12.14, 22:38
            Mam inne doświadczenia. Starsi ludzie, których znam, zamykają dom czy mieszkanie na cztery spusty, często boją się zostawić nawet uchylonego okna, mają taki lęk przed złodziejami i bandytami.
            • aneta-skarpeta Re: Dwulatek na mrozie 02.12.14, 09:10
              no u mnie w otoczeniu starsze osoby tez zamykają się na 4 spusty
              nie daj bóg zostawisz lufcik i wyjdziesz to ci opowiedzą jak to złodziej wcisną się przez szparę, na 4 piętrze i okradł
              • annajustyna Re: Dwulatek na mrozie 02.12.14, 16:23
                Nie na czwarte, a osme tongue_out. Moja mama tez mi regularnie takie opowiesci serwuje wink.
          • sanciasancia Re: Dwulatek na mrozie 02.12.14, 03:12
            Wręcz przeciwnie. Zamykają się na cztery spusty, bo się wszystkiego boją.
          • rosapulchra-0 Re: Dwulatek na mrozie 02.12.14, 06:13
            To właśnie starsze osoby są przeczulone na punkcie bezpieczeństwa i zanim idą spać, to po kilka razy sprawdzają, czy drzwi, okna, krany są pozamykane. Znowu innych mierzysz swoją miarką..
            • zebra12 Re: Dwulatek na mrozie 02.12.14, 06:24
              Dawniej nie zamykano. Moja ciotka na wsi to nawet zamka w drzwiach nie miała...
          • semihora Re: Dwulatek na mrozie 02.12.14, 06:52
            Co ty w ogóle piszesz, starsi się zamykają jak w twierdzy.

            A poza tym obyś się nie musiała nigdy przekonać, że Twoje dzieci nie są głupie i potrafią wstać i wyjść same, a za to twoje supermoce są do luftu i żadna czujność nie pomoże.
          • ichi51e Re: Dwulatek na mrozie 02.12.14, 07:45
            Tu sie zgadzam z triss - tak samo jak sa dzieci ciche i glosne tak sa starsi ktorzy zamykaja i tacy ktorxy w zyciu nie zamkneli. Moze babcia nie chciala zeby wracajacy rodzice obudzili dziecko i nie zamknela na klucz specjalnie?
          • wielkafuria Re: Dwulatek na mrozie 03.12.14, 12:30
            to mógł byc przypadek, sama sie kilka razy zdziwiłam, jak wychodząc rano do sklepu drzwi były otwarte. Zawsze zamykam, ale poszłam czyscic kotu kuwete i jakos zapomnialam.
            a raz wychodze sobie w pizamie do kuchni a tam jakas pani, ktorej sie pomyliły adresy i przyniosła cv do firmy obok.
      • lily-evans01 Re: Dwulatek na mrozie 02.12.14, 09:56
        Hm, znam takich ludzi.
        Akurat im nigdy dzieci nigdzie nie wyszły.
        Mojej córce też nigdy nie wpadało do głowy próbować, co można zrobić z drzwiami wyjściowymi.
        Nieszczęśliwy splot okoliczności po prostu...
    • sonia-3 Re: Dwulatek na mrozie 01.12.14, 21:41
      Oby tylko maluch przeżył i wrócił do zdrowia. Trzymam kciuki.
      • pina_colada88 Re: Dwulatek na mrozie 01.12.14, 21:57
        A może to rodzice poprosili by nie zamykać drzwi, żeby nikogo nie budzić jak wrócą?
        • andaba Re: Dwulatek na mrozie 01.12.14, 22:19
          Nigdy w życiu nie wyjmuję klucza z drzwi.

          Z dwulatkami śpię w jednym pokoju, więc pewnie bym sie obudziła, gdyby wstawał, gdyby spał w sąsiednim pokoju - niekoniecznie.

          Moja córka zamknęła się kiedyś w pokoju na klucz - stare drzwi ze starym kluczem, żaden zamek z płaskim kluczykiem, taki staroświecki klucz. Zamknęła się, i nie potrafiła otworzyć. Mąż jej przez drzwi tłumaczył, żeby włożyła w klucz kredkę i przekręciła. A mała cholera zrozumiała i otwarła drzwi, półtora roku miała.
          Tym bardziej otwarłaby drzwi wejściowe i poszła pa pa...Nie znam nikogo, kto wyjmowałby klucz z drzwi...

          Wypadek z gatunku nieprzewidywalnych, współczuje rodzicom i babci.
          • triss_merigold6 Re: Dwulatek na mrozie 01.12.14, 22:21
            Nigdy nie zostawiam klucza w drzwiach.
            • olikol Re: Dwulatek na mrozie 01.12.14, 22:27
              W domu mam standardowe zamki, zawsze klucz jest zostawiany w drzwiach na noc po wcześniejszym zamknięciu ich nim od środka. Tak samo jest w domu rodziców i babci.
              W mieszkaniu w mieście mam w drzwiach dodatkowy górny zamek z wewnętrznym pokrętłem i blokadą. Więc klucz wisi spokojnie na wieszaku a nie w drzwiach.
              Przegadujecie się o pierdoły.
            • lola211 Re: Dwulatek na mrozie 01.12.14, 22:29
              Ja zostawiam, bo mam obawe, ze gdyby cos sie stało i musielibysmy szybko opuscic lokal nie potrafilabym w stresie znalezc kluczy.Pozar np, dym calkowicie by to uniemozliwił.Bylibysmy zamknieci jak w klatce.Ale dziecko nie da rady tych kluczy przekrecic, trzeba uzyc siły i sposobu.
              • a1ma Re: Dwulatek na mrozie 01.12.14, 22:32
                O, wlasnie, tez sie boje uwięzienia w sytuacji, kiedy trzeba szybko sie wydostać, dlatego wyjmowania klucza to nie dla mnie. Ale mam dwa zamki, jeden na tyle wysoko, ze pewnie dopiero siedmiolatek sięgnie.
                • nanuk24 Re: Dwulatek na mrozie 01.12.14, 22:43
                  W ogole nie mam zamka zamykanego na klucz od wewnatrz. Moj dwulatek dosiegnalby bez wysilku. Nigdy jednak nie wykazywal zainteresowania drzwiami.

                  Babci i rodzicom wspolczuje.
                • 3-mamuska Re: Dwulatek na mrozie 01.12.14, 22:43
                  Jesli dziecko spało u babci tylko tej jednej nocy, to obudzony w środku nocy mogl chcieć wrócic do domu.

                  A ja mam zamek zatrzaskowy, i od srodka wcale klucza nie potrzeba, tylko mam taki motylek wystrczy przekręcić, owszem jest blokada ze nie ruszysz tego motylka, ale przekonałam sie ze młody umie odblokować jak mi uciekł z domu, na szczescie w dzien.
                  I słyszałam ze otwarł drzwi wejściowe, a babcia mogła sie nie obudzić, jesli jest nie przyzwyczajona do małego dziecka, często nawet ojcie śpiący w wiernym pokoju nie budzi sie , tylko matka spi czujnie.

                  Mam badzieje ze i dziecku i babci nic nie bedzie.
                  • sarah_black38 Re: Dwulatek na mrozie 01.12.14, 23:00
                    Córka miała pięć lat kiedy podczas mojej drzemki ( może 5, może 10 minut spałam ) na wiosennym słonku w ogródku, wyszła sobie do pobliskiego sklepu żeby gazetki dziecięce pooglądać. Co przeżyłam zanim ją znalazłam to moje, zgon prawie zliczyłam. Od tamtej pory zamykaliśmy bramę wjazdową na posesję na kłódkę.
                    Szkoda dzieciaczka. Trzeba mieć nadzieję, że wyjdzie z tego.
            • tomelanka Re: Dwulatek na mrozie 02.12.14, 09:18
              Też nigdy nie zostawiam kluczy w drzwiach, synek jest kluczomaniakiem i otwiera zamki odkąd skończył półtora roku. Klucz wisi zawsze w jednym miejscu na smyczy na tyle wysoko że nie dosiegnie
            • wielkafuria Re: Dwulatek na mrozie 03.12.14, 12:31
              zawsze zostawiam klucz w drzwiach. dzieki temu podobno z drugiej strony nikt sie nie włamie tongue_out
          • jola-kotka Re: Dwulatek na mrozie 02.12.14, 03:48
            Otwarła co to? Chyba otworzyła.
            • marslo55 Re: Dwulatek na mrozie 02.12.14, 18:50
              Obie formy są poprawne.
    • kkalipso Re: Dwulatek na mrozie 01.12.14, 23:17
      Ja moją zawsze usłyszę choćby nie wiem co ....Około 2 w nocy gada przez sen, czasem nad ranem idzie siku zrobić. W weekendy wstaje pierwsza i czeka aż się obudzimy sama nas nie budzi tylko zajrzy czy jesteśmysmile Zawsze się nas bardzo pilnuje! Mój mąż jak był mały to uciekł z przedszkola i do pracy matki poszedł. Ja w przedszkolu na leżakowaniu zawsze chodziłam szukać starszej siostry.
      • 3-mamuska Re: Dwulatek na mrozie 01.12.14, 23:29
        Mi kiedyś niespełna 2-katek uciekł z posesji u "teściów" przyjechaliśmy w nocy z UK do polski, rano teściowa wyjechała do pracy, nie powiedziała ze zamek bramy jest zepsuty.
        Ja rano w walizkach szukałam ubrań, szczoteczek do zębów a 2 latek z 6 letnia corka wyszli przed dom w piżamach.
        Zaczął kropić drobny deszcz wyszłam zawołać ich do domu, a tu corka mowi ze nie wie gdzie młody, wołamy szukamy patrzę a tam brama uchylona.
        6 domów do trasy szybkiego ruchu.warszawa -Wrocław.
        Na szczescie sąsiadka była przed domem i go zobaczyła zgarnęła z drogi, ja biegiem tez bym go pewnie dogoniła gdybym poszła w odpowiednia strone.
        Nieznane dziecko wiec domyśliła sie ze to nasza zguba bo wiedziała ze mamy przyjechac, teściowa sie chwaliła.
        Gdybym wiedziała ze brama zepsuta , nie puściłabym ich , podwórko bezpiecznie trawa chodnik troche drzewek (choinek) mała piaskownica pies zamknięty w kojcu.
        Gdyby nie brama młody nie zrobiłby sobie krzywdy.
      • wioskowy_glupek Re: Dwulatek na mrozie 01.12.14, 23:32
        Hmmm ale macie od wewnątrz w drzwiach wejściowych klucze ? ja mam pokrętło takie klucz się wsadza z 2 strony a od środka pokrętło. Dziecko w życiu by tego nie przekręciło. Dolny może tak ale górny jest na wysokości 150 cm.
        • ichi51e Re: Dwulatek na mrozie 02.12.14, 07:49
          Tez jestem zaskoczona ile ludzi ma klucze w zamkach a nie zamki.
        • totorotot Re: Dwulatek na mrozie 02.12.14, 08:29
          To dwulatek bierze krzesło.
          • wioskowy_glupek Re: Dwulatek na mrozie 02.12.14, 15:24
            może wziąć, te pokrętła są tak mocne zazwyczaj, że nie da rady ich ruszyć
            • lauren6 Re: Dwulatek na mrozie 02.12.14, 22:01
              Zdziwiłabyś się. Jak szukaliśmy żłobka dla mojego dziecka (miało właśnie 2 lata) to w pierwszej kolejności żłobek musiał przejść test drzwi. Musiały się same zatrzaskiwać i mieć zamek wysoko umieszczony, tak że dzieciak musi przy nim pokombinować by otworzyć. W jednym żłobku mieliśmy sytuację, że ja sobie rozmawiam z właścicielką, która zachwala mi ich placówkę, a w tym czasie moje dziecko grzecznie sobie wyszło z sali, otworzyło drzwi wejściowe i już się wybierało na spacer po ulicy.

              Jestem w stanie uwierzyć, że babcia jakoś zabezpieczyła drzwi i w jej ocenie to zabezpieczenie było ok, ale dzieciak okazał się rezolutnym typem, który wiedział jak je sprawnie otworzyć.
    • eliszka25 Re: Dwulatek na mrozie 02.12.14, 02:42
      o matko! bardzo wspolczuje calej rodzinie i mam nadzieje, ze dziecko odratuja. biedny maluszek. dzieci maja rozne pomysly. raz moja siostra spala z moim siostrzencem, swoim synem, u mojej cioci. malemu cos sie przysnilo czy lunatykowal, w kazdym razie w nocy wzial koldre pod pache i chcial gdzies isc. sam nie wiedzial gdzie, ale siostra zlapala go juz na klatce. dzieki tej ciagnietej koldrze narobil troche zamieszania przy drzwiach, wiec sie obudzili. wczesniej nikt nic nie slyszal i gdyby nie koldra, diabli wiedza, gdzie by poszedl.

      u mnie tez klucz zawsze w drzwiach, bo wychodze z zalozenia, ze w ten sposob trudniej sie do nas wlamac jak by co. nie da sie otworzyc drzwi kluczem od zewnatrz, jesli od wewnatrz klucz jest w zamku, wiec mam nadzieje, ze wytrychem tez trudniej. jednak przede wszystkim po to, zeby w razie czego nie szukac kluczy w panice, bo zawsze sa na miejscu. na szczescie u nas drzwi sie chyba nieco wypaczyly i klucz sie ciezko przekreca. moj 5-latek sam nie da rady przekrecic klucza. 8-latek juz tak, ale tez nie tak zupelnie bezproblemowo.
    • lola211 dobre wieści 02.12.14, 08:29


      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,17061911,Radio_ZET__Mozg_wychlodzonego_dwulatka_nie_jest_uszkodzony_.html?lokale=wroclaw#BoxWiadTxt
      • przeciwcialo Re: dobre wieści 02.12.14, 08:30
        Trzymam kciuki za małego wędrowca.
        • anusia_magda Re: dobre wieści 02.12.14, 12:34
          mózg nie jest uszkodzony, odłączyli płucoserce, nerka działa ... módlmy się o więcej dobrych wiadomości
          • 1matka-polka Re: dobre wieści 02.12.14, 14:32
            Dziękujmy wszystkim ludziom, którzy chcą wiedzieć a nie wierzyć, bo dzięki nim takie "cuda" zdarzają się coraz częściej.
            • shige Re: dobre wieści 03.12.14, 17:17
              >Dziękujmy wszystkim ludziom, którzy chcą wiedzieć a nie wierzyć, bo dzięki nim takie "cuda" zdarzają >się coraz częściej.

              Otóż to!
              podziękowanie dla policjanta, dyspozytora pogotowania którzy wiedzieli jak ratować to dziecko( nie jest to łatwe), którzy wiedzieli do kogo maja zadzwonić i kogo prosić o pomoc (koordynator hipotermii). Podziękowania dla lekarzy, którzy w ekspresowym tempie (ok. 5 minut) podłączyli ECMO!
      • eliszka25 Re: dobre wieści 02.12.14, 12:31
        trzymam kciuki i kibicuje mu calym sercem. oby z tego wyszedl bez szwanku!
    • mamasiasiulki Moja najmłodsza córka miała 7 miesięcy 02.12.14, 09:38
      kiedy nauczyła się przekręcać zamek typu "łucznik". Mieszkaliśmy wtedy w hotelu asystenckim, poszczególne pokoje miały zamki w drzwiach, na wysokości ok. 0,5 metra. Wystarczyło, że mały umiał wejść na krzesełko i przekręcić niezbyt wysoko umocowany zamek. Inna sprawa, że z małym dzieckiem w "obcym" miejscu powinien spać dorosły i już.
    • goodnightmoon Re: Dwulatek na mrozie 02.12.14, 09:46
      Mojej znajomej 3-latek tak wyszedl.

      Maly mial drzemke, ona tez zasnela, a ten sie obudzil, otworzyl drzwi wyjsciowe, zszedl na dol (4 pietro) i poszedl na spacer. Dzieki Bogu, ktoras z sasiadek zauwazyla go 2 bloki dalej, wyczaila ze jest bez opieki i zaprowadzila do domu. Pewnie by sie nie wychlodzil, bo byla wczesna jesien, ale co innego moglo sie stac, to strach pomyslec sad
    • mozambique Re: Dwulatek na mrozie 02.12.14, 09:51
      dwulatek jak najbardziej klucz przekręci ( sparwdzone)

      tu jednak jzu wiadomo ze dzrwi naklucz zamknięte nei byly

      szkoda maluszka = ale jest szansa ze wyjdzie z tego
    • atena12345 Re: Dwulatek na mrozie 02.12.14, 10:26
      moja córka w wieku przedszkolnym często lunatykowała. Pamiętam jak w czasie wakacji w pensjonacie my oglądaliśmy telewizję, a dzieci spały. Ona wstała z łóżka, podeszła do drzwi wyjściowych i zaczęła za nie szarpać próbując otworzyć. Zapytałam ją co robi, a ona odpowiedziała, że zaraz wróci i wchodzi tylko na chwilkę smile To było koło północy, obce miejsce, wyjście z naszego mieszkania prosto na zewnątrz. Jeszcze dziś jak pomyślę, to mnie mrozi dreszcz..
      Dzieciak trzyma się dzielnie, oby z ego wszedł, oby....
    • mynia_pynia Re: Dwulatek na mrozie 02.12.14, 10:37
      Mój dwuletni syn umiał otwierać drzwi, mamy dwa zamki jeden od środka jest wysoko i otwierany tylko na klucz, drugi (ten przy klamce) jest otwierany za pomocą "kulki/walca" którą przekręcić należy o 3 obroty i ten właśnie zamek syn umie sobie otworzyć - a jak jesteśmy w domu to tylko na dolny zamykamy.
      U nas syn nie ma możliwość opuszczenia pokoju bo mamy bramkę zamkniętą w nocy a nie umie jej otworzyć ani przejść górą.
      Straszna tragedia ... niech się wybudzi bez szwanku, niech będzie to spektakularny sukces na skale światową ... trzymam kciuki za chłopca.
    • a.n.i.a.78 Re: Dwulatek na mrozie 02.12.14, 10:46
      mi się wydaje, że co innego sen matki, która słyszy jak się dzieciak budzi (ja zawsze), co innego ojca (mojego trzeba trącać jak się dzieciaki w nocy budzą i ma iść do starszego), a co innego jeszcze babcia (moi rodzice jak do nich jeździłam z maluchami nigdy się nie budzili, nawet jak dzieci płakały)..
      czytałam ze dzieci były u niej, maluch spał z kuzynem, a ona w innym pokoju. obudził się zobaczył ze nie ma rodziców i poszedł do domu (ta sama miejscowość).
      • aknaszilak Re: Dwulatek na mrozie 02.12.14, 11:14
        A tam sen matki, ja nie słyszę dzieci, mąż tak.
    • maadzik3 Re: Dwulatek na mrozie 02.12.14, 14:10
      krakow.gazeta.pl/krakow/1,44425,17063311,Dwulatek_w_hipotermii_najprawdopodobniej_jest_lunatykiem.html#BoxSlotI3img
      skoro babcia sprawdzała jeszcze o 3 nad ranem jak dzieci śpią to jest doskonałą opiekunką! A między 3 a świtem to mnie by często nikt nie obudził - śpi się najlepiej wink No i skor lunatykował to wiele to tłumaczy - niekoniecznie wydał jakiś bardziej znaczące dźwięki.
      mam nadzieję że wszystko się dla wszystkich (również dla tej biednej babci!!!) dobrze skończy
      • mozambique Re: Dwulatek na mrozie 02.12.14, 14:15
        lekarz powiedział " jak wiele dzieci w tym wieku - lunatykował"

        naparwde wiele ? osobiscie znacie takei lunatykujące maluchy ?
        • morekac Re: Dwulatek na mrozie 02.12.14, 14:19
          Może lekarz widział takich więcej.
          • maadzik3 Re: Dwulatek na mrozie 02.12.14, 14:24
            mam jedno dziecko - nie lunatykowało smile
            Ale nawet w książkacho rozwoju dziecka do lat 3 (które czytałam dawno mając jeszcze malucha) piszą o częstych okresach u małych dzieci kiedy występuje często zmieszanie snu z jawą. Dziecko np. woła w nocy, płacze a nie daje się obdzić, przemieszcza się (zwykle do łózka rodziców) śpiąc itp. Więc myślę że zdarza się częściej niż u dorosłych
            • eliszka25 Re: Dwulatek na mrozie 02.12.14, 17:16
              moj 5-latek miewa w nocy takie jazdy. na szczescie z lozka raczej nie wstaje, ale np. wola mnie, a jak pojde, to spi, albo slysze, ze strasznie placze, biegne - spi jak zabity. ewentualnie siedzi na lozku i cos do siebie gada, nie da sie z nim nawiazac kontaktu, bo oczy zamkniete, nie reaguje na to, co mowie, tylko gada, probuje wylazic, czegos szuka itd.
        • atena12345 Re: Dwulatek na mrozie 02.12.14, 14:22
          mozambique napisała:

          > lekarz powiedział " jak wiele dzieci w tym wieku - lunatykował"
          >
          > naparwde wiele ? osobiscie znacie takei lunatykujące maluchy ?

          moja córka lunatykowała wiele razy. Pisałam powyżej
        • ichi51e Re: Dwulatek na mrozie 02.12.14, 14:30
          Tak - wiele dzieci lunatykuje a jeszcze wiecej cierpi na zmory nocne- takistam miedzy jawa a snem
          • ichi51e Re: Dwulatek na mrozie 02.12.14, 15:06
            Z tym ze to dziecko nie lunatykowalo a konsekwentnie szlo do domu - przy kolacji sie pytal o droge.
        • demonii.larua Re: Dwulatek na mrozie 02.12.14, 15:25
          U mnie dwójka. Starszej przeszło dość szybko, 11 latka dalej spaceruje i nawet dyskusje prowadzi na "śpiku" big_grin
          Teraz to już nieco wyluzowałam, ale miałam okres głębokiej paranoi - budziłam się w nocy po kilka razy, sprawdzałam jej łóżko, okna... za uchylone w nocy drzwi od balkonu potrafiłam zrobić mega aferę uncertain
        • eliszka25 Re: Dwulatek na mrozie 02.12.14, 17:12
          znam, sama w dziecinstwie lunatykowalam. nie pamietam tego, ale z opowiadan wiem. moj mlodszy brat tez lunatykowal. najczesciej na spiaco przychodzil do rodzicow i stawal nad nimi przy lozku i wtedy mama wyczuwala czyjas obecnosc, budzila sie i odprowadzala go do lozka. bywalo tez bardziej groznie. raz moj brat, juz nie taki malutki, bo chyba z 10 lat mial, wstal w nocy z lozka, poszedl do kuchni, wzial duzy noz kuchenny, zdjal z polki pnacy kwiat, ktory mial lodyge podwiazana pod sufitem, obcial kwiat nozem, odstawil wszystko na biurko i wszedl do lozka. rano niczego nie pamietal i cale szczescie, ze poszedl z nozem tylko do kwiata, wiec dzieciaki miewaja rozne jazdy.

          moim dzieciom tez zdarza sie lunatykowac albo przynajmniej robic cos czy mowic bezwiednie przez sen.
        • asia_i_p Re: Dwulatek na mrozie 02.12.14, 18:54
          Dwulatka nie, ale moja córka w wieku 4-6 lat krążyła po domu niezupełnie świadomie.
    • agaja5b Re: Dwulatek na mrozie 02.12.14, 14:43
      Szkoda dzieciaka, oby wyszedł z tego. Maluchy w tym wieku sporo juz umieją, wiec nie znasz dnia ani godziny tak naprawdę. Sama jako dzieciak około 2 letni wylazłam z domu przez uchylone okno i błąkałam sie po ulicy, bo ojciec na chwile wyszedł do swojej matki na drugiej ulicy i zostawił mnie i siostre spiace w domu. Na szczęście dom był parterowy i lato było.
      • kropkacom Re: Dwulatek na mrozie 02.12.14, 15:14
        No bo się nie zostawia samych tak małych dzieci! No ludzie! Ja rozumiem, że robi się błędy (nikt święty nie jest), ale to nie chodzi o to, że dwulatek dużo już umie. Dwulatkowi jak psu buda należy się uwaga dorosłych opiekunów.

        Co do całej sprawy się nie wypowiadam, bo nie mam pojęcia jak było. Oby maluch wyzdrowiał.
        • agaja5b Re: Dwulatek na mrozie 02.12.14, 15:17
          W moim przypadku sprzed lat tak, ewidentna wina ojca, ze nas zostawił, ale tu trudno winic babcie, która spała bo była noc.
        • ciociacesia ale rozumiesz ze byla noc? 02.12.14, 15:25
          i opiekunowie spali?
          • kropkacom Re: ale rozumiesz ze byla noc? 02.12.14, 16:43
            Zadaj to pytanie jaśniej. Ewentualnie doczytaj do jakiej wypowiedzi odnosi się mój post.
            • lauren6 Re: ale rozumiesz ze byla noc? 02.12.14, 21:55
              "Dwulatkowi jak psu buda należy się uwaga dorosłych opiekunów. "

              Dwa lata to najdurniejszy wiek w życiu dziecka. Móżdżek niewiele bardziej kumaty od niemowlaka, za to szybkie i mobilne. Wspominam to jako najgorszy okres mojego macierzyństwa, najbardziej wpędzający w nerwicę.
              W idealnym świecie opiekunowie skupiają 100% swojej uwagi na dwulatku. W praktyce: tak się po prostu nie da żyć. Kiedyś był artykuł o samotnej matce 4 dzieci, która jak wychodziła na zakupy dwuletnie dziecko przywiązywała w mieszkaniu. Święte oburzenie jak tak można. Kobieta miała głodować, nie pójść na zakupy, nie zajmować się innymi dziećmi i zamiast tego skupiać się w 100% na dwulatku?
              • guderianka Re: ale rozumiesz ze byla noc? 02.12.14, 22:00
                Dżizasssss

                CHODZI O ZAMKNIĘCIE DRZWI tak , by dziecko nie otworzyło
    • asia06 Re: Dwulatek na mrozie 02.12.14, 16:14
      Zachowanie dziecka typowe dla wieku. Mój niespełna wtedy jeszcze dwulatek wziął z biurka kartę kredytową. Widziałam, jak mial ją w ręcę. Poszłam do kuchni na chwilkę, a mały w tym czasie zdążył wyjśc z domu. Złapałam go na koncu podjazdu. Zapytany, co robi, odpowiedział, że idzie do sklepu po samochodzik. Ponieważ był dzień, ja byłam młoda i nie spuszczałam dziecka z oka na dłużej, to nic się nie stało. Ale mówimy o babci, czyli o osobie, która raczej małymi dziećmi nie powinna się za bardzo zajmować. W nocy dziecka mogła po prostu nie słyszeć. Drzwi mogły mieć zamek taki, że dziecko dało radę przekręcić.
      • agunia777 Re: Dwulatek na mrozie 02.12.14, 16:23
        Mysle, ze to nieszczęśliwy zbieg wydarzeń. Dla mnie niepojęte, ze dwuletnie dziecko po obudzeniu sie spokojnie i bez jakiejkolwiek awantury(gdzie mamusia?dajcie pic!siku!!!!) wstaje, zaklada buciki, otwiera drzwi,wychodzi...na mróz. Gdzie znowu nie robi awantury (zimno!!gdzie mama!!chce do domu!!!) tylko sie blaka. Mam prawie 3 latka na stanie i wiem,ze bez asekuracji,cieplej czapki nie blakalby sie po mieście (przynajmniej by sie tak darl ze nie pozostalby niezauważony)... Szkoda malucha i szkoda babci😞
        • maadzik3 Re: Dwulatek na mrozie 02.12.14, 16:41
          nie założył bucików, wyszedł zapewne w stanie półsnu. Mój syn tak przychodził do nas. Bez słowa, przychodził, wciskał się między nas (bez otwierania oczu) i spał dalej.
        • ichi51e Re: Dwulatek na mrozie 02.12.14, 19:31
          Moj dwulatek tez tak wstaje - zupelnie bezglosnie. Nie raz sie wystraszylam bo wyglada... Demonicznie. W jednej chwili pojawia sie z pod ziemi....
          • mozambique Re: Dwulatek na mrozie 03.12.14, 09:43
            no proszę =- los jest sparwiedliwy
            wczoraj pytalam was z niedowierzaniem o to lunatykownaie dzieci

            a dzis o 2,20 w nocy , moj prawie-2latek po cichutku wstał ze swojego łóżeczka, otworzyl sobie drzwi do pokoju , plask plask przeszedł długi korytarz do naszej sypialni , z rozbiegu wgramolił sie na przełaj przeze mnie i położył sie miedzy mną a męzem , od razu na brzuchu i zaczął chrapać. Wszytsko to na tym samym "biegu" , bez słowa, bez kwęku , szybko i sprawnie

            gdyby nie to ze budze sie juz przy glosniejszym oddechu małego i wszystko widziaalm na wlasne oczy to bym nie uwierzyla bo on z tych marudnych i kwękających o wszystko i zawsze
            • atena12345 Re: Dwulatek na mrozie 03.12.14, 10:38
              a widzisz wink
              my mamy zamontowaną furtke przy schodach na piętrze. Wszyscy goście się dziwią, czemu nie zdemontowaliśmy, bo dzieci już duże. Ano właśnie między innymi temu, że jak któreś będzie łazić po nocy, żeby łba nie rozbiło na schodach smile furkę zawsze idąc spać zamykamy na skobel, tak jak i drzwi wejściowe do domu.
              • rulsanka Re: Dwulatek na mrozie 03.12.14, 12:36
                U nas też bramka na schodach jest i będzie w nocy. Córka znajomych spadła lunatykując ze schodów, miała 18 lat, jest kaleką na wózku.
                • antyideal Re: Dwulatek na mrozie 03.12.14, 13:51
                  Kilka lat temu dziewczynka, 11latka zdaje sie, "wyszła" przez okno na 9 pietrze..
                  • antyideal Re: Dwulatek na mrozie 03.12.14, 13:52
                    lunatykujac, zapomnialam dodac
            • shige Re: Dwulatek na mrozie 03.12.14, 17:08
              Lunatykowanie dotyczy nawet 50 % dzieci najczęściej w wieku 4-12 lat. Częściej dotyczy chłopców niż dziewczynekwinkWynika z niedojrzałości układu nerwowego.
              Jednak nie każde przyłażenie do łóżka jest lunatykowaniemsmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja