Przepyszne, z przepisu zamieszczonego na MW. Oczywiście o ile starałam się zredukować ilość kalorii zastępując mąkę pszenną-razową, cukier biały trzcinowym i muscovado, tak kuźwa kremiku odchudzić nie zdołałam, a to to dopiero bomba kaloryczna.
Ciasto przepyszne! 2 kawałki dałam sąsiadce. W sumie zrekompensowałam się, bo dzisiaj sąsiadka zasiliła mnie ręcznie wyrabianymi czekoladkami, które dostaje w pracy od "sponsorów". I żeby nie było, sąsiadka porządna babka, pracuje w marketingu

Ale pewnie nie chciała być osamotniona we wpieprzaniu i późniejszym odchudzaniu, zresztą ja też

Kawał, bo nie kawałek, zjadł m. Planuje jeszcze zjeść ciasto na kolacje, mam nadzieję, że na śniadanie również

Córka śpi, gdyby nie spała, napasłabym i ją. Tej to nic nie zaszkodzi...suche toto niemiłosiernie, a ciasto, wbrew pozorom, wcale nie takie "ciastowe", rzekłabym - warzywne. Tak więc do rozdzielenia zostało jeszcze kilka kawałków i ...syn. Z tym jest gorzej, bo on toleruje jedynie tłuszcze utwardzone.
A póki co...córka śpi, syn u kolegi, mąż u dentysty. Zostałam ja i ciasto w lodówce.
Moja silna wola wystawiona jest na próbę....
A u Was dziewczyny jak z tą wolą?😃