Dodaj do ulubionych

poszłabym na bal

13.12.14, 19:52
i nie pójdę, chyba już nigdy sad
W domu 2 małych dzieci, ostatnio cały czas chorują, kolejny weekend siedzimy w domu.
A jak nie siedzimy, to chodzimy na durne zabawy dla dzieci, do sali zabaw, ewentualnie do znajomych z dziećmi.
Czasem, rzadko, spotykamy się z bezdzietnymi ale z dziećmi jesteśmy oczywiście, więc ani nie pogadasz, ani się nie napijesz. Zresztą, z tymi bezdzietnymi jakoś naturalnie się rozluźniło. Na miasto z nimi nie możemy iść, na weekend nie wyjedziemy...
Na sylwestra bym poszła. Mam tyle ładnych sukienek. Ale nie, sylwester będzie z dziećmi u znajomych z dziećmi.
Jestem jeszcze młoda, jeszcze chcę się bawić, ubrać się ładnie, tańczyć całą noc.
Na koniec dodam, że nie żałuję, że mam dzieci ale jakaś frustracja mnie dopadła. Idę sobie nalać wina.
Obserwuj wątek
    • kkalipso Re: poszłabym na bal 13.12.14, 19:58
      Ja idę w Sylwestra na bal. Dosyć siedzenia z bachorami tongue_out Tylko jeszcze nie wiem gdzie swoją podrzucę bo wszyscy chcą iść!
      • whitney85 Re: poszłabym na bal 13.12.14, 20:17
        Otóż to. Gdzie podrzucić bachory!?!
        • moofka Re: poszłabym na bal 13.12.14, 20:30
          bachory szybko rosna naprawde smile
          zrobcie plonace lody z owocami, placie zimne ognie, tancujcie z bachorami na rekach i robcie smieszne zdjecia
          za kilka lat bedziesz pielegnowac te wspomnienia jako jedne z najpiekniejszych
          a bachory beda chodzic na swoje imprezy i wylaczac telefon
          bedzie ci zal
          wink
          jeszcze sie nachodzisz
          ostatecznie, wierze tez ze jak sie bardzo tego balu czasem chce, to jest co z dziecmi zrobic
          bo czesto jest tez tak, ze tak niektorzy kapcanieja, ze juz ani do okazji do wyjscia czy wyjazdu, ani pomyslu , ani towarzystwa
          ale najlatwiej na dzieci zwalic
          • kkalipso Re: poszłabym na bal 13.12.14, 20:36
            Moofka później to już tylko na bal siwego włosabig_grin
            • mid.week Re: poszłabym na bal 13.12.14, 20:37
              Dancingi w sanatorium big_grin
            • moofka Re: poszłabym na bal 13.12.14, 20:58
              bez przesady z tym siwym
              ja jeszcze do 40 mam nie az tak blisko, a juz nastolatka w domu, moglabym czyli niebawem smile
              inna sprawa, ze na wlasne zyczenie sie w nastepne pieluchy pakuje
              ale z perspektywy matki doswiadczonej widze, jak sie sytuacja sylwestrowa z roku na rok zmieniala
              jak oni szybko ci dzieci rosna wink
          • misiowamama-2 Re: poszłabym na bal 13.12.14, 22:48
            moofka napisała:

            > bachory szybko rosna naprawde smile...<
            > za kilka lat bedziesz pielegnowac te wspomnienia jako jedne z najpiekniejszych <

            O to, to...
            Jesteś jeszcze młoda (jak sama piszesz) zdążysz nacieszyć się życiem. A z dziećmi też można spędzić tę noc w cudowny sposób, niepowtarzalny, tylko wyobraźnia ogranicza wink
            Nie narzekaj, te chwile nigdy nie powrócą. Za kilka lat wspomnisz moje słowa wink
    • 18lipcowa3 Re: poszłabym na bal 13.12.14, 20:30
      jestes zdziwiona oczywistą oczywistością?
      • whitney85 Re: poszłabym na bal 13.12.14, 20:32
        Hehe no jestem trochę. Po ślubie familia naciskała, byśmy szybko mieli dzieci, że pomogą... hahahaa a ja im wierzyłam.
        • 18lipcowa3 Re: poszłabym na bal 13.12.14, 20:53
          Po ślubie familia naciskała, byśmy szybko mieli dzieci,
          > że pomogą... hahahaa a ja im wierzyłam.


          pfff
    • mid.week Re: poszłabym na bal 13.12.14, 20:33
      A czemu nie wynajmiesz jakiejś opiekunki do dzieci?
      • whitney85 Re: poszłabym na bal 13.12.14, 20:39
        Bo już latem się umawialiśmy ze znajomymi, że spędzamy sylwka razem i takie wymiganie się byłoby nie w moim stylu. Muszę się zacząć rozglądać za jakimś balem karnawałowym ... i za towarzystwem na takie wyjście też.
    • drinkit Re: poszłabym na bal 13.12.14, 20:46
      było szaleć porządnie w bezdzietnych czasach
      • whitney85 Re: poszłabym na bal 13.12.14, 21:04
        yyy imprezowałam mocno, myślę, że nawet powyżej normy. 5 lat przerwy mi jednak wystarczy. Obecnie jestem na takim etapie, że zazdroszczę singlom i dinksom wolności, niezależności, wiecznego "niedorastania". Zaczyna mi uwierać stabilizacja.
        • moofka Re: poszłabym na bal 13.12.14, 21:07
          a masz konkretnie bal na ktory chcesz isc i towarzystwo na bal ten?
          bo jestem pewna ze jak masz i sie rozejrzysz to znajdziesz opieke
          moze ktos z rodziny, moze zaprzyjaznieni rodzice, ktorzy i tak ze swoimi siedza? moze niania z polecenia, nie taka znow obca?
          da sie, skoro to twoje marzenie smile
    • obrus_w_paski Re: poszłabym na bal 13.12.14, 20:54
      Jakie sanatorium...
      Moi rodzice, lat +60 imprezuja kulturalnie od kiedy ich znam i raczej imprezują wiecej ode mnie. O wiele wiecej...wiec nie bój żaby, teraz ciesz sie dziecmi z za jakies 5-10 lat (nie wiem w jakim wieku te dzieci) wrócisz na te bale...
      • whitney85 Re: poszłabym na bal 13.12.14, 21:09
        Dzieci są w wieku żłobkowo - przedszkolnym. Te 10 lat wydaje mi się wiecznością.
        • moofka Re: poszłabym na bal 13.12.14, 21:18
          nie smuc smile zrobimy sobie ba na ematkach kto nie moze w tym roku big_grin
    • alfa36 Re: poszłabym na bal 13.12.14, 21:14
      Napiję się z Tobąsmile
      My co prawda w tym roku nie możemy się bawić, ale nawet gdybyśmy mogli, to jakoś nie składa nam się towarzystwo i nie bardzo mamy z kim. I też m źle...
    • klamkas Re: poszłabym na bal 13.12.14, 21:31
      Podrzuć dzieci znajomym w jakiś karnawałowy weekend, a w następny weź ich dzieci, żeby i oni poszli na bal smile.

      Gdyby nie tego typu wymiany w opiece przez pierwsze 4 lata życia córki nie spędziłabym z mężem ani chwili sam na sam (babcia na miejscu nie reflektowała, drudzy dziadkowie pierwszy raz zostali z młodą jak miała ze 3 lata - mieszkają daleko od nas, innej rodziny na miejscu brak, niania z doskoku odpadała, bo młoda wpadała w histerię w towarzystwie obcych).

      Dobrze mieć sprawdzonych i dzieciatych przyjaciół (a jeszcze jak ich dzieci są w podobnym wieku co nasze, to istna bajka) smile.
    • whitney85 Re: poszłabym na bal 13.12.14, 21:36
      Czas położyć ich spać. Dzięki za słowa otuchy. Nareszcie mam czas dla siebie, do jakiejś 5 rano sad
      • puellae_2007 Re: poszłabym na bal 13.12.14, 21:46
        Też bym poszła na bal ale of top - moje koleżanki z pracy stwierdziły że w 5 ba 6 miesiącu ciąży to już nie wypada wink
        • mamameg Re: poszłabym na bal 13.12.14, 23:57
          Koleżanki z pracy chyba po 60tce? suspicious w 8 miesiącu ciąży przetańczyłam Sylwestra a w 9 wesele kuzynki(kamerzysta chyba miał nadzieję, że mi odejdą wody na parkiecie, bo zamiast młodej pary filmował mnie z mężem tongue_out )
    • 7dosia Re: poszłabym na bal 13.12.14, 21:59
      whitney85 napisała:

      > Jestem jeszcze młoda, jeszcze chcę się bawić, ubrać się ładnie, tańczyć całą no
      > c.

      To urodziłaś się jakieś 150 lat za późno, hehesmile
    • klubgogo Re: poszłabym na bal 13.12.14, 22:13
      > A jak nie siedzimy, to chodzimy na durne zabawy dla dzieci, do sali zabaw, ewen
      > tualnie do znajomych z dziećmi.

      to zróbcie coś innego. Czy tylko sale zabaw są na świecie?
      • misiowamama-2 Re: poszłabym na bal 13.12.14, 22:56
        Dokładnie.
        A może jakiś wyjazd z grupą przyjaciół, również tych dzieciatych? My tak spędzamy sylwester od dwóch lat, wyjeżdżamy z grupa przyjaciół, zarówno dzieciatych jak i bez. Jest czas dla dzieci i czas dla dorosłych wink zabawa jak za starych dobrych czasów wink Naprawdę można wink
    • triss_merigold6 Re: poszłabym na bal 13.12.14, 23:15
      Ja pewnie też nigdy nie pójdę i to nie z powodu dzieci. Stary jest nietańczący i nietowarzyski. Trudno, widziały gały co brały (w moim wypadku).
    • clio_1 Re: poszłabym na bal 14.12.14, 10:40
      Na Sylwestra idziemy z dziećmi do znajomych, konwencja "sylwester w dresach". Na bal idziemy w styczniu, dzieci podrzucamy do dziadków.
    • edelstein Re: poszłabym na bal 14.12.14, 12:00
      Niania,dziadkowie,kolezanki.Ja tam chodze na imprezy mimo posiadania dziecka,nie wyobrazam sobie wersji " zawsze i wszedzie z dzieckiem"
    • whitney85 Re: poszłabym na bal 14.12.14, 12:08
      Do opcji zawsze i wszędzie z dziećmi przywykłam niestety. Dziadkowie nie reflektują, znajomi zajmują się ale kiedy coś na prawdę pilnego wypadnie (głupio by mi było obarczać znajomych by iść na balety) a niania kosztuje sporo a my nadwyżek nie posiadamy.
      Nad opcją wyjazdu z innymi rodzinami myślę i chyba coś będę musiała zorganizować.
      • riki_i Re: poszłabym na bal 14.12.14, 12:32
        Nie ma to jak porządna knajpa, dużo ludzi, chałturniczy zespół muzyczny i najlepiej wyjazdowe okoliczności przyrody. Pomysły typu "sylwester w dresach u znajomych z pętającymi się dziećmi" budzą moje odruchy wymiotne.
    • tatrofanka Re: poszłabym na bal 14.12.14, 12:39
      Ja w tym roku niby bym mogła. Syn prawie7 lat, a ja jestem w ciąży, wiec starszak do babci, drugie z nami smile
      Jeszcze miesiac temu byłam napalona, a im bliżej, tym mi sie bardziej nie chce. Chyba olejemy temat

      Na balu nie bylismy odkąd syn się urodził, ale nam to chyba do szczęścia niepotrzebne, po prostu.

      A frustrację rozumiem. Ja sie nie mogłam doczekać az syn bedzie na tyle duży i gotowy żeby chodzic z nami po górach. Doczekalam się, doczekasz i ty balów
    • olikol Re: poszłabym na bal 14.12.14, 12:44
      hmmm.... brat z bratową przed sylwestrem przypominają sobie o tym, że mieszkam w tej samej miejscowości i przed sylwestrem dzwonią do mnie z propozycją bym do nich przyszła.. ..popilnować ich dzieci, bo jestem sama więc na pewno nigdzie nie idę na imprezę, a oni obowiązkowo muszą iść na tańczonego sylwestra.
      a takiego wała!
      • moofka Re: poszłabym na bal 15.12.14, 04:18
        olikol napisała:

        > hmmm.... brat z bratową przed sylwestrem przypominają sobie o tym, że mieszkam
        > w tej samej miejscowości i przed sylwestrem dzwonią do mnie z propozycją bym do
        > nich przyszła.. ..popilnować ich dzieci, bo jestem sama więc na pewno nigdzie
        > nie idę na imprezę, a oni obowiązkowo muszą iść na tańczonego sylwestra.
        > a takiego wała!
        ---------
        Ojejku, a cus ci takiego,strasznego uczynili ze im nie możesz tej,jednej przyjemności zrobic ?
    • wielkanocnaniespodzianka Re: poszłabym na bal 14.12.14, 12:48
      to kwestia organizacji, a dzieci nie muszą być przeszkodą. znajdź kogoś do opieki na dziećmi. tyle,że o tej porze raczej ciężko o dobry lokal.
      my też nie mamy rodziny do opieki: moja mama jest aktywna, wciąż ma jakieś wyjścia; w tym roku spędza sylwestra w filharmonii, wprawdzie krótko, bo od 20:00 nieco ponad 4 godz, ale nie mogę liczyć na jej opiekę nad synem (teściowa odwrotnie: wciąż siedzi w domu, ale nie wyrywna- delikatnie mówiąc), dlatego zawczasu organizujemy opiekę nad synem ( w tym roku ustaliliśmy to już na pocz. listopada, by nie ocknąć się z ręką w nocniku).
      co do znajomych bezdzietnych - jeśli po każdej ich propozycji mówi się: wiesz, dzieci, nie mogę, to i nic dziwnego, że w końcu się wycofują.
    • hema14 Re: poszłabym na bal 15.12.14, 09:27
      Doskonale Cię rozumiem. Ja na dodatek mam męża-domatora, do kina by wyszedł ale do klubu?! Rok temu spędziliśmy pierwszego Sylwestra na zabawie (po 10 domowych!), ja zorganizowałam dzieciom nocleg u dziadków (moich teściów) a w tym roku chcę jechać w to samo miejsce całą rodziną, dzieci starsze to mogą pójść spać do pokoju gdy my będziemy się jeszcze bawić (będą tam też inne rodziny z dziećmi i bezdzietni znajomi też).
      Kwestia wyczekania aż ci dzieci urosną na tyle, że zostawienie ich z kimś nie będzie tego kogoś bardzo obciążać (jeśli rodzina) lub po prostu z opiekunką.
    • ashraf Re: poszłabym na bal 15.12.14, 13:02
      Zamów opiekunkę i zarezerwuj bal. Co to za problem? Po co iść na nielubianą imprezę z dziećmi, skoro chcesz się pobawić bez dzieci?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka