Dodaj do ulubionych

Mama na rozdrożu

15.12.14, 22:31
Dziś w wieku 35 lat rzuciłam pracę sad Nie chciłam ale musiałam dokonać wybory - rodzina albo praca sad Do tego wszystkiego wypaliłam się. Chcę nadal pracować, ale nie kosztem wszytskiego na około. Nie jestem w złej sytuacji, bo mąż dobrze zarabia, ale ja zawsze byłam osoba niezależną...do tego te czasy nie sprzyjają siedzeniu w domu...zbyt niepewna przyszłość nas wszystkich czeka... Pocieszcie mnie proszę jakoś...jak macie ochote dobić, to nie róbcie tego, bo was mogą kiedyś w przyszłości czekać te same wybory...
Obserwuj wątek
    • jola-kotka Re: Mama na rozdrożu 16.12.14, 02:21
      To pocieszam, tylko nie rozumiem,wyboru rodzina albo praca,czemu nie dało się tego pogodzić?
    • rosapulchra-0 Re: Mama na rozdrożu 16.12.14, 02:33
      Praca zabierała ci za dużo prywatnego czasu? To powinnaś się cieszyć, że ją rzuciłaś. Ja ci serdecznie gratuluję podjętej i wykonanej decyzji.
      A inną pracę znajdziesz na pewno. Będzie dobrze, a nawet lepiej. Tego ci życzę.
    • mayaalex Re: Mama na rozdrożu 16.12.14, 08:30
      To teraz troche odpocznij, zresetuj sie - a potem zacznij szukac innej. Najlepiej wyznacz sobie konkretny termin (np przez najblizsze 3 miesiace dopieszczasz siebie i rodzine i nie myslisz w ogole o szukaniu pracy) i potem podejmijcie z mezem decyzje, co dalej.
    • echtom Re: Mama na rozdrożu 16.12.14, 08:31
      Ja Cię rozumiem, bo w wieku 40 lat rzuciłam pracę, w której się całkowicie wypaliłam. Po roku biedowania na dorywczych zleceniach znalazłam pracę marzeń i cieszę się, że się wtedy odważyłam. Odpocznij chwilę i rozejrzyj się za czymś nowym smile
      • simari1980 Re: Mama na rozdrożu 16.12.14, 09:08
        Obudziłam się dziś w troche lepszym nastroju, zawiozłam dzieciaki do przedszola i mi lepiej ( wczesniej mąż to zawsze robił). Dziwne jest to, że wszystkie osoby, które zdążyłam poinformować gratulują mi podjętej decyzji smile Echtom - cieszę się,że ci się udało, to pokrzepiające. Ja co prawda wiem, co chcę w zyciu robić, ale jak się do tego zabrać to nie mam zielonego pojęcia. Wiem już, że nie chce marnować zycia na coś czego nie lubię robić.
        • cherry.coke Re: Mama na rozdrożu 16.12.14, 14:38
          simari1980 napisała:

          > Obudziłam się dziś w troche lepszym nastroju, zawiozłam dzieciaki do przedszola
          > i mi lepiej ( wczesniej mąż to zawsze robił). Dziwne jest to, że wszystkie oso
          > by, które zdążyłam poinformować gratulują mi podjętej decyzji smile

          Bo sytuacji z gatunku "przeciecie wrzoda" warto z reguly gratulowac smile
          Masz teraz czas na dzialania takie, zebys za rok nie zakladala smutnych watkow, jesli cos pojdzie nie po twojej mysli.
    • aguar Re: Mama na rozdrożu 16.12.14, 13:17
      Z pewnych przyczyn "siedziałam" w domu 2,5 roku (gdy moje dziecko było w wieku 2-4,5). Znalazłam pracę lepszą niż miałam kiedykolwiek ( nie szukałam długo).
    • solejrolia Re: Mama na rozdrożu 16.12.14, 13:22
      no to odpocznij, ponapawaj się wolnością, spędź fajnie święta, a jak odetchniesz i jak znów zechcesz pracować, to poszukaj takiej firmy, w której praca nie będzie stawiać cię przed wyborem rodzina albo praca. bo akurat te dwie rzeczy można świetnie pogodzić.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka