Dziś w wieku 35 lat rzuciłam pracę

Nie chciłam ale musiałam dokonać wybory - rodzina albo praca

Do tego wszystkiego wypaliłam się. Chcę nadal pracować, ale nie kosztem wszytskiego na około. Nie jestem w złej sytuacji, bo mąż dobrze zarabia, ale ja zawsze byłam osoba niezależną...do tego te czasy nie sprzyjają siedzeniu w domu...zbyt niepewna przyszłość nas wszystkich czeka... Pocieszcie mnie proszę jakoś...jak macie ochote dobić, to nie róbcie tego, bo was mogą kiedyś w przyszłości czekać te same wybory...