Dodaj do ulubionych

Jaki test ???

08.09.04, 17:41
Kobiety jaki test ciążowy polecacie? Jestem przerażona! Moja córka zaczęła
dziewiąty miesiąc a ja od tygodnia czekam na miesiączkę! Jak to się stało, że
mogłam się tak pomylić? Chdzi mi o jakiś miarodajny, który daje szybki wynik
w krótkim czasie.
Obserwuj wątek
    • koleandra Re: Jaki test ??? 08.09.04, 17:43
      Tydzień... chyba teraz to już każdy test rozpozna czy zaszłas czy nie.
      • j-p Re: Jaki test ??? 08.09.04, 18:07
        Spokojnie, bez paniki. Faktycznie teraz to juz chyba wiekszosc testow zadziala,
        ale nie panikuj. Ja tez sie kiedys przestraszylam, bo okres spoznial mi sie juz
        prawie dwa tygodnie. Testy nic, badania ok, a okresu nie bylo./ Na szczescie
        potem sie pojawil i wszystko wrocilo do normy.
        Pozdrawiam
        • aluniaaa Re: Jaki test ??? 08.09.04, 18:10
          jesli chodiz o test to bardzo dobry jest ten z bobaskiem nazwa "Ouick Viu",tez
          lezy u mnie i czeka na testowanie,rowniez jestem mama 9 miesiecznego dzieckasmile
          z tymze my planowalismy drugie.
    • pandziksa Re: Jaki test ??? 08.09.04, 18:10
      Na niepłodności jest podobna dyskusja wątek nazywa się chyba testy ciążowe -
      pomocy. Zajrzyj jest na pierwszej stronie. Pozdrowienia Ania
      • izka30 Re: Jaki test ??? 10.09.04, 07:22
        Test zrobiłam... Pozytywny!!!!!!! Cały czas plamię i boli mnie brzuch tak jak
        przed miesiączką. Może to straszne co napiszę, ale dla mnie to wpadka totalna
        (myślałam, że mi się nigdy nie przydarzy coś podobnego)i nie chce tego dziecka.
        Czy któraś z Was przy takich objawach poroniła?
        • kbart Re: Jaki test ??? 10.09.04, 07:48
          czesc,tak mi przykro że nie planowałaś a zaszłaś.Chciałabym Ci życzyć jak
          najlepiej ale nie wiem czy dziecka czy poronienia.Szkoda mi Ciebie,potrafię
          zrozumieć,bo gdyby mi się to przytrafiło nie wiem sama co bym zrobiła,jak
          myśleć w takiej sytuacji,napewno bym nie usunęła ale nie wiem jak bym się
          zachowała.Ja też nie planuję więcej dzieci,mam jedno i na tym koniec,boję się
          następnej ciąży i z tego powodu nie planuję.
          Boshhhhhhhhe!
          Współczuję!!!!!!!
          • izka30 Re: Jaki test ??? 10.09.04, 07:54
            Dopiero doszłam do siebie po jednej ciąży. Jakoś wykaraskałam się z depresji i
            znowu mam przechodzić to samo? Mam do siebie największe pretensje o to, że tak
            głupio wpadłam!!! Pierwsze dziecko było od początku do końca planowane.
            Miesiączkę pierwszy raz po porodzie dostałam dwa miesiące temu. Zawsze miałam
            cykl jak wg zegarka. Tym się tez teraz sugerowałam... Ale teraz wiem, że to był
            WIELKI BŁĄD!!!
            • anula30 Re: Jaki test ??? 10.09.04, 08:05
              Wiesz doskonale cię rozumiem. Mój Kubenio miał 7 miesięcy, gdy ujrzałam dwie
              kreski na teści. Chodziłam i płakałam. Mamie przyznałam sie dopiero w czwartym
              miesiącu. A ona nic, tylko opowiedziała mi jak jedna z moich cioć X lat temu
              była w podobnej sytuacji i chciała usunąć ciążę, po tygodniu głupawych rozważań
              już nie musiała, jej starsza córka zmarła na salomonellę, a ona poroniła z
              nerwów. W tym momencie przestałam płakać, zaczęłam bać się o mojego Kubcia, a
              dziś wszystko jest już w porządku, Kubcio ma 2 latka, Jarek 8 miesiecy i nie
              wyobrażam sobie życia bez któregkolwiek z nich. Wydawało mi się, że jarka będę
              kochać inaczej, bo to wpadka, bo namiesza w naszym życiu, w życiu Kubenia, A
              teraz kocham ich obu ponad wszystko i uwielbiam widok, gdy kubenio całuje w
              rączką Jarcia, gdy ten zaczyna marudzić. Trzymaj się wszystko będzie dobrze i
              pamiętaj, że dziecko to błogosławieństwo a nie problem.
              • izka30 Re: Jaki test ??? 10.09.04, 08:12
                Anula ja jestem w takim szoku, że nawet boję się myśli, które krążą mi po
                głowie. Wróciłam do pracy, znowu wszystko się unormowało a teraz... Żal mi
                mojej córeczki... Następne dziecko? Myślałam, że ewentualnie w dalekiej
                przyszłości, jak zapomnę o połogu, zapaleniu piersi itd. Qrcze! Ja dopiero
                teraz wróciłam do wagi sprzed ciąży! 1000 myśli biega mi po głowie... Żadna
                konstruktywna...
                • izka30 Re: Jaki test ??? 10.09.04, 08:14
                  Poza tym jak czytam inne wątki o tym jak kobiety się starają o dziecko, to
                  wstydzę się własnych myśli...
                  • 9999t Re: Jaki test ??? 10.09.04, 08:19
                    jak ja cie rozumiem, szkoda mi Ciebie... naprawde...
                  • anula30 Re: Jaki test ??? 10.09.04, 08:20
                    No właśnie, przecież ani nasza waga nie jest najważniejsza (ja jeszcze nie
                    wróciłam do wagi sprzed pierwszej ciąży), ani nasze piersi nie są w tym
                    wszystkim najważniejsze. Faktycznie pomyśl o tych kobietach, które nie mają już
                    siły płakać, niemogąc mieć dzidziusia.Uwierz mi wszystko potem przechodzi i
                    nerwy i poblemy. Z drugim jest już łatwiej, z reguły łatwiejszy poród, łatwiej
                    się karmi i finansowo to tylko dwie dodatkowe paczki pieluch miesięczni (dopóki
                    się karmi piersią, no bo potem dochodzi mleko , słoiczki itd), ale wszystko
                    jest do przeżycia. Twoja córcia napewno będzie zachwycona. Mój Kubenio
                    uwielbiał karmić misia, gdy ja karmiłam Jarcia, potem misio bekał i szedł spać-
                    uroczy widok. Dla takich chwil warto wieczność przecierpieć.
                    • izka30 Re: Jaki test ??? 10.09.04, 08:27
                      Moj mąż kochany jak mu powiedziałam płacząc, że test jest pozytywny przytulił
                      mnie i powiedział, że mnie kocha. I uszanuje kozdą decyzję którą podejmę. Chyba
                      nie muszę mówić taka była moja pierwsza myśl...
                      • anula30 Re: Jaki test ??? 10.09.04, 08:32
                        Mój mąz też tę wiadomość przyjął lepiej ode mnie: Powiedział "poradzimy sobie".
                        i faktycznie radzimy sobie i to całkiem dobrze, a z dnia na dzień coraz lepiej.
                    • 9999t Re: Jaki test ??? 10.09.04, 08:33
                      anula30, łatwo Ci mowic, ale ja ją rozumiem, nie chce tak mowic jak Ty.Wiadomo,
                      ze wszystko pózniej bedzie ok. Ja nie lubie takiej gadki, a w szczególnosci jak
                      mam nerwy.
                      Wróciła do pracy,waga do normy, szok poporodowy minął, a tu nastepna, jezu jak
                      Ci współczuje!
                      A dlaczego Ci współczuje? bo moja ciąża i poród było katastrofą zyciową, bóle i
                      sama ciaza zagrozona i ledwo donosiłam, a takze mdłosci trwały do 25
                      tygodnia,zamiast do konca pierwszego trymestru.
                      Wiem ze to okropnosc, chodz dziecko planowalam,gdybym wiedziala ze tak bede
                      przechodzila to za nic w swiecie nie ploanowalabym.
                      A tu nastepna ciaza,nie wyobrazam sobie naprawde.I dlatego wiem co czujesz. To
                      potrzeba przynajmniej jakieos czasu aby dojsc do siebie.Ja jescze nie doszłam,
                      a niedługo rok minie.
                      • anula30 Re: Jaki test ??? 10.09.04, 08:40
                        Ja chciałam ją tylko pocieszyć mam podobne doświadczenie za sobą i wydawało mi
                        się, że tak będzie ok. Ja wiem, że to jest szok, no ale cóż stało się, to
                        dziecko nikomu nie zawiniło, samo się nie zrobiło. Teraz gdy jestem po drugim
                        porodzie, biorę zastrzyki antykoncepcyjne, nastęonej wpadki sobie nie
                        wyobrażam, a po pierwszym dziecku nie wiedziałam że jest takie super
                        rozwiązanie.
                        Wyobrażam sobie co ona przeżywa, chciałam tylko pomóc.Faktycznie dziś mi łatwo
                        o tym mówić, ale jakiś jeszcze rok temu, gdy Jari był w moim brzuchu też bym
                        się złościła na takie teksty. chciałam dobrze, trochę nie wyszło . Sorki,
                        pozdrawiam
                        • izka30 Re: Jaki test ??? 10.09.04, 08:48
                          anula30 napisała:

                          > Ja chciałam ją tylko pocieszyć mam podobne doświadczenie za sobą i wydawało
                          mi
                          > się, że tak będzie ok. Ja wiem, że to jest szok, no ale cóż stało się, to
                          > dziecko nikomu nie zawiniło, samo się nie zrobiło. Teraz gdy jestem po drugim
                          > porodzie, biorę zastrzyki antykoncepcyjne, nastęonej wpadki sobie nie
                          > wyobrażam, a po pierwszym dziecku nie wiedziałam że jest takie super
                          > rozwiązanie.
                          > Wyobrażam sobie co ona przeżywa, chciałam tylko pomóc.Faktycznie dziś mi
                          łatwo
                          > o tym mówić, ale jakiś jeszcze rok temu, gdy Jari był w moim brzuchu też bym
                          > się złościła na takie teksty. chciałam dobrze, trochę nie wyszło . Sorki,
                          > pozdrawiam



                          Anula bardzo dziękuję Ci za głos. Wcale nie odebrałam Twojego postu źle. Może
                          ja kiedyś będę mówiła podobnie jak Ty, ale na dzień dzisiejszy jestem taka
                          spanikowana, że boję się sama siebie. I wiem, że to co piszę jest straszne, ale
                          jedynie dwa wyrazy chodzą mi po głowie: aborcja i poronienie.
                      • izka30 Re: Jaki test ??? 10.09.04, 08:41
                        9999t napisała:

                        > A dlaczego Ci współczuje? bo moja ciąża i poród było katastrofą zyciową, bóle
                        i
                        >
                        > sama ciaza zagrozona i ledwo donosiłam, a takze mdłosci trwały do 25
                        > tygodnia,zamiast do konca pierwszego trymestru.
                        > Wiem ze to okropnosc, chodz dziecko planowalam,gdybym wiedziala ze tak bede
                        > przechodzila to za nic w swiecie nie ploanowalabym.


                        No właśnie 9999t! Ja też leżałam całą ciążę! Nawet do toalety nie mogłam iść
                        bez pozwolenia, bo mogłam zemdleć po drodze. I nikt mi nie wmówi, że ciąża to
                        najcudowniejszy okres w życiu kobiety! O RATUNKUUUUUUUUUU!
                        • 9999t Re: Jaki test ??? 10.09.04, 08:52
                          ja sie dziwie ze niektore kobiety piszą, moja ciaza to wspaniały okres, czułam
                          sie wspaniale, ja tego nie moge zrozumiec!
                          do 25 tyg wymiotowałam, mialam anemie, schudłam 10 kg bo nic nie jadlam.
                          po 25 tyg miala taką zgage jakbym miala w gardle ogien. Boshe, okropnosc,
                          pózniej macica mnie bolala cala, nie moglam brzucha utrzymac bo byl za ciezki w
                          5 miesiacu, a dziecko urodzilam nie duzo ponad 2 kg,takze w 7 wazylo z 1,5 kg i
                          nie moglam juz chodzic, lezalam, bralam leki mocne, meczarnia.
                          A teraz znów?
                          no chyba bym sie powiesiła, nie usunełabym bo dziecko nie winne.
                          Szkoda mi Ciebie.Ja nie uprawiam seksu bo sie boje,naprawde,dopoki nie znajde
                          antykoncepcji nic nie bedzie.Maz wkurzony. ale nic na to nie poradze.
                          Nie chce pozniej podobnej sytuacji do twojej.
                          • izka30 Re: Jaki test ??? 10.09.04, 09:03
                            9999t napisała:

                            > Szkoda mi Ciebie.Ja nie uprawiam seksu bo sie boje,naprawde,dopoki nie znajde
                            > antykoncepcji nic nie bedzie.Maz wkurzony. ale nic na to nie poradze.
                            > Nie chce pozniej podobnej sytuacji do twojej.

                            Lekarz mi odradził tabletki, bo nadal karmię. Polecał spiralę, ale mam straszny
                            uraz do foteli ginekologicznych i za skarby nie dałabym sobie tam teraz grzebać
                            jakimś żelastwem! Liczyłam sobie dni płodne i niepłodne ze sporym marginesem
                            błędu, ale widzę, ze po porodzie to wszystko jest jak na wariackich papierach i
                            teraz już wiem, że wtedy, kiedy byłam pewna, że można wcale nie było wolno! I
                            taka metoda mimo tego, że wcześniej się sprawdzała po porodzie jest do bani!
                            • anula30 Re: Jaki test ??? 10.09.04, 09:16
                              Przecież sa i tabletki i zastrzyki, które można brać jak się karmi. Nawet
                              specjalnie poszłam na ulotkę zobaczyć. tabletki wychodzą duzo drożej no i
                              trzeba pamiętać o codziennym braniu. Zastrzyk robi się raz na trzy miesiące i
                              kosztuje w granicach 40 złotych i nie musisz się martwić, o której brać. Póki
                              co mnie nie zawiódł i oby tak dalej.
            • allija Re: Jaki test ??? 10.09.04, 08:46
              Jeśli "wpadłaś" to stało się i nie lamentuj. Mnie też się to przydarzyło po
              pierwszym dziecku. Byłam przerażona drugą ciążą, cieszyłabym się z poronienia
              więc nie oszczędzałam się.
              Nawet nie było jakiegoś szczególnego powodu, miałam męża,
              mieszkanie,nienajgorsze finanse. Po prostu bałam się.
              I wiesz co ci powiem? Byłam idiotką, wstyd mi teraz gdy patrzę na swoje drugie
              dziecko. Wspaniałego chłopaka, zdolnego, lubianego, odnoszącego sukcesy. A mogę
              tak mówić bo on ma już 14 lat. Ale we mnie już na zawsze została ta zadra. Że
              go nie chciałam. Jak mogłam tak myśleć? A ta mała kruszynka pod moim sercem
              musiała walczyć o swoje przetrwanie kiedy ja funkcjonowałam na pełnych obrotach
              po to żeby go nie było. Jedyne co mogę teraz zrobić to powiedzieć - i to nawet
              nie głośno - PRZEPRASZAM CIĘ SYNKU.
              Jeśli jesteś w ciąży to jesteś i przepadło. Nic nie poradzisz. Więc nie myśl o
              tym jak o ciąży tylko jak o swoim drugim dziecku, o nowej istocie, która będzie
              się do ciebie uśmiechać, mówić i będzie na pewno wspaniała. Ciąża, poród i
              wszystkie trudności wieku niemowlęcego twoje i dziecka szybko miną. Nawet za
              szybko. A potem będziesz miała dwójkę wspaniałych urwisów, które z racji
              zbliżonego wieku będą łatwo się ze sobą dogadywały i bawiły, nie pomyślałaś o
              tym?
              Głowa do góry!
              • izka30 Re: Jaki test ??? 10.09.04, 08:57
                Oh Allija Twój post bardzo mnie wzruszył! I ja to wszystko wiem! Wstydzę się
                swoich myśli, wiem, że lamentowanie nic nie pomoże! Uspokajam się jedynie jak
                patrzę na moją córeczkę... Boję się, że już nie będę miała dla mojej perełki
                tyle czasu. Patrzę jak spokojnie sobie śpi i staram się nie myśleć o tym jak
                tam w środku moje drugie dziecko walczy o przetrwanie! Straszne, ale wmawiam
                sobie, że narazie to tylko dwie dzielące się komórki! Nic więcej!
        • le_lutki Re: Jaki test ??? 10.09.04, 09:06
          Ja, w zeszlym miesiacu. Dla mnie - niestety.
          • izka30 Re: Jaki test ??? 10.09.04, 09:13
            Bardzo mi przykro.

            Tak to jest porąbane na tym świecie, że jeden chce a nie może a drugi nie chce
            (a bynajmniej nie tak szybko)i widzisz... jak królik!
            • ewa2233 Re: Jaki test ??? 10.09.04, 09:32
              Każda ciąża jest inna. To, że pierwsza jest ciężka, nie oznacza,
              że druga będzie taka sama. Nie obawiaj się "na wyrost".
              Mój pierwszy poród wspominam o wiele gorzej niż drugi,
              choć drugi był GRUBO po trzydziestce smile i raczej jego się bardziej obawiałam.

              Myśli masz chyba "naturalne".
              Nie można zaprzeczać temu, co się czuje, co "lata" po gowie.
              Później na pewno przyjdzie uspokojenie.
              Trzymaj się !
              • allija Re: Jaki test ??? 10.09.04, 09:54
                Patrzysz na córeczkę...Nie zrobiłabyś jej krzywdy, za nic. I rozszarpałabyś
                każdego kto podniósłby na nią rękę. A sama chcesz "podnieść rękę" na swoje
                drugie dziecko?
                Nie chcę moralizować, nie jestem też rzeczniczką macierzyństwa. Wiem jednak z
                wielu źródeł, że próby spowodowania poronienia nie skutkują a źle się później
                żyje z tą myślą.
                Po aborcji podobno jest jeszcze gorzej.
                Spróbuj więc może wydobyć jakiś pozytywne strony tej sytuacji. Przecież tak w
                ogóle myślałaś o dziecku w przyszłości. A dzieci w zbliżonym wieku to także
                wielki plus. Nie musisz kupować wielu rzeczy bo są po pierwszym. Jesteś
                wdrożona w te wszystkie pieluchy, zupki, kąpiele więc będziesz działała z
                rozpędu. Myślę, że po kilkuletniej przerwie byłoby gorzej.
                Dzieci dorastają prawie równocześnie więc będziesz mogła wrócić do życia /np.
                pracy/ "za jednym zamachem". Gdybyś drugie dziecko miała po kilku latach to
                ponownie swoje życie postawiłabyś na głowie.
                Wszystko przechodzisz jeden raz chociaż z dwójką dzieci np. przedszkola,
                szkoły, fazy rozwoju dzieci, choroby.
                Dzieci bawią się ze sobą /no, nie natychmiast oczywiście/, masz więcej czasu
                dla siebie. A potem pomagają sobie np.w nauce, mają podobne zainteresowania.
                Naprawdę, jest wiele plusów kiedy dzieci nie dzieli zbyt duża różnica wieku.
                • ewa2233 Re: Jaki test ??? 10.09.04, 10:01
                  allija napisała: Patrzysz na córeczkę...Nie zrobiłabyś jej krzywdy, za nic.
                  (...) A sama chcesz "podnieść rękę" na swoje drugie dziecko?

                  A ja myślę, że autorka wcale nie ma zamiaru zrobić krzywdy swemu dziecku,
                  tylko ten mętlik w głowie powoduje myśli w stylu "żeby się COŚ stało"!
                  A to "COŚ", to najlepiej wadliwy test.

                  Teraz trudno jej myśleć o plusach (przyjdzie na to czas jak emocje opadną),
                  gdy wszystko się buntuje i krzyczy: nie teraz!
                • izka30 Re: Jaki test ??? 10.09.04, 10:08
                  Allija zgadzam się całkowicie z tym co piszesz. I WIEM, że ciąży nie usunę
                  chociaż to była pierwsza myśl po zobaczeniu dwóch kresek. Piszę, bo muszę się
                  wygadać, bo teraz ciężko mi z tą myślą i ciężko mi z tym, że stara jestem a
                  taka głupia! Ciężko mi z tym, że to nieplanowane dziecko (tak jak pierwsze),
                  ciężko bo zastanawiam się jak pomieścimy się w kawalerce itp itd. Ja się po
                  prostu muszę oswoić z tą myślą. Teraz rozpaczam przede wszystkim nad swoją
                  głpotą! Ale widać życia nie można zaplanować od linijki tak jak chciałam...
              • izka30 Re: Jaki test ??? 10.09.04, 10:10
                ewa2233 to wszystko jest dla mnie za świeże...
                • izka30 Muszę zająć się małą bo się obudziła... 10.09.04, 10:12
                  ...później zajrzę jeszcze na forum. Tymczasem dziękuję Wam wszystkie kobitki za
                  słowa otuchy. Lepiej to człowiekowi kiedy sobie pogada. Chodźby na necie...
                • ewa2233 Re: Jaki test ??? 10.09.04, 10:17
                  izka30 napisała: > ewa2233 to wszystko jest dla mnie za świeże...

                  Tak właśnie myślę i stąd to, co napisałam.
                  Sama kiedyś zobaczyłam 2 kreski, gdy po 3 letnim bezrobotnym, starałam się
                  o pracę i wszystko było na dobrej drodze.
                  Co czułam? Gorąco i zimno równocześnie.
                  Myśli, że nie chcę! i że nie chcę by się krzywda dziecku stała - równocześnie.
                  Tak więc jeśli napiszę - "wiem, co czujesz" - nie będą to puste słowa!
                  • allija Re: Jaki test ??? 10.09.04, 10:49
                    Ja przeprowadziłam się dopiero niedawno. Przez wiele lat mieszkaliśmy we
                    czwórkę na 30 metrach. Małżonek trochę się wkurzał kiedy musiał chodzić po
                    jedynym pokoju podnosząc nogi jak bocian żeby nie nadepnąć na wszędobylskie
                    zabawki lub, nie daj Boże, na dziecko. Ale przynajmniej dzieci były zawsze pod
                    ręką i na oku. W dzień, kiedy coś robiłam w kuchni, wystarczyło tylko podnieść
                    głowę. A w nocy słyszałam spokojny oddech moich dzieci, a w razie choroby też
                    łatwiej było się opiekować.
                    No, ciasno było, nie da się ukryć. Chociaż łóżko piętrowe dla dzieci to
                    wspaniała zabawka, bywało okrętem, statkiem kosmicznym itp.
                    Dopóki nie zaczną szkoły nie jest źle.
    • n.joanna Re: Jaki test ??? 10.09.04, 10:36
      Trzymam kciuki za Ciebie i Twoją rodzinkę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka