lania w domu? No jak?
Pies ma pół roku, wychodzę z nią co 3 godziny regularnie, staram się ją łapać też na czuja, za każdym wyjściem ładnie się załatwia na dworze, a potem i tak potrafi się zlać na podłogę. Praktycznie nie ma dnia bez sika. Ani nagrody ani bicie nie pomagają. Co ciekawe potrafi wytrzymać nawet całą noc zamknięta w łazience, ale nie mogę psa trzymać ciągle w zamknięciu w małej łazience bez okna. Doradźcie coś, bo płakać mi się chce. Nie wyobrażam sobie co będzie, jak dziecko się urodzi i zacznie raczkować