Dodaj do ulubionych

Pytanie do prawniczek- meldunek

29.12.14, 15:15
Moja znajoma ma problem. Jej mąż alkoholik, nieleczący się stał się agresywny. Nie wzywała jeszcze nigdy policji, nie ma założonej karty. Właścicielką mieszkania jest ona, kupiła je jeszcze przed ślubem, nie mają dzieci. Od kilku tygodni nie ma zupełnie kontaktu z mężem, nie może się z nim dogadać, on nie chce się leczyć, rzucił pracę, ona jest załamana. Chciała po prostu wyrzucić go z chaty, zmienić zamki i wymeldować ale w biurze meldunkowym dowiedziała się że jeśli on tam mieszka na stałe to nie jest możliwe wymeldowanie go bez jego zgody. Jest jakiś sposób na to żeby go faktycznie wymeldować?
Obserwuj wątek
    • kariwitch00 Re: Pytanie do prawniczek- meldunek 29.12.14, 15:31
      podstawą do wymeldowania jest sytuacja w której osoba fizycznie nie przebywa w lokalu.musialabyms go spakowac wyniesc mu rzeczy i zmienic zamki chyba ale wtedy najprawdopodobniej przyszedł by z policją.
      • julita165 Re: Pytanie do prawniczek- meldunek 29.12.14, 15:38
        Ciężka sprawa
        Poczytaj np. to
        www.poradaprawna.pl/porady/czy-mozna-eksmitowac-meza,138823.html
        • hugu Re: Pytanie do prawniczek- meldunek 30.12.14, 09:15
          A jeśli rozwodzący się mąż posiada prawo własności i meldunek w innym lokalu niż mieszkanie żony, choć zamieszkuje z żoną, to czy sąd traktuje ten fakt jako posiadanie przez oboje oddzielnych mieszkań i odpada rozstrzyganie o korzystaniu z mieszkania żony "do chwili uzyskania oddzielnego mieszkania"?
    • mid.week Re: Pytanie do prawniczek- meldunek 29.12.14, 15:51
      Ten problem przerabiała koleżanka. Jej ex wparwdzie nie pił, ale był przemocowcem. Jakieś 2 lata nie mogła się go pozbyć z domu należącego nawet nie do niej samej, ale do jej dalszej rodziny. Nie zgłaszała nigdy szarpania, zastraszania itp. Pan był zameldowany i tylko to w świetle prawa się liczyło. Ona sama się wyniosła do rodziców a on tam tkwił. Przełom nastąpił w dniu, w którym kilku bardzo dobrze zbudowanych kolegów uprzejmie pana poprosiło o pilne poszukanie sobie innego lokalu. Okazało się że ex uznał to za bardzo dobry pomysł, żałował że sam na niego nie wpadł i w ciągu tygodnia już był gdzie indziej...
      • bbkk Re: Pytanie do prawniczek- meldunek 29.12.14, 15:55
        I to jest chyba najlepszy pomysl!
        • kariwitch00 Re: Pytanie do prawniczek- meldunek 29.12.14, 16:03
          Z tego co się orientuje to teraz sa jakies dobre rozwiązania prawne i przyspieszone procedury sądowe jesli chodzi o przemocowców alkoholików, na podstawie decyzji sądu facet ma się wynieść z dnia na dzien,nie znam szczegółow ale podobno system działa duzo sprawniej niz kiedys.
          • mas.uka Re: Pytanie do prawniczek- meldunek 29.12.14, 16:26
            Dziekidziewczyny, wwidzezzetak czy tak nie uniknie wizyty u prawnika a nie bardzo ja sstacDoradzilam jej tylko nagrywanie na komorce rzeczy ktore do niej wykrzykuje bo jak na razie nie ma zadnych dowodow sad
            • aqua48 Re: Pytanie do prawniczek- meldunek 29.12.14, 16:31
              mas.uka napisała:

              > Dziekidziewczyny, wwidzezzetak czy tak nie uniknie wizyty u prawnika a nie bard
              > zo ja sstacDoradzilam jej tylko nagrywanie na komorce rzeczy ktore do niej wykr
              > zykuje bo jak na razie nie ma zadnych dowodow sad

              Nagrywanie na komórce na wiele się nie przyda, dużo lepiej (i bezpłatnie)wzywać policję do awanturującego się pana i po kolejnej interwencji założyć niebieską kartę na policji.

              • mas.uka Re: Pytanie do prawniczek- meldunek 29.12.14, 16:53
                to tez jej doradzilam w pierwszej kolejnosci. a nagrania chyba nie zaszkodza
    • wielkanocnaniespodzianka Re: Pytanie do prawniczek- meldunek 29.12.14, 16:09
      zameldowanie nie jest tytułem prawnym do lokalu. Organ gminy wydaje na wniosek strony lub z urzędu decyzję w sprawie wymeldowania osoby, która opuściła miejsce pobytu stałego lub czasowego trwającego ponad 3 miesiące i nie dopełniła obowiązku wymeldowania się.
      Zatem warto mieć na uwadze datę, od którje twój mąż nie przebywa w twoim mieszkaniu.

      mas.uka napisała:

      > Moja znajoma ma problem. Jej mąż alkoholik, nieleczący się stał się agresywny.
      > Nie wzywała jeszcze nigdy policji, nie ma założonej karty. Właścicielką mieszka
      > nia jest ona, kupiła je jeszcze przed ślubem, nie mają dzieci. Od kilku tygodni
      > nie ma zupełnie kontaktu z mężem, nie może się z nim dogadać, on nie chce się
      > leczyć, rzucił pracę, ona jest załamana. Chciała po prostu wyrzucić go z chaty,
      > zmienić zamki i wymeldować ale w biurze meldunkowym dowiedziała się że jeśli o
      > n tam mieszka na stałe to nie jest możliwe wymeldowanie go bez jego zgody. Jest
      > jakiś sposób na to żeby go faktycznie wymeldować?
      • kariwitch00 Re: Pytanie do prawniczek- meldunek 29.12.14, 16:19
        No tak ale do wymeldowania decyzją administracyjną musi byc podstawa a wiec człowiek nie moze przebywac w lokalu zamieszkiwać go ten alkoholik zdaje się wciąz tam mieszka.
        • kariwitch00 Re: Pytanie do prawniczek- meldunek 29.12.14, 16:21
          Ja bym zaczeła od sądu, dostaniecie kuratora jesli bedzie potrzeba zmieni zastosowany srodek i alkoholika zgarną na przymusowe leczenie.
        • wielkanocnaniespodzianka Re: Pytanie do prawniczek- meldunek 29.12.14, 16:36
          babka napisała wyraźnie, że od kilku tyg. nie ma kontaktu z mężem alkoholikiem.
          liczy się termin: 3 m-ce poza miejscem zameldowania.

          kariwitch00 napisała:

          > No tak ale do wymeldowania decyzją administracyjną musi byc podstawa a wiec czł
          > owiek nie moze przebywac w lokalu zamieszkiwać go ten alkoholik zdaje się wcią
          > z tam mieszka.
          • toxicity1 Re: Pytanie do prawniczek- meldunek 29.12.14, 16:40
            Nie ma kontaktu, nie może się z nim dogadać, facet nie chce się leczyć.
            Coś tu chyba zostało niezbyt zręcznie napisane...
            • mas.uka Re: Pytanie do prawniczek- meldunek 29.12.14, 16:55
              wiesz nie ma kontaktu bo zwyczajnie gada od rzeczy jakby byl z innej planety sad
              • toxicity1 Re: Pytanie do prawniczek- meldunek 29.12.14, 16:56
                No to teraz wszystko jasne.
              • wielkanocnaniespodzianka Re: Pytanie do prawniczek- meldunek 29.12.14, 16:59
                zatem to zmienia postać rzeczy. dopóki sąd nie orzeknie rozwodu, nie będzie wymeldowania przez sąd.

                mas.uka napisała:

                > wiesz nie ma kontaktu bo zwyczajnie gada od rzeczy jakby byl z innej planety sad
                • baltycki Re: Pytanie do prawniczek- meldunek 29.12.14, 17:09
                  Raczej,
                  dopóki mieszka, nie będzie wymeldowania "z urzędu".
    • crea.tura Re: Pytanie do prawniczek- meldunek 29.12.14, 18:57
      A do czego koleżance to wymeldowanie jest potrzebne? Wymeldowanie niestety nie sprawi, że on nie będzie miał prawa tam mieszkać.
      • koronka2012 Re: Pytanie do prawniczek- meldunek 29.12.14, 20:35
        Dokładnie. Nawet bez meldunku ma prawo tam mieszkać będąc po prostu mężem. To, co koleżanka powinna zrobić - to wnieść sprawę o rozwód i po prostu wywalić gościa na zbity pysk. Nie jest to zgodne z literą prawa, ale jeśli chce działać "legalnie" to spędzi parę lat na użeraniu się w sądzie - i to bez gwarancji sukcesu. Jeśli zmieni zamki i go po prostu nie wpuści - to policja NIC nie zrobi - poza grzecznym poproszeniem jej żeby go wpuściła. Jeśli odmowi - NIC nie zrobią, siłą go nie wprowadzą. Dobrze byłoby gdyby wcześniej parę razy wezwała patrol do awantury domowej - będzie dobra dokumentacja.
        • mas.uka Re: Pytanie do prawniczek- meldunek 29.12.14, 22:58
          ona wymeldowujac go chce nim potrzasnac, tak jak pisalam nie moze do niego dotrzec, gosc rzucil prace, chleje, nie doklada sie do budzetu a przychodzi na gotowe w sensie ze zarcie mu sie przeciez nalezy... Najgorsze ze takiego nie mozna zmusic do leczenia
          • alienka20 Re: Pytanie do prawniczek- meldunek 30.12.14, 02:27
            Ktoś wyżej napisał: niech składa pozew o rozwód i jeśli faktycznie chce się go pozbyć z życia - nie ugina się zapewnieniom, że się zmieni. Nie zmieni.
            To czy on się zgodzi, czy nie zgodzi na rozwód nie ma dla sądu najmniejszego znaczenia. Jeśli tylko są podstawy, sąd bez problemu orzeknie rozwód.
            Póki co założyć niebieską kartę i wzywać do awantur domowych, żeby mieć podkładkę - będzie lepsza niż same nagrania.
    • cloudy4 Re: Pytanie do prawniczek- meldunek 30.12.14, 09:25
      Zameldowanie nie jest prawem do mieszkania! Ludzie po doświadczeniach PRL stwarzają sobie problem, gdzie go obecnie nie ma. Meldunek jest tylko potwierdzeniem, że mąż mieszka gdzie mieszka. Czemu problemem jest wymeldowanie go a nie wyrzucenie z mieszkania? Należy pana wyrzucić, zmienić zamki, założyć sprawę w sądzie i wołać policję za każdym razem gdy pan się będzie zjawiał. Nie ma obowiązku wpuszczania do mieszania człowieka, który nie jest jego współwłaścicielem. Zawsze przy takich sprawach wszyscy uważają, że meldunek coś znaczy… To jest tylko formalność dla urzędów, a nie prawo własności.
      Czemu problemem jest meldunek, a nie to, że żona nie zgłasza zachowań męża policji i nie założyła sobie karty? Bo chyba należy się zająć tym drugim? Nieracjonalne zachowanie ofiary przemocy to jest jak dla mnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka