Dodaj do ulubionych

Obrzęk naczynioruchowy. Chciałam się pożalić.

02.01.15, 14:53
Nie jem nabiału, i paru warzyw, bo mam uczulenie. Biorę leki przeciwhistaminowe. Mimo tego nasiliły mi się objawy, często pojawia mi się ten obrzęk.
Swędząca wysypka i ogólnie strasznie mnie to wkurza. Kiedy pochodzę w butach na obcasach parę godzin, to dostaję obrzęku na stopach. Robi mi się też w okolicach paska od spodni i pod paskiem od stanika.
W czasie świąt, to już w ogóle był szał, bo czasem chwyciłam jakiś produkt zakazany i cała byłam w jakiś pokrzywkach, obrzękach i innych swędzących.
Teraz mam detoks i jest lepiej ale kiedy moja skóra jest podrażniona to zaczyna puchnąć i swędzieć w danym miejscu.
Biorę lek na ciśnienie, w którego ulotce napisali, że nie powoduje praktycznie żadnych działań niepożądanych a w internecie znalazłam ulotkę rozszerzoną i jest tam cała lista, która pasuje do moich objawów. Jest to piąty z kolei lek na ciśnienie, po którym wydawało mi się, że czuję się dobrze ale jak widać złudne nadzieje.
Lekarze (mam paru do których na zmianę chodzę po recepty) mają oczywiście wy..ne, zapisze pani kolejny lek, to na pewno nie od tego, totalna zlewka i brak wiedzy na temat działania organizmu ludzkiego przede wszystkim. Ludzie maja mnie za hipochondryczkę a ja chcę normalnie żyć tylko ciało mi nie pozwala. Idziemy na lody, oo nie matkapolka znowu coś wymyśla, nie mogę włożyć nóg do butów, och znowu wydziwiasz, itd, itp. Wiem że ludzie mają gorsze problemy i żyją. Dziękuje za uwagę.
Obserwuj wątek
    • ichi51e Re: Obrzęk naczynioruchowy. Chciałam się pożalić. 02.01.15, 15:14
      Ja z tym zyje 20 lat. uncertain wspolczuje. I nie pociesze. Od 20 lat slysze to samo - unikac alergenu. uncertain jasne. Najbardziej dziala brany objawowo zyrtec w kroplach - sama to odkrylam jak mnie ostatnio wzielo i z desperacji wypilam dziecku. Na recepte uncertain
      • 1matka-polka Re: Obrzęk naczynioruchowy. Chciałam się pożalić. 02.01.15, 15:24
        Po zyrtecu lecę na twarz, zasypiam na stojąco ;P
        • ichi51e Re: Obrzęk naczynioruchowy. Chciałam się pożalić. 02.01.15, 15:59
          No wlasnie te krople jakos mniej usypiajace sa. Tez to przerabialam uncertain
        • aqua48 Re: Obrzęk naczynioruchowy. Chciałam się pożalić. 02.01.15, 16:31
          1matka-polka napisała:

          > Po zyrtecu lecę na twarz, zasypiam na stojąco ;P

          Za to jak się komfortowo śpi smile Mam podobnie, ale ponieważ nie przeżyję lata bez zyrtecu, biorę go na noc, po pierwszym tygodniu już jest lepiej, organizm się przyzwyczaja. Jestem alergiczką od urodzenia i wiem doskonale co to są obrzęki i pokrzywki, uczulające pokarmy i leki. Mogę Cię pocieszyć, że z wiekiem to trochę łagodnieje.
          Co do butów prawdopodobnie jesteś uczulona na klej do obuwia. To się zdarza. Znajoma po całym dniu w nowych eleganckich butach musiała je rozciąć, żeby w ogóle nogi z nich wyjąć. Wyjęła dwie czerwone banie. I chodziła potem w bamboszach bo nie mogła wcisnąć stóp do niczego innego przez parę dni.

          • 1matka-polka Re: Obrzęk naczynioruchowy. Chciałam się pożalić. 02.01.15, 16:35
            W starych butach też mi czasem spuchną, na przykład po wycieczce w góry, wtedy następują mikrourazy, powstaje stan zapalny i stopy puchną jak ta lala. Co do wieku, mnie się pogorszyło bardzo po ciąży. Wcześniej nie potrzebowałam diety eliminacyjnej ani tak nie puchłam.
            • aqua48 Re: Obrzęk naczynioruchowy. Chciałam się pożalić. 02.01.15, 16:47
              1matka-polka napisała:

              > W starych butach też mi czasem spuchną, na przykład po wycieczce w góry, wtedy
              > następują mikrourazy, powstaje stan zapalny i stopy puchną jak ta lala.

              Też tak mam, ja nie mogę w jednych (choćby najwygodniejszych) butach całego dnia przechodzić, bo potem mam nogi jak banie.
      • memphis90 Re: Obrzęk naczynioruchowy. Chciałam się pożalić. 02.01.15, 15:29
        Czytałam kiedyś, że na przewlekłą pokrzywkę dobrze działa Ranigast, który zasadniczo jest lekiem na nadkwasotę, ale blokuje receptory histaminowe. Może i Wam pomoże?
      • anula_anka Re: Obrzęk naczynioruchowy. Chciałam się pożalić. 02.01.15, 15:31
        Łączę się w bólu.
        Ja nie mam naczynioruchowego, a jedynie naczyniowy.
        Ale jestem uczulona "na wszystko"
        I nie da się unikać.
        Odczulanie nie przyniosło efektu.

        Zyrtec i pochodne mnie usypiają.
        Bardzo.

        • 1matka-polka Re: Obrzęk naczynioruchowy. Chciałam się pożalić. 02.01.15, 16:32
          Kiedy ja mówię nowemu lekarzowi, że jestem uczulona na wszystko, to robi wielkie oczy i pyta, no jak to tak. A że w testach nic nie wychodzi, to już niektórzy kumają, że tak może być. Sama metodą prób i błędów muszę do wszystkiego dochodzić a jak już wiem co mnie uczula to się wtedy zmienia i zaczyna od nowa. Koszmar.
          • aqua48 Re: Obrzęk naczynioruchowy. Chciałam się pożalić. 02.01.15, 16:51
            1matka-polka napisała:

            > Kiedy ja mówię nowemu lekarzowi, że jestem uczulona na wszystko, to robi wielki
            > e oczy i pyta, no jak to tak.

            Normalne. Lekarze na ogół nie zdają sobie sprawy jakie to uciążliwe na co dzień. Ja jestem dodatkowo uczulona na środki odkażające. Jest problem, przy rozmaitych zabiegach, żeby mnie nie wysmarowali z rozpędu czymś po czym nie będę się goić smile Ale to i tak lepiej niż być uczulonym na środki przeciwbólowe.
    • majenkir Re: 02.01.15, 16:55
      1matka-polka napisała:
      > Lekarze (mam paru do których na zmianę chodzę po recepty) mają oczywiście wy..n
      > e, zapisze pani kolejny lek, to na pewno nie od tego, totalna zlewka


      Bardzo dziwny to obyczaj. Zaden lekarz nie ma Cie "na wylacznosc" big_grin, wiec nic dziwnego, ze nikt nie czuje sie odpowiedzialny za Twoje zdrowie. NIe lepiej miec jednego? Dziwie sie, ze lekarze w ogole ida na cos takiego...

      Objawow wspolczuje, Moze odczulanie by pomoglo?
      • 1matka-polka Re: 02.01.15, 18:14
        Chodzę do internisty - leki na alergie, alergologa - udajemy, że szukamy na co,
        gastrologa - zapalenie żołądka spowodowane alergią, ginekologa zmiany hormonalne/ tarczyca
        powodujące alergie. Wspólnym mianownikiem jest alergia, jednak żadnego z tych lekarzy
        to nie interesuje. Jedynie dzięki internetowi i zamiłowaniu do eksperymentów jako tako
        funkcjonuję. Gdybym zdała się na lekarzy brałabym już sterydy na astmę, hormony na tarczycę,
        leki na żołądek, maści na wysypki, leki na ciśnienie 2x dziennie oraz ważyłabym 10 kg więcej.
    • e-kasia27 Re: Obrzęk naczynioruchowy. Chciałam się pożalić. 04.01.15, 03:30
      A co bierzesz na ciśnienie?
      Próbowałaś zestaw: Lozap i Tertensif, ten ostatni działa odwadniająco, więc mógłby Ci bardzo dobrze zrobic na te puchnięcia, zwłaszcza, że alergeny bardzo zatrzymują wodę w organizmie, więc ciśnienie też pewnie masz z powodu alergii.

      Jeśli zaś chodzi o resztę objawów, to niestety tylko wykluczenie całkowite alergenów może pomóc, bez podjadania nawet w święta.
      • marysia460 Re: Obrzęk naczynioruchowy. Chciałam się pożalić. 04.01.15, 09:31
        Moja corka od pewnego czasu ma problemy z pokrzywka, probowala roznych lekow, przepisywanych oczywiscie przez lekarzy, nawet sterydy, nic nie pomagalo.
        Zmniejszalo wysypke ale nie likwidowalo calkiem, z tego co zaobserwowalam bardzo nie sluzy jej stres, bardzo wtedy sie nasila, a studia ciezkie, ambicja duza wiec stresu nie brakuje.
        Ktoregos dnia dostala tak okropnych plam na calym ciele, rowniez na twarzy, ze wygladala gorzej niz salamandra, dalam jej hydroksyzyne i stwierdzilam, ze albo pomoze albo jedziemy na SOR, pomogla.
        Teraz bierze hydroksyzyne , tylko na noc, bo tez usypia niestety, i jej pomaga, zobaczymy jak dalej, w przyszlym tygodniu bedzie robila wszystkie badania, zobaczymy.
        A swoja droga , byla u 2 dermatologow i 1 alergologa i tylko jeden dermatolog dal skierowanie na badania, tamci dwaj lekarze stwierdzili, ze pokrzywka to najbardziej pokrecona choroba i przepisal leki antyhistaminowe i na tym koniec.
        • bei Re: Obrzęk naczynioruchowy. Chciałam się pożalić. 04.01.15, 12:26
          sad
          Droga dluga, jak nie trafisz na dobrego medyka to mozesz liczyc tylko na szczęśliwy traf w loterii leczenia
      • 1matka-polka Re: Obrzęk naczynioruchowy. Chciałam się pożalić. 05.01.15, 11:57
        Biorę karbis i już mi się nie chce zmieniać, bo przy każdym nowym leku mam sensacje nie z tej ziemi. I prawdą jest, że jak jestem na diecie eliminacyjnej, to mam ciśnienie o dobrych 15 punktów niższe, czyli np. zamiast 120/80 mam 105/65 (przy takim samym zażywaniu leków). Czasem myślę, żeby się zgłosić na jakieś badania nad nowymi lekami, bo to co wyczynia mój organizm przy najmniejszych dawkach, to się fizjologom nie śniło.
        • princess_yo_yo Re: Obrzęk naczynioruchowy. Chciałam się pożalić. 07.01.15, 11:08
          zastanowilabym sie nad terapia nadcisnienia lekami w ogole. nowe dane wskazuja na to ze wprowadzanie lekow przy nadcisnieniu definiowanym tylko pomiarami a nie uciazliwymi symptomami moze nie byc odpowiednia droga. to akurat zalezy od indywidualnego przypadku ale wyglada na to ze nowe dane wskazuja ze zmiana trybu zycia i sport daja wymierne efekty w przeciwienstwie do przemedykalizowania lekami na nadcisnienie ktore predzej czy pozniej wywoluja baerie skutkow ubocznych.
          zastanowilabym sie nad tym jesli masz taka mozliwosc. sztywne trzymanie sie widelek prametrow definicji wysokiego albo podwyzszonego cisnienia zaczyna byc coraz bardziej dyskusyjne.
          • 1matka-polka Re: Obrzęk naczynioruchowy. Chciałam się pożalić. 08.01.15, 10:27
            Powiem na własnym przykładzie, zmiana trybu życia zmniejsza globalnie moje ciśnienie o 20 punktów, cóż to da, gdy ciśnienie wyjściowe wynosi 150/100 a przy byle stresie wędruje do 180?
            Dzięki zmianie diety, zrzuceniu wagi i ruchowi biorę jeden lek na ciśnienie zamiast dwóch i to w o połowę mniejszej dawce. Jednak robię to na własną rękę i na czuja, jest to eksperyment mój własny i praktycznie bez wsparcia z zewnątrz.
            Najlepiej zauważyłam różnicę w samopoczuciu podczas świąt, kiedy pojechałam na parę dni do rodziny, jadłam to, co reszta, nie ruszałam się i piłam alkohol - ciśnienie natychmiast skoczyło do góry, musiałam zwiększyć dawkę leków, żeby utrzymać je w ryzach, pojawiły się swędzące wysypki, obrzęki, zmęczenie, zgaga, itd.
            Mam do wyboru albo rygor albo łykanie dużej ilości leków i złe samopoczucie. Zazdroszczę ludziom końskiego zdrowia i mniejszej wrażliwości na sygnały z własnego organizmu.
            • princess_yo_yo Re: Obrzęk naczynioruchowy. Chciałam się pożalić. 08.01.15, 11:46
              oh, jesli masz objawy ktore uniemozliwiaja codzienne funkcjonowanie to rzeczywiscie nie ma innego wyjscia.
              sluchanie wlasnego organizmu to dobry system, sama mam doswiadczenie z tym jak koncentracja na pomiarach przynosi malo zachecajace efekty. odkad przestalam codziennie mierzyc cukier i jesc bo pomiary w moim przypadku zazwyczaj sa ponizej normy mimo ze nie mam symptomow czuje sie ogolnie o wiele lepiej. ta sama idea podejrzewam moze byc zaadoptowana do innych schorzen gdzie koncentracja na normie nie jest najelpsza terapia jesli chodzi o rzeczywiste rezultaty.
    • wp44 Re: Obrzęk naczynioruchowy. Chciałam się pożalić. 04.01.15, 22:05
      Słuchaj no, Matka-Polka.

      Nie ma się co żalić, czy użalać nad sobą. Zamiast tego należy zacząć od obejrzenia na YT bardzo dobrego wykładu lek. med. Włodzimierza Tarasiuka "Nadciśnienie - nie musisz go mieć". Druga część (drugi wykład) to "Cukrzyca - nie musisz jej mieć". Oba wykłady są trochę przydługawe, bo każdy po ok. 1,5 h, ale warto poświęcić trochę czasu, żeby wynieść z nich coś dla siebie. Jeśli obejrzysz, to dr. Tarasiuk wytłumaczy Ci, co też są warte Twoje tabletki na nadciśnienie, a także te wszystkie inne tabletki sugerowane przez Twoje koleżanki e-mamy (przepraszam miłe Panie).

      W następnym kroku proponowałbym przeczytanie książki "Od lekarza do grabarza" (Jerzy Maslanky, eco-MEDiCo.LTD, Kraków 2011).

      Potem, jak będziesz miała ochotę, to obejrzyj WYKŁAD Paula Nisona (o surowej diecie).

      A jak jeszcze będziesz miała ochotę i czas, to obejrzyj WARSZTATY Viktorii Boutenko (kilkanaście części, każda po ok 10 min.).

      No, a poza tym szukaj sama. To tylko kropla w oeanie. Jak to mówią, po 40 albo jesteś lekarzem samego siebie, albo głupcem.

      : )
      • majenkir Re: 04.01.15, 23:50
        wp44 napisała:
        > Druga część (drugi wykład) to "Cukrzyca - nie musisz jej mieć".


        Juz sam tytul jest idiotyczny. uncertain

        www.youtube.com/watch?v=BeHgU1PSET4 6:25 - to naprawde wyklad lekarza?? big_grin
        • wp44 Re: 05.01.15, 09:49
          Masz prawo do swojej oceny i opinii. Pozdrawiam.
      • 1matka-polka Re: Obrzęk naczynioruchowy. Chciałam się pożalić. 05.01.15, 12:57
        Obejrzałam pobieżnie wykład na temat nadciśnienia. Niestety pan doktor powiela mity na temat szkodliwości tłuszczów zwierzęcych, i pieje na temat kwasów omega, a wiec cały jego wykład jest do potłuczenia o tak zwany kant d.py.
        • wp44 Re: Obrzęk naczynioruchowy. Chciałam się pożalić. 05.01.15, 17:52
          Witam,

          Cóż, jeśli obejrzałaś pobieżnie, to o czym mamy tu dyskutować? Twoja reakcja była raczej spodziewana, dlatego nie może zrobić na mnie wrażenia. Więcej mówi o Tobie, niż o tym wykładzie, czy doktorze. Ja obejrzałem nie tylko pobieżnie, ale tak normalnie i w żadnej chwili nie odnotowałem, żeby prelegent piał. Przeciwnie - mówił raczej powoli i spokojnie. Ale, zostawmy te gierki słowne.

          A tak z ciekawości, czy ten lek na ciśnienie, to masz brać przez jakiś czas i potem będziesz wyleczona? Powiedzieli Ci coś na ten temat? A może ktokolwiek mógłby przytoczyć tu jakieś przypadki znane medycynie osób wyleczonych tabletkami/chemią z nadciśnienia? Ba, JEDEN bodaj przypadek poproszę. : )

          Ja zacząłem miewać kilka lat temu nadciśnienie skurczowe w przedziale 145-149 plus minus parę procent. Zainteresowałem się wtedy, co to jest nadciśnienie i skąd się bierze. Jak przeskoczyłem do przedziału 155-159, to pomyślałem, że trzeba skończyć żarty i pójść do pana lekarza. Akurat była pani lekarka. Ja jej, że nadciśnienie. Ona wyciąga bloczek z receptami. Ja do niej, jak długo będę zażywał to, co mi przepisze, zanim mnie wyleczy z nadciśnienia. Ona, że forever. To ja do niej dowidzenia forever.

          Dziś mam nadciśnienie w przedziale 120-128, oczywiście w zależności od tego, co jem, co robię, w jakim stanie emocjonalnym jestem i tak dalej. Ale generalnie waha się w tym przedziale.

          Co do tych kwasów omega - wracając do wykładu - być może nie miałaś nigdy okazji przekonać się na własnej skórze o wpływie kwasów omega-3 na Ciebie, bo pozyskanie ich w dzisiejszych czasach graniczy z cudem. A jeśli myślisz, że pójdziesz do super, czy hipermarketu, kupisz małą brązową buteleczkę z olejem lnianym znanej firmy i staniesz się posiadaczką omega-3, to ja współczuję. Tam go nie ma. W rybach też nie. O tabletkach z omega-3, to się nie wypowiem. : ) No, tak to było z tymi kwasami.

          Podsumowując, mnie nie chodziło o to, żeby ktoś kodował każde słowo z tego wykładu i że ma traktować to jako jakąś wiedzę objawioną, czy prawdę absolutną. Jak być może pamiętasz - chciałem Ci zwrócić uwagę, co ten pan myśli o Waszych tabletkach (akurat ja myślę dokładnie to samo i mam to przetrenowane w praktyce, nie tylko zresztą na sobie). Ponadto, zasugerowałem, że każdy zainteresowany może wynieść coś dla siebie. Może, to nie oznacza musi.

          Pozdrawiam.
          • ichi51e Re: Obrzęk naczynioruchowy. Chciałam się pożalić. 05.01.15, 18:25
            Ale ty chyba nie wiesz co gadasz uncertain zyrtec jest lekiem zwalczajacym objawy alergiii z nadcisnieniem nic nie ma wspolnego. Nie mam cukrzycy nie mam nadcisnienia - uczula mnie stres i zmiana temperatur big_grin pokrzywka ma rozne podloze 1matka to przynawniej ma szanse ze czynnik zewnetrzny a nie "taka-pani-uroda" uncertain
            • wp44 Re: Obrzęk naczynioruchowy. Chciałam się pożalić. 05.01.15, 18:35
              Ale ja wiem, co gadam. : / Nie pisałem niczego odnośnie zyrtec-u. Ja się tu odnoszę tylko do nadciśnienia i tabletek "leczących" nadciśnienie.

              O zyrtecu i zwalczaniu objawów to możemy sobie podyskutować w innym wątku. A zresztą, nie chcesz przypadkiem podyskutować o zwalczaniu alergii, zamiast jej objawów?
              • e-kasia27 Re: Obrzęk naczynioruchowy. Chciałam się pożalić. 06.01.15, 19:06
                Ja chętnie podyskutuje o alergii.
                Co masz na myśli mówiąc o zwalczaniu alergii?
                Czy to, że przestanie się byc alergikiem i będzie można bezkarnie wsuwac serek, od którego zawsze dostawało się pokrzywki, puchło sie i dusiło?
                • majenkir Re: 07.01.15, 02:04
                  e-kasia27 napisała:
                  > Ja chętnie podyskutuje o alergii.


                  Wiem wink big_grin
                  • e-kasia27 Re: 08.01.15, 11:15
                    No widzisz, a on najpierw twierdzi, że alergii można się pozbyc, a potem podyskutowac nie chce skubaniec.
                    (a może to ona?)
                    • wp44 Re: 08.01.15, 18:59
                      : )

                      To jednak on.

                      Pytanie jest takie: od jakiego serka ty się dusisz? Tego ze sklepu, czy tego naturalnego, robionego z mleka prosto od krowy (bez pasteryzacji)? A jeśli od tego prosto od krowy, to można się zastanowić, co jest pryskane na trawę, którą ta krowa żre.

                      Tak w ogóle, to nie twierdzę, że można się zawsze i w każdym przypadku pozbyć alergii, ale przecież można ją zwalczać.

                      Był taki film w Planete+, można go znaleźć na YT ("Kogo winić za alergie). Tam mówią, że eksplozja epidemii alergii nastąpiła w ciągu ostatnich 30 lat, podczas gdy przez tysiąclecia nie było praktycznie problemu, a alergie dotyczyły zaledwie kilku procent populacji. Mówią też, że gdybyśmy wrócili do sposobu życia sprzed 50 lat, to problem zniknąłby tak szybko, jak się pojawił.

                      O czymś to chyba świadczy, nie?
              • black_halo Re: Obrzęk naczynioruchowy. Chciałam się pożalić. 08.01.15, 10:59
                Nabardziej mnie irytuje jak ktos wypisuje takie prawdy objawione zamiast napisac, gdzie te kwasy omega znalezc skoro nie ma ich w rybach, oleju i tranie oraz co zrobic, zeby zwlaczyc alergie. Mam na kurz i chetnie sie dowiem co zrobic, zeby jej nie miec bo jak ma sie pokarmowa to mozna po prostu nie jesc tego czy tamtego ale nikt w prozni nie mieszka wiec ...
            • e-kasia27 Re: Obrzęk naczynioruchowy. Chciałam się pożalić. 06.01.15, 19:00
              Ja mam tylko taką małą uwagę - ani stres, ani zmiana temperatur nie uczulają - musisz wymyślec sobie inną przyczynę.
              • memphis90 Re: Obrzęk naczynioruchowy. Chciałam się pożalić. 06.01.15, 21:46
                Zmiana temperatur jak najbardziej może wywołać pokrzywkę.
                • 1matka-polka Re: Obrzęk naczynioruchowy. Chciałam się pożalić. 06.01.15, 22:04
                  Stres też. Ale on ja wywołuje a nie powoduje. Analogicznie do opryszczki.
                  • e-kasia27 Re: Obrzęk naczynioruchowy. Chciałam się pożalić. 06.01.15, 23:01
                    Ale tylko wtedy, gdy się jest cały czas nafaszerowanym alergenami.
          • 1matka-polka Re: Obrzęk naczynioruchowy. Chciałam się pożalić. 08.01.15, 10:36
            Po pierwsze naucz się czytać, ze zrozumieniem, bo my tu wszystkie jak jeden mąż ubolewamy nad leczeniem objawów zamiast szukaniem przyczyn. A po drugie możesz nas oświecić, gdzie w takim razie można znaleźć te dobre kwasy omega?
            • wp44 Re: Obrzęk naczynioruchowy. Chciałam się pożalić. 08.01.15, 18:33
              Trochę jesteś niemiła. Można nawet zaryzykować stwierdzenie - opryskliwa. Ale rozumiem, że nie masz lekko z tymi Twoimi alergiami, więc nawet się nie gniewam.

              Odpowiedź na Twoje pytanie jest tak trywialna, że aż można mi zarzucić, że się nabijam. Otóż wysokiej jakości NNKT omega-3 można znaleźć tylko w wysokiej jakości produktach. Mało tego, muszą one być spożywane na surowo, bez podgrzewania, bo wtedy do widzenia omega-3.

              Nie chę tutaj reklamować żadnych konkretnych wyrobów, bo nikt mi nie płaci za marketing, ale mogę Ci polecić to, do czego sam jestem przekonany i co sam mam wypróbowane na sobie. Najlepsze źródło, to oczywiście morskie ryby (żyjące naturalnie - nie z hodowli i z dala od zanieczyszczeń cywilizacji) oraz olej lniany, ale bynajmniej nie ten ze sklepu, w którym więcej jest reklamy, niż składników. Zakładam, że nie wypływasz za często na połowy dalekomorskie, więc może trzeba się skupić na oleju. To, czego ja używam, podaję na prv.

              Nie namawiam Cię, żebyś od dzisiaj rzucała tłuszcze zwierzęce i całkowicie przechodziła na oleje, ale na pewno nie zaszkodzi włączyć do diety 1 łyżkę stołową dziennie oleju lnianego wysokiej jakości i ze sprawdzonego źródła. W to miejsce można usunąć 1 łyżkę stołową innych tłuszczów (zwierzęcych, roślinnych, wszystko jedno). Bilans w takim układzie wyjdzie na zero i nikt nie zauważy różnicy. Oprócz Ciebie naturalnie.

              BTW. Jest taka moda ostatnio (można rzec boom) na niejedzenie pszenicy. Główny oskarżony - modyfikowany gluten. Ludzie masowo czytają książki "życie bez pszenicy" i "dieta bez pszenicy". Bez trudu można znaleźć. Może poczytaj o tym.

              Ale nie wszyscy zdają sobie sprawę, łącznie z autorem powyższych książek (albo on tylko udaje, że nie wie), że gluten, to jeszcze nie jest najgorsze, co może być w tych ziarnach. Trzeba jeszcze trochę poczytać o herbicydach i opryskach (wpisz sobie tak od niechcenia w wyszukiwarkę "roundup wpływ na zdrowie").

              A pszenica jest wszędzie, nawet w takich rzeczach, o których przeciętny konsument nawet by nie pomyślał.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka