Dodaj do ulubionych

Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 30-la

03.01.15, 13:47

Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 30-latek mieszka z rodzicami

To przede wszystkim dla tych, które tak bardzo ubolewają nad losem mojej córki i uważają, że to takie "smutne", że 19-latka jest samodzielna i zaradna.
Obserwuj wątek
    • mirmunn Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 03.01.15, 13:52
      To nie tylko polska domena- przodują zdaje się mieszkańcy krajów śródziemnomorskich. Nazywają ich we Włoszech "bamboccini" i są to częściej mężczyźni. W Hiszpanii - to może ich nie stać na mieszkanie, ale we Włoszech i Francji (świetna była o tym komedia- "Tanguy") to raczej czyste wygodnictwo niż potrzeba.
      • mid.week Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 03.01.15, 14:02
        Powody takiej statystyki sa inne u nas niż na południu europy. Mamy inną mentalność, nie tworzymy wielopokoleniowych domostw. U nas problemem są niskie wynagrodzenia oraz wysokie w porównaniu do zarobków ceny zakupu i najmu mieszkań - uważa analityk bankowy.
        • aneta-skarpeta Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 03.01.15, 14:53
          i w sumie to co sie dziwic?

          jak ma się spoko rodziców, rodzice mają np dom czy spore mieszkanie i generalnie traktują cie jak dorosłego, a nie musisz miec gniazdka do kochania, to rozumiem że czesc ludzi woli wydac 1500 na cos innego niz wynajem
      • mynia_pynia Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 03.01.15, 15:44
        Bo włosi w wieku 36 lat szukają sobie dziewczęcia w wieku 18, które po pierwsze nie przeciwstawi się mamusi a po drugie płynnie przejdą z pod ramion matki w ramiona młodej podlotki która chwyciła byka za rogi, bo zdobyła faceta już z pokaźnym kontem, który chce się teraz żenić a ona do końca życia będzie prasować koszule, gotować i sprzątać a następnie hować synka do 36 roku życia w domciu.
        • riki_i Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 04.01.15, 18:00
          Dla faceta 36 dziewczyna 18 jest jak najbardziej w porzadku. Babski jad przez Ciebie przemawia
    • rozwiane_marzenie Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 03.01.15, 14:06
      Tak, zgadza się, statystyki nie kłamią. Ale chyba zawsze tak było, że część osób jest bardziej zaradna (jak Twoja córka) i szybciej dojrzewa do samodzielności, a część niezależnie od wieku woli pozostać u rodziców. Druga sprawa, że nie zawsze młodzi mają szansę na samodzielność, mam na myśli miejsce zamieszkania, stopień bezrobocia czy możliwości uzyskania odpowiedniego wykształcenia. Tak czy inaczej, uważam, że możesz być dumna ze swojej córki
      • rosapulchra-0 Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 03.01.15, 14:13
        Dziękuję i zapewniam, że jestem bardzo dumna smile Tak samo jak z młodszych dzieci smile

        Zdaję sobie sprawę, że miejsce zamieszkania ma niebagatelne znaczenie w kwestii samodzielności dzieci i nie zawsze jest możliwe, aby ludzie mogli mieć taki start jak moje dzieci. Uważam jednak, że rodzice powinni zrobić wszystko, aby ich dzieci, gdy zaczną wchodzić w dorosłość, stawały się właśnie samodzielne i zaradne. Tak samo, jak nie chcę być dla nich obciążeniem, gdy już będę stara i niedołężna - naprawdę wolę spędzić starość w domu opieki niż być obciążeniem dla moich dzieci.
        • mid.week Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 03.01.15, 14:16
          W PL większość ludzi może pomazyc o domu starości. Schorowani staruszkowie trzymani są w domach z braku finasów a nie z wielkiej miłości.
          • rosapulchra-0 Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 03.01.15, 14:44
            Zdaję sobie z tego sprawę.
    • a1ma Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 03.01.15, 14:20
      Szkoda, ze nie uwzgledniono w tych badaniach motywacji. Czesc pewnie mieszka, bo nie ma innego wyjścia, ale przecież wciąż dobrze funkcjonują rodziny wielopokoleniowe, mieszkające w dużych domach, budowanych wlasnie z myślą o tym, ze dzieci zostaną z rodzicami.
    • agni71 Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 03.01.15, 14:27
      Jest jeszcze kwestia, nie wiem, aspiracji? wygody?

      Ja pierwsza prace znalazłam w innym mieście, a moje pierwsze mieszkanie, to był wynajmowany pokoik u ludzi. Drugie mieszkanie, to był większy pokój wynajmowany na spółkę z facetem. Teraz mieszkam we własnym domu, nieobciązonym kredytem. Po prostu wiedziałam, że nie wszystko i nie od razu będę w życiu miała.
    • mamameg Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 03.01.15, 14:32
      Ciekawe co regulamin forum na zamieszczanie co jakiś czas tych samych wątków(bo pamiętam, że tę mapkę już zamieszczałaś).
      • rosapulchra-0 Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 03.01.15, 14:45
        A może coś na temat?
    • kwiat_w_kratke Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 03.01.15, 14:41

      Dziewiętnastolatka wynajmująca wspólnie z pracującym kochankiem mieszkanie to jest "samodzielna i zaradna osoba"? shock To w takim razie ja nie chciałabym, żeby któraś z moich córek była tak "samodzielna i zaradna".
      • rosapulchra-0 Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 03.01.15, 14:46
        Kochankiem? Znasz definicję tego słowa?
        • azile.oli Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 03.01.15, 15:05
          Jest też opcja, że ktoś uznaje, że pieniądze wyłożone na wynajem to źle ulokowane pieniądze, nawet stracone uważam. Oczywiście np ja wolałabym wynająć, niż mieszkać z rodzicami, ale to tylko w wypadku, gdybym postanowiła wyjść za mąż (piszę tu z perspektywy młodej dziewczyny).
          W innym przypadku wolałabym zarobione przez siebie pieniądze odkładać i dążyć jednak do tego, aby mieć własne mieszkanie, a nie mieszkać u kogoś. Różnie ludzie kalkulują, np mają w planach zakup mieszkania, choćby i na kredyt i te zaoszczędzone pieniądze mogą być im pomocne w spłacie tegoż kredytu.
          Powiem Ci tak - część znajomych mojej córki ze studiów wynajmuje mieszkanie - są to wyłącznie osoby, które mieszkają na tyle daleko, że nie mogą codziennie dojeżdżać.
          Inni mieszkają w domu. Bardzo wielu pracuje i to nie tylko w weekendy, ale jednak nie wykorzystują zarobionych pieniędzy na wynajem. Bo im po prostu ich na ten cel szkoda.
          Różnie bywa, każdy ma swoje priorytety.
      • saszanasza Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 03.01.15, 15:42

        kwiat_w_kratke napisał(a):

        >
        > Dziewiętnastolatka wynajmująca wspólnie z pracującym kochankiem mieszkanie to j
        > est "samodzielna i zaradna osoba"? shock To w takim razie ja nie chciałabym, żeby
        > któraś z moich córek była tak "samodzielna i zaradna".

        chyba nadinterpretowałaś definicję słowa kochanekbig_grin
        rosa nazwała go "narzeczonym" córki a to z goła inna "kwalifikacja".
        ja nie widzę nic złego we wspólnym mieszkaniu z kochankami, chłopakami, narzeczonymi, koleżankami, jeżeli dana osoba płaci swoją część. tak, świadczy to o zaradności i jest przejawem samodzielności, nawet jeżeli nie jest sama.
        • dyzurny_troll_forum Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 05.01.15, 20:56
          saszanasza napisała:

          >
          > kwiat_w_kratke napisał(a):
          >
          > >
          > > Dziewiętnastolatka wynajmująca wspólnie z pracującym kochankiem mieszkani
          > e to j
          > > est "samodzielna i zaradna osoba"? shock To w takim razie ja nie chciałabym,
          > żeby
          > > któraś z moich córek była tak "samodzielna i zaradna".
          >
          > chyba nadinterpretowałaś definicję słowa kochanekbig_grin
          > rosa nazwała go "narzeczonym" córki a to z goła inna "kwalifikacja".

          Narzeczonym? Znasz definicję tego słowa?

          Od kiedy to okres narzeczeństwa dopuszcza podział łoża?
          • rosapulchra-0 Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 05.01.15, 22:52
            A co cię, trollu, obchodzi cudze łóżko?
          • ruda_owca Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 08.01.15, 14:50
            > Narzeczonym? Znasz definicję tego słowa?

            sjp.pl:
            mężczyzna zaręczony, w okresie narzeczeństwa

            > Od kiedy to okres narzeczeństwa dopuszcza podział łoża?

            Nie wiem od kiedy, ale w chwili obecnej na pewno dopuszcza.
    • semihora Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 03.01.15, 14:48
      Będzie banał, uwaga! Polska to nie UK, bo gdyby była, to nikt od nas nie uciekałby tam.

      Ale możesz sobie poprawić samopoczucie myślą, że Polacy są niesamodzielni i w ogóle be, a za to Twoja córka, do której nic nie mam i daj jej Boże szczęście, jest nadzwyczaj ogarnięta.
      • rosapulchra-0 Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 03.01.15, 14:50
        Jasne, zaczyna się.. antyemigracyjne wtręty..
        • mid.week Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 03.01.15, 15:02
          to nie jest antyemigracyjny wtrę tylko róznica między poziomem ekonomicznym społeczeństw.
        • bei Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 03.01.15, 15:04
          Ja to nawet bardzo chciałam, by dzieci byly z nami przez studia i później mieszkaly dalej by odkladały sobie kaskę na jakąś inwestycję.
          Plakalam, jak wyprowadzali się jeszcze w czasie studiów, musialam pocieszać się, ze to dobrze, ze mają pęd do usamodzielnienia . Nie patrzę krzywo gdy dorosle dzieci mieszkają z rodzicami, moze właśnie odkladają na coś swojego, nie oceniam źle, gdy szybko wyfruną z domu, w kazdej sytuacji mozna znaleźć zaletysmile
          Szybciej dzieci wychodzą z domu gdy są w związkach i traktują je poważnie.
          • e-kasia27 Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 03.01.15, 15:10
            Albo, gdy mają takich rodziców, że się z nimi wytrzymac nie da.
            • astomi25 Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 03.01.15, 15:28
              Podzielalabym radosc z corki, gdyby rzeczywiscie studiowala i utrzymywala sie sama. Ale tak nie jest. Jej chlopak pracuje i to jednak on doklada wiekszosc do wspolnej kasy. Podejrzewam ze spora wiekszosc wink
              • rosapulchra-0 Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 03.01.15, 19:04
                Jak to dobrze, że twoje podejrzenia są płonne.
                • astomi25 Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 03.01.15, 19:19
                  Czyli albo corka nie studiuje tylko jednak pracuje, i wtedy do kasy wspolnej oboje wrzucaja po 50%
                  Albo ma taaaaaak zarypista prace, ze w same weekendy zarabia tyle ile jej partner w miesiac i tez do wspolnej kasy wklada 50%
                  W co jednak nie uwierze za nic.
                  Albo rodzice chlopaka go wspieraja finansowo, skoro ty piszesz nizej ze nie.

                  Bo z tego co wiemy o twojej corce wynika, ze sama by sie nie utrzymala gdyby nie partner. Wiec jaka roznica, czy utrzymujecie ja wy-rodzice, czy narzeczony? Gdzie tu miejsce na dume?

                  Gdybys zalozyla watek, ze corka ma wysokie stypendium naukowe co pozwala jej na samodzielne utrzymanie (bez nikogo) owszem, pogratuluje.
                  Nauka to tez praca.
                  • aka10 Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 03.01.15, 20:05
                    astomi25 napisała:

                    > Czyli albo corka nie studiuje tylko jednak pracuje, i wtedy do kasy wspolnej ob
                    > oje wrzucaja po 50%
                    > Albo ma taaaaaak zarypista prace, ze w same weekendy zarabia tyle ile jej partn
                    > er w miesiac i tez do wspolnej kasy wklada 50%

                    Ja uwazam, ze w wieku lat 19, jesli sie mieszka z facetem, to "najzdrowszy" jest uklad wlasnie wynajmowania mieszkania i dzielenia sie wszystkimi oplatami dokladnie po polowie. Tak, zeby mozna bylo spokojnie odejsc jak sie jedno drugiemu znudzi. W tym wieku to normalne.

                    >
                    > Bo z tego co wiemy o twojej corce wynika, ze sama by sie nie utrzymala gdyby ni
                    > e partner.
                    >
                    > Gdybys zalozyla watek, ze corka ma wysokie stypendium naukowe co pozwala jej na
                    > samodzielne utrzymanie (bez nikogo) owszem, pogratuluje.
                    > Nauka to tez praca.

                    Jak sie domyslam, to dopiero co zaczela studiowac, wiec na stypendia z racji wynikow w nauce musi poczekac. Zapewne jednak jakies bezzwrotne pieniadze dostaje plus moze i ma pozyczke na studia, ktora zacznie splacac jak zacznie po tych studiach pracowac. To tez calkiem normalne.
                    Jest duzo mlodych ludzi, ktorzy po liceum chca sie usamodzielnic i wyprowadzic od rodzicow, nic w tym dziwnego. Pracuja lub studiuja, mieszkaja w roznych konstelacjach, czasami kilka osob wynajmuje np. wille lub duze mieszkanie. Niektorzy chca mieszkac z dziewczyna czy chlopakiem. Taka kolej rzeczy.
                  • baltycki Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 03.01.15, 20:27
                    > do wspolnej kasy wklada 50%
                    W malzenstwie/konkubinacie tez tak precyzyjnie rozliczasz?
                    45%/55% to juz bycie utrzymanka, czy jeszcze nie?
                    Pranie, gotowanie.. tez po 50%?
                    Co drugi dzien?

                    > Albo rodzice chlopaka go wspieraja finansowo, skoro ty piszesz nizej ze nie.
                    Czy znasz system wsparcia studiujacych w UK?
                    Moze zblizony do germanskiego, w ktorym kazdy student nie mieszkajacy w domu rodzicow ma zapewnione (kwoty netto):
                    ....670€ (jesli nie stac rodzicow, to od panstwa)
                    + 184€ zasilku rodzinnego na siebie.
                    W sumie jest to 854€ miesiecznie, wiecej niz minimum socjalne ktore otrzymuje osoba zyjaca w zwiazku..
                    + 400€ miesiecznie ma prawo dorobic sobie bez potracen stypendium.

                    Dorabiajacy student dysponuje kwota 1.254€, nie jest to malo..

                    Srednie koszty utrzymania studenta w roku 2012 - 794€
                    (mieszkajacy w akademiku -50€, wynajmujacy samodzielne mieszkanie +50€.

                    Ja wiem, ze germania to nie UK, ale moze nie bedzie to dla Ciebie takie nieprawdopodobne samodzielne utrzymywanie sie studenta "na zachodzie" smile)

                    Dodam, ze utrzymywanie studenta przez rodzicow dobrze sytuowanych nie jest pomoca, jest wypelnianiem obowiazku alimentacyjnego..

                    Niektore emamy wydaja sie o tym nie pamietac smile
                    • astomi25 Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 03.01.15, 20:33
                      Szczerze?
                      Nie wierze w to, aby corka Rosy majaca tylko dorywcza prace mogla sie utrzymac sama.
                      Wynajmujac spore mieszkanie.
                      Wiem jakie sa realia na zachodzie, znam paru studentow ktorzy wyniesli sie od razu po maturze z domu, nie dostaja pomocy z domu.
                      Ale: albo wynajmuja mieszkanie w pare osob, (bardzo popularne WG w Niemczech,) majac w tym mieszkaniu do dyspozycji pokoj albo mieszkaja w akademikach.
                      Ja naprawde nie mam zamiaru umiejszac radosci Rosy, kazda matka cieszy sie jak jej dziecku sie uklada.
                      Przesada jest dla mnie trabienie na prawo i lewo ze corka taka zaradna, i ze ma nowe mieszkanie. Bo de facto- sama na nie nie zarobila i o to mi chodzi.
                      Wklad jej chlopaka jest tu bardzo duzy.
                      • najma78 Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 03.01.15, 21:09
                        astomi25 napisała:

                        > Szczerze?
                        > Nie wierze w to, aby corka Rosy majaca tylko dorywcza prace mogla sie utrzymac
                        > sama.
                        > Wynajmujac spore mieszkanie.

                        Ale rosa nie napisala ze ona utrzumuje sie w tym sporym mieszkaniu sama, mieszka z chlopakiem i oboje dokladaja sie do utrzymania. A corka rosy nie musi miI jagracy dorywczej, moze ma stala, tyle ze weekendy. Podejrzewam ze ma loan na czesne plus utrzumanie, a do tego zarabia wiec funkcjonuje calkiem normalnie i od rodzicow kasy nie ciagnie i o to wlasnie chodzi. Gdyby wynajmowala mieszkanie z kilkoma kolezankami wyszloby na to samo czyli zyje osobno, nie bierze kasy od rodzicow.

                        > nowe mieszkanie. Bo de facto- sama na nie nie zarobila i o to michodzi.
                        > Wklad jej chlopaka jest tu bardzo duzy.

                        Ale to nie ma nic do rzeczy, poza tym nie wiesz jaki jest jej wklad a jaki jego, moze 50/50 a moze 45/50...smile
                        • astomi25 Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 03.01.15, 21:36
                          Jednak widze roznice w wynajmowaniu mieszkania w pare osob, a tworzenie z jedna tylko z jedna gospodarstwa domowego.
                          A co do procentow to niewazne ze 50/50 czy 40/60 czy jeszcze inne proporcje. Jej chlopak pracuje na etat, wiec chyba normalne ze sponsoruje wiekszosc rzeczy.
                          • najma78 Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 03.01.15, 21:44
                            astomi25 napisała:

                            > Jednak widze roznice w wynajmowaniu mieszkania w pare osob, a tworzenie z jedna
                            > tylko z jedna gospodarstwa domowego.

                            A jaka jest roznica dla studenta? Zadna, bo nie mieszka z rodzicami i nie jest przez nich finansowany.

                            > A co do procentow to niewazne ze 50/50 czy 40/60 czy jeszcze inne proporcje. Je
                            > j chlopak pracuje na etat, wiec chyba normalne ze sponsoruje wiekszosc rzeczy.

                            a dlaczego normalne? To uklad miedzy nimi, moze doklada swoja czesc a ona swoja np 50/50 a reszte on odklada? Ona pracuje, moze na full time, nie wiem, nie doczytalam w innym watku,, a ona na niepelny etat ale zapewne reszte pieniedzy ma ze student loan a efekt jest taki ze sa niezalezninod rodzicow.
                        • rosapulchra-0 Najma, 03.01.15, 21:46
                          Jest dokładnie tak jak napisałaś. Ma stałą pracę w łykędy. Ale jak widać, panie wiedzą lepiej. Jak zwykle z resztą big_grin
                    • klamkas Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 03.01.15, 20:59
                      A te kwoty obowiązują we wszystkich landach? I czy warunkiem jest obywatelstwo niemieckie? (tak z ciekawości smile)
                      • baltycki Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 03.01.15, 21:38
                        Wszystkich, to prawo federalne..
                        Nie jest warunkiem, ale sa inne warunki dla obywateli innych panstw (w tym EU).
                        • klamkas Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 03.01.15, 22:15
                          A landy, w których studia są płatne (chyba, że już nie są), np. Dolna Saksonia? (sorry, możesz mnie spławić, pytam z lenistwa, bo nie chce mi się szukać).
                          • baltycki Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 03.01.15, 23:30
                            Dolna Saksonia jako ostatni land wycofal sie z oplat.
                            W niektorych landach pozostaly oplaty za studiowanie ponad czas normatywnysmile
                            lub drugi kierunek..
                    • aka10 Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 03.01.15, 21:06
                      baltycki napisał:




                      >
                      > Dodam, ze utrzymywanie studenta przez rodzicow dobrze sytuowanych nie [b
                      > ]jest [/b]pomoca, jest wypelnianiem obowiazku alimentacyjnego..
                      >
                      W Polsce, Baltycki. Nie zapominaj o tym.
                      • baltycki Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 03.01.15, 21:40
                        Nie rozumiem,
                        Tylko w Polsce istnieje obowiazek alimentacyjny?
                        Nie tylko w Polsce..
                        • aka10 Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 03.01.15, 22:02
                          baltycki napisał:

                          > Nie rozumiem,
                          > Tylko w Polsce istnieje obowiazek alimentacyjny?
                          > Nie tylko w Polsce..

                          Baltycki, uswiadom mnie wobec tego, gdzie jeszcze rodzice maja obowiazek utrzymywac studenta, bo nie wiem.
                          • baltycki Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 03.01.15, 22:12
                            Np. w germanii..
                            • aka10 Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 03.01.15, 22:26
                              baltycki napisał:

                              > Np. w germanii..
                              Moze zblizony do germanskiego, w ktorym kazdy student nie mieszkajacy w domu rodzicow ma zapewnione (kwoty netto):
                              ....670€ (jesli nie stac rodzicow, to od panstwa)
                              + 184€ zasilku rodzinnego na siebie.
                              W sumie jest to 854€ miesiecznie, wiecej niz minimum socjalne ktore otrzymuje osoba zyjaca w zwiazku..
                              + 400€ miesiecznie ma prawo dorobic sobie bez potracen stypendium.

                              Dorabiajacy student dysponuje kwota 1.254€, nie jest to malo..

                              Srednie koszty utrzymania studenta w roku 2012 - 794€
                              (mieszkajacy w akademiku -50€, wynajmujacy samodzielne mieszkanie +50€.

                              Czyli jakas instytucja sprawdza, czy rodzicow stac, czy nie stac? A jesli mimo wszystko se wyprowadzi? Nie ma systemu pozyczkowego w Germanii?
                              • baltycki Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 03.01.15, 22:50
                                > Czyli jakas instytucja sprawdza, czy rodzicow stac, czy nie stac?

                                Rodzice skladaja deklaracje o zarobkach, jesli z zarobkow wyniknie, ze ich obowiazek alimentacyjny wynosi lacznie np. 500€, panstwo doplaci do 670€, ale.. jesli rodzic/e odmowia zlozenia deklaracji, panstwo wyplaci cale 670€ a rodzicow zmusi sadownie do wyjawienia dochodow i sciagnie nalezne kwoty przy pomocy komornikasmile

                                Obowiazek alimentacyjny max do 25 roku zycia, w uzasadnionych przypadkach dluzej.

                                > A jesli mimo wszystko se wyprowadzi?

                                Kazdy pelnoletni obywatel ma prawo wyprowadzic sie/mieszkac samodzielnie niezaleznie od sytuacji mterialnej rodzicow, jezeli jest uprawniony do alimentow, otrzyma je od rodzicow (dobrowolnie lub przy pomocy sadu).. jesli alimenty beda nizsze niz minimum socjalne/stypendium, doplaci panstwo.

                                Dodam, po uzyskaniu przez dziecko pelnoletnosci, wygasaja "osobiste starania matki" i wowczas oboje rodzice placa alimenty dziecku proporcjonalnie do uzyskiwanych dochodow.

                                > Nie ma systemu pozyczkowego w Germanii?
                                Stypendium jest w 50% pozyczka. Warunki i ilosc %% do splaty uzaleznione od wielu czynnikow, nie bede opisywal.


                          • najma78 Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 03.01.15, 22:12
                            aka10 napisała:

                            > baltycki napisał:
                            >
                            > > Nie rozumiem,
                            > > Tylko w Polsce istnieje obowiazek alimentacyjny?
                            > > Nie tylko w Polsce..
                            >
                            > Baltycki, uswiadom mnie wobec tego, gdzie jeszcze rodzice maja obowiazek utrzym
                            > ywac studenta, bo nie wiem.


                            Np w Anglii nie maja obowiazku alimentacyjnego w stosunku do studiujacych dzieci. Finasowanie przez rodzicow sa dzieci ponizej 16 lat lub do 20-go roku zycia o ile sie ucza ale nie studiuja a robia poziom A-levels lub inne kursy.
                    • astomi25 Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 03.01.15, 21:33
                      Chodzi Ci o BAFÖG?
                      • baltycki Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 03.01.15, 21:40
                        Oczywiscie.
                        • astomi25 Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 03.01.15, 21:42
                          Sama musze sprawdzic jak to jest w poszczegolnych landach.
                          • baltycki Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 03.01.15, 21:55
                            Das Bundesausbildungsförderungsgesetz (kurz: BAföG) regelt die staatliche Unterstützung für die Ausbildung von Schülern und Studenten in Deutschland.
                    • ib_k Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 03.01.15, 22:26
                      > Dodam, ze utrzymywanie studenta przez rodzicow dobrze sytuowanych nie [b
                      > ]jest [/b]pomoca, jest wypelnianiem obowiazku alimentacyjnego..

                      w Polsce?
                      ciekawe?
                  • kasiulka25 Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 03.01.15, 22:15
                    o rany, zaraz zacznie sie znowu bicie piany skad ile itd

                    wiec wyjasnie wszystkim wscibskim i nie rozumiejacym "ale skad ma kase" ze w jukej kredyt studencki "na zycie" to ok £1500 na kwartal - mniej wiecej, tyle bylo ze 2-3 lata temu, nie sadze zeby obnizyli (podstawowy, mozna miec rozne inne typu za wyniki, granty itd) wiec dziewczyna ma 5stow miesiecznie min z samego kredytu, rosa pisze ze pracuje w biurze w weekendy, wiec zarabia ok £7.5 na godzine x 24h co daje TYGODNIOWO kwote £176 netto (nie placi podatku, tylko skladke zdrowotna), jesli godzin zrobi wiecej to ma 200 lekkim twistem.

                    za mieszkanie z rachunkami placi ok £600 - 650 miesiecznie (bez zarcia i samochodu). Z pracy ma na czysto 700 + 500 (kredyt) czyli 1200 - naprawde, ten kochanek, gach, pasztet, czy jak tam go zwalyscie jest jej niepotrzebny zeby ja utrzymywal, bo to doskonale moze robic sama.
                    • astomi25 Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 03.01.15, 22:22
                      A skad wiadomo czy ma kredyt?
                      • baltycki Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 03.01.15, 22:25
                        Stad, skad Ty wiesz, ze nie mabig_grin
                        • astomi25 Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 03.01.15, 22:29
                          Nie wiem. Skoro zostalo napisane ze pracuje i utrzymuje sie sama, w ogole nie bralam kredytu pod uwage.

                          a.tak btw to dziwne ze w UK nie ma obowiazku alimentacyjnego na studiujace dziennie dzieci.
                          • najma78 Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 03.01.15, 22:32
                            astomi25 napisała:

                            > Nie wiem. Skoro zostalo napisane ze pracuje i utrzymuje sie sama, w ogole nie b
                            > ralam kredytu pod uwage.
                            >
                            > a.tak btw to dziwne ze w UK nie ma obowiazku alimentacyjnego na studiujace dzie
                            > nnie dzieci.

                            I bardzo dobrze bo to dorosli ludzie a advanced education nie jest obowiazkowa. Od tego sa wlasnie student loans i mnostwo mozliwosci pracy, same pozytywy.
                            • aka10 Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 03.01.15, 22:37
                              najma78 napisała:


                              >
                              > I bardzo dobrze bo to dorosli ludzie a advanced education nie jest obowiazkowa.
                              > Od tego sa wlasnie student loans i mnostwo mozliwosci pracy, same pozytywy.

                              Ja to tez tak widze. Uwazam, ze jesli dziecko mieszka w domu, to jasna sprawa, ze dziecku daje jesc i owo dziecko ubieram. Jesli dziecko zapragnie sie wyprowadzic i wynajac mieszkanie, to bedzie to dziecka sprawa, zeby owo mieszkanie oplacic.
                      • najma78 Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 03.01.15, 22:26
                        astomi25 napisała:

                        > A skad wiadomo czy ma kredyt?

                        A czemu ma nie miec?
                        • astomi25 Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 03.01.15, 22:32
                          Najma nie wiem. Ja bym wolala zeby moje dziecko nie mialo. Cieszylabym sie z dorabiania, ale wolalabym mu dac kase niz mialoby brac kredyt. W koncu jego tez trzeba potem splacac, nawet jesli to nie sa astronomiczne kwoty. Teraz wiekszoc ludzi ma kredyty wiec uwazam ze wystarczy jak wezmie na wlasne M.
                          • najma78 Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 03.01.15, 22:37
                            astomi25 napisała:

                            > Najma nie wiem. Ja bym wolala zeby moje dziecko nie mialo. Cieszylabym sie z do
                            > rabiania, ale wolalabym mu dac kase niz mialoby brac kredyt. W koncu jego tez t
                            > rzeba potem splacac, nawet jesli to nie sa astronomiczne kwoty. Teraz wiekszoc
                            > ludzi ma kredyty wiec uwazam ze wystarczy jak wezmie na wlasne M.

                            A ja wole aby dorosle dzieci studiujace utrzymywaly sie same plus student loan a nasza pomoc byla nie duza tzn raczej odlozone na konto pieniadze ktore pomoga w oplatach za studia.
                            • astomi25 Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 03.01.15, 22:52
                              No widzisz a ja bym dziecku wolala dac, zwlaszcza jak by bylo na ciezkich studiach. Dorabianie tak- na wlasne potrzeby. Jednak utrzymanie nalezy do rodzicow. Tak zostalam wychowana.
                              • najma78 Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 03.01.15, 22:56
                                astomi25 napisała:

                                > No widzisz a ja bym dziecku wolala dac, zwlaszcza jak by bylo na ciezkich studi
                                > ach. Dorabianie tak- na wlasne potrzeby. Jednak utrzymanie nalezy do rodzicow.
                                > Tak zostalam wychowana.

                                Ja sie zgadzam ze utrzymanie nalezy do rodzicow ale nie doroslych dzieci nawet jesli studiuja.
                                • astomi25 Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 03.01.15, 23:03
                                  Jesli moje dziecko pojdzie na weterynarie ( a zaklina sie ze tak) to zrobie wszystko, aby w spokoju mogla sie uczyc.Nie chcialabym aby z powodu pracy zawalila egzaminy.
                                  • baltycki Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 03.01.15, 23:15
                                    A ja zaloze sie, ze bedziesz oficjalnie finansowala dziecko tylko do wysokosci alimentow (chyba, ze Wasze dochody uzasadnia alimenty w kwoce stypendium) smile)
                                    Swiadoma rezygnacja z BAföG jest podarowaniem pieniedzy panstwu germanskiemusmile)
                                    • astomi25 Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 03.01.15, 23:21
                                      Jesli utrzymamy z mezem obecne stanowiska pracy, to nie ma bata aby corce przyznano pomoc. A nie bardzo wiem jak mialabym ukryc/zmniejszyc nasze dochody wink
                                  • najma78 Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 03.01.15, 23:15
                                    astomi25 napisała:

                                    > Jesli moje dziecko pojdzie na weterynarie ( a zaklina sie ze tak) to zrobie ws
                                    > zystko, aby w spokoju mogla sie uczyc.Nie chcialabym aby z powodu pracy zawalil
                                    > a egzaminy.

                                    Znam mnostwo osob ktore studiuja i pracuja, koncza studia o czasie smile studenci zazwyczaj pracuja na part time, bo to wystarczy. Mlodzi ludzie ktorzy nic innego w zyciu nie robia oprocz studiowania i pracy naprawde nie musza zawalac egzaminow. Jesli zawalaja to nie przez prace, zapewniam smile
                                    • astomi25 Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 03.01.15, 23:29
                                      Ja tez znam mnostwo ale co z tego.? Sa studia i "studia". Akurat weterynaria do najlzejszych nie nalezy, mamy.akurat 2 osoby w rodzinie na tym kierunku. I co jesli moja corka nie jest na tyle lotna i potrzebuje 3 dni nauki do egzaminu, podczas gdy innej osobie wystarczylby dzien? Ma zrezygnowac ze swojego marzenia i celu, bo wiekszosc czasu jednak poswieca na prace i nie wyrabia? I nie pisz mi prosze ze jak jest malo inteligentna to niech idzie na inny kierunek wink bo nie w tym rzecz. Zreszta studia nie sa dla geniuszy a dla normalnych ludzi. Byle by sie nie mineli z powolaniem.
                                      • najma78 Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 04.01.15, 10:49
                                        astomi25 napisała:

                                        > Ja tez znam mnostwo ale co z tego.? Sa studia i "studia". Akurat weterynaria do
                                        > najlzejszych nie nalezy, mamy.akurat 2 osoby w rodzinie na tym kierunku. I co
                                        > jesli moja corka nie jest na tyle lotna i potrzebuje 3 dni nauki do egzaminu, p
                                        > odczas gdy innej osobie wystarczylby dzien? Ma zrezygnowac ze swojego marzenia
                                        > i celu, bo wiekszosc czasu jednak poswieca na prace i nie wyrabia? I nie pisz m
                                        > i prosze ze jak jest malo inteligentna to niech idzie na inny kierunek wink bo ni
                                        > e w tym rzecz. Zreszta studia nie sa dla geniuszy a dla normalnych ludzi. Byle
                                        > by sie nie mineli z powolaniem.

                                        Akurat student nie poswieca wiekszosci czasu na prace, a odwrotnie. Poza tym pracujac mozna tez brac wolne aby poswiecic extra czas na nauke (oprocz tego ktory normalnie sie posiweca). Oczywiscie wiadomo ze ty bedziesz wynajdowac rozne argumenty aby tylko swoja corke od pracy uchronic jak najdluzej, masz prawo i good luck.
                                        A propos, moja siostra mieszkajaca w de tez studiowala i mieszkala sama na poczatku potem z chlopakiem tez studentem, oboje pracowali na studiach.
                          • kasiulka25 Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 03.01.15, 22:39
                            o rany.

                            kredytu studenckiego NIE splaca sie dopoki nie zacznie zarabiac sie okreslonej kwoty (konkretow nie podam bo to sie zmienia dla kolejnych rocznikow o ile sie nie myle, ale sa to kwoty rzedu £20f...tygodniowo, mniej wiecej)

                            a bez kredytu, przy czesnym w okolicach £6000 (rocznie) wzwyz to jednak niewielu stac.

                      • kasiulka25 Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 03.01.15, 22:34
                        bo kazdy student w uk ma? chyba ze rodzice (maz) maja fure siana.
                        • astomi25 Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 03.01.15, 22:37
                          Przepraszam cie bardzo, skad przecietny user ma wiedziec jak jest w UK?
                          Czy to jest forum polonijne?
                          • rosapulchra-0 Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 03.01.15, 22:41
                            Google nie gryzie big_grin
                            • astomi25 Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 03.01.15, 23:23
                              Bujaj sie rosa wiesz z tym google. Jeszcze na glowe nie upadlam zeby grzebac w temacie ktory zupelnie mam w nosie, bo nie mam zupelnie zadnych powiazan z tym krajem.
                              • rosapulchra-0 Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 03.01.15, 23:28
                                To po co zadajesz tyle pytań?
                                • astomi25 Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 03.01.15, 23:41
                                  A ty poza forum nie masz zycia, ze jestes tu niemalze non stop? Nawet bedac w pracy?
                                  • rosapulchra-0 Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 04.01.15, 01:02
                                    Zabronisz? big_grin
                                    O takie drobiazgi to się trolle czepiają tongue_out
                                    • astomi25 Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 04.01.15, 10:33
                                      Pewnie ze nie zabronie, twoje zycie mi wisi kalafiorem. Tylko tej rodziny zal bo najwidoczniej jestes uzalezniona od netu.
                                      Trollem, ja? A to dobre.
                                      I kto to mowi.
                                      • najma78 Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 04.01.15, 10:59
                                        astomi25 nie przesadzaj i zajmij sie swoja rodzina. Poza tym jakim prawem rozliczasz innych z czasu spedzonego w necie skoro sama siedzisz tu po nocach? Wrzuc na luz.
                                        • astomi25 Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 04.01.15, 11:20
                                          A nie moge? To sa pierwsze 2 tygodnie kiedy wiecej czasu spedzam w necie. Nie wiem ile mam postow, ale.jak ns 14 lat bytnosci to raczej niewiele.
                                          I do cholery czy ty jestes adwokatem rosy? Bo w kazdym watku sie pojawiasz jako jej obronca.
                                          Rosa rozlicza wszystkich o wszystko. Wiec i ja postanawilam.sobie ulac.
                                          • najma78 Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 04.01.15, 11:36
                                            astomi25 napisała:

                                            > A nie moge?

                                            Mozesz, tak jak kazdy moze, ciebie nikt nie rozlicza z czasu spedzonego na forum po co ty to robisz, z braku argumentow?

                                            > I do cholery czy ty jestes adwokatem rosy? Bo w kazdym watku sie pojawiasz jako
                                            > jej obronca.

                                            bzdura, nie bronie rosy ani nikogo, nie pojawiam sie tez w kazdym watku, zwracam ci tylko uwage ze nie powinnas robic czegos o co nikt cie prosi i nikt ci prawa nie dal. Tyle.
                                            • astomi25 Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 04.01.15, 11:41
                                              No dobra to ty tez mnie mozesz rozliczyc. Rozlicz mnie prosze z ostatnich 14 lat. Zobaczymy jak moje siedzenie na forum ma sie do siedzenia na forum Rosy. I wtedy zobaczysz czarno na bialym czy jednak moge sie dziwic jej brakiem czasu dla rodziny czy nie.
                                              • astomi25 Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 04.01.15, 11:43
                                                Bo dziwie sie i to bardzo. Tym bardziej pisaniem z pracy smile
                                                Moge? Moge. To forum publiczne.
                                                • najma78 Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 04.01.15, 12:04
                                                  astomi25 napisała:

                                                  > Bo dziwie sie i to bardzo. Tym bardziej pisaniem z pracy smile
                                                  > Moge? Moge. To forum publiczne.

                                                  big_grinbig_grinbig_grin a dziw sie ile chcesz, tylko po co komentujesz. Dziwienie sie musi byc publiczne? big_grin
                                              • najma78 Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 04.01.15, 12:02
                                                astomi25 napisała:

                                                > No dobra to ty tez mnie mozesz rozliczyc. Rozlicz mnie prosze z ostatnich 14 la
                                                > t. Zobaczymy jak moje siedzenie na forum ma sie do siedzenia na forum Rosy. I w
                                                > tedy zobaczysz czarno na bialym czy jednak moge sie dziwic jej brakiem czasu dl
                                                > a rodziny czy nie.

                                                big_grinbig_grinbig_grin calm down. A skad ci przyszlo do glowy ze ja mam ochote ciebie albo kogolwiek rozliczac z czasu na forum. Jedyna osoba ktora to ekscytuje jestes ty. big_grin
                                          • rosapulchra-0 Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 04.01.15, 14:11
                                            Nikogo z niczego nie rozliczam, nie kłam.
                                      • rosapulchra-0 Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 04.01.15, 14:08
                                        Jesteś jak przekupa na bazarze, nie dość że musisz mieć ostatnie zdanie, to jeszcze zachowujesz się na zasadzie "jakie masz zdanie, bo ja przeciwne" smile Zarzucasz innym, że robią coś, co sama uprawiasz. Wystarczy wejść we wczorajsze twoje posty. Pierwszy z rana i ostatni, przy okazji można sprawdzić częstotliwość pisania. Więc proszę cię, nie wygłupiaj się więcej smile
                                        • astomi25 Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 04.01.15, 18:16
                                          Czytaj ze zrozumieniem. Ja rozliczam, bo mam na to ochote. Wyjatkowo od dluzszego czasu mialam wiecej niz tydzien wolnego za jednym zamachem. A ze moj maz tez, to moglam wchodzic na forum czesciej, bo dzieci i dom zadbane byly. I ciagle rosa mi sie na forum przewija, jak nie jej post, to chociaz tysiac wpisow w jatce obok.
                                          Najma, skoro forum publiczne, to publicznie daje wyraz zdziwieniu. Ktos kto ma tyle problemow powinien wiecej czasu poswiecic mezowi i rodzinie. Jesli mimo tego tak sie nie dzieje, swiadczy to o uzaleznieniu. Albo o calkowicie skopanych priorytetach.
                                          Ze wszytkiego co wiem i co czytalam o Rosie ( chociaz pewnie przeczytalam jakies 20% tworczosci max) podoba mi sie tylko jedny rzecz. Imie jej najmlodszej corki.
                                          Poza tym to rosa serio. Idz na jakas terapie.
                                          • rosapulchra-0 Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 05.01.15, 14:57
                                            Ale po co się tłumaczysz, że masz wyjątkowo wolne. Tu nikogo nie obchodzi, ile kto czasu poświęca na forum, więc twoje "zdziwienie" zostało odczytane jako czepianie się, które osobiście uważam w twoim przypadku, za zbyt częste.
                                            • astomi25 Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 05.01.15, 16:54
                                              Idz na terapie serio.
                                              • rosapulchra-0 Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 05.01.15, 18:09
                                                Twoje wypowiedzi świadczą tylko i wyłącznie o tobie.
                                                • astomi25 Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 05.01.15, 18:15
                                                  A ty jak przekupka na bazarze musisz miec zawsze ostatnie zdanie. big_grin
                                                  Twoje wypowiedzi na forum od lat ,swiadcza tez o tobie. Dlatego idz na terapie.
                                                  • rosapulchra-0 Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 05.01.15, 20:28
                                                    Dlaczego mnie obrażasz? Naprawdę koniecznie chcesz się chwalić swoim chamstwem? Nie odpowiadaj. EOT
                                                  • astomi25 Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 05.01.15, 21:27
                                                    "nie chce mi sie opowiadac na to pytanie"
                                                    To cytat.
                                                    Nie pytaj skad i czyjej forumki.
                                                    big_grin
                                                  • baltycki Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 05.01.15, 21:47
                                                    astomi25 napisała:

                                                    > A ty jak przekupka na bazarze musisz miec zawsze ostatnie zdanie. big_grin
                    • najma78 Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 03.01.15, 22:25
                      kasiulka25 napisała:

                      > za mieszkanie z rachunkami placi ok £600 - 650 miesiecznie (bez zarcia i s
                      > amochodu). Z pracy ma na czysto 700 + 500 (kredyt) czyli 1200 - naprawde, ten k
                      > ochanek, gach, pasztet, czy jak tam go zwalyscie jest jej niepotrzebny zeby ja
                      > utrzymywal, bo to doskonale moze robic sama.

                      Mysle ze w realu ma nieco mniej niz £1200 bo 19-latce nawet w office raczej nie placa £7.5 bo nie musza, nawet MNW nie musza ale moga wiec podejrzewam ze moze tyle ma. Jednak nawet jesli ma mniej to i tak sie spokojnie utrzyma czy to mieszkajac z boyfriend czy z kolezankami wiec ematki moga wyluzowac. Co do auta to zapewne jest jego, bo nawet jesli ona moglaby sobie je kupic to gorzej bedzie z placeniem insurance, tego nie ogarnie finasowo.
                      • rosapulchra-0 Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 03.01.15, 22:36
                        Najma, ona dokładnie tyle ma. W poprzedniej pracy, mimo że nie miała 18 lat to dostała najniższą jak dla dorosłego.
                        • najma78 Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 03.01.15, 22:41
                          rosapulchra-0 napisała:

                          > Najma, ona dokładnie tyle ma. W poprzedniej pracy, mimo że nie miała 18 lat to
                          > dostała najniższą jak dla dorosłego.

                          To dobrze ze tyle placa, bo nie musza smile
                          • rosapulchra-0 Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 03.01.15, 22:50
                            Wiem smile i bardzo mnie cieszy fakt, że córka ma taką stawkę.
        • 0ldjoanna Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 03.01.15, 15:52
          rosapulchra-0 napisała:

          > Jasne, zaczyna się.. antyemigracyjne wtręty..

          Chodzi pewnie o to, że w Polsce "zięciuniowi" - młodemu chłopakowi jak mniemam -byłoby trudniej z wypłaty wynająć przyzwoite mieszkanie i utrzymać dwie osoby.
          • rosapulchra-0 Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 04.01.15, 14:16
            Zanim poznał moją córkę, to wynajmował przez trzy lata samodzielnie mieszkanie. Mniejsze i tańsze niż to, które teraz wynajęli.
      • 3-mamuska Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 04.01.15, 18:11
        Tylko ze córkę nie do końca samodzielna bo wspomagana finansowo przez matkę.

        I tu w UK jest inny system.
        Inaczej jest z wynajmem mieszkań, tu bardzo powszechne.
        Nawet rosa wynajmuje dom w którym mieszka.
        Inne zycie inne realia.
        I dziwie sie ze rosa mieszkająca w UK wyskakuje z takim tematem.
    • najma78 Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 03.01.15, 15:34
      najma78 napisała:

      > > W innym przypadku wolałabym zarobione przez siebie pieniądze odkładać i
      > dążyć jednak do tego, aby mieć własne mieszkanie, a nie mieszkać u kogoś. Różni
      > e ludzie kalkulują, np mają w planach zakup mieszkania, choćby i na kredyt i te
      > zaoszczędzone pieniądze mogą być im pomocne w spłacie tegoż kredytu.

      to jest mozliwe pod warunkiem ze osoby studiujace sa utrzymywane calkowicie przez rodzicow czyli nie partycypuja w kosztach utrzymania mieszkania, wyzywienia itp. Studenci nie zarabiaja kokosow zwlaszcza pracujac na czesc etatu, wiec zarobki tez nie za wysokie, odlozenie jakichkolwiek sum jest mozliwe tylko w przypadku gdy cala reszte ktos sposnoruje. Studenci zreszta nie musza i rzadko wynajmuja samodzielnie mieszkania, czesto wynajmuja jedno z kikoma sypialniami i wtedy jest tanio albo jak w przypadku corki Rosy, z chlopakiem, a ze on jest starszy i juz pracuje to moga sobie pozwolic na wieksze i calkiem ladne lokum. Takie zycie jest moim zdaniem bardzo potrzebne mlodym ludziom, bo daje doswiadczenie w samodzielnym zyciu i zapewnia tez pewnego rodzaju prywatnosc, chocby we wlasnej sypialni, bo wspolokatorom raczej nie trzeba sie tlumaczyc z kim sie noc spedzilo. Co do oszczedzania na depozyt to po ukonczeniu studiow podejmuje sie zazwyczaj prace na caly etat (zwlaszcza gdy sie wstrzymuje z prokreacja) zarobki tez sa wyzsze i mozna uzbierac dosc szybko te 5-10% (u mnie jest opcja help to buy wystarczy 5% ).
    • agnieszka77_11 Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 03.01.15, 17:17
      No cóż. Mieszkania w Polsce ciągle są drogie. Pensje do najwyższych nie należą. A do tego dochodzi jeszcze brak pewności zatrudnienia.
      Ciężko kupić mieszkanie za gotówkę, a na ryzyko związane z kredytem nie każdy się zgadza.

      Poza tym zestawienie jest robione zapewne na zasadzie "dzieci" zameldowane z rodzicami, więc wchodzą w to również wszyscy wynajmujący (których meldunek jest również z rodzicami).
    • hanna26 Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 03.01.15, 17:53
      > To przede wszystkim dla tych, które tak bardzo ubolewają nad losem mojej córki
      > i uważają, że to takie "smutne", że 19-latka jest samodzielna i zaradna.


      Dziewczyna "samodzielna i zaradna", bo w wieku dziewiętnastu lat znalazła sobie faceta, który ją utrzymuje? Raczej nie marzę o takiej "samodzielności i zaradności" dla swoich córek.
      • rosapulchra-0 Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 03.01.15, 19:06
        Pewnie sama byłaś na czyimś utrzymaniu, że innej opcji w ogóle nie bierzesz pod uwagę.
      • kasiulka25 Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 03.01.15, 22:20
        Z pracy ma na czysto ok 700 + 500 (kredyt) czyli 1200 - naprawde, ten kochanek, gach, pasztet, czy jak tam go zwalyscie jest jej niepotrzebny zeby ja utrzymywal, bo to doskonale moze robic sama.

        zapewne twoja corka bedzie niewinna lilija do samego zamazpojscia. No i git, ale, naprawde, uwierz mi na slowo, to nie jest jedyna sluszna droga.

        co w tym zlego, ze dziewczyna poznala chlopaka-->pokochali sie (nawet i szczeniacka pierwsza miloscia) --> dobrze im ze soba --> zamieszkali razem ?? serio trzeba sie doszukiwac nie_wiadomo_Czego_bo_to_rosa_napisala??
    • agnieszka77_11 Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 03.01.15, 18:15
      Nie czytałam tamtego wątku, ale czy Twoja córka sama płaci za wynajem (tzn z własnych zarobionych pieniędzy) czy pomagasz jej finansowo? Jeżeli to pierwsze to gratulacje.
      Znam niewiele osób, które w wieku 19 lat mogły sobie pozwolić na pełną samodzielność i niezależność od rodziców, partnerów itp. Większość była uwiązana i mimo, że wynajmowali mieszkania już od początku studiów to samodzielni jeszcze było im daleko.
      Pierwsza polska pensja jest niestety zbyt mała, aby opłacić z niej studia, wynajem, mieć na utrzymanie się i jakieś rozrywki.
      Mój mąż miał 20 lat jak zaczął mieszkać sam, ale o samodzielności nie było jeszcze mowy, mimo że już powoli zaczynał zarabiać pieniądze. Ale na pewno był to pierwszy krok do nauki odpowiedzialności.
      • rosapulchra-0 Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 03.01.15, 19:08
        Nie wspomagam i nie wspomagałam odkąd się wyprowadziła.
        • agnieszka77_11 Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 03.01.15, 19:30
          To gratulacje. W Polsce jest z tym niestety ciężko. Często pierwsza praca jest za 1000 zł (tak było u mnie), więc ciężko myśleć o wynajmie.
        • 7dosia Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 04.01.15, 11:29
          Samodzielne zamieszkiwanie dwudziestolatka w Anglii, to nie jest kwestia jego "zaradności" tylko opiekuńczego i bogatego państwa, które swoim mieszkańcom podciera pupcie i noski. Biedne kraje tego nie robią, więc młodym jest ciężko. Jeśli twoja córka w ciągu najbliższych 5 lat zarobi na czysto ze 30 mln funtów, wtedy owszem, będziesz mogła powiedzieć, że masz wyjątkowo zaradne i samodzielne dzieckosmile Na razie, po prostu radośnie korzysta z możliwości jakie, bez większego starania, oferuje każdemu przeciętniakowi bogaty krajsmile
          • joa66 Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 04.01.15, 13:55
            Czym innym jest wyprowadzka z domu rodzinnego do starszego chłopaka po "maturze", na studiach, czym innym w szkole średniej, przed "maturą.
            • rosapulchra-0 Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 04.01.15, 14:17
              Szkoda mi cię, joa.
          • pomidorpomidorowy Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 04.01.15, 19:14
            ojp...samodzielne pomieszkiwanie na zachodzie to nie jakies wow i szczegolnie odosobniona sytuacja...na boga to uk nie polska gdzie studentka dorabia roznoszeniem ulotek smile
            zapewne dziewczyna oplaca mniejsza czesc czynszu/rachunków czy jak sie tam umówili...
            nijak sie to ma do zaradnosci etc tak postanowili i kropka...tysiace mlodych ludzi tak robi i nikt nie poczytuje tego za sukces czy cokolwiek dziwnego- zycie.
            Uczy sie zycia, zarzadzania finansami, wartosci pieniadza etc osobiscie w tym wieku wolalabym mieszkac u rodziców i pieniadze przeznaczyc na podroze lub wklad wlasny do wlasnego domu/mieszkania ale kazdy robi jak chce.
    • azile.oli Re: No, to policzmy... W warunkach polskich... 04.01.15, 14:35
      Moja córka studiuje dziennie prawo. Udało jej się znaleźć pracę i wzięła ją tylko dlatego, że to praca ściśle związana z kierunkiem studiów, a więc nie chodzi o pieniądze, ale o doświadczenie.
      Zarabia 1500 zł na rękę. Stypendium to 500 zł , naukowe, naprawdę trzeba mieć bardzo wysoką średnią, aby je dostać. Czyli ma 2000 zł. Tyle kosztuje wynajem mieszkania. Gdyby wynajęła je ze swoim narzeczonym (wkrótce mężem), i płacili po połowie, to na swoje wydatki, ciuchy, książki , przyjemności, jedzenie, środki czystości, paliwo zostałby jej tysiąc złotych. Nie wiem, czy by jej starczyło, a nawet jeśli, to raczej nic by nie odłożyła, to raz, po drugie - musiałaby się mocno ograniczać.
      Oczywiście, że pomagamy jej finansowo , bo to nasz obowiązek i chcemy tego, tym bardziej, że w zasadzie ona w ogóle nie powinna przy takim systemie studiów pracować w czasie roku akademickiego, ale tu jest kwestia tego, że jej ta praca kiedyś tam zaprocentuje.
      • joa66 Re: No, to policzmy... W warunkach polskich... 04.01.15, 14:41
        Ale przynajmniej długów/kredytów nie ma. A to bardzo dużo.
        • azile.oli Re: No, to policzmy... W warunkach polskich... 04.01.15, 14:52
          No, nie ma kredytów. W jej grupie nikt kredytu nie ma, prawie każdy coś tam dorabia, resztę dokładają rodzice, również tym osobom, które są zmuszone wynajmować mieszkanie.
          Po prostu takie studia - nauki dużo, na pracę w kancelarii trudno się załapać, na stypendium - jeszcze trudniej. A jak jest sesja, to nawet w weekendy trudno pracować.
          • joa66 Re: No, to policzmy... W warunkach polskich... 04.01.15, 15:12
            Samodzielność niejedno ma imięsmile I możliwość pożyczki jest fajna jeżeli rodzice nie mogą pomóc finansowo (dotyczy to zwłaszcza tych, którzy muszą na studia wyjechać a to podnosi dotychczasowe koszty utrzymania rodziny) lub nie chcą pomóc. Jeżeli jednak mogą.....moim zdaniem obowiązkiem rodziców jest przygotowanie dziecka do faktycznej samodzielności w życiu, nawet jeżeli oznacza to odpowiedzialność za utrzymanie dziecka na studiach jeżeli to tej samodzielności służy. I tutaj zaczyna się problem, bo ekstremalnie rzadko można znaleźć dwa bliźniaczo podobne przypadki.

            Nie mówiąc o różnych rodzajach (nie)zależności, samodzielności itd. Na wczesnych etapach dorosłego życia studenta zwykle jest element uzależnienia - od rodziców, banków, innych instytucji finansowych, czy innych bliskich osób. I każdy sam musi zdecydować które "uzależnienie" najmniej "boli" i które szybciej doprowadzi do samodzielności rzeczywistej.
            • baltycki Re: No, to policzmy... W warunkach polskich... 04.01.15, 15:57
              > .moim zdaniem obowiązkiem rodziców jest przygotowanie dziecka....
              > utrzymanie dziecka na studiach jeżeli to tej samodzielności służy.

              Zdaniem prawa polskiego (i germanskiego) tez, nawet jesli tej samodzielnosci nie sluzysmile

              Nie rouzumiem, tego patrzenia krzywym okiem na kredyty zaciagniete przez studiujacych.
              Bywa, ze niskooprocentowany kredyt jest lepszym rozwiazaniem dla dziecka i rodzicow, zwlaszcza gdy maja na utrzymaniu wiecej dzieci i nie sa w stanie udzielic wystarczajacej pomocy finansowej wszystkim, szczegolnie, jesli dzieci nie sa w wieku takim, ze jedno konczy studia a drugie dopiero je zaczyna.
              Lepszym rozwiazaniem jest skorzystanie z takiego kredytu i pomoc w jego splacaniu, gdy bedzie juz lezej tym rodzicom, gdy dzieci wyksztalca sie, niz "zarzynanie" sie, odmawianie sobie (a byc moze i pozostalym dzieciom) wielu niezbednych rzeczy, byle tylko uniknac kredytu tylko dlatego, "bo kredyt to samo zuo".
              • joa66 Re: No, to policzmy... W warunkach polskich... 04.01.15, 16:19
                Ależ o tym pisałam - sa sytuacje kiedy takie kredyty to zbawienie. Nie widzę jednak powodu aby je brać dla "idei", w imię fałszywie pojmowanej samodzielnosci.

                Dlatego też nie widzę powodu, żebym miała chodzić w dziurawych butach, aby dziecko broń Boże pozyczki nie wzięło. Nie widzę też powodu dla którego moje dziecko mialo zaczynać dorosłe życie od zadłużenia JEŻELI mnie stać, żeby tych długów nie miało.
                • joa66 Re: No, to policzmy... W warunkach polskich... 04.01.15, 16:45
                  cont.

                  Takim trzydziestolatkiem może w dziecinnym pokoju może z dużym prawdopodobienstwem może być ktoś kto "usamodzielnił" się na studiach: więcej energii poświecał na pracę niż na naukę/praktyki zawodowe (nawet nisko płatne lub darmowe), zarobione pieniądze przeznaczał na utrzymanie, wynajmowanie mieszkania, a potem "nagle" okazuje się, że przez tę wczesniejszą "samodzielność" jest mniej atrakcyjny na rynku pracy*, nie ma żadnych oszczędności na wkład na mieszkanie itd.


                  *tutaj obowiązkowy komentarz: uważam, że praca w czasie studiów pomaga w uzyskaniu atrakcyjności na rynku pracy, ale to wszytsko musi mieć sens. Taki prosty przykład: czy np wspomniany w jednym z postów przyszły prawnik powinien wybrać nisko płatny staż w kancelarii z wynagordzeniem "na waciki" czy może kelnerowanie przez 30 h w tygodniu, w dzien i w nocy, z napiwkami, etc?
              • 3-mamuska Re: No, to policzmy... W warunkach polskich... 04.01.15, 18:37

                Nie rouzumiem, tego patrzenia krzywym okiem na kredyty zaciagniete przez studiujacych.
                Bywa, ze niskooprocentowany kredyt jest lepszym rozwiazaniem dla dziecka i rodzicow, zwlaszcza gdy maja na utrzymaniu wiecej dzieci i nie sa w stanie udzielic wystarczajacej pomocy finansowej wszystkim, szczegolnie, jesli dzieci nie sa w wieku takim, ze jedno konczy studia a drugie dopiero je zaczyna.
                Lepszym rozwiazaniem jest skorzystanie z takiego kredytu i pomoc w jego splacaniu, gdy bedzie juz lezej tym rodzicom, gdy dzieci wyksztalca sie, niz "zarzynanie" sie, odmawianie sobie (a byc moze i pozostalym dzieciom) wielu niezbednych rzeczy, byle tylko uniknac kredytu tylko dlatego, "bo kredyt to samo zuo".

                Mojej siostry syn tez mieszka sam, studiuje nie ma dziewczyny.
                Tylko na kredy, 18 tys.£ (9 tys studia i 9tys utrzymanie.) rocznie x3, gdy skończy bedzie miał 54 tys długu nie wiem czy to jest takie super extra.


                Siostra juz sie stara zeby w przyszłym roku nie musiał brac kredytu, wynajęła jego pokój, wzięła dodatkowa prace, młody tez pracuje w weekendy. Chłopak tez chce ze znajomymi wynająć mieszkanie ,bo wyjdzie taniej niz pokój w akademiku.
                Niby kredyt super sprawa, bo finanse rodziców nie ograniczają dzieca gdy ono chce sie uczyć.
                Ale taki dług wchodząc w dorosłość , plus np. Chce kupno domu to skazuje dorosła osoba na wynajmowanie mieszkania do nie jest w stanie nic odłożyć zeby kupic własne.
    • ann.38 Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 04.01.15, 16:36
      Rosa, nie doczytałałam, czy młodzi mieszkają w tym mieście co wy. Mój syn wynajmuje, bo studiuje poza domem, ale wolałam żeby studiował u nas i nie wydawał tyle kasy. Ja mam uraz do wynajmowania, bo wtopiliśmy w to dużo pieniędzy. Zazdrościłam znajomym, których rodzice trochę "przechowali" w domu a oni sobie odłożyli i zarabiając mniej od nas żyją lepiej, bo mieli lepszy start. Kupno własnego mieszkania czy domu jest na tyle trudne, że nie widzę powodu wytykania palcami ludzi, którzy zamiast wynajmować, mieszkają u rodziców. Byle tylko traktowali to przejściowo, a nie siedzieli komuś na karku latami.
    • angry.bird Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 04.01.15, 18:43
      Na studiach mieszkałam z rodzicami. Szalałam, imprezowałam, spotykałam się z chłopakami. Po studiach az do chwili obecnej tj 27lat również mieszkam z rodzicami chociaz pracuje ale zal mi wynajmowac mieszkanie i placic 1500zł za czynsz. Oczywiście dokładam się do mieszkania, jedzenia i jest super. Lubie moich rodziców i uwazam, ze jestem samodzielna. Pracuje, mam narzeczonego z ktorym narazie nie mieszkam wyprowadzam sie w polowie przyszlego roku do niego. Jestem bardzo z rodzicami zwiazana i faktycznie trochę sa przera zeni ze wyprowadzamy się do innego kraju ale nie zatrzymują. Uwazam, ze jestem w 100% samodzielna. Moja kolezanka wyprowadziła się dopiero w wieku 30lat od rodziców. Ma super pracę, bardzo dobrze płatną i teraz super faceta i dopiero teraz wynajmuje samodzielnie mieszkanie, na studiach tez mieszkała z rodzicami. Ani ja ani ona nie pracowalysmy na studiach. Nie mam sobie nic do zarzucenia, zyczylabym sobie miec takie dzieci jak jasmile
      • angry.bird Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 04.01.15, 18:44
        Nie w połowie przyszłego roku tylko w połowie tego roku
    • beverly1985 Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 04.01.15, 19:20
      Poza tym forum nie znam osób, ktore mieszkaja z rodzicami. nie wiem, skad wyborcza ich bierze...
      • melancho_lia Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 04.01.15, 19:31
        Ja znam osoby 30+ mieszkające z rodzicami. Nieliczne, ale znam. Na moje oko mieszkają tak z czystej wygody (mamusia ugotuje, posprząta, upierze).
    • a1ma Re: No, to policzmy... W warunkach polskich... 05.01.15, 01:03
      Na wykłady nikt nie chodzi? I wykładowcy tak do pustej sali przemawiają, czy w ogóle juz dali sobie spokój? big_grin
      • azile.oli Re: No, to policzmy... W warunkach polskich... 05.01.15, 09:10
        Ja tam nie wiem. Tam, gdzie studiuje moja córka studenci chodzą na wykłady, gdyby nagle była pusta sala, byłaby afera. Nawet są problemy, bo niektóre wykłady pokrywają się z proseminariami i niektóre osoby na te wykłady chodzić nie mogą, gdyż mieliby nieobecność na ćwiczeniach. wykłady nie są obowiązkowe, jednak większość osób chodzi. Dlatego też trudniej jest pracować na etat. Część pracuje w weekendy, ale jest to praca dorywcza - nie da się tego robić, gdy na prawie trwa sesja.
        Na pracę w kancelarii załapuje się nie więcej, niż 5-10 osób z rocznika i one muszą być dobrze zorganizowane, mieć samochód. Zdarza im się też chodzić na ćwiczenia nie do własnych grup czasami.
    • iwles Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 05.01.15, 15:05

      no cóż, w Polsce też sporo 19-latków nie mieszka z rodzicami.
      Jest to okres studiów, więc siłą rzeczy też robią się samodzielni i nikogo to nie dziwi tak bardzo jak ciebie.
      • rosapulchra-0 Re: Skazani na pokój dziecięcy? Co trzeci polski 05.01.15, 15:11
        W którym miejscu okazałam zdziwienie?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka