Dodaj do ulubionych

jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście

05.01.15, 18:22
Lekarzy to polecam przeczytać tę obrazową bajkę, bardzo mi się spodobała
www.meduzo.pl/dlaczego-krolik-sie-zamknal/
Obserwuj wątek
    • araceli Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 18:28
      Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia:
      metro.gazeta.pl/Wydarzenia/1,126477,17213009,Przychodnie_dzisiaj_to_biznes_jak_kazdy___Nie_utrzymaja.html
      'Dziennikarka jeszcze przypomniała, że nikt nikogo nie przywiązuje do NFZ. Jest możliwość rezygnacji z kontraktu. - Ale jest coś za coś: to kontrakt chudy, ale pewny. Te przychodnie na wolnym rynku się nie utrzymają, bo polscy pacjenci są za biedni, żeby leczyć się za pieniądze. I przychodnie to wiedzą. Rozumiem, że chcą poprawić swoją sytuację finansową na wsi, w małych miasteczkach. Pewnie ona jest trudna. Ale jest stabilna - podsumowała publicystka. '
      • angry.bird Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 18:34
        Chce tylko napisać, że za wywóz śmieci 16zł płaci się, a za pacjenta 11zł. Pula jest uszczuplona to pacjentom bedzie szkodziło.Bo odebrano srodki na chorych na cukrzyce, nadcisnienie. Dolozono na onkologicznych ale niewiele. I tak piszę to jako lekarz ale ja wyjezdzam i bede mieszkała w Szwecji wiec po nic mi protesty ale je calym sercem popieram
        • araceli Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 18:39
          Koszt wywozu śmieci zależy od miasta. U nas płaci się od metra ale przeliczając to jest 10-12zł/os a wywozy są kilka razy w tygodniu wink

          Lekarze wyjeżdżający za granicę powinno zwrócić kasę wydaną na ich studia.
          • araceli Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 18:42
            W sumie to jest myśl - przestańmy finansować drogie studia a zaoszczędzone pieniądze dorzućmy lekarzom do kontraktów... na spłatę pożyczek na edukację wink
          • angry.bird Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 18:42
            Co mam zrobić że się zakochałam w lekarzy Szwedzie? wink
            Poza tym nikt inny nie oddaje pieniedzy za edukacje i moja rodzina utrzymuje z podatkow studia ludzi ktore produkuja ludzi bezrobotnych
            • araceli Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 18:47
              angry.bird napisała:
              > Co mam zrobić że się zakochałam w lekarzy Szwedzie? wink

              No ale jak już w tej Szwecji krocie będziesz zarabiać to nie powinno być problemu ze spłatą studiów? tongue_out
        • asia-loi Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 18:58
          angry.bird napisała:

          > Chce tylko napisać, że za wywóz śmieci 16zł płaci się, a za pacjenta 11zł.


          W moim mieście jest 12,5 zł od osoby za śmieci, ale to i tak jest więcej niż dostaje lekarz od pacjenta i to moim zdaniem jest granda. Widać lobby "śmieciowe" jest silniejsze niż lekarskie.

          Pula jest uszczuplona to pacjentom bedzie szkodziło. Bo odebrano srodki na chorych na cukrzyce, nadcisnienie.

          Tego nie wiedziałam, że teraz lekarz nie będzie dostawał trzy razy więcej kasy za chorych na cukrzycę i chorych na choroby układu krążenia. Z drugiej strony nie wiem czemu dostawał. Tak się składa, że mam nadciśnienie i z moich doświadczeń wynika tak:
          - idę do lekarza z bolącym gardłem - lekarz musi przynajmniej zajrzeć do gardła i nie jest to choroba do końca życia, więc co miesiąc z tym gardłem nie będę przychodzić,
          - idę z kaszlem - lekarz musi mnie przynajmniej zbadać i tak jak wyżej,
          - idę z nadciśnieniem - lekarz tylko raz zmierzył mi ciśnienie, wypisał lek na receptę, ponieważ skarżyłam się jeszcze na inną dolegliwość dał mi skierowanie na ekg, ekg wyszło nie bardzo, dał mi skierowanie do kardiologa (do którego jeszcze nie dotarłam - prawie rok). Nadciśnienie - choroba do końca życia, chodzę po receptę co 1,5 miesiąca, nie mierzy mi już ciśnienia, nawet nie pyta jak się czuję, wizyta trwa 2-3 minuty. Za co więc NFZ płaci trzy razy więcej?
          • kk345 Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 19:01
            Nie burz mitówbig_grin
          • zuleyka.z.talgaru Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 19:02
            Tia, tylko że moja lekarka rodzinna w NZOZ dostaje co miesiąc za mnie kwotę, a ja u niej nie byłam od paru lat....to samo syn i mąż....więc to nie jest tak, że oni są przepełnieni....
            • angry.bird Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 19:08
              ale wiesz ze ty nie bylas ale inni sa pacjenci, czasami wymagajacy czestszych badan. To nie jest tak, ze lekarze rodzinni zarabiaja nie wiadomo jakie kokosy. U mnie na slasku okolo 4-5tys czy to tak duzo? nie wydaje mi sie, nie maja prywatnych gabinetow bo maja specjalizacje z medycyny rodzinnej. Czyli uwazacie, ze powinni zarabiac minimalna krajowa?
              A co do nadcisnienia niektorzy wymagaja tez czestszych badan i kontroli bo np ty nie masz powiklan zwiaznych z nadcisnieniem, a juz inni pacjenci moga miec. Tak samo z cukrzyca musza zrobic dodatkowe badania czy np nery sprawne i raz na jakis czas kontrolowac.
              • kk345 Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 19:12
                Ale przeciez własnie dlatego dostają ryczalt na każdego pacjenta, czy go widzą raz w tygodniu, czy raz na rok- średnia pozwala objąć częstszą opieką tych bardziej potrzebujących. Jak według ciebie powinien wyglądać ten system?
                • angry.bird Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 19:19
                  Jest okej tak jak bylo. Natomiast wlasnie teraz chca narobic dodatkowych kolejek. Bedziesz stala najpierw u rodzinnego potem u okulisty dermatologa czy ginekologa
                  • kk345 Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 19:22
                    Bzdura, do ginekologa nie potrzeba skierowania. A okulista, nie oszukujmy się, nie powinien zajmować się doborem szkiel, jak teraz- od tego wystarczy optyk.
                    • asia-loi Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 19:29
                      kk345 napisała:

                      > Bzdura, do ginekologa nie potrzeba skierowania. A okulista, nie oszukujmy się,
                      > nie powinien zajmować się doborem szkiel, jak teraz- od tego wystarczy optyk.


                      Tu się nie zgadzam, że do doboru szkieł wystarczy optyk. Uważam, że nie ma jak szkła dobranego przez okulistę i do tego jeszcze dobrego, a przy okazji okulista zbada jeszcze oczy.
                      Noszę okulary od lat, mam choroby oczu i wiem co mówię.
                      • kk345 Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 19:31
                        Nie mówię o skomplikowanych wadach, czy chorobach- wtedy oczywiście okulista. Ale powiedz mi, po co ja po mam iść po receptę na +1 do czytania, zajmując kolejkę i punkty, skoro optyk dobierze mi je tak samo dobrze? Od kilku lat okulista nie wykonał mi żadnych więcej badań, niż optyk...
                        • asia-loi Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 19:39
                          kk345 napisała:

                          ... Ale powiedz mi, po co ja po mam iść po receptę na +1 do czytania, zajmując kolejkę i punkty, skoro optyk dobierze mi je tak samo dobrze? Od kilku lat okulista nie wykonał mi żadnych więcej badań, niż optyk...


                          Zdarzyło mi się kiedyś u okulisty, że badanie komputerowe na podstawie którego dobiera się szkła, wyszło zupełnie inaczej, niż badanie taką starą, tradycyjną metodą doboru szkieł, gdzie się zakłada oprawkę na nos (nie wiem jak to się fachowo nazywa) i wsuwa się różne szkła i pacjent patrzy, w którym najlepiej widzi. A zrobienie dobrych okularów przez optyka (dokładnie wg recepty) to jest jeszcze inna bajka.
                          • memphis90 Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 20:09
                            Nigdy w życiu nie założyłabym szkieł dobranych na podstawie badania komputerowego! Tylko i wyłącznie pakiet badań (komputer, tablice, tablice z próbą korekcji okularowej), łącznie z porażeniem akomodacji (u dorosłych solidne, kilka zakropleń); przy większych wadach i innych czynnikach ryzyka ocena dna oka; u dzieci z zezem- koniecznie ocena widzenia dwuocznego. Tego nie zrobi optyk. Już nie wspomnę o tym, że czasem wartość wady to jedno, ale dobiera się szkła inne, bo zbyt szybka korekcja wady może zaszkodzić, a nie pomóc. Tak mąz miał dobierane szkła, dwa razy komputerem "nic" nie wyszło, dopiero po solidnym badaniu z rozszerzeniem źrenic- nadwzroczność korygowana własną akomodacją. Czyli- w komputerze nic, a głowa boli i po całym dniu pracy obraz się zamazuje. Ma dobrane okulary i jest duża poprawa, choć czeka go znów badanie i pewnie silniejsze szkła.
                            • kk345 Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 20:16
                              Super. U czterech różnych okulistów badanie kończyło sie dla mnie na komputerze, tablicach i tablicach z korekcją. Więc czym dla mnie okulista różni się od optyka?
                              Bo powtórzę- nie neguję konieczności istnienia okulisty, neguję jego niezbędność dla każdego pacjenta z nieco niewyraźnym widzeniem, czy początkami dalekowidztwa zwiazanego z wiekiem średnim.
                            • asia-loi Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 20:19
                              memphis90 napisała:

                              > Nigdy w życiu nie założyłabym szkieł dobranych na podstawie badania komputerowego!


                              Ja też, dlatego jak muszę zmienić szkła to chodzę do okulisty, a nie do optyka i okulistę proszę o dodatkowe badanie oczu (mam podstawy). Moja okulistka sama była bardzo zdziwiona, że badanie komputerowe wyszło zupełnie inaczej niż takie tradycyjne dobieranie szkieł. Okulary niestety nie kosztują mało. Oprawki są drogie, szkła drogie - więc lepiej mieć dobrze dobrane szkła od razu.

                        • klamkas Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 20:19
                          Np. po to, że mi optyk zdiagnozował niedużą wadę wzroku, co okulista wyśmiał - nie mam żadnej wady, tylko zbyt zmęczone oko i wolno akomodującą soczewkę. Okulary kupiłam niepotrzebnie, a wada magicznie znika kiedy dbam o oczy.
                    • ewcia1980 Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 20:56
                      kk345 napisała:

                      > . A okulista, nie oszukujmy się,
                      > nie powinien zajmować się doborem szkiel, jak teraz- od tego wystarczy optyk.

                      Noszę okulary od 32 lat (więc mam naprawdę spore doświadczenie z okulistami) i z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że aby dobrze dobrać szkła optyczne nie wystarczy optyk, nie wystarczy pierwszy lepszy okulista ale powinno się trafić na naprawdę dobrego specjalistę.
                      Optyk .... to może doradzić w wyborze oprawek.
                      • kk345 Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 21:02
                        to skąd się bierze tych naprawdę dobrych specjalistów? Bo ja nie spotkałam...
                      • ib_k Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 21:25
                        > Optyk .... to może doradzić w wyborze oprawek

                        tak, a w doborze korekcji lepiej poradzi sobie optometra (optometrysta) niż większość lekarzy okulistów
                        • klamkas Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 21:44
                          Ale wadę ktoś musi stwierdzić - powtórzę się. Optometrysta (dobry, żeby nie było, że poszłam do kogoś z ulicy) stwierdził wadę, zapisał i zlecił okulary. Zrobiłam, wykupiłam i nadal było niedobrze. Okulista stwierdził zespół oka komputerowego, okulary kazał wyrzucić, zalecił gimnastykę, odpowiedni sposób pracy z komputerem i voila! widzę jak dawniej.
                          • kai_30 Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 06.01.15, 20:38
                            No widzisz, a ja pół życia chodziłam do okulisty na badanie wzroku, aż kiedyś przypadkiem poszłam do optometrysty, i TADAM! Okazało się nagle, że mam astygmatyzm, na co okulista nigdy nie wpadł, nie wiedzieć czemu (tzn wiedzieć czemu, bo badanie zawsze na odwal, komputer + tablice z literkami). Poprawa komfortu widzenia po dobraniu nowych szkieł kolosalna.
              • princess_yo_yo Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 23:07
                ale na pewno pacjent ktory jest w miare odpowiednio prowadzony nie musi byc ogladany przez lekarza co miesiac. tak samo jak pacjent z glupim przeziebieniem, bolem gardla i innymi tego typu histriami nie powinien zabierac czasu lekarzom.
                z boku wyglada mi to tak jak pewnie jest - przychodnie ktore sa nieefektywnie zarzadzane, wizyta lekarska po to zeby wypisac recepte i tego typu historie maja malo kasy. jakze szokujace big_grin
                • kai_30 Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 06.01.15, 20:41
                  przychodnie ktore sa nieefektywnie z
                  > arzadzane, wizyta lekarska po to zeby wypisac recepte i tego typu historie

                  No ale wizyta lekarska po to, żeby wypisać receptę to nie jest wymysł lekarzy, a przepisów odgórnych. Też na to klnę, bo choruję przewlekle i nie wiedzieć po co muszę się rejestrować i zajmować miejsce u lekarza tylko dlatego, że przyjmowane stale leki mi się kończą.
          • attiya Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 19:19
            ja płacę 28 zł tongue_out suspicious
            cóż, coby nie mówić, to jak sobie przypomnę jak za rządów PIS szanowna pani Kopacz kawkę pielęgniarkom podawała podczas strajku namiotowego, to mi się śmiać chce....a teraz Arłukowicz tupie nóżką i myśli, że lekarze od razu głowę w piasek ze strachu schowają uncertain
            • paskudek1 Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 19:27
              zadam pytanie raz jeszcze - płacisz 28 zł miesięcznie od KAŻDEGO ZAREJESTROWANEGO w przychodni pacjenta? Chyba jednak ci nie wierzę smile
              • kk345 Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 19:32
                I już masz próbke dialogu miedzy MZ a PZbig_grin
        • paskudek1 Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 19:19
          a za wywóz śmieci przychodnia płaci od zarejestrowanego pacjenta? Czy od ilości wywożonych śmieci/
      • a1ma Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 18:41
        Trudna, ale stabilna - świetne!!
        Wczoraj było ch.jowo, dzis jest ch.jowo i jutro tez bedzie ch.jowo - upragniona stabilizacja! big_grin
    • wielkanocnaniespodzianka Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 18:52
      List jednej z koleżanek lekarek do Jacka Krajewskiego. Nie pracuje jako lekarz POZ. Jest obiektywna. Publikujemy za zgodą autorki

      "Jak Cię lubię, tak muszę przyznać, że elegancko i z klasą ……przegrywasz starcia medialne
      Jesteś konkretny, uczciwy, rzetelny, walczysz na argumenty, jakby to była dyskusja merytoryczna dżentelmenów. Czy nie widzisz, że to jest ring MMA, walka na śmierć i życie? Zauważ, że walczysz z kimś bezwzględnym i gotowym na wszystko, kto nie zawaha się kopnąć Cię poniżej pasa, czy wbić Ci nóż w plecy. Bo to jest jego być albo nie być. Kiedy przestanie być ministrem, będzie nikim.
      Arłukowicz gra na najniższych instynktach obywateli - na zawiści, chciwości, mściwości. Bo lekarz nadal brzmi dumnie. Lekarz ma szacunek, społeczny prestiż, możliwości zarobkowe. Maluczcy nam zazdroszczą, a Arłukowicz, wcześniej Tusk i inni grają na tych niskich pobudkach i napuszczają ludzi na nas („Pokaż lekarzu, co masz w garażu”wink. Dlatego trzeba wykorzystać niedawne afery - taśmową, kilometrówki itp. do odwrócenia sytuacji. To politycy są zachłanni, pazerni i chciwi. Marnotrawią publiczne pieniądze przeznaczone na leczenie nas wszystkich. 800 zł flaszka u „Sowy i przyjaciół”, 8 zł na pacjenta miesięcznie. Jedna tylko flaszeczka dla polityków i kolesiów (abstrahując od ceny kolacji za nasze pieniądze) - 100 pacjentów przez miesiąc. Dziękuję.
      Jak lekarz chce zjeść obiad u Sowy albo pojechać na wycieczkę do Madrytu, to płaci za to swoimi ciężko zarobionymi pieniędzmi, a nie marnotrawi publicznych pieniędzy, jak robią to politycy. „A pan, panie ministrze, ile wziął kilometrówki za zeszły rok?” „Ile wydał pan w ubiegłym roku naszych pieniędzy na swoje kolacje?” „Ile pieniędzy kosztowały podatników premie, nagrody, trzynastki i inne ekstra pieniądze (poza pensjami) dla pracowników ministerstwa zdrowia i NFZ?”- najlepszą obroną jest atak. Wszyscy wiedzą, że politycy są próżni, żądni władzy, chytrzy i chciwi. Skierujmy słuszny (podkreślam słuszny) gniew społeczny we właściwą stronę - na polityków.
      To politycy są odpowiedzialni za chory system ochrony zdrowia. To politycy trzymają łapę na publicznych pieniądzach. To politycy marnotrawią pieniądze przeznaczone na leczenie was, pacjentów. Niech odium niesławy spadnie na nich.
      Trzeba mówić jasno: Nie walczymy o pensje dla nas. Walczymy o pieniądze na diagnostykę i leczenie naszych pacjentów. Uczymy się przez całe życie po to, żeby leczyć pacjentów według najlepszej wiedzy medycznej. Nie może o leczeniu decydować urzędnik, kierując się tylko tym, żeby wydać jak najmniej pieniędzy, bo musi starczyć na premie, trzynastki i nagrody dla swoich. No i na kolację u Sowy. A i dojechać tam trzeba prywatnym samochodem za państwowe pieniądze.
      Arłukowicz i rząd mówią, że jest lepiej. Komu jest lepiej? Widać im. Bo polskim pacjentom jest gorzej. Arłukowicz mówi, że sytuacja w ochronie się poprawia, a gołym okiem widać, że się pogarsza. Że leki tanieją, a drożeją. Że kolejki są krótsze, a są dłuższe. Znaczy łże jak pies (Właściwie nie wiem, dlaczego tak się mówi. To obraża psy.) Kłamie jak Pinokio. Jak to ktoś słusznie napisał, spadnie zaraz ze stołka pod ciężarem własnego nosa
      Chociaż trzeba przyznać, że jedno się Arłukowiczowi udało - zlikwidował kolejki przed przychodniami, które nie podpisały kontraktu na 2015 rok!
      Arłukowicz i klika mówią „dajemy wam 2 miliardy” w domyśle - i jeszcze wam mało, pazerne doktory? Trzeba zmienić ten przekaz medialny!! Przecież on nie daje nam żadnych pieniędzy, tylko płaci za wykonanie usługi. I nie daje nam, ale daje na diagnostykę i leczenie pacjentów. Taki jest jego zas…ny obowiązek. I daje miesięcznie na pacjenta mniej niż wynosi opłata za wywóz śmieci . To powinniśmy powtarzać, aż wryje się to w głowy prostych ludzi, którzy są mamieni wypocinami Arłukowicza. Dla pacjentów brakuje, dla polityków nie brakuje. Na swoje fanaberie wydają nasze pieniądze. To powinno trafić do Polskiego Pacjenta ( ulubiona figura stylistyczna Pana Ministra).
      Kiedy PZ mówi w TV „8 zł na pacjenta”, Arłukowicz zamienia to na „dodatkowy miliard” czy dwa miliardy. A my zamiast dwa miliardy powinniśmy trzymać się 3, 50 na pacjenta. Miliard na wszystkich obywateli RP na rok, a miliard sześćset milionów na nagrody, premie, trzynastki itp. dla swoich (oprócz wynagrodzenia!). "
    • kk345 Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 19:00
      A czy ktoś może mi wyjasnić, dlaczego większości lekarzy jednak opłaciło sie podpisanie tych niekorzystych kontraktow? Czyżby ta większość nie potrafiła liczyć?
      • zuleyka.z.talgaru Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 19:04
        Wg. tych lekarzy z Porozumienia Zielonogórskiego to zdrajcy...rzygać już się chce od tych corocznych przepychanek. Jest wolny rynek, nikt nie każe lekarzowi wykonywać swojej pracy jeśli wynagrodzenie godzi w jego jestestwo. Pffff
        • angry.bird Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 19:15
          wlasnie i nikt nie zmusi nikogo do podpisywania umow bo lekarze sa wolni i nie chca nie musza podpisywac czegos co wg nich jest zle
          • kk345 Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 19:16
            Nie odpowiedziałaś na moje pytanie- jak to jest, ze dla ponad 80% lekarzy te warunki sa OK?
            • memphis90 Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 20:13
              A co- zamknąć wszystkie przychodnie? Ja dzisiaj usłyszałam "no, podpisaliśmy, ale kiepsko jest. od dziś badania- tylko te naprawdę konieczne, inaczej pensji nie zapłacimy".
              • kk345 Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 20:17
                Ale te 80% nie mialo zamiaru zamykac- wiec nadal nie wiem, dlaczego tym w większości sie opłaca, a tym z PZ nie.
                • memphis90 Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 06.01.15, 16:05
                  Wiesz- ch.jowo, ale stabilnie. Ale potem idzie prikaz z gory, że badań nie mamy zlecać, bo kasy nie ma.
              • demonii.larua Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 20:38
                > A co- zamknąć wszystkie przychodnie?
                Tak, wtedy ministerstwo musiałoby ten problem jakoś rozwiązać, bo to oni są odpowiedzialni za ochronę zdrowia obywateli.
                • przeciwcialo Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 20:39
                  Próbuje sie wmówic pacjentom ze to nzozy maja opieke zapewnic a to państwo ma to robic. Może siec państwowych przychodni rozwiazałoby sprawe.
                  • demonii.larua Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 20:43
                    > Próbuje sie wmówic pacjentom ze to nzozy maja opieke zapewnic a to państwo ma to robic
                    Dokładnie tak, to jest obowiązek państwa, a nie poszczególnych przychodni.
                    • klamkas Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 20:54
                      Taaa... i dlatego, dzisiaj złożyłam deklarację w przychodni, która chce z państwem współpracować, a nie zostawia pacjentów na lodzie bez słowa zapowiedzi (do dziś na stronie, normalnie bardzo aktualnej i sprawnie działającej nie ma informacji o tym, że nie strajkują).
              • paskudek1 Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 21:19
                taa, bo do dziś to lekarze POZ szastali skierowaniami na prawo i lewo, badania zlecali taśmowo, po prostu sie biedny pacjent opędzć nie mógł. Weź mnie nie rozśmieszaj smile
    • wielkanocnaniespodzianka Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 19:03
      fakty.tvn24.pl/ogladaj-online,60/przychodnie-zamkniete-rozmowy-zerwane-co-bedzie-dalej,503157.html
      obejrzyjcie - to tylko 4 min. TVN od zawsze manipulowała informacjami i podawała je zgodnie z życzeniem i wskazówkami władz, ale ten jeden raz TVN twarz zachowało: wypowiedzi Donalda i kUpacz z 2007r r, kiedy to zapewniali, że nigdy nie zabraknie kasy na pacjentów...
      • wielkanocnaniespodzianka Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 19:07
        wideo.onet.pl/wiadomosci-agent-arlukowicz,4191,w.html#.VKmVL9-sQ6A.facebook
        niechaj minister wróci tam, gdzie zaczynał karierę - w krzakach najlepiej mu wychodziło.
        • araceli Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 19:08
          Arłukowicz jest lekarzem.
          • kk345 Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 19:13
            Psujesz jej schemat;D
          • wielkanocnaniespodzianka Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 19:14
            ale tylko z wykształcenia. w praktyce nie przepracował jako lekarz nawet roku.
            • nickbezznaczenia Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 19:18
              I po cóż tak kłamać?

              wielkanocnaniespodzianka napisała:

              > ale tylko z wykształcenia. w praktyce nie przepracował jako lekarz nawet roku.

              W latach 1996–1997 odbył staż w szczecińskim Samodzielnym Publicznym Szpitalu Klinicznym nr 2, pracował jako lekarz w Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego. Od czasu ukończenia studiów zatrudniony w Klinice Hematoonkologii i Onkologii Dziecięcej Pomorskiej Akademii Medycznej. Od 1999 prowadził także prywatną praktykę lekarską, którą zawiesił w maju 2011[1]
              Za wikipedią.
            • araceli Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 19:48
              Nieprawda. I to jest właśnie ten 'dialog' czyli obrzucanie się obelgami i kłamstwami uncertain
      • araceli Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 19:07
        No ale co dla Ciebie znaczy 'nie zabraknie kasy na pacjentów'? Że lekarze rzucą dowolną kwotę i NFZ zapłaci?

        Lekarze wrzeszczą a jak się zaczyna rozmawiać o szczegółach to nagle milkną. Jak Memphis90, która twierdziła, że lekarz rodzinny MUSI pracować w kilku miejscach bo na zwykłe życie (rachunki itd) z etatu mu nie starczy. A średnie wynagrodzenie na ten etat to 5600brutto. I po podani tej kwoty jakoś już odnieść się nie chciała...
        • kk345 Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 19:11
          Już to kiedyś pisalam- obserwuję od lat, jak rozwija sie moja lekarka- wyposazyła gabinet w sprzęt diagnostyczny, zeby nie "oddawac" punktów za proste badania krwi czy moczu innym podmiotom, nie narzeka, nie trafiam u niej na kilometrowe kolejki- mozna? można. Po prostu, jak w każdym biznesie, niektorzy potrafią sie zorganizować, a inni nie...
          • przeciwcialo Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 19:24
            Ja kocham naszego pediatrę i on o tym wie a mąż nie ma nic przeciwko. Świetny fachowiec, swietnie zorganizowany.
          • mruwa9 Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 19:24
            wyposazyla praktyke, zadluzyla sie, nabrala komercyjnych kredytow na urzadzenie poradni, na zatrudnienie personelu , a teraz minister bedzie jej plul w twarz tekstami o pazernych lekarzach, chcacych zbijac kase kosztem pacjentow.
            Zapomnial wol jak cieleciem byl. Zapomnial wol, ze owa praktyka lekarska stanowi dla lekarza zrodlo utrzymania jego i rodziny, a nie jest wylacznie dzialalnoscia charytatywna. I ze nawet lekarz- o zgrozo!- ma prawo do wynagrodzenia za swoja ciezka i odpowiedzialna prace.

            Myslalam, ze po tylu latach emigracji juz mnie te cyrki z kontraktami nie beda ruszac, ale jednak..
            I to nie jest sprawa, ktora wyplynela w ostatnich dniach, tylko ciagnie sie od zeszlego lata.

            fakty.tvn24.pl/ogladaj-online,60/przychodnie-zamkniete-rozmowy-zerwane-co-bedzie-dalej,503157.html

            fakty.tvn24.pl/ogladaj-online,60/minister-arlukowicz-na-dywaniku-u-premier-kopacz-pierwszy-krok-do-otwarcia-przychodni,503301.html

            Angry.bird, pakuj te walizki i zmykaj do Szwecji. Moze nawet nie ma sensu konczyc specjalizacji w Polsce,
            • kk345 Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 19:29
              A skąd wiesz? Wróżka? Czy może jednak podejście biznesowe nie licuje z etosem? Bo nie rozumiem, dlaczego stajesz w obronie lekarki ktora sie nie skarży, tylko od lat robi swoje i jest zadowolona? Wiem- tacy lekarze nie istnieją, wymyśliłam jąbig_grin
            • angry.bird Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 19:48
              Dzięki mruwa9. Nie, nie będę kończyła specjalizacji w Polsce.
        • angry.bird Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 19:13
          Uwazam ze najlepiej rozwiazac NFZ- marzenia albo konkurencja dla nfz bo bedac monopolista moze dyktowac najgorsze warnuki. Lekarze sa wolnymi ludzmi to sa umowy i jesli im nie pasuja moga nie podpisac. Czy jesli tobie pracodwca zleci zadanie i da umowe wg ktorej nie mozesz uczciwie wykonac swojej pracy i jeszcze wolontaryjnie masz pracowac to czy ja podpiszesz?
          • kk345 Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 19:14
            No fakt, zarobek na poziomie 5 tysięcy to wolontariat...
            • angry.bird Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 19:16
              Teraz tyle zarabiaja. W dodatku nfz zazyczyla sobie w umowie ze w dowolnej chwili moze zmienic zasady umowy. Rozumiecie? ktos podpisze umowe na 2015 rok a nfz za miesiac ja zmienia na niekorzysc i nic juz nie mozna zrobic.
              • kk345 Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 19:18
                Dlatego PZ chce podpisania umów tylko do 15 wrzesnia, do wyborów? Bo teraz umowy mialy być bezterminowe, a PZ się nie zgadza na dluższe niż rok- wtedy mozna w każdym grudniu robić dymbig_grin
                A- zaskoczę cię- każdy pracownik zatrudniony na umowę moze mieć ją w kazdej chwili wypowiedzianą, z max. 3-miesięcznym wypowiedzeniem. Dokładnie tak mialo być z lekarzami.
                • mruwa9 Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 19:33
                  wiesz, jak wygladaja "negocjacje " z NFZ?
                  Przyjezdzasz do oddzialu NFZ, przyjmuje cie szczyl-mlody wilczek, zarabiajacy nascie- albo dziesiat tysiecy (sprzataczka w oddziale NFZ zarabiala 10 lat temu ok. 5 tysiecy, dostac sie tam do pracy to jak zlapac Pana Boga za nogi),, ledwie po szkole, nonszalancko rzuca umowe na stol i kaze podpisywac. Mowisz: zaraz, zaraz, ale chcemy negocjowac i przedyskutowac umowe! A ten gowniarz ci mowi : podpisuj albo do widzenia. Wiecej i tak nie zaplacimy.
                  Proces toczy sie tasmowo, przy sasiednich stolikach tacy sami gowniarze przeprowadzaja takie same rozmowy z innymi "negocjujacymi".
                  Jeszcze jedno kuriozum: NFZ zastrzega sobie mozliwosc jednostronnej zmiany warunkow kontraktu. W ciagu roku nagle dostajesz aneks do umowy(np. zwiekszajacy zakres obowiazkow za te sama cene), ktory musisz przyjac, bo jesli nie, NFZ nie zaplaci nic.
                  • kk345 Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 19:45
                    Wnioskujesz, zeby pracownicy NFZ byli starsi?
                    W sprzataczkę za 5tysi, to wybacz, pozwolę sobie nie wierzyć...
                    A poważnie- to obrazuje dokładnie zatrudnienie przeciętnego pracownika- szef chce podnieść zakres obowiązków i albo podpisujesz, albo składasz wypowiedzenie. To się nazywa rynek pracy, wiesz?
                  • beataj1 Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 19:47
                    Pracuje w biznesie zupełnie nie związanym ze zdrowiem i też mam klientów którzy dają m zlecenia i ide do niego grzecznie - on mi mówi ile mi zapłaci za daną pracę a ja omeg grzecznie podpisać (jesli dam radę za taką kwotę wykonać pracę) albo iść do domu szukać innego klienta. Nie jestem tam pod bronią. Lekarze też nie są. Mogą zwinąć manatki i iść założyć prywatną praktykę.

                    Tysiące ludzi tak pracuje ja naprawdę nie wiem co w tym dziwnego? I czasami klienici sa odemnie młodsi, czasem głupsi a czasem nie. Taki lajf na stanowisku dostawcy usług.
                    Tu lekarz podpisuje umowę na rok na konkretna kwotę ryczałtem. Wie ile zarobi (fakt że nie jakoś strasznie dużo). Ale może sobie dozbierać kasy w dodatkowych usługach prywatnych. Większość przychodni dorabia poza NFZ - i świetnie. lekarze tez cudują dyżurami, wizytami prywatnymi itd.
                    Zatem nie opowiadajmy tu łzawych historyjek o biednych wykorzystywanych lekarzach bo naprawdę potrafią doić system...
                    • mruwa9 Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 21:53
                      problem w tym, z ci gowniarze nie mieli bladego pojecia o ochronie zdrowia, nie interesowalo ich w ogole, jakie uslugi, jakie swiadczenia, jak to wyglada od kuchni, na czym polega specyfika prowadzenia placowki medycznej i jakie sa jej koszty. Ich zadaniem bylo zebrac podpisy na kwitach, a reszte mieli w dupie.
                      Dla osob, ktore staraly sie jak najrzetelniej przygotowac do "negocjacji" , jest to bardzo upokarzajace doswiadczenie.
                      Potem ci decydenci pieprza glupoty o tym, ze lekarze mysla wylacznie o zbijaniu kasy z publicznych srodkow, ale gdy mieli okazje, zeby dowiedziec sie choc troche o tym, na co owe srodki maja byc przeznaczone, jak maja byc wydane, nie probowali nawet sprawiac wrazenia zainteresowanych tematem. Nie uwazasz, ze powinni?
                      • kk345 Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 22:15
                        Ekhem... chyba trochę straciłaś na wiarygodności tą sprzataczka ze złotą miotła, więc ten, tego...
                  • araceli Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 19:50
                    mruwa9 napisała:
                    > przyjmuje cie szczyl-mlody wilczek, zarabiajacy n
                    > ascie- albo dziesiat tysiecy (sprzataczka w oddziale NFZ zarabiala 10 lat temu
                    > ok. 5 tysiecy, dostac sie tam do pracy to jak zlapac Pana Boga za nogi),,

                    I po co te kłamstwa? Wiarygodność na dzień dzisiejszy macie zerową uncertain
                  • klamkas Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 20:28
                    Sprzątaczka zarabia 5 000? To jak to jest, że znajoma "specjalistka" (nie od konserwacji powierzchni płaskich wink) w owym NFZ zarabia 3500 brutto, a zaczynając 10 lat temu zarabiała sporo mniej?
                  • anorektycznazdzira Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 21:41
                    "przyjmuje cie szczyl-mlody wilczek, zarabiajacy nascie- albo dziesiat tysiecy"
                    dziewczyno, gorzej Ci???
                    "sprzataczka w oddziale NFZ zarabiala 10 lat temu ok. 5 tysiecy"
                    no tak, po co ja się pytam... tongue_out
          • kk345 Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 19:15
            A- a co proponujesz zamiast NFZu? Tak konkretnie?
            • angry.bird Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 19:17
              Nie wiem konkurencyjność po prostu to chyba najlepsze rozwiązanie.
              • kk345 Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 19:21
                Jasne, własnie ją masz- niektorzy lekarze podpisali umowy,sa tansi dla budżetu, a inni nie bo chcą więcej kasy. To własnie jest konkurencyjność, wygrali tansi- mają pracę i zapewnionych pacjentów, jak co roku.
              • aguar Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 19:23
                Myślę tak samo jak angry.bird.
                • kk345 Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 19:32
                  To znaczy jak? Na czym polega konkurencyjność w przypadku lekarza POZ?
              • zofijkamyjka Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 19:54
                angry.bird napisała:

                > Nie wiem konkurencyjność po prostu to chyba najlepsze rozwiązanie.

                no własnie, tam gdzie w okolicy jest kilka POZ nikt nic nie zmyka bo jest konkurencja, zamkna jeden to ludzie pójda obok.
        • lauren6 Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 19:53
          Pamietajmy, ze te 5600 zl brutto to oficjalne zarobki. Szczegolnie w starszym pokoleniu panuje przekonanie, ze lekarzowi regularnie naleza sie jakies kopertowe prezentyy, zeby o pacjencie dobrze myslal. Znacie lekarza, który odmiwilby drogiego prezentu czy koperty od pacjenta? Ja zadnego.

          Lekarze chca oficjalnie dobrze zarabiac? Dla mnie ok, moge placic wyzsze skladki. Ale skonczmy z szara strefa w tym zawodzie. Konczymy z przyjmowaniem drogich prezentow, prywatnych wizytach z oplata 150 zl za 10 min placona pod stolem, bez rachunku. Legalna aborcja i koniec na zarabianiu na pokatnych skrobankach.
          • miliwati Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 06.01.15, 14:04
            lauren6 napisała:

            > Pamietajmy, ze te 5600 zl brutto to oficjalne zarobki. Szczegolnie w starszym p
            > okoleniu panuje przekonanie, ze lekarzowi regularnie naleza sie jakies kopertow
            > e prezentyy, zeby o pacjencie dobrze myslal. Znacie lekarza, który odmiwilby dr
            > ogiego prezentu czy koperty od pacjenta? Ja zadnego.

            A znasz takiego, który by przyjął? Ach, też żadnego, tylko zapomniałaś o tym napisać?
        • memphis90 Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 20:23
          Araceli, sorry, musiał umknąć mi Twój wpis.
          Odnoszę się do zarobków lekarzy na podstawie doświadczeń własnych: pensja rezydenta wynosi 2200zł netto, 2400 w specjalizacjach deficytowych. Nie 5600brutto. Dalej: ja po rozpoczęciu pracy na podyplomówce zarabiałam 1500zł netto plus 120zł za (łącznie) 6 dyżurów po 16h w miesiącu (czyli średnio 1.25 za godzinę za pracę w nadgodzinach i w nocy). Potem rezydentura- jak wyżej. Dyżury obowiązkowe- 100-120zł za 17h pracy (5,80-7zł/h znów za nadgodziny i w nocy). Mając tak urokliwe warunki funkcjonowania oczywiście musiałam pracować dodatkowo na dodatkowych dyżurach i w przychodniach. Już pisałam ile wynosi oferta zycia w moim byłym miejscu pracy- 1500zł netto dla specjalistyza cały etat. Dlatego zrezygnowałam i obecnie pracuję na tzw. prowincji. Etatów nie ma, są kontrakty i godziny do wyrobienia. Dyżuruję nadal.
        • rosapulchra-0 Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 06.01.15, 03:21
          Ile ty zarabiasz, że dla ciebie 5600 brutto to zawrotna kwota?? Nie wspominając o odpowiedzialności tych ludzi za życie ludzkie..
    • przeciwcialo Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 19:20
      To ustawa o wypisywaniu recept przez pielęgniarki szybko przepchną i przewlekle chorych przejma pielęgniarki. Dla NFZ bedzie taniej wink
      • asia-loi Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 19:25
        przeciwcialo napisała:

        > To ustawa o wypisywaniu recept przez pielęgniarki szybko przepchną i przewlekle chorych przejma pielęgniarki. Dla NFZ bedzie taniej wink


        O, nie wiedziałam, że jest projekt takiej ustawy. Jestem za. Marzy mi się, że dzwonię do przychodni, mówię w rejestracji o co mi chodzi i odbieram gotową receptę w rejestracji bez zawracania głowy lekarzowi. I jeszcze, żeby recepta była dobrze wypisana, ponieważ lekarzom zdarzają się pomyłki i nie raz musiałam dwa razy biegać do lekarza, aby poprawił receptę.
        • przeciwcialo Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 19:28
          Jest taki projekt, póki co pielegniarki sie wzbraniają chociaz nie rozumiem dlaczego.
          Mnie spokojnie może obslugiwac pielęgniarka pomiędzy wizytami u endo.
    • liberica1 Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 19:35
      8-18 ? U mnie ŻADEN lekarz nie pracuje od 8 -18. Pracują codziennie od godz.9 - 15. O 15.01 już nic nie załatwisz i swojego lekarza. Raz w tygodniu każdy lekarz pracuje od 12 -18. Łikendy wolne, każde dni wolne czyli świąteczne mają wolne. Wtedy POZ pełni SOR w miejscowym szpitalu. Tłok jest tylko u jednej z lekarek, która ma sporo starszych pacjentów. Do reszty wchodzisz bez kolejki, czekania, godzina zawsze ustalana telefonicznie rejestrując się. Nie ma spóźnień. I tak jestem zła na nich. W szpitalu sajgon. Najgorzej, że nikt z nich nie informował protestach - można byłoby wziąć recepty na leki już na zapas (oboje z mężem choroby przewlekłe). Tymczasem do dnia 31.12 do godziny zamknięcia proszono pielęgniarki zeby nie informowały pacjentów i strajku z dn. 01.01. Kartki wywieszono tuż po godzinach zamknięcia. I tak zrobiły wszystkie POZy. Cichaczem. W POZie powinna siedzieć jedna osoba w czasie strajku, która wydawałaby dokumentację potrzebną do przedłużenia recept przez lekarza na SORze i ogólnie leczenia bo żaden z lekarzy nie chce ryzykować. Jest młyn i bęcki zbierają lekarze oraz pielęgniarki ze szpitala, którym teraz nie zazdroszczę. Prywatnie chwalą się ile zarabiają i to nie są 4-5 tys. na m-c.
      • przeciwcialo Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 19:36
        Wizyty domowe to krasnoludki odwalaja.
        • turzyca Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 19:56
          przeciwcialo napisała:

          > Wizyty domowe to krasnoludki odwalaja.

          Ja bym chciala te wizyte domowa w Polsce zobaczyc. Bo jak ostatni raz probowalam zamowic, do 90-latka, ktory sie zaczal odwadniac, to uslyszalam, ze niestety ale poniewaz lekarz nie ma do dyspozycji samochodu sluzbowego to chodzi wylacznie na piechote, wiec do pacjenta 1,5 km od przychodni nie dojdzie.
          Dla porownania moja niemiecka lekarka rodzinna ma godziny przyjec typu 8-12, 15-18, ale popoludnia tylko przez czesc tygodnia. W pozostale dni faktycznie objezdza tych pacjentow, ktorzy maja problemy z wychodzeniem z domu, zaglada do nich raz na 4 do 8 tygodni.
          • kk345 Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 20:01
            turzyco, moja polska lekarka też objeżdża- ma codziennie 2 godziny na wizyty domowe.
            • turzyca Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 20:14
              kk345 napisała:

              > turzyco, moja polska lekarka też objeżdża- ma codziennie 2 godziny na wizyty do
              > mowe.

              I po raz kolejny wychodzi na to, ze nie nalezy uogolniac. Ale irytuje mnie, ze to tak bardzo zalezy od tego jak sie trafi, ze nie ma standardu.
              • kk345 Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 20:20
                Ale to tak, jak ze wszystkim... plus fakt, ze jak widać w tym wątku pacjenci się nie skarżą, nie próbują zmienić rzeczywistości. Lekarz pracuje w trzech miejscach jednoczesnie? Ok. Lekarz spóźnia się do pracy? Ok. Nie da sie zapisać telefoniecznie? OK. A jakoś mam pewność, ze kilka telefonów do NFZu i przychodnia zaczełaby pracowac inaczej...
                • turzyca Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 20:46
                  kk345 napisała:

                  > Ale to tak, jak ze wszystkim... plus fakt, ze jak widać w tym wątku pacjenci si
                  > ę nie skarżą, nie próbują zmienić rzeczywistości.

                  Masz racje.

                  Lekarz pracuje w trzech miejs
                  > cach jednoczesnie? Ok.

                  Jednoznaczne.

                  Lekarz spóźnia się do pracy? Ok.

                  Jednoznaczne.

                  Nie da sie zapisać tele
                  > foniecznie? OK.

                  A jest obowiazek udostepniania rejestracji telefonicznej? I to rownoleglej do rejestracji osobistej?
        • liberica1 Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 20:10
          > Wizyty domowe to krasnoludki odwalaja.

          Wizyty domowe w czasie 9 - 15, a dokładnie karteczka na wszystkich drzwiach gabinetów zarówno rodzinnych, jak i pediatrów 9-15 godziny pracy, w tym 12-14 wizyty domowe. Po godz. 15 wizyt domowych nie ma. Lekarz kończy pracę, oprócz jednego który pracuje w danym dniu od 12-18 i wtedy można iść po godz. 15 do tego, który pracuje dłużej. Jest 5 lekarzy więc każdy ma taki dyżur lub jak kto woli zmianę godz. od 12-18. Jeżeli chciałabym do naszej pediatry z dzieckiem chorym się wybrać to do 15 mam czas, jeżeli do 15 nie zdążę to na pediatrę czekam do godz. 18 aż obejmie ją opieka SOR i pediatra dyżurujący tam. Naprawdę na boku nikt z nikt nie narzeka na godziny pracy, kasę itd. Wiedzą ile w takim miasteczku zarabiają i jakie mają godziny pracy - czyli wolne łikendy, Święta i nie mają dyżurów w szpitalu. I wkurza mnie to, że w tv ci sami z naszego miasta taki raban podnoszą, a prywatnie w rozmowie już inaczej śpiewają. Tak to wygląda.
    • beataj1 Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 19:37
      Jestem za całym sercem niech lekarze dostaną kasy ile chcą + 25% premii za kreatywność. Lekarz w mojej przychodni potrafi zakrzywiać czasoprzestrzeń - pracuje jednocześnie (w tych samych godzinach przyjmowania) w 3 miejscach. Fakt że sa u niego we wszystkich miejscach długie kolejki i że dba o wydolność bo musi sie przemieszczać między trzema piętrami ale to co ludzie posiedzą po 2-3 godziny w poczekalni- jak już wejdą do gabinetu będą bardziej wdzięczni.
      Naukowcy na całym świecie szukają odpowiedzi jak byc w kilku miejscach w jednej chwili a nasi lekarze (i politycy) włala potrafią.

      W przychodni mojego ojca znaleźli jeszcze lepszy sposób na dbałość o zdrowie ludzi - zapisy są jedynie osobiście (teoretycznie są też przez telefon ale panie w rejestracji zaczynają odbierać telefony dopiero jak wydadzą wszystkie numerki ludziom z kolejki).
      Aby mieć szansą na numerek trzeba być przed otwarciem przychodni i ustawić się w kolejce. Przychodnia czynna od 6 czyli trzeba być około 5.30.
      W lato jeszcze jakoś da radę ale zimą na mrozie (bo oczywiście stoi sie przed zamkniętymi drzwiami) to sam mjód. Wytrzymują najtwardsi.

      Dać im więcej kasy - w końcu nikt tak nie dba o pac jęta jak lekarz.

      Generalnie mam wrażenie że pacjenci są najsłabszym ogniwem całego systemu leczenia. Gdyby nie ci cholerni pacjenci lekarzom by się tak dobrze zyło i pracowało.
      • przeciwcialo Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 19:40
        Skoro przychodnia niezorganizowana to nalezy o ile to mozliwe wybrac lepiej zorganizowana.
        Numer z numerkami wkurzyłby mnie na maxa dlatego wybrałam przychodnie beznumerkową w które pielęgniarki potrafią obsłuzyć telefon.
        • beataj1 Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 19:49
          Widzisz ja bym tak zrobiła (i zrobiłam) ale mój ojciec jest juz stary i przyzwyczajenie drugą naturą. Pracują tam lekarze z którymi zna się od lat i jakoś mu tam po drodze.
          a tak szczerze to nie wiem czy w okolicy są przychodnie które działają inaczej - jedna chyba wpuszcza do poczekalni w zimę - to tyle z plusów.
          • przeciwcialo Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 19:50
            No to masakra. Dla starych ludzi to tylko dodatkowy kłopot.
            • beataj1 Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 19:57
              To jest dramat - juz widzę jak ktoś chory na grypę sobie stoi na mrozie i deszczu o 6 rano by się dostać do lekarza.
              Podobno można tam też wejśc do lekarza bez numerka ale trzeba się przedrzeć przez innych czekających w poczekalni - niezbyt przyjaźnie nastawionych - co nie dziwne..
            • pade Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 23:35
              Potwierdzam to, co pisze Beataj1, mój tato wstaje o 4 rano, jak potrzebuje wizyty u lekarza i stoi na dworze, czasem w samochodzie. I też nie chce zmienić przychodnisad
        • klamkas Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 20:36
          Powiedz to tym, którzy mają dostęp do tylko jednej przychodni. Albo tym, którzy mają problemy z poruszaniem - żeby przenieśli się z przychodni pod domem, do takiej, do której trzeba dojechać tramwajem (nie niskopodłogowym wink) a do tego tramwaju pokonać odległość zbliżoną do odległości dom-rejonowa przychodnia.
          • przeciwcialo Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 20:37
            Napisalam że o ile die da wink
      • kk345 Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 19:48
        beataj, ale dlaczego ojciec nie przeniesie się do lepszej przychodni? No i lekarz POZ raczej nie przyjmuje w trzech miejscach jednocześnie, piszesz raczej o specjaliście...
        • beataj1 Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 19:55
          Lekarz POZ.
          To taki duży budynek cały wypełniony rożnymi przychodniami z zakładami opieki. Prywatnymi i NFZ. I lekarz widnieje na 3 tabliczkach w 3 rożnych przychodniach. Na innych piętrach. Raz siedziałam z matką 3 godziny w poczekalni to się z nudów przeszłam po korytarzach i sprawdziłam.
          Jak zobaczyłam drugą tabliczkę z tym samym nazwiskiem i nakładającymi się godzinami przyjęć to nie uwierzyłam. Popatrzyłam na inne i się okazało że pan doktor tu wyskoczy na chwilę, ram podejdzie na moment, tu pójdzie sprawdzić coś i tak się kręci interes.
          Pielęgniarki nie wyglądały na zdziwione przebiegiem sprawy i tym że trzeba na pana doktora poczekać.
          • kk345 Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 20:02
            OJP...ciekawe, czy ten doktor tez protestuje;D
    • krejzimama Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 19:38
      Rząd nie powinien negocjować z terrorystami.
    • woman_in_love obrazowo to wytłumaczę, lobby lekarskie stworzyło 05.01.15, 20:01
      sztuczny popyt na swoje usługi. Ten sztuczny popyt stworzono przy pomocy prawa - czyli wprowadzono konieczność posiadania recept na zdecydowaną większość leków.
      W tej chwili nie jest tak, że "nikt poza Królikiem nie umiał hodować warzyw w stumilowym lesie" tylko tak, że Królik przy pomocy Krzysia czy innego zakapiora zakazał innym hodować większości warzyw i cały las musi do niego przychodzić nawet jeśli nie chce (chociaż kilku zamawia przez internet, bo dziwnym trafem część leków dostępna w Polsce tylko na receptę w innych krajach jest dostępna też bez recepty, jak np. tabletki po).

      Natomiast powinno być tak, że dorosły człowiek, nie liczący na refundację, powinien móc kupić w aptece bez recepty 99% dostępnych na rynku leków, korzystając co najwyżej z pomocy świetnie wyszkolonego i kompetentnego (w Polsce) farmaceuty.

      I zamiast 2750 klientów do Królika będzie przychodziło ich 50 i zobaczymy ile wtedy będzie chciał zarabiać.
      • kk345 Re: obrazowo to wytłumaczę, lobby lekarskie stwor 05.01.15, 20:05
        Racja...
      • beataj1 Re: obrazowo to wytłumaczę, lobby lekarskie stwor 05.01.15, 20:13
        No właśnie to też jest wkurzające - ale o to chyba nie ma co obwiniać lekarzy - choć może się myle.
        Mam niedoczynność tarczycy. Będę ja miec do końca życia. Dlaczego do jasnbej anielki musze po każde opakowanie leku iść do lekarza by mi wystawił receptę. Mało tego gdybym nie robiła badań krwi prywatnie to zamiast jenej wizyty powinnam mieć dwie - jedna po skierowanie na badanie krwi a druga po interpretacje badan i receptę. Czy nie wystarczy zapisać gdzieś że przyjmuje dany lek a w przypadku zmian tylko dodać adnotację. Naprawdę specjalista nie musi mi przedłużać recepty.
        • sko.wrona Re: obrazowo to wytłumaczę, lobby lekarskie stwor 05.01.15, 21:28
          Bo to powinno wyglądać tak:
          Kończy się opakowanie leku, lekarz powiedział, że przed rozpoczęciem kolejnego opakowania masz się zgłosić na badanie krwi.
          Dzwonisz do przychodni, w rejestracji mówią którego dnia masz się zgłosić (pielęgniarka drukuje skierowanie na badanie, lekarz podpisuje je przy okazji i to skierowanie, razem z Twoją kartą czeka na Ciebie umówionego dnia w gabinecie zabiegowym).

          Dwa dni po badaniu dzwonisz na recepcję z pytaniem czy jest wynik i czy masz się umawiać do lekarza, czy zgłosić tylko po receptę. Wszystko wpisywane jest w Twoją kartę i informują Cię kiedy masz się zgłosić ponownie.

          Tak leczę swoją niedoczynność w Niemczech. Nie rozumiem czemu tego nie można zrobić w Polsce skoro wszystkim przeszkadzają te koszmarne kolejki.
          • szpil1 Re: obrazowo to wytłumaczę, lobby lekarskie stwor 05.01.15, 21:53
            A ja w UK w ogóle nie muszę chodzić po receptę. Mam kontrolę co jakiś czas u lekarza i o ile on zaleceń nie zmieni to w systemie już jest jaki lek i dawkę biorę, i co miesiąc wchodzę do apteki by odebrac mój lek.
            Wszyscy korzystają - ja bo nie trace czasu na wizyty, lekarz/pielęgniarka - bo im głowy co miesiąc nie zawracam, aptekarz - bo jestem stałym klientem.
            • princess_yo_yo Re: obrazowo to wytłumaczę, lobby lekarskie stwor 05.01.15, 23:15
              mnie to wlasnie kompletnie rozwala w polskiej sluzbie zdrowia. jest malo kasy co jest akurat zrozumiale, tak na prawde to w publicznej sluzbie zdrowia w kazdym kraju jest 'za malo', ale system z uporem maniaka jest przekonany ze ta mala ilosc pieniedzy nalezy wydawac tak nieefektywnie jak tylko mozna. autentycznie nie rozumiem tego fenomenu, jest gdzie znalezc przyklady jak to mozna zrobic lepiej ale opor materi jest najwyrazniej nie do przejscia.
      • anorektycznazdzira Re: obrazowo to wytłumaczę, lobby lekarskie stwor 05.01.15, 21:48
        Pozwól, że w tym miejscu to się podpiszę
    • guderianka Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 20:03
      jest nas 5 osób
      2 dorosłych i troje dzieci
      przez ostatnie dwa lata ( ale wcześniej bywało podobnie)
      morfologię miałam robioną raz, mój M takoż
      Starsza miała robiony RAZ posiew moczu.(30zł) Starsza jest niepełnosprawna tongue_out
      Młodsza 2 xmocz zwykły ( 2x8zł), 2 x morfologię ( 8zł) 2 x kał ( 30zł)
      Najmłodszy - 1x morfologię i 2 mocz i szczepienia ( ale część płatnych )

      Wychodzi na to, że w ciągu 2 lat do puli lekarza rodzinnego z naszej rodziny wpłynęło 1360 zł, a wydaliśmy może ze 100zł-czyli 0,07% ? Co z resztą ? Czy wizyta po receptę, poradę - to jakiś realny wymierny koszt ?
      • kk345 Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 20:06
        > łynęło 1360 zł, a wydaliśmy może ze 100zł-czyli 0,07% ? Co z resztą ? Czy wizyt
        > a po receptę, poradę - to jakiś realny wymierny koszt ?
        Nie, to odebranie sobie ryczaltu, jaki ci przysługuje
        • guderianka Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 20:20
          kk345- nie rozumiem co napisałaś uncertain wyjaśnij proszę
          • kk345 Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 20:33
            Lekarz dostaje za Ciebie i kazdego pacjenta comiesieczny ryczałt, więc zwykła wizyta, bez zleceń, badań itp nie generuje mu ekstra kosztów, tylko ma się zwrócić z tego ryczałtu. Lekarz ma tak kalkulować, zeby mu sie budzet zamnknął- i jak widać są tacy, którzy daja radę
            • guderianka Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 20:37
              Aha
              No i git. Ja do tego nic nie mam , bo z opieki jestem zadowolona. Nie chorujemy często, lekarza mamy kompetentnego, który potrafi słuchać i podejmuje przemyślane decyzje. A mam świadomość, ze ktoś musi dać lekarzowi spory + bo ktoś inny da spory "-" . Nic do tego nie mam- jestem zwolennikiem "współpłacenia".
      • przeciwcialo Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 20:07
        lekarz był w gotowości aby was przyjąćwink
      • mruwa9 Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 22:06
        a najmlodsy byl szczepiony?
        Dzieci mialy bilans w poradni dzieci zdrowych?
        Opieka nad wami kosztowala moze w sumie 100zl, ale moze opieka nad wasza sasiadka kosztowala te sama poradne 2500 zl..Nie udawaj, ze nie wiesz, jak skonstruowany jest system.
        Jeden transport karetka wystarczy, zeby wykorzystac roczna stawke kilku osob.
        • fragile_f Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 22:10
          Wiesz, ludzie nie rozumieja niestety, ze te kwoty to jest pula do wykorzystania przez wszytskich. I ze to, ze oni do lekarza nie chodza (a on pazerny za ich pieniadze sie pasie!) oznacza, ze ich kasa idzie na leczenie innych ludzi. Na przyklad na transport karetka, badania, szczepienia i takie tam.. A zlamanie reki "zjada" skladki z calego roku.
          • klamkas Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 22:29
            Serio? Z części na POZ jest płacony mój transport karetką albo złamana ręka? Czy może z innej części całej składki (bo płacimy nie tylko na POZ)?
            • memphis90 Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 06.01.15, 16:11
              Za transport karetką na zlecenie lekarza POZ płaci POZ.
              • kk345 Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 06.01.15, 17:59
                Jak czesto lekarz POZ zleca transport karetką a nie wzywa pogotowie do pacjanta w nagłym przypadku?
                • mruwa9 Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 06.01.15, 18:01
                  to to samo. Jesli lekarz podnosi sluchawke telefonu i wykreca nr 112/999, zeb y wezwac karetke dla swojego pacjenta, automatycznie staje sie zleceniodawca (i platnikiem) transportu.
                  • kk345 Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 06.01.15, 18:10
                    Podasz podstawę prawną? No i ponawiam pytanie, jak czesto zdarza się to w przecietnej poradni POZ?
                    • mruwa9 Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 06.01.15, 18:16
                      nie podstawa prawna, tylko tresc umowy z NFZ.
                      Nie wiem, jak czesto. Roznie.
                      • kk345 Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 06.01.15, 18:21
                        No ja wiem, ze róznie, ale raczej raz w tygodniu, czy trzy razy dziennie? A moze raz na kilka miesięcy? Bo to istotne w szacowaniu tych rozdętych kosztów...
          • miliwati Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 06.01.15, 15:21
            fragile_f napisała:

            > Wiesz, ludzie nie rozumieja niestety, ze te kwoty to jest pula do wykorzystania
            > przez wszytskich. I ze to, ze oni do lekarza nie chodza (a on pazerny za ich p
            > ieniadze sie pasie!) oznacza, ze ich kasa idzie na leczenie innych ludzi. Na pr

            Dziecko, ależ właśnie problem lekarzy jest w tym, że ludzie to rozumieją. Rozumieją że to nie jest tak, że biedny, przymierający głodem lekarz w dziurawych butach ma na każdego leczonego nędzne 130 złotych, tylko że na każdego realnie leczonego jest zrzuta tak z 10 poniekąd martwych dusz, które nie chorują.

            I nie pierdzielcież Waszmościowie o kosztach rejestratorki, bo do tej pracy wystarczy pielęgniarka, albo straszliwych kosztach szczykawków i wacików, bo ileż, kurnać, zastrzyków dostaje u rodzinnego normalny człowiek?

            • memphis90 Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 06.01.15, 16:14
              , bo ileż,
              > kurnać, zastrzyków dostaje u rodzinnego normalny człowiek?
              >
              No całkiem sporo, wbrew pozorom wink Antybiotyki, B12, leki przeciwzapalne, plus dojazdy pielęgniarek środowiskowych na podania heparyny czy insuliny w domu (niedołężni pacjenci, których rodzina ma w d.ie, a sami sobie insuliny nie podadzą...). "Szczykawka" to tam mały pikuś, ale środowiskową zatrudnić trzeba.
              • miliwati Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 06.01.15, 17:56
                memphis90 napisała:

                > , bo ileż,
                > > kurnać, zastrzyków dostaje u rodzinnego normalny człowiek?
                > >
                > No całkiem sporo, wbrew pozorom wink Antybiotyki, B12, leki przeciwzapalne, plus

                Ostatnie antybiotyki w zastrzykach brane w leczeniu "rodzinnym" jakie pamiętam to była penicylina z tyłek. To samo przeciwzapalne. Mam wrażenie że ładujesz solidne leczenie szpitalne do kasy lekarza rodzinnego.

                > dojazdy pielęgniarek środowiskowych na podania heparyny czy insuliny w domu (ni
                > edołężni pacjenci, których rodzina ma w d.ie, a sami sobie insuliny nie podadzą

                Tak, tak. Heparyna i insulina to typowe leki podawane typowemu pacjentowi.

                > ...). "Szczykawka" to tam mały pikuś, ale środowiskową zatrudnić trzeba.
              • princess_yo_yo Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 06.01.15, 18:55
                pielegniarka podaje insuline w domu? to jakis absurd, biegnie tam za kazdym razem jak biedny pacjent sie naje? w takich sytuacjach stosuje sie pompy insulinowe i inne tansze rozwiazania niz pielegniarka do wbicia igly
                to samo z heparyna, chyba ze rozmawiamy o pacjentach ktorzy nie sa w stanie w ogole ruszac rekami wobec czego pielegniarka i inna okolomedyczna obsluga jest potrzebna do calkiem sporej ilosci rzeczy z ktorych heparyna jest chyba najmniejszym problemem.
        • kk345 Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 22:14
          Przecież wyżej gude dokładnie to napisala, dlaczego na nią napadasz?
          forum.gazeta.pl/forum/w,567,156119595,156121522,Re_jesli_nie_rozumiecie_o_co_chodzi_w_protescie.html
    • mynia_pynia Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 20:22
      A wiecie, ze jak potrzebowalam to zawsze sie do lekarza dostalam. Czasami szlam sie spytac czy mnie ktokolwiek przyjmie i ZAWSZE sie lekarz zgadzal. Najczesciej szlam od reki, czsami ze 2 osoby przed gabinetem, u nas jest jeden osrodek i jedna filia i mozna chodzic raz tu raz tu. Mysle ze po tej calej aferce lekarze straca na wizerunku a minister dostsnie dymisje.
      • agniesia1973 Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 21:48
        Mam nadciśnienie, niedoczynność tarczycy, alergie, zespół antyfosfolipidowy, kamicę nerkową i inne pomniejsze dolegliwości. Nie piję, nie palę, biegam - jednym słowem prowadzę bardzo zdrowy tryb życia i całe szczęście nie widać, że na cokolwiek choruję. I to jest chyba jednak nie dobre, ponieważ chyba wyglądam za zdrowo, żeby wypisać jakiekolwiek skierowania na badania. Przez te ostatnie dwa lata od zdiagnozowania nadciśnienia i Hashimoto miałam robione następujące badania na NFZ: raz TSH, raz morfologię, USG brzucha. Prywatnie chodzę do endokrynologa, prywatnie kardiolog, Echo serca, holter EKG, lipidogram, morfologia, co dwa miesiące TSH, 4 x wizyty prywatne u dermatologa, zanim potrafiono postawić poprawną diagnozę (rumień trwały polekowy). Jednocześnie jak idę do swojego lekarza rodzinnego, to czuje się jak żebrak. Nawet przez usta mi nie przechodzi propozycja, że może teraz NFZ chociaż w małym stopniu sfinansuje moje badania? Prawie rok nie widziałam swojego lekarza, mimo, że co dwa miesiące zgłaszam się po recepty. Nikt nie widzi takiej potrzeby. Podobno na pacjentów z chorobami serca poradnie dostają więcej kasy - jakoś ja tego nie odczułam. Mam wrażenie, że przez lekarzy przemawia zwyczajna chciwość.
        • anorektycznazdzira Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 21:55
          Ależ mój mąż mający problemy z większością stawów, kręgosłupem, alergią, gastryczne, oraz jakieś problemy z przewodzeniem nerwowym, pracujący w zakładzie obciążonym metalami ciężkimi w ciągu 4 lat szturmowania POZetu dostał: skierowanie do neurologa (na NFZ dostał receptę na tabletki przeciwzapalne), następnie jeszcze 3 takie recepty na te same tabletki w POZecie, jedno skierowanie na RTG kręgosłupa oraz jedno skierowanie na podstawowe badanie krwi.
          Niech mnie nawet lekarze POZ nie rozśmieszają, że oni LECZĄ.

          Komplet wizyt u specjalistów i komplet badań (np. TSH, elektromiografię, itp.) zrobiliśmy po zapisaniu się do Luxmedu. I to ciekawostka: to kosztuje ok. 11,60 miesięcznie.
          Czy to tak miażdżąco więcej niż 8 złotych które NFZ płaci naszemu POZetowi?
          • araceli Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 22:01
            anorektycznazdzira napisała:
            > Komplet wizyt u specjalistów i komplet badań (np. TSH, elektromiografię, itp.)
            > zrobiliśmy po zapisaniu się do Luxmedu. I to ciekawostka: to kosztuje ok. 11,60
            > miesięcznie.

            Ależ bzdura. 11,60 to możesz płacić podatku od pakietu fundowanego przez pracodawcę albo dopłacać sobie do pakietu płaconego przez pracodawcę. Pakiety wykupywane prywatnie zaczynają się do stówki.
            • anorektycznazdzira Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 22:09
              To sobie pomnóż łaskawie 11,60 przez 12 miesięcy, zanim walniesz głupotę. Piszę własnie o pakiecie prywatnym. Bo 8 zeta POZ też dostaje rocznie czy miesięcznie? Myśleć koleżanko, myśleć tongue_out
              • fragile_f Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 22:11
                Nadal nie widze pakietu gwarantujacego wszystkie badania w cenie 120 pln rocznie.

                emarket.luxmed.pl/eMarket/dorosli-18-65-lat
              • kk345 Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 22:17
                Ja też poprosze o namiar na ten pakiet, za takie pieniadze to wykupię dla całej rodziny.
              • araceli Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 22:18
                anorektycznazdzira napisała:
                > To sobie pomnóż łaskawie 11,60 przez 12 miesięcy, zanim walniesz głupotę. Pi
                > szę własnie o pakiecie prywatnym
                . Bo 8 zeta POZ też dostaje rocznie czy mie
                > sięcznie? Myśleć koleżanko, myśleć tongue_out

                Dokładnie o tym piszę - od stówki MIESIĘCZNIE. 120zł na rok za pakiet jest równie wiarygodne co sprzątaczka w NFZ zarabiająca 5k smile
                • volta2 Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 06.01.15, 01:01
                  co wy tej sprzataczki się uwzięłyście?

                  nasza, nie w nfz wprawdzie ma na umowie 8 tysięcy
                  ale
                  ma działalność, musi z tej kwoty płacić zusy, srusy, podatki i kupować środki czystości. pracuje mniej niż 8 godzin dziennie.

                  sprzątaczka z nfz ma raczej podobnie. ile jej na czysto zostaje to już mi sie liczyć nie chce.
              • fragile_f Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 06.01.15, 17:33
                Hop hop, to co z tym pakietem za 120 zeta rocznie, ktory daje za darmo taakie drogie badania? Bo czekamy, czekamy...
              • fragile_f Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 06.01.15, 17:35
                Patrz co znalazlam w twojej wypowiedzi w innym watku:

                "Akurat Luxmed mamy od roku i dopiero coś się ruszyło w diagnostyce mojego męża. Wcześniej go lekarz rodzinny z podległego NFZetowi ośrodka leczył na zasadzie proszę się wysypiać i jeść witaminy.
                Dla mnie najciekawsze jest, że Luxmed kosztuje nas ok. 120 zeta miesięcznie (prywatnie, więc żaden pracodawca nic nie dopłaca!), czyli niewiele więcej niż dostają za nas POZety, a nie ma kolejek, do lekarza pierwszego kontaktu jakoś zawsze można sie dostac, do specjalisty bez problemu można się dostać, diagnostykę pierwszy raz w życiu ktoś mu w ogóle jakąś zrobił. To jak to jest?! "

                To placisz jednak 120 miesiecznie, a nie 11,90 kochana. Kłamstwo ma krotkie nozki...
          • fragile_f Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 22:08
            Placisz 11 pln miesiecznie za pakiet, ktory na stronie luxmedu kosztuje 700 albo 1300 rocznie? Niezle!

            Na miliard procent jestes przekonana, ze masz racje? Bo jesli tak to napisz jaki to pakiet, tez sobie kupie. Musze zrobic sporo badan, na pewno w luxmedzie mi je wszystkie zrobia za te 11 zeta.
          • przeciwcialo Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 05.01.15, 23:06
            Za te 12 zeta to morfologie możesz zrobić. mamy "wypasiony pakiet dla calej rodziny i kosztuje duzo więcej niz 12 zeta nawet licząc to na osobe.
    • mruwa9 angry.bird, odezwij sie 06.01.15, 15:22
      napisz do mnie na priva na adres gazetowy
    • wielkanocnaniespodzianka Re: jeśli nie rozumiecie o co chodzi w proteście 06.01.15, 18:06
      Lekarze słusznie robią, że nie chcą uczestniczyć w oszukiwaniu pacjentów, niezależnie czy to się podoba Rządowi, czy nie – pisze w przesłanym oświadczeniu przewodniczący Zarządu Krajowego OZZL Krzysztof Bukiel.
      Według OZZL źle się stało, że minister zdrowia odrzucił propozycje Porozumienia Zielonogórskiego i – jak dodali – „zatrzasnął przed znaczną częścią polskich pacjentów drzwi do refundowanego leczenia w ramach POZ, łamiąc w ten sposób Konstytucję RP”.
      OZZL wezwało lekarzy niezależnych od państwowych funduszy, aby „umożliwili pacjentom leczenie, przyjmując ich w swoich gabinetach i aby wystawili rachunek, który powinien być zrefundowany przez NFZ”. Pacjentów, których nie będzie stać na zapłacenie rachunku lekarze przyjmą charytatywnie, jak robili to tradycyjnie od lat – dodano.
      Związkowcy przestrzegli również przed całkowitym paraliżem systemu ratownictwa medycznego, do którego może doprowadzić decyzja ministra zdrowia. Chodzi o propozycję, aby chorzy, zamiast w przychodniach rodzinnych, leczyli się w Szpitalnych Oddziałach Ratunkowych. – Mogą na tym ucierpieć chorzy wymagający natychmiastowej pomocy – wyjaśnia Bukiel.
      OZZL ponadto stwierdza, że „polski system publicznej ochrony zdrowia od wielu już lat opiera się na kłamstwie i obietnicach bez pokrycia, składanych przez rządzących”.
      OZZL wzywa rządzących aby porzucili tę drogą konfrontacji ze środowiskiem medycznym i agresji wobec niego, aby przestali skłócać pacjentów z lekarzami, lekarzy z pielęgniarkami, pracowników medycznych z dyrektorami szpitali. OZZL wzywa rządzących aby rozpoczęli konstruktywny dialog ze środowiskiem medycznym i społeczeństwem na temat rzeczywistych możliwości publicznej służby zdrowia i jej organizacji – pisze w oświadczeniu Związek.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka