novanicka
08.01.15, 21:31
dziecko lat 9.
Posiada koleżankę od czasów przedszkola i relacje między nimi układają się sinusoidalnie.
W przedszkolu się nie lubiły, potem ze sobą siedziały całą 1-szą klasę, potem się nie lubiły, potem obok siebie w miarę ok, teraz się nie lubią (K np. nie dopuszcza mojej córki do zabawy a jak jest chora to wszystko układa się zupełnie inaczej - czyli super).
Takimi przyjaciółkami od serca nigdy nie były, jak siedziały razem to bardziej z tego względu, że znały się i wolały się trzymać razem w nowej grupie.
Córka nie chce zaprosić K na swoje urodziny, pomimo że w listopadzie była u K na urodzinach (ale była prawie cała klasa, bez 2 dzieci, których nikt nie lubi).
K jest apodyktyczna i zawsze chce być w centrum uwagi. Może zepsuć córce ten dzień.
Córka nie zaprasza całej klasy tylko 9 ulubionych dzieci.
Kategorycznie protestuje (na domiar złego jeszcze dziś K podpadła).
Ja żyję w dobrych relacjach z mamą K.
Nie jest to moja przyjaciółka, ale jest dla mnie pomocna i bardzo, bardzo ładnie postąpiła w pewnej kwestii zawodowej dla mnie. Lubię ją, uważam ją za mądrą osobę i dobrego człowieka.
Wydaje mi się, że wypada ale rozumiem też, że córka chce mieć luz.
No i tak.
Co radzicie?