Dodaj do ulubionych

zmiana pracy

15.01.15, 09:34
Dziewczyny co sądzicie.
Skonczyłam studia prawnicze.
Mam pracę od kilku lat stałą, ciekawą, lekką, nie musze siedziec od dechy do dechy. Ale.....
Jest jedno ale, moja pensja to 1750 zł netto.
Trafia mi sie praca nawet cieakwa, stanowisko z poprzedniej pracy (więc ok), mam szanse ze względu na to, nawet duże żeby sie dostała. Ale umowa na 12 miesięcy i nie wiadomo co dalej.
Pensja w nowej pracy ok 2100-2300 podstawa, coś dochodzi do tego ale niewiele.
Powiem tak, kazdy grosz się dla mnei liczy, ale nie jestem pewna czy zmeini się moja sytuacja fonansowa dla 300-400 zł. Choć powiem że dlatego rozmyslam nad zmiana. Ale za rok moge zostac bez niczego, nie ma pewności.
Co robicie?
Obserwuj wątek
    • zuleyka.z.talgaru Re: zmiana pracy 15.01.15, 09:36
      Nie troluj.
      Po studiach prawniczych 1700 zarabia albo ćwok albo prawnicy zaczynający aplikację - ale Ci drudzy nie jojczą na swój los.
      • mx3_sp Re: zmiana pracy 15.01.15, 09:44
        studia prawnicze to nic innego jak np. ekonomiczne. O niczym nie świadczą. Prawnik bez aplikacji to zwykły pracownik przekładający papiery więc te zarobki mogą być jak najbardziej realne. Do autorki: prace z jakiej dziedziny broniłaś?
      • nie.wiem.co.dalej Re: zmiana pracy 15.01.15, 09:50
        zuleyka.z.talgaru napisała:

        > Nie troluj.
        > Po studiach prawniczych 1700 zarabia albo ćwok albo prawnicy zaczynający aplika
        > cję - ale Ci drudzy nie jojczą na swój los.

        aha, dodam ze jak podejmowałam prace miałam tylko średnie wykształcenie, daltego do tej pory nie zmieniłam pracy, kończąc studia.
      • wielkafuria Re: zmiana pracy 15.01.15, 09:58
        fajnie tak kogoś obrzucac błotem jak się jest anonimowym, nie? Prawników jest jak psów. Wiekszosc rzeczywiscie idzie na aplikacje i zarabia grosze, ale duza czesc osob pracuje w innej branzy. Pensja rzeczywiscie kiepska, bo u mnie sprzataczka tyle zarabia, ale nie wiadomo czy autorka mieszka w małym mieście, duzym? Czy dopiero skonczyła studia, czy jednak juz dawno...
        Ja bym wykorzystywała kazda mozliwosc do po pierwsze podniesienia kwalifikacji i zmiany srodowiska, po drugie zarobków. Za rok zawsze jest opcja ze bedzie szukała pracy, ale w cv bedzie o wiele wieksze doswiadczenie niz administracyjna praca za 1700...
      • premeda Re: zmiana pracy 15.01.15, 11:50
        I dlatego u mnie kancelaria adwokacka szukała kogoś do obsługi kancelarii na umowę od dzieło i za 1750zł brutto.
    • guderianka Re: zmiana pracy 15.01.15, 09:41
      jakim "cudem" po studiach prawniczych można zarabiać 1750zł?I chcesz zmienić na 2100 ?
      jesteś frajerką czy co ?
      • nie.wiem.co.dalej Re: zmiana pracy 15.01.15, 09:47
        Administracja, Nie jestem frajerką, nie miałam szczescia dostac sie do innej pracy, za wieksza pensje.
        • zuleyka.z.talgaru Re: zmiana pracy 15.01.15, 10:02
          Prawnik z takim podejściem...to jakaś paranoja...
          • nie.wiem.co.dalej Re: zmiana pracy 15.01.15, 10:03
            zuleyka.z.talgaru napisała:

            > Prawnik z takim podejściem...to jakaś paranoja...

            po pierwsze nie napisałam że jestem prawnikiem, po drugie studia prawnicze, jestem urzednikiem.
            • zuleyka.z.talgaru Re: zmiana pracy 15.01.15, 10:15
              Urzędnik no tak...to wszystko wyjaśnia. Kończę dyskusję.
              • nie.wiem.co.dalej Re: zmiana pracy 15.01.15, 10:19
                zuleyka.z.talgaru napisała:

                > Urzędnik no tak...to wszystko wyjaśnia. Kończę dyskusję.
                na szczescie jeden intruz mniej , pa
            • annajustyna Re: zmiana pracy 16.01.15, 20:29
              Po studiach prawniczych jest sie chyba magistrem prawa, czyli prawnikiem?!
        • guderianka Re: zmiana pracy 15.01.15, 10:29
          Nie tyle szczęście jest potrzebne-co kompetencje , wiedza, profesjonalizm, pewność siebie.
          Masz braki w wykształceniu-pomyśl nad ich uzupełnieniem. Masz braki w tzw. kompetencjach miękkich-popracuj nad sobą, zapisz się na warsztaty. No chyba nie po to studiowałaś, by zarabiać 1750zł. ?
          • stacie_o Re: zmiana pracy 15.01.15, 10:43
            Guderianko przy poszukiwaniu pracy oprócz czynników zależnych od nas tj,. wykształcenia, umiejętności miękkich czy innych, bardzo dużą rolę grają te niezależne od nas czyli: szczęście, koniunktura na rynku, znalezienie się w odpowiednim miejscu w odpowiednim czasie czy też widzimisię pracodawcy. Obecną pracę dostałam, bo... spotkałam kiedyś dyrektora w poczekalni u lekarza i mnie kojarzył. Może się okazać, że ktoś z super wykształceniem, super umiejętnościami będzie miał trudność ze znalezieniem dobrej pracy. I to nie jego wina.
            • zuleyka.z.talgaru Re: zmiana pracy 15.01.15, 10:47
              Najlepiej zawsze zwalać na wszystkich dookoła i fatum, wszsytkich bogów itp.
              Nie przeczę, że czastem trzeba mieć po prostu szczęście. Ale dużo częściej - po prostu samozaparacie.
              • mx3_sp Re: zmiana pracy 15.01.15, 10:50
                to samozaparcie to amerykańskie bzdury. Brednie kouczów, które do polskich realiów w ogóle nie przystają. Dodam, że Polska to nie tylko Wawa, Trójmiasto i Wlp. Opuścisz te regiony i masz zupełnie inne realia, gdzie te frazesy nie mają racji bytu.
                • zuleyka.z.talgaru Re: zmiana pracy 15.01.15, 10:55
                  Jak ktoś jest w czarnej dupie to zmienia region/kraj - cokolwiek. Ale tu taka mentalność, że lepiej jojczyć, że źle niedobrze, nie ma pracy nie ma wszystkiego czeka mnie tylko śmierć.
                  • mx3_sp Re: zmiana pracy 15.01.15, 10:58
                    tak tak łatwo każdy zmienia region. Zapewne masz sporo doświadczenia w tym temacie, pozytywnego w przeciwieństwie np. do mnie. Z mojego punku widzenia i doświadczenia nie wygląda to tak łatwo i kolorowo.
                    • zuleyka.z.talgaru Re: zmiana pracy 15.01.15, 11:15
                      Właśnie, że nie każdy - bo gdyby nie było z tym problemów mentalnych to by ludzie nie siedzieli na miejscu i nie jęczeli, że jest źle i niedobrze. Rozumiem, że dla ludzi 50+ to z pewnością jest spory problem, ale młodzi? Dwa, że takie są czasy, że trzeba mieć swidomość, że studia to tylko studia i generalnei to nic nie zmienia (nie piszę tu o medycynie itp. czyli mocno sprofilowanych kierunkach), że może w ciągu swojej kariery zawodowej będzie się trzeba z 2-3 razy przebranżowić i rozwijać.
                  • mozambique Re: zmiana pracy 15.01.15, 11:42
                    wiadomo ze polskie studia prawnicze są bardzo pożądane w szukaniu pracy w innym kraju !

                    czytasz czasami to co piszesz ?
                    • yenna_m Re: zmiana pracy 15.01.15, 11:45
                      mozambique napisała: 

                      > wiadomo ze polskie studia prawnicze są bardzo pożądane w szukaniu pracy w innym
                      > kraju !

                      Uwielbiam Cię big_grin
                  • premeda Re: zmiana pracy 15.01.15, 11:54
                    I teraz wyobraź sobie, że wszyscy z wyksztalceniem prawniczym lądują w dużych miastach. No na pewno kokosy tam zarobią wink
                • guderianka Re: zmiana pracy 15.01.15, 11:06
                  kwestia priorytetów
                  jeśli ktoś jest nastawiony że MUSI mieć pracę i zarabiać-to będzie ją miał-choćby wyszydzone nizej sprzątanie czy kasa w Biedronce.
                  Mam wyższe wykształcenie, spore doświadczenie w brażny ale poza nią, świetnie kompetencje miękkie, siłę przebicia i pewność siebie. ALE jeśli mam problem ze znalezieniem takiej pracy jak chcę, biorę taką, która chce mnie. Mogę sprzątać, czyścić miejsce szalety, zamiatać liście, sprzątać tory kolejowe, siedzieć na kasie. whatever. Moją ambicją jest posiadanie źródła zarobku a nie szukanie przez 10 lat czegoś co odpowiada moim AMBICJĄ ( pisownia celowa)
                  • pade Re: zmiana pracy 15.01.15, 11:07
                    niczego nie wyszydzałam
                    obawiam się, że nie zrozumiałaś o czym jest wątek
                    chyba, ze do off-topu się odnosisz, ale on już daleko od dylematu autorki odpłynął
                    • guderianka Re: zmiana pracy 15.01.15, 11:11
                      do off-topu niżej
                      który nawiązuje do dyskusji offtopowej- a konkretnie tego że osoba " mająca wykształcenie, kompetencje miękkie" nie znajduje i pracy i mojego stwierdzenia, że ja w to nie wierzę

                      To co napisałaś o "biedronce" odebrałam jako wyszydzenie
                      • pade Re: zmiana pracy 15.01.15, 11:16
                        Bo odczytałam to tak, że Ty uważasz autorkę za nieudacznika.
                  • nie.wiem.co.dalej Re: zmiana pracy 15.01.15, 11:12
                    guderianka napisała:

                    > kwestia priorytetów
                    > jeśli ktoś jest nastawiony że MUSI mieć pracę i zarabiać-to będzie ją miał-choć
                    > by wyszydzone nizej sprzątanie czy kasa w Biedronce.
                    > Mam wyższe wykształcenie, spore doświadczenie w brażny ale poza nią, świetnie k
                    > ompetencje miękkie, siłę przebicia i pewność siebie. ALE jeśli mam problem ze z
                    > nalezieniem takiej pracy jak chcę, biorę taką, która chce mnie. Mogę sprzątać,
                    > czyścić miejsce szalety, zamiatać liście, sprzątać tory kolejowe, siedzieć na k
                    > asie. whatever. Moją ambicją jest posiadanie źródła zarobku a nie szukanie prze
                    > z 10 lat czegoś co odpowiada moim AMBICJĄ ( pisownia celowa)



                    troszkę mylisz się. Miałam średnie wykształcenie, nie miałam priorytetów bo nigdzie mnie nie chcieli, co to za wykształcenie. Miałam samozaparcie, ze ja nie bede w sklepie siedzieć, czy sprzątac bo mnie stać na więcej. Dlatego podjęlam pracę wiedząc ze jest przejściowa, miałam zamiar skonczyc studia itd.
                    Kiedy poszukiwałam pracy jeszcze ze srednim wykształceniem, a podjęłam studia to uwazałam się wyżej niż osoba który tych studiów nie podjęła. Nawet mialam lepsze oferty pracy. Szczerze wysłałam 400 CV przez 2 miesiące, pracowałam w innej pracy i szukałam innej - ta obecna. I przez 2 miesiące byłam zapraszana prawie codziennie na rozmowę, bralam udział w ok 15 konkursach, ZUS, Urzad skarbowy, ministerstwa. Po 2 miesiacach dostałam dwie oferty, wybralam jedną i pracuję. Pensje wszedzie były identyczne, bo takie są realia. Tylko w ZUS proponowali najniższa krajową.Ale tam bym raczej nie podjęła, bo to jest o 500 zł mniej. Z tym że nie miałam jeszcze studiów, to był pierwszy rok, podjęłam dopiero.
                    • guderianka Re: zmiana pracy 15.01.15, 11:16
                      Szczerze ?
                      Jeśli masz samozaparcie tak jak piszesz to prędko rób podyplomówkę ( psychologia pracy może), kursy i zmieniaj kierunek. W takiej branży, w której wysyłasz 400cv przez 2 m-ce z -miernym umówmy się-efektem- nie ma czego szukać. Chyba, że daje Ci to radość, spełnia pasję i więcej pieniędzy nie potrzebujesz bo jest Ci dobrze.
                      Ja wysłałam 3 cv i byłam na dwóch rozmowach-z dwoma ofertami pracy. Żadnej nie przyjęłam. Zaniosłam trzeci cv-i prace przyjęłam. Kwestia 3 tyg.
                      • pade Re: zmiana pracy 15.01.15, 11:17
                        Psychologia pracy?
                        Gude, zejdź na ziemię.
                        • guderianka Re: zmiana pracy 15.01.15, 11:28
                          Dokładnie, psychologia pracy. W połączeniu z wiedzą "prawno-administracyjną" można dostać niezłe dofinansowania , brać udział w projektach, iść na własny rachunek i własną działalność.
                          Albo jakakolwiek inna podyplomówka związana lub nie z ukończonym kierunkiem, kursy zawodowe może rozwinięcie pasji/hobby itp. No coś musi robić jeśli chce zmienić ( jeśli chce) status finansowy.
                          • pade Re: zmiana pracy 15.01.15, 11:34
                            Z mojego aktualnego rozeznania na rynku pracy (duży rynek) wynika, że psychologia pracy ma sens, gdy jest się psychologiem z podyplomówką w zakresie np. zarządzania. A nie urzędnikiem z podyplomówką z psychologii.
                            • guderianka Re: zmiana pracy 15.01.15, 11:37
                              Nie kłócę się, możesz mieć rację. Strzeliłam kierunek- niech zrobi cokolwiek , jeśli chce zarabiać więcej.
                      • nie.wiem.co.dalej Re: zmiana pracy 15.01.15, 11:20
                        guderianka napisała:

                        > Szczerze ?
                        > Jeśli masz samozaparcie tak jak piszesz to prędko rób podyplomówkę ( psychologi
                        > a pracy może), kursy i zmieniaj kierunek. W takiej branży, w której wysyłasz 40
                        > 0cv przez 2 m-ce z -miernym umówmy się-efektem- nie ma czego szukać. Chyba, że
                        > daje Ci to radość, spełnia pasję i więcej pieniędzy nie potrzebujesz bo jest Ci
                        > dobrze.
                        > Ja wysłałam 3 cv i byłam na dwóch rozmowach-z dwoma ofertami pracy. Żadnej nie
                        > przyjęłam. Zaniosłam trzeci cv-i prace przyjęłam. Kwestia 3 tyg.
                        >
                        nie z miernym efektem, bo część cv nie spełniłam oczekiwań np Bank, dzwonili oczekiwali na studia Bankowośc, czy finanse i niestety.
                        Ale z branż gdzie spełnialam oczekiwania to byłam ok 60 razy w ciągu 2 miesiecy, raz, a nawet dwa razy dziennie na rozmowie. Albo zaproponowali najniższą albo nieco więcej. Więc bylo zainteresowanie. Telefony miałam non stop ale odmawiałam, bo wysłałam bardzo dużo cv i szukałam lepszej ofery.
              • stacie_o Re: zmiana pracy 15.01.15, 11:02
                Albo pomocy.
            • guderianka Re: zmiana pracy 15.01.15, 10:48
              M
              > oże się okazać, że ktoś z super wykształceniem, super umiejętnościami będzie mi
              > ał trudność ze znalezieniem dobrej pracy. I to nie jego wina.

              Nie wierzę w to
              • yenna_m Re: zmiana pracy 15.01.15, 10:51
                No to uwierz.
                • guderianka Re: zmiana pracy 15.01.15, 10:55
                  Bo co ? big_grin
                  Yenna
                  Powtarzam
                  Nie wierzę i już. Ktoś kto ma wykształcenie, umiejętności ( miękkie) i nie ma pracy jest ..nieudacznikiem.
                  Chyba, że jest nastawiony WYŁĄCZNIE na pracę zgodną z wykształceniem i nie widzi absolutnie innej możliwości pracy. Ale takiej postawy też nie oceniam dobrze
                  • pade Re: zmiana pracy 15.01.15, 10:58
                    czyli zawsze mozna iść na kasę do biedronki albo domy sprzatać
                    • guderianka Re: zmiana pracy 15.01.15, 11:01
                      Kwestia priorytetów i potrzeb
                      Jak ktoś spełnia się szukając przez 10lat pracy,- nie robiąc nic poza szukaniem - i jest mu z tym tak dobrze, ze nie chce zmienić tego stanu rzeczy hańbiąc się pracą w Biedronce- to co jest jego priorytetem ?
                      • pade Re: zmiana pracy 15.01.15, 11:04
                        ale o czym tu jest mowa?
                        to jest chyba wątek o dylemacie autorki, a nie o kimś kto nie pracuje i nie szuka pracy w ogóle
                    • stacie_o Re: zmiana pracy 15.01.15, 11:06
                      Praca w Biedronce już dawno przestała być synonimem byle jakiej pracy. Stały dochód, bogaty pakiet socjalny, zniżka na zakupy, obsesyjne wręcz przestrzeganie kp sprawiły że teraz ludzie nawet z wyższym wykształceniem tam się garną i Biedronka może przebierać wśród kandydatów.
                      • premeda Re: zmiana pracy 15.01.15, 12:09
                        Tak samo jak praca biurowa nie oznacza od razu nie wiadomo jakiego prestiżu i dochodów. Kuzynka ostatnio szukała wszędzie było 1200 na rękę, stres, użeranie się z klientami i wszyscy pracodawcy podchodzili do tego jakby pana boga za nogi łapała, bo praca biurowa. A ona ma kredyt na głowie i stwierdziła, że w takim razie woli zostać na swojej produkcji w fabryce, gdzie śpi spokojnie po nocach i zarabia dwa razy tyle, zbytnio się nie męcząc nawet.
                  • stacie_o Re: zmiana pracy 15.01.15, 10:59
                    To co prezentujesz to typowy dysonans poznawczy. Chcesz wierzyć, że wszystko zależy od ciebie i nie ma niezależnych faktorów, które mogłyby wpłynąć na twoją sytuację. Czyli wszystko zależy ode mnie, dam radę, jak ktoś nie daje, to znaczy że NIEUDACZNIK. W sumie fajnie się tak żyje, ale to życie jak zjazd rurą do basenu- spotkanie z chlorowaną zimną wodą może być bolesne.
                    • guderianka Re: zmiana pracy 15.01.15, 11:02
                      A gdzie tu dysonans ?
                      W sytuacji gdy człowiek jest zdrowy, wykształcony, mający inne umiejętności i otwarty umysł-CO może stać na przeszkodzie ?
                      Chyba koniec świata tongue_out
                      • stacie_o Re: zmiana pracy 15.01.15, 11:03
                        Koniunktura, zapotrzebowanie na dany zawód, pieniądze i czas na przebranżowienie, kłopoty logistyczne, zdrowie, uwarunkowania prawne mało?
                        • guderianka Re: zmiana pracy 15.01.15, 11:07
                          Jeśli ktoś ma kompetencje miękkie i umiejętności to pracę znajdzie. Do sprzątania i siedzenia na kasie przebranżowienia nie potrzeba. Kwestia podejście do siebie, do pracy, i jak piszę i niżej i wyżej-priorytetów i potrzeb.
                          To co piszesz to typowe wymówki długotrwale bezrobotnych Z WYBORU
                          • stacie_o Re: zmiana pracy 15.01.15, 11:14
                            Napisałam Ci: już jest NADPODAŻ kandydatów na mityczną kasę w dyskoncie z owadem w logo.
                            • guderianka Re: zmiana pracy 15.01.15, 11:22
                              "biedronka" to synonim
                              jest jeszcze netto,lidl,auchan, stokrotki,groszki,reale - cała sieć handlu , która STALE potrzebuje pracowników
                          • isabell1976 Re: zmiana pracy 15.01.15, 11:33
                            Jeśli ktoś ma kompetencje miękkie i umiejętności to pracę znajdzie. Do sprzątan
                            > ia i siedzenia na kasie przebranżowienia nie potrzeba. Kwestia podejście do sie
                            > bie, do pracy, i jak piszę i niżej i wyżej-priorytetów i potrzeb

                            Do sprzątanie, przynajmniej w moim(dużym!) mieście trzeba mieć orzeczenie o niepełnosprawności. Do siedzenia na kasie AKTUALNĄ książeczkę Sanepidu(obecnie aktualizuje się ja co roku i kosztuje to około 150zł) i umieć obsługiwać kasę fiskalną a najlepiej jeszcze mieć doświadczenie w handlu i dobrze wyglądać. Myślisz, że każdy bezrobotny bez problemu wygospodaruje 150zł na książeczkę?
                            Są oczywiście agencje pracy tymczasowej, ale tam za pracę na kasie dostajesz 4-5zł na godzinę, co praktycznie pochłonie pieniądze na dojazd do supermarketu(bo to przeważnie gdzieś na obrzeżach miasta).
                            Nawet na produkcji wymagają przynajmniej półrocznego doświadczenia.
                            • guderianka Re: zmiana pracy 15.01.15, 11:33
                              No tak.
                              To trzeba siąść i płakać.
                              • isabell1976 Re: zmiana pracy 15.01.15, 11:43
                                Nie, po prostu doceń to, że masz dobry zawód, zamiast wyzywać ludzi od nieudaczników. I przestań gloryfikować wyższe wykształcenie, bo w tej chwili g.wno daje.
                                • guderianka Re: zmiana pracy 15.01.15, 11:46
                                  Jasne, że doceniam. I bardzo się cieszę. I mogę mieć w każdej chwili inny zawód, i kolejny. A wiesz dlaczego ? Bo nie mam obaw przed zmianami, przed uczeniem się nowych rzeczy i przed spełnianiem wymogów ewentualnych pracodawców ( bo chcą książeczkę z sanepidu pffff co to za argument w ogóle)
                                  A
                                  I mój wykonywany zawód ma się nijak do mojego wykształcenia . Wyższego wink Dwa kierunki
                                  • isabell1976 Re: zmiana pracy 15.01.15, 11:57
                                    Po prostu masz do dyspozycji pensję męża i możesz sobie pozwolić na dokształcanie i zmiany.
                                    • guderianka Re: zmiana pracy 15.01.15, 12:12
                                      Co Ty bredzisz ?
                                      • atrakcyjna.kazia Re: zmiana pracy 15.01.15, 15:55
                                        Ciekawe Guderianko, czy do Twojej niepełnosprawnej córki za kilka lat będą się kolejki ustawiały (eee... w sensie kolejki potencjalnych pracodawców, nie chodzi mi o potencjalnych mężów). Może dopiero wtedy Ci przysłowiowa rura zmięknie...
                                        • guderianka Re: zmiana pracy 15.01.15, 17:36
                                          Spoko, będzie miała rentkę, zasiłki i takie tam atrakcyjna pisząca od dawna na forum kaziu wink
                                          • yenna_m Re: zmiana pracy 15.01.15, 17:38
                                            Obłowicie się jak diabli...
                                            • zuleyka.z.talgaru Re: zmiana pracy 15.01.15, 17:43
                                              A czemu guderianka ma się obłowić dzięki kasie córki?
                                              • yenna_m Re: zmiana pracy 15.01.15, 17:44
                                                Nie widzisz sarkazmu?
                                            • guderianka Re: zmiana pracy 15.01.15, 17:44
                                              No ba
                                              Oczywiście pomijany jest fakt, że pisałam wyżej o cżłowieku zdrowym, wykształconym i z umiejętnościami
                                              Aby do...%^&**ć, szkoda, że nie pod swoim nickiem
                                              • isabell1976 Re: zmiana pracy 15.01.15, 23:34
                                                Ok, przekonałaś mnie, każdy kto po wysłaniu trzech cv nie dostał pracy jest nieudacznikiem i osobą trwale bezrobotną. Oczywiście każdy oprócz twojej forumowej koleżanki Yenny_M.
                                                • yenna_m Re: zmiana pracy 15.01.15, 23:53
                                                  Daj spokoj. Osoby szukajace pracy wiedza jak trudny jest rynek pracy. I fiasko w poszukiwaniu roboty nie ma nic wspolnego z nieudacznictwem...
                                  • premeda Re: zmiana pracy 15.01.15, 12:14
                                    No są jeszcze takie rejony jak Nysa np. i okolice, gdzie z pracą trudno. Jak jeżdżę po Polsce to sporo takich miejscowości widzę, gdzie zastanawiam się z czego tu ludzie żyją. Jak nie ma ofert pracy (a ze spakowaniem się i przeprowadzką jest trudno) to żadne kompetencje, wykształcenie ani ambicje nie pomogą.
                                    • zuleyka.z.talgaru Re: zmiana pracy 15.01.15, 12:17
                                      Można też pracować zdalnie (nie tylko w branży IT)
                      • pade Re: zmiana pracy 15.01.15, 11:06
                        na przeszkodzie stoi to, że nie na wszystko ma się wpływ
                        • zuleyka.z.talgaru Re: zmiana pracy 15.01.15, 11:50
                          Na choroby np. nie ma się wpływu - na co jeszcze?
                          • pade Re: zmiana pracy 15.01.15, 11:51
                            sama pomyśl
                  • zuleyka.z.talgaru Re: zmiana pracy 15.01.15, 11:01
                    10/10
                  • yenna_m Re: zmiana pracy 15.01.15, 11:29
                    Dlaczego? Ja np sie cenię. Sprzątać, jeśli nie będę musiała, nie pójdę. To samo z siedzeniem na kasie. U mjie wchodzi w grę praca z wyzwaniami bo się zarżnę psychicznie i nie wytrzymam w takiej robocie. Kwestia predyspozycji psychofizycznych.
                    Poza tym kwestia jeszcze pozycji spolecznej. Juz widze tlum zon profesorow lekarzy pchajacy sie do sprzatania albo na kase w biedronce zeby tylko prace znalezc big_grin No przeciez bez jaj. Sa inne zajecia mniej osmieszajace meza, ktory gotowy jest wink utrzymywac zone wink
                    • guderianka Re: zmiana pracy 15.01.15, 11:32
                      Ja też się cenię. I nie może mi w żaden sposób uwłaczać ani celować w godność praca poniżej kwalifikacji- jeśli nie mam wyjścia.
                      Nie rozumiem w ogóle tego co napisałaś o pozycji społecznej. Chyba, ze to taki żart.
                      • zuleyka.z.talgaru Re: zmiana pracy 15.01.15, 11:51
                        no yenna jest żoną psora i nie uchodzi jej sprzątać - bo by się żony kolegów psora wyśmiewały...
                        • yenna_m Re: zmiana pracy 15.01.15, 11:54
                          Nie. Bo yennie sie nie chce za 900 pracowac sprzatajac kible. W zawodzie niedawno pracowalam na zastepstwo za najnizsza krajowa. Nie mialam z tym problemow. Uwielbialam te prace tongue_out

                          Sorry, nie mam noza na gardle wiec nie bede szorowac kibli wink Za to szoruje, jako hodowca kotow, kuwetki wink Ale to już mój zajob big_grin I owszem, szorowanie kuwetek sprawia mi wiele radosci smile

                          Maz nie jest psorem big_grin
                        • yenna_m Re: zmiana pracy 15.01.15, 11:57
                          I tak. Z moją pozycją społeczną i wyksztalceniem nie wyobrazam sobie szorowac kibli. Moj maz tym bardziej by sobie nie zyczyl wink No ale jak kto nie ma wyjscia i maz go do sprzatania kibli wysyla pomimo tego, ze na zycie starcza wink to coz...
                          • guderianka Re: zmiana pracy 15.01.15, 12:13
                            no dokładnie
                            po raz pierdylion-ęty
                            kwestia potrzeb i priorytetów
                  • thea19 Re: zmiana pracy 15.01.15, 11:40
                    ja skonczylam studia inzynierskie, moja kolezanka z grupy zostala na magisterce. po magisterce probowala znalezc prace w zawodzie (w branzy naukowej slabizna, mimo, ze to wawa), poszla do pewnego instytutu w szczerym polu z wyposazeniem z lat 60tych, w tzw miedzyczasie zaproponowali jej doktorat bo i tak przy tym siedziala. doktorat zrobila. jej zarobki w owym instytucie przyprawiaja o zawrot glowy. ja po inzynierce tyle wyciagam w tydzien bez specjalnego wysilku. ona ma tzw satysfakcje bo wymieniaja jej nazwisko pod artykulem w czasopismie, ktorego nikt nie czyta, na samym koncu, za innymi (a sama go napisala). ofiara losu nie jest ale chciala ambitniej podejsc do pracy, wiec ma ambitne zajecie ale z pieniedzmi juz gorzej.
                    wiesz, jak czlowiek czegos sie uczyl, to chcialby te wiedze wykorzystac w pracy bo zazwyczaj nic innego nie umie.
                    • guderianka Re: zmiana pracy 15.01.15, 11:44
                      wiesz, jak czlowiek czegos sie uczyl, to chcialby te wiedze wykorzystac w pracy
                      > bo zazwyczaj nic innego nie umie.

                      pewnie są tacy ludzie, którzy mają takie założenie/chęci/pasje - nie przeczę
                      wtedy faktycznie jest ciężko ze znalezieniem pracy, bo poza brakiem innych umiejętności -jest jeszcze strach, obawy przed zmianami, niechęć do podejmowania nowych wyzwań. W tym punkcie pojawia się kwestia priorytetów-co dla kogo jest ważne
              • stacie_o Re: zmiana pracy 15.01.15, 10:57
                Wybacz, ale mam większe doświadczenie w tym temacie. Wierzyć nie musisz, zorientuj się w temacie.
                • guderianka Re: zmiana pracy 15.01.15, 10:57
                  właśnie że nie, bo ja mam większe , nenene tongue_out
              • pade Re: zmiana pracy 15.01.15, 10:57
                Ale dlaczego nie wierzysz?
                • guderianka Re: zmiana pracy 15.01.15, 10:59
                  Wierzę, że taki ktoś może nie znaleźć pracy, NAWET NIE W BRANŻY, ale jest wtedy nieudacznikiem.
                  Nie wierzę, że ktoś wykształcony, mający umiejętności, nie może znaleźć ŻADNEJ pracy. ( chyba że jest nieudacznikiem , patrz wyżej)
                  • pade Re: zmiana pracy 15.01.15, 11:03
                    Nie zgadzam się z Twoja wiarąsmile Zauważ, że dziewczyna ma pracę. Wiesz o tym, bo wyśmiałaś jej zarobki. Nie zauważyłaś, że ukończyła studia pracując. To duzy plus dla niej. Dalej, szuka innej pracy, chce więcej zarabiać. I co czyta? Że jest nieudacznikiem?
                    • nie.wiem.co.dalej Re: zmiana pracy 15.01.15, 11:05
                      pade napisała:

                      > Nie zgadzam się z Twoja wiarąsmile Zauważ, że dziewczyna ma pracę. Wiesz o tym, bo
                      > wyśmiałaś jej zarobki. Nie zauważyłaś, że ukończyła studia pracując. To duzy p
                      > lus dla niej. Dalej, szuka innej pracy, chce więcej zarabiać. I co czyta? Że je
                      > st nieudacznikiem?
                      >
                      Takie mamy czasy. 20 lat temu to ze średnim można było zostac kierownikiem, a teraz to 5 fakultetów, 5 języków, długie nogi i najlepiej 25 lat max.
                      • guderianka Re: zmiana pracy 15.01.15, 11:12
                        Nieprawda.
                        Wchodziłam na rynek pracy w 1998 roku i już wtedy pożądany był kandydat po studiach ale z kilkuletnim doświadczeniem.
                    • guderianka Re: zmiana pracy 15.01.15, 11:10
                      Wiarą albo niewiarą wink
                      Jesteś pewna, że szuka innej pracy ? Tak napisała ?
                      • pade Re: zmiana pracy 15.01.15, 11:20
                        No dobrze, trafiła jej się. I ona się zastanawia, a nie olewa.
                        Zły humor masz?
                        • guderianka Re: zmiana pracy 15.01.15, 11:26
                          Czemu zły humor ?
                          No zastanawia się, więc jej piszę co mogłaby zrobić by polepszyć swój byt o swoje akcje na rynku pracy
                          • pade Re: zmiana pracy 15.01.15, 11:37
                            A ta wstawka o nieudaczniku to w jakim celu?
                            I po co piszesz o kimś, kto w ogóle nie pracuje i nie szuka pracy? Jak to się ma do głównego wątku?
                            • yenna_m Re: zmiana pracy 15.01.15, 11:39
                              Nie
                              No ja szukam pracy. Co trzy miesiace miewam takie zrywy, gdy mi sie strasznie w domu nudzi wink
                            • guderianka Re: zmiana pracy 15.01.15, 11:40
                              Poczytaj pade całą dyskusję-bo nie chce mi się tłumaczyć ( zwłaszcza że wyjaśniłam wyżej) - dotyczy to zdania stacie, że mając wykształcenie i umiejętności można nie znajdować pracy
                              • pade Re: zmiana pracy 15.01.15, 11:41
                                Ok, rozumiem.
                  • yenna_m Re: zmiana pracy 15.01.15, 11:31
                    Gudi kwestia parcia na prace. Jesli masz dochod miesieczny meza ca 15 tysiecy, to jasne jest, ze jako niepracujaca zona z doktoratem zrobionym hobbystycznie nie pojdziesz sprzatac kibli za 900 zetow.
                    • guderianka Re: zmiana pracy 15.01.15, 11:33
                      Przecież napisałam to już ze 3 albo 5 razy-że to kwestia kasy i priorytetów
                      • yenna_m Re: zmiana pracy 15.01.15, 11:37
                        No ale tez ocenilas czlowieka. Coz. Moze jestem nueudacznikiem bo nie potrafie znalezc roboty w zawodzie z takim wyksztalceniem (ktore przeraza pracodawce niestety) wink Cale szczescie za maz dobrze wyszlam big_grin
                        • guderianka Re: zmiana pracy 15.01.15, 11:42
                          Po prostu nie masz parcia. Gdybyś miała i musiała znaleźć pracę-z pewnością byś to zrobiła wink
                          • isabell1976 Re: zmiana pracy 15.01.15, 12:00
                            Na pewno, na 100% i to jeszcze w wyuczonym zawodzie.
      • yenna_m Re: zmiana pracy 15.01.15, 09:53
        Oczywiscie ze mozna. Biorac pod uwage ze od 20 lat jest totalna nadprodukcja prawnikow i administratywistow to nie takie rzeczy sie widzialo w srodowisku...
        • nie.wiem.co.dalej Re: zmiana pracy 15.01.15, 09:55
          studia skonczyłam ostatnio, więc miałam do tej pory średnie wykształcenie. Ale chce zmienić pracę, własnie ze wzgledu na finanse. Dodam ze ze nie jest to jakis przymus, bo moglibysmy wyzyc z pensji męza.Natomiast opracowac charytatywnie nie zamierzam, stąd pytanie.
          • mx3_sp Re: zmiana pracy 15.01.15, 09:59
            no ale jaką wiedzę dało Tobie skończenie tego kierunku? Dodatkową poza tą posiadaną wcześniej? Czym rożni się jedna praca od drugiej? Ta nowa na rok to mniemam zastępstwo jakieś?
            • nie.wiem.co.dalej Re: zmiana pracy 15.01.15, 10:03
              mx3_sp napisała:

              > no ale jaką wiedzę dało Tobie skończenie tego kierunku? Dodatkową poza tą posia
              > daną wcześniej? Czym rożni się jedna praca od drugiej? Ta nowa na rok to mniema
              > m zastępstwo jakieś?


              nie, umowa na rok, ale nie wiem jakie maja plany, czy przedłuzą umowę. Tego nikt nie wie. Wiedzy może nie dało bo ta wiedzę mam z pracy, jedynie potrzebowałam skończyć studia żeby miec na wiedze papier.
          • zuleyka.z.talgaru Re: zmiana pracy 15.01.15, 10:00
            W jakim celu robiłaś studia prawnicze?

            No...jak w wyższej szkole lansu i baunsu to cóż...kariery prawniczej nie wróżę.
            • mx3_sp Re: zmiana pracy 15.01.15, 10:04
              bez obrazy, ale Ty chyba nie do końca rozumiesz pojęcie "absolwent prawa".
              • zuleyka.z.talgaru Re: zmiana pracy 15.01.15, 10:09
                Nie znam ani jednego prawnika, który robił te studia hobbistycznie. Jak mniemam, gdyby ktoś robił je dla własnej satysfakcji to nie podkreślałby, że skończył TAKIE A TAKIe studia a teraz nie wie czy zmienić pracę czy nie.
                • mx3_sp Re: zmiana pracy 15.01.15, 10:14
                  absolwent studiów prawniczych to nie to samo co prawnik. Nadal mylisz pojęcia.
                  • zuleyka.z.talgaru Re: zmiana pracy 15.01.15, 10:16
                    To mgr prawa. Pownien znać polskie prawo na wylot.
                    Ale skoro robiła studia hobbistycznie to po cholere podkreśla ten fakt? Skoro i tak nie zamierza kontynuować ścieżki?
                    • mx3_sp Re: zmiana pracy 15.01.15, 10:18
                      absolwent studiów medycznych też ma znać wszystkie dziedziny? Jeszcze przed LEPem? Oj nie bardzo ogarniasz temat.
                    • nie.wiem.co.dalej Re: zmiana pracy 15.01.15, 10:19
                      zuleyka.z.talgaru napisała:

                      > To mgr prawa. Pownien znać polskie prawo na wylot.
                      > Ale skoro robiła studia hobbistycznie to po cholere podkreśla ten fakt? Skoro i
                      > tak nie zamierza kontynuować ścieżki?

                      a jaką ścieżkę z mgr adminstracji proponujesz?
                    • yenna_m Re: zmiana pracy 15.01.15, 10:52
                      Obrzydliwy troll z ciebie.
                • pade Re: zmiana pracy 15.01.15, 10:49
                  Normalne studia, kierunek: Prawo i administracja.
                  Wyżywasz się na bogu ducha winnym człowieku. Zdajesz sobie z tego sprawę?
                  • annajustyna Re: zmiana pracy 16.01.15, 20:34
                    Ja konczylam Wydzial Prawa i Administracji, kierunek: prawo. Inne keirunki z mojego wydzialu (wtedy: marketing, europeistyka, administracja) NIE SA studiami prawniczymi. Swego czasu udowodniono i uswiadomiono to pani Kempie.
            • yenna_m Re: zmiana pracy 15.01.15, 10:14
              Ale pieprzysz. Znam ludzi ktorzy sa po egzsminach radcowskich czy adwokackich (zdanych z dobrymi notami), ktorzy siedza w sądach jako asystenci sedziego bez szans na etat sedziego bo to nie ta aplikacja.
              Za to robota jest pewna, pensja co miesiac. Na rynku prawniczym teraz jest dramat.
              PS Skonczylam prawo, administracje (za czasow gdy egzaminy zdawalo sie ustnie, na dobrej panstwowej uczelni, bardzo wysokie lokaty i naprawde bardzo dobre srednie), mam podyplomowke z ksiegowosci, publikacje na koncie i mam problem ze znalezieniem pracy :p

              Maz - bardzo ceniony prawnik wink Mnostwo znajomych prawnikow (sedziow, adwokatow, radcow prawnych, notariuszy) Nie robilam aplikacji z uwagi na pewne przeszkody osobiste (swiadoma decyzja). Takze ten tego. Nie znasz srodowiska i realiow to sie nie wypowiadaj. Na rynku nie jest teraz ciekawie.
              • nie.wiem.co.dalej Re: zmiana pracy 15.01.15, 10:18
                yenna_m napisała:

                > Ale pieprzysz. Znam ludzi ktorzy sa po egzsminach radcowskich czy adwokackich (
                > zdanych z dobrymi notami), ktorzy siedza w sądach jako asystenci sedziego bez s
                > zans na etat sedziego bo to nie ta aplikacja.
                > Za to robota jest pewna, pensja co miesiac. Na rynku prawniczym teraz jest dram
                > at.
                > PS Skonczylam prawo, administracje (za czasow gdy egzaminy zdawalo sie ustnie,
                > na dobrej panstwowej uczelni, bardzo wysokie lokaty i naprawde bardzo dobre sre
                > dnie), mam podyplomowke z ksiegowosci, publikacje na koncie i mam problem ze zn
                > alezieniem pracy :p
                >
                > Maz - bardzo ceniony prawnik wink Mnostwo znajomych prawnikow (sedziow, adwokatow
                > , radcow prawnych, notariuszy) Nie robilam aplikacji z uwagi na pewne przeszko
                > dy osobiste (swiadoma decyzja). Takze ten tego. Nie znasz srodowiska i realiow
                > to sie nie wypowiadaj. Na rynku nie jest teraz ciekawie.


                masz rację, niektórzy nic nie wiedzą, a wypowiadaja się jakby pozjadali rozumy.
                Jest ciezko, bo studia nie są jakies konkretne, jak np po prawie zrobić aplikację, otworzyc kancelarię, czy dostac sie do sądu. Moja znajoma pracuje w sadzie za 2500 już 20 lat jako sekretarz. I mówi ze po prawie przychodzą nowi za 1300 netto z agnecji pracy.
                • yenna_m Re: zmiana pracy 15.01.15, 10:21
                  Chcialas powiedziec ze za stazowe z UP na buty i bilet wink

                  Pracowalam kilka lat na uczelni i w sądzie. Znam realia. Bardzo smutne są.

                  Niestety, studia praenicze to teraz najgorsze studia jakoe mozna skonczyc (moim zdaniem).
                  • guderianka Re: zmiana pracy 15.01.15, 10:38
                    no coś Ty, jeszcze gorsza jest historia wink

                    ale

                    można podejść elastycznie i połączyć z innymi umiejętnościami, gdzie wiedza prawnicza się przyda
                    • thea19 Re: zmiana pracy 15.01.15, 11:54
                      znam 2 osoby (w okolicach 30stki) po aplikacji adwokackiej, ktore maja swoje kancelarie i wiedzie im sie jako tako bo: jedna miala rodzica ministra o rodowodzie prawniczym bardzo dlugim a druga rodzica nie ministra ale bardzo znanego, tez z rodowodem. inni po studiach (nawet aplikacjach), glownie kobiety - dostawaly propozycje typu - zwrot za dojazd przez 6mcy a pozniej zobaczymy, 300zl a pozniej zobaczymy itd. znam tez jedna po prawie (studiowala za granica), co ma bardzo znanych rodzicow, ale nie chciala zalatwiac roboty przez tatusia i lipa - wyjechala za granice robic doktorat.
              • mx3_sp Re: zmiana pracy 15.01.15, 10:22
                dokładnie. Nawet zrobienie aplikacji nie jest gwarantem nawet zatrudnienia, a co dopiero dobrze płatnej pracy. Podstawą są znajomości, koneksje bo jak nie to będziesz referendarzem do u....j śmierci za 2 koła.
                • yenna_m Re: zmiana pracy 15.01.15, 10:26
                  Pod warunkiem ze dostaniesz etat referendarza.
                  Znam przypadki ze ludzie po aplikacjach sedziowskich (w wuj trudnych) sa i po 10 lat asystentami sedziego za grosze i nadal nie ma widokow na etat sedziego czy referendarza...
                  • mx3_sp Re: zmiana pracy 15.01.15, 10:40
                    również znam osobę czekającą już kilka lat na wakat sędziego. Już tyle za nią, a widoków na wyuczoną pracę żadnych.
                    • yenna_m Re: zmiana pracy 15.01.15, 10:58
                      Życie...
                      Poza tym młody człowiek nie wie, jak bardzo obciążający psychicznie jest ten zawód. Decydujesz czlowieku o czyims zyciu. Rzadko jest tak, ze jedna strona jest zadowolona z wyroku czesto obie sa wkurzobe wink I zawsze ryzykujesz, ze po wyroku ci sie ktos powiesi...
                      To nie dla mnie. Dziekuje, postoje. Coz o tym moze wiedziec 19-letni czlowiek decydujacy sie na takie a nie inne studia? Ja wiem, ze wykonywanie zawodu by mnie zniszczylo. Wiedza przyszla troche za pozno :p
                      • yenna_m Re: zmiana pracy 15.01.15, 10:59
                        Wkurzone.
                • jana111 Re: zmiana pracy 16.01.15, 14:56
                  za 5 koła
                  chyba że masz na myśli referenta, to może

                  a fakt, że nie jest łatwo
                  znam osoby po sędziowskim które ugrzęzły jako asystenci
                  znam osoby po innych aplikacjach, którym się opłaca dojeżdżać 30 km do pracy jako asystent

    • paniszelka Re: zmiana pracy 15.01.15, 10:03
      zmienić!
      • nie.wiem.co.dalej Re: zmiana pracy 15.01.15, 10:04
        paniszelka napisał(a):

        > zmienić!

        ja sie zastanawiam nad tym iż zmiana za 300-400 zł więcej nie zmienia nic finansowo, bo to jest nadal mało.
        • mx3_sp Re: zmiana pracy 15.01.15, 10:12
          bez aplikacji więcej nie zarobisz. Mniemam, że w budżetowce pracujesz w jakimś konkretnym referacie.
        • yenna_m Re: zmiana pracy 15.01.15, 10:15
          Jesli nie ma pewnosci czy nie zostaniesz na lodzie po tym roku - nie zdecydowalabym sie przy tym rynku.
        • paniszelka Re: zmiana pracy 15.01.15, 10:16
          Ja zarabiam 8zł/h (przez 2,5 roku mialam 7zl)po 10ciulatach pracy w weterynarii,po skonczeniu zootechniki.Zaproponowano mi za 160h na miesiac 1440zł albo 8zł h za kazda godzine pracy.I co?pocieszona?dla mnie tez za malo ale pracuje codziennie po 10-12 h + kazda sobota od 4h do ostatniego klienta i jak przyjezdzam w nocy/w sweiat na zabiegi to tez mam 8-7zł i pracuje jako recepcjonistka/sprzedawca w sklepie zoolog./magazunier/asysta przy lekarzu/spzrataczka.Pelny etat postalam po 2latach pracy,wczesniej byla umowa zlecenie
          Zadowolona?
          ja tez bym chcialam miec wiecej...
          • zuleyka.z.talgaru Re: zmiana pracy 15.01.15, 10:18
            Otwórz swój gabinet.
            • bergamotka77 Re: zmiana pracy 15.01.15, 11:49
              uwazac sie wyzej? hahahahaha co to za wyrazenie? Normalnie spadlam z krzesła. Ciesz sie ze ze srednim i taka prace dostalas. Jest wielu absolwentow studiow, nawet przyzwoitych kierunkow i w Warszawie, bez pracy albo na umowe smieciowa...
    • slonko1335 Re: zmiana pracy 15.01.15, 10:09
      tu gdzie jesteś masz stała umowę? co z socjalami tutaj i tam? godziny pracy, odległość?
      • nie.wiem.co.dalej Re: zmiana pracy 15.01.15, 10:15
        slonko1335 napisała:

        > tu gdzie jesteś masz stała umowę? co z socjalami tutaj i tam? godziny pracy, od
        > ległość?


        tak, tutaj mam stałą umowę, bardzo zależy im na mojej osobie, nie chcieliby żebym odeszła.
        Druga praca jest w zasadzie 10 minut od obecnej. Godziny inne 8-16, mam teraz 8-15 i tez etat. Moge wyjsc kiedy chce, nikt nie powie mi nic.
        Socjalu tutaj nie mam. O tamtej firmie wiem tyle że ta pensja i jakies dodatki stazowe.
        • mx3_sp Re: zmiana pracy 15.01.15, 10:17
          8-15 to nie jest pełny etat i być może stąd taka płaca.
          • zuleyka.z.talgaru Re: zmiana pracy 15.01.15, 10:19
            No, i pani urzędniczce nikt nic nie mówi kiedy wychodzi kiedy chce. Więc 1700 netto za taki rodzaj pracy to chyba adekwatne.
            • yenna_m Re: zmiana pracy 15.01.15, 10:23
              Tez pieprzysz. Urzad urzedowi nie rowny. W sadzie jest taki zapieprz (zwlaszcza od czasiw gdy wprowadzono SAP) ze ludzie nie wiedza, gdzie i w co rece wlozyc.
              • nie.wiem.co.dalej Re: zmiana pracy 15.01.15, 10:28
                yenna_m napisała:

                > Tez pieprzysz. Urzad urzedowi nie rowny. W sadzie jest taki zapieprz (zwlaszcza
                > od czasiw gdy wprowadzono SAP) ze ludzie nie wiedza, gdzie i w co rece wlozyc.


                ja tez pracowałam w sądownictwie ale którko ok 3 lata, wiem jak jest. Tutaj mam całkiem spokojnie. Zmiana pracy byłaby tez na spokojną, ale mniej spokojną.
              • zuleyka.z.talgaru Re: zmiana pracy 15.01.15, 10:29
                SAP - jest jedynym sensownym systemem, ale może po tylu latach pracy z nim nie jetem już obiektywna. Jak mniemam przetarg wygrała firma, która była najtańsza i wdrożenie było jakie było. Stanard w polskich warunkach.
                Ale padło już tu, że pani pracuje w urzędzie a nie w sądzie. I widocznie nie ma tyle pracy, skoro sobie o godzinę skróciła czas pracy.
                • nie.wiem.co.dalej Re: zmiana pracy 15.01.15, 10:35
                  zuleyka.z.talgaru napisała:

                  > SAP - jest jedynym sensownym systemem, ale może po tylu latach pracy z nim nie
                  > jetem już obiektywna. Jak mniemam przetarg wygrała firma, która była najtańsza
                  > i wdrożenie było jakie było. Stanard w polskich warunkach.
                  > Ale padło już tu, że pani pracuje w urzędzie a nie w sądzie. I widocznie nie ma
                  > tyle pracy, skoro sobie o godzinę skróciła czas pracy.


                  nie skróciłam sobie czasu pracy o godzinę, nie chce pisac na ten temat, ale jak wiesz w niektórzych jednostkach publicznych etat nie zawsze wynosi 8 godz.
                  • zuleyka.z.talgaru Re: zmiana pracy 15.01.15, 10:39
                    nie.wiem.co.dalej 15.01.15, 10:21
                    mx3_sp napisała:

                    > 8-15 to nie jest pełny etat i być może stąd taka płaca.

                    jest pełny, w umowie mam cały etat, ale wychodzimy wczesniej.
                    -----------------------------------------------------------------------------------------------

                    Skoro w umowie masz pełen (8h) i wychodzisz po 7 to nie wiem jak to nazwać....
                    • stacie_o Re: zmiana pracy 15.01.15, 10:45
                      oficjalną bumelką, też chętnie się dowiem co to za urząd.
                    • nie.wiem.co.dalej Re: zmiana pracy 15.01.15, 10:56
                      zuleyka.z.talgaru napisała:

                      > nie.wiem.co.dalej 15.01.15, 10:21
                      > mx3_sp napisała:
                      >
                      > > 8-15 to nie jest pełny etat i być może stąd taka płaca.
                      >
                      > jest pełny, w umowie mam cały etat, ale wychodzimy wczesniej.
                      > -------------------------------------------------------------------------------
                      > ----------------
                      >
                      > Skoro w umowie masz pełen (8h) i wychodzisz po 7 to nie wiem jak to nazwać....


                      w umowie napisałam ze mam pełny etat wpisany ale to nie jest 8 h. Za chwile mnie zjesz z zazdrości
                      • zuleyka.z.talgaru Re: zmiana pracy 15.01.15, 11:19
                        Nie mam Ci czego zazdrościć.
                  • mx3_sp Re: zmiana pracy 15.01.15, 10:44
                    jeśli nie odpracowujecie tej dodatkowej godziny w innym czasie/terminie to nie jest to normalny etat.
                    • nie.wiem.co.dalej Re: zmiana pracy 15.01.15, 10:58
                      mx3_sp napisała:

                      > jeśli nie odpracowujecie tej dodatkowej godziny w innym czasie/terminie to nie
                      > jest to normalny etat.


                      naprawdę jestescie takie "mundre" a nie wiecie ze etat nie zawsze jest 8 godzinny - sa instytucje które mają etat skrócony.
                      • mx3_sp Re: zmiana pracy 15.01.15, 11:02
                        ok chyba jednak trolujesz. Jeśli masz w umowie 8 to tyle masz przepracować, co najwyżej w innych konfiguracjach niż tygodniowo, ale legalnej godziny lewizny nigdzie nie ma.
                        • nie.wiem.co.dalej Re: zmiana pracy 15.01.15, 11:06
                          mx3_sp napisała:

                          > ok chyba jednak trolujesz. Jeśli masz w umowie 8 to tyle masz przepracować, co
                          > najwyżej w innych konfiguracjach niż tygodniowo, ale legalnej godziny lewizny n
                          > igdzie nie ma.


                          o jeeeezzzzzzzu, mam wpisane etat w umowie, nie 8 godzin. A etat wynosi 7,35 dziennie. Rozumiesz?
                          • pade Re: zmiana pracy 15.01.15, 11:10
                            służba zdrowia?smile
                          • stacie_o Re: zmiana pracy 15.01.15, 11:12
                            A to przepraszam za bumelkę.
                          • mx3_sp Re: zmiana pracy 15.01.15, 11:13
                            skoro nie masz pełnego etatu to i płace masz jaką masz. Nie ciskaj się bo dopiero wyłuszczyłaś tę nowinę.
                            • nie.wiem.co.dalej Re: zmiana pracy 15.01.15, 11:14
                              mx3_sp napisała:

                              > skoro nie masz pełnego etatu to i płace masz jaką masz. Nie ciskaj się bo dopie
                              > ro wyłuszczyłaś tę nowinę.


                              mam pełny etat
                              • mx3_sp chwila 15.01.15, 11:27
                                te odrębne regulacje czasu pracy obejmują pielęgniarki, lekarze, techników medycznych i inne osoby pracujące z pacjentami. Gdzie tu jest pracownik administracyjny?
                                • pade Re: chwila 15.01.15, 11:29
                                  Tak jest w przychodniach, szpitalach. Wewnetrzny regulamin.
                                  Jak się to ma do dylematu autorki?
                                  • mx3_sp Re: chwila 15.01.15, 11:31
                                    ciekawość, meritum było wcześniej.
                                • wielkanocnaniespodzianka Re: chwila 15.01.15, 11:32
                                  w jednostkach służby zdrowia, takich jak np.: zakład podstawowej opieki zdrowotnej czy administracja szpitala - nawet oracownicy administracyjni pracują 7,5 godz. dziennie. tak jest od 2003r.
                • yenna_m Re: zmiana pracy 15.01.15, 10:46
                  Tak. Do zakladu produkcyjnego.
                  jesli bandzior Szyja jest nazwany w systemie partnerem umowy bo na sprawe z dziesiony, to ja dziekuje.
                  System szkolen organiziwany przez SAP pomine dyskretnym milczeniem bo jest na zenujaco niskim poziomie.
                  • zuleyka.z.talgaru Re: zmiana pracy 15.01.15, 10:57
                    Nie SAP a firma S&T - która SAP wdrażała.
                    • zuleyka.z.talgaru Re: zmiana pracy 15.01.15, 10:58
                      aha i sap idzie dowolnie spersonalizować, skoro jest użyte w systemie złe nazewnictwo to albo ktoś tego nie zauważył albo mial w dupie.
                      • yenna_m Re: zmiana pracy 15.01.15, 11:09
                        Otoz firma twierdzila ze personaluzacja jest problemem. Ludzi szkolono na supiacym sie programie.
                        przyszedl gosc na szkolenie i nie umial zaksiegowac latwej operacji, bo mu nie wyszlo big_grin chodzil miedzy ludzmi i sprawdzsl jak to zrobic, pan szkoleniowiec z firmy

                        szkolenia sa tak robione, bo za kazda konsultacje w razie problemu firma kaze sobie placic grube oieniadze

                        mnie pan od szkolen zniesmaczyl, scielam sie z nim i WYMOGLAM zeby zaczal pokazywac kazda operacje przewidziana w programie szkolenia

                        jak napisalam - pan przyszedl z programem czesciowo nie dzialahacym, nie dopracowanym, w dodatku pan byl zupelnie nieprzygotowany i niekompetentny

                        dziekuje, slyszalam rizne zdania o tym systemie, w duzej mierze zle

                        Szyja -partner biznesowy
                        Sygnatura akt sprawy o przestepstwo - umowa

                        Kpina z wymiaru sprawiedliwosci. Jeszcze tylko kurde jakies milusie spotkanie integracyjne by wypafalo zrobic, zeby pozostaeic po sobie dobre wrazenie i zeby Szyja chcisl do nas wracac..

                        Wez juz nie brnij. Nie znasz specyfiki branzy to sie nie wypowiadaj bo sie osmieszasz.
                        • zuleyka.z.talgaru Re: zmiana pracy 15.01.15, 11:26
                          Ale to wina firmy wdrażającej a nie samego programu. Sam program owszem - jest w ciul drogi ale idzie go naprawdę ustawić tak, żeby każdy był zadowolony. Tylko, że to kosztuje - sporo. I wiem ile kosztuje godzina konsultanta ( sasasa).
                          Wdrożenie SAP w MS i 300 sądach skończyło się 24 marca ubiegłego roku - znaczy, że można spokojnie przeprowadzić audyt i wtedy wyjdzie co jest spierniczone, bo jak rozumiem, na biężąco nikt nie reaguje na prośby pracowników o stosowne zmiany. Pytanie czy ktoś w ogóle chce dalej system usprawniać - bo może MS uznało, że problem ma już z głowy.
                          A firma S&T znalazła sobie mega dojną krowę.
                          • yenna_m Re: zmiana pracy 15.01.15, 11:34
                            A z tą dojną krową - to na 100 procent.
                            Niestety system przetargowy w tym kraju lezy i kwiczy.
                            Masa rzeczy lezy i kwiczy, heh...
          • nie.wiem.co.dalej Re: zmiana pracy 15.01.15, 10:21
            mx3_sp napisała:

            > 8-15 to nie jest pełny etat i być może stąd taka płaca.

            jest pełny, w umowie mam cały etat, ale wychodzimy wczesniej.
            • stacie_o Re: zmiana pracy 15.01.15, 10:45
              Podaj proszę nazwę urzędu i podstawę prawną takiego stanu rzeczy.
              • nie.wiem.co.dalej Re: zmiana pracy 15.01.15, 11:00
                stacie_o napisała:

                > Podaj proszę nazwę urzędu i podstawę prawną takiego stanu rzeczy.
                >
                prawo.rp.pl/artykul/58677.html
                tam masz artykuł, etat wynosi 7,35 ale przychodzimy o 15 minut pózniej i wychodzimy 15 minut wczesniej bo zamykane otwierane jest w tych godz. Juz wiesz?
                • mx3_sp Re: zmiana pracy 15.01.15, 11:04
                  a jak ma się do tego prawo? w sensie kierunku studiów
                  • nie.wiem.co.dalej Re: zmiana pracy 15.01.15, 11:15
                    mx3_sp napisała:

                    > a jak ma się do tego prawo? w sensie kierunku studiów


                    do mojego stanowiska? pracuje w administracji, tak to sie ma.
        • slonko1335 Re: zmiana pracy 15.01.15, 10:18
          masz dzieci?
          • nie.wiem.co.dalej Re: zmiana pracy 15.01.15, 10:22
            slonko1335 napisała:

            > masz dzieci?


            mam jedno szkolne.
            • bergamotka77 Re: zmiana pracy 15.01.15, 10:49
              Zyc nie umierac - praca w urzedzie. Wychodzimy wczesniej godzinę bo tak big_grin
              • bergamotka77 Re: zmiana pracy 15.01.15, 11:14
                w Polsce etat to 40 h tygodniowo chyba ze jestes nauczycielem albo urzednikiem w biurze paszportowym - w moim w pt. konczą pracę o 14:30 big_grin
                • thea19 Re: zmiana pracy 15.01.15, 12:50
                  w moim nie maja klimy i okna nieotwieralne (budynek nowiutki) - nie zazdroszcze im. we wszystkich urzedach, do ktorych chodze, piatek jest krotszym dniem pracy a poniedzialek dluzszym.
              • yenna_m Re: zmiana pracy 15.01.15, 11:16
                Bergamotka. Urzad urzedowi nierowny. Ja wychodzilam zawsze godzine pozniej, nie mialam czadu pojsc na siku czy zjesc sniadania. Insza sprawa ze jak piznelam robotą to etat po mnie przejely dwie osoby, jak sie potem okazalo wink
            • slonko1335 Re: zmiana pracy 15.01.15, 12:27
              Napiszę Ci z mojego punktu widzenia ale ja z kolei mam dójkę dzieci i przyzwoicie zarabiającego męża i zdecydowanie wolę niepełne etaty i możliwośc wzięcia wolnego czy wyjścia wcześniej czy przesuniecia godzin czy spóźnienia sie, odrobienia w weekend albo w innym terminie, itd i interesują mnie tylko i wyłączenie pracodawcy którzy nie mają z tym problemu kosztem niższej pensji oczywiście a wiec dla mnie sensowniejsza by była jednak Twoja obecna praca. Wcześniej gdy żyła moja mama dostępna w każdej chwili spokojnie pracowałam sobie na całym etacie i nagłe sytuacje mnie nie dotyczyły w takim układzie mogłabym iśc do nowej pracy na pełen etat od do...
    • pade Re: zmiana pracy 15.01.15, 10:55
      Masz możliwość podpytać kogoś z nowej pracy jak tam jest? Czy jest chociaż minimalna szansa na dłuższą umowę?
      Myślałaś o tym, żeby zmienić trochę branżę? Podyplomówka z prawa pracy wchodziłaby w grę?
      • nie.wiem.co.dalej Re: zmiana pracy 15.01.15, 11:04
        pade napisała:

        > Masz możliwość podpytać kogoś z nowej pracy jak tam jest? Czy jest chociaż mini
        > malna szansa na dłuższą umowę?
        > Myślałaś o tym, żeby zmienić trochę branżę? Podyplomówka z prawa pracy wchodził
        > aby w grę?
        >
        tak podyplomówke myslałam z zarzadzania w służbie zdrowia - być moze awans, ale wszystko jest obsadzone, mama, córka, syn, ciocia, wujek. Natomiast nie do końca jestem zdecydowana, bo nie wiem czy zmienię pracę czy nie.
        • pade Re: zmiana pracy 15.01.15, 11:14
          Znajomość prawa pracy daje Ci możliwość zatrudnienia w każdej branży, nie tylko w służbie zdrowia. Możesz mieć np. dwie połówki etatu, albo nawet kilka małych firm prowadzić. Dodatkowo jest to praca, w której liczy się przede wszystkim doświadczenie i kompetencje a nie długie nogi. Akurat wiem, o czym mówięsmile
          • wielkanocnaniespodzianka Re: zmiana pracy 15.01.15, 11:36
            tak jest.
            a co do twojego wątku - ja na pewno bym zmieniła pracę na twoim miejscu.
            również mam wykształcenie prawnicze, to daje większe możliwości, niż zwykła administracja. ale tu jak zauważyłaś dziewoje poza szczekaniem i nędzą poglądów nic ci nie powiedzą. olej je, ale przemyśl sama swój wybór. swego czasu byłam w podobnej sytuacji-nie żałuję podjętej decyzji.
            • mx3_sp Re: zmiana pracy 15.01.15, 11:41
              zmiana , różnica 400 zł i umowa na rok, a co dalej jeśli nie przedłużą umowy i będzie musiała szukać z pozycji bezrobotnej? Może lepiej jednak zostać i szukać na dłużej niż tylko rok. Jako bezrobotna pozycja startowa gorsza o 100%.
              • yenna_m Re: zmiana pracy 15.01.15, 11:48
                Dokładnie. 300 zetów razy 12 miesięcy, minus podatek i takie tam różne, razy 12 miesięcy nie dają zawrotnej kwoty dla której warto podjąć takie ryzyko.
                Tysiak-półtora więcej byłoby warte ryzyka.
    • beverly1985 Re: zmiana pracy 15.01.15, 13:28
      Tak, zmieniłabym pracę gdyby nowa pensja była o 30% wyzsza, jak w twoim wypadku. Nie martw się, ze za rok zostaniesz z niczym. W każdej pracy jest takie ryzyko, zawsze mzoiesz ulec wypadkowi itd.- bez ryzyka nie ma zysku. Jesteś młoda, jak rozumiem wykształcona, zmień powoli swój los!

      Gdybym skonczyła studia prawnicze to w ogóle szukałabym pracy w duzym miescie (Warszawa, Wrocław, Kraków), z pensją ok. 4 tys i -co najwazniejsze- duzymi możliwościami jej wzrostu z czasem. Nawet gdybym w tym miescie miała wynajmowac pół pokojku za 500 zł- lepiej się przemęczyć przez kilka lat a potem zarabiać normalne pieniądze niż wegetowac za 2100.
      • mx3_sp Re: zmiana pracy 15.01.15, 13:35
        ale utopia. Zapomniałaś w tej całej swojej baśni, że autorka być może dobiega 40 lat lub jest w jej orbicie.
      • bachtin Re: zmiana pracy 15.01.15, 17:10
        Z byka spadłaś. Po pierwsze, ona nie jest prawniczka, tylko administratywistką, to już znacznie słabsza pozycja.
        Po drugie, nawet gdyby była prawniczką, to pracy za 4k nie dostanie, to już nie te czasy (jako młoda prawniczka, o znajomościach i wskakiwaniu Kaliszowi do łóżka nie mówię). Po trzecie autorka wątku ma rodzinę, więc o wynajmowaniu "pół pokojku za 500 zł" (haha - w Warszawie?) mowy nie ma.

        Autorko - nie zmieniałabym. 300 zł nie jest warte ryzyka utraty pracy. 7,5 godziny, normalna umowa o pracę - to w dzisiejszych czasach już są niezłe warunki. Lepiej szukać z tej pozycji, niż z beznadziejnie niskiej pozycji niepracującej żony.
        • yenna_m Re: zmiana pracy 15.01.15, 17:31
          Dokladnie.
        • asientos Re: zmiana pracy 15.01.15, 20:14
          .. to ja tak cichutko podpytam: czy w twojej obecnej pracy wiedzą o twych planach? Tak wynikałoby z "nie chcą bym odeszła". Może jest szansa na podwyżkę. Co najwyżej usłyszysz nie, i będziesz wiedziała czy masz szansę na coś więcej w obecnej pracy.
          I tak - pełny etat to nie zawsze przeciętnie 8 w przeciętnie 40 godzinnym.....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka