Dodaj do ulubionych

podrozowanie na L4

20.01.15, 20:35
jeden z pracowników, ktory jest na L4 wlasnie mnie poinformował że jedzie na wycieczkę wygrzac się. Prawdą jest ze obecnie nie moze wykonywac swoich obowiazkow (pracownik fizyczny - złamana ręka). L4 rozniez nie jest "lezące". Mnie to nie przeszkadza. Ale zastanawiam sie co na to ZUS. Wycieczka zagraniczna.
Dopiero jutro pogadam z kadrową co ona na to.
Moze jechac? W Polsce nikt nie sprawdzi (chodzi o potencjalną kontrolę), ale tutaj rezerwuje bilety lotnicze itd.
Obserwuj wątek
    • zuleyka.z.talgaru Re: podrozowanie na L4 20.01.15, 20:41
      Nie powinien wyjeżdżać. Może stracić zasiłek chorobowy (jeśli ma wynagrodzenie chorobowe to chyba to już gestia pracodawcy).
      Tu fajnie wytłumaczone z podstawami prawnymi: www.eporady24.pl/zwolnienie_lekarskie_a_wyjazd_za_granice,pytania,16,197,7806.html
      • e_r_i_n Re: podrozowanie na L4 20.01.15, 20:55
        W zacytowanym artykule stoi, że do rodziny można wyjechać wink
      • wielkafuria Re: podrozowanie na L4 20.01.15, 20:57
        dziękuję, swietnie wytlumaczone smile

        generalnie wszystko byłoby dobrze jakby go nikt nie skontrolował.
        jakby pojechal na ten urlop do brata w Polsce to zawsze mogłby powiedziec ze jechal do rodziny w celach rekonwalescencji, ale ZUS móglby nie zrozumie ze dochodził do zdrowia pod palmami tongue_out
        • zuleyka.z.talgaru Re: podrozowanie na L4 20.01.15, 21:26
          Jak wskoczy na zasiłek to mogą go skontrolować - lubią przychodzić w godzinach południowych. Potem trzeba w ciągu 7 dni od niezastania w domu wyjaśnić w ZUS co się robiło (a więc jeśli w ogóle ktoś mu przekaże, że ZUS był to będzie musiał wrócic- a jak nie, to lipa). Ogólnie rusza cała machina i tylko więcej z tym problemów niż pożytku.
          • dyzurny_troll_forum Re: podrozowanie na L4 21.01.15, 22:38
            zuleyka.z.talgaru napisała:

            > Jak wskoczy na zasiłek to mogą go skontrolować - lubią przychodzić w godzinach
            > południowych. Potem trzeba w ciągu 7 dni od niezastania w domu wyjaśnić w ZUS c
            > o się robiło

            Jak to co się robiło? Się spało.... Jak się jest chorym to się dużo śpi!
    • thea19 Re: podrozowanie na L4 20.01.15, 20:43
      albo l4 albo wczasy. jest jeszcze mozliwosc, ze to zus wyslal na turnus rehabilitacyjny tegoz chorego wink
      • wielkafuria Re: podrozowanie na L4 20.01.15, 20:50
        nie. siedzi sobie w domu i sie nudzi a pracowac nie moze i stwierdził dzisiaj ze pojedzie sobie do brata za granice. ja jestem za. ale sie zastanawiam wlasnie co zusem, niby L4 takie przy ktorym mozna chodzic tongue_out
        • broceliande Re: podrozowanie na L4 20.01.15, 20:55
          Jest jakiś przepis, że trzeba w domu siedzieć?
          Co to za ubezwłasnowolnienie?
        • peonka Re: podrozowanie na L4 20.01.15, 20:58
          No to do brata czy za granicę?
          Miałam koleżankę w ciąży. Dostała l4 i pojechała za granicę do rodziców,bo na miejscu nie miała opieki (mąż w pracy dlugo). ZUS wiedział i nie widział przeciwwskazan.
          • wielkafuria Re: podrozowanie na L4 20.01.15, 21:02
            do brata za granicę.
            • peonka Re: podrozowanie na L4 20.01.15, 21:07
              Źle zapytałam. Do brata czy na wycieczke/wczasy? Moim zdaniem jest różnica, nie wiem czy dla ZUsu tez, pewnie zależy, na kogo trafi...
        • zuleyka.z.talgaru Re: podrozowanie na L4 20.01.15, 21:09
          To do brata czy na wycieczkę....gubisz się.

          wielkafuria 20.01.15, 20:35
          jeden z pracowników, ktory jest na L4 wlasnie mnie poinformował że jedzie na wycieczkę wygrzac się.
          • wielkafuria Re: podrozowanie na L4 20.01.15, 21:18
            własnie zauwazyłam ze dokonałam skrotu myslowego smile byłam pewna ze napisałam od razu. Ale wyjasniłam w innym poscie.
            do brata za granicę, ale wiadomo ze turystycznie a nie dlatego ze sobie sam nie radzi wink
            • annajustyna Re: podrozowanie na L4 20.01.15, 23:16
              Wedle mprzepisow, jak moze chodzic, to znaczy, ze moze chodzic po mieszkaniu. Nie ma zmiluj., wycieczka zagraniczna to naduzycie..
              • cosmetic.wipes Re: podrozowanie na L4 21.01.15, 09:13
                > Wedle mprzepisow, jak moze chodzic, to znaczy, ze moze chodzic po mieszkaniu.

                A jeśli ma leżeć, to musi tylko leżeć? Nie moze chodzić po mieszkaniu?
                Jak przyjdzie kontrola z ZUS-u i taki chory-leżący podejdzie otworzyć im drzwi, to od razu zasiłek kasują?
                • aneta-skarpeta Re: podrozowanie na L4 21.01.15, 09:44
                  na zwolnieniu trzeba tez np pojechac zrobic badania, do lekarza na kontrole etc
                • annajustyna Re: podrozowanie na L4 21.01.15, 12:38
                  Wiadomo, ze to wykladnia ekstremalna. A jak jest samotny, to nawet do apteki nie pojdzie i chleba tez sobie nie kupi? Trzeba podchodzic zdroworozsadkowo i zgodnie z przyzwoitoscia do sprawy.
    • broceliande Re: podrozowanie na L4 20.01.15, 20:52
      Ja bym nic nikomu nie mówiła.
    • d.o.s.i.a Re: podrozowanie na L4 20.01.15, 20:54
      L4 to chorobowe a nie urlop. Jesli pan nie jest chory to niech wraca do pracy. Jesli nie może pracować bo mu reka nie pozwala to przesuncie go na inne stanowisk albo zwolnijcie ze świadczenia pracy.
      • wielkafuria Re: podrozowanie na L4 20.01.15, 21:01
        no jeszcze 3 tygodnie w gipsie. Nie moze pracowac i nic innego niz jego obowiazki dla niego nie mam.

        zastanawiam sie co by było jakby w zusie zglosił ze w terminie od do bedzie przebywał u brata w celach rekonwalescencji tongue_out
        • zuleyka.z.talgaru Re: podrozowanie na L4 20.01.15, 21:04
          w L4 wpisuje się adres aktualnego zamieszkania- zatem zawsze może wpisać adres brata.
          • wielkafuria Re: podrozowanie na L4 20.01.15, 21:06
            no ale on juz dostał L4. jedno na kilka tygodni. Jeszcze 3 mu zostały
            • thea19 Re: podrozowanie na L4 20.01.15, 21:25
              ale do zusu mozna zglosic miejsce przebywania w czasie choroby. nie wiem tylko jak przyjma adres zagraniczny
              • emila.dudek Re: podrozowanie na L4 20.01.15, 21:28
                No właśnie, powinien zgłosić gdzie będzie przebywał w czasie choroby.
      • baltycki Re: podrozowanie na L4 20.01.15, 21:57
        > albo zwolnijcie ze świadczenia pracy.
        Pana juz lekarz zwolnil ze swiadczenia pracy,
        maja go drugi raz zwalniac?
        • d.o.s.i.a Re: podrozowanie na L4 20.01.15, 23:14
          Pan jest chory i dostal zwolnienie. Pracować nie może ale na wycieczki moze jeździć?
          • baltycki Re: podrozowanie na L4 20.01.15, 23:33
            maja go drugi raz zwalniac?
          • fnutaki Re: podrozowanie na L4 21.01.15, 11:39
            d.o.s.i.a napisała:

            > Pan jest chory i dostal zwolnienie. Pracować nie może ale na wycieczki moze jeź
            > dzić?


            Jeśli jest kierowcą autobusu?
            Albo robotnikiem budowlanym?
            Albo grabarzem?
            to czym ma pracować jak rękę ma złamaną?

            Chyba, że jest np handlowcem i może siedzieć w firmie i załatwiać sprawy telefonicznie - wtedy jak najbardziej móglby w pracy być przydatny i nadal obowiązki wykonywać.
            Ale to kwestia tez lekarza na jak dlugo to zwolnienie dał, na 1 tydzień największej urazowości i bólu, czy na naciągane 2 miesiace
            • wielkafuria Re: podrozowanie na L4 21.01.15, 11:51
              dostał na 6 tygodni poki co. Lekarz sie pytał co pan robi i jak sie dowiedział to dał od razu. Pracownik wielokrotnie dopytywał czy czegos nie potrzebuje bo mu sie nudzi, no ale nie.
              niechże sobie jedzie. Pan od zaopatrzenia. Robi ciezkie zakupy, jezdzi autem, rozpakowuje, pakuje.

              kuzynka ktora pracuje w przedszkolu, ale z młodsza grupą kiedyś podniosła dziecko, coś jej strzykneło w plecach i 6 miesięcy na L4 była. w domu rehabilitacja, na zakupy jezdziła z mezem, bo nie była w wstanie sama ich zrobić. Nie mogła swojego syna do łóżeczka wlozyc, nachylić się, nic. ZUS na komisji kazał jej wrocic do pracy. Wróciła. No ale wiedziała ze tam potrzebuja silnego pracownika a nie kogos do czytania ksiazeczek wiec została zwolniona. Na L4 była kilka razy sprawdzana i ani razu nie zastali jej w domu, bo albo odbierala dziecko, albo na tych zakupach była. Musiała się tlumaczyc.
              • memphis90 Re: podrozowanie na L4 21.01.15, 16:37
                No wybacz, ale jak ktoś ma uszkodzone plecy tak, że potrzebuje 6 m-cy zwolnienia, to raczej nie powinien non stop po sklepach łazić ani dziecku za szofera robić uncertain
        • annajustyna Re: podrozowanie na L4 20.01.15, 23:18
          lekarz go zwolnil na chorowanie - powinien go zwolnic pracodawca i to on powinien ten czas pracownikowi oplacic.
          • baltycki Re: podrozowanie na L4 20.01.15, 23:34
            Pracodawca zwalnia pracownika ze zlamana reka? Juz nie lekarz?
            • annajustyna Re: podrozowanie na L4 21.01.15, 11:47
              Z obowiazku swiadczenia pracy i wtedy pracownik moze podrozowac w celach rozrywkowych, a nie ze potwierdza chorobe - bo wtedy prawa do wycieczek nie ma.
              • baltycki Re: podrozowanie na L4 21.01.15, 12:33
                A czymze jest zwolnienie lekarskie, jak nie zwolnieniem z obowiazku swiadczenia pracy?
                • annajustyna Re: podrozowanie na L4 21.01.15, 18:00
                  Jest potwierdzeniem przez lekarza (nie pracodawce), ze pracownik nie jest w stanie pracowac.
                  • baltycki Re: podrozowanie na L4 21.01.15, 18:27
                    W jakim kraju niezdolnosc do pracy stwierdzona przez lekarza wymaga potwierdzrnia przez pracodawce?

                    Znaczy co?
                    Pracownik idzie ze zwolnieniem do pracodawcy i prosi "prosze potwierdzic, ze jestem niezdolny do pracy"?
                    A pracodawca mowi "masz lewa reke zlamana, mozesz pracowac prawa, nie potwierdze".
                    W germanii tak jest?
                    • annajustyna Re: podrozowanie na L4 21.01.15, 18:32
                      Ja o dwoch sytuacjach prawnych, a Ty robisz z tego absurdalnego miksa i wychodzi kabaret. Pracownik autorki watki ma lape w gipsie, ale poza tym z nim wszytsko ok, ba, planuje nawet wylot na urlop. Czyli moze wrocic do pracy (przestac byc na zwolnieniu), a pracodawca moze go wtedy ze wzgledu na to, ze reka jednak potrzebna do wypelniania jego obowiazkow wink, zwolnic z obowiazku swiadczenia pracy, niech sobie biedny mis na te Karaiby etc. jednak poleci. Na koszt pracodawcy (w sensie: pracodawca bedzie mu wciaz wyplacal pensje, taki dodatkowy urlop pelnoplatny). Jesli zas wciaz jest na zwolnieniu, to niech sie pracodawcy nie chwali, ze wlasciwie to nic mu nie jest, tylko siedzi na doopie.
                      • baltycki Re: podrozowanie na L4 21.01.15, 19:03
                        No kabaret, kabaretem jest oczekiwanie potwierdzenia zwolnienie przez pracodawce,
                        Pracodawca nie ma prawa zatrudniac pracownika przebywajacego na zwolnieniu lekarskim i plany wyjazdu nie maja najmniejszego znaczenia, nie powoduja, ze jest bardziej lub mniej chory/zdrowy niz nieposiadajycy takich planow.
                        Wymyslasz jakies niestworzeone zwalnianie przez pracodawce zwolnionego juz pracownika.
                        Wymyslasz, bo nigdzie na swiecie nie ma takiej procedury, zrodzila sie tylko w Twojej wyobrazni, wymyslasz i bronisz jej.. bez sensu.
                        Amen.
                        • zuleyka.z.talgaru Re: podrozowanie na L4 21.01.15, 19:33
                          Baltycki - mylisz pojecia. Zwolnienie z obowiązku świadczenia pracy to takie coś co najczęściej jest stosowane kiedy np. pracownik/pracodawca wypowiada umowę o pracę z zachowaniem okresu wypowiedzenia, ale np. pracodawca nie chce, żeby pracownik przychodził do pracy - więc zwalnia go z obowiązku świadczenia pracy do końca umowy - czyli pracownik nie przychodzi do pracy ale zachowuje prawo do pełnego wynagrodzenia. I annajustyna proponuje by taką samą taktykę przyjąć dla pana, który ma rękę w gipsie. L4 jest po to żeby dość do siebie a nie po to, żeby sobie jeździć na urlopy. ZUS w takiej sytuacji może zakwestionować właściwe wykorzystanie zwolnienia chorobowego - bo jak jesteś chory to masz dochodzić do zdrowia a nie jeździć po świecie/ robić remont itp. Dla ZUS każdy kto pobiera zasiłek chorobowy jest potencjalnym naciągaczem - dlatego przeprowadzają coraz więcej kontroli w miejscu zamieszkania chorego (adres z druku L4). Jeśli nie zastaną go w domu wówczas w ciągu 7 dni należy złożyć wyjaśnienia w stosownym do miejsca zamieszkania ZUS - i teraz jeśli ZUS uzna, że wyjaśnienia są mętne - cofa zasiłek, jeśli uzna, że ok - wypłaca. Może też zarządzić udział pacjenta u orzecznika ZUS.
                          annajustyna proponuje, by skoro pan ma ochotę na wojaże (bo widocznie mu nic większego nie dolega) to nie naciągał ZUS na chorobowe, tylko żeby pracodawca zwolnił go ze świadczenia pracy (co generalnie jest niekorzystne dla pracodawcy i na taki układ nie pójdzie) i pan mógł sobie pojechać gdzie mu się żywnie podoba.
                          • madzioreck Re: podrozowanie na L4 21.01.15, 19:54
                            >annajustyna proponuje, by skoro pan ma ochotę na wojaże (bo widocznie mu nic >większego nie dolega) to nie naciągał ZUS na chorobowe

                            Panu dolega złamana ręka, z powodu której jest niezdolny do świadczenia pracy. A jeśli chodzi o naciąganie, to hehe, żeby tak zasadność własnych wydatków wnikliwie badali suspicious
                            • zuleyka.z.talgaru Re: podrozowanie na L4 21.01.15, 20:18
                              Skoro jest niezdolny do świadczenia pracy to należy zdrowieć w zaciszu domowym a nie latać na urlopy po świecie. Każdy lekarz Ci to powie + każda pani w ZUS.
                              • madzioreck Re: podrozowanie na L4 21.01.15, 20:29
                                Nie każdy proces zdrowienia wymaga domowego zacisza.
                                • zuleyka.z.talgaru Re: podrozowanie na L4 21.01.15, 20:32
                                  To może stwierdzić orzecznik z ZUS. Jeśli uznają, że proces zdrowienia wymaga zmiany klimatu - wysyłają do sanatorium.
                          • niunia19851 Re: podrozowanie na L4 21.01.15, 19:55
                            Lepiej nie szło tego wyjaśnić wink
                          • annajustyna Re: podrozowanie na L4 21.01.15, 20:01
                            Dziekuje za piekne wyjasnienie. kiss
                          • baltycki Re: podrozowanie na L4 21.01.15, 20:25
                            Ale ja doskonale zdaje sobie sprawe co znaczy "zwolnienie ze swiadczenia pracy przez pracodawce", jednoczesnie nie widze potrzeby takiego zwalniania pracownika przebywajacego juz na zwolnieniu lekarskim, czyli juz przez lekarza zwolnionego ze swiadczenia pracy.. pomijajac drobny szczegol, ze zwolniony przez lekarza otrzymuje tylko 80% wynagrodzenia, czasem z ZUSu.., pracodawca zwalniajacy placilby 100% z wlasnej kieszeni..

                            Jesto najzwyklejsze naciaganie jakiejs teori.. bo pan ma zamiar wyjechac, wiec nalezy cos wymyslec, zeby mu utrudnic.

                            Ale zalozmy, pan zglasza sie do pracodawcy..i co dalej?
                            1.
                            Pracodawca stwierdza, nie zwalniam pana, marsz do roboty jedna reka.
                            Jedna reka, tzn. na pol etatu, za polowe pensji? Kto doplaci?smile
                            No i co ze zwolnieniem? Ot tak, do kosza?

                            2.
                            Pracodawca mowi, zwalniam pana ze swiadczenia pracy, bede placil 100% pensji, zyska pan 20%, taki wspanialomyslny jestem.smile

                            3. (najprawdopodobniejsza)
                            Spadaj chlopie na te swoje zwolnienie i nie zawracaj mi d.. przed jego koncemsmile


                            A co ze zwolnieniem?
                            • zuleyka.z.talgaru Re: podrozowanie na L4 21.01.15, 20:28
                              Pracownik przebywający na L4 ma zdrowieć a nie podróżować po świecie. Proste. ZUS w takim przypadku cofnie zasiłek. I pan zostanie z niczym.
                              • baltycki Re: podrozowanie na L4 21.01.15, 20:40
                                Zgoda, i tak moze byc.
                                Nie ma to jednak zwiazku z pomyslem, zeby pracownik zwolniony ze swiadczenia pracy przez lekarza (bo tym jest zwolnienie lekarskie) uzyskiwal jeszcze podobne zwolnienie od pracodawcysmile)

                                Bylby to pierwszy przypadek na zachod od Bugu.
                                Na wschodzie roznie moze bycwink
                                • zuleyka.z.talgaru Re: podrozowanie na L4 21.01.15, 20:41
                                  Samego pomysłu nie oceniam. Bo ja bym jednak dla pana znalazła jakieś zajęcie, skoro mu się w domu nie chce siedzieć (jest o tym gdzieś poniżej, że pan dopytywał czy nie ma dla niego naprawdę żadnej pracy bo mu się w domu nudzi).
                                  • baltycki anno-justyno, 21.01.15, 22:14
                                    czy w Twoim kraju jest praktykowane, ze majac "zwolnienie lekarskie" nalezy uzyskac dodatkowo zwolnienie pracodawcy?
                                    Czy w germanii wystarczy wyslac zwolnienie poczta, czy trzeba meldowac sie u pracodawcy?
                                    Czy w germanii zlamana reka uprawnia do zwolnienia, czy zalezy to od woli/uznania pracodawcy?

                                    Bredzisz..
                                    • annajustyna Re: anno-justyno, 22.01.15, 17:26
                                      Sam bredzisz. Po prostu nikt w Germanii w trakcie zwolnienia lekarskiego nie wyjezdza na urlop (przynajmniej nie oficjalnie, byc moze w kamuflazu tak), a jesli sie juz ktos taki znajdzie, to traci zasilek. NIkt tez w Germanni w trakcie zwolnienia lekarskiego nie bierze slubu (praktykowane w PL, zwlaszcza w trakcie zwolnienia na ciaze, sama bylam na takowym, panna mloda tancowala do rana, zwolnienie miala na sugestie pracodawcy).
                                    • annajustyna Re: anno-justyno, 22.01.15, 17:28
                                      Gwoli wyjasnienia dodam, ze zastosowalam skrot myslowy - czyli pan jeszcze nie ma zwolnienia, dopiero po nie idzie. Skoro juz je dostal, to nie ma juz prawa wyboru, czy uzgodni z pracodawca zwolnienie ze swiadczenia pracy + wyjazd, czy jednak uczciwie pokuruje sie w domu. Niektorym to ciezej niz krowie na rowie wink.
                      • niunia19851 Re: podrozowanie na L4 21.01.15, 19:24
                        No przynajmniej niektóre z WAS sensownie piszą wink) Brawo 10/10 big_grin !
    • iziula1 Re: podrozowanie na L4 20.01.15, 21:59
      Zawsze jest możliwość,że lekarz nie wystawi mu zaświadczenia, że może podróżować samolotem mając rękę w gipsie.
      Lub też zostanie cofniety z bramki przy wsiadaniu jeśli obsługa zauważy gips a pan nie będzie miał zaświadczenia wink
      Na lotniksu jest lekarz ale extra, naprawde extra płatny.
    • aankaa Re: podrozowanie na L4 20.01.15, 22:52
      to Twój problem ?
      masz pracownika na L4, któremu nie możesz zapewnić innej pracy, on(a) postanawia, że korzysta z furtki "nie musi leżeć" i jedzie pod przysłowiową palmę. Jeśli ZUS wpadnie na kontrolę to do niego a nie do Ciebie. Niech się buja jak to wytłumaczyć
    • niunia19851 A czemu to podatnicy mają 20.01.15, 23:01
      utrzymywać "zdrowego" chorującego na wczasach się byczącego człowieka ?? Tak psioczycie na górników itp. że trzeba do nich dopłacać a to co?? Cos innego nie to samo bo kasa na L4 a w sumie ZUS ZLA idzie właśnie z kieszeni podatnika.
      Jeżeli chory i niezdolny do pracy to niech siedzi w domu a nie się wczasuje - chyba, że nie ma nic sobie do zarzucenia niech poinformuje ZUS o tym.
      • baltycki Re: A czemu to podatnicy mają 20.01.15, 23:36
        Durny lekarz, zdrowa reke mu zagipsowal.
        Gornictwo i bez gipsu chore.
      • wioskowy_glupek Re: A czemu to podatnicy mają 20.01.15, 23:46
        Masz coś z głową? Gość ma rękę w gipsie nie może pracować a ona nie ma dla niego innego stanowiska o co ci więc chodzi? Co mają do tego górnicy?
        • annajustyna Re: A czemu to podatnicy mają 21.01.15, 11:48
          No to niech go zwolni z obowiazku swiadczenia pracy i niech chlopina urlopuje.
        • jowita771 Re: A czemu to podatnicy mają 22.01.15, 17:09
          > Masz coś z głową? Gość ma rękę w gipsie nie może pracować a ona nie ma dla nie
          > go innego stanowiska o co ci więc chodzi? Co mają do tego górnicy?

          Chodzi jej o to, żeby gość nie wypoczywał, tylko się nudził na zwolnieniu. Bo to z jej urlopu idzie, jakby pojechał. A jak nie z jej urlopu, to nie wiem, czemu ją to boli, ale mogę zrobić, żeby zabolało bardziej: ja podczas L4 byłam nad morzem. Nie chciałam jechać, ale kuzynka mnie zaczęła namawiać, spotkałyśmy moja lekarkę, która zwolnienie wystawiła i powiedziała, że mam jechać, bo mi zmiana klimatu dobrze zrobi dla zdrowia. I pojechałam. Wypoczęłam, nie powiem.
      • peonka Re: A czemu to podatnicy mają 21.01.15, 00:18
        Jak pracuje np. na budowie, to z ręką w gipsie nie może. Ale może pojechać do brata w Grecji i tam oglądać telewizję, a brat pomoże mu się ubrać i umyć.

        Aaaale afera, zdrowy byk, wyłudza, litości uncertain a najlepiej powinien umrzeć z nudów we własnym domu...
      • edelstein Re: A czemu to podatnicy mają 21.01.15, 11:31
        Facet ma zlamany reke,tak czy siak pracowac nie moze,co za roznica czy bedzie chodzil po Krakowie czy innym Pcimu,czy po Barcelonie?
      • madzioreck Re: A czemu to podatnicy mają 21.01.15, 15:41
        >utrzymywać "zdrowego" chorującego na wczasach się byczącego człowieka ??

        On nie jest zdrowy, ma złamaną rękę. Która to ręka uniemożliwia wykonywanie pracy, ale nie powoduje, że facet musi siedzieć w domu, albo leżeć i patrzeć w sufit.
        Wolę "utrzymywać" takiego "zdrowego", niż tabuny "chorych" ciężarnych z "zagrożonymi" ciążami, które to ciąże magicznie zagrożone są w pracy za biurkiem, ale przy pchaniu kosza w tesco i łażeniu po CH już nie.
        • straszny.upal Re: A czemu to podatnicy mają 21.01.15, 15:47
          Spacer w ciazy jest bardziej zdrowy niz praca siedzaca i STRESY w pracy.
          Zdaje sie ze bardzo wiele z Was, psioczacych na ciezarne zapomina, ze wiekszosc prac NIE JEST lajtowa i nie polega na piciu kawki, a jesli nawet nie jest fizyczna, to wiaze sie ze STRESEM - bo np. trzeba cos wynegocjowac, jest jakis deadline, terminy gonia.
          Stres powoduje skurcze macicy. Wiedzialas o tym?
          • zuleyka.z.talgaru Re: A czemu to podatnicy mają 21.01.15, 15:51
            Spacer w ciąży na powietrzu - owszem jest zdrowy. Ale spacer po centrum handlowym - juz pomijam, ze to absurd nazywać spacerem ale ze zdrowiem nie ma nic wspólnego.
            • straszny.upal Re: A czemu to podatnicy mają 21.01.15, 15:58
              Po 1. spacer po CH moze byc dla kogos relaksem, ale wezmy bardziej prozaiczne przyczyny tego, ze ciezarna znalazla sie w CH: musi cos jesc, w cos sie ubrac, kupic sobie rzeczy do wyprawki. A moze jest samotn matka, moze maz duzo pracuje i nie ma jej kto tych zakupow zrobic. Albo kupuje ciuchy ciazowe ktore musi przymierzyc. Ma siedziec w domu na tylku i wszystko zamawiac przez neta zeby sie nikt nie czepial? :p
              • memphis90 Re: A czemu to podatnicy mają 21.01.15, 16:43
                Jeśli ciąża jest zagrożona, to ciężarna ma leżeć w łóżku, a nie chodzić po CH, inaczej będzie wybierać trumienkę, a nie wózek.
                • straszny.upal Re: A czemu to podatnicy mają 21.01.15, 16:48
                  Znasz się na tych ciążach widzę jak ślepy na odcieniach smile
                  • madzioreck Re: A czemu to podatnicy mają 21.01.15, 16:57
                    Myślę, że jako lekarz (o ile dobrze kojarzę, ale na 99% tak) Memphis zna się na ciążach dużo lepiej, niż Ci się wydaje.
                    • madzioreck Re: A czemu to podatnicy mają 21.01.15, 17:02
                      No i sądziłam, że na zagrożoną ciążę chucha się i dmucha po to, aby tę ciążę utrzymać i urodzić zdrowe dziecko, a nie dlatego, "żeby nikt się nie czepiał". Jeśli więc dla kogoś przymierzanie fatałaszków jest ważniejsze, niż ta ciąża, to albo taka ta ciąża zagrożona jak ja baletnica, albo kobieta ma między uszami tunel powietrzny. Statystycznie rzecz biorąc, obstawiam to pierwsze.
                      • straszny.upal Re: A czemu to podatnicy mają 21.01.15, 17:14
                        I co ze lekarz? Malo lekarzy jest pozbawionych empatii? Nawet ginekologow. Wystarczy poczytac.
                        Ja uwazam, ze nie znajac szczegolowo czyjejs sytuacji i stanu zdrowia nie ma sie prawa osadzac tych osob.
                        • madzioreck Re: A czemu to podatnicy mają 21.01.15, 19:33
                          Osądzam, bo niestety już post wyżej pokazałaś tok rozumowania, co to według Ciebie jest ciąża zagrożona. Lekarz jest zaś pozbawiony empatii, bo mówi, że jak ciąża jest zagrożona, to się leży, a nie po mieście fruwa. I takie właśnie mamy te "zagrożone" ciąże.
                          • straszny.upal Re: A czemu to podatnicy mają 21.01.15, 20:00
                            Ja pokazalam? Nie, to Ty zinterpretowalas smile
                            Na ciaze zagrozona bezposrednio poronieniem zaden lekarz zdrowy na umysle nie wypisze 'chodzonego' zwolnienia. Taka ciezarna LEZY albo w szpitalu albo w domu jesli jej pozwola. I nawet po domu ruch ma byc ograniczony.
                            Chodzone zwolnienie dla kobiety w ciazy to zwolnienie od obowiazkow sluzbowych.
                            • madzioreck Re: A czemu to podatnicy mają 21.01.15, 20:07
                              > Ja pokazalam? Nie, to Ty zinterpretowalas smile

                              No przepraszam... pisze się o ciąży zagrożonej, a Ty wyskakujesz z przymierzaniem ciuszków, no sooory, trudno zinterpretować inaczej.

                              > Chodzone zwolnienie dla kobiety w ciazy to zwolnienie od obowiazkow sluzbowych.

                              Zwolnienia od wykonywania obowiązków służbowych udzielić może pracodawca, lekarz zwalnia z tytułu niezdolności pracy, czy to przy L4 "leżącym" czy przy "chodzącym".
                              • straszny.upal Re: A czemu to podatnicy mają 21.01.15, 20:38
                                Wlasnie, niezdolnosci do PRACY. Ale ciezarna moze pojsc na spacer i zakupy. To nie jest jej praca. I wracamy do punktu wyjscia smile
                                • niunia19851 Re: A czemu to podatnicy mają 21.01.15, 20:54
                                  Spacer owszem a zakupy to już tylko takie niezbędne do życia a nie latanie po CH za fatałaszkami i kaweczki z koleżankami czy kino z partnerem wink
                                  • straszny.upal Re: A czemu to podatnicy mają 21.01.15, 21:01
                                    A zakupy w smyku/ikei? Akcesoria niemowlece/dzieciece/laktacyjne itd.?
                                    Kto to ma zrobic? Skoro maz jest w pracy?
                                    • annajustyna Re: A czemu to podatnicy mają 21.01.15, 21:05
                                      Zawsze mozna w domu, przez net.
                                      • zuleyka.z.talgaru Re: A czemu to podatnicy mają 21.01.15, 21:06
                                        I w necie lepsze promocje niż stacjonarnie.
                                        • straszny.upal Re: A czemu to podatnicy mają 21.01.15, 22:21
                                          W Smyku - zgodzę się.
                                          Ikea jeszcze nie ma sklepu internetowego.
                                          Gdyby miala, pewnie zarejestrowalabym sie jako jedna z pierwszych smile
                                      • straszny.upal Re: A czemu to podatnicy mają 21.01.15, 22:20
                                        Ale "zmacać" się nie da smile
                                        Przykładowo ja lubię przez net kupować, ale pewności nie mam, jako pierwiastka, że dobrze wybrałam... smile
                                        • niunia19851 Re: A czemu to podatnicy mają 21.01.15, 22:41
                                          Czy dobrze wybrałaś to się okaże dopiero po narodzinach dziecka. Wtedy zobaczysz co na "twój egzemplarz" dobrze się zakłada, jak materiał wygląda po praniu po plamach Twojego dziecka itp.

                                          ps. zakupy w Smyku pewnie przy kontroli z ZUS marnie będą wyglądać ..
                                          • straszny.upal Re: A czemu to podatnicy mają 21.01.15, 22:44
                                            Dobra, tak teoretyzujemy... smile skąd ZUS miałby wiedzieć o moich zakupach w Smyku? smile
                                            • niunia19851 Re: A czemu to podatnicy mają 21.01.15, 22:52
                                              A Ty myślisz, że na czym polega kontrola z ZUSu? Moja koleżanka przeszła taką kontrolę i wiesz co ją uratowało? Paragon fiskalny z datą i godziną z apteki (miała L4 chodzące) i była właśnie w aptece oddalonej o 300m od swojego domu. Pracownik ZUSu na protokóle z kontroli miał wypisane o której był, ile razy dzwonił, ile czekał pod drzwiami zanim odszedł itp.
                                              • straszny.upal Re: A czemu to podatnicy mają 21.01.15, 23:01
                                                A jak ktoś ma sraczkę i siedzi w toalecie i nie może otworzyć kiedy jest akurat kontrola?
                                                • jowita771 Re: A czemu to podatnicy mają 22.01.15, 17:13
                                                  To kłopot, paragonu nie ma, sraczki nie udowodnisz.
                                          • straszny.upal Re: A czemu to podatnicy mają 21.01.15, 22:46
                                            I jeszcze jedno - jeśli mam zwolnienie od lekarza świadczące o niezdolności do PRACY (a praca jest pon-pt) to czy wolno mi w weekend spotkać się z rodziną? Czy w weekend przedstawiciel ZUS-u może do mnie zapukać jak będę u mamy na obiedzie? Nurtuje mnie to zagadnienie.
                                            • baltycki Re: A czemu to podatnicy mają 21.01.15, 22:53
                                              A mnie nurtuje,
                                              dlaczego nie wywalili Cie jeszcze za sygnaturke powyzej 4 linijek tekstu.
                                            • niunia19851 Re: A czemu to podatnicy mają 21.01.15, 22:53
                                              Najlepiej zadzwonić do ZUSu i zapytać, na logikę skoro to ma być kontrola to mogą "wpaść" w niedzielne popołudnie, no ale znowu oni pracują pn-pt. ...
                                              • straszny.upal Re: A czemu to podatnicy mają 21.01.15, 23:02
                                                Myslisz ze sie bede wyrywac? Trzymajcie mnie, bo sie pale dzwonic do ZUS-u tongue_out
                                                • niunia19851 Re: A czemu to podatnicy mają 21.01.15, 23:13
                                                  Czyli ta kwestia wcale Cie nie nurtuje ... przecież nikt ci się nie karze przedstawiać z imienia, nazwiska i adresu przy rozmowie telefonicznej. Ehm, już się domyślam jak "poważne" jest twoje zwolnienie ZUS ZLA ...
                                                  • straszny.upal Re: A czemu to podatnicy mają 21.01.15, 23:20
                                                    Przeciez ja nie jestem na zwolnieniu. Chodze do roboty. Jutro tez ide tak wiec dobranoc smile
                                                  • niunia19851 Re: A czemu to podatnicy mają 21.01.15, 23:30
                                                    A to przepraszam.
                                            • annajustyna Re: A czemu to podatnicy mają 22.01.15, 17:22
                                              Zwolnienie obowiazuje dni, na ktore jest wystawione. Jesli bys miala od dzis do za tydzien, a w weeknd bralabys slub, to ZUS ma dowod na tacy, ze chora nie bylas (w POlsce numery ze slubem podczas zwolnienia przechodzily, a byc moze nawet przechodza, ale w innych krajach Unii to drastyczny przypadek wyludzania swiadczen - drastyczny, bo OCZYWISTY).
                                        • klamkas Re: A czemu to podatnicy mają 22.01.15, 21:32
                                          Hmmm... - matka w ciąży z komplikacjami może: zrobić nie do końca udane zakupy online zachowując pewne bezpieczeństwo dla ciąży, albo snuć się po CH, macać, oglądać i narażać dziecko. Co wybiera matka w zagrożonej ciąży?
                                    • klamkas Re: A czemu to podatnicy mają 22.01.15, 21:28
                                      Mąż, który przez X miesięcy nie znajdzie popołudnia czy dwóch na zrobienie zakupów średnio nadaje się na ojca. Jak nie ma czasu 2-3 razy w trakcie ciąży wyskoczyć na zakupy to jak zamierza być ojcem?
                                      • klamkas Re: A czemu to podatnicy mają 22.01.15, 21:29
                                        Nie mówiąc o pewnej niedogodności - zakupy przez internet!
                                        • klamkas Re: A czemu to podatnicy mają 22.01.15, 21:29
                                          Tfu, ułatwieniu wink.
                        • cosmetic.wipes Re: A czemu to podatnicy mają 22.01.15, 09:34
                          Malo lekarzy jest pozbawionych empatii?

                          To teraz ciężarnym się L4 na empatię daje? No, no, ciekawie.
                          • straszny.upal Re: A czemu to podatnicy mają 22.01.15, 09:38
                            Nie, nie o to chodzi.
                            Ale znam przypadek taki: kobieta w ciąży pracowała w ośrodku dla dzieci niepełnosprawnych UMYSŁOWO. Prosiła swoją lekarkę o L4 ze względu na to, że takim dzieciom nie da się wytłumaczyć, że mają np. nie biegać, nie machac rekami, uważać na panią - nawet zdrowym na umyśle dzieciom nie zawsze da się wytłumaczyć, na przerwach zachowują się jak zwierzatka w ZOO.
                            Pani doktor odmówiła jej tego zwolnienia. IMO to było niepotrzebne narażanie pacjentki przy obiektywnych przyczynach.
                            Z drugiej strony np. moja pani doktor, ktora sama bedac w ciazy siedzi do ostatniej chwili przed porodem w pracy (szpital + prywatne przyjecia) proponowala mi zwolnienie praktycznie od samego poczatku ciazy, mimo, ze moja ciaza przebiega ksiazkowo i w pracy takze nie byłam narażona na ryzyko.
                            • madzioreck Re: A czemu to podatnicy mają 22.01.15, 13:24
                              No, tyle, że w tym przypadku kobietę zakład pracy powinien ewentualnie zwolnić z wykonywania obowiązków służbowych. Lekarz daje zwolnienie ze wskazań medycznych. Ja rozumiem, że w dobie wypisywania zwolnień automatycznie "na ciążę" może się to wydawać dziwne, ale może po prostu trafiła na uczciwą lekarkę.
                              • annajustyna Re: A czemu to podatnicy mają 22.01.15, 13:32
                                Dokladnie tak. Zpna kuzyna tez miala zwolnienie, bo jakies lakiery w pracy byly, z tego powodu tez pracodawca ja wysylal od razu po zwolnienie, ale przeciez to nie lekarz byl od zwolnienia ja ze swiadczenia pracy ze wzgledu na niebezpieczne warunki, a wlasnie pracodawca. Od strony medycznej ciaza byla taz wzorcowa, ze nawet wymiotow dziewczyna nie miala.
          • madzioreck Re: A czemu to podatnicy mają 21.01.15, 15:59
            Tak, w naszym kraju to wszystko powoduje skurcze macicy i ciężarne pracować nie mogą. Nie to, co zap...y fizycznie chłop ze złamaną ręką... ten to niech zasuwa, w końcu tylko jedną ma złamaną...
            • straszny.upal Re: A czemu to podatnicy mają 21.01.15, 16:03
              Ja sie nie wypowiadam w sprawie chlopa, ale uwazam ze mu sie nalezy zwolnienie, tylko bronie ciezarnych, bo sama jestem w ciazy i nawet nie spodziewalam sie wczesniej, jak to funkcjonuje. Latwo krytykowac zza plotu.
              • madzioreck Re: A czemu to podatnicy mają 21.01.15, 16:27
                A ja odpowiadałam nie Tobie, tylko lasce, która odczuwa ból d...y z powodu, że ktoś "zdrowy" się obija na L4.
                Tak szczerze, to domyślam się, że nawet w niezagrożonej ciąży może występować szereg niezbyt miłych dolegliwości i kijowego samopoczucia, które czasem bardziej utrudniają pracę niż łapa w gipsie (ale faktem jest też, że większość znanych mi bliżej ciężarnych idzie na L4 czy mają dolegliwości, czy nie, choć wg ematek to zjawisko marginalne). Tylko wpieniają mnie takie posty jak ten wyżej, na który pierwotnie odpowiadałam.
                • straszny.upal Re: A czemu to podatnicy mają 21.01.15, 16:32
                  Tak szczerze, to domyślam się, że nawet w niezagrożonej ciąży może występować s
                  > zereg niezbyt miłych dolegliwości i kijowego samopoczucia, które czasem bardzie
                  > j utrudniają pracę niż łapa w gipsie

                  Np. jak kucniesz zeby cos podniesc, potem podnosisz sie i widzisz wszystkie gwiazdy przed oczami. Bardzo niefajne uncertain a to jedna z wielu.
                  Poza tym ja sobie nie wymyslilam tego stresu. To sa fakty. A i ja sama to odczuwam. Jak sie czyms zdenerwuje, zaraz od srodka cos kopie. A ja do roboty jeszcze chodze. Ale od 7 mca ide na zwolnienie, bo nie chce przedwczesnie urodzic (takie jest ryzyko).

                  (ale faktem jest też, że większość znanych
                  > mi bliżej ciężarnych idzie na L4 czy mają dolegliwości, czy nie, choć wg emate
                  > k to zjawisko marginalne).

                  Nie wiem co jest wg ematek, bo nie znam tego srodowiska smile
                  • madzioreck Re: A czemu to podatnicy mają 21.01.15, 17:13
                    > Np. jak kucniesz zeby cos podniesc, potem podnosisz sie i widzisz wszystkie gwi
                    > azdy przed oczami.

                    Całe życie tak mam, i to bez ciąży wink

                    >Bardzo niefajne uncertain a to jedna z wielu.

                    Dlatego, jak pisałam, osobiście mi to lotto, że sobie ciężarna siedzi na L4. Tylko jak słyszę o tych masowych zagrożonych ciążach, a potem spotykam koleżankę z pracy w CH, jak biega za dwulatką i nosi ją na rękach, i szczebiocze do mnie, jak świetnie się czuje i jak wszystko jest w porządku... a ja za nią zasuwam na przykład, bo ona taka chora. A potem czytam tu, że czemu podatnicy mają płacić za "zdrowego" ze złamaną ręką, no to coś mnie trafia.
                    • straszny.upal Re: A czemu to podatnicy mają 21.01.15, 17:18
                      Ja osobiscie nie znam nikogo na "lewym" zwolnieniu w ciazy. Poza tym dosc mam tej gadaniny o podatkach. Sama pracuje i place podatki, oraz ubezpieczenie, wiec korzystajac potem ze zwolnienia w 7-9 mca ciazy uwazam ze postepuje uczciwie i w porzadku, nawet jesli w tym czasie nie bede lezec plackiem, tylko czasem pojade z mezem do ikei albo spotkam sie z przyjaciolka zeby zjesc obiad.
                      • niunia19851 Re: A czemu to podatnicy mają 21.01.15, 18:04
                        Jeżeli tak uważasz to zadzwoń do ZUSu i spytaj się czy oni też tak uważają wink
                        • zuleyka.z.talgaru Re: A czemu to podatnicy mają 21.01.15, 18:19
                          10/10 wg. zusu jeśli ktoś jest chory to ma być w domu. Jeśli ktoś chce wyjechać do rodziny - wystarczy, że w L4 będzie adres aktualnego zamieszkania - tak, żeby zus mógł przeprowadzić kontrolę prawidłowego wykorzystania zwolnienia. Zwolnienie z nr 2 nie oznacza, że można sobie robić co się żywnie podoba.
                          • straszny.upal Re: A czemu to podatnicy mają 21.01.15, 18:47
                            Ciekawe, zatem wg zusu samotna matka ma zdechnac z glodu.
                          • wielkafuria Re: A czemu to podatnicy mają 21.01.15, 18:50
                            a nie musi miec tego adresu w jakis papierach? dowodzie itp?
                            czyli co? mogę wpisać wyspy bahama i jak beda chcieli mnie skontrolowac to mają sobie tam poleciec i sprawdzić pod ktora parasolka sobie leze?
                            • annajustyna Re: A czemu to podatnicy mają 21.01.15, 18:56
                              Cha, cha, dobre tongue_out.
          • memphis90 Re: A czemu to podatnicy mają 21.01.15, 16:42
            Tja, jaaasne. Chodzenie po CH to samo zdrowie, szczególnie dla ciężarnej. Ciekawe, że podczas stania w kolejce do kasy to już każda jedna stęka i umiera. I te straszne STRESY w pracy, no okropne po prostu. Wiesz, jak kogoś przerastają problemy życia codziennego (termin w pracy! kontakt z klientem! złośliwa koleżanka!), to powinien skorzystać z pomocy specjalisty... Nikt (no, prawie nikt) w życiu nie ma tak, że tylko leży i pierdzi w szezlong oglądając telenowele, choć pewnie i dla niektórych to byłoby stresujące, bo pilot za daleko leży.
            • straszny.upal Re: A czemu to podatnicy mają 21.01.15, 16:47
              Zupelnie inaczej znosi sie stresy w ciazy, a nie w ciazy.
              Ja nie bedac w ciazy zawsze sobie dobrze ze wszystkim radzilam, stresami, itd.. Nagle w ciazy wszystko stalo sie inne, czasem plakac sie chce nie wiadomo z jakiego powodu. Nie darmo mowi sie "stan odmienny". Zdumialam sie kiedys u lekarza, bo powiedzial mi badajac mnie na USG, zebym sie wyluzowala, bo tak sie zdenerwowalam, ze zacisnelam zupelnie macice i uwiezilam w skurczu glowe wlasnego dziecka tongue_out
              Co zas do stania jakiegokolwiek, czy do kasy, czy w tramwaju - stanie naprawde boli. Ciagna pachwiny, wiezadla, brzuch boli, nie jest to przyjemne. W spokojnym ruchu (chodzenie) tego tak bardzo nie czuc.
              Mam wrazenie dziwne, ze te wszystkie psioczace tutaj na ciezarowki panie same nigdy w ciazy nie byly ani nawet kolo ciazy nie lezaly. Taki totalny brak empatii bije z tych postow.
              • cosmetic.wipes Re: A czemu to podatnicy mają 22.01.15, 09:46
                > Mam wrazenie dziwne, ze te wszystkie psioczace tutaj na ciezarowki panie same n
                > igdy w ciazy nie byly ani nawet kolo ciazy nie lezaly. Taki totalny brak empati
                > i bije z tych postow.

                Były, były. Wiekszość nawet więcej niz w jednej. Może dlatego nie ruszają ich twoje ckliwe kawałki.
            • klamkas Re: A czemu to podatnicy mają 21.01.15, 19:00
              Wiesz, ja kiedyś z radością podsłuchiwałam rozmowę dwóch ciężarnych w kawiarni w CH o tym złym ZUS, który to jednej z nich kazał stawić się na kontrolę co oburzona skomentowała "czy oni myślą, że mi się chce tam jechać w ciąży, na drugi koniec miasta?!" (pani obłożona siatami zakupów, w największym CH w mieście wink).
              • straszny.upal Re: A czemu to podatnicy mają 21.01.15, 19:22
                Jak oblozona ciezkimi siatami to rzeczywiscie idiotka.
                • klamkas Re: A czemu to podatnicy mają 21.01.15, 21:29
                  Nie twierdzę, że ciężkimi, ale że stosem. Na zagrożoną ciążę wymagającą odpoczynku i relaksu to nie wyglądało, a loga na siatach nie wskazywały na "konieczne do przeżycia" zakupy. I niestety - większość zwolnień w ciąży na tym polega: jestem zbyt ciężarna na pracę, ale odpowiednio na 5h w CH, fitness dla ciężarnych, spotkanie z psiapsiółą jedną i drugą i zrobienie zlecenia na lewo wink (nie każde, ale zdecydowana większość mi znanych). A bajki o stresie... no tak, stres zabija. Szkoda, że poza ciążą nie dostaje się na to L4.
    • straszny.upal Re: podrozowanie na L4 20.01.15, 23:37
      Przeciez to zalezy czy na zwolnieniu ma numerek wskazujacy ze ma lezec albo moze chodzic.
      Jak moze chodzic to zus nie dojdzie, gdzie poszedl
      A jak ma lezec, to lepiej zeby byl w domu tongue_out
      • zuleyka.z.talgaru Re: podrozowanie na L4 20.01.15, 23:49
        Musi się wytłumaczyć przed ZUSem gdzie był - albo uwzględnią - wtedy ok - albo nie - wtedy zasiłek cofnięty. (jeszcze komisja itp. itd)
    • saszanasza Re: podrozowanie na L4 20.01.15, 23:55
      Tu, co do zasady jest wszystko wyjaśnione:
      kadry.infor.pl/kadry/ubezpieczenia/zasady_podlegania/679163,Nieprawidlowe-wykorzystywanie-zwolnienia-lekarskiego.html
      O ile dobrze zinterpretowałam te informacje, to wyjazd na wycieczkę byłby nadużyciem, wyjazd do brata na rekonwalescencję nie powinien stanowić problemu, o ile chory odpowiednio to uzasadni.
    • czar_bajry Re: podrozowanie na L4 21.01.15, 00:50
      Skoro może chodzić to może podróżować.
    • aguar Re: podrozowanie na L4 21.01.15, 09:06
      Jak ma rtg z datą, na którym jest ewidentne złamanie, to ZUS nic mu nie zrobi, niech się nie da zastraszyć. W najgorszym razie wygra w sądzie. A tak w ogóle to jest wiele sytuacji, kiedy człowiek nie może pracować, a wyjazd może korzystnie wpłynąć na jego zdrowie.
      • iwles Re: podrozowanie na L4 21.01.15, 09:16
        > wyjazd może korzystnie wpłynąć na jego zdrowie.

        ręka się szybciej zrośnie ? big_grin
        • wuika Re: podrozowanie na L4 21.01.15, 09:26
          Nie, ale np. nie będzie musiał jej obciążać codzienną pielęgnacją i pracami koło siebie.
    • fnutaki Re: podrozowanie na L4 21.01.15, 10:36
      jak ma na l 4 wpisane że "może chodzić" to mu mogą naskoczyć.
      jesli przyjdą a go nie będzie to wysle odpowiedź na zawiadomienie że na czas choroby był u rodziny czy gdziekolwiek indziej lub w aptece po środki p.bólowe.
      chyba nie myslisz, że zus będzie specjalnie sprawdzał lotniska czy aby nie poleciał za granicę tanimi liniami...
      • zuleyka.z.talgaru Re: podrozowanie na L4 21.01.15, 10:49
        Tak? To czego się tak ciężarnych doczepiacie w innych wątkach, że na L4 "chodzącym" nie leżą plackiem w domu?
        • fnutaki Re: podrozowanie na L4 21.01.15, 11:22
          tia... nie ma to jak się doczepić przypadkowej osoby na forum i oskarżyć ją o to co kto inny na forum napisał.
          weź pigułkę.

          a co do ciężarnych - nie jest tajemnicą, że nadużywają zwolnień albo fikcyjnie się zatrudniają na miesiąc by roczny zasiłek dostać, a wieeeeeele z nich spokojnie do któregos miesiąca by mogło swoją pracę wykonywać bo ciążę znoszą dobrze. Znam co najmniej 10 nadużywajacych w najbliższym otoczeniu, a tylko 2 które były fair wobec cudzej kasy: jedna pracowała zawodowo do 8 miesiąca z własnej woli i chęci, druga miała ciążę zagrożoną i musiała leżeć więc szybko była na chorobowym. Cała reszta przypadkow to typowy skok na kasę i wykorzystanie okazji by mieć zasiłek a nie musieć pracować.
          nie znaczy to, że inni też tak nie robią (np mali przedsiębiorcy jak nie mają na opłacenie zusu to ida na chorobowe (za 50 zł zwolnienie na 10 dni)
          ale jeśli pracownik ma złamaną rękę którą wykonywal pracę to jak najbardziej nie powinien być w pracy bo po cholerę ma siedzieć bezużyteczny i zużywac pracodawcy prąd itd.
          • straszny.upal Re: podrozowanie na L4 21.01.15, 11:47
            Jak chodzi o ciezarne na L4 to te proporcje ktore podalas (ze tylko 2 na 10 uczciwie) sa chyba mocno przesadzone. Mam zupelnie inne obserwacje.
            • fnutaki Re: podrozowanie na L4 21.01.15, 12:09
              Akurat mam trochę styczności z kadrami, więc widzę:
              -corka właściciela firmy (zatrudniona fikcyjnie gdy zaszła w ciążę i po miesiącu na zwolnieniu)
              -synowa właścicieli firmy -j.w.
              -bratowa właściciela firmy-j.w.
              -koleżanka właścicielki firmy - j.w , ale "przepracowała" 3 miesiące żeby zus się nie czepił pracodawcy
              -pracownica- ustaliła z szefami zwolnienie(zarabiała niewiele) i założyła dzialalność z jednorazowym opłaceniem wysokiej składki a później L4 - przez rok brała po 6 tys zł zasiłku
              -koleżanka- gdy była na wychowawczym jej firmę zlikwidowali a zaszła w 2 ciążę, zatrudniła się fikcyjnie na miesiąc u znajomych i znowu ma zasiłek na cały okres ciąży i na rok macierzyńskiego

              itd.
              to fakty codzienne.
              Zapewne inaczej się ma sprawa gdy jesteś pracownikiem z dobrą pensją i zależy ci by utrzymac miejsce pracy.
              Ale wystarczy pracowac w budżetówce (gdzie cię nie wywalą za ciązę) albo mieć dobrze zarabiającego męża lub inne zaplecze majątkowe by radośnie wykorzystać na maksa okazję do niechodzenia do pracy z okazji zajścia w ciążę (a nie z okazji problemów zdrowotnych w ciąży)
              • straszny.upal Re: podrozowanie na L4 21.01.15, 12:22
                Ja pracuje w budzetowce. I mam zarabiajacego meza.
                Koncze 6 miesiac i nadal pracuje.
                Tak ze tak to.
                • fnutaki Re: podrozowanie na L4 21.01.15, 12:35
                  No i fajnie. Chwała resztkom uczciwym. Ja w życiu na lewym zwolnieniu nie byłam, żadnych wyłudzanych zasiłków nie brałam, po prostu nie umiem.
                  Koleżanka też z budżetowki ale w pracy ją wkurzali mocno, po wyjściu za mąż planowała zajśc w ciążę i jak to mówiła "jak tylko zajdę to tyle mnie widzieli, taką figę im pokaże!" . Więc tak też bywa.
                  • straszny.upal Re: podrozowanie na L4 21.01.15, 12:42
                    Ja nie jestem w pracy "w ukladach" i akurat wdzieczna jestem za przepisy, ktore mnie chronia i ktore gwarantuja mi miejsce pracy w pelnym wymiarze po powrocie z macierzynskiego.
                    Gdyby nie te przepisy, pies z kulawa noga by sie nade mna nie ulitowal.
                    Aha, nawet w zdrowej i niezagrozonej ciazy w pewnym momencie zaczyna byc po prostu ciezko, brzuch przeszkadza w wykonywaniu roznych ruchow, mobilnosci itd. Wiec tez do porodu na pewno w koncu pojde na zwolnienie. I zapewne w czasie tej bytnosci na zwolnieniu nie raz wyjde z domu tongue_out nie tylko do lekarza tongue_out
                    • annajustyna Re: podrozowanie na L4 21.01.15, 12:44
                      Ale raczej na urlop na malediwy nie polecisz wink.
                      • straszny.upal Re: podrozowanie na L4 21.01.15, 13:08
                        Ja sie nie czuje na silach nawet odwiedzic rodzine mieszkajaca 100 km dalej, a co dopiero leciec na drugi koniec swiata uncertain
                    • fnutaki Re: podrozowanie na L4 21.01.15, 12:54
                      Jasne, że "w pewnym momencie" trzeba iśc na zwolnienie a nie rodzić w pracy.
                      Jasne też, że sytuacja z taką skalą nadużywania zwolnień nie jest bez przyczyny. Prywatni pracodawcy przepisów nie szanują, obciążenia płacowe i podatkowe są tak wielkie, że szara strefa rośnie, pracownica nie ma żadnego zabezpieczenia ani dla siebie ani dla potomka więc wiele kombinuje ile się da, żeby samej się zabezpieczyć jeśli państwo tego nie robi. Polityka prorodzinna taka, że żałość. Dlatego wiele kobiet chce się dostać do budżetówki na czas prokreacji, i później przedemerytalnie- bo pieniądze może niewielkie, ale w pełni oficjalne, oni przepisów nie mogą nie przestrzegać i miejsce pracy czeka aż się z zasiłkow wróci..
                      • straszny.upal Re: podrozowanie na L4 21.01.15, 13:09
                        bo pieniądze może niewielkie, ale w pełni oficjalne, oni przepisów nie mogą nie przestrzegać i miejsce pracy czeka aż się z zasiłkow wróci..

                        Otoz to.
      • wielkafuria Re: podrozowanie na L4 21.01.15, 11:10
        kadrowa powiedziała to samo i dodatkowo zeby nie zamieszcał zdjec na fejsie tongue_out
        • annajustyna Re: podrozowanie na L4 21.01.15, 14:58
          Ale co to samo? Bo drzewko stalo sie nieczytelne...
    • best_bej Re: podrozowanie na L4 21.01.15, 16:40
      Siostra dostała zalecenie od lekarza - wyjechać z miasta, odpocząć. Pojechala do mamy, w tym czasie przyszedl zus na kontrolę. Zasilek cofniety, sprawavw sadzie przegrana.
      • straszny.upal Re: podrozowanie na L4 21.01.15, 16:42
        Zaje...scie
        Ja tez dostalam takie zalecenie kiedys. Mieszkam w zanieczyszczonym miescie, kazano mi wyjechac do lepszego powietrza i odpoczac.
        Ja rozumiem, nieuczciwi obywatele, ale ZUS naprawde czesto przegina tongue_out
        • best_bej Re: podrozowanie na L4 21.01.15, 16:51
          No z zus z zalozenia uwaza ze kantujemysmile nalepsze jest to ze w dniu kontroli szwagier byl caly dzien w domu i nikt nie dzwonił do drzwi. Więc albo pomylili mieszkania albo sami kantujasmile

          • annajustyna Re: podrozowanie na L4 21.01.15, 17:58
            A siostra sie przyznala, ze jej nie bylo?
            • best_bej Re: podrozowanie na L4 21.01.15, 18:02
              Gdyby nie wyjechała byloby ze nie wypełnia zakecen lekarza smile
              • annajustyna Re: podrozowanie na L4 21.01.15, 18:32
                A w karcie byly wpisane?
      • baltycki Re: podrozowanie na L4 21.01.15, 17:22
        > Siostra dostała zalecenie od lekarza - wyjechać z miasta, odpocząć.
        Na piśmie?
        • best_bej Re: podrozowanie na L4 21.01.15, 18:01
          W karcie zapis jest.
          • annajustyna Re: podrozowanie na L4 21.01.15, 18:33
            Aha.
      • straszny.upal Re: podrozowanie na L4 22.01.15, 09:50
        Ale zus przyszedl do niej na kontrole w czasie wyplacania zasilku chorobowego przez pracodawce, czy jak juz przeszla na ZUS-owskie? Bo podobno dopiero po 30+ dniach zaczyna placic ZUS i tez zalezy od zakladu pracy - duzy zaklad wyplaca dalej sam tylko rozlicza sie z ZUSem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka