chipsi
29.01.15, 14:10
Zastanawiam się czy ja się cenię zbyt nisko czy też znajomy się przecenia. Jakiś czas temu kolega podłapał kontrakt, zarobił większą kasę, odłożył na konto. W domu niepracująca żona i małe dzieci, żyją spokojnie choć bez szaleństw. Żyją z tego co na koncie bo ON ZA GROSZE PRACOWAŁ NIE BĘDZIE. Wymyślił sobie świadczenie pewnych usług jednak za taką cenę że klientów brak. Na sugestię że drogo, usłyszałam że trzeba się cenić bo inaczej nikt cie nie będzie szanował. I tak się zastanawiam czy w tym szaleństwie jest metoda? Czy też zmieni zdanie jak oszczędności stopnieją?