lisciasty_pl 06.02.15, 19:43 Wszyscy się plują, sukienkowi buldoczą, ktoś mnie może oświecić o co im chodzi i w czym sęk? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mynia_pynia Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 06.02.15, 19:59 Zapewne zeby bylo jak w Unii, przemocowca za kark i kopa za drzwi z zakazem zblizannia. Wiesz ile rodzin sie rozleci fiuuuu fiuuu, teraz kobiety maja stracha albo milcza bo boja sie ze jak misio wroci to zabije albo uciekaja z dziecmi do przytulisk i po chwili wracaja a jak prawo bedzie wywalac na bruk bokserow to strach o dzieci i siebie nie taki wielki. Odpowiedz Link Zgłoś
mx3_sp Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 06.02.15, 20:04 redefinicja rodziny, czyli nie mężczyzna+kobieta ale człowiek+człowiek Odpowiedz Link Zgłoś
laquinta Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 06.02.15, 20:49 ja bym to trochę poszerzyla - nie kobieta + mezczyzna + dziecko, ale człowiek + człowiek +czlowiek Odpowiedz Link Zgłoś
7dosia Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 07.02.15, 12:22 laquinta napisała: > ja bym to trochę poszerzyla - nie kobieta + mezczyzna + dziecko, ale człowiek + > człowiek +czlowiek Znaczy że poligamia będzie już OK? Odpowiedz Link Zgłoś
kota_marcowa dzisiejsza pikieta :D 06.02.15, 20:04 Leżę i kwiczę, najbardziej rozśmieszył mnie pan w białej sukience protestujący przeciwko gender Odpowiedz Link Zgłoś
semihora Re: dzisiejsza pikieta :D 06.02.15, 20:39 Wiem, że to nieładnie wyśmiewać, ale padłam Boska ekipa Odpowiedz Link Zgłoś
totorotot Re: dzisiejsza pikieta :D 07.02.15, 01:02 Przeciez ten w białym to Saruman! Trolling Saruman Odpowiedz Link Zgłoś
melmire Re: dzisiejsza pikieta :D 07.02.15, 10:22 Przeciw dzenderowi a w spodniach? ani chybi piata kolumna! Odpowiedz Link Zgłoś
glowka-sodowka Re: dzisiejsza pikieta :D 07.02.15, 16:40 trzy kobitki w spodniach, a pan w białej sukience- najlepsze podsumowanie tego GENDER Odpowiedz Link Zgłoś
pomidorpomidorowy Re: dzisiejsza pikieta :D 07.02.15, 19:59 gdzie takie indywidua chadzaja ulicami? Odpowiedz Link Zgłoś
miliwati Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 06.02.15, 20:08 lisciasty_pl napisał: > Wszyscy się plują, sukienkowi buldoczą, ktoś mnie może oświecić o co im chodzi > i w czym sęk? Sukienkowi buldoczą? Cóż za kulturwa wypowiedzi. Natomiast sękiem jest naiwna wiara że skoro słabo stosuje się istniejące i wystarczające do opanowania sytuacji przepisy prawa, to trzeba podpisać jeszcze jedną konwencję i wtedy prawo magicznym sposobem zastosuje się samo. Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 06.02.15, 20:29 Tak, tak. Mam nadzieję, ze zupa dobrze posolona.... Odpowiedz Link Zgłoś
miliwati Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 06.02.15, 20:35 zuleyka.z.talgaru napisała: > Tak, tak. Mam nadzieję, ze zupa dobrze posolona.... Ach, a więc podpisanie konwencji spowoduje że mężowie nie będą bili kobiet za złą zupę. Jakież to proste. Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 06.02.15, 22:04 miliwati napisała: > Ach, a więc podpisanie konwencji spowoduje że mężowie nie będą bili kobiet za z > łą zupę. Jakież to proste. konwencja precyzuje jak postepować w róznych sytuacjach, równiez jak przeciwdziałać, jak chronic ofiary, edukować społeczeństwo a także sprawia, że będziemy sprawdzani z tego jak radzimy sobie z tym przeciwdziałaniem, z pomocą ofiarom itd. Konwencja np, precyzuje co to w ogóle jest przemoc, gwałt bo jak pamiętamy prostytutki zgwałcic nie mozna, pewnie i własnej żony też. Odpowiedz Link Zgłoś
miliwati Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 07.02.15, 08:26 mama303 napisała: > miliwati napisała: > > > Ach, a więc podpisanie konwencji spowoduje że mężowie nie będą bili kobie > t za z > > łą zupę. Jakież to proste. > > konwencja precyzuje jak postepować w róznych sytuacjach, równiez jak przeciwdzi > ałać, jak chronic ofiary, edukować społeczeństwo a także sprawia, że będziemy s > prawdzani z tego jak radzimy sobie z tym przeciwdziałaniem, z pomocą ofiarom it > d. > Konwencja np, precyzuje co to w ogóle jest przemoc, gwałt bo jak pamiętamy pros > tytutki zgwałcic nie mozna, pewnie i własnej żony też. Ach, jakie to szczęście że jest konwencja. Teraz każdy, kto chciałby przelecieć prostytutkę przeczyta sobie zawczasu konwencję i już będzie wiedział, czy jej przypadkiem jednak nie zgwałci. Odpowiedz Link Zgłoś
priszczilla Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 07.02.15, 15:37 Skoro konwencja nic nie zmieni to chyba nie masz się co pultać, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 07.02.15, 16:29 miliwati napisała: > Ach, jakie to szczęście że jest konwencja. Teraz każdy, kto chciałby przelecieć > prostytutkę przeczyta sobie zawczasu konwencję i już będzie wiedział, czy jej > przypadkiem jednak nie zgwałci. nie zrozumiałaś. Przykład zgwałcenia prostytutki podałąm aby uzmysłowić jaka ciemnota jest w naszym społeczeństwie. Same ofiary gwałtów domowych i przemocy domowych nie do końca zdają sobie z tego sprawę. Nie pomaga w tym propagowany wszem i wobec model tzw. tradycyjnej rodziny gdzie żona jest całkowicie uzalezniona od męża. Odpowiedz Link Zgłoś
plater-2 Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 07.02.15, 09:13 „przemoc wobec kobiet” rozumie się jako naruszenie praw człowieka i formę dyskryminacji kobiet i oznacza wszelkie akty przemocy ze względu na płeć [społeczno-kulturową], które powodują lub mogą prowadzić do fizycznej, seksualnej, psychologicznej lub ekonomicznej szkody lub cierpienia kobiet, w tym również groźby takich aktów, przymus lub arbitralne pozbawianie wolności, zarówno w życiu publicznym, jak i prywatnym, „przemoc domowa” oznacza wszelkie akty przemocy fizycznej, seksualnej, psychologicznej lub ekonomicznej zdarzające się w rodzinie lub gospodarstwie domowym lub między byłymi, lub obecnymi małżonkami, lub partnerami, niezależnie od tego, czy sprawca i ofiara dzielą miejsce zamieszkania, czy nie, Niech mi ktos wyjasni co to jest szkoda seksualna ? I dlaczego nie moge uciekac sie do aktow przemocy ekonomicznej do np. byłego partnera, ktory ze mna nie zamieszkuje ? Odpowiedz Link Zgłoś
7dosia Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 07.02.15, 10:45 Szkoda seksualna, hehe To może wtedy jak facet ma za małego. A przemocy żadnej nie możesz używać nigdy, pod żadnym pozorem, bo przemoc to agresja jest, a lewackie społeczeństwa nie mogą mieć z agresją nic wspólnego, mają być potulne i zahukane jak owieczki, jeszcze tego nie wiesz? Odpowiedz Link Zgłoś
plater-2 no to juz glupia jestem 07.02.15, 11:14 Przemoc w języku polskim znaczy - przewaga wykorzystywana w celu narzucenia komuś swojej woli, wymuszenia czegoś na kimś, wpływanie na myślenie (przemoc psychiczna), zachowanie lub stan fizyczny (przemoc fizyczna) innej osoby. . To juz nawet na myslenie konkubenta nie moge wplynac, zaczepnego zachowania stosowac, zeby wplynac na jego stan psychiczny, bo mu szkodze ???? Odpowiedz Link Zgłoś
7dosia Re: no to juz glupia jestem 07.02.15, 11:28 Przede wszystkim, zanim cokolwiek zrobisz/powiesz masz się zgłosić do specjalisty psychologa, pie...ga, i on już oceni co ci wolno, a czego nie. A najlepiej w ogóle nic rób, nie mów, nie myśl, tylko chodź na zakupy i oglądaj telewizję. Jak ci jeszcze mało, to dozwolony jest jeszcze "aktywny wypoczynek", fitness, dżoging i takie tam. Zrozumiano? Odpowiedz Link Zgłoś
plater-2 Re: no to juz glupia jestem 07.02.15, 11:35 A jak bym chciala wplywac na stan psychiczny partnera, stosujac grozbę, ze wyskocze przez okno ? To stosuje przemoc psychiczna ? I czy to karalne ? Odpowiedz Link Zgłoś
scher Re: no to juz glupia jestem 07.02.15, 11:43 plater-2 napisała: > A jak bym chciala wplywac na stan psychiczny partnera, stosujac grozbę, ze wys > kocze przez okno ? To stosuje przemoc psychiczna ? I czy to karalne ? Wszelka przemoc dozwolona jest już tylko w związkach homoseksualnych. Odpowiedz Link Zgłoś
lisciasty_pl Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 06.02.15, 22:52 miliwati napisała: > Sukienkowi buldoczą? Cóż za kulturwa wypowiedzi. Skoro popierasz wpieprzanie się kleru w każdy aspekt życia, to nic na to nie poradzę, pozostaje współczuć... Odpowiedz Link Zgłoś
miliwati Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 07.02.15, 08:27 lisciasty_pl napisał: > miliwati napisała: > > Sukienkowi buldoczą? Cóż za kulturwa wypowiedzi. > > Skoro popierasz wpieprzanie się kleru w każdy aspekt życia, to nic na to nie po > radzę, Jeżu Marian, co za analfabeta... Odpowiedz Link Zgłoś
lisciasty_pl Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 07.02.15, 13:35 miliwati napisała: > Jeżu Marian, co za analfabeta... Widzę, że nawet nie znasz pojęcia słów, których używasz. Zalecam mniej internetów a więcej pracy nad sobą. Odpowiedz Link Zgłoś
wheels.of.steel Kler ma prawo mówic co chce... 07.02.15, 12:10 i gó... innym do tego. Kapłan jest wolnym obywatelem i będzie mówił co chciał. Najwyżej sąd kościelny go skaże za wewnętrzne wykroczenia. Natomiast jak biskup będzie chciał kandydować na prezydenta, to ma takie prawo, bo jedynie prawo kanoniczne zabrania mu tego, a nie prawo RP. Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 06.02.15, 20:14 boja się, że nie bdzie już można normalnie, po bożemu żonki i dzieciaka stłuc.... Odpowiedz Link Zgłoś
marychna31 Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 06.02.15, 20:17 chodzi o to, że żeby zaistnieć w polityce dobrze jest walczyć z jakimś wrogiem. Jak wroga nie ma, należy go wykreować: np sprawców zamachu w Smoleńsku itp. Niestety Żydzi są juz passe (podobnie jak cykliści) więc stworzony został nowy wróg: GENDER (konwencja promuje gender). Odpowiedz Link Zgłoś
misterni Marychna, a możesz mi tak wyjaśnić na skróty, jak 07.02.15, 02:43 dwulatce, co ma gender do konwencji? Bo nijak nie rozumiem Odpowiedz Link Zgłoś
rasowa_sowa Re: Marychna, a możesz mi tak wyjaśnić na skróty, 07.02.15, 09:21 Ta konwencja nie brzmi: "kobiet nie wolno bić i kropka". Warto poczytać zanim się wyrobi zdanie, że katole są przeciwko, bo lubio bić swoje stare. Tu masz o co chodzi z gender: wiadomosci.wp.pl/martykul.html?kat=130496&wid=17239734 A tekst konwencji na stronie sejmu. Odpowiedz Link Zgłoś
misterni Re: Marychna, a możesz mi tak wyjaśnić na skróty, 07.02.15, 13:27 Tekstów mi nie musisz podsyłać, bo je czytałam. Nadal nie rozumiem o co tyle szumu. Odpowiedz Link Zgłoś
marychna31 Re: Marychna, a możesz mi tak wyjaśnić na skróty, 07.02.15, 13:36 Związek między Konwencją a gender jest taki, jak między gender a "cywilizacją śmierci" albo między Konwencją a obozami koncentracyjnymi (vide Stanisław Stefanek, biskup łomżyński) Jest takie urządzenie- quantec, które producenci zachwalają jako najnowszy wynalazek, powstały dzięki fizyce kwantowej, leczący między innymi autyzm. Jako doktor nauk fizycznych zapoznałam się z "fizycznymi podstawami działania urządzenia quantec" i mogę stwierdzić, ze między quantekiem a fizyka kwantową jest dokładnie taki sam związek jak między Konwencją a gender. W kolejkach do quanteku dzieci czekają miesiącami a koszt "terapii" to wiele tysięcy. W jednym i drugim przypadku, ci którzy "dostrzegli" wspomniane przeze mnie związku wykorzystują niewiedzę i desperację oszukiwanych. I robią na tym biznes. Odpowiedz Link Zgłoś
rasowa_sowa Re: Marychna, a możesz mi tak wyjaśnić na skróty, 07.02.15, 13:39 misterni napisała: > Tekstów mi nie musisz podsyłać, bo je czytałam. Nadal nie rozumiem o co tyle sz > umu. Nie rozumiem o co Ci chodzi i skąd żachnięcie. Pytałaś o związek gender z ustawą o przyjęciu konwencji. Jak klikniesz w pierwszy link, to zobaczysz, że tym środowiskom chodzi o "płeć społeczno-kulturową" ("płeć społeczno-kulturowa"=gender, gwoli ścisłości) i o to przeformułowanie tradycji, które też się w konwencji pojawia. Ale to pewnie wiesz, bo czytałaś. Odpowiedz Link Zgłoś
misterni Re: Marychna, a możesz mi tak wyjaśnić na skróty, 07.02.15, 16:12 Pytałam, ale właściwie nie potrzebnie, bo według mnie oczywistym jest, że związku nie ma, a przynajmniej nie jest on taki, jak to niektórzy twierdzą i usiłują weprzeć reszcie społeczeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
rasowa_sowa Re: Marychna, a możesz mi tak wyjaśnić na skróty, 07.02.15, 23:26 misterni napisała: > Pytałam, ale właściwie nie potrzebnie, bo według mnie oczywistym jest, że związ > ku nie ma, a przynajmniej nie jest on taki, jak to niektórzy twierdzą i usiłują > weprzeć reszcie społeczeństwa. Ale jak możesz nie widzieć związku gender z konwencją, która ma w swojej treści kilkanaście odwołań do płci społeczno-kulturowej. Wiesz co to znaczy gender? Ja teraz abstrahuję od tego kto tu ma rację (genderowcy czy antygenderowcy) chodzi mi o ustalenie faktów, żeby się rozeznać czy to przypadkiem nie jest dyskusja na poziomie: bić kobiety czy nie bić? Odpowiedz Link Zgłoś
misterni Re: Marychna, a możesz mi tak wyjaśnić na skróty, 08.02.15, 13:22 Nie dogadamy się. Oczywiście, że związek jest. Oczywiście nie w takim znaczeniu, jak to twierdzą przeciwnicy konwencji. Odpowiedz Link Zgłoś
rasowa_sowa Re: Marychna, a możesz mi tak wyjaśnić na skróty, 08.02.15, 15:06 misterni napisała: > Nie dogadamy się. Oczywiście, że związek jest. Patrz, a jednak się dogadałyśmy Odpowiedz Link Zgłoś
misterni Re: Marychna, a możesz mi tak wyjaśnić na skróty, 08.02.15, 15:34 Pewnie w realu poszłoby nam szybciej Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 06.02.15, 23:28 To zamach na polską tradycję. Bo jak się żony nie bije to jej wątroba gnije i takie tam. Odpowiedz Link Zgłoś
piepe Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 07.02.15, 01:19 Boija sie pewnie, ze trzeba wreszcie bedzie znowelizowac 209 kk, bo zbyt wiele kobiet bedzie samotnymi matkami. Nie dosc ze kobieta, samotna, to jeszcze z kasą - ten strach jednoczy wszlekie kultury swiata. Odpowiedz Link Zgłoś
scher Największymi przegranymi w tym głosowaniu są kobie 07.02.15, 10:10 - Skierowanie Konwencji do Trybunału Konstytucyjnego byłoby najuczciwsze względem opinii publicznej. Jeśli Konwencja faktycznie zostanie ratyfikowana i prezydent ją podpisze, to musimy spodziewać się po prostu włączenia genderowej perspektywy społeczno-kulturowej do wszystkich sfer naszego życia. Tak naprawdę Konwencja obok pięknego tytułu i szczytnych celów nie ma nic wspólnego ze zwalczaniem przemocy w Polsce. Jeśli chodzi o instrumentarium techniczne, to my te cele wypełniamy, czasami nawet z nadwyżką. Natomiast to, czego u nas nie ma, to tego genderowego rozumienia przemocy, który prowadzi raczej do eskalacji, a nie jej eliminacji – mówi Banasiak. Według niej „doświadczenie innych państw, gdzie operuje się genderowym paradygmatem przemocy, jest zdecydowanie gorsze. Wskazują na to wyniki bada:w innych krajach jest trzy razy więcej przemocy wobec kobiet niż w Polsce. Bo u nas zwalcza się przemoc systemowo, normalnie, a nie genderowo. My traktujemy ją jako patologię. Według Unijnej Agencji Praw Podstawowych Polska jest krajem o najmniejszym wskaźniku przemocy wobec kobiet w całej Unii Europejskiej” - dodaje - Największymi w tym głosowaniu przegranymi są kobiety – dlatego, że wykorzystuje się tragedię ofiar przemocy, aby forsować założenia skrajnych nurtów feministycznych pod dyktando ich ideologicznych założeń, zamiast zająć się realnie przemocą wobec kobiet i innych grup społecznych. Każdy zdroworozsądkowy człowiek w swoim sumieniu nie zagłosowałby za tą Konwencją. Ona jest ideologicznym manifestem i dokumentem sprzecznym z polską konstytucją – podsumowuje Banasiak. niezalezna.pl/63967-tylko-u-nas-banasiuk-najwiekszymi-przegranymi-w-tym-glosowaniu-sa-kobiety Odpowiedz Link Zgłoś
marychna31 Re: Merytorycznie słyniesz n/t 07.02.15, 13:26 No cóż, jak cię znam to ani nie znasz treści Konwencji, ani nie rozumiesz znaczenia słowa "słyniesz". O "merytorycznie" nie wspominając. Tak więc jedyne co z tobą można, to trochę pożartować. Chcesz być traktowany poważnie- musisz się postarać. Odpowiedz Link Zgłoś
marychna31 ale nie ty jeden 07.02.15, 13:28 Stanisław Stefanek, biskup łomżyński błysnął taką wypowiedzią: "Konwencja zmienia Polaków w mieszkańców obozu koncentracyjnego." On tez nie zna treści Konwencji i nie rozumie znaczenia słów, których używa. Jak biskup może to w sumie czemu nie ty? Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Największymi przegranymi w tym głosowaniu są 07.02.15, 13:36 scher napisał: > - Największymi w tym głosowaniu przegranymi są kobiety No tak - w końcu jak katol im w pier..l nie da to głupie nie będą wiedziały co robić Odpowiedz Link Zgłoś
lisciasty_pl Re: Największymi przegranymi w tym głosowaniu są 07.02.15, 13:42 scher napisał: > Wskazują na to wyniki badań w innych krajach jest trzy razy więcej przemocy > wobec kobiet niż w Polsce. Bo u nas > zwalcza się przemoc systemowo, normalnie, a nie genderowo. Tylko pewnie "badacze" nie wpadli na to, że na zachodzie jest 10x wyższa wykrywalność niż u nas. Statystyka to dobre narzędzie, każdy sobie może ustawić tak jak mu pasuje. Odpowiedz Link Zgłoś
scher Re: Największymi przegranymi w tym głosowaniu są 07.02.15, 14:29 lisciasty_pl napisał: > Tylko pewnie "badacze" nie wpadli na to, że na zachodzie jest 10x wyższa > wykrywalność niż u nas. Statystyka to dobre narzędzie, każdy sobie może > ustawić tak jak mu pasuje. Badano to, więc nie masz racji. "Jest to podejście, na którym opiera się również Konwencja CAHVIO. Służy ona odgórnemu upowszechnieniu tego stanowiska w całej Europie. Uznaje ona, że przemoc względem kobiet: - jest przejawem nierównych stosunków władzy między kobietami a mężczyznami na przestrzeni wieków, które doprowadziły do dominacji mężczyzn nad kobietami, dyskryminacji kobiet oraz utrzymaniu ich w podległości (Preambuła CAHVIO), - stanowią wszelkie akty przeciwko kobiecie ze względu na podejmowanie przez nią role, zachowania, działania lub posługiwanie się atrybutami, które dane społeczeństwo uznaje za odpowiednie dla kobiety. (art. 3 a, c, d CAHVIO). W wielu krajach, zwłaszcza krajach skandynawskich, zdecydowano się wcielić w życie rozwiązania inspirowane przez te założenia. Jak zatem wygląda przemoc w krajach, które tak pojmują przemoc wobec kobiet? Dania – 52%, Finlandia – 47%, Szwecja – 46%, Holandia – 45%, Francja – 44% kobiet doznało przemocy. Średnia w UE to 33% a w Polsce odsetek ten wynosi tylko 19%, niemal 3 krotnie mniej niż w Danii. Jak wygląda raportowalność przypadków przemocy? Dania – 10-16%, Finlandia – 10-15%, Szwecja – 14-17%, Francja – 18% kobiet stwierdziło, że policja dowiedziała się o przemocy, której doznały. Średnia w UE to 19-20% zaś w Polsce 28-29%. Dane te powinny być brane pod uwagę przy ocenie tego, czy ratyfikacja Konwencji CAHVIO przyczyni się do ograniczenia, czy też nasilenia zjawiska przemocy wobec kobiet. Podaję za: www.ordoiuris.pl/raport-ordo-iuris-na-temat-konwencji-rady-europy-o-zapobieganiu-i-przeciwdzialaniu-przemocy-wobec-kobiet-i-przemocy-domowej,3404,i.html Odpowiedz Link Zgłoś
priszczilla Re: Największymi przegranymi w tym głosowaniu są 07.02.15, 16:14 Warto wspomnieć, że instytut, którego badania cytujesz powstał i funkcjonuje wyłącznie w celu obrony "tradycyjnych wartości" itp. Nie jest bezstronną, niezależną instytucją naukową. To pozwala przypuszczać, że badania były przeprowadzone w taki sposób, żeby wyszło to, co wyjść miało. Odpowiedz Link Zgłoś
scher Strzeliłaś jak kulą w płot 07.02.15, 16:24 priszczilla napisała: > To pozwala przypuszczać, że badania były przeprowadzone w taki sposób, żeby wyszło to, > co wyjść miało. To były badania: European Union Agency for Fundamental Rights, „Violence against women: an EU-wide survey. Main results”, Luxembourg 2014 Zanim się kolejny raz wypowiesz, przeczytaj może ten raport Ordo Iuris. Odpowiedz Link Zgłoś
priszczilla Re: Strzeliłaś jak kulą w płot 07.02.15, 17:20 Czy wyniki badań dawały wgląd w przyczynę takiego a nie innego stanu rzeczy? Odpowiedz Link Zgłoś
scher Re: Strzeliłaś jak kulą w płot 07.02.15, 18:26 priszczilla napisała: > Czy wyniki badań dawały wgląd w przyczynę takiego a nie innego stanu rzeczy? Nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Największymi przegranymi w tym głosowaniu są 07.02.15, 16:50 człowieku, w naszym cudnym katolickim kraju kobiety sa tak zastraszone i zagubione że jak im szanowny małozonek parę razy da w mordę albo da upust swoim żądzom to nawet nigdzie nie pisna o tym. O tym te konwencja stanowi, chce uswiadamiać społeczeństwo co to jest przemoc i jak sobie z nia radzić, gdzie w ogóle sie zgłąszać i że należy szukac pomocy. Konwencja nakazuje udzielac pomocy nawet wbrem woli ofiary. Rozumiesz? W naszym kraju trzeba tym biednym kobietom pomagac wbrew ich woli bo one NIE CHCĄ i NIE POTRZEBUJĄ POMOCY! a Ty porównujesz jakieś statystyki.... Jesteśmy ciemnogrodem w tej dziedzinie. Odpowiedz Link Zgłoś
wyznawczyniiwielkiegoczerwia Re: Największymi przegranymi w tym głosowaniu są 07.02.15, 18:24 >człowieku, w naszym cudnym katolickim kraju kobiety sa tak zastraszone i zagubione że jak im szanowny >małozonek parę razy da w mordę albo da upust swoim żądzom to nawet nigdzie nie pisna o tym. Nie zagalopowałaś się aby trochę? Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Największymi przegranymi w tym głosowaniu są 07.02.15, 18:58 wyznawczyniiwielkiegoczerwia napisała: > Nie zagalopowałaś się aby trochę? napewno nie, wiele kobiet nie szuka w ogóle jakiejkolwiek pomocy ani dla siebie ani dla dzieci. Potem te dzieci żyją z syndromem ofiary, zakładaja swoje rodziny, powielaja błedy rodziców.... Odpowiedz Link Zgłoś
scher Re: Największymi przegranymi w tym głosowaniu są 07.02.15, 18:27 mama303 napisała: > człowieku, w naszym cudnym katolickim kraju kobiety sa tak zastraszone i zagubione Jakoś nie dostrzegam takich kobiet w swoim otoczeniu. Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Największymi przegranymi w tym głosowaniu są 07.02.15, 19:02 scher napisał: > Jakoś nie dostrzegam takich kobiet w swoim otoczeniu. no właśnie, a chcesz żeby były uwzglednione w statystykach. Konwencja własnie nakazuje dopiero solidne prowadzenie ewidencji. Ju widze jak bedziesz potem opowiadał, że odkąd przyjelismy konwencje, ilosc przemocy nagle wzrosnie....bo ktos w ogóle zacznie sie tym interesować. To juz coś! poznamy skalę zjawiska bo do tej pory nie znamy. > Odpowiedz Link Zgłoś
scher Re: Największymi przegranymi w tym głosowaniu są 07.02.15, 19:46 mama303 napisała: > Konwencja własnie nakazuje dopiero solidne prowadzenie ewidencji. Ju widze jak bedziesz > potem opowiadał, że odkąd przyjelismy konwencje, ilosc przemocy nagle wzrosnie Znane zjawisko. Ruszają w teren inkwizytorzy, wzrasta liczba czarownic. Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Największymi przegranymi w tym głosowaniu są 07.02.15, 19:57 scher napisał: > Znane zjawisko. Ruszają w teren inkwizytorzy, wzrasta liczba czarownic. sugerujesz że będa na siłę wynajdować ofiary przemocy, które tymi ofiarami wcale nie są? Przemoc finansowa np. ...czegos takiego u nas w kraju przeciez w ogóle oficjalnie nie ma.... Odpowiedz Link Zgłoś
scher Re: Największymi przegranymi w tym głosowaniu są 07.02.15, 20:25 mama303 napisała: > sugerujesz że będa na siłę wynajdować ofiary przemocy Aż tak daleko to bym się nie posuwał. Myślę, że sprawcy przemocy w związkach homo, trans, queer czy związkach poliamorycznych mogą spać spokojnie Ale mamy jeszcze dużo do zrobienia na rzecz Postępu. To niesprawiedliwe, żeby amatorzy zwierzęcych wdzięków fatygowali się aż do Skandynawii. W naszym zaścianku seks ze zwierzętami uważany jest nadal za ...przemoc! Najwyższy czas wyłączyć zoofili z zasięgu oddziaływania Konwencji. Inkwizytorzy powinni skupić się na białych, heteroseksualnych, rzymskokatolickich mężczyznach. Zgodnie zresztą z zapisanymi między wierszami intencjami autorów omawianego aktu prawnego. Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Największymi przegranymi w tym głosowaniu są 07.02.15, 21:05 scher napisał: > Aż tak daleko to bym się nie posuwał. Myślę, że sprawcy przemocy w związkach ho > mo, trans, queer czy związkach poliamorycznych mogą spać spokojnie Problem w tym, że najgorzej radza sobie z przemocą ofiary w związkach heteroseksualnych, opartych na tzw. tradycyjnych wartosciach rodzinnych. Bo to w tych własnie związkach najczesciej kobiety nie pracuja zawodowo /mozliwa i dosc czesto stosowana przemoc ekonomiczna/ to w tych związkach są dzieci często w ilosci wiekszej niz jedno /więc kobieta w zasadzie nie ma gdzie uciec z czeredka przychówku jakby co/, to w tych związkach ogromną role odgrywa kosciół, który wbija do głów że co Bóg złączy.... > Ale mamy jeszcze dużo do zrobienia na rzecz Postępu. To niesprawiedliwe, żeby a > matorzy zwierzęcych wdzięków fatygowali się aż do Skandynawii. W naszym zaścian > ku seks ze zwierzętami uważany jest nadal za ...przemoc! być może to jest problem który spędza Ci sen z powiek ale co to ma wspólnego z konwencją o przeciwdziałaniu przemocy domowej? To jest właśnie to czego nie pojmuję. Jest problem przemocy domowej, jest poważna próba rowiązania problemu a ludzie widzą cos czego tam nie ma czyli gender, przebieranie chłopców w dziewczynki a Ty dodatkowo jeszcze przyzwolenia na seks ze zwierzętami. Odpowiedz Link Zgłoś
scher Re: Największymi przegranymi w tym głosowaniu są 08.02.15, 00:12 mama303 napisała: > Problem w tym, że najgorzej radza sobie z przemocą ofiary w związkach heteroseksualnych, > opartych na tzw. tradycyjnych wartosciach rodzinnych. Kwestia co najmniej dyskusyjna. > Jest problem przemocy domowej, jest poważna próba rowiązania problemu > a ludzie widzą cos czego tam nie ma czyli gender Wcale a wcale nie ma tam gender. Ideologiczne definicje "płci społeczno-kulturowej" znalazły się tam na skutek działań ufoludków. Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Największymi przegranymi w tym głosowaniu są 08.02.15, 12:05 scher napisał: > Wcale a wcale nie ma tam gender. Ideologiczne definicje "płci społeczno-kulturo > wej" znalazły się tam na skutek działań ufoludków. definicja nie jest ideologiczna, poszukaj sobie w jakimkolwiek źródle. Chodziło mi raczej o to słynne "GENDER" czyli przebieranie chłopców za dziewczynki, Odpowiedz Link Zgłoś
scher Re: Największymi przegranymi w tym głosowaniu są 08.02.15, 12:32 mama303 napisała: > definicja nie jest ideologiczna, poszukaj sobie w jakimkolwiek źródle. Źródła, które twierdzą, że pojęcie płci społeczno-kulturowej nie jest ideologiczne, są ideologiczne i nie zasługują na zaufanie. Taki współczesny łysenkizm. Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Największymi przegranymi w tym głosowaniu są 08.02.15, 13:08 scher napisał: > Źródła, które twierdzą, że pojęcie płci społeczno-kulturowej nie jest ideologic > zne, są ideologiczne i nie zasługują na zaufanie. żródła /czyli słowniki, encyklopedie/ nic nie twierdzą tylko podają definicję. Odpowiedz Link Zgłoś
scher Re: Największymi przegranymi w tym głosowaniu są 08.02.15, 13:36 mama303 napisała: > żródła /czyli słowniki, encyklopedie/ nic nie twierdzą tylko podają definicję. Ideologiczną definicję. Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Największymi przegranymi w tym głosowaniu są 08.02.15, 13:42 scher napisał: > Ideologiczną definicję. słowniki i encyklopedie? ....Chyba musisz sie udać do psychiatry Odpowiedz Link Zgłoś
scher Re: Największymi przegranymi w tym głosowaniu są 08.02.15, 13:53 mama303 napisała: > > Ideologiczną definicję. > słowniki i encyklopedie? ....Chyba musisz sie udać do psychiatry Raczej ty musisz nabrać doświadczenia życiowego i wiedzy historycznej. Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Największymi przegranymi w tym głosowaniu są 08.02.15, 16:20 scher napisał: > Raczej ty musisz nabrać doświadczenia życiowego i wiedzy historycznej. doświadczenie życiowe i wiedza historyczna sie przydaje ale niekoniecznie do wyszukania definicji w encyklopedii. Ale Ty widze wszedzie węszysz spisek lewacki. Odpowiedz Link Zgłoś
scher Re: Największymi przegranymi w tym głosowaniu są 08.02.15, 16:56 mama303 napisała: > doświadczenie życiowe i wiedza historyczna sie przydaje ale niekoniecznie do wy > szukania definicji w encyklopedii. Bardziej się przydaje do krytycznej analizy tego, jakiej treści definicje, kiedy i na czyje zlecenie pojawiają się w encyklopediach. Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Największymi przegranymi w tym głosowaniu są 08.02.15, 17:23 scher napisał: > Bardziej się przydaje do krytycznej analizy tego, jakiej treści definicje, kied > y i na czyje zlecenie pojawiają się w encyklopediach. pewnie na zlecenie spiskowców LGBT. Sama definicja nie niesie za sobą żadnej ideologii ani żadnej oceny. Ale Ty ją widzisz pewnie wszędzie..... Odpowiedz Link Zgłoś
scher Re: Największymi przegranymi w tym głosowaniu są 08.02.15, 17:30 mama303 napisała: > pewnie na zlecenie spiskowców LGBT. Oni sami nie kryją swojej strategii specjalnie. Pełzającej strategii "stopy w drzwiach". > Sama definicja nie niesie za sobą żadnej ideologii Samo wyodrębnienie pojęcia jest skutkiem ideologicznej decyzji. Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Największymi przegranymi w tym głosowaniu są 08.02.15, 17:38 scher napisał: > Oni sami nie kryją swojej strategii specjalnie. Pełzającej strategii "stopy w d > rzwiach". ach to oni wymyslili te całą konwencję.... sprawa jasna! > Samo wyodrębnienie pojęcia jest skutkiem ideologicznej decyzji. samo wyodrębnienie pojecia jest skutkiem tego, że ktos zauważył jego istnienie. Raczej to, że udajesz że nie ma czegos co istnieje może byc wynikiem ideologii. Odpowiedz Link Zgłoś
scher Re: Największymi przegranymi w tym głosowaniu są 08.02.15, 18:08 mama303 napisała: > > Samo wyodrębnienie pojęcia jest skutkiem ideologicznej decyzji. > samo wyodrębnienie pojecia jest skutkiem tego, że ktos zauważył jego istnienie. Podobnie ktoś kiedyś zauważył istnienie walki klas i wyzysku klasowego. Odpowiedz Link Zgłoś
priszczilla Re: Największymi przegranymi w tym głosowaniu są 08.02.15, 18:41 Może tym razem opowiesz czemu ludzie LGTB tak Cię przerażają? Czym się od nich twoim zdaniem różnisz oprócz kwestii orientacji? Odpowiedz Link Zgłoś
scher Re: Największymi przegranymi w tym głosowaniu są 08.02.15, 19:38 priszczilla napisała: > Może tym razem opowiesz czemu ludzie LGTB tak Cię przerażają? Gdzie napisałem, że ci ludzie mnie przerażają? Odpowiedz Link Zgłoś
priszczilla Re: Największymi przegranymi w tym głosowaniu są 08.02.15, 21:00 Nie musisz tego pisać wprost. Odpowiedz Link Zgłoś
scher Re: Największymi przegranymi w tym głosowaniu są 08.02.15, 21:27 Ci ludzie mnie nie przerażają. Przerażają mnie ich obsceniczne zachowania. Przerażają mnie też żądania ich politycznych przedstawicieli, tzw. działaczy. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Największymi przegranymi w tym głosowaniu są 08.02.15, 02:05 scher napisał: > Jakoś nie dostrzegam takich kobiet w swoim otoczeniu. Jeżeli Twoi katoliccy znajomi mają takie podejście do przemocy ja Ty to nic dziwnego. Brudy pierze się w domu czyż nie? Odpowiedz Link Zgłoś
scher Cytowane badania temu przeczą 07.02.15, 20:44 mama303 napisała: > człowieku, w naszym cudnym katolickim kraju kobiety sa tak zastraszone i zagubione > że jak im szanowny małozonek parę razy da w mordę albo da upust swoim żądzom to > nawet nigdzie nie pisna o tym. Jak wygląda raportowalność przypadków przemocy? Dania – 10-16%, Finlandia – 10-15%, Szwecja – 14-17%, Francja – 18% kobiet stwierdziło, że policja dowiedziała się o przemocy, której doznały. Średnia w UE to 19-20% zaś w Polsce 28-29%. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Największymi przegranymi w tym głosowaniu są 07.02.15, 19:02 Scher, a to nie jest tak, że Polki nie brały pod uwagę, że przemoc ekonomiczna i psychiczna to też przemoc? A Dunki i Finki już tak? Bo na przykład moja znajoma nie uważa się za ofiarę przemocy, a moim zdaniem, skoro jako niepracująca zawodowo żona nie ma dostępu do konta męża i w ogóle do żadnych pieniędzy, poza tym, co on jej da "na życie", jest ofiarą przemocy ekonomicznej. No i u nas ciągle bycie ofiarą przemocy jest wstydliwe. Kobieta uważa, że ma obowiązek sama przemocowcowi dać w zęby, zanim upomni się o pomoc, bo jak nie, to cienka jest. Więc jeśli przemoc nie osiąga skali koszmaru, to zwyczajnie nie będzie się przed sobą, a tym bardziej przed ankieterem przyznawać, że to przemoc. Odpowiedz Link Zgłoś
rhaenyra Re: Największymi przegranymi w tym głosowaniu są 07.02.15, 19:37 no dokładnie tak jest Odpowiedz Link Zgłoś
scher Re: Największymi przegranymi w tym głosowaniu są 07.02.15, 19:49 asia_i_p napisała: > Bo na przykład moja znajoma nie uważa się za ofiarę przemocy, a moim zdaniem, > skoro jako niepracująca zawodowo żona nie ma dostępu do konta męża i w ogóle do > żadnych pieniędzy, poza tym, co on jej da "na życie", jest ofiarą przemocy ekonomicznej. Nie wyobrażam sobie takiego związku. U mnie oboje mamy nieograniczony dostęp do wszystkich kont i nikt nikogo nie rozlicza z wydatków. Myślisz, że ratyfikowanie Konwencji rozwiąże problem Twojej znajomej? Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Największymi przegranymi w tym głosowaniu są 07.02.15, 20:23 Na razie sobie nie wyobrażasz. Dobra, polecę na szczerość absolutną. W końcu prawdopodobieństwo, że ktoś z mojej rodziny tu dotrze i zrobi mu się przykro, jest nikłe. Ta znajoma to moja macocha, a jej mąż to mój ojciec. Ten sam, który miał mamę upoważnioną do wszystkich swoich kont, po jej śmierci upoważnił mnie, a teraz - nie wiadomo dlaczego - nagle mu się odmieniło. Prawdę mówiąc, nie wiem, jak on może spokojnie spać, skoro na wypadek jego śmierci macocha zostaje bez grosza od momentu kiedy się skończą pieniądze w portmonetce do rozprawy spadkowej. Ciężko mi to pisać, bo strasznie go kocham i uważam za wspaniałego człowieka, a to mi nie pasuje w ogóle do tego, kim on jest. Jasne, że ratyfikacja konwencji nie zamacha magiczną różdżką i nie da mojej macosze dostępu do pieniędzy. Ale może trochę, stopniowo, zmieni sposób myślenia. Bo na razie on uważa, że to jego pieniądze, ona uważa, że to jego pieniądze, a to, że należą również do niej, to zauważamy głównie ja i moja siostra. Pamiętam dyskusje wokół piractwa w późnych latach dziewięćdziesiątych. Wiem, że do niewielu osób dotarło, ale do mnie i męża dotarło. Więc już nasze dzieci są wychowywane w szacunku dla własności intelektualnej i pojawia się jakaś wysepka, która się rozszerza. Dlatego, chociaż sprzeciw Kościoła wobec konwencji mnie irytuje, bo uważam, że reagują w sposób potwierdzający stereotypy i dopatrują się obrazy tam, gdzie jej nie ma (na przykład konwencja zakłada bronienie przed przemocą "nawet jeśli ona wynika z przekonań religijnych", i trzeba być ślepym jak kret, żeby nie zauważyć, że to raczej nie do Kościoła Katolickiego ta aluzja), to może i dobrze. Wizerunek Kościoła na tym cierpi i to mnie boli, ale wokół konwencji rozwija się dyskusja, która zmusza ludzi do przemyślenia swoich poglądów dużo bardziej, niż gdyby została przyjęta szast prast i odłożona na półkę. Do pijaka lejącego żonę konwencja nie dotrze. Do faceta typu mojego ojca, w ogóle nie zdającego sobie sprawy, że to co robi, można zaliczyć do przemocy - ma szansę. Odpowiedz Link Zgłoś
solaris31 Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 07.02.15, 11:59 żadne konwencje nie zmienią tego, że problem przemocy istniał i istnieć będzie. niestety. żadna konwencja nie pomoże, jeżeli sądy będą dla oprawców litościwe i łagodne. Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 07.02.15, 13:32 Zgadzam się, Solaris ,niestety, jeśli wystarczy, ze pani pobita, wycofa oskarżenie, to żadna ustawa nie zmieni jej sytuacji. I jeśli np. pan Smoktunowicz dalej może być "znanym prawnikiem", "byłym senatorem"- a spokojnie lał 2 żony. Odpowiedz Link Zgłoś
ally Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 07.02.15, 16:11 Konwencja i o tym mówi, tyle że jej przeciwnikom właśnie nie podoba się pomysł, by kontynuować dochodzenie po wycofaniu skargi przez ofiarę. Bo rzekomo to tylko zaszkodzi ofierze, no i oczywiście tradycyjnej rodzinie. Eksperci co prawda twierdzą co innego, Ty sama widzisz, że obecne rozwiązania się nie sprawdzają, ale co tam, porozmawiajmy o złym genderze, który ubiera chłopców w sukienki. Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 07.02.15, 16:54 solaris31 napisała: > żadna konwencja nie pomoże, jeżeli sądy będą dla oprawców litościwe i łagodne. No to przestaną bo będzie nadzór nad tym jak sobie z tym radzimy. Zreszta żeby w ogóle kobieta do sądu sie udała lub gdziekolwiek - daleka droga w naszym zacofanym kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
solaris31 Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 07.02.15, 18:59 nadzór nad sądami? no to już podpada pod system autorytarny i jest po mojemu zamachem na demokrację. mimo wszystko, nikt nie powinien ingerować w wyrok niezawisłych sądów. już to kiedyś było, i jest dzisiaj w niektórych krajach, i niczego dobrego nie wróżyło ani nie wróży. tak więc o nadzorze to można conajwyzej pomarzyć, i to są puste słowa niestety. gdyby prawodawstwo było inne, to może byłoby lepiej. ale tu konwencja żadna nie pomoże, a zmiany w prawie. a tu już winni nie są ludzie sami w sobie, ale ci, którzy takie beznadziejne prawo uchwalają. natomiast jeśli rzeczywiście jest mowa w tej konwencji o tym, że to tradycyjna rodzina jest powodem patologii, no to i ja będę się jej sprzeciwiać. po pierwsze - należałby zdefiniować, czym jest ta tradycyjna rodzina, po drugie - stokroć ważniejsze jest nie definiowanie, ale zapobieganie i pomoc. myślę, że nie byłoby szumu, gdyby nie te dwuznaczne sformułowania, które moga być przez różnych różnie rozumiane. to jest naprawdę niepotrzebne, i jak widać, cały sens przeciwko przemocy utracil swoje znaczenie. poza tym, jak mi daleko do skrajnej prawicy, to absolutnie się zgadzam w jednej kwestii - nie pojmuję, jak można uchwalać konwencję, skoro tłumaczenie na język polski nie jest jeszcze dokończone, i treść przyjętej wczoraj konwencji będzie się różniła od tej, która ostatecznie będzie obowiązywała. no tego nie rozumiem ani trochę. Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 07.02.15, 19:12 solaris31 napisała: > nadzór nad sądami? no to już podpada pod system autorytarny i jest po mojemu z > amachem na demokrację. Przeciez nikt nie mówi, że będzie sie narzucać decyzje sędziemu. Ale juz prowadzic ewidencje ile zapadło wyroków, jakie to wyroki, jak szybko itd to chyba mozna i nawet należy. > natomiast jeśli rzeczywiście jest mowa w tej konwencji o tym, że to tradycyjna > rodzina jest powodem patologii, no to i ja będę się jej sprzeciwiać. nie, nic takiego tam nie ma. Jest powiedziane że tzw. wartosci rodzinne tradycyjne nie moga być usprawiedliwieniem dla przemocy. > myślę, że nie byłoby szumu, gdyby nie te dwuznaczne sformułowania, które moga b > yć przez różnych różnie rozumiane. to jest naprawdę niepotrzebne, i jak widać, > cały sens przeciwko przemocy utracil swoje znaczenie. bo ludzie czytać nie umieja ze zrozumieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
scher Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 07.02.15, 19:55 mama303 napisała: > nie, nic takiego tam nie ma. Jest powiedziane że tzw. wartosci rodzinne tradycyjne > nie moga być usprawiedliwieniem dla przemocy. Tak jakby dzisiaj były. > > myślę, że nie byłoby szumu, gdyby nie te dwuznaczne sformułowania, które > > moga być przez różnych różnie rozumiane. to jest naprawdę niepotrzebne, i jak widać, > > cały sens przeciwko przemocy utracil swoje znaczenie. > bo ludzie czytać nie umieja ze zrozumieniem. Jeżeli głupi naród nie rozumie, co rzecze Partia, należy wymienić naród. Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 07.02.15, 20:22 scher napisał: > Tak jakby dzisiaj były. jesli nie są to jako ich zdeklarowany obrońca nie musisz sie niczego obawiać. > Jeżeli głupi naród nie rozumie, co rzecze Partia, należy wymienić naród. Jaka partia? na litość? naród nie chce samodzielnie pomysleć tylko powtarza jakies zasłyszane bzdury. Odpowiedz Link Zgłoś
scher Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 07.02.15, 20:39 mama303 napisała: > jesli nie są to jako ich [tradycyjnych wartości rodzinnych] zdeklarowany obrońca nie musisz > sie niczego obawiać. Owszem, muszę. Muszę obawiać się, że szkoła, media i gminne organizacje partyjne dostały do rączki kolejny instrument, żeby robić moim dzieciom wodę z mózgu i zohydzać im tradycyjnie pojmowaną rodzinę, każąc widzieć w niej źródło opresji i przemocy. Jako zdeklarowany obrońca tradycyjnych wartości rodzinnych nie mordów sądowych się (na razie) boję. Boję się odwracania znaczeń słów, propagandy, wywracania na nice dotychczasowego systemu wartości stanowiącego wyznacznik rozumienia praw i godności osoby ludzkiej (od teraz prawa człowieka i godność będą rozumiane jeszcze bardziej lewacko, jeszcze bardziej genderowo, jeszcze bardziej queer). Boję się edukacji opartej o nowy ład społeczny. Nie chcę być stopniowo gotowany jak żaba, stopniowo zanurzany w nowy, wspaniały świat. Odpowiedz Link Zgłoś
7dosia Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 07.02.15, 21:08 scher napisał: > Jako zdeklarowany obrońca tradycyjnych wartości rodzinnych nie mordów sądowych > się (na razie) boję. Boję się odwracania znaczeń słów, propagandy, wywracania n > a nice dotychczasowego systemu wartości stanowiącego wyznacznik rozumienia praw > i godności osoby ludzkiej (od teraz prawa człowieka i godność będą rozumiane j > eszcze bardziej lewacko, jeszcze bardziej genderowo, jeszcze bardziej queer). B > oję się edukacji opartej o nowy ład społeczny. Nie chcę być stopniowo gotowany > jak żaba, stopniowo zanurzany w nowy, wspaniały świat. > Scher, wyluzuj. Nie widzisz, że europejskich tradycji nie da się już uratować? Poczekaj jeszcze trochę, przyjdą muslimy i posprzątają Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 07.02.15, 21:20 7dosia napisał(a): > przyjdą muslimy i posprzątają tego tez sie doczytałas w konwencji? Odpowiedz Link Zgłoś
7dosia Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 07.02.15, 21:24 A broń Boże. Po prostu zgadzam się z opiniami, że owa konwencja to taki jeszcze jeden gwoździk do trumienki zachodniej cywilizacji, hehe. No i dobrze, na zdrowie Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 08.02.15, 12:07 7dosia napisał(a): > A broń Boże. Po prostu zgadzam się z opiniami, że owa konwencja to taki jeszcze > jeden gwoździk do trumienki zachodniej cywilizacji, hehe. a Ty byś wolała pewnie do wschodniej cywilizacji hehe. Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 07.02.15, 21:17 scher napisał: > Boję się odwracania znaczeń słów, propagandy, wywracania n > a nice dotychczasowego systemu wartości stanowiącego wyznacznik rozumienia praw > i godności osoby ludzkiej dotychczasowy system wartosci, jak to nazywasz ma tak wiele wad, których nie raczysz widzieć że warto mu się przyjrzeć czasem a nie ślepo bronić. To co dobre i prawe obroni sie samo, a Twoje dzieci wychowaj tak, aby umiały same mysleć i same wybierać. Boisz sie że Twoje dzieci usłyszą o zjawisku przemocy domowej? Odpowiedz Link Zgłoś
scher Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 08.02.15, 00:00 mama303 napisała: > Twoje dzieci wychowaj tak, aby umiały same mysleć i same wybierać. Staram się. I dlatego idę z Kościołem, nie z lewactwem. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 08.02.15, 02:13 scher napisał: > mama303 napisała: > > Twoje dzieci wychowaj tak, aby umiały same mysleć i same wybierać. > > Staram się. I dlatego idę z Kościołem, nie z lewactwem. Jakby 'idę z kościołem' miało COKOLWIEK wspólnego z myśleniem Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 08.02.15, 12:15 scher napisał: > Staram się. I dlatego idę z Kościołem, nie z lewactwem. ale kościół tez mózgi przepiera. Ucz dzieci myslec samodzielnie. Odpowiedz Link Zgłoś
scher Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 08.02.15, 12:36 mama303 napisała: > > Staram się. I dlatego idę z Kościołem, nie z lewactwem. > ale kościół tez mózgi przepiera. Ucz dzieci myslec samodzielnie. Tzn. mam wychować dzieci na ludzi bez właściwości, bez korzeni, bez aksjologicznej tożsamości, bez światopoglądu? Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 08.02.15, 13:12 scher napisał: > Tzn. mam wychować dzieci na ludzi bez właściwości, bez korzeni, bez aksjologicz > nej tożsamości, bez światopoglądu? nie bardzo wiem co rozumiesz pod pojeciem własciwosci ale każdy człowiek ma i korzenie i tozsamośc i światopogląd. Ja mówie o uczeniu dziecka samodzielnego i krytycznego myslenia i wyciagania własnych wniosków a nie podążania bezmyslnie za jakąkolwiek ideologią. Odpowiedz Link Zgłoś
scher Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 08.02.15, 18:10 mama303 napisała: > nie podążania bezmyslnie za jakąkolwiek ideologią. Nauczanie Kościoła jest podstawą naszej kulturowej tożsamości. Nie wiem, czemu nazywasz je "ideologią". Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 08.02.15, 20:46 scher napisał: > Nauczanie Kościoła jest podstawą naszej kulturowej tożsamości. znaczy czyjej? >Nie wiem, czemu nazywasz je "ideologią". Mianem ideologii określa się każdy zbiór uporządkowanych poglądów – religijnych, politycznych, prawnych, przyrodniczych, artystycznych, filozoficznych – służących ludziom o tożsamych poglądach do objaśniania otaczającego ich świata. Pasuje jak ulał. Odpowiedz Link Zgłoś
scher Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 08.02.15, 21:29 O coś Ci jeszcze konkretnego chodzi, czy tylko o słowne przepychanki? Chcesz jeszcze wyartykułować jakąś spójną myśl, o której warto by podyskutować? Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 09.02.15, 20:35 scher napisał: > O coś Ci jeszcze konkretnego chodzi, czy tylko o słowne przepychanki? Chcesz je > szcze wyartykułować jakąś spójną myśl, o której warto by podyskutować? wytłumaczyłam Ci jedynie dlaczego nauczanie koscioła jest ideologią bo nie wiedziałeś Odpowiedz Link Zgłoś
scher Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 09.02.15, 20:52 mama303 napisała: > wytłumaczyłam Ci jedynie dlaczego nauczanie koscioła jest ideologią Moim zdaniem nie jest. Definicja z Wikipedii mnie nie przekonuje. Odpowiedz Link Zgłoś
paskudek1 Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 09.02.15, 20:57 nic dziwnego, ciebie nie przekonuje NIC co nie jest zgodne z TWOIM widzeniem świata. Nawet Encyklopedia Brittanica by Cię nie przekonała. Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 09.02.15, 21:18 scher napisał: > Moim zdaniem nie jest. Definicja z Wikipedii mnie nie przekonuje. a z czego Cie przekona? bo we wszystkich źródłach jest podobna definicja ideologii. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 08.02.15, 02:07 scher napisał: > > nie, nic takiego tam nie ma. Jest powiedziane że tzw. wartosci rodzinne t > radycyjne > > nie moga być usprawiedliwieniem dla przemocy. > > Tak jakby dzisiaj były. Przecieć o to właśnie walczą katolicy. Np. w kwestii maltretowania dzieci krzyczycie, że żadne instytucje nie powinny się wtrącać do wychowania. Odpowiedz Link Zgłoś
solaris31 Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 07.02.15, 23:19 > Przeciez nikt nie mówi, że będzie sie narzucać decyzje sędziemu. Ale juz prowad > zic ewidencje ile zapadło wyroków, jakie to wyroki, jak szybko itd to chyba moz > na i nawet należy. taką ewidencję można prowadzić i dzisiaj, bez konwencji. to nie jest dla mnie argument > bo ludzie czytać nie umieja ze zrozumieniem. a ja myślę, że może jest to robota celowa - tak napisać, żeby zamotać, udziwacznić i dzięki temu rozmyć całokształt, a przez to skupić uwagę zupełnie na czymś innym? uważam, że prawo powinno być tak pisane, aby różnorodne interpretacje po prostu nie były w ogóle możliwe. żadnych szarości - albo czarne, albo białe. i o ile byłoby prościej Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 08.02.15, 12:20 solaris31 napisała: > taką ewidencję można prowadzić i dzisiaj, bez konwencji. to nie jest dla mnie > argument no ale sie nie prowadzi bo nikogo to nie interesuje, nikt nie ma na to czasu ani zasobów. > a ja myślę, że może jest to robota celowa - tak napisać, żeby zamotać, udziwac > znić i dzięki temu rozmyć całokształt, a przez to skupić uwagę zupełnie na czym > ś innym? niby na czym? oczywiscie to jest spisek przeciwko niewinnym oprawcom Prawo prawem a egzekwowanie go i zmiana mentalnosci ludzi jest potrzebna. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 07.02.15, 13:35 Ponieważ konwencja dość jasno wskazuje 'tradycyjny' model rodziny jako jedno ze źródeł przemocy. Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 07.02.15, 13:38 araceli napisała: > Ponieważ konwencja dość jasno wskazuje 'tradycyjny' model rodziny jako jedno ze > źródeł przemocy. > - popraw mnie, jak źle to rozumiem: czyli co? Jak "tradycyjna" rodzina = przemoc, wystarczy nie być z "tradycyjnej rodziny" , aby mieć pewność braku przemocy? To powiedz mi, CO z tzw. rodziną tradycyjną miał taki pan Smoktunowicz z żonami kolejnymi, które lał, a jakoś mało potępiających tekstów o nim ze strony tzw. ustawionych ludzi, słyszałam/czytałam (nie mówię o komentarzach). Odpowiedz Link Zgłoś
7dosia Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 07.02.15, 13:51 No czego nie rozumiesz? Przecież chodzi na to, że pan sam wychował się w tradycyjnej rodzinie i przejął złe wzorce. Gdyby wychowywały go dwa geje, to może w ogóle żadnej żony by nie miał, więc nie miałby kogo lać, kto wie Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 08.02.15, 01:44 marzeka1 napisała: > - popraw mnie, jak źle to rozumiem: czyli co? Jak "tradycyjna" rodzina = przem > oc, wystarczy nie być z "tradycyjnej rodziny" Tak, tak - zaraz napiszesz, że Ty jesteś tradycyjna katoliczka a u Ciebie przemocy nie ma więc wszystko nieprawda. Standard Tak - tradycyjny podział ról w rodzinie często jest źródłem przemocy bo wyznacza kobiecie i mężczyźnie konkretne role i nie jest to układ równorzędny. I tak - pan Smoktunowicz miał tradycyjną rodzinę z panem i władcą robiącym karierę i żoną do ozdoby u boku. Odpowiedz Link Zgłoś
priszczilla Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 07.02.15, 15:42 Tradycyjny model rodziny (kobieta uzależniona ekonomicznie od męża) jest jednym ze źródeł problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
plater-2 Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 07.02.15, 15:55 Uzalezniona ekonomicznie od meza jest kobieta, ktora nic do malzenstwa w posagu nie wnosi. W tradycyjnym modelu rodziny narzeczona wnosila posag , ktorym maz ewentualnie dysponowal (za zgoda zony) lub ona sama nim zarzadzala. Jak sie malzenstwo nie udalo, nastapila separacja, zona swoj posag zabierala, maz jej go nie odebral. Odpowiedz Link Zgłoś
priszczilla Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 07.02.15, 16:43 Tja, dlatego do tej pory w niektórych tradycyjnych społeczeństwach pozbywa się żeńskich płodów, jeśli się nie jest w stanie zapewnić im posagu; tudzież sprzedaje małe dziewczynki do burdeli. Odpowiedz Link Zgłoś
7dosia Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 07.02.15, 16:48 Ale czy wspomniana konwencja ma mieć zastosowanie do społeczeństw o których piszesz? Gdzie w Europie powszechnie sprzedaje się dziewczynki do burdeli i wyskrobuje żeńskie płody? Odpowiedz Link Zgłoś
paskudek1 Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 07.02.15, 16:55 Raczej nie ale jak ktoś z tych krajów zamieszka w państwie, które ratyfikowało konwencję i ją wdraża, to będzie można np mu uświadomić, że tu gdzie teraz mieszka JEGO tradycja miejsca mieć nie może. Co prawda w Polsce raczej się tak chętnie nie osiedlają Arabowie czy Hindusi ale gdzie indziej owszem. Odpowiedz Link Zgłoś
7dosia Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 07.02.15, 16:58 paskudek1 napisała: > Raczej nie ale jak ktoś z tych krajów zamieszka w państwie, które ratyfikowało > konwencję i ją wdraża, to będzie można np mu uświadomić, że tu gdzie teraz mie > szka JEGO tradycja miejsca mieć nie może. No jak to? A prawa mniejszości? Jeżeli jego tradycja nie może mieć miejsca, to znaczy, że jest gorsza od naszej. A uznanie czyjejś tradycji za gorszą to rasizm i beeee Odpowiedz Link Zgłoś
maurra Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 07.02.15, 17:05 Gdzie w Europie powszechnie sprzedaje się dziewczynki do burdeli i wyskrobuje żeńskie płody? Wielkiej Brytanii na przykład w środowiskach imigranckich z Pakistanu czy Bangladeszu Odpowiedz Link Zgłoś
7dosia Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 07.02.15, 17:08 maurra napisała: > Gdzie w Europie powszechnie sprzedaje się dziewczynki do burdeli i wyskrobuje ż > eńskie płody? > > Wielkiej Brytanii na przykład > w środowiskach imigranckich z Pakistanu czy Bangladeszu No, nie wierzę. I konwencja nie pomogła? Przecież Wlk Brytania już jakiś czasem temu podpisała tę konwencję zdaje się? A okazuje się, że mają gorzej niż w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
priszczilla Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 07.02.15, 17:17 A zatem nie ma się czym stresować, prawda? Też nie mam wielkiej wiary w moc sprawczą konwencji i tym bardziej mnie dziwią awantury wokół niej. Może zajmijmy się uwaleniem podniesienia kwoty wolnej od podatku? Odpowiedz Link Zgłoś
maurra Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 07.02.15, 17:22 7dosia napisał(a): > No, nie wierzę. I konwencja nie pomogła? Przecież Wlk Brytania już jakiś czasem > temu podpisała tę konwencję zdaje się? podpisała ale nie ratyfikowała Odpowiedz Link Zgłoś
scher Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 07.02.15, 18:36 7dosia napisał(a): > > Wielkiej Brytanii na przykład > > w środowiskach imigranckich z Pakistanu czy Bangladeszu > No, nie wierzę. I konwencja nie pomogła? Przecież Wlk Brytania już jakiś czasem > temu podpisała tę konwencję zdaje się? Dlatego więcej krajów musi podpisać. Razem zbudujemy lepszą Wielką Brytanię. Odpowiedz Link Zgłoś
maurra Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 07.02.15, 18:42 <Dlatego więcej krajów musi podpisać. Razem zbudujemy lepszą Wielką Brytanię.< zanim całkowicie odpłyniesz sprawdź na jakie pytanie była to odpowiedź Odpowiedz Link Zgłoś
7dosia Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 07.02.15, 19:13 Masz rację, Wielka Brytania nie ratyfikowała jak na razie. Tylko co to zmienia? Czy dzisiaj prawo brytyjskie pozwala na handel ludźmi i przemoc seksualną? No przecież, że nie. A mimo to, jak piszesz, dzieją się takie rzeczy. Dodatkowy akt prawny nic nie zmieni, bo tradycji różnych dziwnych ludów nie da się zmienić jednym przepisem. Na to potrzeba wielu pokoleń, o ile w ogóle oni chcą coś zmieniać. Odpowiedz Link Zgłoś
maurra Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 07.02.15, 20:19 Żadne z cywilizowanych państw nie czeka biernie 150 lat aż naturalnie wymrą pokolenia alfonsów sprzedających dzieci czy wypali się wielowiekowa tradycja wycinania łechtaczek pakistańskim dziewczynkom, tylko szuka rozwiązań, które mogą je uratować tu i teraz. Konwencja jest jednym z takich rozwiązań i zawsze będzie krokiem naprzód w stosunku do najgorszego czyli "niedasie" Odpowiedz Link Zgłoś
scher Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 07.02.15, 20:41 maurra napisała: > tylko szuka rozwiązań, które mogą je uratować tu i teraz. > Konwencja jest jednym z takich rozwiązań Możesz to twierdzenie jakoś uprawdopodobnić argumentacją? Odpowiedz Link Zgłoś
maurra Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 07.02.15, 23:00 tak, najprostszą metodą - polecając lekturę konwencji: amnesty.org.pl/uploads/media/konwencja_przemoc_wobec_kobiet.pdf Odpowiedz Link Zgłoś
scher Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 07.02.15, 23:42 maurra napisała: > tak, najprostszą metodą - polecając lekturę konwencji: Rozumiem, nie jesteś w stanie swojej tezy uprawdopodobnić argumentacją. Odpowiedz Link Zgłoś
wyznawczyniiwielkiegoczerwia Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 08.02.15, 08:07 >Żadne z cywilizowanych państw nie czeka biernie 150 lat aż naturalnie wymrą pokolenia alfonsów >sprzedających dzieci czy wypali się wielowiekowa tradycja wycinania łechtaczek pakistańskim dziewczynkom, >tylko szuka rozwiązań, które mogą je uratować tu i teraz. Może nie 150 lat, ale taka Wielka Brytania do niedawna w sprawie wycinania łechtaczek muzułmańskim dziewczynkom nie robiła dokładnie nic. Nie sądzę, żeby się coś zmieniło w tej sprawie. Odpowiedz Link Zgłoś
scher Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 07.02.15, 18:34 maurra napisała: > Gdzie w Europie powszechnie sprzedaje się dziewczynki do burdeli i wyskrobuje żeńskie płody? > Wielkiej Brytanii na przykład > w środowiskach imigranckich z Pakistanu czy Bangladeszu Wobec tego całe szczęście, że Polska ratyfikuje Konwencję. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 08.02.15, 01:47 plater-2 napisała: > Uzalezniona ekonomicznie od meza jest kobieta, ktora nic do malzenstwa w > posagu nie wnosi. > W tradycyjnym modelu rodziny narzeczona wnosila posag Kretynizm roku Kolejna damulka, która o przeszłości myśli w kategoriach hrabianek Odpowiedz Link Zgłoś
sko.wrona Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 07.02.15, 16:59 W konwencji nie ma sformuowania "tradycyjny model rodziny". Jest o tym, że przemoc wobec kobiet ma często podłoże społeczno-kulturowe, czy jakoś tak. Nie chce mi się teraz szukać konkretnego cytatu. Mój Kościół, z przykrością muszę stwierdzić, reaguje na to stwierdzenie, na zasadzie "uderz w stół"... Odpowiedz Link Zgłoś
grrrrw Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 07.02.15, 14:19 Czy rzeczywiscie Konwencja nakazuje wykorzenianie kultury, zwyczajów oraz tradycyjnych rol kobiecych i meskich ? I kto właściwie ma decydowac, co trzeba wykorzenic, a co jeszcze nie ? Czy nie jest to sprzeczne z konstutucja ? Moze ja chce dziecko wychowywac zgodnie z etniczna tradycja ? Konstytucja daje mi prawo. Odpowiedz Link Zgłoś
scher Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 07.02.15, 14:22 grrrrw napisała: > I kto właściwie ma decydowac, co trzeba wykorzenic, a co jeszcze nie ? Plenum. Odpowiedz Link Zgłoś
ally Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 07.02.15, 15:59 > Czy rzeczywiscie Konwencja nakazuje wykorzenianie kultury, zwyczajów oraz tra > dycyjnych rol > kobiecych i meskich ? Z wyszukiwarki nie umiesz korzystać, a chcesz się wypowiadać w sprawie legislacji? > Moze ja chce dziecko wychowywac zgodnie z etniczna tradycja ? Konstytucja daje > mi prawo. Jeśli twoją tradycją etniczną jest np. wycinanie córkom łechtaczek, to niestety nic ci takiego prawa nie daje. A i o takie przypadki w tej konwencji chodzi. Jeśli elementem twojej kultury są powiedzonka jak te o gnijącej wątrobie, to naprawdę najwyższy czas je wykorzenić. Odpowiedz Link Zgłoś
scher Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 07.02.15, 16:10 Na pewno będziesz delegatem na plenum. Pewnie nie od razu, ale jak powstaną już jakieś formacje gminne/powiatowe, na pewno się załapiesz. Właśnie takich jak ty będą szukać. Odpowiedz Link Zgłoś
ally Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 07.02.15, 16:14 Nie, ja nie jestem ekspertką. Ale nie trzeba nią być, by widzieć, że przeciwnicy konwencji to kłamliwe łachudry. Odpowiedz Link Zgłoś
scher Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 07.02.15, 16:18 ally napisała: > Nie, ja nie jestem ekspertką. Nic nie szkodzi > Ale nie trzeba nią być, by widzieć, że przeciwnicy konwencji to kłamliwe łachudry. Właśnie takich jak ty będą szukać, kiedy rewolucyjny postęp zwycięży. Odpowiedz Link Zgłoś
ally Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 07.02.15, 16:34 No, a tacy jak ty będą prześladowani niczym pierwsi chrześcijanie. Zalecałabym okiełznać fantazję, brzmi to wszystko cokolwiek niezdrowo. Pa. Odpowiedz Link Zgłoś
kozica111 Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 07.02.15, 16:20 Diabeł jak zwykle tkwi w szczegółach. Nie czytałam konwencji więc sie nie wypowiem, protesty z tego co sie zorientowałam wynikają z tego ze pod przykrywka ochrony ofiar wprowadza się nietypowe wzorce rodzinne.....Mniej mnie martwią szczegóły bardziej to iż mam jakieś dziwne przeświadczenie że w ogóle ci co głosowali nie czytali tekstu a jedynie zakończyli na tytule. Odpowiedz Link Zgłoś
ally Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 07.02.15, 16:30 Kto i jak wprowadza nietypowe wzorce rodziny? Jakie to wzory? Bo wiesz, ojciec na urlopie rodzicielskim to też "nietypowa"sytuacja. O co chodzi z tą przykrywką? Prawnicy w Radzie Europy zawiązali jakiś spisek? Odpowiedz Link Zgłoś
glowka-sodowka Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 07.02.15, 16:48 "Prawnicy w Radzie Europy zawiązali jakiś spisek? " wychodzi na to, że zawiązali spisek tylko na polskich biskupów, bo biskupom w Portugalii, Hiszpanii ratyfikacja konwencji nie przeszkadzała, a to też katolickie kraje Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 07.02.15, 17:12 glowka-sodowka napisała: > wychodzi na to, że zawiązali spisek tylko na polskich biskupów żeby to jeszcze biskupi jedynie protestowali .... a tu same babska w sejmie /które powinny byc najbardziej zainteresowane/ sie gardłują. Odpowiedz Link Zgłoś
glowka-sodowka Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 07.02.15, 17:42 te babiny sejmowe to gardłują, jak im biskup każe, same z siebie nie wpadłyby na to, że konwencja to śmierć cywilizacji, upadek rodziny i inne bzdety biskup każe- paniusia wrzeszczy Odpowiedz Link Zgłoś
scher Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 07.02.15, 18:32 glowka-sodowka napisała: > te babiny sejmowe to gardłują, jak im biskup każe Atak rewolucjonistki na kobiety? Cóż, każda rewolucja w końcu pożera i własne dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
glowka-sodowka Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 07.02.15, 21:18 paplanie tak jak biskup nakazuje to taka kobieta bez własnego rozumku, czyli babinka Odpowiedz Link Zgłoś
scher Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 07.02.15, 21:59 glowka-sodowka napisała: > paplanie tak jak biskup nakazuje to taka kobieta bez własnego rozumku, czyli babinka Są kobiety postępowe i są zaplute karły reakcji. Odpowiedz Link Zgłoś
maurra Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 07.02.15, 22:53 >Są kobiety postępowe i są zaplute karły reakcji.< język godzien rasowego aparatczyka, im bardziej na prawo tym chętniej stalinowska nowomowa w użyciu Odpowiedz Link Zgłoś
scher Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 07.02.15, 23:43 maurra napisała: > >Są kobiety postępowe i są zaplute karły reakcji.< > język godzien rasowego aparatczyka, Znam was jak zły szeląg i wasz język też. Marksiści-genderyści. Odpowiedz Link Zgłoś
glowka-sodowka Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 07.02.15, 23:55 a Ty jakiś biskup jesteś??? bo poleciałeś językiem biskupowo-episkopatowym.... co ma obrona przed przemocą z marksizmem??? Odpowiedz Link Zgłoś
scher Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 08.02.15, 00:02 glowka-sodowka napisała: > co ma obrona przed przemocą z marksizmem??? Ty masz wielki problem emocjonalno-intelektualny. Ty naprawdę widzisz w tej konwencji instrument walki z przemocą, nie zaś narzędzie inżynierii społecznej. Odpowiedz Link Zgłoś
glowka-sodowka Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 08.02.15, 00:09 biskupie, a na czym ta "inżynieria społeczna" ma polegać, wytłumacz proszę, bo Ty jako biskup w "inżynierii społecznej" masz doświadczenie od 2 tysięcy lat mocą instytucji, której podlegasz Odpowiedz Link Zgłoś
scher Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 08.02.15, 12:39 glowka-sodowka napisała: > na czym ta "inżynieria społeczna" ma polegać Na stopniowym przyzwyczajaniu cię do rzeczywistości, której gdyby ci ją podać od razu, nigdy byś nie zaakceptowała. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 08.02.15, 14:56 scher napisał: > Na stopniowym przyzwyczajaniu cię do rzeczywistości, której gdyby ci ją > podać od razu, nigdy byś nie zaakceptowała. Problemy z akceptacją rzeczywistości leczy się u psychiatry. Odpowiedz Link Zgłoś
scher Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 08.02.15, 15:00 araceli napisała: > Problemy z akceptacją rzeczywistości leczy się u psychiatry. Zapomniałaś dodać: w psychuszkach. Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 07.02.15, 17:08 kozica111 napisała: > Diabeł jak zwykle tkwi w szczegółach. > Nie czytałam konwencji więc sie nie wypowiem, protesty z tego co sie zorientowa > łam wynikają z tego ze pod przykrywka ochrony ofiar wprowadza się nietypowe wzo > rce rodzinne..... no włąsnie widac ż nie czytałaś. Gdzie tam jest o wprowadzaniu nietypowych wzorców rodzinnych? i co to są w ogóle typowe wzorce? Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Ustawa o przemocy - o co chodzi??? 08.02.15, 01:50 kozica111 napisała: > wprowadza się nietypowe wzorce rodzinne... 'Nietypowe' to może dla kato-betonu Jak zawsze w takich sytuacjach śmiać mi się chce, jak jesteście oderwani od rzeczywistości Odpowiedz Link Zgłoś
scher Kobiety są przeciw tej konwencji 08.02.15, 15:08 Kowalewska: „Posłużono się problemami kobiet, aby promować poglądy radykalnego feminizmu i to na poważną skalę” Zastosowano propagandowy chwyt, wmawiając rzetelnie argumentującym przeciwnikom konwencji, że są za przemocą wobec kobiet, co jest nieprawdą i oczernianiem przed społeczeństwem — mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl Ewa Kowalewska prezes Forum Kobiet Polskich. wPolityce.pl: Dlaczego nazywa Pani tę konwencję proprzemocową, skoro dotyczy ona zapobieganiu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej? Ewa Kowalewska: Tytuł tej konwencji jest nieadekwatny do jej treści. Pod pozorem zapobiegania przemocy wobec kobiet, wprowadzono wiele niepokojących zapisów, które mają na celu wymuszenie na społeczeństwach rewolucji obyczajowej o charakterze genderowym, która jest oparta na ideologii neomarksistowskiej. Czy niszczenie wspólnoty podstawowej, jaką jest rodzina i spychanie człowieka w samotność i depresję nie rodzi przemocy? A do tego właśnie prowadzą regulacje zawarte tej konwencji. Posłużono się problemami kobiet, aby promować poglądy radykalnego feminizmu i to na tak poważną skalę. Społeczeństwo nie jest o tym informowane i wielu ludzi, którzy nie znają tekstu tego dokumentu, jest przekonanych, że dotyczy ona jedynie zapobiegania przemocy, przeciwko której są w zasadzie wszyscy. Czy rzeczywiście społeczeństwo nie uzyskało informacji o faktycznym charakterze tego dokumentu? Tak i zostało to zrobione celowo. Wiele osób, w tym posłów, zasłania swoje poparcie dla konwencji CAHVIO właśnie obowiązkiem zapobiegania przemocy. Zastosowano propagandowy chwyt, wmawiając rzetelnie argumentującym przeciwnikom konwencji, że są za przemocą wobec kobiet, co jest nieprawdą i oczernianiem przed społeczeństwem. W imieniu Forum Kobiet Polskich wielokrotnie zwracałyśmy się do władz z prośbą o wyjaśnienie niektórych bardzo niepokojących zapisów konwencji, np. o zdefiniowanie stereotypowych ról płciowych, które konwencja nakazuje „zwalczać” i „wykorzeniać”. Poważnie obawiamy się, że do takich ról będzie zaliczane macierzyństwo i ojcostwo. Prosiłyśmy o możliwość spotkania w tej sprawie najpierw z premierem Donaldem Tuskiem, później z premier Ewą Kopacz. Niestety nawet nie otrzymałyśmy odpowiedzi. Do konsultacji zostało zaproszone tylko stowarzyszenie Kongres Kobiet oraz Koalicja na rzecz Równych Szans, które w przeważającej większości reprezentują poglądy skrajnie feministyczne i promują postulaty środowisk LGBT. Tuż przed ostatnim posiedzeniem połączonych komisji sejmowych zgłosiłyśmy do Marszałka Sejmu Radosława Sikorskiego formalny wniosek o wysłuchanie publiczne. Również nie otrzymałyśmy odpowiedzi. Jakie zagrożenia wynikają z zapisów tej konwencji? Konwencja CAHVIO postuluje wprowadzenie obwarowanych prawem bardzo poważnych zmian w życiu społeczeństwa i poszczególnych osób. Ratyfikacja konwencji oznacza obowiązek dostosowania prawa krajowego do jej zapisów, więc polskie ustawodawstwo będzie musiało zostać zmodyfikowane. Przede wszystkim konwencja wprowadza nową definicję „płci społeczno-kulturowej” (Art. 3 pkt c). Fakt bycia kobietą lub mężczyzną nie zależy od różnic biologicznych, ale od osobistego wyboru, zachowań i używanych atrybutów. Mamy tutaj pełną promocję transseksualizmu włącznie z zachęcaniem dzieci, aby w przyszłości dokonywały osobistego wyboru swojej płci. Prowadzi to do poważnych zaburzeń rozwojowych i osobowościowych. Jeżeli płeć można dowolnie zmieniać, trwałe małżeństwo kobiety i mężczyzny traci sens, a rodzina swój fundament. Konwencja jednak idzie jeszcze dalej. W rozdziale III, art. 12 pkt 1 zobowiązuje strony do: podejmowania działań niezbędnych, aby promować zmianę społecznych i kulturowych wzorców zachowań kobiet i mężczyzn w celu wykorzenienia uprzedzeń, zwyczajów, tradycji oraz innych praktyk opartych na (…stereotypowych rolach kobiet i mężczyzn. Wszystko w imię rzekomego zapobiegania dyskryminacji kobiet. Jakie będą następstwa zaakceptowania przez Polskę takich zapisów? Będą one długofalowe i będą prowadzić do poważnych zmian cywilizacyjno-społecznych. Spowodują także szykanowanie kościołów chrześcijańskich, stojących na stanowisku ochrony małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny oraz zbudowanej na nim trwałej rodziny. W powołaniu się na tę konwencję zostanie wprowadzone prawo zezwalające na tzw. jednopłciowe związki partnerskie. Nikt z nas nie będzie mógł odmówić usługi takim parom, gdyż natychmiast zostanie oskarżony o dyskryminację. Rodzina, która ma być „wykorzeniana” nie będzie podmiotem troski państwa. O jakimkolwiek programie prorodzinnym będziemy mogli zapomnieć. Czy zapisy konwencji odnoszą się do wychowywania młodego pokolenia Polaków? Jak najbardziej. W Art. 14 pkt 1 i 2 konwencja zobowiązuje do wprowadzenia do programów nauczania na wszystkich etapach edukacji (… treści dotyczące równości kobiet i mężczyzn i niestereotypowych ról społeczno-kulturowych (… również w ramach działalności sportowej, kulturalnej i rekreacyjnej oraz w mediach. Nie będziemy mieli prawa do protestowania, np. w sprawie spotu w telewizji państwowej promującego związki jednopłciowe. Nastąpią też szybkie zmiany w programach szkolnych, które będą propagowały rozwiązłość seksualną i zachowania homoseksualne. Bez zgody rodziców. Więcej, jeżeli tacie lub mamie (nazywanymi rodzicem A lub rodzicem B) nie spodoba się demoralizowanie ich dzieci, zostanie oskarżony o dyskryminację i ukarany. Jeśli nadal będzie ostro protestować sąd odbierze mu dzieci. Obawiamy się także, że ochrona dziecka poczętego, czyli tzw. zakaz aborcji może być zinterpretowany jako naruszanie praw kobiet i ich dyskryminacja. Czy kobiety rzeczywiście będą bezpieczniejsze? Nie sądzę. Aktualne prawo antyprzemocowe obowiązujące w Polsce dobrze zabezpiecza ten problem. Przypominam, że w realizację zapisów ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie są zaangażowani pracownicy socjalni, nauczyciele, lekarze, kuratorzy i policjanci. Są to setki tysięcy przeszkolonych pracowników! W każdej, nawet najmniejszej, gminie funkcjonuje zespół interdyscyplinarny zajmujący się zjawiskiem przemocy. Od kilku lat problem ten jest priorytetowy, pochłania ogromną energię i środki finansowe. Ponadto warto zwrócić uwagę na badania poziomu przemocy wykonane przez Agencję Praw Podstawowych UE. Pokazują one, że w krajach, gdzie szybko przyjęto konwencję uchwaloną już w 2011 roku, poziom przemocy wobec kobiet jest znacznie wyższy niż w Polsce. Jest jeszcze jeden wątpliwy zapis tej konwencji, uderzający w skrzywdzone kobiety. Otóż nakazuje on ściganie z urzędu za akt przemocy wobec kobiety, np. gwałt, niezależnie od tego czy złożyła lub wycofała skargę. Jest to procedura wyjątkowo raniąca ofiarę, na co zwracają uwagę osoby profesjonalnie zajmujące się terapią. Pojawiają się głosy, że zagrożeniem jest sposób monitorowania tej konwencji, co wynika z proponowanych unormowań? Dla skutecznej kontroli wprowadzania w życie zapisów konwencji CAHVIO jest powołany specjalny międzynarodowy komitet GREVIO, który otrzymuje bardzo szerokie uprawnienia specjalnego monitorowania realizacji postanowień konwencji. Wysokie koszty jego działalności pokrywają kraje członkowskie, w tym po ratyfikacji konwencji również Polska. Ma on prawo do korzystania także z informacji organizacji pozarządowych na temat uchybień w realizacji zapisów konwencji. Poważnie się obawiamy, kto będzie zasiadał w tym Komitecie i czy nie będzie on korzystał z donosów i prowokacji organizacji feministycznych i LGBT. Tak czy inaczej uprawnienia tego komitetu poważnie naruszają suwerenność Polski. Rozmawiała Magdalena Czarnecka <a href=" Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Kobiety są przeciw tej konwencji 08.02.15, 16:31 Nie kobiety tylko pewna katolicka dziennikarka. Odpowiedz Link Zgłoś
scher Re: Kobiety są przeciw tej konwencji 08.02.15, 16:54 mama303 napisała: > Nie kobiety tylko pewna katolicka dziennikarka. Rozumiem, że ta etykietka zwalnia Cię z powinności merytorycznej analizy jej wypowiedzi? Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Kobiety są przeciw tej konwencji 08.02.15, 17:18 scher napisał: > Rozumiem, że ta etykietka zwalnia Cię z powinności merytorycznej analizy jej wy > powiedzi? nie odwracaj kota ogonem. Uogólniłeś że kobiety sa przeciw a to nieprawda. A analize nawet zrobiłam ale pozostawię bez komentarza.... Odpowiedz Link Zgłoś
scher Re: Kobiety są przeciw tej konwencji 08.02.15, 17:31 mama303 napisała: > analize nawet zrobiłam ale pozostawię bez komentarza.... Czemu? Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Kobiety są przeciw tej konwencji 08.02.15, 17:40 scher napisał: > Czemu? bo mi szkoda kobiety. Odpowiedz Link Zgłoś