anula_anka
13.02.15, 17:48
A takie przypadki znacie?
Ja znam jeden i przyznam szczerze, że jestem jedyna wśród całkiem wielkiej grupy znajomych mi osób.
Facet bity i poniewierany przez kobietę nie żonę.
Oboje pracujący, wykształcenie wyższe.
On zarabiający więcej.
Ona zwyczajna, cicha, szara mysz w towarzystwie.
Żadnego alkoholu, narkotyków.
Do tej pory z nią mieszka, ona się leczy.
Ludzie się odsuwają, bo oni oboje są jacyś toksyczni.
Pobicia kończyły się szpitalem, był złamany nos i wyrwany czy zwichnięty bark.
Facet się przyzał, bo mu terapeuka doradziła.
Znacie takie historie przemocowe?
Widziałam statystyki i jest tego całkiem sporo w mojej opinii