Kto byl zadowolony z przeprowadzenia bilansu 2latka? Ja bylam wsciekla - najpierw mnie opiep...li bo zle zapisali (nie na bilans tylko na zwykla wizyte a na bilans pani doktor potrzebuje czasu!) po czym zbilansowala go w 5min "zeby komplet"( bzdura nie mial piatek wyszly potem) zwazyla w ubraniu i butach, cisnienia nie zmierzyla "bo sie nie dalo" i do tego warczala cala wizyte

Strata czasu i tylko sie zazloscilam...