Dodaj do ulubionych

Romans w zlobku

12.03.15, 11:59
Slyszalam juz o romansach z nianiami i nauczycielkami, ale dzisiaj troche opadla mi szczeka, kiedy maz (odprowadzil wlasnie synka do zlobka) zadzwonil, zeby poinformowac mnie, ze wyrzucili jedna z praktykantek, szesnastolatke, za romans z jednym z tatusiow. Podobno jego zona przyszla z awantura i dziewczyne zwolnili z dnia na dzien dyscyplinarnie. Ciekawosc to pierwszy stopien do piekla, ale w weekend pociagne za jezyk inna pracownice, ktora dorabia u nas jako babysitterka... Grupa synka jest mala, znam wszystkich ojcow i kazdy z nich (poza moim mezem) jest po 40 i koncem kija bym go nie dotknela big_grin
Obserwuj wątek
    • anika772 Re: Romans w zlobku 12.03.15, 12:04
      Na podstawie jakiego paragrafu wyrzucono ją dyscyplinarnie? Czy regularną pracownicę też można zwolnić z powodu romansu?
      • gaskama Re: Romans w zlobku 12.03.15, 12:05
        Też jestem ciekawa. To oburzające. Co dało podstawę wyrzucenia dziewczyny???
        • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 12:10
          Nieodpowiednie zachowanie w miejscu pracy. Podobnie jak jakis czas temu z uczelni meza wylecial profesor, przylapany na romansie ze studentka. Nie mialo znaczenia, ze oboje byli dorosli i chcieli, po prostu ich relacje powinny byly pozostac na gruncie zawodowym, albo jedno z nich powinno bylo zrezygnowac z uczelni. Tutaj tez nie byloby problemu, gdyby nie chodzilo o rodzica dziecka, ktore chodzi do zlobka.
          • gaskama Re: Romans w zlobku 12.03.15, 12:21
            Wiem, że przepisy w CH są bardzo restrykcyjne. Ale serio istnieje na to paragraf? Poza tym praktykantkę nie wiąże stosunek pracy z pracodawcą. Serio zadziwiająca sytuacja.
            • mozambique Re: Romans w zlobku 12.03.15, 12:24
              i ów tatus nie beknął za bzykanie 16latki ?
              • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 12:32
                Niestety nie, od 16 lat jest juz legalnie.
              • triss_merigold6 Re: Romans w zlobku 12.03.15, 12:32
                A co, w Szwajcarii tak młodych nie można bzykać?
            • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 12:29
              Doprecyzuje - mialam na mysli uczennice w trakcie nauki zawodu (Berufslehre). Ta nauka rozpoczyna sie bezposrednio po szwajcarskim gimnazjum, trwa kilka lat i polega na tym, ze spedza sie w pracy np. 3-4 dni w tygodniu, a na zajeciach w szkole 1-2, co jakis czas sa tez tygodniowe bloki zajec. Taka osoba przyjeta jest na podstawie umowy o prace, oczywiscie za odpowiednio niskie stawki, ma tez zakontraktowany program nauczania. Nauka konczy sie egzaminami i ocena pracodawcy oraz wydaniem dyplomu potwierdzajacego kwalifikacje zawodowe. To bardzo popularna w Szwajcarii forma ksztalcenia zawodowego, na dodatek nie zamyka drogi do dalszej nauki, mozna robic tzw. mature zawodowa, ktora umozliwia staranie sie o miejsce na kilku (powiazanych z zawodem) kierunkach. Typowe praktyki dotycza studentow i trwaja kilka mies.
              • kota_marcowa Re: Romans w zlobku 12.03.15, 12:46
                Czyli coś jak nasze technikum?
                • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 12:55
                  Nie do konca, raczej jak zawodowka realizowana w formie praktycznej nauki zawodu z opcja dobrowolnego przygotowania sie i podejscia do matury.
              • mikams75 Re: Romans w zlobku 12.03.15, 14:22
                Praktykantami w zlobkach nazywaja tez osoby, ktore z roznych powodow nie mogla rozpoczac Berufslehre i maja roczna przerwe. Przynajmniej u nas tak bylo. A Lehring to byli wlasnie ci ksztalcacy sie zawodowo.

                Po przeczytaniu tytulu myslalam, ze masz na mysli dzieciece "romanse" wink
                • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 14:29
                  U nas to jest vorpraktikum, o ile dobrze pamietam.
          • kill.emall Re: Romans w zlobku 12.03.15, 12:36
            No proszę... a ja już niejedną dyskusję widziałam w necie, w której mnóstwo było zwolenników romansowania profesorów ze studentkami i nie trafiało do nich w ogóle, że to nieetyczne (był kiedyś wątek laski, która chciała poderwać wykładowcę). Bardzo surowe przepisy, ale moim zdaniem to dobrze, bo faktycznie nie uchodzi taka relacja w takiej sytuacji. W pracy się pracuje, a nie romansuje.
            • gazeta_mi_placi Re: Romans w zlobku 12.03.15, 12:38
              A jakby się poznali całkiem poza miejscem pracy i spotykali wyłącznie po pracy?
              • kill.emall Re: Romans w zlobku 12.03.15, 12:55
                Gdyby babcia miała wąsy to by była dziadkiem smile
                • gazeta_mi_placi Re: Romans w zlobku 12.03.15, 13:06
                  Efekt ten sam - romans.
                  • kill.emall Re: Romans w zlobku 12.03.15, 13:13
                    W Polsce i tak nie ma co liczyć na uczciwe potraktowanie takiej sytuacji, chociaż znam przypadek, w którym szef prywatnej szkoły zwolnił pracownika za romans z dorosłą uczennicą.
          • atena12345 Re: Romans w zlobku 12.03.15, 16:23
            ashraf napisała:


            > Tutaj tez nie byloby problemu, gdyby nie chodzilo o rodzica dziecka, ktore cho
            > dzi do zlobka.

            Czyli pan przyprowadzający dziecko do żłobka nie może być np. mężem jednej z opiekunek?
            Innymi słowy: nie możesz zapisać dziecka do placówki, w której pracuje twoja żona/mąż?
      • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 12:07
        Nie mieszkam w Polsce, wiec nie odpowiem ci na to pytanie. Podejrzewam, ze pracownice, ktora w ramach kontaktu z rodzicami dziecka, ktorym sie zajmuje, wdaje sie w romans z tatusiem, jak najbardziej mozna zwolnic z pracy. I nie widze w tym nic dziwnego. Juz nie mowiac o tym, ze ta konkretna 16-latka przebywala tam w ramach nauki (w CH praktyczna nauka zawodu trwa kilka lat i odbywa sie w jednym miejscu pracy) i miala za zadanie zdobywac doswiadczenie, a nie szukac kochankow.
        • gazeta_mi_placi Re: Romans w zlobku 12.03.15, 12:33
          Miała za zadanie zdobywać doświadczenie, a nie być nagabywana przez starych capów. Nie wierzę, że od niej wyszła chęć pozazawodowego kontaktu...
          • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 12:38
            W to akurat ja tez nie wierze...
            • gazeta_mi_placi Re: Romans w zlobku 12.03.15, 12:41
              Społeczeństwo powinno bronić słabszych, a tu na słabszej pozycji była nieletnia. Może jeszcze gdyby tatuś miał 24 lata, ale 40-latek????
        • allatatevi1 Re: Romans w zlobku 12.03.15, 19:29
          > Nie mieszkam w Polsce

          ahhh to wiele tłumaczy.

          Jak napisałaś, że wszyscy tatusiowie po 40, to się trochę zdziwiłam bo w Polsce raczej ludzie dobierają się w pary ok. 25. roku życia.
          W Szwajcarii może rzeczywiście przymierzają się do stałych związków około 35 roku życia.
      • thea19 Re: Romans w zlobku 12.03.15, 13:36
        16letnia regularna pracownica?
        • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 13:37
          Zatrudniona na podstawie umowy o prace dla uczniow praktycznej nauki zawodu.
    • nihiru Re: Romans w zlobku 12.03.15, 12:05
      To u Was już 16-latki praktykują? przecież to dopiero liceum?
      • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 12:07
        Mieszkam w Szwajcarii. Praktyczna nauka zawodu rozpoczyna sie bezposrednio po naszym odpowiedniku gimnazjum.
      • anika772 Re: Romans w zlobku 12.03.15, 12:12
        Mniejsza o nasze opinie i przekonania, jestem naprawdę ciekawa podstawy prawnej i czy z dorosłą, zatrudnioną na stałe kobietą (lub mężczyzną) też można tak postąpić.

        • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 12:15
          Podstawe prawna musieli miec, bo praktykant (czy moze raczej uczen zawodu? nie znam dokladnego odpowiednika) jest przyjety na podstawie umowy o prace z jej przywilejami i ograniczeniami. Nie mozna go ot tak po prostu wyrzucic dyscyplinarnie. Ale dopytam sie dzisiaj wieczorem zastepczyni dyrektorki.
          • mikams75 Re: Romans w zlobku 12.03.15, 14:25
            a tak przy okazji - czy ta dziewczyna moze dokonczyc szkole? Bo przeciez nauka w szkole jest scisle powiazana wlasnie z zatrudnieniem. Jak ktos nie ma Lehrstelle to nie moze rozpoczac szkoly. A co jak straci w trakcie miejsce praktyk? Kontynuuje szkole? Powtarza rok? Tak z ciekawosci pytam, bo nigdy sie z tym nie spotkalam.
            • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 14:30
              Nie wiem. Podejrzewam, ze straci rok i musi sie starac o nowa stelle.
              • gazeta_mi_placi Re: Romans w zlobku 12.03.15, 15:04
                A co straci szacowny pokrzywdzony tatuś?
                • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 15:07
                  Jezeli mamusia kompletnie nie upadla na glowe, to przede wszystkim (w perspektywie) bardzo konkretne pieniadze.
      • nenia1 Re: Romans w zlobku 12.03.15, 17:41
        W Polsce też praktykują uczennice. Obsługuję firmę gdzie są właśnie przyjęte 3 uczennice - fryzjerki. Państwo refunduje wydatki na ich wynagrodzenia i ZUS. Zawierasz z nimi umowy o pracę w celu przygotowania zawodowego.
        • gazeta_mi_placi Re: Romans w zlobku 13.03.15, 09:53
          Od dobrych 30 lat co najmniej, część dostaje za praktyki niewielkie wynagrodzenie.
    • ophelia78 Re: Romans w zlobku 12.03.15, 12:06
      >ze wyrzucili jedna z praktykantek, szesnastolatke,

      SZESNASTOLETNIA praktykantka w żłobku...???? no heloł.... 16 latki są w pierwszej klasie ogólniaka/technikum.
      • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 12:08
        Odpowiedzialam wyzej.
      • rosapulchra-0 Re: Romans w zlobku 12.03.15, 18:23
        W UK to się nazywa apprenticeship i jest to praktyczna nauka zawodu, czyli 16-latki normalnie uczą się zawodu przez pracę przez jakiś czas i za jakieś śmieszne pieniądze, by później pracować już normalnie.
        Przyjęte tu jest, że jeśli ktoś skończy odpowiednik polskiego gimnazjum i ma skończone 16 lat to nie ma obowiązku dalszej nauki i może zająć się właśnie taką praktyką.
        • landora Re: Romans w zlobku 12.03.15, 19:23
          I bardzo słusznie. U nas też by się taki system przydał.
    • a1ma Re: Romans w zlobku 12.03.15, 12:06
      A tatusia jak ukarali?
      • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 12:08
        Tym zajmie sie juz jego zona, ktora - jezeli skorzysta z przywilejow szwajcarskiego prawa rozwodowego - moze go oskubac i ud..pic alimetami na dluuuugie lata.
      • 3-mamuska Re: Romans w zlobku 12.03.15, 12:10
        Tatusia ukarała zona.
        A przedszkole kara swoich pracownikow.
        lekarz tez nie moze miec romansu z pacjenteka.(?)
        • triss_merigold6 Re: Romans w zlobku 12.03.15, 12:15
          Może, dlaczego nie.
          • 3-mamuska Re: Romans w zlobku 12.03.15, 12:17
            No wlasnie wydawało mi sie ze dopóki jest sie pacjentem danego lekarza, nie mozna sie spoufalać.
            • mozambique Re: Romans w zlobku 12.03.15, 12:27
              za romanse z pacjentakim po tylku dostal Eichelbereger ale on dusze naprawia to moze inaczej jest traktowany

              w zadnej innej specjalizacji medycznej nei ma zadnego zakau romansowania z kimkolwiek

              znam 2 malzenstwa wynikle z takich romansów
              • kota_marcowa Re: Romans w zlobku 12.03.15, 12:49
                Nie mniej jednak, jest to nieetyczne.
              • kalina_lin Re: Romans w zlobku 12.03.15, 12:51
                Pscyhoterapeuci mają własny kodeks etyczny, to dlatego.
                www.synapsis.pl/Kodeks-Etyczny-Psychoterapeuty-Polskiego-Towarzystwa-Psychiatrycznego.html
              • kandyzowana3x Re: Romans w zlobku 12.03.15, 13:05
                ale on przeciez nie jest lekarzem
          • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 12:19
            A to juz zalezy gdzie. Zgodnie z zasadami etyki lekarskiej jest to niedozwolone. W przypadku jednego z moich znajomych romans z pacjentka skonczyl sie bardzo zle dla wszystkich zainteresowanych. Ona popelnila samobojstwo, a on zostal skazany prawomocnym wyrokiem sadu i stracil prawo wykonywania zawodu w Kanadzie.
      • gazeta_mi_placi Re: Romans w zlobku 12.03.15, 14:14
        >A tatusia jak ukarali?

        Dostał odszkodowanie za stres wywołany odkryciem tej przykrej sprawy przez żonę i zwolnienie z opłat za przedszkole na najbliższy rok. Na miejsce 16 latki przyjęli Agatę Wróbel. To wystarczająca kara.
    • gazeta_mi_placi Re: Romans w zlobku 12.03.15, 12:31
      Straszne średniowiecze, szkoda jeszcze że nie wybatożyli tej 16 latki publicznie, a dla tatusia i jego rodziny odszkodowanie za doznane krzywdy, jak widać nawet w bogatszych krajach nie ma równouprawnienia. Swoją drogą może powinni się przyjrzeć bliżej tatusiowi skoro woli nastoletnie dzieci.
      • aqua48 Re: Romans w zlobku 12.03.15, 12:36
        Prawnego zakazu romansów z pacjentkami w Polsce nie ma, ale moralny jak najbardziej. Nie ma zakazu nawiązać takiej relacji z pacjentką PO WYLECZENIU JEJ natomiast.
        W Szwajcarii nie ma zakazu romansowania z szesnastolatkami? Nie podpada to pod paragraf?
        • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 12:38
          Nie. Od 16 rz seks jest legalny, a nawet wczesniej, byle roznica wieku nie wynosila wiecej niz 3 lata.
        • gazeta_mi_placi Re: Romans w zlobku 12.03.15, 12:40
          Oj tam , pewnie ta 16-letnia szmata uwiodła biednego 40 letniego niedoświadczonego z kobietami (oprócz swojej żony oczywiście) Pana, który odbierał swoje dziecko ze żłobka, zawróciła mu w głowie i choć nie chciał, opierał się, został zmuszony do stosunku płciowego.
      • nihiru Re: Romans w zlobku 12.03.15, 12:41
        Noo nie wiem.

        1. Szwajcaria faktycznie nie słynie z równouprawnienia - Ashraf wielokrotnie o tym pisała.
        2. 16-latkę potraktowali właśnie jak dorosłą kobietę, odpowiedzialną za swoje czyny, a nie jak młodą siksę, uwiedzioną przez starego zboka.
        3. Nie wiem, w jaki sposób przedszkole miałoby ukarać tatusia. Prawa - jak Ashraf pisze - nie złamał, więc złożyć doniesienia o przestępstwie nie mogli. Dziecko mieli wyrzucić?
        4. Trudno mi ich potępić. Bo z jednej strony- kto z kim romansuje, to jego prywatna sprawa. A z drugiej, jak się romansuje w pracy, to jednak coś jest nie tak.
        • kota_marcowa Re: Romans w zlobku 12.03.15, 12:53
          Jak by nie było, psuje wizerunek firmy, odstrasza klientów, bo która matka zgodzi się tam posyłać dziecko, póki grasuje łowczyni mężów, na dodatek nieletnia i z jędrnym ciałem big_grin
          • gazeta_mi_placi Re: Romans w zlobku 12.03.15, 13:00
            Zgadza się, coś podejrzewam, że jakby taka sytuacja działa się w Polsce pluto by na ciemnogród, ale ups.... Szwajcaria... Więc dobrze zrobili, że wywłokę profilaktycznie usunęli z pracy.
            • nihiru Re: Romans w zlobku 12.03.15, 13:15
              To nie jest kwestia Polski/Szwajcarii.

              Faktycznie, gdyby Ashraf napisała, że 16-letnią uczennicę wyrzucono ze szkoły za romans - to bym się oburzyła. A tutaj chyba zadziałało podświadome skojarzenie pracuje=dorosły.

              Być może masz rację - to nie zona pana powinna robić awanturę, tylko rodzice tej dziewczyny.

              ------------------------------------------------------
              forum rządzi, forum radzi, forum nigdy Cię nie zdradzi
              • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 13:17
                16-latka w pracy jest traktowana jako osoba dorosla.
        • gazeta_mi_placi Re: Romans w zlobku 12.03.15, 12:58
          16 latka nie jest pełnoletnia, nie jest według prawa ( i ogólnie ) dorosłą kobietą.
          Ad 2.
          Zostawić dziewczynę w żłobku (chyba, że oprócz romansu były na nią skargi, że zaniedbuje dzieci, spóźnia się, źle wypełnia obowiązki), to że została wykorzystana przez starego zboka nie znaczy, że jest złą opiekunką. Rodzice dziecka mogą zostawić je w tym żłobku (na żadne niebezpieczeństwo dziecko chyba nie jest wystawione) albo go zmienić jak im się coś nie podoba. Dziecko w żłobku pod opieką tej Pani jest bezpieczne, a jak tatuś czy mamusia nie czują się bezpieczni - cóż są pełnoletni....
      • asmarabis Re: Romans w zlobku 12.03.15, 14:16
        No dla mnie też średniowiecze, i jeszcze wydaje mi się że to musi być jakiś zmarginalizowany żłobek. Popatrzcie, ktoś przychodzi przyprowadzić dziecko, a personel powtarza wszystkie plotki i sensacje.............masakra, aż bym się bała dziecko tam oddać.....w NORMALNYM zlobku i kazdym innym miejscu chyba by sie takie rzeczy starano zatuszowac, a nie klepac do rodzicow innych dzieci wink))))))

        • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 14:30
          Jasne, najlepiej zatuszowac i zamiesc pod dywan... jak pedofilie w polskich szkolach.
          • araceli Re: Romans w zlobku 12.03.15, 14:32
            OJP - i już atak na PL smile
            • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 14:38
              Zapomnialam, ze emigrantkom nie wolno pisac nigdy zle, nawet o Swiatyni Opatrznosci Bozej. Polska Chrystusem Narodow. Alleluja i do przodu! big_grin big_grin
              • araceli Re: Romans w zlobku 12.03.15, 14:38
                Ależ absolutnie wolno Ci uderzać w tony 'a u was murzynów biją'. Tyle, że to żałosne - wiesz?
                • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 14:40
                  Nie, w Polsce absolutnie nie tuszowalo sie przypadkow pedofilii wsrod nauczycieli. Ani wsrod ksiezy. Zadowolona?
                  • araceli Re: Romans w zlobku 12.03.15, 14:44
                    A to piszemy o polskich szkołach czy o szwajcarkim żłobku?

                    Jak się okazało, że okazało, że Twoja gorąca ploteczka o romansie opiekunki nie wzbudziła nerwowego chichotu i moralnego oburzenia wśród ematek a wręcz przeciwnie - zachowanie dyrekcji wzbudziło niesmak to trzeba zakatować PL dla równowagi? Hę???
                    • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 14:47
                      Zgadlas, najbardziej zalezalo mi na tym, zeby emamy zareagowaly oburzeniem i daly propozycje ukamieniowania praktykantki, a przynajmniej odeslania jej do Turcji smile A skoro tak sie nie stalo, to "zakatuje PL" w odwecie big_grin A swoja droga bardzo jestem ciekawa jak potoczylby sie watek, gdyby traktowal nie o dziewczynie, a o chlopaku wyrzuconym z takiego powodu. Wtedy byloby politycznie poprawnie, prawda?
                  • gazeta_mi_placi Re: Romans w zlobku 12.03.15, 14:56
                    Co ma pedofilia to sytuacji w Twoim żłobku? Choć w sumie 40 latek i nastolatka....
          • asmarabis Re: Romans w zlobku 12.03.15, 14:32
            Tja, ale powiedz po co one twojemu młodemu mężowi opowiedziały o poranku tę historię, bo nie rozumiem?
            • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 14:37
              Bo jak nagle znika ktos z personelu, to dyrektor (nie "one") placowki ma obowiazek podac powody znikniecia i poinformowac rodzicow o tym jak sytuacja bedzie sie dalej rozwijac, tj. kto przejmie zadania tej osoby. A fluktuacja personelu w szwajcarskich zlobkach jest (z innych powodow) bardzo wysoka i rodzicow zwyczajnie to wk...wia, zmiany sa niemile widziane.
              • mikams75 Re: Romans w zlobku 12.03.15, 14:40
                nie maja obowiazku, u nas tez bylo takie "znikniecie" i dostalismy oficjalny list o zmianach personalnych, bez podawania powodow.Owszem, rodzice wypytywali, ale przyjeto oficjalna wersje wydarzenia mowiac "wewnetrzne konflikty" i nikt sie niczego nie dowiedzial.
                • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 14:42
                  To zalezy od placowki. U nas podaja, w innych znanych mi zlobkach tez. Co nie oznacza, ze akurat ta informacja byla mi niezbedna do szczescia. Po prostu uwazam taka sytuacje za bardzo nie fair i mam na mysli zarowno praktykantke, jak i wesolego tatusia.
                • araceli Re: Romans w zlobku 12.03.15, 14:45
                  mikams75 napisała:
                  > nie maja obowiazku, u nas tez bylo takie "znikniecie" i dostalismy oficjalny li
                  > st o zmianach personalnych, bez podawania powodow.Owszem, rodzice wypytywali, a
                  > le przyjeto oficjalna wersje wydarzenia mowiac "wewnetrzne konflikty" i nikt si
                  > e niczego nie dowiedzial.

                  Sprawę można było załatwić z klasą albo bez klasy. Ahraf woli bez klasy wink
                • asmarabis Re: Romans w zlobku 12.03.15, 14:48
                  No dokładnie, podpisuje się pod tym, to jest profesjonalny sposob na załatwienie takiego problemu, a nie obrabianie tyłka po kątach i tej rodzinie i tej praktykantce. Owszem, lubie ploteczki ale byłabym zażenowana, gdyby po przyprowadzeniu dziecka personel do mnie leciał i opowiadał ze szczegółami !!! ( no pani X przyszła i zrobiła awanture) co i jak.
                  Ciekawe czy gdyby personel dobrał się do męża autorki ( ale skoro jest takim ciachem na tle innych mężów to aż dziw że to się nie stało) to też uważała by że wszystko jest w porządku....ja bym chyba szukała innego żłobka, bo aż strach co z tych dzieci wyrośnie
                  • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 14:50
                    Nie personel, a dyrektorka. A calej sprawie mozna bylo zapobiec w najprostszy sposob - wystarczyloby, zeby opiekunka skupila sie na nauce i pracy, a nie na szukaniu romansow.
                    • araceli Re: Romans w zlobku 12.03.15, 14:51
                      ashraf napisała:
                      > Nie personel, a dyrektorka. A calej sprawie mozna bylo zapobiec w najprostszy s
                      > posob - wystarczyloby, zeby opiekunka skupila sie na nauce i pracy, a nie na sz
                      > ukaniu romansow.

                      No wstrętne to babko - ukamienuj od razu wink
                      • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 14:55
                        Nie wiem, czy zauwazylas, ale nie odnioslam sie nigdzie do jej moralnosci sensu stricte. To jest jej sprawa. Podobnie jak zachowanie zdradzajacego zone tatusia. Pani praktykantka zlamala za to zasady placowki, w ktorej pracuje, za co zostala zwolniona. I nie uwazam tego za niewlasciwe. Wiekszej ideologii nie dopisuje i ty tez nie musisz.
                    • asmarabis Re: Romans w zlobku 12.03.15, 14:56
                      A czemu praktykantka nie byla pod nadzorem????, no nie mow ze ona zostawala z tymi dziecmi SAMA, bez innego, doswiadczonego personelu????? bo jak inaczej mogla nawiazac takie bliskie relacje z mezem????......naprawde dziwne miejsce ten zlobek, masz duzo szczescia ze ta praktykantka tak samopas sie prowadzajaca nie zabrala sie za molestowanie twojego synka.....
                      • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 15:00
                        Wiem, ze probujesz byc zabawna, ale srednio ci to wychodzi. I dobrze radze, nie mieszaj do tej sprawy mojego synka, zwlaszcza w takim kontekscie.
                        • asmarabis Re: Romans w zlobku 12.03.15, 15:05
                          Skad wiesz ze probuje byc zabawna?
                          Mozna wiedziec z czego to wywnioskowalas?

                          Bo ja jestem z deka zniesmaczona ta historia, to znaczy nie sama historia ale zachowaniem personelu ( Dyrekcji!!!!), normalne to nie jest i pewnie w innych nadzwyczajnych sytuacjach normalnej, kulturalnej reakcji nie ma co oczekiwac, dziwie sie ze chcesz dziecko wychowywac w takim miejscu.....no nie znam twojej sytuacji moze jestes zdana na taki podrzędny żłobek i nie masz innego wyjścia.....

                          A co do mieszania to nie oczekuj ze zalozysz watek i bedziesz dyrygowac co kto ma pisac, takie rzeczy to nie n forum e-matka wink))
                          • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 15:09
                            Nie dyktuje nikomu, co ma pisac, natomiast sama unikam pisania na temat cudzych dzieci, szczegolnie jesli nie sa tematem watku, to jest po prostu posuwanie sie za daleko. Temat molestowania mojego synka uwazam za najbardziej niesmaczne zagadnienie w tym watku, wiec wybacz, ale nasza dyskusje uznaje za zamknieta.
                            • gazeta_mi_placi Re: Romans w zlobku 12.03.15, 15:11
                              > natomiast sama unikam pisania na temat cudzych dzieci...

                              16 latka jest sierotą? Tym bardziej przykra sprawa.
                            • asmarabis Re: Romans w zlobku 12.03.15, 15:18
                              Ok, mozesz sobie uznawac dyskusje za jaka chcesz, bo chyba jak widze nie potrafisz odpowiedziec, co sie w tym zlobku dzieje, ze dochodzi do takich sytuacji.

                              Jak rozumiem jakas praktykantka zostawala z dziecmi zupelnie sama, albo z czesciowym, slabym nadzorem. Mogla tam wiec NAJROZNIEJSZE rzeczy zrobic, ona zajela sie tata, inna osoba mogla skupic sie na dreczeniu czy biciu dzieci......i tylko o to mi chodzilo, dziwne ze po prostu ze masz takie wyluzowane podejscie do sprawy ....

                              A propos nie dyskutowania o cudzych dzieciach ponizej przedyskutowalas jakas czarna dziewczynke z duzymi oczami, nie wiem o co ci wiec chodzi wink))
                              • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 15:21
                                Czytaj ze zrozumieniem. Nie zostala zwolniona za seks w miejscu pracy, co byloby fizycznie niemozliwe, chocby dlatego, ze praktykanci nie przebywaja sam na sam z dziecmi, tylko za romans z ojcem dziecka, co jest zlamaniem zasad zlobka. A do jej pracy jako opiekunki nie mialam zastrzezen. Co nie zmienia faktu, ze swiadome lamanie zasad (NIE mam tu na mysli seksu z zonatym), ktore byly jej znane, jest wg mnie powodem do zwolnienia i nie chcialabym, zeby osoba, ktora nie potrafi sie dostosowac, zajmowala sie dalej moim dzieckiem.
                                • asmarabis Re: Romans w zlobku 12.03.15, 15:28
                                  No to pisz, co ta dyrektorka powiedziala, jak do tego romansu doszlo, zeby isc z kims do lozka trzeba pogadac choc ze dwie godziny, powiedz prosze, bo na pewno dyrektorka ze szczegolami wyluszczyla, jak i GDZIE oni sie do siebie zblizyli???

                                  A jesli mąż się nie dowiedział dokładnie, to poproś żeby zapytał jak będzie dziecko odbierał.....widze z tego co piszesz ze to nie bedzie żaden problem, bo przeciez w tym zlobku rozmawia sie o wszystkim a myślę że gro e-matek byłoby wdzięczne za dokładniejszą informację, bo wtedy łatwiej sie dyskutuje ....
                                  • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 15:31
                                    Widze, ze nie mozesz przezyc, ze ktos zostal zwolniony za romans w pracy i ze informacje o tym podano rodzicom dzieci. Wyobraz sobie, ze gdyby zwolnili ja za kradziez, to tez by nas o tym poinformowano i wole to, niz zamiatanie pod dywan.
                                    • asmarabis Re: Romans w zlobku 12.03.15, 15:43
                                      Jakie zamiatanie pod dywan ? Cos ci sie chyba pomieszalo, jak opiekunka w zlobku zachoruje/ idzie do szpitala to tez żadacie dokladnych informacji np ze ma owsiki albo miesniaki macicy????????

                                      Po co ci tak w ogole ta informacja, no oprocz nowego tematu na e-matce?




                                      • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 15:46
                                        Oczekiwalabym informacji, ze jest chora, kiedy wroci i kto ja zastapi. Chyba, ze bylaby to choroba zakazna, wtedy trzeba wiedziec. A o informacje az tak szczegolowa (lacznie z awantura zony) nikt nie prosil, ani ja, ani maz, wiec nie wiem o co az tak sie czepiasz.
                                        • asmarabis Re: Romans w zlobku 12.03.15, 16:03
                                          No przeciez nie czepiam sie ciebie tylko placowki, co to za poziom ludzi ktorzy tam pracuja??????? to ma byc placowka wychowawcza?????

                                          Poza tym czy ten dyrektor ktory przyjmuje praktykanta to nie jest za niego odpowiedzialny??????? Czy ta osoba nie ma pracowac pod okiem opiekuna???? Tym bardziej taka mlodzitka osoba??? Ten opiekun czy jak to tam jest rozwiazane nic nie widzial???? I nie powinien zareagowac na to co robi to 16 letnie dziecko???? To żona tego męża ma wychowywać praktykantke i personel??????

                                          Moim zdaniem tu jest duuuuuza wina zlobka, wiec kompletnie nie rozumiem, dlaczego wlasnie zamiast wyciszyc sprawe sam dyrektor chodzi i trąbi na około co się stało ......

                                          • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 16:05
                                            A ja nie twierdze, ze zlobek jest bez winy i zapewne opiekunowie stazu beda musieli poniesc jakas odpowiedzialnosc. Co nie zmienia faktu, ze ciesze sie, ze wiem o takiej sytuacji i ze wlasnie nie zostala wyciszona i zamieciona pod dywan pod haslem "nic sie nie stalo".
                                            • asmarabis Re: Romans w zlobku 12.03.15, 16:16
                                              Wlasnie to mnie dziwi najbardziej, bo NORMALNE osoby by probowaly sprawe wyciszyc, a osoby ktore popelnily takie zaniedbania i jeszcze chodza na okolo i z triumfem na ustach trąbią o tym co zaniedbały, to wymagaja wedlug mnie pomocy psychologicznej....
                                              • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 16:19
                                                Widac mamy inna definicje normalnosci. A triumf na ustach (oraz pewnie jeszcze usmieszki i zaczerwienione policzki) dopisalas sobie sama. W byle sprawie dyrektorka nie chodzi za rodzicami.
                                                • asmarabis Re: Romans w zlobku 12.03.15, 16:28
                                                  Przeciez musze sobie wyobrazac jak ona to mowila, bo nie chcesz zdradzic szczegolow, nie wiem o co ci chodzi, zakladasz watek wiec powinnas pisac wszystko co wiesz, a nie to my mamy sie domyslac.....
                                            • gazeta_mi_placi Re: Romans w zlobku 12.03.15, 17:04
                                              No bo nic się nie stało, dzieci całe i zdrowe, a co Pani opiekunka robi pod własną (czy nawet cudzą) kołderką to niczyj interes, nie wpychaj swojego nosa jak księża pod kołdry innych osób.
                                      • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 15:49
                                        A swoja droga, to tobie akurat taka informacja moze sie bardzo przydac, czy to nie ty twierdzilas, ze nie wzielabys niani, bo statystycznie sa wieksze szanse na romans meza z niania, niz z opiekunka z placowki? big_grin
                                        • asmarabis Re: Romans w zlobku 12.03.15, 16:04
                                          Pytanie, czy to miejsce można nazywać placówką, bo nie sprawia wrazenia przyjaznego ani dzieciom ani rodzicom....
                                          • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 16:06
                                            Juz sie tak nie podniecaj, bo praktykantka - z tego co wiadomo - pracy nie zaniedbywala, a oko na dzialalnosc zlobka jak najbardziej mamy, maz ma studio w budynku obok i robi im naloty wink Gdyby zostala zwolniona za zaniedbania, zabralabym dziecko ze zlobka bez dwoch zdan.
                                            • asmarabis Re: Romans w zlobku 12.03.15, 16:19
                                              Ty nie bylas w wieku nastu lat zakochana? Nie wiesz co to nastoletnia milosc? Nie da sie pogodzic pracy i takiego glebokiego uczucia.....
                                              A meza to bym pilnowala, lepiej niech za duzo nie kontroluje, moze tamten tez takie naloty robil i
                                              jak sie to skonczylo......nie zapominaj ze wyroznia sie atrakcyjnoscia, teraz ci sie upieklo, ale kolejne praktykantki moga byc bardziej wybredne....
                                              • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 16:22
                                                Juz nie przesadzaj, tak to by zadna zakochana licealistka matury nie zdala wink Niech sie kochaja i romansuja, byle nie z szefem/ojcem dziecka ze zlobka. To naprawde nie sa wymagania z kosmosu. A mojego meza pilnowac nie trzeba, jest dorosly i odpowiada za siebie. Chetny zawsze znajdzie okazje, a niechetnemu nikt sila nie wejdzie do lozka, wbrew forumowym madrosciom wink
                                                • asmarabis Re: Romans w zlobku 12.03.15, 16:33
                                                  To skoro wszystko w porzadku to po co te naloty? Tez moglabym takie robic u siebie w zlobku, ale nawet nie wiem co moglabym powiedziec, ze po co przyszlam? Co mowi maz?
                                                  • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 16:35
                                                    Przewaznie "dzien dobry" wink A serio, to nie widze w tym nic dziwnego, jako rodzice mamy prawo wiedziec co sie dzieje i jak opiekunki wywiazuja sie ze swoich obowiazkow. Poza tym "naloty" i tak najczesciej odbywaja sie na zewnatrz, bo dzieci spedzaja wiekszosc czasu na placu zabaw/w ogrodzie na tylach budynku.
                                                  • asmarabis Re: Romans w zlobku 12.03.15, 16:46
                                                    E to fajnie ze jest opcja podgladania z krzaków, u mnie odpada, nic nie widac z zewnatrz, ale w sumie nie mam jakichs powodow do niepokoju, zeby panie nachodzic....
                                                  • baltycki Re: Romans w zlobku 12.03.15, 16:57
                                                    > jako rodzice mamy prawo wiedziec co sie dzieje
                                                    > i jak opiekunki wywiazuja sie ze swoich obowiazkow..
                                                    Owszem, ale wspolzycie panienki po wykonaniu swoich obowiazkow i poza miejscem wykonywania tych obowiazkow nie powinno nikogo interesowac.
                                                  • a1ma Re: Romans w zlobku 12.03.15, 21:08
                                                    Nikogo poza tą zdradzaną żoną chyba? Bo też bym nie chciała, żeby 16-letnia kochanka mojego męża (tfu!) zajmowała się moim dzieckiem.
                                                  • gazeta_mi_placi Re: Romans w zlobku 13.03.15, 09:49
                                                    Jeżeli pracuje u Ciebie w domu i Ty ją zatrudniasz to Twój wybór czy ją zwolnisz, jeżeli pracuje gdzie indziej nie Twoja sprawa, możesz zabrać ewentualnie dziecko z placówki i tyle.
                                              • gazeta_mi_placi Re: Romans w zlobku 12.03.15, 16:52
                                                Atrakcyjność i obfitym portfelem, tacy mężczyźni zwykle nie poprzestają na jednej kobiecie, choćby wyglądała jak Miss Universum i nakładała makijaż nawet na sali porodowej w trakcie lewatywy.
                                            • gazeta_mi_placi Re: Romans w zlobku 12.03.15, 16:56
                                              Atrakcyjny mąż robiący częste naloty na żłobek (bo pracuje niedaleko), tajemniczy "tatuś" o którym oficjalnie nikt nie wie kto nim jest, inni Panowie ojcowie zupełnie nieatrakcyjni. Hm... Obyś na koniec się nie dowiedziała kto jest rzeczywistym sprawcą zamieszania wink
                          • rosapulchra-0 Re: Romans w zlobku 12.03.15, 18:32
                            Asmarabis, pogięło cię??
                            • asmarabis Re: Romans w zlobku 12.03.15, 21:09
                              O co ci chodzi, bo nie cytujesz i nie widze jaki masz problem?
                    • gazeta_mi_placi Re: Romans w zlobku 12.03.15, 14:59
                      W przypadku 40 latka i 16 latki stawiam mojego nicka, że to nie nastolatka szukała romansu....
                      • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 15:01
                        Z tym akurat trudno sie nie zgodzic.
                        • gazeta_mi_placi Re: Romans w zlobku 12.03.15, 15:06
                          Czyli przyznajesz, że zasady durne, zostaje ukarana "mniej winna" strona, a ta druga ma dobrze, nawet nie podobano oficjalnie który to tatuś, prawda?
                          • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 15:10
                            To, ze tatus zainicjowal, nie oznacza, ze zrobil cos wbrew jej woli. W przeciwnym wypadku mogla i powinna byla oskarzyc go o molestowanie. Poza tym w tej sprawie nie jest istotna wina moralna, tylko zlamanie zasad obowiazujacych w placowce.
                            • gazeta_mi_placi Re: Romans w zlobku 12.03.15, 15:12
                              Do romansu potrzeba dwojga, więc jak rozumiem zasady obowiązujące w placówce zostały złamane przez dwie osoby, a ukarano jedną?
                              • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 15:15
                                Tatus nie jest zatrudniony w zlobku.
                                • gazeta_mi_placi Re: Romans w zlobku 12.03.15, 15:24
                                  Ale jest stroną romansu, chyba że Pani opiekunka uprawiała seks ze żłobkowym mopem.
                                  • rosapulchra-0 Re: Romans w zlobku 12.03.15, 18:33
                                    To JAK żłobek ma ukarać tatusia??
                                    • gazeta_mi_placi Re: Romans w zlobku 13.03.15, 09:49
                                      Oficjalnie powiedzieć (a nie pocztą pantoflową) o którego Pana chodzi chociażby smile
                                      • rosapulchra-0 Re: Romans w zlobku 13.03.15, 14:46
                                        I co to da? Nie bronię tego łajdaka, ale myślę, że od ukarania go lub wybaczenia mu jest przede wszystkim jego żona, a nie żłobek.
                            • pe.tronela Re: Romans w zlobku 12.03.15, 21:20
                              To, ze tatus zainicjowal, nie oznacza, ze zrobil cos wbrew jej woli. W przeciwn
                              > ym wypadku mogla i powinna byla oskarzyc go o molestowanie.

                              Spokojnie jeszcze moze to zrobic. Dziewczyny od Durczaka wpadly na ten pomysl po 3 latach. A to stare krowy sa. A tutaj dziecko - wygrana w kieszeni.
                    • nanuk24 Re: Romans w zlobku 12.03.15, 15:29
                      ??
                      Chyba na odrowt. stary dziad zamiast zajac sie wlasnymi dziecmi dopiera sie do tylka nastolatki.
                      • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 15:32
                        A to jest zupelnie inna rzecz i chyba nikt normalny tego nie neguje.
              • asia_i_p Re: Romans w zlobku 15.03.15, 21:08
                Mają obowiązek podać szczegóły z prywatnego życia pracownika, które spowodowały zwolnienie? Ja tam nie chcę wyemigrować.
      • cersei8 Re: Romans w zlobku 14.01.16, 16:38
        Mysle, ze zona tatusia ukarze go wystarczajaco smile, z pomoca sadu.
        Jesli dziewczyna zgodzila sie na ten romans dobrowolnie, to niestety jest winna; przyjeto ja do okreslonej pracy z odpowiednimi zasadami, powinna sie do nich stosowac.
        • asmarabis Re: Romans w zlobku 14.01.16, 18:31
          Jak zwykle winna kobieta, ehhh
    • eve-lynn Re: Romans w zlobku 12.03.15, 12:47
      I pracownicy przedszkola tak chętnie dziela sie takimi informacjami - jakby nie było drazliwymi i bym moze fałszywymi - z byle kim? No ok, twój maz to nie byle kto, przed 40 i wogole Adonis, ale wg. rodzice tej dziewczyny powinni teraz interweniowac.
      • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 12:52
        Nikt nie zwalnia pracownicy na podstawie plotek. A rodzice jak najbardziej maja prawo wiedziec czemu praktykantka zostala zwolniona. Ta informacja zostala przekazana oficjalnie wszystkim, wiec niepotrzebnie sie wyzlosliwiasz.
        • gazeta_mi_placi Re: Romans w zlobku 12.03.15, 12:59
          A jakieś dowody na romans?
          • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 13:05
            Podejrzewam, ze sie przyznala, no i zapewne ta zona musi miec jakies dowody. Gdyby to bylo pomowienie, to walczylaby o swoje dobre imie i mozliwosc kontynuowania nauki, a tak ma wilczy bilet i przynajmniej rok w plecy. Do tego prawdopodobnie pieklo w domu, bo pochodzi z rodziny imigrantow z Turcji (jest pierwszym urodzonym w Szwajcarii pokoleniem). Mam tylko nadzieje, ze tatus zacznie o wyrwania nog z d..y staremu capowi, ktory nie umial trzymac rak przy sobie w zlobku.
        • araceli Re: Romans w zlobku 12.03.15, 13:05
          I oficjalnie wszystkim wskazano palcem pana, z którym miała romans?
          • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 13:08
            A czemu mieliby to zrobic? To nie on byl pracownikiem firmy i to nie za niego odpowiada dyrekcja. I nie zmieni tego moja prywatna ocena tej sytuacji ani fakt, ze wina lezy przede wszystkim po stronie zdradzajacego zone meza, ktoremu nikt sie na sile do lozka nie wpychal. Pewnych rzeczy po prostu sie w pracy nie robi, dorosly czlowiek, niezaleznie od plci, moze sie chyba opanowac...
            • iwles Re: Romans w zlobku 12.03.15, 13:10

              to znaczy, że oni romansowali w miejscu pracy ? w żłobku ? w godzinach jej pracy ?
              • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 13:14
                W zlobku sie zaczelo. A pracownikow nie powinny laczyc z rodzicami pozazawodowe wiezy. Takie sa zasady i sa wszystkim znane. Gdyby moj maz mial romans z matka ucznia, to tez wylecialby z pracy i moglby miec pretensje tylko do siebie.
                • gazeta_mi_placi Re: Romans w zlobku 12.03.15, 13:15
                  A osoby nieletnie nie są u Was prawnie bardziej chronione niż pełnoletnie?
                  • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 13:18
                    Ale jej nikt nic w sensie prawnym nie zrobil. Seks w tym wieku nielegalny nie jest, nie poskarzyla sie tez na molestowanie.
                    • gazeta_mi_placi Re: Romans w zlobku 12.03.15, 13:53
                      Skoro w sensie prawnym wszystko było w porządku czemu została wyrzucona?
                      • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 13:54
                        Mowie o niej, a nie o relacji pracownica-pracodawca.
                • araceli Re: Romans w zlobku 12.03.15, 13:16
                  ashraf napisała:
                  > W zlobku sie zaczelo. A pracownikow nie powinny laczyc z rodzicami pozazawodowe
                  > wiezy. Takie sa zasady i sa wszystkim znane.

                  1.Dlaczego nie powinni?
                  2. KTO ustala takie zasady?
                  3. Jeżeli ktoś ustalił takie zasady to czy one zgodne z ogólnie obowiązującym prawem, to jest czy prawo Szwajcarskie dopuszcza bruutalne ingerowanie w prywatne życie ludzi?
                  • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 13:23
                    To jest juz pytanie do osob ustalajacych zasady etyczne i zawodowe, nie do mnie. W Szwajcarii firmy maja wolna reke w ustalaniu zasad wspolpracy z zatrudnionymi, ponadto ostro przestrzega sie rozgraniczania zycia zawodowego i prywatnego. Sporo firm zakazuje np. romansow ze wspolpracownikami. Co do szkol, to pewnie istnieje jakis odgorny przepis (przynajmniej w stosunku do uczniow, w tym doroslych), w wolnej chwili poszukam.
                    I naprawde nie rozumiesz czemu nie powinni? Takie rzeczy trzeba tlumaczyc? Czy tez wszystkie zasady etyczne negujesz po prostu dla sportu/dla zasady?
                    • araceli Re: Romans w zlobku 12.03.15, 13:27
                      ashraf napisała:
                      > I naprawde nie rozumiesz czemu nie powinni? Takie rzeczy trzeba tlumaczyc? Czy
                      > tez wszystkie zasady etyczne negujesz po prostu dla sportu/dla zasady?

                      Tak - rozumiem dlaczego żonaty mężczyzna nie powinien mieć romanu z kimkolwiek. Życie prywatne innych ludzi, to z kim romanują czy nie nie obchodzi mnie WCALE. Nie jestem stażniczą sztywnej morlaności jak Ty.
                      • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 13:29
                        Ale tu nie chodzilo o to, ze on jest zonaty! Ta praktykantka wylecialaby tak samo za romans z dzieciatym kawalerem. I nie wylecialaby, gdyby miala nawet 5 romansow rownoczesnie, ale z panami, z ktorymi nie pozostawala w specyficznych stosunkach zawodowych.
                        • araceli Re: Romans w zlobku 12.03.15, 13:31
                          ashraf napisała:
                          > Ale tu nie chodzilo o to, ze on jest zonaty!

                          I? Przeczytałaś coś poza pierwszym zdaniem mojej wypowiedzi?
                          • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 13:34
                            Wiec o jakiej moralnosci mowimy? Nie mieszajmy moralnosci i zasad etycznych w miejscu pracy. Z moralnego punktu widzenia wiodaca wina pana jest bezsprzeczna, z etycznego (w tym miejscu pracy) - pani zlamala zasady.
                            • araceli Re: Romans w zlobku 12.03.15, 13:39
                              ashraf napisała:
                              > Wiec o jakiej moralnosci mowimy? Nie mieszajmy moralnosci i zasad etycznych w m
                              > iejscu pracy. Z moralnego punktu widzenia wiodaca wina pana jest bezsprzeczna,
                              > z etycznego (w tym miejscu pracy) - pani zlamala zasady.

                              Dla mnie zasady etyczne w miejscu pracy dotyczą PRACY, nie tego co i z kim pracownik robi po godzinach w łóżku - nie interesuje mnie to WCALE.
                              • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 13:42
                                Tym samym moznaby stwierdzic, ze romans mojego znajomego z pacjentka nie byl niczym niewlasciwym, jednak sad w Kanadzie (a potem w UK i w Irlandii, gdzie uciekl) byl innego zdania. A tez odbywal sie po godzinach.
                                • araceli Re: Romans w zlobku 12.03.15, 13:46
                                  ashraf napisała:
                                  > Tym samym moznaby stwierdzic, ze romans mojego znajomego z pacjentka nie byl ni
                                  > czym niewlasciwym, jednak sad w Kanadzie (a potem w UK i w Irlandii, gdzie ucie
                                  > kl) byl innego zdania. A tez odbywal sie po godzinach.

                                  No - są na przykład tacy, co twierdzą, że geje czy lesbiki nie powinni uczyć dzieci bo się PO GODZINACH 'źle prowadzają'. Uważasz, że taka ingerencja w prywatne życie pracowników jest ok?
                                  • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 13:48
                                    Nie interesuja mnie prywatne opinie - homofobiczne i inne. Podalam ci tylko przyklad przepisu, ktory jak najbardziej, jak to okreslilas "brutalnie ingeruje" w zycie prywatne/lozkowe/po godzinach pracownikow. A tak na marginesie, to byla dyrektorka meza (obecnie na emeryturze) jest lesbijka, co nie bylo dla nikogo ani tajemnica, ani problemem. Wiec to raczej nie o "prowadzenie sie" chodzi.
                                    • araceli Re: Romans w zlobku 12.03.15, 13:50
                                      I ok - są idiotyczne przepisy ingerujące w prywatne życie pracowników. I nie uważam, że to powód do dumy - raczej do wstydu.
                                      • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 13:52
                                        A ja uwazam, ze czlowiek to nie zwierze i moze sie opanowac. W sytuacji, kiedy to "naprawde milosc", mozna zrezygnowac z relacji sluzbowej, a jednorazowe bzykanie po prostu sobie w tym wypadku odpuscic. I nie bedzie problemu. Naprawde trzeba koniecznie nawiazywac romans z pacjentem/uczniem/klientem?
                                        • araceli Re: Romans w zlobku 12.03.15, 13:57
                                          A co to ma wspólnego z tym co napisałam?

                                          Po raz kolejny - NIE OBCHODZI mnie kto z kim ma romans. Praca to praca a życie prywatne to życie prywatne. Znam sporo par, które poznały się w pracy i problemu nie było bo swoje życie prywatne zostawiały za drzwiami (łącznie z jednym pakudnym rozstaniem).
                                          • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 14:02
                                            Za jakiegos powodu ustalone zostaly takie, a nie inne przepisy, chocby w odniesieniu do lekarzy. I z jakiegos powodu za ich zlamanie grozi surowa kara. Nie musisz sie z tym zgadzac. Ja nie mam z tym problemu, bo do pracy chodze pracowac, a nie romansowac czy szukac kandydatow do romansu. I tez znam wiele par, ktore poznaly sie w pracy. Jest sporo branz i firm, w ktorych nie stanowi to problemu, a tam, gdzie stanowi, jedno z nich odchodzilo/zmienialo dostawce/klienta.
                                            • araceli Re: Romans w zlobku 12.03.15, 14:03
                                              ashraf napisała:
                                              > Za jakiegos powodu ustalone zostaly takie,

                                              Mhm a Ty akurat jeteś ślepą fanką 'ktoś kiedyś ustalił taką zasadę i choć nie wiem w sumie dlaczego to będę się tego trzymać bo tak' wink Spoko - nie piwrwszy raz wink
                                              • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 14:06
                                                Ja akurat nie mam problemu ze zrozumieniem dlaczego lekarz nie powinien sypiac z pacjentem, nauczyciel z uczniem, a szef z sekretarka. A to, ze ty tego nie rozumiesz, to juz nie moj problem smile
                                                • gazeta_mi_placi Re: Romans w zlobku 12.03.15, 14:07
                                                  Może po prostu przyznaj, że przedszkole postąpiły zgodnie z zasadami, za to te zasady są zwyczajnie niesprawiedliwe i głupie?
                                                • araceli Re: Romans w zlobku 12.03.15, 14:14
                                                  No nie masz problemu - kto zasadę ustalił więc trzeba się jej trzymać. Główki sobie nie zaprzątamy wink
                                                  • gazeta_mi_placi Re: Romans w zlobku 12.03.15, 14:15
                                                    Ciekawe czy to samo sądzi o ustawie antyaborcyjnej w Polsce, w końcu też zasada smile
                                                  • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 14:17
                                                    O, widze, ze nudzi ci sie i zamierzasz wyprodukowac kolejny watek na 10000 postow tylko po to, zeby poinformowac, ze nie uznajesz zadnych zasad i ze uwazasz, ze nikt, kto je uznaje, nie rozumie ich ani nie widzi w nich sensu. Twoje prawo.
                                                  • araceli Re: Romans w zlobku 12.03.15, 14:21
                                                    Uznaje zasady tylko nie przyjmuje ich na ślepo - głupie zasady należy zmieniać.

                                                    Nie widzę ŻADNEGO uzasadnienia zwolnienia opiekunki za romans z ojcem jednego z dzieci. Kropka.
                                                  • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 14:22
                                                    Nie musisz, ja tez nie musze. To nie nasz zlobek.
                                                  • araceli Re: Romans w zlobku 12.03.15, 14:23
                                                    Swoją drogą - nie jetem w swoim poglądzie odnośnie 'zaadności' tej zasady tutaj odosobniona wink
                                                  • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 14:31
                                                    Kto jak kto, ale ty chyba nigdy nie uznawalas argumentow bazujacych na opinii innych forumowiczow wink Ale powtarzam - masz prawo do swojego zdania, podobnie jak ja.
                                                  • baltycki Re: Romans w zlobku 12.03.15, 14:31
                                                    > Nie widzę ŻADNEGO uzasadnienia zwolnienia opiekunki za romans z ojcem..
                                                    Uczennicy.
                                                  • araceli Re: Romans w zlobku 12.03.15, 14:32
                                                    baltycki napisał:
                                                    > > Nie widzę ŻADNEGO uzasadnienia zwolnienia opiekunki za romans z ojcem..
                                                    > Uczennicy.

                                                    Uczennicy również.
                                                  • rosapulchra-0 Re: Romans w zlobku 12.03.15, 18:41
                                                    Pewnie araceli sama miewa romanse z pracownikami, dlatego tak bardzo broni podwójnej moralności.
                                                  • araceli Re: Romans w zlobku 12.03.15, 18:55
                                                    rosapulchra-0 napisała:

                                                    > Pewnie araceli sama miewa romanse z pracownikami, dlatego tak bardzo broni
                                                    > podwójnej moralności.

                                                    Nigdy nie miałam romansu ani pracownikiem, ani z przełożonym, ani z kolegą z pracy. Innym nie zabraniam big_grin

                                                    Swoją drogą - Ty się wypowiadasz o moralności? Może jeszcze raz opowiesz o swoim romansie z żonatym mężczyzną, którego dodatkowo żona była w ciąży?
                                                  • gazeta_mi_placi Re: Romans w zlobku 12.03.15, 20:21
                                                    Żona w ciąży czy nie w ciąży najważniejsze, że nie poznali się w pracy, to od razu czyni romans bardziej etycznym i moralnym.
                                                  • rosapulchra-0 Re: Romans w zlobku 12.03.15, 20:32
                                                    Siwięta się znalazła big_grin
                                                    Najbardziej chamska osoba na tym forum.
                                                  • asmarabis Re: Romans w zlobku 12.03.15, 21:14
                                                    >
                                                    > Swoją drogą - Ty się wypowiadasz o moralności? Może jeszcze raz opowiesz o swoi
                                                    > m romansie z żonatym mężczyzną, którego dodatkowo żona była w ciąży?
                                                    >

                                                    Ja tez chetnie poslucham, bo nie jestem w temacie i nie moge wyrazic swojego zdania...
                                                  • rosapulchra-0 Re: Romans w zlobku 12.03.15, 23:53
                                                    Jak lubisz słuchać plotek rodem z magla, to słuchaj.
                                                  • araceli Re: Romans w zlobku 13.03.15, 00:32
                                                    rosapulchra-0 napisała:
                                                    > Jak lubisz słuchać plotek rodem z magla, to słuchaj.

                                                    Ale jakich plotek? Przecież Ty sama o romansie z żonatym i zaciążonej jego żonie bardzo chętnie i ze szczegółami opowiadasz:
                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,567,145866931,145873303,Re_Singielka_w_okolicy.html
                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,567,145866931,145874267,Re_Singielka_w_okolicy.html
                                              • gazeta_mi_placi Re: Romans w zlobku 12.03.15, 14:07
                                                Nie wiem czemu tak czepiają się Polaków donoszących na ukrywające się rodziny żydowskie - przecież postępowali zgodnie z ustalonymi zasadami i tamtejszym prawem. Tak samo czemu nawet do dziś ścigają strażników w obozach - przecież tylko wykonywali swoje obowiązki, zgodnie z zasadami i ówczesnym prawem.
                                                • araceli Re: Romans w zlobku 12.03.15, 14:22
                                                  W punkt. Nie wszystkie zasady są dobre.
                                                  • rosapulchra-0 Re: Romans w zlobku 12.03.15, 20:35
                                                    Dwa trolle się dobrały i dają do wiwatu, a jakie podniecone! big_grinbig_grinbig_grin
                                        • gazeta_mi_placi Re: Romans w zlobku 12.03.15, 13:58
                                          Tak, zwłaszcza osoba dojrzała i z zobowiązaniami rodzinnymi, a nie dopiero wkraczająca w dorosłe życie i bez zobowiązań. Wczoraj oglądałem film o kobietach, które były molestowane w kopalni. Był tam wątek ciąży nauczyciela, padło tam zdanie "Deprawowanie nieletniej". Ale widać w Szwajcarii można. I tak jak u islamistów tylko kobieta ponosi konsekwencje, Pan zaś i jego rodzina są pokrzywdzonymi.
                • iwles Re: Romans w zlobku 12.03.15, 13:16

                  a jeżeli oboje byliby stanu wolnego, to też nie ?
                  • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 13:24
                    Tez nie. Wtedy albo moj maz musialby zrezygnowac z uczenia tego ucznia, albo matka zmienic nauczyciela. Co sie zdarza.
            • araceli Re: Romans w zlobku 12.03.15, 13:13
              ashraf napisała:
              > A czemu mieliby to zrobic?

              A czmu mieli podawać, że ona miała romans z jednym z tatusiów?
              • gazeta_mi_placi Re: Romans w zlobku 12.03.15, 13:14
                Nic się nie zmieniło sad Zupełnie nic... Kraje muzułmańskie chyba jednak aż tak drastycznie się nie różnią mimo wszystko uncertain
              • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 13:16
                Bo rodzice maja prawo do informacji o powodach zwolnienia osoby, ktora opiekowala sie ich dziecmi. I nie sa to informacje z gatunku tajnych, typu choroba pracownicy.
                • araceli Re: Romans w zlobku 12.03.15, 13:20
                  Mają prawo BO?

                  Wystarczył komunikat, że pani została zwolniona za zachowanie nie mające nic wpólnego z dziećmi i tyle. Włazić z butami w jej prywatne życie nie trzeba było.
                  • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 13:26
                    Jej prywatne zycie skonczylo sie w momencie, kiedy wymieszala je z zawodowym. W przypadku wykladowcy tez zostal podany konkretny powod, a nazwisko studentki nie padlo (choc oczywiscie nie bylo dla nikogo tajemnica).
                    • araceli Re: Romans w zlobku 12.03.15, 13:27
                      ashraf napisała:
                      > Jej prywatne zycie skonczylo sie w momencie, kiedy wymieszala je z zawodowym.

                      W jaki sposób wymieszała je z zawodowym? Uprawiała seks przy dzieciach?
                      • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 13:31
                        Uprawiala seks z ojcem dziecka. To przekroczenie zasad etycznych. Rozumiem, ze rownie zdziwiona bylabys, gdyby okazalo sie, ze wyrzucono z pracy wspolorganizatora przetargu, ktory mial romans z wykonawca, ktory "przypadkiem" wygral ten przetarg? W koncu to tez ich prywatne zycie...
                        • araceli Re: Romans w zlobku 12.03.15, 13:33
                          ashraf napisała:
                          > Uprawiala seks z ojcem dziecka. To przekroczenie zasad etycznych.

                          CZYICH zasad etycznych?

                          Dziecko tego pana wygrało przetarg?
                          • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 13:35
                            Zasad etycznych obowiazujacych w tym konkretnym miejscu pracy.
                            • gazeta_mi_placi Re: Romans w zlobku 12.03.15, 14:05
                              Czyli przedszkolanka może mieć nawet 5 żonatych Panów byle nie byli to ojcowie tamtejszych dzieci i nie wyleci? Za to przedszkolanka która zakocha się we wdowcu przyprowadzającym do przedszkola swoje dziecko wyleci? Ciekawa "etyczność"... Ciekawa...
                              • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 14:07
                                Kolejna, ktora myli moralnosc z etyka miejsca pracy.
                                • gazeta_mi_placi Re: Romans w zlobku 12.03.15, 14:08
                                  Bzykali się w miejscu pracy? Obmacywali na widoku podopiecznych?
                                  • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 14:12
                                    Zapytam, czy nagrali film i ci przesle.
                                  • asmarabis Re: Romans w zlobku 12.03.15, 14:18
                                    Z tego co pisze autorka, jakie tam panuja zwyczaje, to wcale bym sie nie zdziwila, wychodzi na to ze sie bzykali i obmacywali publicznie, ale zaczelo to przeszkadzac w momencie jak zona przyszla i awanture zrobila, no szok, nie wiem czy sie smiac czy plakac wink))
                  • gazeta_mi_placi Re: Romans w zlobku 12.03.15, 14:01
                    Zaglądanie komuś pod kołdrę i upublicznianie tego, obrzydliwość.... Trochę się pogubiłem, oficjalnie powiedziano też "zaniepokojonym rodzicom" kim była druga strona "konfliktu"?
            • gazeta_mi_placi Re: Romans w zlobku 12.03.15, 13:13
              To u Was dyrekcja odpowiada za życie płciowe (odbywające się poza miejscem pracy i poza godzinami pracy) pracowników? Pięknie.
        • eve-lynn Re: Romans w zlobku 12.03.15, 13:33
          Rodzice maja prawo wiedzieć ale do pewnego stopnia - wystarczy info, ze powód zwolnienia nie ma nic wspólnego z dziećmi i ze to sprawa osobista.
        • gaga-sie Re: Romans w zlobku 12.03.15, 14:20
          Tak mi się przypomniał film, który niedawno obejrzałam www.filmweb.pl/film/Polowanie-2012-640318#
      • asmarabis Re: Romans w zlobku 12.03.15, 14:26
        No wlasnie, jakies buractwo w tym zlobku. Jak ja do swojego przychodze odprowadzic dziecko to jakos do mnie nie leca z plotkami tylko skupiaja sie na dziecku......chociaz szkoda bo tyle mozna by watkow zalozyc na ematce....
    • gazeta_mi_placi Re: Romans w zlobku 12.03.15, 13:05
      Tatuś regularnie chodzi do sklepu spożywczego, tam nawiązuje romans z kasjerką, kasjerka zostaje wyrzucona z pracy.
      Tatuś chodzi na basen, na basenie poznaje ratowniczkę, ratowniczka zostaje wyrzucona z pracy by nie kalać oczu rodzin które z niego korzystają.

      Cudny kraj, cudny...
    • araceli Re: Romans w zlobku 12.03.15, 13:07
      ashraf napisała:
      > bGrupa synka jest mala, znam wszystkich ojcow i kazdy z nich (poza moim
      > mezem) jest po 40 i koncem kija bym go nie dotknela big_grin

      Skoro dzieci mają to ktoś ich 'tknął' ale na pewno nie dotastają do pięt Twojemu prawie 40-letniemu Adonisowi big_grin

      A sprawa przykra - pani za romans zwolniona a pan ma się dobrze. Ciemnogród macie, nie ma się czym chwalić.
      • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 13:13
        Zapewne ktos ich tknal, ale raczej nie byly to szesnastolatki. Malo to wolnych i mlodych chlopakow dookola, ze az trzeba sie dac zaprosic do lozka ponad dwa razy starszemu, zonatemu chlopu?
        A sprawa owszem, przykra. Pani zostala zwolniona nie za romans z zonatym, tylko za romans w miejscu pracy. Widzisz roznice? A wyzej pisalam o zwolnieniu wykladowcy na uniwersytecie za analogiczna sprawe, wiec mozesz sobie darowac ten ciemnogrod.
        • araceli Re: Romans w zlobku 12.03.15, 13:14
          Naprawdę w miejscu pracy? Przy dzieciach się migdalili? Taaaa....
          • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 13:15
            Nie udawaj glupiej.
            • araceli Re: Romans w zlobku 12.03.15, 13:18
              Och! Kuż walisz peronalnie?
            • iwles Re: Romans w zlobku 12.03.15, 13:20

              serio, ja tez nie rozumiem.
              miało to wpływ na wykonywane obowiązki ?
              A może ona w tym żłobku religii uczyła ? wink
              • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 13:27
                Czego nie rozumiesz? Zasady sa takie, ze pracownicy nie wdaja sie w romanse z rodzicami dzieci, ktorymi sie opiekuja. Rozmowy z rodzicami maja dotyczyc dziecka/opieki/wychowania itd., a nie umawiania sie na randki. A zlobek jest bezwyznaniowy wink
                • iwles Re: Romans w zlobku 12.03.15, 13:43

                  a jeżeli to rodzic dziecka z innej grupy i ona dzieckiem się nie opiekuje ?
                  • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 13:45
                    Chodzi o ojca z tej grupy.
                    • iwles Re: Romans w zlobku 12.03.15, 13:47

                      ale ja pytam, co by było, gdyby to był rodzic dziecka z grupy rownoległej.
                      • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 13:49
                        Tego nie wiem, pierwszy raz spotykam sie z taka sytuacja w zlobku...
                    • gazeta_mi_placi Re: Romans w zlobku 12.03.15, 13:48
                      Opcja przeniesienia Pani do innej grupy nie wchodziła w grę? Ja tam uważam, że tam gdzie są jakiekolwiek kontakty z mężczyznami powinny pracować Panie albo 40 lat plus albo 120 kg plus.
      • lilly_about Re: Romans w zlobku 12.03.15, 13:14
        A co mieli panu zrobić? Jaja publicznie urwać?
        • araceli Re: Romans w zlobku 12.03.15, 13:19
          Może to samo co pani? Publicznie wskazać go jako stronę nieodpowiedniego zachowania.

          Moim zdaniem osobiście o OBU stronach powinni milczeć. Rodzice nie mają obowiązku znać PRYWATNYCH spraw opiekuki.
          • lilly_about Re: Romans w zlobku 12.03.15, 13:25
            W zasadzie się zgadzam. Ale podejrzewam, ze dziewczę zostało zwolnione z powodu tego, żeby małżonka tego pana nie robiła im codziennie dodatkowych jazd.
            • araceli Re: Romans w zlobku 12.03.15, 13:31
              lilly_about napisała:
              > W zasadzie się zgadzam. Ale podejrzewam, ze dziewczę zostało zwolnione z powodu
              > tego, żeby małżonka tego pana nie robiła im codziennie dodatkowych jazd.

              Ok ale wystarczył kominukat, że pani zotała zwolniona z powodów niedotyczących dzieci. Kropka.
              • lilly_about Re: Romans w zlobku 12.03.15, 13:32
                Nie no, jasne że tak, tu pewnie zadziałała poczta pantoflowa i życzliwi.
          • rosapulchra-0 Re: Romans w zlobku 12.03.15, 18:53
            Jak zwykle nie doczytałaś - przyszła zdradzona żona do żłobka i zrobiła dym, więc wiadomo, o którego pana chodzi.
            • gazeta_mi_placi Re: Romans w zlobku 13.03.15, 09:40
              A czy w regulaminie nie ma, że w żłobku można rozmawiać tylko o dzieciach i ich rozwoju, a nie prywatnych interakcjach pomiędzy dorosłymi?
              • rosapulchra-0 Re: Romans w zlobku 13.03.15, 10:24
                A jest?
    • anomalia_pogodowa81 Re: Romans w zlobku 12.03.15, 13:31
      Ta historia się kupy nie trzyma. Ale coś źle usłyszałaś (ploteczki ploteczki!) albo to jest przykład rażącej niesprawiedliwości.
      Primo - w pracy raczej nie romansowali, najwyżej po pracy, w czasie prywatnym. W pracy to się co najwyżej mogli poznać. Secundo - jakieś cholernie silne dowody musiałyby być tego romansu, a nie tylko awanturująca się żona. Tertio - zależność romansowa między ojcem dziecka a uczącą się opiekunką w żłobku NIJAK nie rzutuje na cokolwiek, nie wiem: faworyzowanie dziecka, inna opieka... To jest kuriozum. Więc zwalnianie DYSCYPLINARNE, które robi się za kradzież czy innego rodzaju ciężkie uchybienia jest kompletnie nieadekwatne.
      Bez sensu.
      • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 13:44
        Skoro tak twierdzi dyrektorka zlobka, to raczej nie ma mowy o plotkach.
      • totorotot Re: Romans w zlobku 14.03.15, 08:43
        Dziecka by raczej nie faworyzowala, wręcz przeciwnie.
        Sprawę rozwiązać tak, że wszystko załatwić dyskretnie, dziewczynę przenieść do innej placówki i tyle, a z Panem niech już sobie zona załatwia jak chce ale też bez widowni w postaci mam dzieci, ich kucharek i sprzątaczek.
    • memphis90 Re: Romans w zlobku 12.03.15, 13:43
      A co robi 16-latka w przedszkolu? W pierwszej liceum też mają praktyki?
      • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 13:44
        Odpowiedzialam juz jakies 4 razy wyzej.
      • gazeta_mi_placi Re: Romans w zlobku 12.03.15, 13:49
        >A co robi 16-latka w przedszkolu?

        Uwodzi i wykorzystuje seksualnie porządnych ojców dzieci, tfu...
        • araceli Re: Romans w zlobku 12.03.15, 13:50
          Ale tylko tych brzydkich tongue_out
          • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 13:56
            Jasne, ty sie nigdy nie zastanawialas co widziala zona Lapickiego w chlopie, ktory moglby byc jej dziadkiem wink Zapewne na emamie nie wolno sie nad tak niskimi kwestiami pochylac.
            • triss_merigold6 Re: Romans w zlobku 12.03.15, 14:08
              Nazwisko i kasiorę.wink I jeszcze może wpływy, przepustkę do środowiska.
            • gazeta_mi_placi Re: Romans w zlobku 12.03.15, 14:10
              Ona była pełnoletnia, miała bodaj 26 lat. 16 latka to jeszcze dziecko.
    • kkalipso Re: Romans w zlobku 12.03.15, 13:48
      Oboje siebie warci. Wstyd.
      U mnie w starym przedszkolu wyszedł na jaw romansik nauczycielki i syna szefowej. Mam oboje na fejsie i wielce się zdziwiłam bo miłość wygrała i są szczęśliwą parą, z tego co widać. Dziwnie mi było się przyzwyczaić. On dużo pomagał, był kierowcą jednego z autobusów, organizował wycieczki, teatrzyki itd. A mnie się jakiś czas po dotarciu plotek wydawało, że bzykają się po kątach a dzieci w sali płaczątongue_out
    • panirogalik Re: Romans w zlobku 12.03.15, 14:11
      eeetam, ja widziałam lepsze numery w robocie.
      • mozambique Re: Romans w zlobku 12.03.15, 14:18
        jak zobaczylam tytul teg wątku od razu wyobraizłam sobie JAsia w granatowych rajstopkach oblapujacego Gabrysie z rózową kokardką smile )

        bop nijak ta historia mi nie pasuje do romansowania w ŻŁOBKU
    • princesswhitewolf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 14:20
      leee o romansie opiekunki a juz sie ucieszylam czytajac tytul watku ze bedzie cos fajnego o tym jak Twoj przystojny synek zakochal sie w jakies dziewczynce...sad
      • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 14:25
        Ale to akurat malo emamowe wink A zakochal sie, i owszem, w malej czarnoskorej Amerykance o najwiekszych oczach, jakie kiedykolwiek widzialam u dziecka. Caly czas tesknie wola za nia "Jenny, Jenny", przytula sie do jej szalika, ostatnio zapragnal wziac do domu jej buty. Niestety z jej strony moze liczyc tylko na love-hate relation, czasami jest slodka jak miod, a innym razem na jego widok wrzeszczy "nein, nein!" i ucieka big_grin
        • princesswhitewolf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 14:53
          Moj zal zostal utulony bo to wspaniala opowiesc.
          Wiec jedno na pewno: twoj przystojniaczek nie jest na pewno rasista a moze byc troche fetyszysta <zart>

          Niestety z jej strony moze liczyc tylko na love
          > -hate relation, czasami jest slodka jak miod, a innym razem na jego widok wrzes
          > zczy "nein, nein!" i ucieka big_grin


          podobno kokietki potrafia niesamowicie rozkochac w sobie faceta
          • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 14:57
            big_grin big_grin big_grin
            Nie, na pewno nie jest rasista, a maz wrecz kibicuje temu zwiazkowi, zeby dalej mieszac krew wink
            • princesswhitewolf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 15:01
              wlasnie. Genetyka bedzie mocniejsza bo bardziej urozmaicona. No i jako ze syn nie jest gejem wiesz ze moga byc ...wnuki ( za bagatela... 16+ lat)
              • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 15:02
                Otoz to big_grin
      • konwalka [...] 12.03.15, 14:29
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • princesswhitewolf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 14:50
          w kazdym razie młode dziewuchy sa zdecydowanie czesciej bohaterkami fantazji erotycznych niż my, mocno dojrzałe panie

          zdziwilabys sie o czym marza nastoletni chlopcy...

          kazda potwora ma swojego amatora. Znam facetow jacy lubia tylko duze pupska i dojrzale kobiety, znam takich co im wiekszy biust tym bardziej atrakcyjna kobieta, a znam tez takiego co uwielbia babki chude jak deski, ten blondynki tamten brunetki, jeszcze innego co w wieku 60 lat ma kolejna 24 letnia dziewczyne ( blee sorry ale to dla mnie chore).
    • arim28 Re: Romans w zlobku 12.03.15, 14:56
      ashraf napisała:
      Grupa synka jest mala, znam wszystkich ojcow i kazdy z nich (poza moim m
      > ezem) jest po 40 i koncem kija bym go nie dotknela big_grin
      Moze to zaden z tych po 40 wink
      • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 15:01
        Sugerujesz, ze powinnam wypytac meza? big_grin
    • nanuk24 Re: Romans w zlobku 12.03.15, 15:32
      Facet ostatni oblech. Czterdziestoletni dziad dobierajacy sie do dziecka. Powinien miec dozywotni zakaz zbizania sie do placowek szkolnych. Zona idiotka, zamiast wyskakiwac z paszcza na placowke i mloda dziewczyne omamiona przez oblecha, powinna sie zajac zapedami wlasnego meza.
      Przedszkole szkoda slow.
      • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 15:36
        Jesli sugerujesz, ze dzisiejsze szesnastolatki nie wiedza co robia i mozna je "omamic", to wpisujesz sie dokladnie w taka sama retoryke, jakiej uzywaja wyznawczynie teorii "ta zla kobieta uwiodla/ukradla mi meza, a o n biedny misio tak sie bronil". Umowmy sie, ze to juz (w sensie prawnym i kazdym innym) nie jest dziecko, tylko mloda kobieta, oboje wiedzieli co robia. Przed zona - za zdrade - odpowiada tylko i wylacznie maz, przed pracodawca - za zlamanie zasad - praktykantka.
        • nanuk24 Re: Romans w zlobku 12.03.15, 16:19
          Umowmy sie, szesnastolatka dla czterdziestolatka to dziecko. To zaden partner do randek. I nawet jezeli ta szesnastolatka rucala sie na biednego pana z mina zbitego psa, pan powinien jej przypomniec o rodzicach czekajacych na nia w domu, a nie umawiac sie z dzieckiem na seksualne eskapady.
          • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 16:25
            Oczywiscie, ze tak i NIGDZIE nie bronie starego capa, ktory polasil sie na nastolatke, co wiecej - uwazam, ze prawo nie powinno przymykac oczu na kontakty seksualne doroslych z nieletnimi (ale pewnie zaraz rzuca sie na mnie forumowe obronczynie wolnosci seksualnej). Co nie zmienia faktu, ze przed dyrekcja zlobka odpowiada tylko ona, a skoro uznaje sie ja za wystarczajaca dorosla, zeby mogla pracowac z dziecmi, to powinna byc tez na tyle dojrzala, zeby wykazac sie odpowiedzialnoscia w kwestii przestrzegania zasad zlobka.
            • anika772 Re: Romans w zlobku 12.03.15, 16:33
              zeby wykazac sie odpowi
              > edzialnoscia w kwestii przestrzegania zasad zlobka.

              Dobrze, to ja uparcie wrócę do kwestii tych zasad. Czy jest jakiś zapis o tym, że konsekwencją romansu pracownicy/praktykantki z ojcem dziecka jest wyrzucenie z pracy? Szczerze wątpię, prawdę mówiąc. Może czegoś nie doczytałam? Bo jeśli to tylko "widzimisię" moralno-etyczno-oburzone dyrekcji, to sądzę że dziewczyna może się udać prosto do sądu.
              • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 16:37
                Sadze, ze tak. Ale zapytam sie o to po poludniu. Nie wierze, zeby wyrzucono ja za widzimisie dyrektorki, bo wtedy dziewczyna faktycznie bez problemu wygralaby w sadzie, a dyrektorka musialaby sie liczyc z odszkodowaniem itd.
                • atena12345 Re: Romans w zlobku 12.03.15, 16:40
                  możesz mi odpowiedzieć?
                  forum.gazeta.pl/forum/w,567,156939987,156944018,Re_Romans_w_zlobku.html
                  pytam z czystej ciekawości smile
                  może jest gdzieś w wątku odpowiedź, ale nie znalazłam
                • araceli Re: Romans w zlobku 12.03.15, 16:46
                  ashraf napisała:
                  > Sadze, ze tak. Ale zapytam sie o to po poludniu. Nie wierze, zeby wyrzucono
                  > ja za widzimisie dyrektorki,

                  Acha. Bronisz zajadle zasady, o której istnieniu nawet NIE WIESZ, tylko sądzisz, że jest big_grin
                  • anika772 Re: Romans w zlobku 12.03.15, 16:50
                    Ta "zasada" jest pewnie tylko w głowach, nie w przepisach. Nawet się nie dziwię- pozbywając się dziewczyny unikamy focha zdradzonej żony i ogólnej niezręczności w atmosferze, oraz uspakajamy inne panie, być może zaniepokojone obecnością femme fatale. Łatwe i skuteczne, natomiast wątpię czy prawo przewiduje takie "kary".
                    Ciekawe, co tam Ashraf wyciągnie z dyrektorki wieczorem.
                    • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 17:49
                      Zapytalam. W zlobku wszyscy zatrudnieni podpisuja regulamin, w ktorym zobowiazuja sie do przestrzegania zakazu wchodzenia w relacje pozasluzbowe z innymi pracownikam i rodzicami podopiecznych (jest to jeszcze szerzej ujete, ale nie zacytuje calosci z pamieci). Pozytyw dla dziewczyny jest taki, ze na wniosek dyrekcji (pozytywna ocena pracy) bedzie mogla kontynuowac nauke bez utraty roku.
                      • gazeta_mi_placi Re: Romans w zlobku 12.03.15, 17:51
                        Czyli nawet na kawę na mieście nie możesz się umówić z koleżanką z pracy? Cudnie smile A ktoś niedawno pisał jak mało swobód obywatelskich jest w Polsce.
                      • anika772 Re: Romans w zlobku 12.03.15, 18:10
                        No i dobrze, podpisała, złamała zasady, poniosła konsekwencje. Dobrze, że roku nie straci.
                      • buuenos Re: Romans w zlobku 12.03.15, 19:17
                        To ciekawe w kontekscie tego, ze jedna z pracownic swiadczy wam uslugi babysitterskie.No wlasnie, jak to jest?To wciaz relacje sluzbowe rodzic-pracownik czy juz prywatne?
                        • araceli Re: Romans w zlobku 12.03.15, 19:24
                          Skoro Ashraf zamierza 'pociągnąć za język' opiekunkę, żeby zaspokoić swoją potrzebę zaglądania innym pod kołdrę to zdecydowanie są to relacje prywatne. Ciekawe, czy zwolenniczka tego typu 'etyki' doniesie o złamaniu zasad tongue_out
                        • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 19:54
                          To zadna tajemnica. Istnieje oficjalny cennik i wskazanie, ktora opiekunke mozna zatrudniac jako babysitterke. Gdybym zrobila to za plecami zlobka, to mieliby prawo ja zwolnic i takie sytuacje sie zdarzaja.
                          • asmarabis Re: Romans w zlobku 12.03.15, 21:11
                            Dlaczego w tym dziwnym zlobku mozna zatrudniac jako babysitterki tylko niektore opiekunki?
                            • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 22:34
                              Podejrzewam, ze moze to miec zwiazek z wymiarem ich pracy. W zawodach zwiazanych z edukacja obowiazuje zakaz pracy ponad etat, np. moj maz ma teraz w sumie 100% w dwoch miejscach pracy i kolejnej szkole/akademii nie wolno go juz zatrudnic.
                              • asmarabis Re: Romans w zlobku 13.03.15, 09:29
                                To macie pewnie stresa, dzwonicie po babysitter, a ta informuje ze wlasnie wyrobila 100% normy i figa z makiem, ludzie co za dziwne zasady.....
                                • ashraf Re: Romans w zlobku 13.03.15, 09:31
                                  Jasne, lepszy brak zasad i sytuacja, kiedy lekarz czy nauczyciel pracuje w pieciu miejscach na dwoch etatach i zaczyna nawalac ze zmeczenia. W pracy z dziecmi niezbedny jest odpoczynek i ciesze sie, ze takie normy sa przestrzegane.
                                  • gazeta_mi_placi Re: Romans w zlobku 13.03.15, 09:38
                                    Oj, to jak nie z własnej winy spóźnisz się do domu opiekunka nie zostanie nawet 20 minut dłużej? Piszę o wyjątkowej sytuacji?
                                  • asmarabis Re: Romans w zlobku 13.03.15, 09:45
                                    Wole w sumie zmeczona opiekunke niz opiekunke flirtujaca przy dziecku, jak juz o normach mowa...
                              • mikams75 Re: Romans w zlobku 13.03.15, 09:33
                                ja podejrzewam, ze to ma zwiazek z checiami opiekunek - nie kazda ma czas i checi na takie dorywcze prace, badz musi daleko dojezdzac i sie jej nie kalkuluje, nie ma jak wrocic wieczorem do domu, badz ma inne obowiazki w weekendy. Albo chce miec po prostu wolne.
                                • ashraf Re: Romans w zlobku 13.03.15, 09:38
                                  To jest oczywiste, ale ja mowie o tym, ze zatrudnienie innej opiekunki niz te wskazane przez zlobek jest wbrew przepisom zlobka (dla tej opiekunki). I ze najprawdopodobniej ma to zwiazek wlasnie z zakazem pracy ponad wymiar (w okreslonych zawodach).
                          • buuenos Re: Romans w zlobku 12.03.15, 23:39
                            Rozumiem.Ale na twoim miejscu nie probowalabym wyciagac od babysitter smaczkow i detali dotyczacych afery bo to zaburzyloby relacje scisle sluzbowe.
                            Tak sobie teraz mysle, moze malolata tez robila babysitting, szanowny tatus byl szarmancki,dziewcze mlode, nie wiedzialo jak grzecznie odmowic..Kurcze jest tysiac teorii.A moze dziad szantazowal,albo randka,albo koniec pracy? Pisalas,ze to corka imigrantow pierwszego pokolenia.Najczesciaj jest tak,ze rodzice niezbyt rozgarnieci w jezyku i przepisach,dzieciak przeciera szlaki i taka 16-latka rozdarta miedzy normy szwajcarskie a tureckie,podejmuje bledne decyzje. Kobiety to dziecko ma 16lat!! Strasznie niesprawiedliwe,ze to ona ponosi kare a nie stary cap,ktory tez regulamin zlobka powinien znac!
                            Poza tematem, dzieki bogom,ze nie zgodzilam sie na emigracje do CH!Gory tam fajne, jezdze co roku,ale wole moje DEsmile
                            • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 23:48
                              Smaczków i detali nie potrzebuje, wystarczy mi informacja który to ojciec, żebym przypadkiem nie podała mu kiedyś ręki. I tak, uważam, że to przede wszystkim wina tego chłopa, bo to on jest żonaty i ma swoje lata, wiedział co robi. Nie umniejszam tego w żaden sposób. Ale ona i tak musiała ponieść konsekwencje. Z mojego punktu widzenia sprawiedliwe, nie chcę, żeby moim dzieckiem zajmowały się osoby, które w pracy nawiązują tego typu relacje, zamiast skupić się na opiece nad dziećmi/nauce. Ta konkretna dziewczyna nie mogła pracować jako babysitterka, wiem, bo korzystam z tych usług od początku, a ona nie pracuje tu od dawna. A co do norm, to akurat te tureckie postrzegają tę sytuację jeszcze gorzej, niż dyrektorka żłobka. I z tego powodu szczerze mi żal tej dziewczyny, bo zapewne w domu czeka ja piekło, które powinno spotkać przede wszystkim starego oblecha.
                              • murwa.kac Re: Romans w zlobku 13.03.15, 07:13
                                ashraf napisała:

                                Cytatwystarczy mi informacja który to ojciec, żebym przypadkiem nie podała mu kiedyś ręki.

                                ukamieniuj go od razu.
                                a szesnastoletnie dziecko w dyby zakuj.

                                Twoja pogarda do wszystkiego jest przerazajaca.
                                a Twoje bialo - czarne postrzeganie swiata juz nawet nie przerazajace a prostackie.
                                • ashraf Re: Romans w zlobku 13.03.15, 08:03
                                  No tak, nalezalo sie spodziewac, ze uaktywni sie sekcja obronczyn tatusia-kur...iarza, ktory nie potrafi sie powstrzymac nawet w zlobku. I tak, wyobraz sobie ze tam, gdzie moge, stosuje ostracyzm. Panowie, ktorzy maja zony, ale wola przyprowadzac ze soba "przyjaciolki" nie maja wstepu do naszego domu. Nasze prawo i nic ci do tego.
                                  • araceli Re: Romans w zlobku 13.03.15, 08:10
                                    Albo ukamienować albo bronić = czarno-biały świat Ashraf big_grin
                                    • ashraf Re: Romans w zlobku 13.03.15, 08:20
                                      No wybacz, ale nie bede udawac, ze nic sie nie stalo w obecnosci faceta, ktory, zamiast odbieraniem dziecka, zajmuje sie podrywaniem nieletnich pracownic. Ale ty zapewne znajdziesz 100 argumentow na obrone pana, no bo przeciez mu wolno, prawo nie zakazuje, pewnie zona niedobra i go nie rozumie. Moze gdyby skonczyla sie tolerancja dla robienia zon w ciula, to chociaz kilku panow zastanowiloby sie nad skokiem w bok, szczegolnie takim, ktory mloda dziewczyne kosztowal prace.
                                      • araceli Re: Romans w zlobku 13.03.15, 08:40
                                        I znów - uderz w stół. Napiszesz, że Ashraf żyje w czarno-białym świecie to Ci wysmaruje posta, którym idealnie to potwierdzi. Jest tylko obrona i atak. Tylko. Jak nie atakujesz = bronisz big_grin Prosty, schematyczny świat big_grin
                                        • ashraf Re: Romans w zlobku 13.03.15, 08:42
                                          Dobije cie - dostalam wczoraj thank you card! Czekam teraz na 1000 postow o niczym, w ktorych uchylisz nam rabka swojego kolorowego jak tecza swiata i pelni tolerancji smile
                                          • araceli Re: Romans w zlobku 13.03.15, 08:51
                                            A to ten wątek jest o 'czymś'? Wooooow big_grin
                                      • gazeta_mi_placi Re: Romans w zlobku 13.03.15, 09:21
                                        Na logikę należałoby się pozbyć Pana - zabronić odbierania dziecka ze żłobka, niech żona to robi, skoro ma skłonność do podrywania nieletnich będzie podrywał kolejną pracownicę.
                                        • ashraf Re: Romans w zlobku 13.03.15, 09:23
                                          To wcale nie jest glupi pomysl. Na miejscu dyrekcji zabronilabym panu kontaktow z personelem. Niech odbiera matka, albo niech zmienia zlobek.
                                          • asmarabis Re: Romans w zlobku 13.03.15, 09:43
                                            No ale skoro podobno robicie co chwile naloty i macie taki duzy wplyw na to co sie dzieje w zlobku, to czemu nie powiesz dyrektorce czego oczekujesz, tylko przebąkujesz o tym na forum??? przeciez to dotyczy twojego dziecka...
                                            • ashraf Re: Romans w zlobku 13.03.15, 09:46
                                              Nie placa mi za poradnictwo. To sprawa dyrektorki i jej pracownic.
                                              • gazeta_mi_placi Re: Romans w zlobku 13.03.15, 10:13
                                                To prawda, z drugiej strony w wątkach o Polsce bardzo często mówisz, że Polska powinna brać przykład ze Szwajcarii i że krytykujesz z troski.
                                        • rosapulchra-0 Re: Romans w zlobku 13.03.15, 10:15
                                          Chyba na twoją logikę.
                                      • rosapulchra-0 Ashraf 13.03.15, 10:13
                                        Pamiętaj, że są ludzie i taborety. Na taboretach się siada i czasem w nie pierdzi, a już na pewno nie traci się swojego cennego czasu na dyskusje z nimi. Tym bardziej, że taboret to tępy przedmiot, który stoi w miejscu i nie ma nic ciekawego, ani tym bardziej mądrego do powiedzenia.
                                        Podobnie jest z trollami.
                                        smile
                                        • gazeta_mi_placi Re: Ashraf 13.03.15, 10:14
                                          W tym wątku 90% to trolle wobec tego, łącznie z moderatorką.
                                        • asmarabis Re: Ashraf 13.03.15, 10:34
                                          Ty za to masz tyle do powiedzenia ze nie wiem czy to co piszesz to bardziej mądre czy ciekawe wink))) no ile tupetu w tym zdaniu, bardzo ciekawe co sobą reprezentujesz w świecie realnym?wink
                                          • rosapulchra-0 Re: Ashraf 13.03.15, 10:39
                                            Znacznie więcej niż na forum smile
                                            BTW, nie pisałam o tobie.
                                    • murwa.kac Re: Romans w zlobku 13.03.15, 08:24
                                      no dokladnie.
                                      czarno - bialy.
                                      to juz nie jest smieszne nawet.
                                  • murwa.kac Re: Romans w zlobku 13.03.15, 08:23
                                    o!
                                    a gdzie ta obrone wyczytalas??
                                    tak Ci nadinterpretacja oczy zalala, ze nawet o swoim prostactwie juz nawet kropeczki nie widzisz?
                                    • ashraf Re: Romans w zlobku 13.03.15, 08:28
                                      Skoro dla ciebie pogarda dla faceta, ktory zdradza zone z opiekunka w zlobku, narazajac pierwsza na stres, a druga na ponizenie i utrate pracy, to prostactwo, to naprawde masz jakis problem z wartosciami. Z tego wzgledu malo mnie obchodzi twoje zdanie.
                                    • araceli Re: Romans w zlobku 13.03.15, 08:38
                                      murwa.kac napisała:
                                      > o!
                                      > a gdzie ta obrone wyczytalas??

                                      No jak to gdzie? W czarno-białym świecie jest tylko atak i obrona big_grin
                      • agni71 Re: Romans w zlobku 13.03.15, 09:13
                        >W zlobku wszyscy zatrudnieni podpisuja regulamin, w ktorym zobowiazuja sie do przestrzegania zakazu wchodzenia w relacje pozasluzbowe z innymi pracownikam i rodzicami podopiecznych

                        O matko, koszmar.

                        PS. Swojego męża poznałam w pracy smile

                        PS2 I faktycznie, jak to się ma do zatrudniania pracownicy żłobka jako waszej prywatnej niani?
                        • ashraf Re: Romans w zlobku 13.03.15, 09:17
                          Nie ma zakazu poznawania, nawet przyszlego meza wink Jest zakaz romansowania, a od tego mozna sie chyba powstrzymac, dopoki pozostaje sie w relacji sluzbowej, lub wyjsc z relacji sluzbowej. A zatrudnienie pracownicy zlobka jako babysitterke odbywa sie za wiedza i zgoda zlobka.
                          • gazeta_mi_placi Re: Romans w zlobku 13.03.15, 09:23
                            A jak polubię inną pracownicę to nie możemy się w wolnym czasie umówić na kawę czy piwo na mieście? Skoro między pracownikami nie można utrzymywać pozazawodowych kontaktów to i kawka na mieście z koleżanką z pracy nie wchodzi w grę, przykre.
                          • iwles Re: Romans w zlobku 13.03.15, 09:23

                            ale skąd znasz szczegóły na czym to konkretne "romansowanie" polegało?
                            i co wg ciebie znaczy "romansowanie"?
                            może to był dopiero etap zauroczenia ? zdobywania ? podchodów? sms-ów? ewentualnie spotkań przy kawie ? z inicjatywy tatusia zresztą ?
                            • ashraf Re: Romans w zlobku 13.03.15, 09:27
                              Nie znam i nie chce znac takich szczegolow. Obojetnie, czy byly to podchody/smsy czy seks i niezaleznie od tego kto wyszedl z taka inicjatywa (choc raczej nie mam watpliwosci), to jest to wbrew regulaminowi, na ktory zgodzila sie dziewczyna. Ich rozmowy powinna byly sie skupic wylacznie na dziecku i jego rozwoju, co w tym takiego oburzajacego?
                              • iwles Re: Romans w zlobku 13.03.15, 09:59
                                bo widzę u ciebie brak konsekwencji.

                                wyżej dziewczyna napisała, że w pracy poznala swojego męża, ty napisałaś, że to jest OK, że może sobie poznawać męża.
                                A gdyby ten tatuś był rozwiedziony, i być może w przyszłości stworzyłby związek z tą opiekunką ?Tutaj już jesteś zdecydowanie przeciw.
                                Dlatego jakoś kłóci mi się twoje podejście do sprawy "stosunków (nomem omen wink ) pozasłużbowych".
                                • ashraf Re: Romans w zlobku 13.03.15, 10:04
                                  Zaraz - poznac mozna. Ale jezeli ta znajomosc mialaby sie przerodzic w relacje inna niz opiekunka-rodzic, to nalezaloby albo zmienic prace, albo zlobek dla dziecka i po problemie. Podobnie jak w przypadku, o ktorym pisalam wczesniej - wykladowcy i studentki. Zdarzaja sie takie malzenstwa, ale zeby postapic etycznie i zgodnie z zasadami tej konkretnej uczelni, studentka powinna byla zmienic uczelnie/wydzial/prosic o zmiane wykladowcy, lub taka inicjatywa powinna byla wyjsc z jego strony. Nie widze w tym nieuczciwosci, to sa specyficzne branze, podobnie jak lekarz-pacjent.
                                  • mikams75 Re: Romans w zlobku 13.03.15, 10:09
                                    a co w sytuacji kiedy jest para, mieszkaja na wsi z jednym zlobkiem i kobieta pracuje wlasnie w tym zlobku? Gdzie maja poslac dziecko jesli to jedyna mozliwosc? Matka ma z jedynego miejsca pracy w okolicy zrezygnowac, dojezdzac niewiadomo gdzie? Ok, niezupelnie ok jest jesli matka ma w grupie swoje dziecko, ale grup bywa wiecej i wowczas matka nie opiekuje sie wlasnym dzieckiem.

                                    Dodam, ze para zakochanych/malzenska rowniez moze otworzyc klubik dla dzieci, zatrudnic w nim wlasna matke i ciocie, umiescic w klubiku wlasne dzieci. I nic nikomu do tego.
                                    • ashraf Re: Romans w zlobku 13.03.15, 10:12
                                      Ale nie mowimy o zlobku na wsi zabitej dechami, tylko o konkretnym, miejskim zlobku. Jakos lekarz tez musi sobie radzic z tym, ze nie powinien romansowac pacjentka, nawet jesli jest jedynym w okolicy, a nauczyciele trzymac rece z dala od uczniow. Poza tym uwazam, ze to szukanie absurdow na sile. Jest taki regulamin, jesli sie komus nie podoba, nie ma przymusu pracy.
                                      • araceli Re: Romans w zlobku 13.03.15, 10:24
                                        ashraf napisała:
                                        > Ale nie mowimy o zlobku na wsi zabitej dechami,

                                        Nie - podano Ci przykład absurdalności przepisu, którego z taką pasją bronisz. A Twoja odpowiedź? 'Musi sobie radzić'. Musi bo? Po jest przpis i trzeba się go trzymać nie ważne co!
                                        • ashraf Re: Romans w zlobku 13.03.15, 10:30
                                          Robisz sie nudna. Nie zgadzasz sie z przepisem? To probuj go zmienic, ale nie miej pretensji do osob, ktore sie z nim zgadzaja, ze domagaja sie jego przestrzegania. Dziewczyna zlozyla pisemne zobowiazanie, pretensje moze miec do siebie.
                                          • araceli Re: Romans w zlobku 13.03.15, 10:33
                                            A po co mam zmieniać przepisy w Szwajcarii????? U mnie takich głupot nie ma.
                                            • ashraf Re: Romans w zlobku 13.03.15, 10:35
                                              No to czym sie przejmujesz? Nie ma przymusu mieszkania w Szwajcarii i zdradze ci tajemnice - jak sie komus nie podoba, to moze wyjechac smile
                                              • araceli Re: Romans w zlobku 13.03.15, 10:38
                                                ashraf napisała:
                                                > No to czym sie przejmujesz? Nie ma przymusu mieszkania w Szwajcarii i zdradze
                                                > ci tajemnice - jak sie komus nie podoba, to moze wyjechac smile

                                                A Ty czym się przejmujesz, że z wypiekami przyleciałaś na forum pochwalić się, że obcym ludziom pod kołdrę zaglądasz?
                                                • ashraf Re: Romans w zlobku 13.03.15, 10:39
                                                  Wypieki to masz najwyrazniej ty, czego dowodem jest twoje wielkie zaangazowanie w - jak widac - zupelnie nie dotyczacy cie watek smile
                                                  • araceli Re: Romans w zlobku 13.03.15, 10:41
                                                    W przeiciwieństwie do Ciebie przeżyłam tyle, że nie muszę się podniecać życiem intymnym innych osób.
                                                  • ashraf Re: Romans w zlobku 13.03.15, 10:44
                                                    Gdybys tak jeszcze zechciala nie wyrazac tego kompletnego braku zainteresowania biciem piany w 1000 postach big_grin big_grin Ale zapewne po prostu masz misje na forum, jestes wolontariuszka jak gazeciarz big_grin
                                                  • araceli Re: Romans w zlobku 13.03.15, 10:46
                                                    Wyrażam swoje zniesmaczenie jeżeli jeszcze nie zauważyłaś.
                                                  • ashraf Re: Romans w zlobku 13.03.15, 10:48
                                                    Padlam big_grin big_grin big_grin
                                                  • rosapulchra-0 Re: Romans w zlobku 13.03.15, 13:23
                                                    araceli napisała:

                                                    > W przeiciwieństwie do Ciebie przeżyłam tyle, że nie muszę się podniecać życiem
                                                    > intymnym innych osób.
                                                    >

                                                    Widać to właśnie po twoich wypowiedziach w tym wątku uncertain
                                                  • asmarabis Re: Romans w zlobku 13.03.15, 11:13
                                                    Dlaczego watek nie dotyczy Araceli? Pytam bo nie wiem czy mnie tez moze nie dotyczy, i nie powinnam sie udzielac?
                                                  • ashraf Re: Romans w zlobku 13.03.15, 14:24
                                                    Ciebie jak najbardziej dotyczy, czy to nie ty chwalilas sie, ze kreci cie zonaty i dzieciaty kolega z pracy i w zwiazku z tym lepiej ci sie pracuje? To by tlumaczylo tak duze zainteresowanie tym watkiem big_grin
                                          • rosapulchra-0 Re: Romans w zlobku 13.03.15, 10:45
                                            Przeca araceli jest znana z tego, że pisze "sztuka dla sztuki" i tylko po to, aby robić dym na forum. Nic poza.
                                            • araceli Re: Romans w zlobku 13.03.15, 10:49
                                              Porszę moderację o upomnienie agresywnego trolla.
                                      • agni71 Re: Romans w zlobku 13.03.15, 10:39
                                        Jakos lekarz tez musi sobie radzic z tym, ze nie powinien romansowac pacj
                                        > entka, nawet jesli jest jedynym w okolicy, a nauczyciele trzymac rece z dala od
                                        > uczniow.

                                        zaraz zaraz, ale teraz dyskutujemy o innej sytuacji, o "romansowaniu" (co to właściwie jest to romansowanie? dotyczy tylko sytuacji, gdy jedna osoba lub obie osoby są w związku, czy równiez osób wolnych?) pomiędzy dwojgiem pracowników danej instytucji/firmy. Zakaz kontaktów pozapracowych między pracownikami jakis taki nieludzki mi się wydaje. Szczególnie, że jesli drugiej połówki nie poznało się na studiach, to najbardziej prawdopodobne jest związanie się z kimś poznanym w pracy (bo tam spędzamy najwięcej czasu w ciągu dnia)....
                                        • ashraf Re: Romans w zlobku 13.03.15, 10:46
                                          Ok i wielu firmach nie ma z tym najmniejszego problemu. W tym konkretnym przypadku taki zakaz istnieje, w USA tez takie obostrzenia nie naleza do rzadkosci.
                                          • mikams75 Re: Romans w zlobku 13.03.15, 12:22
                                            obostrzenia w firmach definiuja jak daleko moga malzonkowie pracowac np. nie moga byc w tym samym dziale czy nie moga byc bezposrednim przeloznym. Znam takie zasady i ze szwajcarskich i amerykanskich firm. Ale dotyczy to malzonkow, nie romansow czy kochankow i innych mniej lub bardziej stalych zwiazkow.
                                            • ashraf Re: Romans w zlobku 13.03.15, 12:28
                                              Bynajmniej. To, o czym piszesz, to osobna kwestia i zapewne czesciej spotykana. Istnieje jednak grupa firm, ktora zabrania wlasnie tych relacji, o ktorych pisze ja. Czy to ma zawsze sens, to inna sprawa, ale to juz kwestia umowy pomiedzy pracodawca i pracownikiem.
                                      • mikams75 Re: Romans w zlobku 13.03.15, 12:19
                                        na wsi zabitej dechami nie ma zlobka i jak sie przyjrzec dokladniej to w szwajcarii wiekszosc ludzi mieszka w malych miejscowosciach, gdzie nawet jesli jest wiecej zlobkow to sa pelne i sa listy oczekujacych, czasem bardzo dlugie i po prostu wyboru nie ma.
                                        Rodzice pracuja w szkolach, gdzie ucza sie ich dzieci, pracuja w urzedach, gdzie malzonek jest petentem, chodza do lekarza, gdzie kuzynka pobiera krew itd.
                                        Nie mowie o wyciaganiu lap do nieletnich, czy celowym obmacywaniu pacjentek ale o tym, ze to bywa normalne, ze ludzie w ukladzie zawodowym sa tez zaplatani w prywatne zwiazki/rodziny. I nie ma w tym nic zlego. Nic przepisy na to nie poradza jesli ludzie nie zachowaja zdrowego rozsadku.
                                        Zauwaz tez, ze dobre Lehrstelle nie jest latwo zdobyc - wowczas taka mloda osobka nie zastanawia sie, czy jej regulamin pasuje czy tez nie i jest niejako zmuszona wziac te oferte, zeby nie zostac na lodzie bez szkoly na rok.
                                        • ashraf Re: Romans w zlobku 13.03.15, 12:26
                                          A mozesz mi powiedziec w jaki sposob to, ze jedyna pracujaca we wsi lekarka musi zbadac meza w stanie zagrozenia zycia, ma sie do tego, ze praktykantka w zlobku ma miec prawo do romansowania z ojcem dziecka, ktorym sie opiekuje? Sytuacje sa rozne, czasami pewnych interakcji moze faktycznie nie dac sie uniknac, ale nie moc, a nie chciec, lub robic cos z premedytacja, to dwie rozne kwestie. Urzednik moze przekazac petenta z rodziny koledze, lekarz pacjenta innemu lekarzowi, dzieci nauczycielskie nie stanowia zazwyczaj problemu. Poza tym powtarzam - takie obostrzenia dotycza wybranych zawodow i miejsc i sa wprowadzane z konkretnych powodow.
                                          A co do lehrstelle akurat w zlobkach, to w Basel ofert jest jak grzybow po deszczu. Brakuje personelu, brakuje chetnych do nauki zawodu, przeciez to jest znany problem...
                                          • mikams75 Re: Romans w zlobku 13.03.15, 13:01
                                            Zaraz na wiosne bedzie w gazetach ile Lehrstelle brakuje.
                                            U nas miejsca znikaja w moment.

                                            Nie wiesz dokladnie jaka byla sytuacja w zlobku, czy tatus nie szantazowal malolaty i czy poznali sie faktycznie w szatni zlobkowej a nie na dyskotece czy w barze. A nawet jesli poznali sie w szatni to nie mieli szans na romansowanie w placowce.
                                            Mogli sie wymienic telefonami i spotkac w dzien wolny od pracy czy po pracy.
                                            Wiesz, ja tez po pracy szlam na drinka z kolegami czy z kolegami z firm, z ktorymi wspolpracowalismy. I gdyby sie takie spotkanie skonczylo w lozku, to nic do tego mojemu pracodawcy.
                                            • ashraf Re: Romans w zlobku 13.03.15, 13:06
                                              Ale ona pracuje u nas i tutaj stelle sa, tak dla uczennic, jak i dla praktykantek i dla wyksztalconych wychowawczyn. Szczegoly zwiazku praktykantki z tatusiem naprawde mnie nie interesuja, dyrekcja najwyrazniej ocenila ja na podstawie wiarygodnych danych, nic mi nie wiadomo na temat ew. odwolania. A czy poznali sie w szatni, czy w knajpie, wiedziala, ze to, co robi nie jest zgodne z tym, do czego sie zobowiazala. Mogla nie podpisywac albo nie romansowac. Ew. nawiazac romans z panem (obojetnie czy zonatym, czy wolnym) z poza grupy kilku konkretnych ojcow. Mowimy o tym przypadku, a nie o zasadach obowiazujacych na calym swiecie i w kazdej firmie z osobna.
                                              • asmarabis Re: Romans w zlobku 13.03.15, 13:29
                                                zyn. Szczegoly zwiazku praktykantki z tatusiem
                                                > naprawde mnie nie interesuja,

                                                Serio???? Z watku wynika, ze to wydarzenie roku, swiadczy o tym natychmiastowy telefon meza do ciebie po rozmowie z dyrektorka, i fakt ze po odlozeniu sluchawki natychmiast podzielilas sie sensacja z tysiacami e-matek....
                                                I jak widzisz te szczegoly zainteresowaly wiele osob, wiec skoro tak czy tak masz w planach wałkować całą sytuację z babysitterka to mogłabyś i z nami się nimi podzielic....
                                  • asmarabis Re: Romans w zlobku 13.03.15, 10:09
                                    > Zaraz - poznac mozna. Ale jezeli ta znajomosc mialaby sie przerodzic w relacje
                                    > inna niz opiekunka-rodzic, to nalezaloby albo zmienic prace, albo zlobek dla dz
                                    > iecka i po problemie.

                                    Czy ten "wyspecializowany" w opiece nad dziecmi personel zlobka poinformowal to dziecko co moze zrobic czy od razu ja wyrzucil?
                                    • rosapulchra-0 Re: Romans w zlobku 13.03.15, 10:23
                                      16 - latka to nie dziecko.
                                      • gazeta_mi_placi Re: Romans w zlobku 13.03.15, 10:38
                                        Już widzę jak podskakujesz z radości gdy Twoja 16 latka przyprowadza Ci 45 letniego narzeczonego, żonatego. Że żonatego byś zaakceptowała to akurat wiem big_grin
                                        • rosapulchra-0 Re: Romans w zlobku 13.03.15, 10:49
                                          Większych idiotyzmów nie potrafisz wymyślić?
                                  • iwles Re: Romans w zlobku 13.03.15, 10:12
                                    > podobnie jak lekarz-pacjent.

                                    a tego też nie rozumiem, np. Grazyna Torbicka poznała swojego męża, będąc jego pacjentką, są szczęsliwym małżeństwem do dziś. Czemu miałaby zmieniac lekarza, skoro ten był najlepszym specjalistą ?

                                    osobiście, uważam taki przepis za bezzasadny, a wręcz głupi, jeśli nie ma zadnego wpływu na wykonywane obowiązki ( i oczywiście, odbywa się za obopólną zgoda, bez wykorzystywania zależności zawodowych).
                                    • ashraf Re: Romans w zlobku 13.03.15, 10:16
                                      Ja sie akurat zgadzam z tym przepisem i widze w nim sens.
                                      • iwles Re: Romans w zlobku 13.03.15, 10:19

                                        to powiedz mi, jaki wpływ ma zajmowanie się Twoim dzieckiem w żłobku miał ten romans ?
                                        • ashraf Re: Romans w zlobku 13.03.15, 10:22
                                          Taki, ze mam zyczenie, zeby zajmowaly sie nim osoby, ktore przestrzegaja prawa i zobowiazan. Podobnie jak nie chcialabym, zeby z moim synkiem pracowala osoba, ktora kradnie cukier z kuchni pracowniczej. Poza tym - to chyba oczywiste - uwazam, ze czas oddawania/odbierania dzieci ze zlobka jest przeznaczony na przekazywanie informacji o dziecku, jego zdrowiu, zachowaniu, przebiegu dnia itd., a nie na umawianie sie na randki i tego oczekuje od personelu.
                                          • araceli Re: Romans w zlobku 13.03.15, 10:26
                                            ashraf napisała:
                                            > nie na umawianie sie na randki i tego oczekuje od personelu.

                                            A bo ty przecież WIESZ co oni kiedy robili big_grin Pewnie mężuś w czasie 'nalotów' sobie obserwował big_grin
                                            • ashraf Re: Romans w zlobku 13.03.15, 10:28
                                              Ja nie musze. Od tego jest dyrekcja i opiekunowie stazu.
                                          • asmarabis Re: Romans w zlobku 13.03.15, 10:37
                                            ze czas oddawania/odbierania dzieci ze zlobka jest przeznaczony na przeka
                                            > zywanie informacji o dziecku, jego zdrowiu, zachowaniu, przebiegu dnia itd., a
                                            > nie na umawianie sie na randki i tego oczekuje od personelu.

                                            Czy dowiedzialas sie jak doszlo do romansu i w jaki sposob mogli umawiac sie i nikt tego nie widzial/slyszal ? Moze zaopatrzysz sie w dokladniejsze informacje to latwiej bedzie dyskutowac?
                                            I co dalej z tym zwiazkiem, bedzie rozwod i malzenstwo z Turczynka?
                                          • gazeta_mi_placi Re: Romans w zlobku 13.03.15, 10:41
                                            Porównujesz cukier do mężczyzny?
                                            • asmarabis Re: Romans w zlobku 13.03.15, 11:20
                                              A jeszcze a propos cukru.....proszę o info co za potrawy dzieci w żłobku w Szwajcarii dostają Z CUKREM???? co z przestrzeganiem zalecen lekarzy, ze takie malutkie dzieci nie potrzebuja cukru???????

                                              Powiem tak- mialam wieeeeele zastrzezen do mojego zlobka ( chodzi glownie o to ze to duza placowka i jest problem z przekazywaniem informacji)
                                        • baltycki Re: Romans w zlobku 13.03.15, 10:32
                                          Wyrozniala dziecko tatusia zaniedbujac pozostale?
                                          Albo odwrotnie smile
                                • rosapulchra-0 Re: Romans w zlobku 13.03.15, 10:21
                                  iwles napisała:

                                  > bo widzę u ciebie brak konsekwencji.
                                  >
                                  > wyżej dziewczyna napisała, że w pracy poznala swojego męża, ty napisałaś, że to
                                  > jest OK, że może sobie poznawać męża.
                                  > A gdyby ten tatuś był rozwiedziony, i być może w przyszłości stworzyłby związek
                                  > z tą opiekunką ?Tutaj już jesteś zdecydowanie przeciw.
                                  > Dlatego jakoś kłóci mi się twoje podejście do sprawy "stosunków (nomem omen wink
                                  > ) pozasłużbowych".
                                  >

                                  A zrozumiałaś to zdanie:

                                  CytatJest zakaz romansowania, a od tego mozna sie chyba powstrzymac, dopoki pozostaje sie w relacji sluzbowej, lub wyjsc z relacji sluzbowej.
                                  • iwles Re: Romans w zlobku 13.03.15, 10:25

                                    a ty zrozumiałaś to, co wyżej dziewczyna napisała, że poznała męża w pracy i żadne z nich nie musiało z pracy zrezygnować ? I na to Ashraf odpowiedziała: ok.
                                    • ashraf Re: Romans w zlobku 13.03.15, 10:28
                                      Napisalam, ze poznanie jest ok. A to, czy romans byl ok, zalezy od zawodu, relacji sluzbowych w jakich pozostawali (np. rozpisujacy przetarg i bioracy w nim udzial nie powinni miec romansu...) i wewnetrznych regulacji zakladu pracy (jezeli pozwala na nie prawo panstwowe).
                                      • iwles Re: Romans w zlobku 13.03.15, 10:37

                                        ale przecież każdy związek zaczyna się od poznania.
                                        Dopiero potem z czasem się rozwija, i raczej rozwija się po godzinach. I dlatego uważam, że jeśli nie ma wpływu na wykonywaną pracę, to jest OK i zakład nie ma prawa ingerować w życie prywatne.
                                        • ashraf Re: Romans w zlobku 13.03.15, 10:41
                                          No i wlasnie o to rozwijanie sie po godzinach chodzi. Szanuje, ze mozesz sie z tym nie zgadzac, ale sa branze i firmy, w ktorych istnieja takie obostrzenia i nalezaloby je uszanowac, jesli sie juz wybralo taki zawod/pracodawce.
                                          • iwles Re: Romans w zlobku 13.03.15, 10:46

                                            ale zasadność takiego przepisu podważać sobie mogę, prawda ? smile
                                            • ashraf Re: Romans w zlobku 13.03.15, 10:47
                                              Oczywiscie smile
                                    • rosapulchra-0 Re: Romans w zlobku 13.03.15, 10:34
                                      W Szwajcarii poznała w pracy?
                                      Pewna bardzo duża firma ubezpieczeniowa jeśli zatrudnia małżeństwa, to każde z małżonków w innym oddziale. W Polsce również są firmy i stanowiska tak obwarowane, że jeśli dojdzie do romansu i to wyjdzie na jaw, to oboje muszą odejść z roboty.
                                      • iwles Re: Romans w zlobku 13.03.15, 10:38
                                        > W Polsce również są firmy i stanowiska tak obwarowa
                                        > ne, że jeśli dojdzie do romansu i to wyjdzie na jaw, to oboje muszą odejść z ro
                                        > boty.

                                        podasz przykład ?
                                        • rosapulchra-0 Re: Romans w zlobku 13.03.15, 13:07
                                          Niektóre banki, korporacje, firmy ubezpieczeniowe. Pracowałam w jednej z takich firm i znam historię jednej pary, gdzie gdy się sparowali, to jedno z nich zostało zmuszone do odejścia.
                  • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 16:51
                    Oczywiscie, ze istnieje i nawet pisalam jakich przypadkow dotyczy. Tutaj interesuje mnie konkretne jej sformulowanie. Wyrzucenie dyscyplinarne musi nastapic z konkretnych powodow, to chyba oczywiste.
              • baltycki Re: Romans w zlobku 12.03.15, 16:37
                > że konsekwencją romansu pracownicy/praktykantki z ojcem dziecka
                Praktykantka jest troche mylace.
                Uczennica szkoly zawodowej.
                • anika772 Re: Romans w zlobku 12.03.15, 16:41
                  To nie ma nic do rzeczy w sumie. Wolno jej uprawiać seks, bo osiągnęła tzw. wiek zgody.

        • gazeta_mi_placi Re: Romans w zlobku 12.03.15, 16:59
          16 latka w sensie prawnym nie jest dorosła, chyba że u Was pełnoletność uzyskuje się w 16 roku życia, u nas i w większości krajów w wieku 18 lat. I tak, zawsze (niezależnie od płci) bardziej winny jest ten kto ma przewagę doświadczenia życiowego i wieku, czyli starszy. Nie broń capa.
          • rosapulchra-0 Re: Romans w zlobku 13.03.15, 10:28
            W UK 16 - latkowie są dorośli.
            • mishkoo Re: Romans w zlobku 13.03.15, 18:05
              NIE PRAWDA. Wprawdzie mogą zaprzestać edukacji w tym wieku i pojść do pracy (podobny system do tego opisanego przez Ashraf) ALE NIE MOGA ani glosować, ani kupic alkoholu (moga go spozywac w restauracji lub pubie jesli towarzyszy im ktos 18+ letni), kupic papietosów, kupić noży etc etc. Nie mogą nawet jeździć samochodem (z malymi wyjatkami prawnymi, musza miec ukonczone 17 lat). A jak ida do pracy to płacą im dużo mniejsze pieniądze niż najniższa krajowa, więc sami się za to raczej nie utrzymają. Nie wiem na czym ta dorosłość miałaby więc polegać. I na przyszłość proszę nie naciągać faktów byle tylko coś napisać, naprawdę nie trzeba się wypowiadać w KAŻDYM wątku.

              pzdr.
              • rosapulchra-0 Re: Romans w zlobku 13.03.15, 20:56
                Po pierwsze "nieprawda" piszemy razem. Po drugie 16 - latek może kupić papierosy samodzielnie, alkoholu owszem nie, głosować owszem nie, do 18 roku życia, 16 -latek nie musi się uczyć, ale zarabia małe pieniądze, gdy idzie na apprenticeship, za to mam w domu dwie pracujące od 17 r.ż. córki i obie pracują przez agencję pracy w łykendy i jedna zarabia najniższą krajową dla dorosłych, druga 7,5 za godzinę. Więc proszę nie naciągać faktów byle tylko coś napisać, naprawdę nie trzeba się wypowiadać, gdy się ma zbyt mgliste pojęcie na pewne tematy.
                • mishkoo Re: Romans w zlobku 13.03.15, 22:16
                  Papierosy to jednak od 18 lat, mieniło się pare lat temu. A co do płac minimalnych to można zajrzeć w linka i tam jest czarno na białym jakie są przepisy. www.gov.uk/national-minimum-wage-rates
                  Widocznie pracodawcy Twoich dzieci nie za bardzo to obchodzi, może to prace nie wymagające kwalifikacji, w miejscach, które ja znam nie płacą 16letnim dzieciakom minimalnej krajowej. I nie ma to nic wspólnego z apprenticeship.
                  W żadnym punkcie mojej wypowiedzi nie naciągnęłam faktów. I skoro już ustaliłyśmy, że jednak 16latek g***o może i tyle samo zarabia to na czym ta dorosłość ma polegać?
                  • rosapulchra-0 Re: Romans w zlobku 13.03.15, 22:49
                    To dlaczego moje córki zarabiają odpowiednio 6,50 i 7,50 za godzinę?
                    • mishkoo Re: Romans w zlobku 13.03.15, 22:57
                      Ale mają chyba troszkę więcej niż 16lat? Widocznie prawo sobie a życie sobie. A to nawet lepiej bo chyba zgodzisz się, że te proponowane stawki to jakieś marne ochłapy. Może to taka zachęta, aby edukacji nie porzucać zupełnie i chociaż college zrobić.
                      • rosapulchra-0 Re: Romans w zlobku 14.03.15, 10:19
                        Jak napisałam wyżej - do pracy poszły gdy po 17 lat. Teraz najstarsza ma 19 lat i studiuje, a średnia (18 lat) w tygodniu uczy się koledżu, a w łykędy pracuje.
                        • rosapulchra-0 Re: Romans w zlobku 14.03.15, 10:20
                          * najstarsza studiuje w tygodniu i pracuje w łykędy ofkors.
                        • gazeta_mi_placi Re: Romans w zlobku 14.03.15, 10:38
                          A kiedy spotyka się ze znajomymi, chodzi na piwo z koleżankami i żyje?
                          • rosapulchra-0 Re: Romans w zlobku 14.03.15, 11:24
                            Możesz być spokojne. Ma na to czas.
    • 18lipcowa3 Re: Romans w zlobku 12.03.15, 16:58
      Ojcowie dzieci zlobkowych wszyscy po 40 tce? Jezu czemu ludzie się tak późno rozmnazaja? ??
      • gazeta_mi_placi Re: Romans w zlobku 12.03.15, 17:00
        Bo to kraj przyjazny rodzicielstwu.
        • rosapulchra-0 Re: Romans w zlobku 13.03.15, 10:30
          gazeta_mi_placi napisała:

          > Bo to kraj przyjazny rodzicielstwu.
          >

          O Polsce piszesz?
    • anorektycznazdzira Re: Romans w zlobku 12.03.15, 17:31
      >kazdy (...) jest po 40 i koncem kija bym go nie dotknela

      Oj Ty niedobra, Ty, jak możesz tak brzydko pisać, jak możesz...się poobrażają bidoki...
    • kandyzowana3x Re: Romans w zlobku 12.03.15, 19:31
      W wyjątkowo okrutny sposób potraktowano ta dojrzewajaca dziewczynę.
      • triss_merigold6 Re: Romans w zlobku 12.03.15, 19:34
        Jeśli to Turczynka, to w wieku 16 lat jest dojrzałą kobietą, a nie dojrzewającą dziewczyną.
        • gazeta_mi_placi Re: Romans w zlobku 12.03.15, 20:18
          Pan jest Turkiem jak dobrze zrozumiałam, poza tym nawet w Polsce zdarzają się miesiączkujące 10 letnie dziewczynki, to znaczy, że są dojrzałymi kobietami?
          • triss_merigold6 Re: Romans w zlobku 12.03.15, 20:20
            Nie, panienka jest Turczynką.
            • asmarabis Re: Romans w zlobku 12.03.15, 21:13
              triss_merigold6 napisała:

              > Nie, panienka jest Turczynką.

              Ktora znowu panienka?
              Chodzi o ta praktykantke, bo nie widze zeby gdzies to bylo napisane?
              To jakis muzulmanski żłobek??????
              • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 22:39
                Pisalam wyzej, dziewczyna pochodzi z tureckiej rodziny, ale urodzila sie juz w Szwajcarii. A masz z tym jakis problem?
                • asmarabis Re: Romans w zlobku 13.03.15, 09:35
                  Sorry to nie widzialam, i CALY personel to muzułmanie???? Jeśli tak to mam duuuuzy problem....
                  • ashraf Re: Romans w zlobku 13.03.15, 09:39
                    Nie, personel sklada sie m.in. z Niemek, Amerykanek, Francuzek, jednej Polki i jednej Iranki. Nie mam problemu z narodowoscia opiekunek.
                    • gazeta_mi_placi Re: Romans w zlobku 13.03.15, 09:47
                      A podobno muzułmanów nie wpuszczają do swoje kraju?
                    • asmarabis Re: Romans w zlobku 13.03.15, 09:50
                      A co to, nie ma zlobka, gdzie mowi sie po niemiecku czy tam w innym lokalnym jezyku? Chcesz zeby dziecko mowilo z iranskim akcentem?
                      • mishkoo Re: Romans w zlobku 13.03.15, 18:13
                        Proponuje aby ludzie którzy emigrantów widzieli tylko na filmie nie udawadniali, ze sie znaja na akcentach.
    • nangaparbat3 Re: Romans w zlobku 12.03.15, 21:46
      To ja mam takie pytanie: Twoj szesnastoletni syn ma romans z Twoją czterdziestoletnią koleżanką. Co myślisz, co czujesz? Co robisz?
      • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 22:38
        Moje odczucia jako rodzica nie maja nic wspolnego z reakcja, jakiej spodziewalabym sie po zarzadzajacym zlobkiem. A prywatnie, to na miejscu ojca tej dziewczyny powyrywalabym nogi z d...y staremu zbokowi, ktory wyciagnal do niej lepkie rece. Co nie zmienia faktu, ze dziewczyna poniosla w miejscu pracy konsekwencje zlamania zasad. Moze kontynuowac nauke, wiec jest szansa, ze wyciagnie z tej lekcji nauczke. Na to, ze stary ku...iarz sie zmieni, raczej nie licze.
        • kandyzowana3x Re: Romans w zlobku 12.03.15, 22:45
          Ale rozpowiadanie o tym wszystkim jest bardzo nie na miejscu. Nie z takich powodów nastolatki popelnialy głupie czyny. W sumie dla dorosłej osoby musiałby tobyc okrutny cios, stracić miłość, prace, reputacje i być tematem nr 1w zamkniętej społeczności. Aż nie chce próbować sobie wyobrażać co czuje wtedy dorastająca dziewczyna.
          Dla mnie to czyste okrucieństwo.
          • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 23:02
            Myślę, że jednak trochę przesadzasz. Szwajcarzy mogą być konserwatywni, ale nie zapominajmy, że co 2 małżeństwo kończy się rozwodem, a romanse pozamałżeńskie nie budzą specjalnej sensacji - to, co jest częste, powszednieje. Zresztą nie tylko moim zdaniem za ten romans - w sensie moralnym - odpowiada żonaty facet, a nie ta dziewczyna. Poza tym nie róbmy z szesnastolatki dziecka.
            • nangaparbat3 Re: Romans w zlobku 12.03.15, 23:06
              Mam na co dzien kontakt wlaśnie z szesnastolatkami. Często są bardziej kruche niz o kilka lat mlodsze dzieci - 15-17 lat to okropnie trudny okres, moze najgorszy w życiu.
              A dziewczyna zostala napiętnowana - też uważam, że to okrutne, w dodatku bezwzgledne.
              • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 23:43
                Wiesz, dzisiaj dzieciństwo trwa do 30. Dawniej 16-latki były już matkami, z nieco większą odpowiedzialnością niż przestrzeganie regulaminu zakładu pracy.
                • gazeta_mi_placi Re: Romans w zlobku 13.03.15, 09:34
                  Dawniej czyli kiedy? Bo jeszcze za czasów komuny 16 latka w ciąży była zdecydowanym wyjątkiem, no chyba, że masz na myśli czasy sprzed II wojny światowej, tu już nie mogę pamiętać jak wtedy było. Aha, piszę o Europie, nie o krajach arabskich, gdzie już 8 latki wydawane są za mąż, a 14 latki rodzą.
                • nangaparbat3 Re: Romans w zlobku 13.03.15, 20:53
                  Za to jedno się nie zmienilo - pryk uwodzi mlodą kobietę, od ktorej jest o wiele dojrzalszy, ma wladzę (bo kasę, wyksztalcenie, pozycję), może jej zaimponować, potrafi manipulować - rany, jakie nierowne siły - i cenę placi ona. To jest constans.
                  ....................................
                  Odsetek decyzji izraelskich sędziów przychylnych warunkowemu zwolnieniu z więzienia był bliski 0 przed ich przerwą na lunch, lecz później wzrastał do 65%. (Danziger i in., 2011)
                  • gazeta_mi_placi Re: Romans w zlobku 13.03.15, 20:59
                    Dokładnie Nango, nikt mi nie odpowiedział jakiej narodowości był tatuś, narodowość opiekunki podano. I też dalej nie wiem czy oficjalnie podano nazwisko tatusia - amatora dzieci uncertain
                    • asmarabis Re: Romans w zlobku 13.03.15, 21:47
                      A ja bym chciała wiedzieć jakiej narodowości jest mąż autorki. Podkreślała jaki to on młody i nagle się wydało że to jego już drugie małżenstwo, to kiedy on zaczynał z pierwszą żoną? Brał ślub jak miał 18 lat? To trochę wcześnie jak na Europejczyka, raczej kojarzy się z Afryką albo Azją.....

                      Może doczekamy się odpowiedzi na te pytania....
                      • nangaparbat3 Re: Romans w zlobku 13.03.15, 22:46
                        asmarabis napisała:

                        > A ja bym chciała wiedzieć jakiej narodowości jest mąż autorki.
                        A coż to ma do rzeczy?
                        • asmarabis Re: Romans w zlobku 13.03.15, 22:53
                          A dlaczego nie możemy tego wiedzieć? skoro autorka wątku napisała że błyszczy urodą i wiekiem na tle innych ojców, a więc sama zaczeła temat, to chyba powinna podać dalsze szczegóły, jak ktoś pyta....

                          • rosapulchra-0 Re: Romans w zlobku 14.03.15, 10:22
                            Ale tak szczerze? Co to kogo obchodzi? Ani to mój, ani twój mąż, tylko Ashraf i dla niej jest najprzystojniejszy na świecie. Poza tym narodowość jej męża nie ma związku z tematem wątku.
                            • asmarabis Re: Romans w zlobku 14.03.15, 10:58
                              Ale dlaczego nie moglaby tego napisac? To jakas wielka tajemnica?
                              Zastanawia mnie jaka to nacja skoro facet ma takie ciagoty do plotek...
                              W sumie zastanawia mnie tez pochodzenie dyrektorki zlobka, moze cos by sie wyjasnilo, dlaczego sie wlasnie tak zachowuje jak sie zachowuje....
                              • nangaparbat3 Re: Romans w zlobku 14.03.15, 11:18
                                Daj spokój, mozna tak fantazjować bez końca, ja na przyklad wymysliłam, że wcześniej szanowny tatuś romansowal z dyrektorką lub inna starszą pracownicą przedszkola, i ta siteraz mści po prostu. Ale to jest fantazja, zupelnie podobną byłoby łączenie reakcji z pochodzeniem (jakim???) albo niechecią szefowej do Turków, mozna wymyślać milion wersji, tylko po co?
                                Ja bede się upierać przy tym, ze dulszczyzna wszystkim jednaka, i ze bardzo mlode kobiety są poddawane szczegolnej kontroli przez starsze, bo to zwyczajnie rywalizacja, i tyle.
                                • asmarabis Re: Romans w zlobku 14.03.15, 18:00
                                  To racja cos w tym moze byc, ze sie dyrektorka chciala zemscici i leczyc jakies swoje kompleksy, inaczej takiego dziecinnego zachowania chyba nie mozna wytliumaczyc.....
                              • rosapulchra-0 Re: Romans w zlobku 14.03.15, 11:36
                                No widzisz, a ja myślę, że to w ogóle nie ma znaczenia, bo na całym świecie są ludzie i ludzie. Przyszywanie łatek do narodowości jest często niesprawiedliwe, więc nie ma sensu ich przyszywać. Nie sądzisz? (Polacy na świecie są znani jako złodzieje, Niemcy jako ochlejusy, Anglicy również, Szwedzi pierdzą i bekają przy stole, itp., itd.)
                                • gazeta_mi_placi Re: Romans w zlobku 14.03.15, 15:01
                                  Pozwolę sobie zapisać ten cytat wraz z autorką, przyda się zapewne niejednokrotnie gdy się Pani zapomni powyższa maksyma.
                                • asmarabis Re: Romans w zlobku 15.03.15, 18:23
                                  Niemcy jako ochlejusy? To raczej tak sie mowi o Polkakach, i moim zdaniem to akurat dobre porownanie, na Zachodzie nikt nie pije czystej wodki.
                                  Ale takie przyszywanie łatek dużo ułatwia, na przykład wiesz ze jak masz do czynienia z Hiszpanem to bedzie przyjemna rozmowa, jak z muzulmaninem to musisz sie gryzc w jezyk zeby czyms go smiertelnie nie obrazic itp itd...
                                  • gazeta_mi_placi Re: Romans w zlobku 16.03.15, 09:13
                                    Niestety obecne statystyki pokazują, że Polacy już od pewnego czasu nie plasują się na czołowych miejscach w Europie, raczej po środku skali. Za to najwięcej nieletnich alkoholików jest na Wyspach, zaś bardzo dużo alkoholizmu wśród kobiet w Skandynawii (więcej niż w Polsce), radzę uaktualnić wiedzę sprzed 20 lat aby się nie kompromitować, artykuły, statystyki są dostępne wszędzie od ręki.
                                    • princesswhitewolf Re: Romans w zlobku 16.03.15, 13:07
                                      W Rosji jesli mowa o geograficznej Europie
                                  • ichi51e Re: Romans w zlobku 16.03.15, 21:20
                                    Pija pija. Tequille whiskey cognac... Co to jak nie wodka?
            • kandyzowana3x Re: Romans w zlobku 12.03.15, 23:13
              Wiesz jak ja sobie siebie przypomne w 1-2 KL liceum, to zdecydowanie dzieciuch byłam.
              • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 23:42
                Ja nie. Kwestia wychowania.
                • iwles Re: Romans w zlobku 13.03.15, 08:54

                  Naprawdę w wieku 16 lat byłas już gotowa na odpowiedzialne wspólżycie i samodzielne poniesienie konsekwencji ewentualnej ciąży ?
                  • ashraf Re: Romans w zlobku 13.03.15, 09:00
                    Trudno mowic o odpowiedzialnym wspolzyciu w tym wieku, wiec po prostu nie wspolzylam.
                    • gazeta_mi_placi Re: Romans w zlobku 13.03.15, 09:32
                      Ciekawe czy Twój syn w tym wieku weźmie z Ciebie przykład, większość 16 latków współżyło.
                      • rosapulchra-0 Re: Romans w zlobku 13.03.15, 10:32
                        gazeta_mi_placi napisała:

                        > Ciekawe czy Twój syn w tym wieku weźmie z Ciebie przykład, większość 16 latków
                        > współżyło.
                        >

                        A co cię to obchodzi?? Pilnuj własnej dpy.
            • asmarabis Re: Romans w zlobku 13.03.15, 09:41
              To po co zakladasz watek na temat, ktory jest taki czesty i powszedni?
              • rosapulchra-0 Re: Romans w zlobku 13.03.15, 10:35
                asmarabis napisała:

                > To po co zakladasz watek na temat, ktory jest taki czesty i powszedni?

                Żebyś mogła się w nim udzielać.
        • nangaparbat3 Re: Romans w zlobku 12.03.15, 22:53
          Myślę, ze dziewczyne spotkala krzywda. rozumiem, ze się przyznala do romansu - bo awanturujaca się malżonka to zaden dowod. W Polsce szesnastolatke traktuje się niemal jak szesciolatkę (też grube przegięcie), u Was - jak osobe zupelnie doroslą. O ile jeszcze mogę pojąć, że dziewczyna nie może kontynuowac praktyk w tym konkretnym żlobku, poinformowanie rodzicow o romansię uwazam za szykanowanie jej. Czy podano nazwisko tatusia? Czy to juz zamieciono pod dywan?
          Mózg czlowieka rozwija się do 20 roku zycia, często dlużej. Ostatnie - platy czołowe, odpowiedzialne m. in. za kontrole emocji. Jeśli za żłobki odpowiadaja specjalisci od psychologii rozwojowej, mogli by mieć jakaś podstawową wiedze na ten temat i zrobic z niej uzytek także w stosunku do zatrudnianych malolat.
          • ashraf Re: Romans w zlobku 12.03.15, 23:04
            Bo to jest praktycznie dorosła osoba. Bez przesady, że szesnastolatka nie ma nad sobą kontroli do tego stopnia, żeby nie odpowiadała za nawiązywanie niedozwolonych relacji w miejscu pracy. Tu nie chodzi o bycie dla kogoś nadmiernie miłym czy o miłość, tylko o romans z ojcem dziecka, znajdującego się pod jej opieką. Choć mogę się zgodzić, że częściowa wina leży po stronie osób, które oceniały jej przydatność do zawodu/dojrzałość/gotowość do podjęcia pracy w takim miejscu.
            • gazeta_mi_placi Re: Romans w zlobku 13.03.15, 09:31
              A czy rodzice podpisują regulamin w którym jest punkt o nie nagabywaniu młodocianych opiekunek? W przypadku nagabywania - albo dziecko pozbywane jest żłobka albo rodzic organizuje inną osobę (np. matkę, babcię) do odbioru dziecka.
              • ashraf Re: Romans w zlobku 13.03.15, 09:32
                Molestowanie jest karalne z mocy przepisow panstwowych.
            • nangaparbat3 Re: Romans w zlobku 13.03.15, 20:55
              Ale nie odpowiedzialaś - czy podano nazwisko tatusia?
          • asmarabis Re: Romans w zlobku 13.03.15, 09:38
            ołowe, odpowiedzialne m. in. za kontrole emocji. Jeśli za żłobki odpowiadaja sp
            > ecjalisci od psychologii rozwojowej, mogli by mieć jakaś podstawową wiedze na t
            > en temat i zrobic z niej uzytek także w stosunku do zatrudnianych malolat.

            Sluszna uwaga, kto tym ludziom dal pozwolenie na opiekowanie sie dziecmi?
            Lepiej by sie sprawdzili redagujac strone internetowa w stylu "pudelka"..
        • asmarabis Re: Romans w zlobku 13.03.15, 09:32
          ashraf napisała:

          > Moje odczucia jako rodzica nie maja nic wspolnego z reakcja, jakiej spodziewala
          > bym sie po zarzadzajacym zlobkiem. A prywatnie, to na miejscu ojca tej dziewczy
          > ny powyrywalabym nogi z d...y staremu zbokowi, ktory wyciagnal do niej lepkie r
          > ece. Co nie zmienia faktu, ze dziewczyna poniosla w miejscu pracy konsekwencje
          > zlamania zasad. Moze kontynuowac nauke, wiec jest szansa, ze wyciagnie z tej le
          > kcji nauczke. Na to, ze stary ku...iarz sie zmieni, raczej nie licze.

          Musisz sie zdecydowac po czyjej jestes stronie, bo z jednej psioczysz na ojca z drugiej na dziewczyne....nie mowiac o tym ze DOROSLY personel zlobka wedlug ciebie jest swiety....a moze trzeba by to gdzies zglosic do jakiejs wlasciwej instytucji ????
          Ta dyrekcja ma jakiegos kuratora czy cos? Czy tak sobie samopas robi co jej sie podoba? Bo tak to wyglada....
          • ashraf Re: Romans w zlobku 13.03.15, 09:35
            Nie jestem po niczyjej stronie, bo ani to moj maz, ani moja pracownica. Mam swoje prywatne zdanie o tatusiu, uwazam jednak, ze dyrekcja postapila prawidlowo, skoro dziewczyna zlamala regulamin. A do kuratorium nie mam zamiaru nic zglaszac, skoro sytuacja zostala rozwiazana.
            • gazeta_mi_placi Re: Romans w zlobku 13.03.15, 09:43
              Głupie regulaminy (a także głupie prawo) należy zmieniać lub przynajmniej krytykować, a nie jak młodzież z HitlerJugend stosować się ślepo. Zdaje się w wątkach o aborcji krytykujesz polskie prawo, a przecież też zasada, więc trzeba się jej ślepo podporządkować i tyle.
            • asmarabis Re: Romans w zlobku 13.03.15, 09:49
              No jak zostala rozwiazana? Usunieto praktykantke, ktora chodzila samopas. Za chwile przyjdzie kolejna i tez bedzie robila co chciala, no niezle rozwiazanie....
            • kalina_lin Re: Romans w zlobku 13.03.15, 12:37
              Według mnie dyrekcja gruuubo przesadziła z surowością kary. NIe za kazde przewinienie pracownicze od razu dostaje sie dyscyplinarkę. Dziewczyna powinna co najwyzej dostać naganę, upomninenie pisemne, czy co tak się u Was stosuje. Dyscyplinarka należy się w przypadku ciężkiego naruszenia obowiązków pracownicznych, czyli np. nie dbania u bezpieczeństwo dzieci, nieusprawiedliwionych nieobecności itp. W dodatku to jest praktykantka, dopiero się uczy co to praca i obowiazki pracownicze.
              Powinna się odwołać od tej decyzji.
              • rosapulchra-0 Re: Romans w zlobku 13.03.15, 13:08
                Mogła zaniechać swoich obowiązków i jak pani Levinski skorzystać z tatusiem łazienki dla dzieci..
                • mozambique Re: Romans w zlobku 13.03.15, 13:10
                  aod czego wózkownie ?
                • kalina_lin Re: Romans w zlobku 13.03.15, 13:17
                  Ale autorka nie napisała, że dziewczyna wyleciała za zaniechanie, tylko, że za romans.
                  • rosapulchra-0 Re: Romans w zlobku 13.03.15, 13:18
                    Dziewczyna podpisała zobowiązanie, że nie będzie wchodzić w intymne związki ani ze współpracownikami, ani z rodzicami żłobka.
                    • kalina_lin Re: Romans w zlobku 13.03.15, 13:51
                      Więc powinna zostać upomniana/dostać naganę. Zakładam, że jedynym przewinieniem był sam fakt wejścia w romans, nie migalili się przy dzieciach, dziewczyna ich nie zostawiała samych, żeby porozmawiać z kochankiem.
                      Jak pracownik podpisuje umowę o pracę, zobowiązuje się do przestrzegania regulaminu pracy. Ale to nie znaczy, że za jednorazowe wykroczenie np. spóźnienie do pracy może zostać zwolniony dyscyplinarnie.
                      • rosapulchra-0 Re: Romans w zlobku 13.03.15, 14:51
                        No nie przyrównuj spóźnienia się do pracy z romansem z jednym z ojców dziecka ze żłobka!
                        • kalina_lin Re: Romans w zlobku 13.03.15, 15:32
                          A dlaczego mam przyrównywać? Jedno i drugie jest naruszeniem umowy z pracodawcą. Powiem więcej - spóźnienie łatwiej udowodnić (karta pracy). W przypadku romansu mamy tylko wypowiedzi zazdrosnej żony, a cała sprawa dotyczy prywatnego życia pracownicy po godzinach pracy.
                          Od strony moralnej możemy sobie myśleć co chcemy o romansujących parach, ale udowodnić w sądzie pracy racje pracodawcy może być trudno.
            • lilly_about Re: Romans w zlobku 13.03.15, 13:12
              No tylko wiesz... w tym wypadku to może i dziecko powinni wydalić z placówki, zeby tatuś mógł ponieść współwinę?
              • rosapulchra-0 Re: Romans w zlobku 13.03.15, 13:19
                Ale czemu dziecko? Co ono winne? Albo zdradzona żona?
                • lilly_about Re: Romans w zlobku 13.03.15, 13:26
                  No nic, kompletnie, tylko w kontekście tej całej dyskusji o złamaniu regulaminu i pogwałceniu zasad etycznych (niewątpliwie), zastanawiam się, dlaczego karę ma ponieść tylko dziewczyna. Choć uważam, ze największą karą dla tatusia będzie sam fakt pokazywania się w placówce, gdzie na pewno duży smrodek już powstał w związku z sytuacją.
                  • asmarabis Re: Romans w zlobku 13.03.15, 13:34
                    Choć uważam, ze największą karą dla tatusia będzie
                    > sam fakt pokazywania się w placówce, gdzie na pewno duży smrodek już powstał w
                    > związku z sytuacją.

                    A moze nie, wiemy ze przy przepięknym mężu Ashraf to prawdziwy jaszczur oraz staruch i romans wedlug Ashraf z nim byłby czymś obrzydliwym , więc facet może chodzić dumny jak paw, że mimo takiej strasznej aparycji ktoś sie nim zauroczyl....
                    • ashraf Re: Romans w zlobku 13.03.15, 13:39
                      Asmarabis, az tak przezywasz te zaburzona statystyke? Skoro tak sie martwisz o mojego meza, to az strach pomyslec jak musisz pilnowac swojego, skoro az z tego powodu zrezygnowalas ze statystycznie grozniejszej dla jego cnoty niani big_grin
                      • asmarabis Re: Romans w zlobku 13.03.15, 14:00
                        Przecież napisałam dokładnie to co ty poniżej, aż boki można zrywać jak się ciebie czyta, chciałabym zobaczyć tego superprzystojnego męża i tych innych ojców w świecie realnym i zobaczyc jak sie maja twoje opisy do rzeczywistosci wink)))
                        • ashraf Re: Romans w zlobku 13.03.15, 14:07
                          Kazdy ma takiego meza, jakiego sobie wybierze. Nawet jak twoj uroda nie grzeszy, to najwazniejsze, zeby podobal sie tobia smile A mnie nie zabraniaj sie cieszyc, ze mam przystojnego meza. Zawsze mozesz miec nadzieje, ze mnie zostawi big_grin
                          • asmarabis Re: Romans w zlobku 13.03.15, 14:11
                            Spoko widze, ze krzywda ci sie wtedy nie stanie, juz tam ponizej nawypisywalas ze prawo rozwodowe masz w małym palcu, wiec moze jeszcze na tym skorzystasz. Ale masz chyba duzo czasu skoro on taki młodziutki, do kryzysu wieku sredniego mu daleko. No ale ciekawe ze tak sie interesuje romansami innych. Szczerze mowiac to wydaje mi sie ze gdyby mój był w identycznej sytuacji z tym żłobkiem, to by w ogóle do mnie nie zadzwonił, no może by wspomniał coś wieczorem, jak by mu nie wyleciało z głowy w międzyczasie ....
                            • ashraf Re: Romans w zlobku 13.03.15, 14:18
                              To przykre, ze twoj maz nie zainteresowalby sie tym, ze wyrzucono praktykantke z grupy dziecka, niezaleznie od powodu. Ale to zapewne typowy weekendowy tatus, ktory nie zaprzata sobie glowki takimi pie...mi jak zlobek dziecka, prawda?
                              • asmarabis Re: Romans w zlobku 13.03.15, 14:27
                                Wlasnie dobrze napisalas PRAKTYKANTKE ktora zmienia sie co chwile, naprawde twoj maz kojarzy historie wszystkich praktykantek w zlobku? Chociaz w sumie jak robi te naloty i spedza tam z nimi tak duzo czasu, to kto wie ......
                                • ashraf Re: Romans w zlobku 13.03.15, 14:29
                                  Zwazywszy na to, ze nauka zawodu trwa kilka lat i odbywa sie w jednym miejscu, to musialby byc nie tylko wdu..iemajacy, ale na dodatek slepy, zeby nie zauwazal kto tam pracuje...
                            • murwa.kac Re: Romans w zlobku 13.03.15, 14:29
                              asmarabis napisała:

                              Cytat Szczerze mowiac to wydaje mi sie ze gdyby mój był w identycznej sytuacji z tym żłobkiem, to by w ogóle do mnie nie zadzwonił, no może by wspomniał coś wieczorem, jak by mu nie wyleciało z głowy w międzyczasie ....

                              o tym samym pomyslalam i moj tak samo - wzbruszylby jedynie ramionami i poszedl dalej.

                              nie ekscytuje sie niezdrowo cudzymi romansami.

                              a Ashraf i jej Adonis przezywaja niczym film porno.
                              niejeden psycholog moglby duzo o tym napisac big_grin
                              • lilly_about Re: Romans w zlobku 13.03.15, 14:31
                                Dokładnie. Mój by mi pewnie powiedział, jakby mu sie przypomniało, a to on cztery razy w tygodniu odprowadza córke do przedszkola.
                                • murwa.kac Re: Romans w zlobku 13.03.15, 14:33
                                  chyba czas na powazna rozmowe z ojcami naszych dzieci.

                                  5 razy w tyg syna odbiera i zadnych ploteczek nie przynosic? suspicious
                                  • araceli Re: Romans w zlobku 13.03.15, 14:35
                                    murwa.kac napisała:
                                    > chyba czas na powazna rozmowe z ojcami naszych dzieci.
                                    > 5 razy w tyg syna odbiera i zadnych ploteczek nie przynosic? suspicious

                                    Cóż... niedzielni tatusiowie tongue_out
                                  • lilly_about Re: Romans w zlobku 13.03.15, 14:35
                                    Zdecydowanie przy weekendzie przeprowadzę poważną rozmowę. Żebym potem mogła inne panie pociągnąć za języki i dowiedzieć się czegoś więcej wink
                              • ashraf Re: Romans w zlobku 13.03.15, 14:32
                                Dawaj, czekam na twoja interpretacje smile Idziemy w strone romansow mojego meza z uczennicami, czy moich z szefem? Naprawde zadziwiajace - ojciec dziecka wyraza zainteresowanie faktem, ze opiekunka dziecka wyleciala dyscyplinarnie. Wazniejsze, zeby ziemniaki na obiad kupic.
                                • lilly_about Re: Romans w zlobku 13.03.15, 14:33
                                  Na razie to tylko wyraziliście zainteresowanie romansem z nieatrakcyjnym gachem.
                                  • ashraf Re: Romans w zlobku 13.03.15, 14:37
                                    O wypraszam sobie, zainteresowanie poziomem atrakcyjnosci gacha wyrazilam wylacznie ja wink A maz przekazal mi informacje o zwolnieniu i jego powodach przekazanych mu przez dyrekcje. Nie bede ukrywac, ze nie jest to codzienna sytuacja, zeby 16-latka pracujaca w zlobku wdawala sie w taki zwiazek akurat z ojcem dziecka ze swojej grupy i jak najbardziej interesuje mnie to, zeby dyrekcja uwazniej przygladala sie poziomowi dojrzalosci i odpowiedzialnosci kandydatek do nauki zawodu. Was nie interesuje kto pracuje z Waszymi dziecmi?
                                    • lilly_about Re: Romans w zlobku 13.03.15, 14:41
                                      To dyrekcja wołała każdego rodzica w celu przekazania takich informacji????
                                      • ashraf Re: Romans w zlobku 13.03.15, 14:43
                                        Nie, czekala w drzwiach w obu turach oddawania dzieci w tej grupie.
                                        • lilly_about Re: Romans w zlobku 13.03.15, 14:45
                                          I przekazywała rodzicom tę wiadomosć? A pan romansujących był w pierwszej czy drugiej turze? No groteska normalnie.
                                          • ashraf Re: Romans w zlobku 13.03.15, 14:47
                                            Przekazywala, zobowiazala tez do tego inne opiekunki. Pan romansujacy chyba nie potrzebowal tej informacji, zreszta nie sadze, zeby dalej odprowadzal dziecko big_grin
                                            • lilly_about Re: Romans w zlobku 13.03.15, 14:49
                                              Zmieniłabym przedszkole. Ze wzgledu na dyrekcję oczywiście.
                                              • ashraf Re: Romans w zlobku 13.03.15, 14:50
                                                Na szczescie to nie twoje dziecko tam chodzi. A ja wole dyrektorke, ktora mowi za duzo, niz zamiatajaca pod dywan.
                                                • lilly_about Re: Romans w zlobku 13.03.15, 14:53
                                                  Moje dziecko chodzi do przedszkola, gdzie liczy się jakość, a nie pitu pitu drugiej pani do uszka, żeby stworzyć aferkę i móc się pochwalić na forum.
                                                  • ashraf Re: Romans w zlobku 13.03.15, 15:01
                                                    A moje chodzi do zlobka, w ktorym, o zgrozo, oczekuje sie, ze pracownicy i rodzice pozostana na stopie sluzbowej.
                                                  • lilly_about Re: Romans w zlobku 13.03.15, 15:03
                                                    A swoją drogą to nauczycielka powinna mieć twarde dowody, moze jakieś małe śledztwo uskutecznicie?
                                                  • iwles Re: Romans w zlobku 13.03.15, 15:08

                                                    Informowanie wszystkich rodziców, z kim sypia jej pracownica, nazywasz "stopą służbową"?
                                                    o ja pierniczę uncertain
                                                  • araceli Re: Romans w zlobku 13.03.15, 15:10
                                                    iwles napisała:
                                                    > Informowanie wszystkich rodziców, z kim sypia jej pracownica, nazywasz
                                                    > "stopą służbową"?
                                                    > o ja pierniczę uncertain

                                                    Czyż to nie ironia? big_grin
                                                  • ashraf Re: Romans w zlobku 13.03.15, 15:16
                                                    Nie podano nazwiska, tylko poinformowano, ze wdala sie w niedozwolona relacje z ojcem.
                                                  • iwles Re: Romans w zlobku 13.03.15, 15:19

                                                    big_grinbig_grinbig_grin
                                                    jak zwał tak zwał, ale to w dalszym ciągu wykracza poza "kontakty czysto służbowe".
                                                • asmarabis Re: Romans w zlobku 13.03.15, 14:58
                                                  Nie wpadla na to ze mozna pismo napisac albo ogloszenie wywiesic???

                                                  I w ogóle co to za buractwo, jak przyprowadzam rano dziecko to mam czasami 2 minuty i lece dalej, nie mam czasu na pogawędki i ploteczki, kiedyś kobieta z administracji miala jakis problem i usilowala go ze mna rano rozwiazywac, to kierownik z nia rozmawial na ten temat, że rodzice rano raczej czasu nie mają.

                                                  Naprawde trzeba mieć mnóstwo CIERPLIWOSCI i DETERMINACJI zeby byc klientem tego żłobka...
                                                • murwa.kac Re: Romans w zlobku 13.03.15, 14:59
                                                  ashraf napisała:

                                                  > Na szczescie to nie twoje dziecko tam chodzi. A ja wole dyrektorke, ktora mowi
                                                  > za duzo, niz zamiatajaca pod dywan.


                                                  no tak.
                                                  jak nie narusza PRYWATNOŚCI pracownikow to znaczy, ze zamiata pod dywan.
                                                  czarno-biala Ashraf.

                                                  bo informacja, ze pracownica zostala zwolniona koniec kropka - to zamiatanie pod dywan.
                                                  lepiej sie onanizowac krzywda dziewczyny na prostackich ploteczkach w drzwiach przy wydawaniu dzieci.

                                                  zalosne.
                                                  • araceli Re: Romans w zlobku 13.03.15, 15:04
                                                    murwa.kac napisała:
                                                    > bo informacja, ze pracownica zostala zwolniona koniec kropka -
                                                    > to zamiatanie pod dywan.

                                                    Dokładnie tak. Informacja 'pracownica została zwolniona' jeżeli komuś za mało 'pracowanica została zwolniona z przyczyn nie dotyczących dzieci'.

                                                    Rozumiem, że pani podpisała durny regulamin i została zwolniona ale jetem ciekawa, czy w Szwajcarii w ogóle istnieje coś takiego jak ochrona prywatności, która powoduje, że udzielanie informacji o prywatnym życiu BYŁYCH pracowników jest dopuszczalne?? Można sobie na prawo i lewo mówić 'pani X gziła się z jednym z tatusiów'??? Obrzydliwe...
                                                  • ashraf Re: Romans w zlobku 13.03.15, 15:19
                                                    Ujeto to ladniej. A swoja droga wystarczylo sie nie gzic z jednym z tych kilku konkretnych panow,nie byloby problemu.
                                                  • gazeta_mi_placi Re: Romans w zlobku 13.03.15, 15:50
                                                    Jesteś ze wsi?
                                                  • araceli Re: Romans w zlobku 13.03.15, 16:27
                                                    ashraf napisała:
                                                    > Ujeto to ladniej.

                                                    I co z tego, że ładniej? W OGÓLE nie powinno być to ujęte.
                                                  • ashraf Re: Romans w zlobku 13.03.15, 16:29
                                                    Ale bylo. I dla mnie to akurat mniejszy problem niz fakt, ze pracownice zlobka preferuja intensywna integracje z rodzicami.
                                                  • gazeta_mi_placi Re: Romans w zlobku 13.03.15, 16:30
                                                    Ja to widzę tak, że to Pan preferuje młodsze niż 20 lat roczniki.
                                                  • araceli Re: Romans w zlobku 13.03.15, 16:41
                                                    ashraf napisała:
                                                    > Ale bylo.

                                                    I ŹLE było.
                                                  • ashraf Re: Romans w zlobku 13.03.15, 15:18
                                                    Krzywda dziewczyny? Zlamala regulamin, poniosla konsekwencje. Szkoda, ze nikt nie mysli o krzywdzie rodziny, ktorej zafundowal jej wiarolomny maz i lamiaca przepisy opiekunka.
                                            • gazeta_mi_placi Re: Romans w zlobku 13.03.15, 15:15
                                              Ale magiel, chyba gorszy niż na polskiej zacofanej wsi big_grin
                                        • asmarabis Re: Romans w zlobku 13.03.15, 14:49
                                          I tak za każdym razem jak ma coś do powiedzenia to w tych drzwiach tam sterczy?
                                          Nic dziwnego że dochodzi do takich sytuacji, skoro osoba nadzorująca niczego nie nadzoruje tylko godzinami plotkuje z rodzicami....
                                    • murwa.kac Re: Romans w zlobku 13.03.15, 14:47
                                      ashraf napisała:

                                      CytatWas nie interesuje kto pracuje z Waszymi dziecmi?

                                      interesuje.
                                      bardzo.
                                      ale ja taka glupia, ze w tym konkretnym przypadku bardziej mnie interesuja kwalifikacje, podejscie do dzieci, umiejetnosci, roznorodnosc, troskliwosc, wiedza nt. rozwoju dziecka (przede wszystkim emocjonalnego) etc.

                                      kogo maja pod kołdrą opiekunki mojego dziecka zwisa mi doskonale kalafiorem.
                                      • ashraf Re: Romans w zlobku 13.03.15, 14:49
                                        Alez niech sobie ma nawet 5 zonatych czy wolnych facetow pod koldra. Byle przestrzegala regulaminu miejsca pracy, ktorym jest zlobek mojego synka i nie wykorzystywala sluzbowego czasu na umawianie sie na randki. To jest zlobek, a nie biuro matrymonialne.
                                        • araceli Re: Romans w zlobku 13.03.15, 14:52
                                          ashraf napisała:
                                          > i nie wykorzystywala sluzbowego czasu na umawianie sie na randki.

                                          Bo oczywiście Ty WIESZ, że wykorzystyewała? Mąż z krzaków podejrzał?
                                        • murwa.kac Re: Romans w zlobku 13.03.15, 14:54
                                          ashraf napisała:

                                          > Alez niech sobie ma nawet 5 zonatych czy wolnych facetow pod koldra. Byle przes
                                          > trzegala regulaminu miejsca pracy, ktorym jest zlobek mojego synka i nie wykorz
                                          > ystywala sluzbowego czasu na umawianie sie na randki. To jest zlobek, a nie biu
                                          > ro matrymonialne.


                                          a SKĄD wiesz, ze w czasie sluzbowym umawiala sie na randki?
                                          SKĄD?
                                          dyrekcja przejrzala jej telefon? komputer? czy jak?

                                          co za problem spotkac sie POZA zlobkiem? w knajpie, na jodze, w sklepie? pojsc na kawe etc?
                                          Twoj czarno - bialy swiat dopuszcza tylko bzykanie przy dzieciach i zaniedbanie ich z tego tytulu - to juz wszyscy wiemy.
                                          ale wyobraz sobie, ze jestes w tym mysleniu odosobniona (na szczescie)
                                          • ashraf Re: Romans w zlobku 13.03.15, 15:06
                                            A stad, ze musialy istniec konkretne podstawy do zwolnienia dyscyplinarnego, szczegolnie, ze strona jest szkola.
                                            Dla szkoly pomowienie nie jest powodem do rozwiazania umowy o nauke zawodu przez placowke. A o zaniedbywaniu dzieci ani o seksie przy nich nigdy nie pisalam, wiec mozesz odszczekac klamstwo.
                                            • araceli Re: Romans w zlobku 13.03.15, 15:09
                                              ashraf napisała:
                                              > z placowke. A o zaniedbywaniu dzieci ani o seksie przy nich nigdy nie pisalam,
                                              > wiec mozesz odszczekac klamstwo.

                                              A kto kłamie? To Ty wciąż piszesz, że oczekujesz od pani opieki a nie romansowania, umawiania się na randki w pracy itd. Więc po raz kolejny do Ciebie pytanie (na które uporczywie nie odpowiadasz) SKĄD WIESZ, że pani to robiła w pracy? Bo jeśli nie wiesz to Ty KŁAMIESZ.
                                              • ashraf Re: Romans w zlobku 13.03.15, 15:28
                                                Jedyny czas, kiedy pracownice zlobka maja kontakt z rodzicami, to odbieranie/wydawanie dzieci. Jezeli w tym czasie pani rozmawiala z panem o prywatnych sprawach, co musialo nastapic, skoro nawiazali romans, to postapila wbrew regulaminowi zlobka. Nigdzie nie pisalam, ze pani romansowala w zlobku, tylko ze tam sie z tym tatusiem poznala i rozmawiala z nim na tematy okolorandkowe, a nie okolodzieciece. Tego, ze opiekunka nie bedzie sypiac z rodzicami dzieci oczekiwala od niej dyrekcja, co rozumiem i popieram.
                                                • asmarabis Re: Romans w zlobku 13.03.15, 15:31

                                                  > Jedyny czas, kiedy pracownice zlobka maja kontakt z rodzicami, to odbieranie/wy
                                                  > dawanie dzieci. Jezeli w tym czasie pani rozmawiala z panem o prywatnych sprawa
                                                  > ch, co musialo nastapic, skoro nawiazali romans,

                                                  Czy dowiemy się wreszcie gdzie była w tym czasie opiekunka/ osoba nadzorująca praktykantke?
                                                • iwles Re: Romans w zlobku 13.03.15, 15:41
                                                  ashraf napisała:

                                                  > Jedyny czas, kiedy pracownice zlobka maja kontakt z rodzicami, to odbieranie/wy
                                                  > dawanie dzieci. Jezeli w tym czasie pani rozmawiala z panem o prywatnych sprawa
                                                  > ch, co musialo nastapic, skoro nawiazali romans,


                                                  niekoniecznie musiało tak być.
                                                  Mogli spotkac się gdzieś poza żłobkiem, całkiem przypadkowo, zacząć rozmawiać itd. W żłobku mogli nigdy nie rozmawiać prywatnie.
                                                  • ashraf Re: Romans w zlobku 13.03.15, 15:44
                                                    16-latka z 40-latkiem? A nawet gdyby, to regulamin i tak zabrania takich relacji, a ona go podpisala.
                                                  • iwles Re: Romans w zlobku 13.03.15, 15:49

                                                    ale mi chodzi tylko i wyłącznie o projektowanie przez ciebie faktów, dotyczących ich relacji, spotkań itd. Nie wiesz, gdzie, co i jak, więc nie siej zamętu i nie kłam, że oni coś tam w szatni, w żłobku itd.
                                                  • ashraf Re: Romans w zlobku 13.03.15, 15:54
                                                    Do romansu zazwyczaj prowadzi flirtowanie, w tym wypadku zainicjowane w placowce, do ktorej uczeszcza moje dziecko, w miejscu, ktore nie jest przeznaczone do tego typu rozmow, niezaleznie od miejsca i sposobu ich kontynuacji. Nie ma obowiazku zgadzania sie z tym.
                                                  • araceli Re: Romans w zlobku 13.03.15, 16:28
                                                    ashraf napisała:
                                                    > Do romansu zazwyczaj prowadzi flirtowanie, w tym wypadku zainicjowane w
                                                    > placowce, do ktorej uczeszcza moje dziecko,

                                                    Nie wiesz więc kłamiesz.
                                                  • murwa.kac Re: Romans w zlobku 13.03.15, 16:45
                                                    ashraf napisała:

                                                    Cytat16-latka z 40-latkiem?

                                                    a co w tym dziwnego?
                                                    cala mlodosc w domu przesiedzialas pod szafą czy jak?
                                                  • ashraf Re: Romans w zlobku 13.03.15, 16:48
                                                    Na pewno nie bywalam w miejscach, w ktorych chetnych szukaja znudzeni 40-latkowie. Do klubow dla doroslych nastolatek nie wpuszczaja, przynajmniej w Polsce...
                                                  • asmarabis Re: Romans w zlobku 13.03.15, 16:52
                                                    Wiec gdzie siedzialas?
                                                  • murwa.kac Re: Romans w zlobku 13.03.15, 16:57
                                                    ashraf napisała:

                                                    Cytat Do klubow dla doroslych nastolatek nie wpuszczaja, przynajmniej w Polsce...

                                                    http://emots.yetihehe.com/2/hahaha.gifhttp://emots.yetihehe.com/2/hahaha.gifhttp://emots.yetihehe.com/2/hahaha.gif

                                                    zapraszam na Monciak.
                                                    o gdansku czy gdyni przez litosc juz nie wspomne.
                                                  • ashraf Re: Romans w zlobku 13.03.15, 17:06
                                                    Nie mam takich doswiadczen, jako nastolatka preferowalam towarzystwo osob mlodych, a w szemrane miejsca nie chadzalam, zreszta od czego sa rodzice?
                                                  • murwa.kac Re: Romans w zlobku 13.03.15, 17:21
                                                    ashraf napisała:

                                                    Cytat Nie mam takich doswiadczen, jako nastolatka preferowalam towarzystwo osob mlodych, a w szemrane miejsca nie chadzalam,

                                                    tak, tak, świętsza od papieża w, KHEM, szemranych miejscach NIE BYWAŁA big_grin
                                                    ino tylko szkółki niedzielne big_grin

                                                    black&whiteblack&whiteblack&white
                                                  • ashraf Re: Romans w zlobku 13.03.15, 17:25
                                                    Jeśli uważasz za normalne zachowanie nastolatki bywanie w miejscach, gdzie mogą nawiązać znajomości z czterdziestolatkami, to gratuluję... A serio, to mnie uczono szacunku dla swojego ciała, bo tylko tyle rodzic może zrobić. Starego chłopa nie wychowa, żeby nie wyciągał w kierunku młodych panienek lepkich łap. Ale pewnie zaraz się dowiem, że żona go nie rozumiała i po prostu się w sobie zakochali....
                                                  • araceli Re: Romans w zlobku 13.03.15, 17:30
                                                    ashraf napisała:
                                                    > Jeśli uważasz za normalne zachowanie nastolatki bywanie w miejscach, gdzie
                                                    > mogą nawiązać znajomości z czterdziestolatkami, to gratuluję...

                                                    Przebywanie 16-latki w centrum handlowym czy na ulicy jest 'nienormalne'? Gratuluję big_grin
                                                  • ashraf Re: Romans w zlobku 13.03.15, 17:32
                                                    I jak miałaś 16 lat, to na ulicy czy w sklepie szukałaś okazji do romansu z 2 razy starszymi facetami? Chyba nie i takie coś nie ma nic wspólnego z normalnością.
                                                  • murwa.kac Re: Romans w zlobku 13.03.15, 17:35
                                                    ashraf napisała:

                                                    > I jak miałaś 16 lat, to na ulicy czy w sklepie szukałaś okazji do romansu z 2 r
                                                    > azy starszymi facetami? Chyba nie i takie coś nie ma nic wspólnego z normalnośc
                                                    > ią.



                                                    black&whiteblack&whiteblack&whiteblack&white

                                                    big_grin

                                                    nie wierze w to co czytam.
                                                    nie wierze, ze mozna byc az tak ograniczonym jak Ty.
                                                  • ashraf Re: Romans w zlobku 13.03.15, 17:39
                                                    Wolę być ograniczona w twoich oczach, niż uznawać za normę, że nastolatki i żonaci/dzieciaci faceci po 40 nie mają nic innego do roboty, niż szukanie okazji do nawiązania związku erotycznego. I że jest po temu wiele okazji. No ale w sumie jak ktoś chce się narkotyzować, to też okazje są... kwestia szukania. Powodzenia w kolorowym świecie.
                                                  • gazeta_mi_placi Re: Romans w zlobku 13.03.15, 17:36
                                                    Podaję tylko przykłady gdzie mogą spotkać się (w całkiem zwyczajnych miejscach innych niż klub dla dorosłych) nastolatka i ktoś w średnim wieku, negowałaś, że mogli zacząć znajomość gdzie indziej, tyle.
                                                  • araceli Re: Romans w zlobku 13.03.15, 17:38
                                                    ashraf napisała:
                                                    > I jak miałaś 16 lat, to na ulicy czy w sklepie szukałaś okazji do romansu z 2 r
                                                    > azy starszymi facetami?

                                                    A dlaczego zakładasz, że opiekunka SZUKAŁA okazji do romansu? Czasem znajdujemy coś, czego nie szukamy.
                                                  • ashraf Re: Romans w zlobku 13.03.15, 17:41
                                                    Oczywiście. To tak jak z panami, którzy potknęli się i nadziali na sekretarkę. I to się wszystko tak samo stało...
                                                  • araceli Re: Romans w zlobku 13.03.15, 17:44
                                                    ashraf napisała:
                                                    > Oczywiście. To tak jak z panami, którzy potknęli się i nadziali na sekretarkę.
                                                    > I to się wszystko tak samo stało...

                                                    Swojego chłopa nie szukałam ale tak - niespodziewanie znalazłam. I zszokuję Twoją moralność - najpierw w łóżku. Taka ze mnie upadła Araceli tongue_out
                                                  • ashraf Re: Romans w zlobku 13.03.15, 17:48
                                                    I przypadkiem wylądowałaś z nim w łóżku? W sensie - obudziłaś się rano i wrzasnęłaś: o Boże, kto to??? big_grin
                                                  • araceli Re: Romans w zlobku 13.03.15, 17:52
                                                    ashraf napisała:
                                                    > I przypadkiem wylądowałaś z nim w łóżku? W sensie - obudziłaś się rano i
                                                    > wrzasnęłaś: o Boże, kto to??? big_grin

                                                    W sensie - nie planowałam ani nie szukałam okazji, żeby się tam znaleźć big_grin
                                                  • ashraf Re: Romans w zlobku 13.03.15, 17:54
                                                    A to już nie jest kwestia rozwiązłości lub nie, tylko rozsądku. Pójście do łóżka z nowopoznanym facetem jest zwyczajnie niebezpieczne. Poza tym coś mi mówi, że nie miałaś wtedy 16-lat, a jako szesnastolatka raczej nocowałaś w domu, niż u 40-letnich kochanków.
                                                  • araceli Re: Romans w zlobku 13.03.15, 18:00
                                                    I znów czynisz założenie - czemu 'nowopoznany'? wink
                                                  • ashraf Re: Romans w zlobku 13.03.15, 18:26
                                                    To sie zdecyduj, bo dwa posty wyzej niespodziewanie go znalazlas i to od razu w lozku.
                                                  • araceli Re: Romans w zlobku 13.03.15, 22:00
                                                    W Twoim schematycznym świecie Ashraf widać 'znaleźć nie szukając' można tylko osoby 'nowopoznane' big_grin
                                                  • ashraf Re: Romans w zlobku 16.03.15, 19:32
                                                    W moim świecie trudno się znaleźć z kimś w łóżku przypadkowo, taka już widać jestem mało nowoczesna...
                                                  • asmarabis Re: Romans w zlobku 16.03.15, 19:54
                                                    Moze i jestes malo nowoczesna, ale napisz lepiej co tam w weekend wyciagnelas z przedszkolanki...
                                                  • gazeta_mi_placi Re: Romans w zlobku 16.03.15, 20:36
                                                    Też jestem ciekaw, plota nam się należy po weekendzie, dawaj.
                                                  • asmarabis Re: Romans w zlobku 18.03.15, 09:33
                                                    Eh wyglada na to za Ashraf nabrala wody w usta i bedzie teraz udawac na forum ze nie zajmuje sie plotkami i juz niczego nie dowiemy sie o tym dziwnym zlobku.....szkoda sad
                                                  • gazeta_mi_placi Re: Romans w zlobku 13.03.15, 16:57
                                                    Nigdy za czasów młodości nie zaczepił Cię stary dziad?
                                                  • murwa.kac Re: Romans w zlobku 13.03.15, 16:59
                                                    ashraf napisała:

                                                    CytatNa pewno nie bywalam w miejscach,



                                                    to ze Ty nie bywalas to znaczy, ze nikt nie bywal?
                                                    to ze Ty nie bywalas to znaczy, ze JEDYNYM miejscem spotkania sie dwojga ludzi to TYLKO placowka opiekuncza?? big_grin

                                                    boooskie!
                                                  • ashraf Re: Romans w zlobku 13.03.15, 17:23
                                                    Oczywiście, przecież istnieje tysiąc miejsc, w których codziennie spotykają się nastolatki i napaleni faceci z przybytkiem. I jest całkowicie normalne, że te nastolatki i ci faceci tam przebywają... owszem, chętny znajdzie okazję. Pytanie jak się wychowuje dziecko. Nie wyobrażam sobie w tym wieku zadawać się z obarczonymi rodziną czterdziestolatkami, ani nic takiego nie spotkało żadnej mojej koleżanki. Nie każdy obraca się wśród patologii.
                                                  • murwa.kac Re: Romans w zlobku 13.03.15, 17:25
                                                    ashraf napisała:

                                                    Cytat Nie każdy obraca się wśród patologii.

                                                    i kto to mowi?? big_grin
                                                    dziecko do patologicznego zlobka, z patologiczna i plotkujaca jak przekupa na bazarze dyrekcja, ale spoko. ONA nie lubi patologicznego srodowiska! big_grin
                                                  • ashraf Re: Romans w zlobku 13.03.15, 17:28
                                                    Do patologii w rodzinie, od której musiałaś uciekać, przyznawałaś się akurat ty, więc weź odpowiedzialność za swoje słowa.
                                                  • murwa.kac Re: Romans w zlobku 13.03.15, 17:32
                                                    ooooo, a gdzież to niby?
                                                    i jakiej patologii?? big_grin
                                                  • ashraf Re: Romans w zlobku 13.03.15, 17:40
                                                    Wyszukiwarka nie kłamie.
                                                  • murwa.kac Re: Romans w zlobku 13.03.15, 17:45
                                                    dawaj linka!
                                                  • ashraf Re: Romans w zlobku 13.03.15, 17:49
                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,88104,139755383,139762178,Re_ile_lat_mialyscie.html
                                                    Sorry, to nie jest normalne. Zazwyczaj 16-latki pozostają pod opieką rodziców..
                                                  • murwa.kac Re: Romans w zlobku 13.03.15, 17:53
                                                    patologia byla chora babcia, ktora rodzice sie opiekowali u niej w domu, a ja z bratem ze wzgledu na szkoly srednie mieszkalismy w naszym mieszkaniu sami.

                                                    big_grin big_grin big_grin

                                                    straaaaaaaszna patologia, rzeczywiscie big_grin

                                                    dawaj nastepnego linka!
                                                  • ashraf Re: Romans w zlobku 13.03.15, 17:58
                                                    Jasne wink Uważaj, bo jeszcze uwierzę big_grin
                                                  • murwa.kac Re: Romans w zlobku 13.03.15, 18:00
                                                    alez nie musisz.

                                                    po prostu nastepnym razem nie nadinterpretowuj, bo wychodzisz na idiotke big_grin
                                                  • murwa.kac Re: Romans w zlobku 13.03.15, 18:02
                                                    poza tym, to ze Ty bylas nastolatka, ktora trzeba bylo pilnowac i nie mozna bylo na samodzielnosc pozwolic, nie znaczy, ze te rozsadne, samodzielne, mieszkajace same - sa nienormalne.

                                                    ale tak to jest jak sie mierzy swoja miarka. wychodza cuda dziwy big_grin
                                                  • ashraf Re: Romans w zlobku 13.03.15, 18:28
                                                    Dzieci sie wychowuje tak, zeby sie szanowaly, wtedy w tym wieku nie trzeba ich pilnowac. A samodzielnosc nie oznacza seksu z doroslymi, obciazanymi rodzina partnerami.
                                                  • asmarabis Re: Romans w zlobku 13.03.15, 17:40
                                                    z patologiczna i plotkujaca jak przekupa na b
                                                    > azarze dyrekcja, ale spoko. ONA nie lubi patologicznego srodowiska! big_grin
                                                    >
                                                    >

                                                    wink))
                                                  • araceli Re: Romans w zlobku 13.03.15, 17:27
                                                    ashraf napisała:
                                                    > Pytanie jak się wychowuje dziecko.
                                                    > Nie wyobrażam sobie w tym wieku zadawać się z obarzonymi rodziną
                                                    > c czterdziestolatkami, ani nic takiego nie spotkało żadnej mojej
                                                    > koleżanki. Nie każdy obraca się wśród patologii.

                                                    Och - przecież Ty zawsze podkreślasz, że Szwajcarzy to taka jedna zgnilizna moralna. Twój Adonis aż musiał sobie żoneczkę ze wschodu zaimportować bo pierwsza okazała się niewypałem - nie to co cnotliwa Ashraf big_grin
                                                  • gazeta_mi_placi Re: Romans w zlobku 13.03.15, 17:28
                                                    Ashraf jest drugą żoną? A co się stało z pierwszą?
                                                  • araceli Re: Romans w zlobku 13.03.15, 17:31
                                                    gazeta_mi_placi napisała:
                                                    > Ashraf jest drugą żoną? A co się stało z pierwszą?

                                                    Pierwsza złą kobietą była wink
                                                  • gazeta_mi_placi Re: Romans w zlobku 13.03.15, 17:38
                                                    Cóż, zawsze wiedziałam gdzie gruby portfel tam więcej panien smile
                                                    Na pewno poznali się pięć lat po rozwodzie z tamtą i ona nie była przyczyną rozpadu.
                                                  • murwa.kac Re: Romans w zlobku 13.03.15, 17:31
                                                    a to Adonis mial wczesniej zone??

                                                    ojacięż! big_grin
                                                  • ashraf Re: Romans w zlobku 13.03.15, 17:36
                                                    Ojojoj, ale mi dopiekłaś, chyba się rozpłaczę... oczywiście to ramach prezentacji klasy, dobrego wychowania i unikania plotek, które to przymioty nieustannie u siebie podkreślasz big_grin big_grin komedia big_grin
                                                  • araceli Re: Romans w zlobku 13.03.15, 17:41
                                                    To co piszesz o własnym życiu, fakty, które podajesz to plotka? Ciekawe big_grin Zawsze wydawałaś się skłonna do bajdurzenia ale nie sądziłam, że otwarcie się przyznasz big_grin
                                                  • ashraf Re: Romans w zlobku 13.03.15, 17:44
                                                    A czy ja gdzieś twierdzę, że nie wyszłam za rozwodnika? Nie przypominam sobie, żebym to ukrywała. Tak jak i tego, że na żonatego nigdy nie spojrzałam, a wyrok rozwodowy i uzasadnienie czytałam zanim zdecydowałam się na jakikolwiek związek.
                                                  • asmarabis Re: Romans w zlobku 13.03.15, 17:51
                                                    ashraf napisała:

                                                    > A czy ja gdzieś twierdzę, że nie wyszłam za rozwodnika?

                                                    O ja cie, piekny i młody Adonis ktory zmienia zony jak rękawiczki, ze ty tak spisz spokojnie jak on te naloty na zlobki robi...
                                                  • ashraf Re: Romans w zlobku 13.03.15, 17:55
                                                    Owszem, śpię spokojnie, bo mój mąż nie rozwiódł się z powodu niewierności i rozwodząc się nie szukał pocieszenia w cudzych łóżkach.
                                                  • asmarabis Re: Romans w zlobku 13.03.15, 17:58
                                                    Z jakiego powodu więc się rozwiódł?
                                                  • ashraf Re: Romans w zlobku 13.03.15, 18:00
                                                    Poszukaj, znajdziesz, skoro tak bardzo cie to interesuje smile
                                                  • asmarabis Re: Romans w zlobku 13.03.15, 18:03
                                                    A gdzie jest napisane, czemu Adonis sie rozwiodl?
                                                  • murwa.kac Re: Romans w zlobku 13.03.15, 17:46
                                                    araceli napisała:

                                                    > To co piszesz o własnym życiu, fakty, które podajesz to plotka? Ciekawe big_grin Zaws
                                                    > ze wydawałaś się skłonna do bajdurzenia ale nie sądziłam, że otwarcie się przyz
                                                    > nasz big_grin
                                                    >


                                                    o dzieki, to samo mialam pisac big_grin
                                                  • gazeta_mi_placi Re: Romans w zlobku 13.03.15, 17:30
                                                    Nigdy nie rwał Cię w pociągu, komunikacji miejskiej, na stacji itp. starszy facet? Chyba, że nie zadajesz się z patologią i całą młodość przejeździłaś prywatnym samochodem, zakupy robiąc przez internet?
                                                • araceli Re: Romans w zlobku 13.03.15, 16:24
                                                  ashraf napisała:

                                                  > Jedyny czas, kiedy pracownice zlobka maja kontakt z rodzicami, to odbieranie/wy
                                                  > dawanie dzieci. Jezeli w tym czasie pani rozmawiala z panem o prywatnych sprawa
                                                  > ch, co musialo nastapic, skoro nawiazali romans, to postapila wbrew regulaminow
                                                  > i zlobka. Nigdzie nie pisalam, ze pani romansowala w zlobku, tylko ze tam sie z
                                                  > tym tatusiem poznala i rozmawiala z nim na tematy okolorandkowe, a nie okolodz
                                                  > ieciece.

                                                  Kłamiesz snując domysły . Nic nie MUSIELI. Mogli zwyczajnie wpaść na siebie na mieście. Ty znasz tylko najprostsze rozwiązania.
                                                  • ashraf Re: Romans w zlobku 13.03.15, 16:27
                                                    Nie no, wybacz, po prostu nie mam 15 lat. A temat romansow pracy mnie nie dotyczy, potrafie odroznic zycie prywatne od zawodowego.
                                            • murwa.kac Re: Romans w zlobku 13.03.15, 15:09
                                              ashraf napisała:

                                              Cytat A stad, ze musialy istniec konkretne podstawy do zwolnienia dyscyplinarnego,

                                              ta.
                                              istnialy.
                                              rozhisteryzowana, zazdrosna zoneczka to konkretna podstawa.

                                              tak, tak, w ciagu jednoego popoludnia zweryfikowano prawdziwosc plotek. wszak to Switzerland! tam wymiar sprawiedliwosci dziala w mgnieniu oka! big_grin
                                              • ashraf Re: Romans w zlobku 13.03.15, 15:21
                                                O, teraz mamy pogarde dla "rozhisteryzowanej, zazdrosnej zoneczki". Zapewne powinna jeszcze przeprosic praktykantke. I to jest zupelnie w porzadku big_grin
                                                A o weryfikacje pytaj dyrekcje, to nie moja praca. Jezeli dziewczyna sie przyznala, to raczej jasna sprawa.
                                            • murwa.kac Re: Romans w zlobku 13.03.15, 15:15
                                              i powtorze jeszcze raz pytanie, bo widze, ze czytanie ze zrozumieniem szwankuje (ponownie)

                                              SKAD WIESZ, ZE UMAWIALI SIE W TRAKCIE JEJ PRACY?
                                              • ashraf Re: Romans w zlobku 13.03.15, 15:24
                                                Poznali sie w pracy, kontynuowali po pracy. Bez znaczenia, czy spotykali sie dodatkowo na jodze, kawie i w klubie szachowym (swoja droga zapewne jest milion miejsc, w ktorych spotykaja sie 16-latki z 40-latkami?), nawiazali relacje niezgodna z regulaminem zlobka. To takie trudne do zrozumienia?
                                                • gazeta_mi_placi Re: Romans w zlobku 13.03.15, 15:53
                                                  Wystarczy kawiarnia, pub, od biedy sklep spożywczy, wystarczy propozycja podwiezienia, pomocy w zakupach, z tych miejsc korzystają osoby w różnym wieku. Jak będąc młoda byłam zaczepiona przez takiego Pana normalnie w biały dzień na zwykłej ulicy, chciał nr telefonu i się umówić wink
                                      • araceli Re: Romans w zlobku 13.03.15, 14:53
                                        murwa.kac napisała:
                                        > kogo maja pod kołdrą opiekunki mojego dziecka zwisa mi doskonale kalafiorem.

                                        Mam podobnie. To się nazywa szanowanie cudzej prywatności.
                                • asmarabis Re: Romans w zlobku 13.03.15, 14:39
                                  hraf napisała:

                                  > Dawaj, czekam na twoja interpretacje smile Idziemy w strone romansow mojego meza z
                                  > uczennicami, czy moich z szefem? Naprawde zadziwiajace - ojciec dziecka wyraza
                                  > zainteresowanie faktem, ze opiekunka dziecka wyleciala dyscyplinarnie. Wazniej
                                  > sze, zeby ziemniaki na obiad kupic.

                                  Zaangażowanie ojca w wychowanie dziecka= znajomość szczegółów prywatnego życia praktykantek w żłobku....

                                  W takim razie mój w ogóle się dzieckiem nie interesuje ;-(((((
                                  • murwa.kac Re: Romans w zlobku 13.03.15, 14:49
                                    asmarabis napisała:

                                    Cytat Zaangażowanie ojca w wychowanie dziecka= znajomość szczegółów prywatnego życia praktykantek w żłobku....

                                    W takim razie mój w ogóle się dzieckiem nie interesuje ;-(((((


                                    mojemu zostalo w takim razie odebranie praw rodzicielskich!
                                    • lilly_about Re: Romans w zlobku 13.03.15, 14:55
                                      I tak najlepsze z tego wszystkiego jest to, ze dyrektorka witała rodziców w drzwiach i w dwóch turach informowała ich o tym romansie. Padłam wink
                                      • murwa.kac Re: Romans w zlobku 13.03.15, 15:01
                                        lilly_about napisała:

                                        Cytat I tak najlepsze z tego wszystkiego jest to, ze dyrektorka witała rodziców w drzwiach i w dwóch turach informowała ich o tym romansie. Padłam wink

                                        no dokladnie.
                                        jak przekupy na targu.
                                        i jeszcze ekscytacja ze strony rodzicow (Ashraf i Adonisa of kors).
                                        prostactwo pelna geba.
                                      • araceli Re: Romans w zlobku 13.03.15, 16:54
                                        lilly_about napisała:
                                        > I tak najlepsze z tego wszystkiego jest to, ze dyrektorka witała rodziców w drz
                                        > wiach i w dwóch turach informowała ich o tym romansie. Padłam wink

                                        Dziewczyny - odpytałam właśnie chłopa co by zrobił, gdyby taka sytuacja go zastała i co? Stwierdził, że:
                                        - gdyby został o takiej sytuacji poinformowany przez panią dyrektor to by powiedział 'bez sensu, że ją zwolnili'
                                        - zapytał, czy regulamin zabraniający romansów z rodzicami dzieci to dowcip z 'ASZ Dziennika'
                                        - na stwierdzenie, że dyrektorka powiedziała, że romans był z 'jednym z rodziców' stwierdził - 'i co - kucharka przyjmuje zakłady z którym'? big_grin

                                        Patologia nie?
                            • rosapulchra-0 Re: Romans w zlobku 13.03.15, 15:13
                              Asmarabis, ale przyjmujesz do wiadomości, że ludzie są różni? Jeden nie zwróci uwagi, drugi będzie się przejmował, trzeci potraktuje to jako ciekawostkę przyrodniczą, a czwarty rozsieje milion dwieście plotek. Life (jak pisze Bi_scotti).
                              • asmarabis Re: Romans w zlobku 13.03.15, 15:29
                                Ale jak ktoś pracuje jako dyrektor żłobka, nawet takiego podrzędnego, to oczekuje sie od niego trochę wyższego poziomu niż właściciela straganu na bazarze....
                                • kandyzowana3x Re: Romans w zlobku 13.03.15, 15:58
                                  Rozumiem ze w Szwajcarii jak przylapie się uczennice na romansie z pracownikiem szkoly; ze szkoły wyrzuca się uczennice i ja obarcza cala wina. ??? Bo jakby nie było ta dziewczyna była uczennica w tym zlobku.
                                  • ashraf Re: Romans w zlobku 13.03.15, 16:00
                                    Pracownica z umowa o prace. I nikt nie obwinia jej o romans z zonatym, tylko o romans z ojcem dziecka. A jesli pracownik szkoly romansuje z uczennica, to wylatuje on i to sie zdarza.
                                    • asmarabis Re: Romans w zlobku 13.03.15, 16:08
                                      A jesli pracownik szkoly romansuje z uczennica, to wyla
                                      > tuje on i to sie zdarza.

                                      Ale to ona była tu uczennicą, i nie sądzę że miała IDENTYCZNA umowe jak pracownik, który mial ją nadzorować.....
                                      • ashraf Re: Romans w zlobku 13.03.15, 16:21
                                        Opiekun mogl co najwyzej pilnowac tematu pogaduszek w szatni i tu sie zgodze, ze konsekwencje powinny byc. Natomiast za zachowania poza zlobkiem odpowiada juz tylko ta dziewczyna.
                                        • asmarabis Re: Romans w zlobku 13.03.15, 16:25
                                          ashraf napisała:

                                          > Opiekun mogl co najwyzej pilnowac tematu pogaduszek w szatni i tu sie zgodze, z
                                          > e konsekwencje powinny byc

                                          No ale jakie to konsekwencje?
                                        • murwa.kac Re: Romans w zlobku 13.03.15, 16:50
                                          ashraf napisała:

                                          > Opiekun mogl co najwyzej pilnowac tematu pogaduszek w szatni i tu sie zgodze, z
                                          > e konsekwencje powinny byc. Natomiast za zachowania poza zlobkiem odpowiada juz
                                          > tylko ta dziewczyna.

                                          no to w koncu w zlobku te romanse czy poza nim byly??
                                          zdecyduj sie, bo zaczynasz sie plątac big_grin
                                          • ashraf Re: Romans w zlobku 13.03.15, 17:19
                                            Naucz się czytać ze zrozumieniem. Oczywiście ty i araceli zaraz zaczniecie mi udowadniać, że nie poznali się w pracy podczas codziennych spotkań, tylko np. lecieli razem balonem, ale rzeczywistość jest bardziej banalna. A to gdzie ten romans kontynuowali jest sprawą drugorzędną, nie w żłobku i to jest najważniejsze.
                                            • murwa.kac Re: Romans w zlobku 13.03.15, 17:23
                                              ale SKĄD WIESZ?
                                              SKĄD MASZ STUPROCENTOWĄ PEWNOŚĆ?

                                              black&white bez kitu.
                                              • ashraf Re: Romans w zlobku 13.03.15, 17:29
                                                Polegam na słowach dyrekcji i na zdecydowanych krokach, które zostały podjęte, a które są tak nie w smak forumowym obrończyniom wolności seksualnej bez ograniczeń.
                                                • kandyzowana3x Re: Romans w zlobku 13.03.15, 18:24
                                                  Przecież tu nie chodzi o wolność seksualna. Wprost przeciwnie. Chodzi o to ze dorastająca dziewczynę potraktowano jak Jagne z chlopow. A zrobiły to osoby za dziewczę odpowiedzialne.
                                                  • gazeta_mi_placi Re: Romans w zlobku 13.03.15, 18:31
                                                    Nie doczytałam, jakiej narodowości był Pan amator młodych uczennic? Że ona Turczynka, to już wiemy. A Pan?
                                            • asmarabis Re: Romans w zlobku 13.03.15, 17:37
                                              A to gdzie ten ro
                                              > mans kontynuowali jest sprawą drugorzędną, nie w żłobku i to jest najważniejsze
                                              > .

                                              Skad wiemy ze nie w zlobku?
                                    • araceli Re: Romans w zlobku 13.03.15, 16:30
                                      ashraf napisała:
                                      > Pracownica z umowa o prace. I nikt nie obwinia jej o romans z zonatym, tylko o
                                      > romans z ojcem dziecka. A jesli pracownik szkoly romansuje z uczennica, to wyla
                                      > tuje on i to sie zdarza.

                                      A to opiekunka miała romans z DZIECKIEM, którym się opiekowała???????
                                      • araceli Re: Romans w zlobku 13.03.15, 16:39
                                        araceli napisała:
                                        > ashraf napisała:
                                        > > Pracownica z umowa o prace. I nikt nie obwinia jej o romans z zonatym, ty
                                        > lko o
                                        > > romans z ojcem dziecka. A jesli pracownik szkoly romansuje z uczennica, t
                                        > o wyla
                                        > > tuje on i to sie zdarza.
                                        > A to opiekunka miała romans z DZIECKIEM, którym się opiekowała???????

                                        Swoją drogą to dobry przykład - czy ktoś kiedyś słyszał o aferze i przypadku wyrzucenia z pracy nauczyciela za romans z rodzicem ucznia?
                                  • asmarabis Re: Romans w zlobku 13.03.15, 16:07
                                    . ??? Bo jakby n
                                    > ie było ta dziewczyna była uczennica w tym zlobku.

                                    No właśnie tego nie udało się nikomu dowiedzieć po 500 postach, jakie konsekwencje poniósł jej opiekun.....
                                    • murwa.kac Re: Romans w zlobku 13.03.15, 16:49
                                      asmarabis napisała:

                                      CytatNo właśnie tego nie udało się nikomu dowiedzieć po 500 postach, jakie konsekwencje poniósł jej opiekun.....

                                      no i sie nie dowiesz, bo bo z odpowiedzi na bank wyniknie, ze JEDNAK cala sytuacja nie jest taka czarno - biala jak nam Ashraf probuje wmowic i w calej krasie objawi sie jej tandetne plotkarstwo, poszukiwanie taniej sensacji, malostkowosc i totalny brak empatii.
                                      • asmarabis Re: Romans w zlobku 13.03.15, 16:56
                                        > no i sie nie dowiesz, bo bo z odpowiedzi na bank wyniknie, ze JEDNAK cala sytua
                                        > cja nie jest taka czarno - biala jak nam Ashraf probuje wmowic i w calej krasie
                                        > objawi sie jej tandetne plotkarstwo, poszukiwanie taniej sensacji, malostkowos
                                        > c i totalny brak empatii.
                                        >

                                        No, tak kreci, że ja się już zaczynam gubić......
                                      • ashraf Re: Romans w zlobku 13.03.15, 17:08
                                        Brak empatii widac u tych, ktorych najmniej obchodzi zdradzana zona. Typowe.
                                        • araceli Re: Romans w zlobku 13.03.15, 17:23
                                          ashraf napisała:
                                          > Brak empatii widac u tych, ktorych najmniej obchodzi zdradzana zona. Typowe.

                                          Jakiś czas temu była dyskusja, czy należy upublicznić dane policjanta, który będąc na służbie skusił się na jednoznaczną propozycję podstawionej pani. I jakie były odpowiedzi? Że absolutnie NIE ze względu na ŻONĘ i jej dobro, bo ona może sobie nie życzyć upubliczniania takich rzeczy, prania publicznie brudów.

                                          A Ty co? Ty musisz zaspokoić swoją potrzebę utwierdzania się w moralnej wyższości nad zgnilizną Szwajcarów ciągnąc za język babysitterkę 'a który to z tatusiów puknął opiekunkę?!?!?'. Tyle Cię obchodzi 'cierpienie' tamtej kobiety - to dla Ciebie tylko tania, sensacyjna rozrywka.
                                          • gazeta_mi_placi Re: Romans w zlobku 13.03.15, 17:26
                                            To już podpada pod zbiorowy lincz, niech się w końcu przyzna, że zasady mają durne i tyle, a z pary 40 lat i 16 (jakakolwiek płeć po każdej stronie) dużo bardziej winna jest ta mająca 40 lat.
                                            • rosapulchra-0 Re: Romans w zlobku 13.03.15, 21:09
                                              Lincz na Ashraf to próbuje tu wykonać kilka osób, włącznie z tobą, gazeciarzu.
                                          • murwa.kac Re: Romans w zlobku 13.03.15, 17:28
                                            araceli napisała:

                                            Cytat A Ty co? Ty musisz zaspokoić swoją potrzebę utwierdzania się w moralnej wyższości nad zgnilizną Szwajcarów ciągnąc za język babysitterkę 'a który to z tatusiów puknął opiekunkę?!?!?'. Tyle Cię obchodzi 'cierpienie' tamtej kobiety - to dla Ciebie tylko tania, sensacyjna rozrywka.

                                            dokladnie.

                                            a moze babysitterkę ciagnie za jezyk co by sie upewnic czy aby jej Adonis ktorej nie puknal?
                                            tak czesto te naloty w zlobku robi, to moze mu ktoras w oko wpadla big_grin big_grin big_grin
                                          • ashraf Re: Romans w zlobku 13.03.15, 17:30
                                            Cóż, ja przynajmniej nie proponuję, żeby zostawić w żłobku opiekunkę, z którą potem codziennie musiałaby się konfrontować ta kobieta. A dane policjanta powinno się upublicznić, to on, a nie jego żona poszedł na bok.
                                • murwa.kac Re: Romans w zlobku 13.03.15, 16:38
                                  asmarabis napisała:

                                  Cytat Ale jak ktoś pracuje jako dyrektor żłobka, nawet takiego podrzędnego, to oczekuje sie od niego trochę wyższego poziomu niż właściciela straganu na bazarze....

                                  widac bazarowy klimat niektorym odpowiada.
                                  grunt, ze dzieciak sie pod nogami nie placze w domu wink
                                  • ashraf Re: Romans w zlobku 13.03.15, 16:44
                                    A Ciebie ponoc obchodza wylacznie kwalifikacje personelu big_grin Swietny jest caly ten watek i zazarta licytacja ktora emama jest bardziej swiatowa i tolerancyjna. Niedlugo sie dowiem, ze gdyby maz emamy przespal sie z pania, ktora sprzata w ich domu, to emama dalaby jej podwyzke, a z mezem przeprowadzila kulturalna rozmowe o roznicach w pogladach na wiernosc...
                                    • asmarabis Re: Romans w zlobku 13.03.15, 16:49
                                      > Niedlugo sie dowiem, ze gdyby maz emamy przespal sie z pania, ktora sprzata w
                                      > ich domu, to emama dalaby jej podwyzke, a z mezem przeprowadzila kulturalna roz
                                      > mowe o roznicach w pogladach na wiernosc

                                      Teraz ty powinnas cos napisac, jak to byloby u ciebie, bo juz wiemy ze romanse w Szwajcarii sa na porzadku dzienym....

                                      Co więc ty bys zrobila?
                                    • murwa.kac Re: Romans w zlobku 13.03.15, 16:54
                                      uderz w stol...
                                • rosapulchra-0 Re: Romans w zlobku 13.03.15, 21:01
                                  asmarabis napisała:

                                  > Ale jak ktoś pracuje jako dyrektor żłobka, nawet takiego podrzędnego, to oczeku
                                  > je sie od niego trochę wyższego poziomu niż właściciela straganu na bazarze....

                                  Zgadzam się z tobą, dyskrecja jest bardzo ważna w takich sprawach. Z drugiej strony przyszła zdradzona żona do żłobka i zrobiła cyrk. Może nawet nie dało się ukryć prawdy?
                                  • asmarabis Re: Romans w zlobku 13.03.15, 21:51
                                    > Zgadzam się z tobą, dyskrecja jest bardzo ważna w takich sprawach. Z drugiej st
                                    > rony przyszła zdradzona żona do żłobka i zrobiła cyrk. Może nawet nie dało się
                                    > ukryć prawdy?

                                    Sugerujesz, że to żona kazała dyrektorce za karę za zachowanie personelu czatować przy drzwiach wejściowych i opowiadać KAZDEJ NAPOTKANEJ OSOBIE I TO OSOBIE W TOWARZYSTWIE DZIECKA ze szczegółami o zajściu?

                                    Ciekawe, która żona marzy o takim rozgłosie.....
                                    • rosapulchra-0 Re: Romans w zlobku 13.03.15, 22:42
                                      Nie wiemy, jak było dokładnie. Mogło być również tak, że zdradzona żona zrobiła cyrk praktykantce przy innych mamach, gdy zaprowadzała swoje dziecko do tego żłobka i wtedy już nie było szans na dyskrecję ze strony dyrektorki, a ta raczej czuła się zobowiązana wyjaśnić rodzicom, dlaczego rano doszło do takiego incydentu. Po prostu różne i niezależne powody mogły taką, a nie inną reakcję dyrektorki.
                                      • rosapulchra-0 *spowodować n/t 13.03.15, 22:42

                                      • asmarabis Re: Romans w zlobku 13.03.15, 22:50
                                        rosapulchra-0 napisała:

                                        > Nie wiemy, jak było dokładnie. Mogło być również tak, że zdradzona żona zrobiła
                                        > cyrk praktykantce przy innych mamach, gdy zaprowadzała swoje dziecko do tego ż
                                        > łobka i wtedy już nie było szans na dyskrecję ze strony dyrektorki, a ta raczej
                                        > czuła się zobowiązana wyjaśnić rodzicom, dlaczego rano doszło do takiego incyd
                                        > entu. Po prostu różne i niezależne powody mogły taką, a nie inną reakcję dyrek
                                        > torki.

                                        Ale ona przecież rano już tam stała wink
                                        No nie wiem, nawet jeśli było tak jak mówisz, to ile tych matek jest na raz w żłobku? 2-3 ? wiec po co mieszac w to wszystkich ? poa tym z tego co pisala autorka wątku ona nie wyjaśniała żadnego incydentu, tylko "dyplomatycznie" informowała o zwolnieniu dziewczynki.....
                                        Też bym bardzo chciała zrozumieć dlaczego pedagog na kierowniczym stanowisku zachowuje się jak pracownik portalu Pudelek......
    • ichi51e Re: Romans w zlobku 13.03.15, 13:16
      Caly czas mam wrazenie jak widze ten tytul ze to bedzie jakas story typu romeo i julia miedzy zlobkowiczami... A tu nudy takie..
    • asmarabis Re: Romans w zlobku 13.03.15, 14:00
      To do mnie czy do Ashraf, która obraża i wyśmiewa rodziców kolegów swojego syna?
    • majenkir To nie zaden romans byl 13.03.15, 14:14
      tylko stary oblech uwiodl i wykorzystal malolate.
      Dziwie sie, ze niby cywilizowany kraj, a prawo na cos takiego zezwala uncertain
      • mozambique Re: To nie zaden romans byl 13.03.15, 14:23
        pamietaj ze oblech bo to cudzy mąz

        gdyby to był maz autorki to byłoby ze nastolatka zakochala sie w prawdziwym Adonisie smile
        • ashraf Re: To nie zaden romans byl 13.03.15, 14:25
          wtedy bym ja przynajmniej rozumiala big_grin
    • conena Re: Romans w zlobku 13.03.15, 14:31
      > w weekend pociagne za jezyk inna pracownice, ktora dorabia u nas jako babysitte
      > rka...

      a to jest etyczne i dozwolone?
      • ashraf Re: Romans w zlobku 13.03.15, 14:32
        I na dodatek uzgodnione z kierownictwem zlobka.
        • lilly_about Re: Romans w zlobku 13.03.15, 14:34
          Ha ha i to jest niby to zainteresowanie się dziećmi? Czy pierdołami i plotkami? Żałosne.
          • ashraf Re: Romans w zlobku 13.03.15, 14:39
            To jest moje prywatne zainteresowanie plotkami. A uzgodniona jest praca, a nie plotkowanie. Panienka moze informacji nie udzielic smile A swoja droga oburzenie plotkami na forum emama jest szczytem hipokryzji big_grin
            • lilly_about Re: Romans w zlobku 13.03.15, 14:40
              Przecież ty sobie możesz plotkować do woli. Tylko ty uzasadniasz swoją ciekawość tym, że martwisz się o etykę w przedszkolu.
              • ashraf Re: Romans w zlobku 13.03.15, 14:46
                Bynajmniej, etyka interesuje mnie w kwestii zwolnienia pani. Seks z rodzicem dziecka powierzonego jej opiece to zagadnienie etyczne, uroda pana - temat plotek.
            • rosapulchra-0 Re: Romans w zlobku 13.03.15, 21:22
              ashraf napisała:

              A swoja droga oburzenie p
              > lotkami na forum emama jest szczytem hipokryzji big_grin
              100/100
    • mgla_jedwabna Re: Romans w zlobku 13.03.15, 14:41
      Szesnastolatka to gimnazjum, jakie praktyki w żłobku? Poza tym zwalnianie dyscyplinarne (czyli wyrzucanie) z dnia na dzień z powodu awantury uczynionej przez zazdrosną żonę z dala czuć seksizmem. Żeby była dyscyplinarka, potrzebne są jakieś procedury, jakieś udowodnienie winy, prawda? Poza tym mieć romans to jedno, a nieodpowiednio się zachowywać w miejscu pracy, to drugie - musieliby jej udowodnić, że np. pozostawiała dzieci bez opieki zajmując się tatusiem. Takich działań (udowadniania) nie przeprowadza się ad hoc wskutek awantury.
      Czy żłobek ma gdzieś wpisane w regulaminie, że romanse między opiekunami zatrudnionymi a rodzicami są zabronione?
      • ashraf Re: Romans w zlobku 13.03.15, 14:44
        Na wszystkie pytania odpowiedzi w watku, nie chce mi sie pisac sto razy. Tak, jest taki zapis w regulaminie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka