agnieszka77_11
15.03.15, 13:21
Umawiacie się z babcią (nieważne czy Wasza mama czy teściowa), że nie chcecie, aby przy każdej wizycie dawała Waszemu dziecku słodycze. Po prostu takie macie zasady. Idziecie do babci z wizytą. Babcia wyciąga czekoladę i daje wnukowi. Oczywiście nie zgadzacie się (bo dziecko miało już w tym tygodniu swój słodyczowy dzień, nie zjadło całego obiadu itp itd), jest płacz dziecka i po raz kolejny prośby do babci. Babcia tłumaczy się, bo nie widzi w jedzeniu słodyczy nic złego (jak to prawie każda babcia). Mija chwila po czym babcia mówi na ucho do dziecka (tak abyście Wy tego nie widziały), żeby poszło z nią na chwilę do kuchni to coś mu da. Oczywiście nie umyka to Waszej uwadze.
Co robicie?