Dodaj do ulubionych

Macie w swoim otoczeniu wolnych panów 40+?

11.04.15, 19:05
Tak realnie? Macie znajomych panów wolnych, do wzięcia i nadających się do związku?
mam znajome ok 40letnie które są same i twierdzą, że nie mają kogo poznać bo "nikogo nie ma". Niektóre już zupełnie odpuściły jakiekolwiek szukanie.
Czy to tylko ich narzekania czy faktycznie wolnych panów 40+ nie ma co do zasady?
W moim najbliższym otoczeniu w tym wieku wolni są tylko nieliczni panowie nawet niektórzy przystojni i pracowici ale z nałogami, niepewni siebie, liczący że ktoś się nimi zajmie niedojrzali osobowościowo, albo baaardzo wstydliwi i nie umiejący nawiązywać znajomości z kobietami, jeden jest z toksyczną mamusią która trzyma go krótko przy sobie.
Można ich wszystkich wolnych policzyć na palcach.
Wdowców brak, 2 wolnych świeżych rozwodników okropnych (nieodpowiedzialni, przemocowi), 90% towarzystwa żonata, wielu ma i żony i kochanki.
Więc jak jest u was?
Na tu i teraz - macie wolnych panów w otoczeniu i byłybyście w stanie dobrej znajomej sugerować któregoś jako może nie idealny ale dobry wybór?

Obserwuj wątek
    • anorektycznazdzira Re: Macie w swoim otoczeniu wolnych panów 40+? 11.04.15, 19:07
      Ani jednego nie kojarzę.
      To smutne w sumie.
    • triss_merigold6 Re: Macie w swoim otoczeniu wolnych panów 40+? 11.04.15, 19:17
      Ale masz na myśli nieżonatych w ogóle czy bezdzietnych kawalerów?

      Wdowców brak (chyba że liczymy pokolenie 70+).
      Z kawalerów 40+ znam:
      - wirtualnych wojowników,
      - uroczego i kiedyś bardzo przystojnego zaawansowanego alkoholika,
      - panów, którzy mają stałe baby na przychodne tak co drugi weekend i nie zamierzają tego zmieniać
      - goscia, który zawsze był dziwny, a teraz jest regularnym świrem

      Kilku fajnych rozwodników też znam, ale oni przeważnie mają mniej lub bardziej stałe partnerki.
    • triss_merigold6 Re: Macie w swoim otoczeniu wolnych panów 40+? 11.04.15, 19:21
      Poza tym oczekiwanie przez laskę 40+, że znajdzie niefelernego i wolnego gościa 40+ jest co najmniej zaskakujące. Na szukanie miały 20 lat, co w tym czasie robiły?!
      • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: Macie w swoim otoczeniu wolnych panów 40+? 11.04.15, 19:25
        Pewnie wolały zostać same niż np. zdecydować się na alkoholika jak niektóre inne.
      • baltycki Re: Macie w swoim otoczeniu wolnych panów 40+? 11.04.15, 19:29
        Z tekstu nie wynika, ze mowa o panienkach 40+.
      • sid-15 Re: Macie w swoim otoczeniu wolnych panów 40+? 12.04.15, 12:48
        Jak wynika z lektury forum jesteś dwukrotną rozwódką i gdybyś nie związała się z obecnym partnerem, raczej nie pierwszej kategorii rynkowej (również lektura forum), to byłabyś w gorszej sytuacji niż singielki 30+, na punkcie których masz obsesję, bo rozwiedziona i z przychówkiem. W związku z tym średnio rozumiem babcine rady pokrewne do "trzeba znaleźć męża najpóźniej do końca studiów" akurat od ciebie.
        • fnutaki Re: Macie w swoim otoczeniu wolnych panów 40+? 12.04.15, 12:57
          Jest takie powiedzenie "Jak się człowiek za młodu z głupoty nie ożeni, to na starość z mądrości też nie".
          Znaczy, trzeba za mąż wychodzić za młodu jak jest się głupim, bo jak się jest starszym i trochę się zmądrzeje, to wcale nie ma się chęci do małżeństwa big_grin
          Więc w tym sensie - parcie na małżeństwo im się jest młodszym, jest jak najbardziej wskazane. Dla kogoś kto ma wizję, że to najważniejsze w życiu jest. Bo w starszym wieku nikt nie chce się w to pakować z własnej woli smile
        • gazeta_mi_placi Re: Macie w swoim otoczeniu wolnych panów 40+? 12.04.15, 13:06
          Bardziej powinna się bać młodych (np. 25-28 latek) gdyż tu ma realną konkurencję, niż starszych kobiet po 30-tce. Dlatego dziwię się obsesji akurat w stosunku do starszych kobiet.
          • sasanka4321 Re: Macie w swoim otoczeniu wolnych panów 40+? 12.04.15, 13:27
            gazeta_mi_placi napisała:

            > Bardziej powinna się bać młodych (np. 25-28 latek) gdyż tu ma realną konkurencj
            > ę, niż starszych kobiet po 30-tce. Dlatego dziwię się obsesji akurat w stosunku
            > do starszych kobiet.

            Czy ja wiem. Jak sie panu ograniczy wychodne, to sa szanse, ze nie bedzie mial kiedy biegac za uroczymi 25-latkami, a one same nie beda pracowaly nad stwarzaniem okazji, bo i po co, skoro chetni sa wszedzie. A taka 30++, kiedy zauwazy ze, jak wynika z sasiedniego watku, wolnych panow brak, do moze dojsc do wniosku, ze sensowniejsze bedzie wyjecie jakiegos pana ze zwiazku i o okazje juz sie sama postara. A i mlodsza troche jest. I milsza. I nowsza. Tak ze pewnosci nie ma nigdzie. Poki jej w sobie nie znajdziemy wink
            • fnutaki Re: Macie w swoim otoczeniu wolnych panów 40+? 12.04.15, 13:36
              Niee, no jak są dzieciorki i to małe z którymi mąż związany emocjonalnie to raczej taki tkwi przy ich matce aż do odchowania, a później jest zbyt leniwy na zmiany, chyba że żona baardzo się postara by miał jej dość.
              • gazeta_mi_placi Re: Macie w swoim otoczeniu wolnych panów 40+? 12.04.15, 13:41
                Jedno dziecko, w dodatku wymuszone przez konkubinę, drugie dziecko - syn, to cudzes z pierwszego związku, więc nie ma wobec niego żadnych zobowiązań, finansowych też nie (alimenty płaci biologiczny ojciec).
            • gazeta_mi_placi Re: Macie w swoim otoczeniu wolnych panów 40+? 12.04.15, 13:39
              Może faktycznie, zwłaszcza że 25 latka ma zwykle wyższe wymagania niż 30-parolatka, więc mniejsza szansa, że konkubent Triss się załapie. A dla 35 latki, niekiedy samej z dzieckiem niepijący dość dobrze zarabiający mężczyzna (w dodatku z tylko jednym dzieckiem na utrzymaniu) to dość tłusty kąsek. Alimenty na jedno dziecko to znowu nie tak wiele, fach konkretny i jak na warunki polskie dość dobry w ręku ma. Alimenty na konkubinę nie będzie płacił, zdrową jedynaczkę opędzi alimentami rzędu 500 zł , a na całą resztę położy rączkę nowa Pani i jej dziecko.
              • sid-15 Re: Macie w swoim otoczeniu wolnych panów 40+? 13.04.15, 16:56
                > Może faktycznie, zwłaszcza że 25 latka ma zwykle wyższe wymagania niż 30-parolatka

                Zauważam odwrotną prawidłowość.
      • brak.polskich.liter Re: Macie w swoim otoczeniu wolnych panów 40+? 13.04.15, 01:23
        triss_merigold6 napisała:

        > Na szukanie miały 20 lat, co w tym czasie robiły?!

        Przypuszczalnie byly w zwiazkach, ktore sie zakonczyly z takich czy innych powodow (w tej grupie wiekowej osoby, ktore nigdy nie byly w zadnym zwiazku, to jakis margines). Mogly zostac wymienione na nowszy model, mogly kopnac misia w zad, jest jeszcze pare mozliwosci, z owdowieniem wlacznie. Sa singielkami, sa zainteresowane zwiazkami, to szukaja. A poniewaz szukaja goscia do zwiazku, a nie chwilowego bzykadelka, to celuja w mniej-wiecej rowiesnikow. Z tego samego powodu zalezy im, zeby osobnik nie skladal sie z jednej wielkiej wady. Co w tym dziwnego?
        • lauren6 Re: Macie w swoim otoczeniu wolnych panów 40+? 13.04.15, 11:34
          Większość znanych mi kobiet w tej sytuacji obudziło się z przysłowiową ręką w nocniku. Mówiąc babcinym językiem: dały się wpędzić w lata tkwiąc w nierokujących związkach. Bo może pan się zmieni, dojrzeje, w końcu się oświadczy. A pan faktycznie dojrzał i się oświadczył, ale koleżance z pracy po 3 miesiącach znajomości.

          Wdowę w tym wieku znam jedną. Nie narzeka na brak męskiego zainteresowania.
          • brak.polskich.liter Re: Macie w swoim otoczeniu wolnych panów 40+? 13.04.15, 12:06
            lauren6 napisała:

            > Większość znanych mi kobiet w tej sytuacji obudziło się z przysłowiową ręką w n
            > ocniku.

            O, tak. To dosc czesty wariant, mam wrazenie.
            Takoz - zony, ktore po urodzeniu i odchowaniu dzieci, zainwestowaniu lat, energii i mozliwosci w zycie rodzinne szeroko pojmowane uslyszaly od jeszcze meza, ze sa nudnymi garkotlukami, ze on sie dusi w tym zwiazku, a wspolne dzieci okazaly sie wpadkowe (wzglednie wrogowie podrzucili).
            W mniej kolorowym wariancie - rypnal sie romans pana meza i pan maz, postawiony pod sciana, wybral zamiane na nowszy model.
            Co, malo takich przypadkow - i w realu i tutaj na forum?
            • sid-15 Re: Macie w swoim otoczeniu wolnych panów 40+? 13.04.15, 16:56
              A mnie jeszcze dziwi takie podejście, że jeśli ktoś nie ma lub nie miał obrączki, to jest pustka. A przecież mamy XXI wieku, taki czterdziestolatek czy czterdziestolatka mogą być po 15-letnim związku, kilku związkach kilkuletnich, czy skakaniu z kwiatka na kwiatek i generalnie jak Samantha z Seksu w wielkim mieście. Ale co to jest przy żonie i matce, chociażby porzuconej, zapewne dla jakiejś lafiryndy. suspicious
          • bufo.bufo Re: Macie w swoim otoczeniu wolnych panów 40+? 13.04.15, 14:57
            Bo powinna być zasada, że związek dla samego związku trwa jakiś określony czas, a potem trzeba usiąść i spokojnie zastanowić się co dalej i albo wóz albo przewóz. A nie "latami tkwić" w nierokującym układzie. Owszem, do tego trzeba mieć twardy tyłek i nie dać się uzależnić od faceta.
    • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: Macie w swoim otoczeniu wolnych panów 40+? 11.04.15, 19:27
      Co do tematu: nie znam, wolnych panien po 40 rowniez, nie moja kategoria wiekowa.
    • anorektycznazdzira Re: Macie w swoim otoczeniu wolnych panów 40+? 11.04.15, 19:28
      O pardon, przypomniałam sobie, że jednego znam. To znaczy, ja go lubię, ale jakimś obiektem na którego wszystkie rzucałyby się okrakiem to on tez nie jest, nie jest też majętnym, wykształconym, ustawionym prezesem do wyrwania. Jest rozwodnikiem, z odchowanymi dziećmi, ale raczej słabo majętnym i nie jest to hrabia ani markiz.

      Ogólnie, 99% znanych mi przypadków, kiedy to pani 40+ znalazła sobie pana 40+ polegała na przesunięciach pomiędzy jakimiś stałymi układamitongue_out a nie na wyrwaniu "fajnego wolnego pana".
    • koronka2012 Re: Macie w swoim otoczeniu wolnych panów 40+? 11.04.15, 19:28
      Nie znam chyba żadnego wolnego - tacy goście są z gatunku urban legendtongue_out

      Panowie po prostu cierpią na syndrom gibona - płynnie przechodzą ze związku w związek.
      • andaba Re: Macie w swoim otoczeniu wolnych panów 40+? 11.04.15, 19:29
        Dwóch zapijaczonych sąsiadów.
    • asia_i_p Re: Macie w swoim otoczeniu wolnych panów 40+? 11.04.15, 19:35
      Uświadomiłaś mi, że nie.
    • klamkas Re: Macie w swoim otoczeniu wolnych panów 40+? 11.04.15, 19:35
      Jeden kawaler: od dawna deklaruje, że woli gry komputerowe i żadnej kobiety nie chciałby tą "miłością" skrzywdzić, chociaż myślę, że nigdy nie trafił na tą właściwą i gry to tylko wymówka (szkoda, bo to świetny facet - ciekawie się z nim rozmawia, doskonale gotuje, troszczy się o przyjaciół, dba o siebie, dobrze zarabia). I na bank nie jest gejem wink. Z czystym sumieniem poleciłabym go jako potencjalnego kandydata, a nawet to zrobiłam, ale pan delikatnie pogonił panią już na etapie podchodów.

      Aktualnie dwóch rozwodników - jeden przemocowiec, drugi ofiara własnej naiwności i osobowość ofiary, żadnego bym nie poleciła, chyba, że kobieta ma silną potrzebę kimś się zaopiekować, to drugi by uszedł. W ostatnich latach było 2 rozwodników, których bym reklamowała, ale nie było potrzeby, bo błyskawicznie sami zorganizowali sobie fajne partnerki.

      Wdowców brak.
      • klamkas Re: Macie w swoim otoczeniu wolnych panów 40+? 11.04.15, 19:38
        Aaa, i jeszcze jeden - ale on deklaruje, że nie chce związku, babiarz nie z tej ziemi, bajeruje kobiety dla sportu, a te do niego grawitują (dobrze ustawiony lekarz, każda myśli, że go odmieni ;p)
    • capa_negra Re: Macie w swoim otoczeniu wolnych panów 40+? 11.04.15, 19:41
      Tak realnie to ciężko by było kogoś znaleźć.
      Jest jeden, bezdzietny rozwodnik lat 46 , który byłby chętny wejść w związek najlepiej z panią 10 lat młodszą ( chciał by mieć dzieci), niebrzydki, niegłupi , niebiedny ale z tak narcystyczny i z cholerycznym usposobieniem, że nie wiem jakiej twardej baby by trzeba było, żeby go w cugle wzięła i z nim wytrzymała .
      W dalszej rodzinie mam 2 starych kawalerów - każdy z domem, źródłem dochodów, bez nałogów,bez mamusi na głowie i w sumie nie wiem dlaczego się nie ożenili, choć gdzieś tam kiedyś jakieś kobiety kolo nich się kręciły.
    • echtom Re: Macie w swoim otoczeniu wolnych panów 40+? 11.04.15, 19:47
      > Tak realnie? Macie znajomych panów wolnych, do wzięcia i nadających się do związku?

      No to się zdecyduj, czy wolnych, czy spełniających wszystkie te warunki tongue_out Znam wdowca 41 lat - sama bym go wzięła, ale za młody i ma nieletniego na stanie wink Znam jeszcze paru singli koło 50-tki, ale ich nikomu bym nie polecała big_grin
    • echtom Re: Macie w swoim otoczeniu wolnych panów 40+? 11.04.15, 19:53
      Tak trochę OT, to znam pannę lat 50 i kawalera lat 52 próbujących tworzyć związek.
      • princesswhitewolf Re: Macie w swoim otoczeniu wolnych panów 40+? 11.04.15, 21:41
        Tu w UK to nie jest rzadkie zjawisko. Tez takich znam. Oni maja czasami tu jakis taki dlugi proces...dojrzewania lol
    • stasiowa-marynia Re: Macie w swoim otoczeniu wolnych panów 40+? 11.04.15, 19:57
      tak, dwóch.
      jeden jest gejem bez pary a drugi...hmm.. nie ma takiej ilości alkoholu tongue_out
      • echtom Re: Macie w swoim otoczeniu wolnych panów 40+? 11.04.15, 20:29
        > a drugi...hmm.. nie ma takiej ilości alkoholu tongue_out

        Moja teściowa mówi o takich, że ożenili się z siwą smile
        • bufo.bufo Re: Macie w swoim otoczeniu wolnych panów 40+? 12.04.15, 13:03
          Chyba chodziło o to, że nie ma takiej ilości alkoholu, która pozwoliłaby uznać pana za atrakcyjnego pod jakimkolwiek względem, tzn. ja tak zrozumiałam wink
          • echtom Re: Macie w swoim otoczeniu wolnych panów 40+? 12.04.15, 13:12
            A, pewnie masz rację, nieuważnie przeczytałam smile
    • cosmetic.wipes Re: Macie w swoim otoczeniu wolnych panów 40+? 11.04.15, 19:58
      Znam dwóch.
      W przypadku jednego się nie dziwię, że jest sam. W przypadku drugiego bardzo.
      • asmarabis Re: Macie w swoim otoczeniu wolnych panów 40+? 11.04.15, 20:44
        cosmetic.wipes napisała:

        > Znam dwóch.
        > W przypadku jednego się nie dziwię, że jest sam. W przypadku drugiego bardzo.
        >

        Moze dlatego, ze nie chodzi na wycieczki krajoznawcze?
        • echtom Re: Macie w swoim otoczeniu wolnych panów 40+? 11.04.15, 21:08
          Nie wiem, czemu się przyp... do pojęcia, które zupełnie normalnie funkcjonuje w języku:

          mfiles.pl/pl/index.php/Turystyka_krajoznawcza
          • asmarabis Re: Macie w swoim otoczeniu wolnych panów 40+? 11.04.15, 21:25
            echtom napisała:

            > Nie wiem, czemu się przyp... do pojęcia, które zupełnie normalnie funkcjonuje w
            > języku:
            >
            > rel="nofollow">mfiles.pl/pl/index.php/Turystyka_krajozn

            Bo NIKT tak nie mowi i nie wiem o co wam chodzi, serio...Co to jest w takim razie wycieczka nie krajoznawcza? Pytam serio, bez zadnej zlosliwosci.....
            • echtom Re: Macie w swoim otoczeniu wolnych panów 40+? 11.04.15, 21:51
              Ok, potocznie mówi się po prostu "wycieczka". Ale to wciąż nie jest powód, by ciągnąć to w dwóch wątkach, nie mówiąc o tym, że nie na temat.
              • asmarabis Re: Macie w swoim otoczeniu wolnych panów 40+? 11.04.15, 21:57
                Ale czemu nie, ubawilam sie bardzo smile))))))
                • cosmetic.wipes Re: Macie w swoim otoczeniu wolnych panów 40+? 12.04.15, 09:58
                  Ja się ubawiłam jeszcze bardziej, bo zwrotu "wycieczka krajoznawcza", prawidłowego i logicznego swoją drogą, uzył ktoś inny big_grin
                  • asmarabis Re: Macie w swoim otoczeniu wolnych panów 40+? 12.04.15, 13:04
                    O ludzie, dla ciebie to ciagle prawidlowe i logiczne mimo ze ta osoba sama przyznala ze tak sie nie mowi? Do kazdego rzeczownika dodajesz takie ¨powtorzenie¨¨?
                    • cosmetic.wipes Re: Macie w swoim otoczeniu wolnych panów 40+? 12.04.15, 13:12
                      Jesteś przezabawna, pisz dalej big_grin big_grin big_grin
                      • asmarabis Re: Macie w swoim otoczeniu wolnych panów 40+? 12.04.15, 13:21
                        No nie badz taka skromna, kazdy widzi ze nie potrafie pisac tak odjechanych postow jak ty smile
                        • cosmetic.wipes Re: Macie w swoim otoczeniu wolnych panów 40+? 12.04.15, 13:36
                          Wielu rzeczy nie potrafisz tongue_out
                          • asmarabis Re: Macie w swoim otoczeniu wolnych panów 40+? 12.04.15, 13:47
                            Bo nie biore tego po czym ty odlatujesz jak zaczynasz pisac swoje posty, napiszesz wreszcie nazwe tego leku?
                            • cosmetic.wipes Re: Macie w swoim otoczeniu wolnych panów 40+? 12.04.15, 13:51
                              I tak nie zrozumiesz. Albo zapomnisz. Albo pomylisz.
                              big_grin
                              • asmarabis Re: Macie w swoim otoczeniu wolnych panów 40+? 12.04.15, 14:07
                                Ale daj mi szanse, chce choc raz doswiadczyc takiego odlotu jak ty ciagle tu prezentujesz, a bez silnych prochow to niemozliwe
                                • fnutaki Możecie tu przestać śmiecić?? 12.04.15, 14:10
                                  • asmarabis Re: Możecie tu przestać śmiecić?? 12.04.15, 14:15
                                    Troche wiecej empatii dla chorej cosmetic.wipes!
            • zuleyka.z.talgaru Re: Macie w swoim otoczeniu wolnych panów 40+? 11.04.15, 22:00
              Wieczorem też się bierze tabletkę. Znów zapomniałaś.
              • asmarabis Re: Macie w swoim otoczeniu wolnych panów 40+? 11.04.15, 22:06
                Zdradz lepiej co takiego bierzesz ze wymyslasz takie pojecia jak "wycieczka krajoznawcza"?? To musi byc cos extra mocnego, przy zwyklych lekarstwach mowi sie normalnym jezykiem.....
                • kalina_lin Re: Macie w swoim otoczeniu wolnych panów 40+? 12.04.15, 08:52
                  >>Zdradz lepiej co takiego bierzesz ze wymyslasz takie pojecia jak "wycieczka krajoznawcza"??

                  Ty masz naprawdę nie po kolei w głowie. Albo jesteś trollem idealnym.
                • ruda.anka2 Re: Macie w swoim otoczeniu wolnych panów 40+? 13.04.15, 10:44
                  O co chodzi z tą wycieczką? Coś mnie chyba ominęło. Trzeba tylko literalnie czy co?
    • kota_marcowa Re: Macie w swoim otoczeniu wolnych panów 40+? 11.04.15, 20:11
      Niefelernych nie. A jak jakiś niefelerny się trafia, to przestaje być wolny w tempie błyskawicy. Wolnych fajnych dziewczyn w przedziale 30-40 nawet sporo, kobiety 40+ głównie rozwódki, normalne też. Natomiast ze starymi pannami 40+, przeważnie też zawsze jest coś nie tak (kobiety, które do tej pory nie umiały sobie znaleźć partnera i nie miały nigdy dłuższego związku), tak samo starzy kawalerowie w tym wieku tez przeważnie są felerni.
    • zuleyka.z.talgaru Re: Macie w swoim otoczeniu wolnych panów 40+? 11.04.15, 20:21
      Paru wolnych jest, ale niestety nienadających się do związku nawet z kotem.

      Jest za to jeden fajny 34 latek, ale jakoś tak ma pecha do kobiet i daj się za każdym razem zrobić w bambuko.
    • liliawodna222 Re: Macie w swoim otoczeniu wolnych panów 40+? 11.04.15, 20:23
      U mnie wszyscy zajęci.
    • kota_marcowa Re: Macie w swoim otoczeniu wolnych panów 40+? 11.04.15, 20:30
      A przypomniało mi się, znam jednego 33 latka, sympatyczny, zarabia coś pewnie niewiele powyżej średniej krajowej, czyli niezbyt majętny, ale z potencjałem, gdyby mu się chciało, mógłby zarabiać więcej, niestety o nienachalnej urodzie, na dodatek ze sporą nadwagą. Przyznam szczerze, że tak jak go lubię i uważam, że byłby super partnerem, tak bym się z nim nie związała ze względu na wygląd.
      • kota_marcowa Re: Macie w swoim otoczeniu wolnych panów 40+? 11.04.15, 20:32
        Czyli w sumie jednak felerny, chyba, że potencjalna partnerka byłaby ślepa.
        • zuleyka.z.talgaru Re: Macie w swoim otoczeniu wolnych panów 40+? 11.04.15, 20:33
          Już nawet jakby pani nie miała obiekcji co do nadwagi. To taki typ zjedzie z tego świata jeszcze szybciej niż "norma przewiduje"...cukrzyca, sapanie...nieeeee
      • gazeta_mi_placi Re: Macie w swoim otoczeniu wolnych panów 40+? 11.04.15, 21:18
        Nadwaga czy otyłość?
        • kota_marcowa Re: Macie w swoim otoczeniu wolnych panów 40+? 11.04.15, 21:36
          Otyłość, ale chciałam być miła.
          • misterni Re: Macie w swoim otoczeniu wolnych panów 40+? 11.04.15, 22:03
            kota_marcowa napisała:

            Otyłość, ale chciałam być miła.

            Doceniamy wink
          • zuleyka.z.talgaru Re: Macie w swoim otoczeniu wolnych panów 40+? 11.04.15, 22:06
            E tam, jest po 22, nazywajmy rzeczy po imieniu wink
    • solejrolia Re: Macie w swoim otoczeniu wolnych panów 40+? 11.04.15, 21:02
      znam jednego, kumpel ze studiów,
      ale oj nie wiem, nie wiem,
      on chyba jest z innej orientacji, tylko przyznać się nie chce,
      a jak go zapytać, czy w ogóle rozmowa wchodzi na jakieś tematy okołozwiązkowe to się WŚCIEKA.
      myślę, że jest niedotykalski i już

      normalnych, fajnych i wolnych 30paro i 40 latków brak. starszych tym bardziej.
      • kwiat_w_kratke Re: Macie w swoim otoczeniu wolnych panów 40+? 11.04.15, 21:09
        Steffen Moller, ok. 45 lat. Do usług.
        • konsta-is-me Re: Macie w swoim otoczeniu wolnych panów 40+? 13.04.15, 13:59
          Steffena biore od zaraz chocby.
    • gazeta_mi_placi Re: Macie w swoim otoczeniu wolnych panów 40+? 11.04.15, 21:17
      Nie znam sensownych wolnych nawet 35 lat plus, wszystkie normalne męskie sztuki dawno rozdrapane i rozdysponowane.
      Nie wiem, może obniż wymagania? Albo zostać homo?
    • daisy Re: Macie w swoim otoczeniu wolnych panów 40+? 11.04.15, 21:28
      Nie.
      Nie ma ich.
      Nie istnieją!
    • princesswhitewolf Re: Naukowcy 11.04.15, 21:39
      Tak pracowalam niegdys z takowymi i bylo ich troche... Otoz zloza takowych sa w zakladach naukowych z naciskiem na dziedziny scisle. Najczesciej sa to osobniki bardzo introwertyczne, niektore z syndromem Aspergera. Problemem byla ich niesmialosc, a teraz z wiekiem po 40tce to i dziwactwo. Czasami ktorys sie wyrwie i znajdzie jakas kobite najczesciej jakas emigrantke jaka go zaakceptuja takim jakim jest, ale wiele tez przypadkow nie do odratowania...
      • gazeta_mi_placi Re: Naukowcy 11.04.15, 21:42
        Dlaczego akurat emigrantkę? Mają mniejsze wymagania?
        • princesswhitewolf Re: Naukowcy 11.04.15, 21:47
          gazetko nie wiem do konca jak to wyjasnic, ale wydaje sie ze cierpliwosc pan z dalekiej Azji tudziez dziarskiej Rosjanki jest wieksza niz kobiet z EU. Te chlopy czesto sa calkiem znosne jesli chodzi o wyglad i nie zarabiaja zle, nie pija a ze slecza w ksiazkach i w laboratorium to owym Paniom w ogole nie przeszkadza.
          • gazeta_mi_placi Re: Naukowcy 11.04.15, 21:51
            I mają rację, jak w miarę dobrze zarabia, oddaje wypłatę, nie pije, nie bije, nie jest cholerykiem czy innym psycholem to co jeszcze chcieć?
            • mid.week Re: Naukowcy 11.04.15, 21:57
              jak bankomat wink
              • misterni Re: Naukowcy 11.04.15, 22:08
                Może mają jakieś inne, dotąd głęboko skrywane talenty? wink
                • princesswhitewolf Re: Naukowcy 11.04.15, 22:13
                  wlasnie. Czasami cicha woda brzegi rwie.
                  Zreszta to sa czasami chlopoki z jakimi moze takie kobitki lubia sie pokazac. Rodzice jej zachwyceni. Kolezanki zazdroszcza. Przystojny, grzeczny, przedstawi sie na imprezie jako doktor Smith ze specjalizacja we fizyce nuklearnej. Wszystkie wymiekaja. No fakt tanczyc takowy rzadko umie, a porozmawiac to mrukliwe toto albo o czarnych dziurach i bozonie higgisa tylko potrafi. Ale takowe Panie najczesciej szybko zmieniaja temat i ladnie lawiruja by sie nie wydalo ze to troche taki towarzyski nieudacznik...
                  • misterni Re: Naukowcy 11.04.15, 22:22
                    W sumie ciekawe dlaczego tak się dzieje - mój chrzestny, brat mojej mamy, jest profesorem nominowanym fizyki, bardzo zaangażowanym w sprawy naukowe, ale towarzysko jest bardzo atrakcyjny - szarmancki, baaaardzo oczytany, z subtelnym poczuciem humoru smile
                    • princesswhitewolf Re: Naukowcy 11.04.15, 22:30
                      ... i na pewno juz wziety
                      • misterni Re: Naukowcy 11.04.15, 22:34
                        O tak, jakieś 40 lat temu big_grin
                        Bardzo szybko się ożenił, jeszcze jako student smile
                  • echtom Re: Naukowcy 11.04.15, 22:23
                    big_grin
                  • klamkas Re: Naukowcy 11.04.15, 22:26
                    Ilu znasz fizyków?
                    • princesswhitewolf Re: Naukowcy 11.04.15, 22:29
                      pytanie do mnie?
                      • princesswhitewolf Re: Naukowcy 11.04.15, 22:31
                        wtedy bylo ich chyba cos ponad www.npl.co.uk ale dobrze znalam moze okolo setki bo tylko z czescia z nich wspolpracowalam
                        • princesswhitewolf Re: Naukowcy 11.04.15, 22:32
                          mialo byc www.npl.co.uk
                          • princesswhitewolf Re: Naukowcy 11.04.15, 22:32
                            boze no wkleic mi nie chce liczby 600 i linka pod tym i tylko link wkleja...
                            • klamkas Re: Naukowcy 11.04.15, 23:27
                              Też mam dużo znajomych, pytanie ilu znałaś na tyle, żeby ocenić ich prywatne życie i to czy byli/nie byli zdolni do życia w związku. Bo w rzetelną ocenę 600 osób nie wierzę. I dlatego śmiem wątpić w przedstawioną statystykę.
                              • princesswhitewolf Re: Naukowcy 12.04.15, 00:38
                                no przeciez napisalam ze dobrze z tych 600 znalam okolo 100 bo z nimi blizej wspolpracowalam. To byl instytut fizyki - link wkleilam. Poza tym nie przesadzajmy znowu ze kazdy jeden fizyk to dziwak. Oczywiscie ze nie. Jedyne co napisalam to, ze wsrod naukowcow tego typu sa wieksze niz normalnie zloza ( czytaj: jest ich sporo) wolnych Panow po 40tce. Bo sa
            • antyk-acap Adrenaliny 11.04.15, 23:34
              Tego chce większość kobiet. Stąd popularność alkoholików i damskich bokserów.
        • mid.week Re: Naukowcy 11.04.15, 21:47
          Może nie znać języka i to już dużo takiemu panu uroku doda smile
          • princesswhitewolf Re: Naukowcy 11.04.15, 21:50
            Prawda i to swieta. Tego dowodza niektore wypowiedzi na tym forum. Otoz na innym watku obok jedna Pani opowiada jak meza poznala w PL potem z nim mieszkala w PL przez rok, a potem w UK dopiero sie zaczela uczyc jezyka....<oslupienie> Jak Pan gazetka powiedzial do zwiazku nie trzeba znac jezyka i dodal "hmm" <lol>
            • fnutaki Re: Naukowcy 11.04.15, 21:53
              Może pan znał jej język.
              • princesswhitewolf Re: Naukowcy 11.04.15, 22:10
                no wlasnie pytalam o to i nie dostalam odpowiedzi. Tez mnie to nurtowalo
      • kota_marcowa Re: Naukowcy 11.04.15, 21:43
        Ale miał być normalny i nadający się do związku, ci panowie, chyba słabo te standardy spełniają wink
        • fnutaki Re: Naukowcy 11.04.15, 21:48
          Cóż, z naukowców to znam kilu żonatych, na mój osąd żaden nie jest normalny ani nadający się, ale panie chciały mieć męża i dzieci więc przycisnęły sprawę i mają. Panowie pozostali naukowcami skupionymi na sobie a żony ciągną wózek organizacyjnie i myślą o kochanku wink
      • klamkas Re: Naukowcy 11.04.15, 22:25
        No pacz, a ja z dziedzin ścisłych, wprawdzie w przemyśle, ale ściśle związana z placówkami naukowymi i z tych pracowych środowisk nie znam żadnego wolnego. Co więcej - z tych którym znam co najmniej jako tako (nie tylko z imienia i nazwiska) - im bardziej (pozornie) dziwaczny, tym fajniejszy związek tworzy.
        • princesswhitewolf Re: Naukowcy 11.04.15, 22:28
          wprawdzie w przemyśle,

          a moja droga to bardzo wiele zmienia bo to taki naukowiec nieco bardziej praktyczny. Ja tez jestem w zwiazku z takowym development engineer co to ciagle musi do realu ( produkcji) sie odnosic w swoich badaniach. Wiec to sa inne gatunki naukowcow. Takich zdolniejszych do stapania po ziemi. Glowa w chmurach, ale buty mocno w ziemi
          • klamkas Re: Naukowcy 11.04.15, 23:25
            Ale ja pracuję w przemyśle na usługach nauki, tylko i wyłącznie - bez naukowców uniwersyteckich mojego przemysłu nie ma, więc widzę i panów inżynierów praktyków i panów naukowców akademickich na równi. I nie znam żadnego wolnego. Najbardziej świrnięty naukowiec (w dodatku teoretyk) ma super ogarniętą żonę zarabiającą na codzienność, dom, dzieci, wnuki i spadek dla dzieci i wnuków i robią wrażenie bardzo dopasowanej (i szczęśliwej) pary, znam też ich dzieci i wnuki, wiec to nie pobieżna znajomość.
            • princesswhitewolf Re: Naukowcy 12.04.15, 00:41
              Toz ja o tym pisze- przemysl na uslugach nauki to dokladnie to o czym napisalam wyzej. Sa tam ludzie blizej rzeczywistosci i z takowym przypadkiem jak wspomnialam zyje i mam dziecko. Zupelnie cos innego niz instytut badawczy na uslugach rzadu w jakim pracowalam przed laty.
              Dodam jeszcze ze mowie o UK. Moze w Polsce jakos inaczej sprawy sie przedstawiaja
    • heca7 Re: Macie w swoim otoczeniu wolnych panów 40+? 11.04.15, 22:14
      Znam trzech. Jeden podwójny rozwodnik. Za pierwszym razem zdradziła go żona. Druga żona to od początku była pomyłka. Takie miał parcie na nowy związek, że nie patrzył co bierze.
      Drugi to ma ok 50. Mieszkał z mamusią ale umarła. Wychodzi tylko do pracy. Raczej się nie nadaje.
      Trzeci popijal i był na utrzymaniu mamusi. Teraz poszedł do pracy. I chyba przestał popijać.
      Znam też 3 singielki. A właściwie stare panny. Szukają intensywnie ale jakoś nikogo nie znalazły. Dwie w życiu nie były z nikim. Nigdy. Co ciekawe zadbane. Po studiach, pracujące. Normalne z wyglądu. Kulturalne.
    • lafiorka2 Re: Macie w swoim otoczeniu wolnych panów 40+? 11.04.15, 22:18
      mam.
      swojego wspólnika.

      Facet fajny, jak to mówią "majętny", obyty, z dobrej rodziny.
      Ma dom, firmę itp.

      babki nie ma.Kiedyś leciały na kasę,,jedna big love przyprawiła mu rogi na weselu kumpla.
      A szkoda... bo facet fajny.Baardzo taki...domowy.Ta, która by z nim była miała by dobrze.
    • misterni Re: Macie w swoim otoczeniu wolnych panów 40+? 11.04.15, 22:18
      Mój klasowy kolega - lat 44, przystojny, dobrze zarabiający i mający sporo dłuższych lub krótszych związków za sobą.
      Jest sam, twierdzi że nie chce się angażować, ale przypuszczam, że jakby nim umiejętnie zakręcić, to okazałby się do wzięcia wink
      Inny, był bardzo długo sam (nie licząc przelotnych związków) z powodu zawiedzionej miłości tuż przed trzydziestką. Po 10 latach poznał kobietę na jakimś wyjeździe służbowym, zakochał się i od 2 lat są małżeństwem.
      A tak poza tym, nie znam nikogo sensownego, kto dotrwał do czterdziestki jako singiel.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka