Dodaj do ulubionych

Nie pracuje bo jest z Komorowskich...

11.04.15, 23:54
Na Gazecie jest artykuł o pogorzelcach. Z Kamienia Pomorskiego. Linka nie wstawię bo piszę na komorce.
Ale ja to chyba z innej planety jestem. I nie rozumiem tych ludzi.
Pani na dzień dobry stwierdziła, że standard w nowym domu komunalnym za wysoki. Inni lali na klatce. Jeszcze inni, że im się wykonczenie nie podoba.
A pani coto z Komorowskich spod Warszawy jest
i dlatego do pracy do Niemiec jeździć nie może bo co ludzie powiedzą to już szczyt. Zaraz. To nie ona tylko tatuś był podobno z Komorowskich big_grin
Nie ogarniam tego.
Obserwuj wątek
    • kota_marcowa Re: Nie pracuje bo jest z Komorowskich... 12.04.15, 00:01
      Też to czytałam, mnie rozwalił facet, który poleciał do ratusza żeby mu żarówkę wymienilibig_grin

      A ta od standardu miała rację, toż to patologia była, od razu mi się mieszkania socjalne z Nowej Soli przypomniały.
      • demodee Re: Nie pracuje bo jest z Komorowskich... 12.04.15, 08:24
        Ale w artykule nie napisali, czy wymiana żarówki należy do obowiązków najemcy/lokatora czy zarządcy budynku.

        Bo jak u mnie na klatce przepali się żarówka, to też nie wymieniam, tylko zwracam uwagę administracji, że nikt z odpowiedzialnych osób na mojej klatce nie bywa i żarówek nie sprawdza.
        • kalina_lin Re: Nie pracuje bo jest z Komorowskich... 12.04.15, 08:42
          A tu chodziło o żarówkę w mieszkaniu.
        • attiya Re: Nie pracuje bo jest z Komorowskich... 12.04.15, 12:06
          ale tu chodziło o wg słów tego pana o "badziewny" żyrandol co to miał w swoim mieszkaniu a nie na klatce schodowej
          też chyba skoczę jutro do urzędu, coby mi powymieniali na ledowe wszystkie żarówki w domu, a co tongue_out
      • lola211 Re: Nie pracuje bo jest z Komorowskich... 12.04.15, 08:53
        Z tego nie wynika jednoznacznie, ze on przylazl z zamowieniem na wymiane zarówki tylko z reklamacją na zyrandol.Nie potrafił widac ogarnąc, ze w pierwszym rzedzie trzeba zarówki sprawdzic.

        Opowiada, jak raz przychodzi jeden z pogorzelców z pretensjami, że chu...wy żyrandol dostał. Już nie świeci.
        • demodee Re: Nie pracuje bo jest z Komorowskich... 12.04.15, 12:18
          Najwyraźniej ten pan nigdy nie miał do czynienia z żyrandolem. Tak mu się życie ułożyło.

          A urzędniczka się na niego wydarła, używając słów powszechnie uważanych za nieprzyzwoite, zamiast człowiekowi normalnie wytłumaczyć.

          Szkoda, że petent nie wiedział, że może na urzędniczkę złożyć skargę...
          • attiya Re: Nie pracuje bo jest z Komorowskich... 14.04.15, 20:01
            ta pani z urzędu nie bez powodu wydarła się na pana, bo jak się przychodzi średnio 5 razy w tygodniu do urzędu, bo "im się należy" i "państwo MUSI", to nie dziwię się, że komuś w końcu ciśnienie siada
            szkoda ci pana, co to ponoć nie wie co to żyrandol?
            no proszę....
    • kota_marcowa Re: Nie pracuje bo jest z Komorowskich... 12.04.15, 00:02
      > A pani coto z Komorowskich spod Warszawy jest
      > i dlatego do pracy do Niemiec jeździć nie może bo co ludzie powiedzą to już szc
      > zyt. Zaraz. To nie ona tylko tatuś był podobno z Komorowskich big_grin

      Ale jeszcze nie rozgryzła, czy z TYCH Komorowskich big_grin
      • pani.jezowa Re: Nie pracuje bo jest z Komorowskich... 12.04.15, 00:19
        Podasz link? Nie mogę tego znaleźć.
        • capa_negra Re: Nie pracuje bo jest z Komorowskich... 12.04.15, 00:35

          "Ale najpierw pani Mirka po pożarze rok spędziła w Goleniowie, gdzie gmina wynajęła jej mieszkanie.
          -" I to był straszny błąd - kwituje pan Heniu. - Inni z darów dostawali różne rzeczy, np. laptopy. Mirce też by się przydał laptop dla Oliwki, ale jak wróciła z Goleniowa, już było po darach.

          Cały tekst: szczecin.gazeta.pl/szczecin/1,34959,17738764,Przezyli_ogien__Utona_w_dlugach__Pogorzelcy_z_Kamienia.html#ixzz3X2igbdzp
      • lafiorka2 Re: Nie pracuje bo jest z Komorowskich... 12.04.15, 08:21
        kota_marcowa napisała:

        > > A pani coto z Komorowskich spod Warszawy jest
        > > i dlatego do pracy do Niemiec jeździć nie może bo co ludzie powiedzą to j
        > uż szc
        > > zyt. Zaraz. To nie ona tylko tatuś był podobno z Komorowskich big_grin
        >
        > Ale jeszcze nie rozgryzła, czy z TYCH Komorowskich big_grin

        ja pierdziu... nie zjarzyłam.... Muszę znajomych zapytac czy są z "tych" Komorowskich tongue_out
        a może dlatego znajoma nie pracuje??? big_grin
        • ichi51e Re: Nie pracuje bo jest z Komorowskich... 12.04.15, 08:42
          Zapytaj big_grin prezydent w kazdym razie nie jest z "tych" Komorowskich big_grin pl.m.wikipedia.org/wiki/Komorowscy_herbu_Korczak
    • fnutaki Re: Nie pracuje bo jest z Komorowskich... 12.04.15, 08:19
      Patologia tak rozumuje. Skutek częściowo takiej a nie innej polityki państwa, że jak ktoś nie pracuje i pije to mu dają zasiłki, darmowe obiady i mieszkania, a jak ma oficjalną pracę i przekroczy o 5 złotych jakiś próg to jest odcinany od socjalu. Najgłośniej zawsze krzyczą o tym co "państwo powinno mi dać" ci, którzy nawet nie wiedzą skąd to państwo ma kasę..
      Ta z "Komorowskich" toż to wariatka, wymówka alkoholiczki, tak samo dobra jak każda inna.
    • demodee Re: Nie pracuje bo jest z Komorowskich... 12.04.15, 08:21
      Uwagę o zbyt wysokim standardzie akurat rozumiem.

      Ludzie nieprzyzwyczajeni do pewnych technologii mogą co nieco popsuć.

      Być może przed umieszczeniem mieszkańców slumsów w nowym budynku gmina powinna ich przeszkolić w temacie "jak się używa łazienki z dwoma kranami i wanną i sedesem"? Może ci ludzie nigdy nie mieli okazji używać takich sprzętów? Ale praca u podstaw jest zbyt skomplikowana, lepiej zarzucać biednym i głupim, że są biedni i głupi.
      • chocolate_cake Re: Nie pracuje bo jest z Komorowskich... 12.04.15, 08:23
        Czytałam to wczoraj i nadal jestem w szoku, nie pojmuję tego rozumowania.
      • lily-evans01 Re: Nie pracuje bo jest z Komorowskich... 12.04.15, 08:33
        Słusznie.
        A ponadto muszę dodać, że mam już potąd takich wątków i linków, i ubolewania nad głupotą i niezaradnością tzw. patologii.
        Prawdę mówiąc artykułu nie znam, a w wątek weszłam, bo tytuł wydawał mi się zabawny (o byłam ciekawa, czy niepracująca osoba o nazwisku Komorowski(a) ma jakieś koneksje z panem prezydentem wink ).
        Zastanawiam się, dlaczego ematki, przeważnie wykształcone specjalistki wysokiej klasy, tropią z takim maniackim zacięciem wszystkie te pobierające zasiłki lub korzystające z mieszkań socjalnych osoby, tudzież rodziców, którym odbiera się dzieci do opiekunów zastępczych. Chcą się dowartościować tanim kosztem czy jak?
        I to zdziwienie - ja nie rozumiem, nie ogarniam, no jak tak można...
        Drogie panie, jakby ci wszyscy ludzie mieli inne wzorce domowe i środowiskowe, inną mentalność, jakieś wykształcenie itp., to naprawdę nie byliby w miejscu, w którym są obecnie.
        I trzeba niestety mieć świadomość, że każde społeczeństwo produkuje taki typ ludzi, niezaradnych, oczekujących wsparcia na każdym kroku, z najróżniejszych przyczyn, których nawet nie ośmielam się osądzać. Najwidoczniej w całym systemie edukacji plus opieki nad rodziną jest coś głęboko nie halo...
        • fnutaki Re: Nie pracuje bo jest z Komorowskich... 12.04.15, 08:39
          > Najwidoczniej w całym systemie edukacji plus opieki nad rodziną jest coś głęboko nie halo...


          No właśnie. To tak jak z urzędami pracy/bezrobocia - przecież nikt tam nie myśli o faktycznym znalezieniu pracy bezrobotnym tylko o tym, żeby mieć porządek w papierach i pokrycie dokumentów na przejedzenie dotacji i różnych świadczeń. Chyba, że chodzi o to, że zatrudnieni tam pracownicy nie są bezrobotni tongue_out
          • lily-evans01 Re: Nie pracuje bo jest z Komorowskich... 12.04.15, 08:48
            Dwa razy w życiu zarejestrowałam się w UP, na zasadzie, że wg moich obliczeń miałam prawo do zasiłku, a czekałam na podjęcie nowej pracy.
            No i cóż - raz pomyliłam się o dzień, zasiłku nie przyznano, nikt mną się nie interesował, nie wyznaczał wizyt itp.
            Drugi raz, kiedy złożyłam wniosek o dotację na DG i zasiłek mi się należał - już na drugi dzień zmuszono mnie do 6-godzinnego przymusowego "szkolenia" dla bezrobotnych (samo bajdurzenie zresztą) i wzywano mnie regularnie, jako, że dotacji nie dostałam w pierwszym rzucie. Dziecko mi się przeziębiło i nie mogłam go ze sobą tam powlec, to musiałam wziąć normalne L4 z przychodni. BTW, propozycji pracy w miarę kompatybilnej z moim wykształceniem i doświadczeniem nie było, dofinansowania do kursów zawodowych mi nie chciano przyznać - w końcu z bólem dostałam dotację, bo ktoś inny wycofał się już po zaakceptowaniu jego wniosku a przed podpisaniem umowy.
            Ogólnie niesmak i strata czasu.
            Rozumiem, że pani urzędniczka stanowiska pracy mi nie stworzy, skoro np. nikt nie zgłasza zapotrzebowania na danego pracownika - ale nie ma absolutnie wsparcia innego rodzaju, bardziej pożytecznego (np. dofinansowania dokształcenia się, sensownych szkoleń itp.).
        • echtom Re: Nie pracuje bo jest z Komorowskich... 12.04.15, 09:29
          > I trzeba niestety mieć świadomość, że każde społeczeństwo produkuje taki typ ludzi, niezaradnych, oczekujących wsparcia na każdym kroku,

          Czy "produkuje"? Myślę, że to siedzi w psyche tych ludzi, bo normalny człowiek ma potrzebę aktywności i jakichś osiągnięć. Społeczeństwo może najwyżej mniej lub bardziej z nimi się cackać. Też przestały mnie już emocjonować takie historie, cieszę się, że mogę zapracować na siebie i sama ogarnąć swoje życie i przestałam przeżywać, że "moje podatki" idą na leni i pijaków. Idą na tyle różnych kontrowersyjnych celów, że nie warto się tym przejmować, skoro i tak nie mamy realnego wpływu na ich dystrybucję.
          • lily-evans01 Re: Nie pracuje bo jest z Komorowskich... 12.04.15, 10:27
            W pewien sposób "produkuje", bo jest gros ludzi, którzy już na starcie, z urodzenia w takiej a nie innej rodzinie, mają o wiele mniejsze szanse, zarówno z punktu widzenia psychologii, kwestii materialnych, jak i edukacji. Tak, to wszystko siedzi w psyche, ale taka psyche kształtuje się z jakichś przyczyn! Pamiętam jak dzisiaj artykuł w GW o dziewczynie, która mieszkała w DD i chodziła do liceum, dobrze ucząca się, spokojna. Po ukończeniu przez nią 18 lat odpowiednie instytucje zadecydowały, że ma migiem zwolnić miejsce w DD (co oznaczało powrót na wieś, do rudery i ojca pijaka, w domu nawet prądu nie było od lat!) i że naprawdę NIE MUSI kończyć liceum (a jeszcze całe półrocze prawie było, gdzie tu mieszkać i za co się utrzymać z dnia na dzień?). I oczywiście komentatorzy zaczęli szczekać, że faktycznie nie musi, że może do pracy, że może być fryzjerką, a nie magistrem (miała w planie studia i szanse, by się tam dostać), że wieczorówka itp. - a 99% z nich w podobnej sytuacji i w wieku 18 lat by się prędzej zes... niż skończyło liceum będąc wyłącznie na własnym utrzymaniu. Pełno jest systemowego qurestwa i bezmyślności, co stanowi piekielną mieszankę w połączeniu z wyuczoną bezradnością i roszczeniowością wielu beneficjentów tegoż systemu.
            Co do przeznaczenia moich podatków, cóż, moje podatki w większości wracają do mnie jako osoby rozliczającej się z dzieckiem wink. I naprawdę nie są tak duże, żebym przeżywała, na kogo idą. Bo oprócz utrzymywania niezaradnych idą zapewne na jeszcze większe marnotrawstwo, choćby biura poselskie czy gigantyczne renty post-smoleńskie i to mnie chyba boli bardziej tongue_out.
      • fnutaki Re: Nie pracuje bo jest z Komorowskich... 12.04.15, 08:33
        Dokładnie, z tymi ludźmi powinna być prowadzona długa praca wychowawcza. Oni żyli w określonych warunkach od dziesiątków lat i będą dążyć do życia tak nadal, tak jak umieli i umieją, a nie do sprzątania ładnego mieszkanka które im gratis wpadło w ręce.
        Jak gratis, to się nie szanuje. Zaś media dodatkowo rozdmuchały temat, że pożar w którym stracili domy i bliskich jest winą urzędników a nie ich samych i menelskiego stylu życia, więc się rozbuchali w swoim poczuciu krzywdy "przez innych" i roszczeniowym "mi się należy".
        • kropkacom Re: Nie pracuje bo jest z Komorowskich... 12.04.15, 08:41
          Ale to nie jest ich tylko komunalne. I oni za nie płacą. Znaczy zadłużają, bo ich na to nie stać. Oni umieją je używać, ale nie potrafią na nie zarobić.
          • kropkacom Re: Nie pracuje bo jest z Komorowskich... 12.04.15, 08:43
            Tak, z tą panią od Komorowskich dziennikarka wyłapała genialnie i wyszło zabawnie. Chociaż mnie osobiście nie bawi...
        • oqoq74 Re: Nie pracuje bo jest z Komorowskich... 12.04.15, 08:50
          Zdaje się, że sąd również stwierdził, że za stan tych mieszkań, odpowiedzialni byli urzędnicy nimi zarządzający. Więc nie tylko media rozbuchały temat.
    • oqoq74 Re: Nie pracuje bo jest z Komorowskich... 12.04.15, 08:48
      Ci pogorzelcy to często ludzie (pewnie nie wszyscy, jak to w komunalnych mieszkaniach), którzy żyli z zasiłków, mieszkali w mieszkaniach o niskim standardzie, odpowiednim dla ich dochodów.
      Urzędnicy, umieszczając tych ludzi w mieszkaniach, w których czynsz i opłaty z uwagi np. na elektryczną płytę do gotowania, jest wyższy niż ich dochody, robią im niedźwiedzią przysługę.
      I w tym akurat przypadku uważam, że popełniono błąd.

      Reszta wypowiedzi raczej typowa dla ludzi z miasteczek gdzie ciężko o pracę, żyjących z zasiłków, pomocy itd.
      Patrząc z innej strony, widać, że brakuje sensownego programu pomocy dla ludzi z takich miejscowości, dla ludzi, którzy żyją z zasiłków. Rzadko kto ma szansę wyrwać się z takiego środowiska.
    • echtom Tak OT 12.04.15, 09:19
      Miałam w klasie koleżankę, która nosiła nazwisko jednego ze znanych magnackich rodów i strasznie się tym woziła, ale ona nie jest z patologii i pracuje smile
      • fnutaki Re: Tak OT 12.04.15, 09:25
        Ja miałam kolegę który nosił nazwisko magnackie po przodkach w prostej linni, i szlag go trafiał jak ktoś nowopoznany po przedstawieniu się piał uniżenie: "to z TYYYYYCH.... Xóóów??" ;P
      • fnutaki Re: Tak OT 12.04.15, 09:29
        A taką koleżankę też mam, co to się "wozi" z rodowodem przodków choć patologią nie jest smile
        • anatewka11 Re: Tak OT 12.04.15, 09:57
          Moim zdaniem jesteście trochę niesprawiedliwe. Artykuł przeczytałam przed wejściem na ten wątek i moje odczucia były zupełnie inne: ta pani, która na wejściu stwierdziła, że za wysoki standard wykazała się akurat dużym rozsądkiem. Dla was to foch, dla mnie realna ocena, że w wysokim standardzie koszty utrzymania też są wyższe, co okazało się prawdą. Jakiekolwiek zaleganie z czynszem i opłaty wzrastają grubo powyżej 1000 zł? To chyba średni pomysł na mieszkanie socjalne? Pani z Komorowskich wcale nie powiedziała, że nie pracuje w Niemczech z tego powodu, tylko dlatego że "z takim nazwiskiem" nie pojedzie. Nie jest napisane z jakim nazwiskiem, ale nie Komorowska, bo to jest jej rodowe a nazwisko, które się "nie nadaje" ma po mężu. Nie mam pojęcia jakie nazwisko może dyskwalifikować do pracy w Niemczech ale może to coś obraźliwego dla Niemców? Nie mam pojęcia ale w artykule tego nie ma ale już została oceniona.
          Problem polega na tym, że ten w tym artykule są opisane osoby, które sobie nie radzą ale się starają przeżyć w miarę godnie, a w opiniach internautów zostały zrównane z tymi, którzy się awanturują po pijaku, załatwiają potrzeby fizjologiczne na klatkach schodowych itp.
          Wypowiedzi zamieszczone w tekście są wyrywane z kontekstu, przedstawione negatywnie i już tłum tych którzy sobie dobrze radzą w życiu linczuje tych nieudolnych. Nie podoba mi się to całe dziennikarstwo sad
          • fnutaki Re: Tak OT 12.04.15, 10:14
            Jakbyś się jeszcze umiała prawidłwo do drzewka dopinać...
          • lily-evans01 Re: Tak OT 12.04.15, 10:29
            100% racji.
            Idea mieszkań socjalnych zakłada też chyba niskie koszty utrzymania, bo niby z czego biedny ma je utrzymać?
            Ten artykuł to niespecjalnie rzetelne szukanie sensacji.
            • triss_merigold6 Re: Tak OT 12.04.15, 12:27
              Dawanie mieszkań socjalnych z kuchnią na prąd i niedopcieplonych (Dudziarska w Warszawie) to wpychanie ich w długi, pajęczarstwo albo - w najlepszym wypadku - w korzystanie z mało bezpiecznych butli gazowych.
          • echtom Re: Tak OT 12.04.15, 13:09
            > ta pani, która na wejściu stwierdziła, że za wysoki standard wykazała się akurat dużym rozsądkiem. Dla was to foch, dla mnie realna ocena, że w wysokim standardzie koszty utrzymania też są wyższe, co okazało się prawdą.

            Zgadzam się. Znam 3-osobową rodzinę, która po kilku latach mieszkania w ruderze do rozbiórki, bez prądu i ciepłej wody, odmówiła mieszkania 3-pokojowego, twierdząc, że ich na to nie stać. Poczekali na kawalerkę.
      • heca7 Re: Tak OT 12.04.15, 16:58
        Na sąsiednim osiedlu stoi sobie przy drodze dom. Kiedyś to była taka kostka mazowiecka na małej działce. Pewnego dnia właściciele go rozbudowali w górę i wszerz. Postawili kuty płot. Po czym na froncie domu dodali wielkie, złote litery- Czartoryscy. I cały czas się zastanawiam czy "prawdziwi" Czartoryscy by sobie walnęli taki napis ?
    • attiya Re: Nie pracuje bo jest z Komorowskich... 12.04.15, 12:03
      Ale ona nie wie na 100 procent czy jest z Komorowskich, tylko tak sobie wydumała, bo tatuś kiedyś jakiś czas mieszkał pod W-wą
      ja też mam znane nazwisko ale czy to dowodzi, że jestem spokrewniona z tym sławnym panem z początków XVII w? Bez przesady, jakby tak każdy od razu piał że pochodzi od Jagiełły, TYCH Komorowskich, Tych Poniatowskich czy innych Tyszkiewiczów, to nagle okazałoby się, że te dane, że 95 procent społeczeństwa wywodzi się z klasy robotniczo-chłopskiej można by wysłać w niebyt kosmiczny
      a tej pani z TYCH Komorowskich po prostu nei chce się do roboty iść i tyle
      leń śmierdzący i tyle
      • anatewka11 Re: Nie pracuje bo jest z Komorowskich... 12.04.15, 15:30
        attiya napisała:

        > Ale ona nie wie na 100 procent czy jest z Komorowskich

        Równie dobrze to dla tej kobiety może być nie istotne, mogła o tym wspomnieć mimochodem, bez żadnej intencji, mogła o tym powiedzieć z sarkazmem, z uśmiechem, na 100 sposobów. Pani dziennikarka napisała o tym bez komentarzy, bez wyjaśnienia. Internauci zaczynają szydzić itd.
        To mi się nie podoba. Dla mnie to nie jest rzetelne. To jest napuszczanie na ludzi.
    • triss_merigold6 Re: Nie pracuje bo jest z Komorowskich... 12.04.15, 12:25
      Pomijając kumulację patologii, dawanie dużych mieszkań z kosztownymi w eksploatacji płytami na prąd ludziom, o których wiadomo, że mają i będą mieli bardzo niskie dochody jest absurdalne. Żeby się skichali, to nie będą płacić.
      W zasadzie każda z tych rodzin powinna mieć asystenta społecznego, bo samodzielnie i samowystarczalnie funkcjonować nie będą.
      Te wszystkie kursy "opiekun osób starszych" czy "bukieciarstwo" to o kant d..y potłuc, nie znajdą zatrudnienia w okolicy, a na transfer gdziekolwiek indziej nie mają ani kasy, ani operatywności.
    • koronka2012 Re: Nie pracuje bo jest z Komorowskich... 12.04.15, 15:38
      Mnie rozwalił komentarz pani z mieszkania w którym ściany zniszczono do tynku - że 4 latka się nie upilnuje. Jasna, cała rodzina bezrobotna, więc trudno zauważyć że dziecko ścianę demoluje.
      • wioskowy_glupek Re: Nie pracuje bo jest z Komorowskich... 12.04.15, 21:26
        Ona pewnie z tych co "lubi pospać" a dziecko z ZA albo innym orzeczeniem.
        • kota_marcowa Re: Nie pracuje bo jest z Komorowskich... 14.04.15, 20:10
          Raczej z FAS.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka