Czytałyście?
Uważacie taki scenariusz za realny (nawet w bardziej odległej przyszłości - zresztą nie tak odległej, bo UE planuje wymianę wszystkich liczników energii na tzw. inteligentne bodajże do 2020 r.)?
A tak poza tym, jesteście jakoś przygotowane na sytuację dłuższego niedoboru energii?
Wczoraj znajoma mnie zadziwiła, wymieniając szczegółowo, co zgromadziła w domu na wypadek, jakby dłuższy czas nie było prądu, a co za tym idzie, ogrzewania, wreszcie wody. A poza piecem dwubiegowym ma "alternatywne" źródło energii, tzw kozę na brykiety

.
A ja mam świeczki w domu tylko dzięki temu, że świece adwentowe mi się nie wypaliły, bo były wysokie.
No i bardzo nie lubię trzymać pieniędzy w banku, przynajmniej tych na bieżące, comiesięczne potrzeby, a oszczędności mam z tych skromniejszych.
Jakby co, nie miałabym problemu z tym, że nie mogę dokonać wypłaty w bankomacie ani okienku kasowym, bo padły komputery.
I to tyle.