Dodaj do ulubionych

Dalszy ciąg

21.04.15, 13:15
Pamiętacie tę sprawę?
Nie zgodziła się na transfuzję

Rodzina (mąż) TERAZ się ocknęła i chce pociągnąć lekarzy do odpowiedzialności. Przecież to jakiś matrix jest.
Obserwuj wątek
    • zuleyka.z.talgaru Re: Dalszy ciąg 21.04.15, 13:18
      Nie wierzę....
    • cosmetic.wipes Re: Dalszy ciąg 21.04.15, 13:21
      Jeszcze dla przypomnienia dyskusji:
      forum.gazeta.pl/forum/w,567,152431518,,Wola_pacjenta.html?v=2
    • afro.ninja Re: Dalszy ciąg 21.04.15, 13:22
      Jakby jej te krew przetoczyli, tez by poszli do sadu, a co ten sad moglby im zrobic? Jakis wyrok z zawieszeniu, albo i nie...
    • zuleyka.z.talgaru Re: Dalszy ciąg 21.04.15, 13:23
      Oby sąd się wykazał inteligencją. Zresztą, chyba podpisywała dokumenty, że nie wyraża zgody, więc sąd chyba nie będzie robić szopki?
    • oqoq74 Re: Dalszy ciąg 21.04.15, 13:26
      Ale chodzi o zbadanie czy oprócz nieprzetoczenia krwi nie było innych nieprawidłowości w leczeniu.
      • cosmetic.wipes Re: Dalszy ciąg 21.04.15, 13:47
        Sprawę prawidłowości leczenia prokuratura już badała z urzędu.
        • oqoq74 Re: Dalszy ciąg 21.04.15, 14:01
          Jeśli dopiero teraz powołują biegłych mających określić prawidłowość postępowania lekarzy, tok postępowania, diagnozy i leczenie, to znaczy, że wcześniej się tym nie zajmowali.
          • cosmetic.wipes Re: Dalszy ciąg 21.04.15, 14:11
            Opieram się na tym, co napisano w artykule:

            Choć rodzina kobiety wówczas nie złożyła wniosku o ściganie lekarzy, krakowska prokuratura okolicznościami śmierci zajęła się z urzędu. Prokurator uznał, że lekarzy z jednego ani drugiego szpitala nie można pociągnąć do odpowiedzialności za nieprzetoczenie krwi ani za ewentualne nieumyślne narażenie życia pacjentki na niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia.
            • oqoq74 Re: Dalszy ciąg 21.04.15, 14:19
              Ale to się odnosi do nieprzetoczenia krwi. Prokuratura badała czy lekarze powinni uznać sprzeciw na przetoczenie krwi, czy nie i czy to nie wyczerpuje znamion nieumyślnego spowodowania śmierci.

              Później w tym samym art. jest, że prokurator wskazał, że nikt z bliskich nie złożył wniosku o ściganie lekarzy, "a ten jest niezbędny, by ustalić, czy narazili życie i zdrowie" kobiety.
              • cosmetic.wipes Re: Dalszy ciąg 21.04.15, 14:52
                W moim poprzednim poście jest coś o "niebezpieczeństwie utraty życia i zdrowia", ale pomijając powyższe jedyną osoba, która naraziła życia, bywa owa pacjentka. I jest na to papier.
                • oqoq74 Re: Dalszy ciąg 21.04.15, 15:01
                  Serio, takie rzeczy trzeba tłumaczyć?
                  Ona się nie zgodziła na transfuzję. Ale jak wyglądało leczenie, czy nie popełniono jakichś innych błędów, dopiero zbadają biegli.
                  Na razie Twoje:
                  " jedyną osoba, która naraziła życia, bywa owa pacjentka. I jest na to papier." jest na wyrost.
                  • cosmetic.wipes Re: Dalszy ciąg 21.04.15, 15:06
                    Nie na wyrost.
                    Konsekwencją pewnych (idiotycznych według mnie) decyzji, może być nawet śmierć. Pani wybrała, pani została zbawiona.
                    • arwena_11 Re: Dalszy ciąg 21.04.15, 15:21
                      Pytanie raczej co miało wpływ na to, że po zwykłym porodzie nastąpiło zagrożenie życia. Mogą badać czy tu nie było błędu lekarskiego. A znając podejście lekarzy mogli wiele zaniechać i obudzili się jak było za późno
                      • kawka74 Re: Dalszy ciąg 21.04.15, 15:36
                        Mogła nastąpić atonia macicy i krwotok, naprawdę niekoniecznie lekarze musieli spartaczyć robotę.
                        • oqoq74 Re: Dalszy ciąg 21.04.15, 15:46
                          Mogły różne rzeczy być, ale to dopiero zostanie ustalone przez biegłych.
                    • oqoq74 Re: Dalszy ciąg 21.04.15, 15:22
                      Na wyrost, bo dopiero teraz biegli będą badali, czy można było zrobić coś inaczej, czy zrobiono wszystko zgodnie ze sztuką.
    • mary_lu Re: Dalszy ciąg 21.04.15, 13:32
      Jak znam śj, to są przekonani, że można było uratować życie tej kobiety bez transfuzji i chcą dowieść, że tylko zła wola lekarzy i niestosowanie się do ulepszeń w leczeniu bez zastosowania preparatów krwi inspirowanych przez śj doprowadziły do tej śmierci.
    • kawka74 Re: Dalszy ciąg 21.04.15, 14:17
      A mąż jest świadkiem Jehowy czy nie, bo jakoś mi to umknęło?
    • rosapulchra-0 Re: Dalszy ciąg 21.04.15, 14:21
      A mąż zmarłej jest ŚJ, czy nie? Bo jeśli nie, to wcale nie dziwię się, że złożył skargę. Gdyby był ŚJ i złożył skargę, to byłoby to co najmniej dziwne.
      Z drugiej strony to dla mnie szukanie sensacji na siłę.
      • cosmetic.wipes Re: Dalszy ciąg 21.04.15, 14:58
        Nigdzie nie podano czy mąż także jest ŚJ, niemniej domniemywam, że tak. Nie wydaje mi się, żeby aż tak ortodoksyjna wierna związała się z kimś spoza swojej wspólnoty, a z kolei mąż niebędący ŚJ chyba byłby w stanie odwieść żonę od tak drastycznej decyzji.
        • kawka74 Re: Dalszy ciąg 21.04.15, 15:07
          Mogła zostać ortodoksyjną wierną po zawarciu związku małżeńskiego.
          Zastanawiam się nad powodami - mąż ma wątpliwości co do sposobu leczenia żony. Albo jest to delikatne określenie pretensji do lekarzy, że mogli olać życzenie pacjentki i przetoczyć krew, albo dociekanie przez męża-świadka, czy aby na pewno nie było żadnego sposobu na uratowanie życia żony bez użycia preparatów krwiopochodnych (to drugie wydaje mi się dziwniejsze, niż to pierwsze).
          Dziwne to trochę, zwłaszcza że mąż podjął decyzję o złożeniu zawiadomienia pół roku po śmierci żony.
          • cosmetic.wipes Re: Dalszy ciąg 21.04.15, 15:12
            A dokładnie 9 miesięcy po śmierci.
            Czemu węszę motyw finansowy?
            • kawka74 Re: Dalszy ciąg 21.04.15, 15:17
              Bo powiedzenie, że kiedy nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze, sprawdza się w 999 przypadkach na 1000.
          • oqoq74 Re: Dalszy ciąg 21.04.15, 15:21
            Jejku dziewczyny. Prokuratura sprawę umorzyła, rodzina dostała zapewne postanowienie o tym, i dlatego postanowiła się od niego odwołać. Być może w uzasadnieniu umorzenia jest coś, co spowodowało ich taką a nie inną decyzję.
            • kawka74 Re: Dalszy ciąg 21.04.15, 17:44
              Umorzenie miało miejsce w zeszłym roku, bodaj w listopadzie.
              • oqoq74 Re: Dalszy ciąg 21.04.15, 19:51
                Skoro zapadła decyzja o powołaniu biegłych, tzn. że zaskarżono umorzenie prokuratury do sądu, a sąd uznał, że są podstawy do wznowienia postępowania, to prokuratura je podjęła i strona - czyli rodzina mogła wnieść o powołanie biegłego. Jeśli zatem umorzono sprawę w listopadzie, to trochę trwało zanim sąd rozpatrzył zaskarżenie i trochę trwało zanim wznowiono postępowanie i powołano biegłego. Sorry, takie są terminy.
        • kawka74 Re: Dalszy ciąg 21.04.15, 15:37
          Znalazłam inny artykuł, mąż też jest świadkiem.
          • cosmetic.wipes Re: Dalszy ciąg 21.04.15, 15:43
            Możesz linknąć?
            • kawka74 Re: Dalszy ciąg 21.04.15, 15:51
              To byla 'Gazeta krakowska', może uda Ci się znaleźć, artykuł z zeszłego roku; jeśli nie, wrzucę linka, kiedy dotrę do domu.
              • kawka74 Re: Dalszy ciąg 21.04.15, 17:40
                jeśli jeszcze nie znalazłaś - proszę
                • cosmetic.wipes Re: Dalszy ciąg 21.04.15, 17:56
                  Dziękuję
        • rosapulchra-0 Re: Dalszy ciąg 21.04.15, 15:45
          cosmetic.wipes napisała:

          > Nigdzie nie podano czy mąż także jest ŚJ, niemniej domniemywam, że tak. Nie wyd
          > aje mi się, żeby aż tak ortodoksyjna wierna związała się z kimś spoza swojej ws
          > pólnoty, a z kolei mąż niebędący ŚJ chyba byłby w stanie odwieść żonę od tak dr
          > astycznej decyzji.

          >
          No to ci się bardzo źle wydaje. To była dorosła i w pełni świadoma osoba, która podjęła decyzję na własną odpowiedzialność. Mąż, o ile nie był, a ja właśnie domniemywam, że nie był ŚJ, to nie miał żadnego wpływu na jej decyzję. Zresztą, nawet gdyby był, to też decyzja do niej i tylko do niej należała.
          • cosmetic.wipes Re: Dalszy ciąg 21.04.15, 15:54
            Twoja produkcja poszła na marne - źle domniemywasz. Kawka własnie potwierdziła, ze był ŚJ.
            • rosapulchra-0 Re: Dalszy ciąg 21.04.15, 17:30
              Na razie jeszcze nie podała żadnego źródła. Poza tym, zapewne się nie orientujesz, ale w ciągu roku ten pan mógł przestać być ŚJ przez wykluczenie lub wcale nim nie był, ale media podały swoją wersję. Ale rozumiem, że to się nie zgadza z twoją teorią, więc nie przyjmiesz tego do wiadomości.
              • rosapulchra-0 *przez wykluczenie lub samodzielne odejście n/t 21.04.15, 17:31

              • cosmetic.wipes Re: Dalszy ciąg 21.04.15, 18:03
                Jak na razie, to więcej przemawia za moją wersją, za twoją nic.
                • rosapulchra-0 Re: Dalszy ciąg 21.04.15, 18:40
                  Tak, bo ty tak chcesz big_grin
                  • cosmetic.wipes Re: Dalszy ciąg 21.04.15, 18:53
                    Podaj jakąkolwiek przesłankę, która przemawia za wersją, że mąż nie był ŚJ.
                    • rosapulchra-0 Re: Dalszy ciąg 21.04.15, 18:57
                      Doczytałam, co podała kawka i jakoś dziwnie jestem pewna, że nie o kasę w tym przypadku chodzi.
                      • cosmetic.wipes Re: Dalszy ciąg 21.04.15, 19:24
                        Rosa prosiłam o uprawdopodobnienie twojego poglądu, że mąż nie jest ŚJ, a nie o opinię na temat oczekiwań rodziny.
                        • rosapulchra-0 Re: Dalszy ciąg 21.04.15, 20:34
                          Na to ci już odpowiedziałam.
                          • a1ma Re: Dalszy ciąg 21.04.15, 21:59
                            rosa, jesteś Świadkiem Jehowy?
                            • rosapulchra-0 Re: Dalszy ciąg 21.04.15, 22:36
                              Nie.
                        • kasiuka1 Re: Dalszy ciąg 21.04.15, 21:51
                          Rosa jak zwykle mota i odwraca kota ogonem.
        • 18lipcowa3 Re: Dalszy ciąg 21.04.15, 18:18
          Maz na bank był Jehowy. Żaden normalny facet zdrowy na umyśle nie zwiazalby sie z oszolomka
    • mejerewa Re: Dalszy ciąg 21.04.15, 15:16
      Matrix? Może jakaś kancelaria namówiła ich na wystąpienie o odszkodowanie. A moralnie można to sobie tak wytłumaczyć, że "należy się" coś na otarcie łez po takiej stracie. Niestety, źli doradcy i wizja wzbogacenia - w efekcie będzie sprawa sądowa. I może dyskusja, jak daleko posunięte są prawa pacjentów.
      Tu kobiety nie ratowali, bo nie zgodziła się na przetoczenie, a w Irlandii nie ratowali, bo sumienie lekarzy nie pozwalało przerwać obumierającej ciąży. W obu przypadkach zamiast jasnych procedur były decyzje osobiste, z tym że w pierwszym konsekwencje poniosła osoba podejmująca decyzję, a w drugim odwrotnie.
    • szamanta Re: Dalszy ciąg 21.04.15, 16:43
      Niech składają zażalenie do swojego Boga w jakiego wierzą, bo taka jego wola była , wszystko w rękach Pana , nie wolno ingerować w jego wole.
      Czytałam ten temat już jakiś czas temu, rodzina tez jest Ś.J
      • 3-mamuska Re: Dalszy ciąg 21.04.15, 16:57
        Tak gdyby jej przetoczyli krew podałby ich do sadu o odszkodowanie, teraz za smierć węszą czy cos nie zaniedbali lub ze nie starali sie wystarczajaco i tez pewnie chodzi o odszkodowanie.

        Sad powinen oddalic zarzuty , wybrała podpisała i poniosła konsekwencje.
        • baltycki Re: Dalszy ciąg 21.04.15, 17:02
          Ty, mamuska, nauczyc Cie drzewka?
          (po gimnazjum ogarnia sie bez problemu)
          • 3-mamuska Re: Dalszy ciąg 21.04.15, 22:20

            baltycki napisał:

            > Ty, mamuska, nauczyc Cie drzewka?
            > (po gimnazjum ogarnia sie bez problemu)

            Ty bałtycki nie pamietam żebyśmy byli na "ty."

            Pisze z telefonu w autobusie wracając z zakupow i wpisuje sie nie pod konkretna wypowiedzą tylko wtedy kiedy przyszła mi chęć ze chce cis napisać.
            Wyskakuje jak wyskakuje, wiec nie wiem o co ci chodzi.
    • baltycki Re: Dalszy ciąg 21.04.15, 16:54
      Jak to wyglada prawnie.
      Czy lekarz moze/wolno mu dopuscic do smierci pacjenta zgodnie z jego wola?
      Czy lekarz ma obowiazek ratowac zycie, nawet wbrew woli pacjenta?
      Kto wie?
      Niewiedzacych (wydaje mi sie.. ja mysle.. moja kolezanka.. ) nie pytam smile
      • baltycki Re: Dalszy ciąg 21.04.15, 16:55
        z jego=pacjenta wola smile
      • cosmetic.wipes Re: Dalszy ciąg 21.04.15, 17:19
        "Prokurator dwołał się do wyroku Sądu Najwyższego i pośrednio do zapisów Międzynarodowego paktu praw obywatelskich i Europejskiej konwencji o ochronie praw człowieka.

        Zgodnie z nimi jednym z atrybutów autonomii jednostki jest prawo do wyboru metod leczenia, co oznacza, że lekarz musi mieć zgodę pacjenta na określony zabieg. "Brak zgody jest wiążący dla lekarza i takie stanowisko znosi odpowiedzialność karną"
        • baltycki Re: Dalszy ciąg 21.04.15, 17:41
          Nie, no fajnie..
          Brakuje ino info o zabiegu ratujacym zycie.
          Zbyt ogolne to.
          • cosmetic.wipes Re: Dalszy ciąg 21.04.15, 17:59
            Ustawa o zawodzie lekarza:

            „art. 33 ust. 1. Badanie lub udzielenie pacjentowi innego świadczenia zdrowotnego bez jego zgody jest dopuszczalne, jeżeli wymaga on niezwłocznej pomocy lekarskiej, a ze względu na stan zdrowia lub wiek nie może wyrazić zgody i nie ma możliwości porozumienia się z jego przedstawicielem ustawowym lub opiekunem faktycznym.

            Więc stawiałabym, że nie bardzo mogli postąpić inaczej.
            • baltycki Re: Dalszy ciąg 21.04.15, 18:27
              > Więc stawiałabym, że nie bardzo mogli postąpić inaczej.
              Chcialbym, zebys miala racje.
              • cosmetic.wipes Re: Dalszy ciąg 21.04.15, 18:34
                Tu jest dość szczegółowa i ciekawa rozkminka na ten temat.
            • iskierka3 Re: Dalszy ciąg 21.04.15, 18:39
              Ale to w dalszym ciagu nie jest sytuacja zagrozenia zycia u swiadomego i przytomnego pacjenta przeciez.
      • iskierka3 Re: Dalszy ciąg 21.04.15, 17:36
        Ja wiemsmile nie ma obowiazujacego prawa bo obowiazuja dwa rownolegle - poszanowanie woli pacjenta i ratowanie zycia. W praktyce-respektuje sie wole poki pacjent jest przytomny i sie nie zgadza, gdy straci przytomnosc ratuje sie. W obu przypadkach lekarzowi grozi kara ale mniejsza za ratowanie wbrew woli niz za nieudzielenie pomocy. Prawnego rozwiazania nie ma.
    • princess_yo_yo Re: Dalszy ciąg 21.04.15, 17:13
      rozumiem ze decyzja pacjenta podyktowana religia jest co najmniej dyskusyjna zwlaszcza ze dla mnie tez jest kompletnie nieracjonalna ale twoje podejscie z podtekstem 'rob co powiedzial lekarz albo spadaj na drzewo' bardzo mi nie lezy. tak, lekarz ma obowiazek zrobic wszystko co mozliwe nawet jesli musi wziac pod uwage nieracjonalne albo tylko podyktowane walka o jakosc zycia decyzje pacjenta. nie bardzo rozumiem dlaczego masz z tym problem.
      • cosmetic.wipes Re: Dalszy ciąg 21.04.15, 17:21
        Skąd przypuszczenie, że lekarze "nie zrobili wszystkiego" (poza transfuzją oczywiście), aby ratować pacjentkę?
        • princess_yo_yo Re: Dalszy ciąg 21.04.15, 17:35
          rodzina najwyrazniej ma takie przypuszczenie, dochodzenie pokaze czy slusznie czy nie. i tyle.
          • zuleyka.z.talgaru Re: Dalszy ciąg 21.04.15, 17:38
            No wiadomo, że ma przypuszczenie. Zawsze jakaś kasa do wyrwania.
          • cosmetic.wipes Re: Dalszy ciąg 21.04.15, 18:01
            Gdyby przetoczyli, to rodzina miałaby przypuszczenie o działaniu wbrew woli pacjenta - też byłaby szansa na kaskę.
            • mary_lu Re: Dalszy ciąg 21.04.15, 18:35
              W tym wypadku wyjątkowo nie obstawiam motywu finansowego, ale pragnienie usłyszenia w wyroku, że było wcześniej dużo błędów i zaniedbań, które doprowadziły do fatalnego stanu pacjentki, którą ostatecznie usiłowano utrzymać przy życiu dzięki transfuzji. I że transfuzja nie byłaby konieczna, gdyby zastosowano jakieś ulubione przez śj preparaty krwiozastępcze.
              • zuleyka.z.talgaru Re: Dalszy ciąg 21.04.15, 18:51
                domestos do mózgu mogli jej przetoczyć. Paranoja.
                • rosapulchra-0 Re: Dalszy ciąg 21.04.15, 18:54
                  Nie sądź innych po sobie. Mary_lu ma rację.
                  • zuleyka.z.talgaru Re: Dalszy ciąg 21.04.15, 18:56
                    Narażanie sądów na zatory i tyle. Nic z tej sprawy nie wyniknie. Jak ktoś jest jehowitą to powinien mieć świadomość tego jak szybko jego życie może się skończyć bez dodatkowej krwi.
                    • rosapulchra-0 Re: Dalszy ciąg 21.04.15, 18:58
                      Już miałam wysłać odpowiedź na twoim poziomie, ale się powstrzymam.. EOT.
                    • princess_yo_yo Re: Dalszy ciąg 21.04.15, 19:10
                      ach jakie to wszystko proste. a co bedzie jak zulejka bedzie np miala wypadek albo jakis inny powazny problem zdrowotny i lekarze zaproponuja okaleczajacy zabieg ktory ma wysoka skutecznosc a zulejka powie: nie zgadzam sie, prosze zastosowac alternatywna metode ktora moze ma mniejsza skutecznosc ale jest mniej ryzkowna jesli chodzi o zrobienie ze mnie inwalidki. tez uwazasz ze powinni cie spuscic na drzewo w takiej sytuacji?
                      • zuleyka.z.talgaru Re: Dalszy ciąg 21.04.15, 19:17
                        Dlaczego miałabym się upierać przy mniej skutecznej terapii? Nie mam fobii.
                      • zuleyka.z.talgaru Re: Dalszy ciąg 21.04.15, 19:18
                        A czy ją spuścili na drzewo? Nie chciała transfuzji to nie dostała. Dostała to co chciała.
                      • paskudek1 Re: Dalszy ciąg 21.04.15, 21:28
                        ale podanie krwi, przzy zalożeniu że podaje sie WLAŚCIWĄ grupę oraz RH nie jest zabiegiem okaleczającym ani czyniącym inwalidą. Za to bezsprzecznie sa sytuacje kiedyNIEpodanie krwi zrobi z czlowieka nieboszczyka. Porównanie twoje jest więc nieadekwatne.
                        Owszem, można się zastanawiać czy jakieś działania wcześniejsze, czy też wcześniejsze zaniechanie nie przyczyniło się do doprowadzenia kobiety do stanu, w którym transfuzja krwi byla jedynym dostępnym działaniem, które uratowałoby jej życie. Ale to jest takie "co by bylo gdyby". Podanie krwi dawało REALNĄ szansę na przeżycie.
                        • princess_yo_yo Re: Dalszy ciąg 21.04.15, 22:52
                          ale ja z tym ogolnie nie dyskutuje. tak dla mnie akurat transfuzja nie stanowi problemu ale w tym wypadku dla tej kobiety byla opcja nie do przyjecia i jesli byla mozliwosc zeby ja uratowac w jakikolwiek inny sposob to powinno to byc wziete pod uwage. nie wiem, przyjecie krwi wyrzadziloby jej szkode mentalna z ktora nie moglaby dalej zyc, cokolwiek, jak bardzo nieracjonalne i glupie sie nam to tutaj wydaje.
                          u mnie jest cos takiego jak plan porodu i poza tym ze w wielu przypadkach jest to pic na wode jesli chodzi o to co sie dzieje w rzeczywistosci, ten czesto wysmiewany przez super tradycyjna medycyne gdzie lekarz ma zawsze racje plan zawiera tez informacje na temat obiekcji pacjentki jesli chodzi o specyficzne metody terapi w tym transfuzje wiec nie jest to grom z jasnego nieba dla nikogo i jest czas na to zeby pomyslec o innych metodach poradzenia sobie w sytuacji skrajnej. to samo z reszta dotyczy kazdej planowanej operacji czy pobytu w szpitalu, po co doprowadzac do sytuacji dramatycznych kiedy mozna im zapobiec.
                          • iskierka3 Re: Dalszy ciąg 22.04.15, 06:24
                            Wkleilam taki linksmile jak ktos ma masywny krwotok to sie go bez krwi nie uratuje bo nie mamy preparatow, ktore ja zastepuja.
            • princess_yo_yo Re: Dalszy ciąg 21.04.15, 18:49
              oczywistym jest ze rodzina chce uslyszec ze mozna bylo inaczej, jak kazda rodzina w takim wypadku.
              oczywistym jest ze zastosowanie terapi na ktora pacjent sie nie zgadza jest poza dyskusja.
              jesli jedyna metoda zeby pacjentke uratowac byla transfuzja i zostanie wydane orzeczenie ze wspolczesna wiedza i praktyka medyczna nie byla w stanie nic innego zrobic to tak sie sprawa skonczy. jesli orzeczenie wskaze ze odmowa transfuzji nie byla krytycznym faktem ktory zawazyl na smierci to sprawa sie skonczy troche inaczej. skad ta niechec do potwierdzenia jakie byly fakty, postepowanie kadry medycznej i jakie byly okolicznosci smierci?
              w kazdym wypadku rodzina otrzyma potwierdzenie ktore najwyrazniej jest im potrzebne do pogodzenia sie z tym wydarzeniem.
              • 12muminkowa12 Re: Dalszy ciąg 21.04.15, 18:59
                Cóż, to zupełnie odwrotna sytuacja, komplikacje się pojawiły po podaniu krwi.
                Czyja wina? Może gdyby lekarze nie podali krwi dziewczyna by żyła? Jak to łatwo krytykować decyzję innych...
                • 12muminkowa12 Re: Dalszy ciąg 21.04.15, 19:00
                  Link
                  www.tvn24.pl/czemu-zmarla-14-letnia-pacjentka-szpital-zawiadamia-prokurature,535348,s.html
              • rosapulchra-0 Re: Dalszy ciąg 21.04.15, 19:00
                Księżniczko, miałam wiele transfuzji krwi. Ale zdarzyło się tak, że miałam tzw. szok potransfuzyjny, poharatało mi praktycznie cały organizm. W większości krajów na świecie są środki krwiozastępcze, które niejednokrotnie uratowały pacjentom życie. Naprawdę nie zawsze jest do tego potrzebna krew.
                • princess_yo_yo Re: Dalszy ciąg 21.04.15, 19:07
                  jesli mozna bylo inaczej i nie skorzystano z innych dostepnych metod to mozna sie chyba spodziewac wyroku jakiego oczekuje rodzina w takim razie.
                  • iskierka3 Re: Dalszy ciąg 21.04.15, 19:18
                    www.darkrwi.info.pl/portal/pokaz/27/co-to-jest-sztuczna-krew-i-czy-juz-mozna-z-niej-korzystac.html
                  • rosapulchra-0 Re: Dalszy ciąg 21.04.15, 20:35
                    princess_yo_yo napisała:

                    > jesli mozna bylo inaczej i nie skorzystano z innych dostepnych metod to mozna s
                    > ie chyba spodziewac wyroku jakiego oczekuje rodzina w takim razie.

                    Otóż to! Ale niektóre forumki, jak widać, wiedzą lepiej..
                    • iskierka3 Re: Dalszy ciąg 21.04.15, 20:50
                      Wkleilam link Instytutu Hematologii i Transfuzjologii. Mozna przez jakis czas podtrzymywac wlewami cisnienie ale to nie wystarczy.
                      • rosapulchra-0 Re: Dalszy ciąg 21.04.15, 21:02
                        Czasem wystarcza, a czasem nie. Nie ma jednoznacznej odpowiedzi.
                        • iskierka3 Re: Dalszy ciąg 21.04.15, 21:41
                          Ale wlewy podtrzymujace cisnienie nie sa niczym niezwyklym i na bank je dostawala. Przy krwotoku wymagajacym przetoczenia krwi nie wystarcza i nie wystarczyly skoro umarla.
            • iskierka3 Re: Dalszy ciąg 21.04.15, 19:25
              Bo to taka sytuacja, ze cokolwiek lekarze zrobia - zawsze jest szansa na kase. Niestety.
              • noemi29 Re: Dalszy ciąg 21.04.15, 22:07
                E...każdy sądzi wg siebie - dla złodzieja wszyscy będą złodziejami...
                Wypowiedź żałosna.
                • iskierka3 Re: Dalszy ciąg 22.04.15, 06:21
                  Nie zalosna tylko prawdziwa. Bo mozna skarzyc o nieuszanowanie woli pacjenta a mozna o zaniechanie ratowania zycia. Trzeba bylo wczytac sie w poprzednia dyskusje zamiast reagowac jak pies Pawlowa na slowo kasawink no ale kazdy sadzi itdwink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka