Dodaj do ulubionych

Sasiedzi i sprzedaz....aaaa....

24.04.15, 10:05
Mieszkamy w miescie w szeregowce, tuz przed domami jest publiczny chodnik. Od stycznia mamy nowych sasiadow. Cisi, starsi ludzie. Ale....... Tuz po wprowadzeniu sie na oknie zawisly male karteczki o sprzedazy czegos tam...nie wiem, nie czytalam o co dokladnie chodzi, a moze to byl blad....Potem pojawil sie motor. Stal na chodniku tuz przy wejsciu, niby nie przeszkadza przechodzic ale chodnik tez nie ma 2 metrow....No ale ciagle nie skojarzylam o co chodzi. Motor zniknal a pojawil sie rower dzieciecy. Troche sie zdziwilam, ze dziecko tam bywa bo nie widzialam, nie slyszalam, no myslalam ze w odwiedzinach, no ale ciagle nie jarzylam o co chodzi. Wczoraj tamten rower zniknal a w jego miejsce pojawil sie rower duzy i inny rower maly teraz juz z wielka, chamska tablica " na sprzedaz".....

No az mna zatrzeslo, czy slusznie ? Czy mam prawo sie denerwowac na cos takiego czy przesadzam?
I czy to w ogole jest legalne? Nie sadze, na co moge sie powolac?? Nie chce mieszkac obok ludzi ktorzy prowadza hurtowa sprzedaz rzeczy uzywanych...
Obserwuj wątek
    • cosmetic.wipes Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 10:09
      > Nie chce mie
      > szkac obok ludzi ktorzy prowadza hurtowa sprzedaz rzeczy uzywanych...

      A gdyby sprzedawali nowe?
      • krelia Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 10:25
        Tez by mi przeszkadzalo- cokolwiek by nie sprzedawali bo kupili dom a nie sklep, chodzi mi tylko o to ze to brzydko wyglada, ulica jest czysta i pusta, a oni sie wbili jak z jakiegos slumsu murzynskiego
        • kamyk.w.skarpecie Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 10:26
          Znasz dobrze slumsy murzńskie?
          • krelia Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 10:33
            Widzialam w telewizji, jest tam pelno rupieci.
        • cosmetic.wipes Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 10:33
          Wow, widzę, że wyższe sfery pojawiły się na forumie big_grin
          • krelia Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 10:38
            Nie chodzi o wyzsze sfery ale zeby wokol bylo przytulnie. Nie moga sprzedac w internecie, albo isc na jarmark? Serio nie mialabys nic przeciwko temu?
            • cosmetic.wipes Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 10:41
              Nie mam aż tak wysublimowanego smaku, żeby mi dwa rowery na ulicy przeszkadzały.
              • landora Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 11:33
                A ja w sumie rozumiem autorkę.
                W Polsce panuje totalne przyzwolenie na zaśmiecanie przestrzeni publicznej. Zaczyna się od roweru z brzydką tablicą, kończy na rupieciarni przed domem.
                Porównaj sobie (choćby na Street View) uliczkę z szeregówką w UK - wszystkie domki identyczne, wszystkie ogródki zadbane. Jeśli leżą rupiecie, a trawa jest nieskoszona, to wiadomo, że domy są councilowskie, a mieszkańcy raczej nie należą do klasy średniej.
                • cosmetic.wipes Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 11:39
                  Mówimy o dwóch rowerach na chodniku, a nie szrocie za oknem.
                  Zauważam różnicę.
                  • landora Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 13:26
                    O dwóch rowerach i o dużym afiszu. A potem dojdzie stara sofa, szafka kuchenna, połamane krzesło...
                    Przypomnę, że wiele osób właśnie walczy z polskim zwyczajem wywieszania reklam gdzie popadnie.
                    • cosmetic.wipes Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 14:16
                      Wróżka?
                      A moze nic dojdzie, bo sprzedadzą, co mają sprzedać i finito.
                • lauren6 Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 11:57
                  Niech teraz któraś zacznie narzekać na Cyganów robiących bajzel w jej okolicy to wyciągnę ten wątek. Proszę jakie jematki nagle zrobiły się tolerancyjne i z chęcią będą kupowały rupiecie ze straganu stojącego na osiedlowej ulicy. Niech się przeprowadzą do jakiejś meliny blisko romskich namiotów, będą mogły się obłowić rowerami, podręcznikami, wózkami z drugiej ręki.
                  • krelia Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 12:04
                    Eh, przestan. Co za osoby sie tu wypowiadaja. Osoby ktore wstawiaja do mieszkania kanape z czerwonego aksamitu????? Takie kanapy sa tylko i wylacznie w domach publicznych. Dlatego nie przejmuje sie takimi wypowiedziami, bo jak komus sie podoba taka kanapa to i na zlomowisku czuje sie wybornie.
                    • kk345 Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 12:48
                      krelia napisał(a):

                      > Eh, przestan. Co za osoby sie tu wypowiadaja. Osoby ktore wstawiaja do mieszkan
                      > ia kanape z czerwonego aksamitu????? Takie kanapy sa tylko i wylacznie w domach
                      > publicznych
                      Kurczę, chciałabym mieć kanapę z czerwonego aksamitu, pasowałaby mężowi do tużurka i fularubig_grin
                    • lafiorka2 Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 21:20
                      krelia napisał(a):

                      > Eh, przestan. Co za osoby sie tu wypowiadaja. Osoby ktore wstawiaja do mieszkan
                      > ia kanape z czerwonego aksamitu????? Takie kanapy sa tylko i wylacznie w domach
                      > publicznych. Dlatego nie przejmuje sie takimi wypowiedziami, bo jak komus sie
                      > podoba taka kanapa to i na zlomowisku czuje sie wybornie.



                      uuuu ajm sory
                  • mallard Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 12:30
                    lauren6 napisała:

                    > będą mogły się obłowić rowerami, podręcznikami, wózkami z drugiej ręki.

                    Dość lepkiej zresztą... wink
          • isa_bella1 Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 22:11
            a co masz z tym problem?
        • ann.38 Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 13:30
          krelia napisał(a):

          ulica jest czysta i pusta, a oni
          > sie wbili jak z jakiegos slumsu murzynskiego

          W jaki mieście mieszkasz? Teraz będzie można mówić na rupieciarnie: jak przed szeregowcem w ..... (tu Twoje miasto)
        • czar_bajry Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 22:12
          A fe tak mi przykro że nowi sąsiedzi ranią twoje poczucie estetyki...
    • mildenhurst Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 10:12
      to jest zdecydowanie detal niż hurt.
    • default Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 10:18
      krelia napisał(a):

      > rower duzy i inny rower maly teraz juz z wielka, chamska tablica " na sprzedaz"
      > No az mna zatrzeslo

      Co jest chamskiego w tej tablicy, bo nie rozumiem ?
      • kamyk.w.skarpecie Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 10:22
        Ten typ tak ma...zainteresowanie sąsiadami i szczegółami ich życia wink
      • krelia Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 10:28
        Tablica jest stara i brzydka, a rowery przyczepione drutem do niej i chyba drutem do sciany - nie wglebialam sie w szczegoly. Przechodzilam akurat obok kiedy sasiad z duma ta cala konstrukcje instalowal! A my nie mieszkamy w mieszkaniach socjalnych czy tam komunalnych gdzie by takie rzeczy pasowaly i byly na miejscu. Zastanawiam sie skad oni sie wzieli?
        • kamyk.w.skarpecie Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 10:35
          Podejrzewam, że z sąsiedniego powiatu niż twój big_grin
        • e-kasia27 Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 10:37
          Nie, no taka szeregówka, to jak mieszkanie komunalne - biedaki tylko w takich mieszkają, nie masz się co oburzać, że stare rowery sprzedają.
          Jak chcesz za bogaczkę uchodzić, to musisz se willę kupić.
        • asia_i_p Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 11:26
          Przechodzilam akurat obok kiedy
          > sasiad z duma ta cala konstrukcje instalowal!

          I to jest słowo klucz - to może być po prostu instalacja! Ze współczesną sztuką nigdy nic nie wiadomo.

          A jak cię wkurza, to z nimi pogadaj.
    • lauren6 Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 10:21
      Naślij na nich straż miejską i niech ich podliczy za nielegalny handel uliczny.
      • krelia Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 10:33
        No wlasnie moim zdaniem to nie jest legalne, tylko nie wiem jak to ugryzc. W ogole nie rozumiecie o co mi chodzi. A chodzi o to ze to narasta- rozumiem sprzedac jedna rzecz, dwie po kolei. Naprawde mnie to nie obchodzi. Ale teraz juz sa wystawione dwa rowery na raz. I tablica. Za chwile bedzie komplet mebli? Lodowka? Kanapa?
        • cosmetic.wipes Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 10:37
          Jak coś ci nie leży, to masz od razu nadzieję, że to na nielegalu?
        • mildenhurst Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 10:38
          może dla siebie coś ciekawego upolujesz, obserwuj.
          • majenkir Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 14:05
            big_grinbig_grinbig_grin
        • lauren6 Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 10:44
          Każde miasto ma własne przepisy dotyczące handlu ulicznego. Np. w Warszawie trzeba mieć zezwolenie. Nie wiem gdzie dokładnie sąsiedzi ustawiają towary. Jeśli na trawniku należącym do budynku to czy mają zgodę zarządcy wspólnoty mieszkaniowej? Jeśli chce się handlować bezpośrednio na ulicy to też trzeba za to zapłacić.
          prawo.rp.pl/artykul/637174.html

          • krelia Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 10:53
            Dziekuje za konstuktywna wypowiadz. Raczej nie sadze zeby o jakas zgode wystepowali.

            Reszta udzielajacych sie to by pasowala absurdem do moich sasiadow. Jak by ktos chcial sie osobiscie poznac, to moge poprosic o nuumer telefonu czy cos. Cosmetic.wipes i kamyk - piszcie jak by cos.
            • cosmetic.wipes Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 11:09
              Dawaj ten numer, trzeba ostrzec normalnych ludzi, że mają sąsiadkę z drągiem w rectum big_grin
              • krelia Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 11:54
                Po namysle cofam jednak propozycje, mialabys na nich zly wplyw. W ogole jak ciebie czytam to ciesze sie ze nie jestes moja sasiadka, bo tupet i zarozumilaosc az sie wylewa na kilometr z ciebie. Czuje sie teraz usatysfakcjonowana za mam sasiadow takich jakich mam, a nie takiego potwora bez krzty empatii. I chyba po to zalozylam ten watek, zeby inaczj spojrzec na cala sytuacje. Dzieki ze jestes a przede wszystkim dzieki ze jestes nie w poblizu mnie smile
                • flo-bo Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 13:42
                  Ja tam bym się cieszyła z takiej sąsiadki na Twoim miejscu smile inteligentna, z poczuciem humoru i bez drewka w zacnej... wink A z sąsiadami można pogadac, olx czy inne serwisy pokazać -starsi są to mogą nie znać. może to ciekawe osoby, glupio takie nastawienie mieć do ludzi.
                • cosmetic.wipes Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 15:00
                  > Czuje sie teraz usatysfakcjonowana za mam s
                  > asiadow takich jakich mam,

                  I widzisz? Od razu się naprostowałaś big_grin

                  > a nie takiego potwora bez krzty empatii.

                  Jakże bez krzty, mam całą cysternę empatii dla twoich sąsiadów tongue_out
                  • krelia Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 15:08
                    No wlasnie o to chodzi, dla jednej osoby ani troche, dla drugiej cysterna. Masz chyba jakies zaburzenia osobowosci. No nic ciesze sie ze nie mam takiej sasiadki, bo moglyby byc niezle jazdy. Wole moich "handlarzy" smile Naprawde teraz inaczej patrze na problem niz rano smile
                    • cosmetic.wipes Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 15:16
                      > Masz
                      > chyba jakies zaburzenia osobowosci.

                      Mam. Nazywają się luz i optymizm. Oba są ci niestety całkiem obce tongue_out
                      • krelia Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 16:05
                        Co jest optymistycznego w tej calej historii?
                        • cosmetic.wipes Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 16:10
                          Byłoby, gdybyś wydefekowała swój drąg big_grin
                          • krelia Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 16:11
                            No widzisz, sama w zwojej pelni optymizmu nic nie znalazlas. Chyba sie przereklamowalas.
                            • cosmetic.wipes Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 17:09
                              Chyba nie łapiesz o co chodzi. Nie jestem zdziwiona.
                              • krelia Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 17:18
                                Chyba wlasnie ty nie lapiesz. Ale nie martw sie, to po prostu nie twoj poziom. Osoba ktora wybiera sobie nick "wacik" ogranicza oczekiwania innych wobec siebie. Chyba kazdy bylby wyrozumialy w takiej sytuacji. Wyluzuj, nie mam zadnych pretensji.
                                • memphis90 Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 19:43
                                  O, widzisz, przynajmniej angielski odświeżyłaś. A Krelia co niby znaczy?
                      • naomi19 Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 25.04.15, 09:44
                        Mam. Nazywają się luz i optymizm.
                        buahahahahahaha
                        --
                        butelkowy.blox.pl/html
                    • aankaa Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 20:02
                      teraz inaczej patrze na problem niz rano

                      nie ma to jak założyć wątek na ematce big_grin
            • jolunia01 Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 11:21
              Zapytaj, czy nie mają podręcznika gramatyki i słownika ortograficznego. Kup i zajmij się czymś pożytecznym.
    • jesienna.nuta Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 10:21
      Przesadzasz.
    • mynia_pynia Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 10:21
      Podejrzewam że wyprowadzili się z domu do szeregówki i zostało im sporo zbędnych gratów, może nie są internetowi.
      Kulturalnie z ich strony, że nie wystawili całego kramu z napisem wyprzedaż domowa jak to jest w USA wink
      • krelia Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 10:30
        Wlasnie jak dla mnie to by mogli wystawic na jeden dzien i byloby po problemie. A rzeczy na pewno im nie zostaly, tylko skads je biora, ciekawe skad? Tak, dwa rowerki dzieciece u ludzi ktorzy nie maja dzieci.
        • anoresk Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 10:33
          Porwali dwójkę dzieci na rowerkach , dzieci upiekli i zjedli a rowerki sprzedają...wink
        • cosmetic.wipes Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 10:34
          Ze smietnika biorą. Na pewno. Menele suspicious
    • dziennik-niecodziennik Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 10:27
      ale co Ci konkretnie przeszkadza?
      to ze sąsiedzi wyprzedaja różne rzeczy? - ich sprawa.
      zajmują, tarasują chodnik? - najpierw pogadaj, jak beda dalej tarasowac to zawiadom SM.
      że w ogole cos sprzedaja? - a to se mozesz nagwizdac.
      • krelia Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 10:36
        Wlasnie nie wiem czy w ogole na tym chodniku mozna rowery trzymac. Bo to jest chodnik miejski. Nikt inny nie zostawia raczej nic na zewnatrz. Na razie przejscie jest ale jak za chwile wystawia zamrazalke czy stol to moze nie byc.
        • cosmetic.wipes Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 10:39
          Jak wystawią zamrażaLkę, to aż przyjadę popatrzeć big_grin
          • stara.mostowiakowa Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 10:49
            Ja też, bo jeszcze nigdy nie widziałam zamrażalki. To pewnie coś podobnego do zamrażarki?
          • ludborka Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 10:52
            Jak przykryją ligliną, taką z labolatorium, to nawet się nie zorientujesz, że to zamrażalka suspicious
            • cosmetic.wipes Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 10:54
              Jak się nie zorientuję, to będę bardzo sfLustrowana ;-D
              • ludborka Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 11:05
                no, panaroja... big_grin
              • jolunia01 Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 11:22
                Dostosowując się do autorki wątku powinnaś napisać "zoriĘtuję"
              • melmire Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 12:21
                I szlak cie trafi.
                • aamarzena Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 13:18
                  Wy se tu podśmiechujki urządzacie, a ja rosół z makaronem jem. Jak teraz wygląda mój monitor?!

                  A w ogóle to współczuję autorki sąsiadą.
                  • aankaa Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 13:23
                    rosół ? o tej porze ?

                    to sama sobie jesteś winna
                  • krelia Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 13:29
                    Rosol z makaronem? Tak przed komputerem? Wszedzie pisza we tak sie nie jada. Nie masz problemow z nadwaga?
                    • cosmetic.wipes Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 14:20
                      Problemy się biorą od jedzenia rosołu przed lustrem. Przed kompem można suspicious
                      • flo-bo Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 15:19
                        Ale przed tym lustrem to w samotności trzeba, bo w dwójkę prz
                        d lustrem się już nie liczy
                        • aamarzena Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 22:04
                          Toż dlatego przed kompem, mąż rosołu nie jada, a dziećmi przed lustrem nie wypada.
                          • ania_2000 Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 25.04.15, 00:16
                            smile))))
                            kochane, normalnie dziekuje za cudowna rozrywke, wlasnie mi tego teraz bylo potrzeba, rosol mnie rozwalilsmile)))
        • pieskuba Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 10:48
          To się nazywa zamrażaRka.
        • rosapulchra-0 Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 11:37
          Krealia, jesteś wonksom specialistkom?
        • culebre Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 22:29
          ZamrażaLkę, "chrabino", powiadasz...
          • krelia Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 22:36
            Och, jak sie sekcja milosniczek aksamitu podnieca literowka. Tak, zamrazalke, loduwke albo lodkuzacz. Milej nocy.
    • lily-evans01 Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 10:48
      Jesteś tu nowa czy zmieniłaś nicka?
      W każdym razie będę śledzić z zainteresowaniem Twoje kolejne smakowite wątki wink.
    • peggy_su Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 10:54
      To idź do sąsiadów z przyjacielską wizytą i naucz ogarniać internet. Zaczną wystawiać w necie, to szybciej im towar zejdzie niż tak przed domem.
    • jesienna.nuta Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 11:47
      Daj znać jak wystawią białą, skórzaną - ale w doskonałym stanie i niedrogo - kanapę. Moją ukochaną kanapę koty podarły i teraz mam taką z czerwonego aksamitu - do cholery z nią. Cały czas trzeba czyścić big_grin
      • triismegistos Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 13:08
        Koty i skorzana kanapa? Masolka big_grin
        • jesienna.nuta Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 14:15
          Koty i skorzana kanapa? Masolka big_grin

          No co, chciałam być elegancko snobistyczna.
          Ale mi nosem wyszło big_grin
          • kota_marcowa Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 15:24
            Siostrobig_grin Mi co prawda o elegancję nie chodziło, tylko chciałam gadziny przechytrzyć. Liczyłam na to, że skoro gustują w obiciach materiałowych, to skóry drapać nie będą. Się przeliczyłam smile
            Za to drapak wygląda jak nowy big_grin
            • triismegistos Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 17:14
              Na przyszłość spróbuj jeszcze piórami obszyć tongue_out
    • kandyzowana3x Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 11:52
      To ja sie wylamie I powiem, ze tez by mi przeszkadzaly graty na codzien wystawiane na ulicy. Moze zapytac w strazy miejskiej czy cos sie da z tym zrobic?
      • mildenhurst Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 12:04
        ale, że graty to są przypuszczenia autorki, jak do ej pory to były rzeczy na chodzie, a nie graty.
      • pierniczek75 Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 12:16
        Cudny wątek. Czasem w wolnej chwili wchodzę poczytać wątki na ematce w ramach rozrywki i poprawy humoru. Jeszcze się nigdy nie zwiodłam smile Dzięki.
        Autorko wątku - pocieszę cię, że zawsze mogło być gorzej. Kiedyś mieliśmy tajemniczych sąsiadów - spokojna para w wieku 60 lat. Mieszkali 3 lata. Przez ten czas regularnie wpadała do nas grupka policjantów w cywilu, którzy ciągle wypytywali o to samo. Kto tam mieszka, w jakim wieku, kiedy wraca, kiedy przychodzi. Za każdym razem to samo, za każdym razem te same nasze odpowiedzi - "skąd mamy wiedzieć". Za pierwszym razem nie chciałam otworzyć drzwi grupce osiłków- nawet jak zaświecili odznakami miałam wątpliwości czy to nie przebierańcy. Potem się już przyzwyczailiśmy. Oczywiście nigdy nie chcieli powiedzieć o co chodzi. I tak co 2-3miesiące, za każdym razem przychodzili inni.Tak to jest z sąsiadami - różnych ludzi ziemia nosi. Do dziś jestem ciekawa czym podpadli ci starsi państwo.
        • melmire Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 12:23
          Na dziadkow mojego meza sasiedzi doniesli na policje ze narkotyki sprzedaja, bo ciagle jakas mlodziez sie kreci. A tak to juz jest jak sie ma 10 wnunkow z przyleglosciami smile
    • nihiru Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 12:06
      Pierwsza moja reakcja - śmieszny wątek i śmieszne pretensje.

      Ale potem przyszła refleksja - faktycznie w Polsce "wolnoć Tomku w swoim domku". Czy chodzi o wystawianie gratów na podwórko, czy pomalowanie domu na żarówiasty kolor - uznaje się że właściciel ma prawo do własnych fanaberii. Nie bierze się pod uwagę otoczenia.

      A właśnie w Ameryce, kolebce wolności i indywidualizmu, jest wręcz oczywiste, że właściciel nieruchomości dostosuje się do otoczenia, że jak ktoś np.: nie kosi trawnika, albo postawi za wysokie ogrodzenie, albo posadzi krzaki ograniczające widoczność, to sąsiedzi mają prawo mieć do niego pretensje. A czasem nawet sprawa opiera się o sąd albo urząd miejski. I bardzo często efektem jest grzywna.

      Tak więc gdybyś mieszkała w USA, twoje pretensje byłyby zapewne uzasadnione. A że mieszkasz w "dzikim Lachistanie", to jesteś śmieszna pieniaczkabig_grin

      ------------------------------------------------------
      forum rządzi, forum radzi, forum nigdy Cię nie zdradzi
      • mildenhurst Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 12:22
        Ameryka kolebką czegokolwiek? Kuba na ten przykład czy Kolumbia? Pewna jesteś, że piszesz o Polsce?
      • kamyk.w.skarpecie Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 12:27
        Tjaaa... smile

        https://assets.thefiscaltimes.com/TFT2_20101228/App_Data/MediaFiles/9/4/D/%7B94D23E8E-53F4-4105-91DF-0A5F172FCC2E%7D12272011_Suburban_Poverty_article.jpg

        • jesienna.nuta Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 12:29
          CUDNE big_grin
          A niech mnie big_grin
          Co za slams big_grin
          • kamyk.w.skarpecie Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 12:36
            Po prostu pomyliło się jej Hollywood z życiem wink Ameryka to tylko w drobnym wycinku wypacykowane domnki na przedmieściach, rodem ze Złotych Lat, albo getta dla emerytów, gdzie rządzi regulamin. Ameryka to nie tylko Kalifornia i i zamożna Nowa Anglia, w zasadzie te regiony to mniejszośc. Wiekszość małych miasteczek i wsi na południu czy midweście wygląda wlasnie tak jak na zdjęciu, standardem są rdzwiejące samochody na podjazdach, smietniki na "jardzie" i krzywe płoty,

            A jakby ktoś chciał wlaściciela pouczać, tenże potraktowalby fana porządku bejsbolem, albo i bronią ostrą, a potem poszedł z szeryfem na piwo big_grin
            • mildenhurst Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 12:40
              Ameryka to też nie tylko USA i Kanada.
              • kamyk.w.skarpecie Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 12:51
                W potocznym języku Ameryka to USA. Jak ktoś mówi "jadę do Ameryki", raczej nie ma na myśli Ekwadoru...

                Mówiąc "Amerykanie" mamy na myśli obywateli USA, nie Brazylijczyków...
                • mildenhurst Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 13:12
                  za tzw komuny Ameryka to tylko USA teraz trochę nam się rozszerzyło. Ja nie mam takich skojarzeń.
                  • kamyk.w.skarpecie Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 13:21
                    Ty nie masz, większość ma, a przymiotnik "amerykański" powszechnie jest rozumiany w kontekście USA.
            • nihiru Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 13:25
              Odpowiadam zbiorczo:
              Mildenhurst:

              tak, zastosowałam skrót myślowy Ameryka = USA;
              Liczyłam na Waszą inteligencjębig_grin

              Kamyk:
              ja wiem, że Ameryka to nie tylko "Wisteria Lane"big_grin.
              Co więcej, nigdy nie będąc w USA (niech już będzie tak poprawnie) może nie powinnam się odzywać.
              Ale docierają do mnie informacje z różnych stron - czy to przez blogi, czy książki o USA, czy to jakieś programy telewizyjne. I w tych wszystkich informacjach regularnie powtarzają się przykłady sytuacji, kiedy ktoś, kto nie dostosował się do otoczenia, był piętnowany. Niekoniecznie nawet musiał złamać przepisy - wystarczy, że np.: zaniedbał trawnik przed domem. Oczywiście, jeśli w otoczeniu - jak na zalinkowanym zdjęciu - są same zaniedbane rudery, to nikt się nie wygłupia z odpicowaniem domu na McMansion.

              Przy czym, należy podkreślić, tam jest zupełnie inny rynek nieruchomości
              • landora Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 13:30
                Nawet na Houzz można poczytać - "chciałabym mieć naturalny trawnik/łąkę kwietną, ale nie mogę, bo dostanę mandat".
              • mildenhurst Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 13:31
                tak, zastosowałam skrót myślowy Ameryka = USA;
                Liczyłam na Waszą inteligencję i się nie przeliczyłaś, niejasność naprawiona.
        • aamarzena Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 13:22
          No jak, przecież każdy dom dostosowany do otoczenie - wszystkie rozwalające się i odrapane big_grin
        • memphis90 Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 19:46
          No ale co- właściciel dostosował się do otoczenia! Taki dyzajn zaprojektowany najwyraźniej przez miejskiego architekta.
      • oqoq74 Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 12:28
        To nie do końca tak.
        W każdej gminie jest coś takiego jak regulamin czystości. W nim często opisane jest co należy robić, aby nie dostać mandatu, czy kary. I dla przykładu, jeśli SM zauważy na posesji wyrośnięte trawsko i zielsko, to ma prawo upomnieć właściciela i nawet ukarać finansowo. U nas na przykład jest zapis, że nie można myć samochodów na ogrodzie, jeśli nie ma specjalnej sieci odprowadzającej to co z samochodu spłynie, a zgodnie z przepisami dotyczącymi ochrony środowiska, nie może to spływać od tak na ogród, czy do deszczówki.

        W wielu gminach są też uchwalone plany zagospodarowania przestrzennego, w których opisane jest np. jaki kolor mogą mieć dachówki na domach na danym obszarze.
        Tyle, że u nas są to przepisy najczęściej nieegzekwowane. I potem są różne syt
        • kandyzowana3x Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 12:35
          a szkoda, bo z estetyka wlasnie u nas kiepsko. Ta samowolka przyklejania plakatow, reklam, blaszanych bud itd. Moze gdyby kazdy przynajmniej byl zainteresowany estetyka wlasnej ulicy byloby troche ladniej.
          • oqoq74 Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 12:49
            Mieszkam w miejscu, gdzie kilka lat temu wyremontowano ulicę, chodniki, jest ścieżka rowerowa, pasy, drzewka.
            I tutaj ludzie dbają o porządek przed posesjami. Nawet się śmieję, że jak jeden z sąsiadów wychodzi grabić liście, to zaraz reszta wychodzi, podobnie z odśnieżaniem.
            Ale to jest ulica, przy której mieszkają ci sami ludzie, albo ich dzieci, wnuki.
        • sasanka4321 Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 14:05
          W każdej gminie jest coś takiego jak regulamin czystości. W nim często opisane
          > jest co należy robić, aby nie dostać mandatu, czy kary.

          Horrorem powialo. Mandat jako cos oczywistego, i okreslone w regulaminie sposoby, jak sie od niego wymigac big_grin
          • oqoq74 Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 14:55
            Może źle sformułowałam, ale chodzi o to, co jest zabronione, także na własnej posesji i kary za to.
      • cosmetic.wipes Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 14:27
        > A właśnie w Ameryce, kolebce wolności i indywidualizmu, jest wręcz oczywiste, ż
        > e właściciel nieruchomości dostosuje się do otoczenia,

        W Chinach też, jakaż cudowna, powtarzalna harmonia:

        https://mieszkanioweinspiracje.pl/wp-content/uploads/2013/02/article-2266377-17160ADA000005DC-165_964x641-e1362003445824.jpg
    • aankaa Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 12:22
      jak wystawią kredens kuchenny koniecznie daj znać ! szukam takiego od dawna
      • krelia Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 12:54
        Kredens ma byc z czrwnonymi aksamitnymi wstawkami czy bez?

        Myslalam, ze sasiedzi maja starodawny gust, ale przy co poniektorych wypowiedziach stwierdzam, ze chyba sa ok. Moge myslec jak najgorzej, ale podejrzewam ze w maja normalne meble a nie dziwaczne kredensy. Po prostu gust co poniektorych tutaj powala na kolana, az sie boje pomyslec co sobie przed domem ustawiaja...
        • aankaa Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 13:07
          może być ze wstawkami
          • krelia Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 13:11
            To zapomnij, to starsi ludzie z gustem starszych ludzi ale raczej normalni a nie odjechani, kredensow z ozdobami sie nie spodziewam, szukaj moze w jakis upadajacych dyskotekach czy domach schadzek wink
            • aankaa Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 13:39
              niestety, nie mam w okolicy burdelu sad
              będę musiała szukać gdzie indziej
            • misterni Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 13:49
              A dla ciebie każdy antyk nadaje się do domu schadzek, czy tylko aksamitna kanapa?
              • krelia Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 13:58
                Serio gustujesz w takim wystroju wnetrz?

                www.e-sciany.pl/zdjecia-scian/477,livingroom/2820,czerwona-kanapa
                • misterni Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 14:12
                  Zadałam pytanie o antyki, a nie podrabianą kanapę.
                  • krelia Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 14:15
                    Ale dlaczego uznajesz aksamitna kanape za antyk? Jaka definicja sie poslugujesz? Bo dla mnie to raczej kicz...
                    • misterni Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 14:19
                      Mam dokładnie taki komplet w salonie, zapewniam ze nigdy w burdelu nie stał. Tak, to jest antyk, druga połowa XIX wieku.
                      https://www.meble-antyk.pl/gallery/1/picture1.jpg
                      • krelia Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 14:28
                        A masz jakas tabliczke z opisem? Bo ludzie moga nie docenic twojego zachodu. Bo moja babcia miala prawie identyczna lawe- no nozki kropka w kropke takie same. Ale jej " antyk" byl z PRLu smile
                        I sprawdzalas czy cos tam sie w srodku nie zagniezdzilo w tym aksamicie przez te wszystkie lata?
                        • misterni Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 14:38
                          Komplet jest regularnie czyszczony, a wypełnienie siedzisk co kilka lat wymieniany.
                          Stare, nie znaczy brudne i zapuszczone.
                          • krelia Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 14:45
                            No widzisz, sa gusta i gusciki. Ja tam wole zamiast uzerac sie z antykiem, ktory co kilka lat trzeba doprowadzac do porzadku, co kilka lat kupowac sobie nowy, praktyczny,wygodny, modny, ladny i latwy w pielegnacji NIE antykwink
                            • misterni Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 15:16
                              Ależ ja ci nie bronię i nie obrażam z powodu, że masz guścik w przeciwieństwie do mojego gustu smile. I pamiętaj, że nie antyki też w różnych miejscach stoją, w burdelach również. W zasadzie tam stoją wyłącznie nie antyki, właściciele takich przybytków są zwykle oszczędni, a zabytkowe meble do tanich nie należą smile
                              • kota_marcowa Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 15:28
                                W burdelu może nie stały, ale co te siedziska widziały fiu fiu big_grin
                                • misterni Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 15:40
                                  Raczej tylko pokrowce z siedzisk i rzeźbiona rama wink
                                  A co, fajnie takie meble z historią wink
                              • krelia Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 16:02
                                Wiesz, mamy zupelnie roznie podejscie. Ja slyszalam ze nie powinno sie dekorowac pomieszczen na czerwono, bo ten kolor w pomieszczeniach budzi agresje, powoduje napiecie i nie pozwala sie do konca zrelaksowac. Jak widac po tobie, skoro tak sie uczepilas czerwonego aksamitu, musi byc cos na rzeczy smile
                                I w komentarzach chodzilo mi wlasciwie o ten kolor, no moze troszke o aksamit ale glownie o czerwien smile
                                • misterni Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 23:55
                                  Czerwona kanapa nie oznacza, że pomieszczenie jest urządzone na czerwono.
                                  Zwłaszcza, jeśli jest ustawiona w salonie 40 m2 smile
                                  • krelia Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 25.04.15, 09:01
                                    Ale czerwony jest obecny, ty na to patrzysz i jestes agresywna i pobudzona. Dlatego to kolor domow publicznych. Kazdy nawet drugorzedny dekorator wnetrz o tym wie.
                          • rosapulchra-0 Misterni, 24.04.15, 14:55
                            szkoda czasu na trolla wink
                            • krelia Re: Misterni, 24.04.15, 14:58
                              Nastepna wielbiciekla aksamitu. Zalozcie jakis klub i sie wspierajcie.
                              • rosapulchra-0 Re: Misterni, 24.04.15, 15:07
                                Pokaż mi, gdzie napisałam, że lubię aksamit big_grin
                                • krelia Re: Misterni, 24.04.15, 15:09
                                  No prosze, teraz sie beda wypierac, ze zadna nie lubi, tylko dlaczego pol watku jest o aksamicie?. Jak dzieci w przedszkolu.
                                  • rosapulchra-0 Re: Misterni, 24.04.15, 15:13
                                    Na razie to ty mi coś wmawiasz, nie ja tobie tongue_out Ale ogólnie to zabawna jesteś big_grin
                                  • misterni Re: Misterni, 24.04.15, 15:18
                                    O aksamicie ty zaczęłaś matołku wink
                                    • krelia Re: Misterni, 24.04.15, 16:04
                                      Przeczytaj dokladnie kto pierwszy napisal o swoim uweilbieniu dla aksamitu wink czerwonego smile
        • memphis90 Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 19:48
          Moge myslec jak najgorzej, ale podejrzewam ze w
          > maja normalne meble a nie dziwaczne kredensy. Po prostu gust co poniektorych t
          > utaj powala na kolana,
          Cóż, jeśli dla Ciebie kredens to jest dziwaczny mebel, to chyba nie chcę wiedzieć, co Ty sobie w domu za "normalne meble" ustawiasz...
          • krelia Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 22:05
            Tak, bo ustawienie w domu kredensu przyniesionego z wystawki jest mega cool wink
      • jesienna.nuta Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 14:05
        jak wystawią kredens kuchenny koniecznie daj znać ! szukam takiego od dawna
        big_grin

        Wpisujmy się na listę!
        • krelia Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 14:06
          Jest jeden rower, ten drugi juz zniknal. Nikt nie potrzebuje zoltego roweru dzieciecego?
          • memphis90 Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 19:50
            A ile ma cali?
      • isa_bella1 Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 22:15
        u nas taki na śmietniku stoi, dawaj...
    • oqoq74 Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 12:33
      Można się śmiać i nabijać, ale jeśli chodnik jest publiczny, to nie wolno go zajmować bez pozwolenia np. zarządcy drogi.
    • kj-78 Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 12:42
      Przeczytalam wszystkie odpowiedz i oczom nie wierze! Naprawde NIKOMU z forumowiczow ne przeszkadzaloby, ze na chodniku przed posesja obok ktos co i rusz wystawia stare gruchoty na sprzedaz? Zaraz kolo twojej furtki, a to stare rowery, a to kanapa, a to wozki. No ludzie! Moze po 16 latach w Norwegii, gdzie panuje lad i porzadek w przestrzen ipublicznej i sasiedzi umawiaja sie, na jakie kolory moga pomalowac domy, zeby ladnie wspolgralo ze soba, jakos wdrukowalo mi sie, ze to jest stadard?I ze kazdy majacy srednie poczucie estetyki oburzylby sie a trwale ciagle zasmecanie przestrzeni publicznej tuz prze jego nosem? My z sasiadami wlasnie sie umowilisy na wspolne zamiatanie naszej drogi z zimowego zwiru i sadzenie kwiatkow na trawniku kolo wspolnego placu zabaw...

      Pozdrawiamy razem z moim kijem, ktory jesli chodzi o estetyke przestrzeni, to jest niewyjmowalny
      • kadfael Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 13:00
        A Ty na pewno przeczytałaś wątek założycielski? Z niego wynika, że tam się pojawił raz motor, raz jeden rower i potem dwa. Gdzie Ty masz jakieś kanapy i wózki?
        A gdyby przy nich nie było tej kartki/tablicy to można by przypuszczać, że to pojazdy gospodarzy, używane na co dzień. To też nie wolno? Czy może wolno jak są ładne i nowe, a później już nie?
        Ja bym rozumiała, gdyby ci ludzie zrobili przed domem graciarnię, faktycznie wystawiali jakieś kanapy, stare sprzęty AGD itp. Póki co stoją tam po 1-2 dwukołowce, które równie dobrze mogłyby być ich własnymi...
        • krelia Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 13:08
          No to ja jeszcze raz wyjasniam. Rzeczy byly od poczatku na sprzedaz, ale w oknie byla mala kartka. Ja nie czytalam co tam pisze, widzialam tylko naglowek " na sprzedaz" ale myslalalm ze w drodze wyjatku cos sprzedaja co maja w domu. Od wczoraj ta kartka nie wystarczy i tam jest dodatkowo tablica, wiec sasiedzi ewidentnie " rozwijaja skrzydla". Jak tak dalej pojdzie to za dwa tygodnie mozna sie spodziewec kanap i wozkow crying
          • ann.38 Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 13:25
            krelia napisał(a):

            > Ja nie czytalam co tam pisze, (...)

            Normalnie to bym się nie czepiała, ale jeżeli tak Ci wszystko przeszkadza, to powinno być "jest napisane" a nie "pisze".
            U mnie (historyczne piękne miasto w Wielkiej Brytanii) też ludzie wystawiają rzeczy na chodnik. Nie pod katedrą czy ratuszem oczywiście, tylko w dzielnicy domków. Raczej nie na sprzedaż, ale do oddania (chociaż widywałam rower z ceną)- książki w kartonie, maskotki, obrazy, czasem coś większego. Nie na środku przejścia, raczej "przytulone" do płotu wystawcy. Nie widzę takiej tendencji, że zaczyna się od misia pluszowego, a potem jest sterta gratów.
            • krelia Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 13:33
              Ale chyba wystawiaja w okreslonym dniu tygodnia/ miesiaca? I te rzeczy ktos hurtowo zbiera, mam nadzieje ? Bo jesli nie to naprawde wspolczuje, nie wolisz troche wiecej zaplacic i mieszkac w jakims przyjemnym miejscu a nie potykac sie o rozwalajace sie graty?
              • ann.38 Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 13:50
                krelia napisał(a):

                > Ale chyba wystawiaja w okreslonym dniu tygodnia/ miesiaca? I te rzeczy ktos hur
                > towo zbiera, mam nadzieje ? Bo jesli nie to naprawde wspolczuje, nie wolisz tro
                > che wiecej zaplacic i mieszkac w jakims przyjemnym miejscu a nie potykac sie o
                > rozwalajace sie graty?
                Rozumiem, że jesteś zła, ale nie ma powodu wnioskować z mojego postu, że potykam się o rozwalające się graty. Ceny domów w naszym mieście (kupno czy wynajem) są bardzo wysokie. Oczywiście, że jeżeli Ci wygodniej, to możesz myśleć inaczej. Tobie wyzłośliwianie się poprawi humor na chwilę tylko, mnie ceny nieruchomości nie spadną dzięki Twoim fantazjom niestety, więc bez sensu.
                W określonym dniu tygodnia, to wystawiają na specjalnym bazarku. Natomiast pluszowego miśka można spodziewać się każdego dnia.
                • krelia Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 14:04
                  No ale wytlumacz mi po co oni to wystawiaja? Po to zeby krecily sie jakies biedne osoby i w tym grzebaly???? I przy okawzji moze cos z domu wyniosly, jak zobacza ze nie ma wlasciciela?
                  Mozesz pekac z dumy jak cie to zachwyca, ale dla mnie normalne to nie jest wink

                  A propos oddawania niepotrzebnych rzeczy to niedaleko mnie jest sklepik z uzywanymi rzeczami jakiejs tam fundacji. I czasem widze lezace przed drzwiami rzeczy ale to wtedy jak skep jest zamkniety, wiec rozumiem ze ktos przyniosl cos wieczorem. Mozna tez wystawic do oddania w internecie- w ogole jest milion roznych sposobow pozbycia sie rzeczy nie zasmiecajac nimi otoczenia...
                  • kamyk.w.skarpecie Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 14:06
                    To dobrze, że biedne osoby w ten sposób coś znajdą dla siebie. Nie lubisz biednych osób?
                    • krelia Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 14:08
                      Wole jak mi nie grzebia po domu.
                      • cosmetic.wipes Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 15:26
                        Posesja sąsiada to nie jest twój dom.
                  • ann.38 Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 15:48
                    Jesteś bardzo negatywnie nastawiona do ludzi. Dziwi Cię, że ktoś wykłada dobre, ale jemu nie potrzebne rzeczy, żeby ktoś sobie zabrał. Podejrzewasz, że ludzie połakomią się jeszcze na własność darczyńcy. Żal Ci, że biedniejszy coś za darmo weźme. A co do Twoich sąsiadów, jak to Cię tak denerwuje, to chyba pierwsza myśl powinna być, żeby pójść i pogadać jak człowiek. jesteście sąsiadami i możecie rozmawiać o tym, jak sobie wyborażacie życie na Waszej ulicy.
                    • krelia Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 16:10
                      Tak jestem straszna, bo nie podoba mi sie smiecenie na ulicy. Przez kilkadziesiat lat Europa dbala o to zeby wypracowac jakis system pozbywania sie smieci i ich segregacji, nawet wlaczajac stawianie kontenerow na uzywana odziez, a tu prosze. Wracamy do punktu wyjscia i co nam niepotrzebne to bach, za drzwi jak w sredniowieczu....
                      • klamkas Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 19:56
                        Jedź do Niemiec, gdzie w wielu miejscach nie ma zbiorczych kontenerów na śmieci, tylko danego dnia wystawia się je na ulicę. No ale Niemcy to przecież dzicz nad dzicze, gorzej niż ten... afrykański slums wink
                        • krelia Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 22:06
                          No wlasnie, danego dnia, i to jest super, a nie kiedy sie komu podoba.
                          • klamkas Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 22:16
                            Nie podałam szczegółów miasta, w którym mieszkałam: jednego dnia organiczne, drugiego przetwarzane, trzeciego "inne". I 3 dni w tygodniu stosy worków wzdłuż całej ulicy (część wystawia dzień wcześniej, bo "jutro ich nie będzie). No i śmieci z całego tygodnia, więc na chodniku leży nie jeden, ale siedem worków przy każdej posesji (albo jeden wielki wór). Nadal twierdzisz, że sąsiad z rowerem gorszy?
                            • krelia Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 22:28
                              Tak, bo to normalne. Smieci wystawiaja przeciez wzyscy. A moi sasiedzi ze swoimi dzialaniami to sie lansuja na najwiekszych zebrakow w calym miescie, normalnie jak by im glod w oczy zagladal i musza natychmiast cos sprzedac, zeby dozyc do jutra.
                              • klamkas Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 22:52
                                Ja bym wolała rower, a nawet dwa, nawet na łańcuchu, niż śmieci prawie luzem, ale co kto woli. Jest cywilizacja i cywilizacja, ja widać jestem bliższa tej slamsowej.
                                • krelia Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 22:55
                                  Ale co ty chcesz od tych smieci? To tak jak bys sie czepiala ze spadly liscie albo snieg. Jak inaczej bys te smieci chciala usuwac niz przez wystawianie?
                                  • klamkas Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 25.04.15, 00:28
                                    A jakbyś chciała sprzedać rower przed domem jak nie przez wystawienie?!

                                    Normalnie - każdy ma kontener (najlepiej estetyczny i wpasowany wyglądem w klimat zabudowy na ulicy) i w tym kontenerze są śmieci, w danym dniu otwierasz kontener/furtkę do tegoż i jest gites estetyczna marmolada. Można? Można. A można sru śmieci za bramę i tak robi większość znanej mi niemieckiej (=uporządkowanej) społeczności. O tradycyjnych szrotach nie wspomnę, bo te są bardziej popularne w budynkach wielorodzinnych, niż w domach na przedmieściach.
                                    • krelia Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 25.04.15, 09:07
                                      Ta i juz widze panow ze smieciarki biegajacych po 100 kilometrow zeby wszystkie kontenery pozwiedzac. Wymyslasz. Powini bardizej pilnowac kiedy kto te worki wystawia. Chyba mozna dopiero wieczorem. Moglas zglosic na Policje ze cie przeszkadza i mialabys spokoj.

                                      A sprzedac mozna przez internet albo na jarmarku, juz pisalam. Jak nie chca przez internet to niech ida na targ albo do komisu.
        • lauren6 Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 13:37
          Co za różnica czy grat domowy czy rower? Chodnik pod blokiem nie jest miejscem na trzymanie takich rzeczy czy handlowanie nimi. Dla ciebie to może żaden problem, bo jesteś młoda i zdrowa. Ale osoba na wózku inwalidzkim czy matka z dzieckiem w wózku ma nie przejechać, bo ktoś sobie stragan pod mieszkaniem urządził? Tęskno ci do takich klimatów to przeprowadź się na jakieś osiedle socjalne do Cyganów.
      • landora Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 13:32
        Właśnie dlatego, że nikomu nic przeszkadza, Polska wygląda tak:

        https://p2.sfora.pl/e489368b985ba7d39e7e45f857ac7081.jpg

        • kamyk.w.skarpecie Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 13:53
          nie manipuluj, pokazując zdjęcie z dzielnicy usługowo-przemysłowej, takie widoki mozna znajeźć na całym świecie

          Polsce mieszkalna wygląda głownie tak


          https://img03-otodom.sogastatic.pl/article/article660/1410185366.jpg
          • jesienna.nuta Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 14:07
            Na moim osiedlu jest ładnie i porządnie. Mieszkam w Polsce. Sąsiadów się nie czepiam.
          • landora Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 15:46
            Nie manipuluję. Wyjedź sobie chociażby do Czech i zobacz, czy tam też tyle reklam straszy.
            Nawet w ogrodach widuje się bilbordy.

            A domki jednorodzinne często od frontu nie mają pięknych hortensji, tylko wysoki, paskudny płot.
        • sasanka4321 Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 14:03
          Ten budynek jest tak brzydki sam w sobie, ze juz wole, zeby byl oklejony reklamami niz gdyby stal tak sam sobie, pusciutki. Raz ze odwraca to od niego troche uwage, dwa ze jakas korzysc jest, bo z daleka widac, co tam mozna dostac. Jedyna sensowna alternatywa byloby zburzenie go i postawienie tam czegos ladnego. Ale kto by za to zaplaciL?
      • kosheen4 Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 25.04.15, 10:39
        ahahahaha, w którym regionie Norwegii? przejedź się na Lofoty, zobaczysz te norweskie standardy o których piszesz, podwórka zawalone wrakami samochodów, zastawione przyczepami campingowymi oraz wszelkim innym badziewiem.
    • kota_marcowa Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 13:34
      TROLL ALERT, TROLL ALERT tongue_out

      Idź se usiądź na swojej NIE aksamitnej kanapie i zajmij czymś pożytecznymwink
      • krelia Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 13:41
        Uderzylo cie cos w jakis czuly punkt? Sluchaj, taka kanapa to nie jest jakis gigantyczny problem. Zawsze mozesz kupic nowa albo chociaz normalny pokrowiec....Sa wieksze tragedie na swiecie.
        • zlotonaiwnych Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 13:56
          Napisałaś, że to starsi, CISI ludzie. Skoro nie hałasują i w żaden inny sposób nie zakłócają porządku, to zupełnie nie rozumiem, jak może przeszkadzać, że sobie sprzedają używane przedmioty?? Straganu wszak nie mają. A może dorabiają sobie do emerytury, może na leki im brak.
          • kamyk.w.skarpecie Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 14:01
            Aż nią "zatrzęsło" big_grin Niezła histeryczka musi z niej być big_grin
            • jesienna.nuta Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 14:10
              Właśnie.
              Kobieto, żyj i daj żyć innym.
              Są większe tragedie niż stary rower na podjeździe.
              Za chwilę uroda starszej sąsiadki i jej niemodny styl ubierania się tez Cię będzie razić?
        • kota_marcowa Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 14:09
          Nieee, za bardzo lubię się gzić na aksamicie.
        • rosapulchra-0 Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 14:57
          krelia napisał(a):


          > Sa wieksze tragedie na swiecie.

          NO. Np. rower wystawiony na sprzedaż big_grin
    • flo-bo Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 14:08
      Ok - fajnie mieć zadbane otoczenie domu i z sąsiadami dbać o to. Ja tez się staram o to i moi sąsiedzi.
      Ale skoro to starsi ludzie może nie wiedza o serwisach sprzedaż owych, nawet jeśli mają internet. Warto w miły sposób porozmawiać. A odpowiedzi są takie jakie są, bo z postu startowego przebija poczucie wyższości i takie dość nie za mile podejście do sąsiadów. Ciekawe czy jeśli pod domem stałyby super wypasne samochody sasiadow, sposob wypowiedzi byłby taki sam...
      Przyjemnego dnia życzę smile
      • krelia Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 14:11
        A jak taka to rozmowa ma niby wygladac?
        • majenkir Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 14:14
          Wrzuc zdjecie tej wystawki, to ocenimy czy jest na prawde tak zle. Bo na moje oko to sie czepiasz.
          • krelia Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 14:19
            Nie da rady, oni siedza ciagle w domu i to przy oknie, nie chce sie podkladac, gdybym miala ewentualnie cos kiedys gdzies zglaszac.
            A w ogole to zastanawiam sie nad ich sasiadka z drugiej strony, to taka pedantka do potegi ntej. Jej to naprawde wszystko przeszkadza, ciekawe czemu nie zrobila jeszcze z tym porzadku....
            • peonka Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 14:43
              Może nie jest to aż tak straszne, jak piszesz?
              A tak serio, przejdź się do sąsiadów i milo powiedz, że rower trochę przeszkadza na chodniku, i czy mogliby go postawić u siebie w ogrodku? Zapytaj, czy mają jeszcze dużo rzeczy do sprzedania, jeśli tak, to może powiedz im o Gumtree i olx?
              Nie wiem, czy pracujesz, czy masz dzieci, ale jeśli to mili starsi ludzie, to może byłoby fajnie nawiązać przyjazne stosunki? To tak a propos Zachodu i USA. Tam dobre sąsiedztwo to coś więcej niż niewystawianie gratów na ulicy. To także przyjazne podejście do innych i oferowanie pomocy.
              • krelia Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 14:54
                Wiesz co, poczytalam ten watek i troche juz wyluzowalam. Oni nie sa az tacy starzy, trudno mi okreslic moze ok. 50 lat, wiec o niewiedze na temat internetu tu nie chodzi- widzialam te kobiete przesiadujaca z laptopem.

                Raczej nie maja nic innego do roboty. Poza tym zbyt towarzyscy to oni nie sa i raczej innych unikaja, wiec nie bede ich na sile nachodzic i zaczepiac i im dawac jakies rady. I macie racje, nie sa klopotliwi wiec nie bede wykonywac gwaltownych ruchow, zaczekam na rozwoj sytuacji, moze im sie znudzi to sprzedawanie...
                • aankaa Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 14:58
                  Oni nie sa az tacy starzy, trudno mi okreslic moze ok. 50 lat

                  o la, la
                  pora do trumny się szykować
                  tylko przedtem aksamit na wyściółkę znaleźć
                  • memphis90 Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 19:54
                    Przed śmiercią majątek wyprzedają. W końcu lada dzień do piachu pójdą.
                • kota_marcowa Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 15:00
                  Ooo na potrzeby wątku historia ewoluuje big_grin
                  • kota_marcowa Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 15:11
                    Zaraz okaże się, że lat mają 30 ale wyglądają na 60, a na podwórku urządzili punkt skupu złomu, uwielbiam takie trollowątki big_grin
                    • krelia Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 15:13
                      Co ma ich wiek do rzeczy i do calej sprawy? Masz 85 lat, ze dla ciebie 50 letnia osoba to mloda osoba? Dla mnie to osoby starsze.
                      • kota_marcowa Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 15:16
                        82 już mnie nie postarzaj.
                        • cosmetic.wipes Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 15:30
                          big_grin
        • flo-bo Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 15:15
          Miło i kulturalnie smile Naprawdę trzeba dookreślać?
    • rosapulchra-0 Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 14:25
      Ten wątek przypomina mi podobne w pretensjach: pani utyskująca, że małe dziecko się zsikało na jej nowiutką kanapę i żądała kupienia nowej, oraz gdy jedna pani wyrzuciła szefa męża przed blok, bo śmiał być palaczem. Pamiętacie jeszcze inne kurioza?
      • kandyzowana3x Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 15:18
        Po prostu niektorym przeszkadzaja codziennie graty na ulicy innym nie, jak widac.
        Tak jak jednym beda przeszkadzac worki ze smieciami na wspolnym korytarzu, a inni powiedza ze przesadza.
        Z ciekawosci posprawdzalabym jakie forumki mialy zdanie na temat wozkow i rowerkow na klatce schodowej wink.
        • kota_marcowa Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 15:30
          Przecież połowa sobie tutaj jaja robi, bo to ewidentna podpucha smile
          • kandyzowana3x Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 15:39
            aaaaaaaa to juz zamilkne smile
    • wierska Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 20:03
      Jeśli trawnik/chodnik jest miejski/gminny w celu handlu na nim należy mieć zajęcie pasa chodnika/trawnika, które załatwia się odpowiednio w Urzędzie Miejskim lub gminy, wnosząc opłatę za każdy dzień handlu.Miasto/gmina może się nie zgodzić na handel w danym miejscu.
      W moim wojewódzkim mieście na decyzję czeka się około miesiąca.
      Jeśli Ci państwo decyzji zajęcia pasa nie mają, należy zgłosić sprawę na policję, jeśli policja wykaże się bezradnością najprościej zrobić zdjęcie i napisać stosowne pismo do wydziału odpowiedzialnego za zajęcia pasa, w moim mieście jest to wydział infrastruktury.
      • krelia Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 22:09
        O dziekuje. Super wskazowka. Szczegolnie o tej bezradnosci, jesli Policja akurat prezentuje stanowisko licznych tutaj milosniczek zlomu.
        • naomi19 Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 25.04.15, 10:00
          spokojnie, dostana raz, dwa razy mandat i bedzie po sprawie. moze to ich zmotywuje, zeby zaczac korzystac olx
    • lafiorka2 Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 21:15
      krelia napisał(a):

      > No az mna zatrzeslo, czy slusznie ? Czy mam prawo sie denerwowac na cos takiego
      > czy przesadzam?
      > I czy to w ogole jest legalne? Nie sadze, na co moge sie powolac?? Nie chce mie
      > szkac obok ludzi ktorzy prowadza hurtowa sprzedaz rzeczy uzywanych...


      chyba cie "kocham" big_grin big_grin big_grin
    • isa_bella1 Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 22:12
      masakra ja bym to pogoniła, to tak jakby ktoś przed blokiem rozłożył kramik, ludziom już mocno odbija
    • nie_alicja Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 24.04.15, 22:41
      niniejszym bardzo dziękuję paniom, udzielającym się w tym wątku - miałam dość kiepski dzień, a dzięki Wam obśmiałam się jak norka big_grin

      jesteście super, buziaczki big_grin
    • kopiko-lol Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 25.04.15, 10:03
      Jak nie chcesz mieszkać obok nich to przeprowadz sie. Jesli sprzedaż maja legalna to nic nie zrobisz. Mozesz powiadomić urząd skarbowy jesli sprzedają na czarno.
      • krelia Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 25.04.15, 10:20
        Moge sie zalozyc ze nie maja pozwolenia, no kto by dal pozwolenie na sprzedaz rowerow i motorow z okna domu mieszklanego?
        Wyprowadzac chcemy sie za jakis czas bo chcemy wiekszy dom. No i wlasnie o to miedzy innymi mi chodzilo przy zakladaniu tego watku. Bo zeby sie wyprowadzic to trzeba dom korzystnie sprzedac, a niestety niewiele osob decyduje sie na kupno, jak widzi ze sasiedzi to jacys zmarginalizowani zebracy. No chyba ze kupowaly by osoby ktore wypowiadaly sie w tym watku. One pewnie by doplacily za dodatkowa atrakcje w postaci sprzedazy zlomu.
    • jowita771 Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 25.04.15, 10:33
      Przeczytałam cały wątek i jestem mocno zaskoczona, że tylu osobom nie przeszkadza zupełnie taki burdel w otoczeniu. I faktycznie wiadomo, dlaczego tak u nas wygląda, jak wygląda. Mnie też by przeszkadzało, gdyby ktoś regularnie robił sobie wystawkę przed domem. Tak samo przeszkadza mi, że u nas się buduje byle jak, że miny nie narzucają kolorów elewacji i dachów. I nie, nie wyglądałoby wtedy, jak na wrzuconym przez kogoś zdjęciu z chińskiego osiedla (czy tez obozu). Wystarczy, że domy są w jednym stylu, nie jednakowe, ale np. z dwuspadowym dachem, elewacja w kilku określonych kolorach, które do siebie pasują, tak samo dachy. Otoczenie wygląda od razu bardziej harmonijnie.
      • krelia Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 25.04.15, 10:36
        Ale ale, wyjrzalam wlasnie i rowery zniknely, no raczej nie podejrzewam ze udalo sie tak szybko sprzedac. Czyzby ktorys z sasiadow nie wytrzymal i zwrocil uwage/ zglosil? No ciekawe wink
        • rosapulchra-0 Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 25.04.15, 10:45
          Na pewno to nie byłaś ty. Jak widać, wolisz tyłek sąsiadom obrobić na forum, niż coś im powiedzieć P
        • peonka Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 25.04.15, 10:51
          No ale czym się tak podniecasz? Móze właśnie tak było, ktoś im zwrócił uwagę i zabrali? Przecież tobie pisano to samo, żebyś poszła i poprosiła o sprzatniecie rowerów. Tak sie komunikują cywilizowani ludzie..
          Ale nie, ty siedzisz na forum, zastanawiasz się, gdzie ich zgłosić, a nie zrobisz nic. Najprostsze rozwiązania są często najskuteczniejsze.
          • krelia Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 25.04.15, 11:09
            No wlasnie podniecam sie na darmo. Rower znowu jest ( wnioskuje ze po prostu chowaja na noc- przeciez stary rower to taka gratka dla zlodziei). Chamska tablica centralnie zawieszona. Eh, a juz sie ucieszylam sad
      • lauren6 Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 25.04.15, 10:40
        Panie chciały sobie potrollować na forum, ale ups nie wyszło i zrobiły z siebie dziadówy. Zdarza się, nawet w najlepszej rodzinie.
        • krelia Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 25.04.15, 11:13
          No wlasnie jestem w szoku, jak sie okazuje wiekszosc pan ktore tu pisaly siedzi w kiczorwatej aksamitnej kanapie i wcina rosol przed komputerem. Jak mozna tak nisko upasc? Nie posadzalam nikogo o az takie dziadostwo.
          • rosapulchra-0 Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 25.04.15, 11:29
            Co cię obchodzi, kto ma jakie meble w domu i co je na obiad? Co za prymitywny i chamski komentarz.
            Naprawdę jesteś taka prostacka?
            • krelia Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 25.04.15, 11:39
              Komentarz nie jest prostacki ale opisane przez te osoby zachowania juz tak. I co - ktos moze sie na mnie wyzywac w tych licznych, negatywnych komentarzach -a ja mam go calowac po rekach i dziekowac? A wlasnie te osoby co krytykuja jednoczsnie pisza o sobie. No prosze cie. Jedzenie obiadu przd komputerem- szczyt dobrego smaku smile Wystroj mieszkania w czrwony aksamit - szczyt szyku wink Nawet gdybym tak robila to bym wolala to zachowac dla siebie a nie informowac caly internet. No ale te osoby po prostu nie widza jak prymitywne sa ich zachowania. Moze ewoluuja na wyzszy poziom jak to przeczytaja.
          • ludborka Re: Sasiedzi i sprzedaz....aaaa.... 25.04.15, 12:30
            Jak mozna tak
            > nisko upasc? Nie posadzalam nikogo o az takie dziadostwo.


            big_grinbig_grinbig_grin u made my day big_grin wsadź może głowę do zamrażalki, bo już ci uszami zaczyna parować

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka