Dodaj do ulubionych

W pełni odkrywam forum macochy ;)

26.04.15, 12:14
... w wyniku postu wioskowego, a dziękuję, dziękuję wioskowy za porcję specyficznej rozrywki w niedzielne południe wink.
Czy tam naprawdę same sfrustrowane histeryczki siedzą?
W tonie i duchu TEGO postu:
forum.gazeta.pl/forum/w,14479,157198394,157198394,zatroskany_tatus.html
znalazłam na 1 stronie kilka następnych, niemal identycznych co do zawartości, choć pisanych nieco lepszą polszczyzną.
OMG.
Zdecydowanie, jak będę chciała nieco nadziwić się temu światu, przenoszę się z lekturą z wielodzietnych na macochy big_grin big_grin big_grin.
Obserwuj wątek
    • 18lipcowa3 Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 26.04.15, 12:36
      Ja też kocham to forum pełne desperatek. I ta klasykę czyli straszna eksia najczęściej fleja i harpia na kase kontra biedny miś wrobiony w 2-3 dzieci. Miś oczywiście czysty i schludny.
      Masakra chyba zacznę czytać to forum córkom jak zaczną dorastać by nigdy przenigdy nie wpadły w taki układ.
    • lauren6 Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 26.04.15, 12:47
      Nie wiem co lepsze - posty histeryczek, czy odpowiedzi forumowych domorosłych psychologów big_grin
      Forum zdecydowanie godne polecenia każdej bezdzietnej młodej kobiecie, która zamierza wejść w związek z dzieciatym misiem.
    • wioskowy_glupek Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 26.04.15, 13:06
      Cieszę się, że dostarczyłam rozrywki big_grin
    • mia_siochi Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 26.04.15, 13:12
      Aż przeczytałam zalinkowany post.
      I ja bym na miejscu autorki oszalała. Nie lubię być osaczana, a tam z każdej strony ktoś. Uciekłabym.
    • ichi51e Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 26.04.15, 13:15
      Odpadlam.
      "Podobno im facet jest lepszym ojcem tym gorszym partnerem i zgadzam się z tym. "
    • zuleyka.z.talgaru Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 26.04.15, 13:17
      Kurde, szkoda,że tam nie można pisać bez dołączenia big_grin
    • zuleyka.z.talgaru Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 26.04.15, 13:18
      W ogóle - nie rozumiem podejścia. Pani pan nie pasuje to po cholerę z nim siedzi? Kasa czy o co chodzi?
      • koronka2012 Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 26.04.15, 13:21
        To akurat dość proste. Pan pasuje, nie pasuje jego zafiksowanie na roli ojca. Mało który potrafi zachowac jakiś umiar tak, żeby w układzie wszyscy byli zadowoleni.
        • zuleyka.z.talgaru Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 26.04.15, 13:23
          Czyli pan jednak nie pasuje, bo pani nie pasuje ważna część życia pana. Zatem - dla dobra wszystkich państwo powinni sobie podziękować, szczeólnie, że nic ich nie łączy - ani ślub, ani dziecko.
          • ichi51e Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 26.04.15, 13:26
            Nie kasa - bo koles ma kredyt z zona i zadnej szansy na poprawe swego bytu. moze matka Teresa?
            • zuleyka.z.talgaru Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 26.04.15, 13:29
              Matka Teresa by chyba jednak wzięła swój krzyż na barki i ogarniała to jakoś bez wylewania żali na forum...choć sama nie wiem.
        • anorektycznazdzira Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 03.06.15, 13:44
          Czyli nie pan, jako całość, pasuje, tylko pasuje wyobrażenie i panu i o tym jaki powinien być, jak żyć i co wybierać.
          Pan ma to dziecko i miał jak wchodził w związek. I dolary przeciw orzechom, że identycznie zainteresowany i dbający o dziecko pan, ale tym razem o dziecko piszącej post niuni, byłby dla niuni ideałem.
    • mejerewa Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 26.04.15, 13:36
      W takich układach niepojęte jest to, że można mieć pretensje do faceta, że "za często widuje się z synem" i jednocześnie "za rzadko zajmuje się synem". Tyle, że pierwszy syn jest ze związku z eksią, a drugi z aktualnego.
      Przecież teoretycznie dla tego ojca, obaj są jego synami, gdy ich płodził kochał ich matki (nawet, jeśli jednej już nie kocha). Jak można wymagać od mężczyzny, żeby się odciął od własnego dziecka nr 1, jednocześnie chcąc by był dobrym ojcem dla własnego dziecka nr 2. To jakaś schizofrenia.
      • ezmd99 Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 26.04.15, 14:09
        Uwierz mi, że można. Next męża, jeszcze nie żona, zabrania kontaktów z córką, bo przecież na pierwszym miejscu mają być jej dzieci. Nie ich, jej. I mąż,, (jeszcze) zgadza się na to. Oszukuje swoją panią, gdy chce się spotkać z córką. Ale, gdy jest w otoczeniu jej i jej rodziny, nigdy nie odbierze telefonu od córki. Nawet, gdy naprawdę wydarzyło się coś złego. W sumie nie wie, po co dzwoni. Wiec skąd ma wiedzieć, że akurat córka miała wypadek. No skąd. A on się miota. I mam taką cichą nadzieję, że ten układ go zmęczy. I że kopnie go pani, albo on panią.
        A forum macochy, uczy czytelniczki, co zrobić, by wkurzyć macochę, jak grać.
        • pani.mysz Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 26.04.15, 15:30
          A po co wkurzać macochę?
          • zuleyka.z.talgaru Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 26.04.15, 16:47
            Wkurzona macocha wyżywa się na eksie - tak to zrozumiałam. Że niby taka intryga.
            • ezmd99 Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 26.04.15, 17:40
              Tak wyczytałam kiedyś na macochach. Że dzięki temu forum można manipulować Panem i wówczas wkurzył macochę. Oczywiście jak pan głupi i macocha nie tego.
    • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 26.04.15, 14:13
      Phi. Poczytaj co niektóre ematki wypisują na temat byłych dziewczyn czy żon. A i tu posty macoch się trafiaja.
    • elle-hivernale Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 26.04.15, 14:16
      Z pierwszej odpowiedzi wynika, że facet jest skończonym egocentrykiem, bo go interesuje własne dziecko. Dalej już chyba lepiej nie będzie.
      • lauren6 Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 26.04.15, 16:19
        Fakt, odbieranie dziecka ze szkoły to taki egocentryzm. Kombinowanie jak zamieszkac obok ex i syna również. Najlepiej przeprowadzić się do innego miasta i zostać meczennica, bo chłop na co drugi weekend wyjezdza z domu spotkać się z dzieckiem.
    • mid.week Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 26.04.15, 15:48
      w pierwszej chwili unoszą się brwi ze zdumienia, w drugiej zaczyna się rechotać ale kiedy do człowieka dociera, że w tym wszystkim są jakieś dzieciaki to wieje smutkiem.
    • kota_marcowa Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 26.04.15, 15:50
      No zabawne forumsmile

      > Czy tam naprawdę same sfrustrowane histeryczki siedzą?

      Tam siedzą takie, które albo liczyły, że wezmą dzieciatego i przepędzą jego dzieci na 4 wiatry, robią wszystko żeby się ich pozbyć, ale nie do końca im to wychodzi albo te które rozbiły poprzedni związek misia i chcą osiągnąć to samo, ale muszą przy tym znosić nienawiść ex żony i wyrzuty sumienia misia big_grin

      Widocznie normalne osoby, mające normalne posklejane rodziny, które sobie jakoś te stosunki potrafiły poukładać, nie mają potrzeby tam pisać.
      Te wyżej wymienione muszą sobie gdzieś upuścić pary big_grin
      • kota_marcowa Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 26.04.15, 15:56
        Tam każdy przelew z alimentami jest okupiony krwawiącym, rozdartym sercem wyrwanym z macochowej piersi big_grin
        • triss_merigold6 Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 26.04.15, 16:05
          To jeszcze drobiazg. Najbardziej bawiła mnie panna, która w końcu odzyskała, wyszarpała tego gościa już z bodajże dwójką dzieci, po czym okazałao się że jest źle i źle i żadnych perspektyw na poprawę - z wkur...ą do imentu eks i facetem generującym nikły lub zerowy dochód oraz stwarzającymi różne problemy, wymagającymi dziećmi.
          • wasp20 Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 25.05.15, 12:59
            triss_merigold6 napisała:

            > To jeszcze drobiazg. Najbardziej bawiła mnie panna, która w końcu odzyskała, wy
            > szarpała tego gościa już z bodajże dwójką dzieci

            To mnie zaciekawiło. Jak to się robi? Tj wyszarpuje?
            Zawsze mnie zastanawia jak można coś takiego powiedzieć o drugim człowieku. Możesz rozjaśnić?
    • leanne_paul_piper Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 26.04.15, 15:59
      Tam są panie, które dobrowolnie wpakowały się w kanał, bo były zbyt mało przewidujące/zbyt naiwne, by wiedzieć, z czym wiąże się tworzenie związku z dzieciatym panem. Współczuję w sumie. Ale osobiście wolałabym poderżnąć sobie gardło, niż się związać z dzieciatymwink.
    • moni_kaw Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 26.04.15, 16:43
      zalinkowany wątek zdaje się był już obśmiany na jakimś forum, faktycznie zacnysmile
      • 3-mamuska Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 26.04.15, 17:04
        Ja bym sie tez wkurzała ,ze kazdy weekend dłuższe ferie czas wolny dziecko spędza z nami, czyli tatusiem i nowa kobieta.
        Matka dziecka ma wolny czas.

        Żadnego zycia własnego tylko dziecko.
        Jeszcze gorzej niz w małzeństwie ,gdzie od czasu do czasy para ma czas dla siebie, pielęgnuje własne potrzeby i zwiazek.

        Mam takiego wujka ktory zafiksowany na punkcie psa. Co prawda facet wdowiec zona młodo zmarła , a on albo chodził wszędzie z psem albo wiecznie o nim gadał. Albo nie przyszedł ,bo nie miał z kim psa zostawić albo życzył sobie odwiezienia w środku imprezy do domu bo pies.

        I nie ważne ze pies dziecko czy praca, jak to ma problemy z wyczuciem to to jest męczące.
        • kota_marcowa Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 26.04.15, 17:21
          Ale czy naprawdę jest jakiś przymus wiązania się z dzieciatym?

          Równie dobrze możesz iść do wegańskiej knajpy i robić awanturę, że ci schabowego nie podali big_grin
          • kota_marcowa Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 26.04.15, 17:23
            I chciałam jeszcze zauważyć, że przeważnie najwięcej pretensji maja laski, które pana poprzedniej rodzinie wydarły wink
            • e-milia1 Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 02.06.15, 12:42
              to jakis straszny watek.... lalunia ma pretensje? trza bylo nie brac sie za zonatego i dzieciatego. niestety,znam wiele przypadkow gdzie tatus wlasnie przez takie jeczenie i stekanie nowej laluni urywa kontakt z wlasnymi dziecmi....
              • wasp20 Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 02.06.15, 12:51
                A nie sądzisz, że to nie nowa lalunia jest temu winna tylko tatuś?
                • e-milia1 Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 02.06.15, 12:56
                  bo nowa lalunia ma dosyc pseudopasierba...
                  • wasp20 Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 02.06.15, 13:12
                    Szczerze mówiąc, jeśli rodzic urywa kontakt z własnymi dziećmi, bo mu jakiś/jakaś nowa love stęka nad uchem, to żaden rodzic z niego. Jeśli ktoś kocha swoje dziecko, nie zrezygnuje z niego dla nowej doopy (mowa o rodzicach płci obojga).
                • anorektycznazdzira Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 03.06.15, 13:48
                  A czego jest winny tatuś, bom ciekawa? Kontaktowania się z rodzonym synem i brania udziału w opiece jak rozumiem?
        • lily-evans01 Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 26.04.15, 18:41
          Widzę sporą różnicę między przyjściem w gości z dzieckiem, a z psem wink.
        • sko.wrona Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 27.04.15, 12:40
          Mamuśka, a to nie Ty pisałaś w jakimś wątku, że wszędzie chodzisz z dziećmi suspicious na wesele tylko z dziećmi a może chodziło o odwiedziny noworodka bez dzieci?
          • 3-mamuska Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 03.06.15, 02:35
            sko.wrona napisała:

            > Mamuśka, a to nie Ty pisałaś w jakimś wątku, że wszędzie chodzisz z dziećmi :&#
            > 62; na wesele tylko z dziećmi a może chodziło o odwiedziny noworodka bez dzieci
            > ?

            Tak to ja pisałam, i dalej twierdze ze na wesela i do noworodków (choć tu wole iść sama nawet bez męża) z RODZINY zabieram dzieci, bo są rodzina jak i ja.

            Nie twierdze ze para musi spędzać czas wyłącznie z dziećmi. Czy to w małzeństwie czy to w konkubinacie.
            Imprezy rodzinne są po to żeby właśnie sie spotkać, pooglądać dzieci ,spędzić miło czas rodzinny.

            Niestety dla mnie dziecko partnera nie jest rodzina.
            Moze dlatego ze od 20 lat mam tego samego faceta i mamy wspólne dzieci. Gdyby teraz sie rostali ł to chciałabym mieć nowego partnera, ale swoje dzieci juz niemal odchowalam i podziękuje w zabawianie sie nianie. Nie chciałabym tez żeby nowy partner był ojcem ,bo moje dzieci ojca maja.
            Od zajmowania jest ojciec i matka, i opcja tylko co 2 weekend wchodziłaby w grę. A nie kazdy weekend święta ferie i wakacje. Swoją droga mamuśka dziecka sie niezłe ustawiła. W tygodniu kochana mamusia, z pracy do domu ma dziecko, a weekend ma wolny na relaks, wyjazd i możliwe randki spędzenie czasu np. Z nowym partnerem, a nowa partnerka ojca ma przechlapane.
            Krzywdy bym nie zrobiła takiemu dziecku, nie dałabym odczuć ze jest niemile widziane, ale facet musiałby ta sprawę rozwiązać. Facet który wszystkie wolne chwile z dzieckiem to sorry to jakaś pomyłka.
            Juz wolałabym żeby dziecko wpadało cześciej w tygodniu po szkole , odrabiało zadanie zjadło obiad, zostało na noc, nuz mieć spaprany każdy weekend.
            <Żadnego zycia własnego tylko dziecko.
            Jeszcze gorzej niz w małzeństwie ,gdzie od czasu do czasy para ma czas dla siebie, pielęgnuje własne potrzeby i zwiazek. >
    • asia_i_p Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 26.04.15, 17:11
      Mnie się spodobał fragment: "a tatuś wg Ciebie to ma w weekend i jeszcze w tygodniu biegać to po cholerę się rozwodził ...".
      Nie wiedziałam, że faceci się rozwodzą, żeby mieć mniej roboty przy dziecku.
      • lily-evans01 Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 26.04.15, 17:41
        No właśnie po to big_grin big_grin big_grin
    • kota_marcowa Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 26.04.15, 17:44
      No cóż, jeżeli dorosła kobieta zabrania dorosłemu mężczyźnie, ojcu, jakichkolwiek kontaktów z dziećmi i on się na to godzi, to są siebie warci.

      Tylko tych dzieci żalsad
      • edelstein Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 26.04.15, 17:51
        Wtedy tak,ale ja widze tam glownie wersje,on chce,jak mu przeszkodzic.
      • ezmd99 Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 26.04.15, 18:27
        U mnie jest taka sytuacja, eks spotyka się z córką po kryjomu, by nie drażnić swojej ukochanej. Za to dla jej dzieci jest 100% ojcem. Przykre dla mnie, ale przede wszystkim dla córki. Zresztą jej powiedział, że tamte dzieci kocha bardziej niż ją. Życie, jak powiedział.
    • triss_merigold6 Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 26.04.15, 17:47
      Przecież ojciec Twojego dziecka nie ma z nim kontaktu.
      • edelstein Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 26.04.15, 17:50
        O co ci chodzi?
        • triss_merigold6 Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 26.04.15, 17:56
          O to, że najeżdżając na facetów którzy po rozstaniu zapominają totalnie o swoich dzieciach i na neksie, które starają się wyizolowac ojców, jakoś nie zauważasz że Twoje dziecko jest właśnie w takiej sytuacji.
          • edelstein Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 26.04.15, 18:03
            Nadal nie pojmuje o co ci chodzi?moje dziecko ma ojca,ktorego widuje.
            • triss_merigold6 Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 26.04.15, 18:29
              Twój syn ma kontakt ze swoim biologicznym ojcem?
              • edelstein Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 26.04.15, 18:31
                Moj syn ma tylko jednego ojca.
                • kanna Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 02.06.15, 13:08
                  No, ale czy ten jedyny jest biologicznym, czy nie?
                  • edelstein Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 02.06.15, 13:27
                    Juz lece sie zwierzac.Nie ma tu nic do rzeczy,kto i co.
                • froshka66 Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 02.06.15, 13:44
                  Moj syn ma tylko jednego ojca.

                  zawód mam związany z biologia i medycyna
                  Potwierdzam :masz racje

                  Podobnie jak pozostałe 30 pare milionów ludzi w Polsce... ba podobnie jak ponad 6 mld na świecie ba nawet te z in vitro

                  niby truizm, ale dobrze, ze przypomniałas
          • lily-evans01 Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 26.04.15, 18:55
            Czemu myślisz, triss, że ona tego nie zauważa?
            • triss_merigold6 Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 26.04.15, 19:16
              Bo, z tego co zrozumiałam, jej dziecko nie ma żadnego kontaktu z własnym biologicznym ojcem i Edel upiera się, że ojcem jest jej facet.
              • edelstein Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 26.04.15, 20:46
                I co w zwiazku z tym?gdzie problem?
                • mamameg Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 26.04.15, 22:52
                  A udawanie, że ojciec biologiczny nie istniał to normalna, zdrowa sytuacja?
                  • edelstein Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 27.04.15, 08:40
                    Znasz mnie i moja sytuacje?nie.
                    • gazeta_mi_placi Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 27.04.15, 20:17
                      Racja, w sumie na forum nie ma obowiązku pisania prawdy.
              • lily-evans01 Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 27.04.15, 12:59
                No dobra, a jak to się ma do tematu - jest obowiązek personalnego najeżdżania na byłego każdorazowo w podobnym wątku? wink
                • edelstein Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 27.04.15, 16:06
                  Ogólnie to nie wiem o co tym dwie paniom chodzi i pewnie sie nie dowiem.
                  • 18lipcowa3 Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 27.04.15, 17:39
                    O matko bosko tajemnica jak nie wiem. Sama walisz prosto z mostu ludziom ale jak jest cos niewygodnego w twoim życiorysie to rzniesz glupa. Zrobil ci facet dziecko i się zmyl. Zjawil się nowy który pokochal i zaakceptował twoje dziecko. Nie ty pierwsza nie ostatnia.
                    • edelstein Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 27.04.15, 19:44
                      Zrobil ci facet d
                      > ziecko i się zmyl.

                      Pudlo.
                      • gazeta_mi_placi Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 27.04.15, 20:16
                        Z Ciebie, wielkie i puste big_grin
                        • wioskowy_glupek Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 27.04.15, 21:46
                          10/10
                        • edelstein Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 02.06.15, 13:00
                          Tak pustego debila jak ty ze swieca szukac.
              • rosapulchra-0 Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 28.04.15, 16:15
                Edel niejednokrotnie pisała, że jej syn bywa w łykędy u swojego ojca.
    • kowalka33 Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 26.04.15, 17:47
      E tam , macochy miały chwilę wielkości parę lat temu Mongolda, Anastazja Potocka to były byty forumowe, była tam taka jedna , która nie mogła przeżyć że pasierbica leczy trądzik
      Dziewczyna zdemaskowała babę i napisała jej na forum co o niej myśli , przy okazji objaśniając ze macocha to była przyjaciółka jej matki...
      Były historie młodych panien rozpoczynających życie z misiami z dorosłymi prawie dziećmi, historie pań które związywały się z misiami mającymi chore dzieci, w końcu głuchota dziecka to żadna choroba. Ale było tam też trochę mądrych babek , fajnych sympatycznych lubiących swoje pasierbice. Myślę że te macochy które nie mają większych zmartwień w realnym życiu tam po prostu nie zaglądają... Ja jestem już starsza baba i wiecie mnie ten ferment macochowy nie oburza już. Kiedyś związanie się z rozwodnikiem było trudne , bo obciachowe ale raczej niczym więcej nie groziło. Facet płacił alimenty, jak spotykał się z dzieckiem raz na rok uważany był za dobrego ojca. Dzisiaj na dzieci można wydać krocie, od ojca wymaga się czynnego udziału w życiu dziecka (i słusznie), i te wszystkie nexie stoją w rozkroku, zwłaszcza że alimenty mogą stanowić dużą wyrwę w budżecie , pracuje się długo a czas nie jest z gumy. Często wcale nie rozwodzą się ludzie bogaci , raczej biedni i średniacy , faceci są już w średnim wieku i wcale nie chcą mieć kolejnych dzieci (to stały lament na współczesnych macochach, ratunku forum on nie chce dzidzi...on nie chce ślubu..) Facet nie chce i wcale się nie ma co dziwić . Forum irytuje mnie przed świętami , co roku przekonywanie że prezenty to fanaberia i wystarczą drobiazgi, wakacje bo raczej pasierbiątka na wakacje nie jadą i naturalnie exie to brudaski, dzieci średnio rozwinięte , niewychowane i rozczeniowe . Ale jest dużo fajnych babek które odpowiadają że niechęć do dziecka to niechęć do partnera, że partner jest wspólodpowiedzialny za dziecko
      • triss_merigold6 Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 26.04.15, 17:51
        O tak, lament o to, że panu nie spieszno do kolejnych dzieci jest stałym elementem tego forum i w ogóle wątków macochowych, na innych forach też.
        • 18lipcowa3 Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 26.04.15, 17:56
          triss_merigold6 napisała:

          > O tak, lament o to, że panu nie spieszno do kolejnych dzieci jest stałym elemen
          > tem tego forum i w ogóle wątków macochowych, na innych forach też.


          Mnie też zastanawia co tyle lat robili czyści i pachnące misiowe z flejowatymi eksiami.
          Wszystkie eksie są flejowate, ale nie brzydził sie pan mis robić eksi dzieci.
          • najma78 Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 26.04.15, 18:28
            Na miejscu uczestniczek forum 'macochy' rozwazylam jego zamkniecie, zeby byle kto nie komentowal i nie rozwlekal cudzych spraw.
            • triss_merigold6 Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 26.04.15, 18:31
              Tu nawet nie chodzi o konkretnie piszące, macochy to całe zjawisko socjologiczno-finansowe.
              • morekac Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 26.04.15, 20:32
                To zjawisko zostało celnie opisane w Kopciuszku chociażby, nie jest zatem nowe.
              • wasp20 Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 02.06.15, 12:03
                Tu nawet nie chodzi o konkretnie piszące, macochy to całe zjawisko socjologiczno-finansowe.


                A wiesz, że to dokładnie jak z "samotnymi mamami"?
                Nie chodzi o konkretne osoby, ale o cały system funkcjonowania wink
                Ja Ci powiem jako macocha - nie mam problemu ani z dziećmi, ani z mężem, ani z jego rodziną. Mam problem z ex. I to wyłącznie w kontekście jej zachowania wobec mnie i mojego dziecka oraz wobec jej własnych dzieci, w połączeniu z fumami, fochami i żądaniami, głównie finansowymi.
            • 18lipcowa3 Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 26.04.15, 18:40
              Weź nie zabieraj mi funu
            • misterni Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 26.04.15, 22:11
              najma78 napisała:

              > Na miejscu uczestniczek forum 'macochy' rozwazylam jego zamkniecie, zeby byle k
              > to nie komentowal i nie rozwlekal cudzych spraw.


              Przeciez forum jest zamknięte.
      • lily-evans01 Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 26.04.15, 18:44
        O tak, są dwie, które będę uwielbić dozgonną miłością, ale niestety w ogóle chyba przestały pisać: chalsia i brak.talentu. Głos zdrowego rozsądku wśród krzykaczek.
        • kowalka33 Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 27.04.15, 08:03
          Tak , te dwie fantastyczne osoby i jeszcze chyba Kicia , fajna , pozytywna osoba miała koleżeński i ciepły stosunek do pasierbicy martwiła się o nią i po osobistych zawirowaniach w związku bała się czy to ochłodzi ich kontaktów (tj. po ewentualnym rozstaniu)
          • lily-evans01 Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 27.04.15, 13:01
            Tak, ale jak zaczęłam podczytywać gazeciane fora, to kicia już wtedy udzielała się raczej sporadycznie.
            Też lubiłam jej posty, na najróżniejsze tematy.
          • tully.makker Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 27.04.15, 16:16
            Kicia wciaz pisuje, jako tully.makker tongue_out
            I wciaz ma mile i cieple relacje z pasierbica, nawet po rozstaniu z jej ojcem.
            • lily-evans01 Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 27.04.15, 16:20
              To Ty?
              Chapeau bas smile.
      • 18lipcowa3 Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 26.04.15, 18:47
        A spotkanie eksi i neksi erin na jednym forum i naparzanka. Zbysiu tez bral udział - znaczy miś.
        • lily-evans01 Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 26.04.15, 18:56
          Rzuć linkiem wink
          • 18lipcowa3 Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 26.04.15, 21:33
            lily-evans01 napisała:

            > Rzuć linkiem wink
            >

            Nie ma szans,sprawa sprzed 10 lat chyba.
    • gazeta_mi_placi Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 27.04.15, 16:25
      I jeszcze niejaka Lilith co najeżdżała na jeszcze nie ex (wyjęła męża innej kobiecie, potem oczywiście już ex) jaką jest wstrętną matką i żoną zapewne też, a ona tak lubi córeczkę męża big_grin Tu akurat sprawiedliwości stało się zadość, po rozwodzie i związaniu się z Lilith oraz spłodzeniu dziecka Pan Miś i Lilith kopnął w d...., razem z ich dzieckiem. Jej nick krzepi mnie na duchu, że co prawda rzadko, ale czasem zdarza się sprawiedliwość.
    • karola1008 Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 27.04.15, 17:08
      Aż sobie weszłam na to forum i szczerze mówiąc moje wątpliwości wzbudziła szczególnie jedna rzecz-"edw-inowy" system wypłat i zwrotów za oceny. Być może sama wynalazczyni systemu była zmuszona do tego przez okoliczności, nie wiem.
      • edw-ina Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 27.04.15, 17:30
        Nie byłam zmuszana przez okoliczności - nie wiem co ma to znaczyć nawet, choć ma brzmienie mocno pejoratywne. Po prostu tak to wymyślili rodzice, a ja to bardzo lubiłam. A jeżeli masz wątpliwości co do systemu, który wyciągnęłaś z innego forum, to możesz mnie o niego najzwyczajniej zapytać, nawet tutaj, bo jeśli nie zauważyłaś to mój nick się tu pojawia, a ja ci odpowiem.
    • sanrio Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 28.04.15, 13:18
      olewka100procent tam się udziela big_grin
      "Gdybym miała faceta bez zobowiązań było by prościej , miałby dzieci tylko ze mną , tylko za nie byli byśmy odpowiedzialni, tylko w nasze dzieci inwestowalibyśmy pieniądze. A tak to co ? zawsze jest jakiś problem, a to ex smsa napisze złośliwego, a to jego córka coś chce. A może ja bym chciała sama jechać na wakacje z moimi dziećmi a nie ciągać jego córki ze sobą "
    • froshka66 od macochy 28.04.15, 16:07
      Drogie e-mamy – pisze jako:
      Macocha,
      Matka , której dziecko miało macochę
      Znajoma paru koleżanek – samotnych matek i paru ojców co usiłują żyć z dzieckiem „na odległość”
      Nie jest tego może jakaś wielka ilość, ale z własnego doświadczenia wiem, że każde "wewnętrzne nieuporządkowanie” (ostatnio mój ukochany zwrot smile smile ) matki lub ojca odbija się tylko i wyłącznie na dziecku.
      Widziałam:
      -Ojca takiego sobie, facet jak facet, normalny sympatyczny, wspólne wyjazdy z jego dzieckiem zupełnie OK, w całkiem fajnym kontakcie z dorastająca córka, na następnym wyjeździe wakacyjnym zmienił się w podnóżek swojej nowej partnerki oraz do kompletu usługiwał jej i swojej córce – fuj.
      -Ojca zupełnie zwykłego, w dość dobrym kontakcie z synem , zajmował się, czasem zabierał na „męskie wypady”, uprawiał swoje hobby, żona tez miała czas dla siebie. Kiedy odszedł z inną, okazało się, ze o jakimkolwiek wolnym po pracy może zapomnieć, bo skoro spłodził dzieci to musi za nie być odpowiedzialny. Wiec zamiast tygodnia wakacji na morzu i reszty z rodzina, czasem wypadu na pobliskie jeziorko:
      nie ma mowy , masz dziecko i zapomnij o wolnym urlopie. A na wodę nie pozwalam zabierać, bo to niebezpieczne. I każdy weekend natychmiast po szkole odbieraj i opiekuj się do niedzieli do 20 i ma być punktualnie. Kolacja z nową partnerka we dwoje wykluczona.
      Jakoś matka realizuje się od poniedziałku do czwartku w godz. 18 do 21 co najwyżej i to wystarcza. W święta, też realizuje się tylko w godz 17 do 20 w wigilie i Wielkanoc w niedziele 9:00 do 12:00. Reszta, to już jej nie obchodzi.
      -ode mnie jako od macochy cała rodzina M wymagała nieustannego poświęcania wszystkiego w imię „tej biednej kruszynki” , która wraz z latami niepostrzeżenie z kruszynki wyrosła w wielka babę, zaś roszczenia pozostały na poziomie lat 4. Maż stanął na wysokości zadania i tyle ile mógł w obrębie naszego domu wdrażał jakiekolwiek postępowanie wychowawcze. Ale jak to mówią – i Herkules d… jak ludzi kupa.
      - dawny kolega , ojciec obecny w domu raz na dwa tygodnie „ bo praca”, po rozwodzie ( m.in. z tego powodu) dostał amoku na dziecko i zabierał ze szkoły , odwodził do szkoły czatował pod domem, nocami wodził samochodem i płakał „ jak ja kochanie za tobą do jutra do 8 rano będę tęsknił”. Kompletnie powalony facet.

      I jeszcze parę innych mniej lub bardziej upiornych przykładów.
      Za każdym razem :
      To nie dziecko jest problemem, tylko własne upiory dorosłych.
      • undoo Re: od macochy 03.06.15, 01:53
        Och, powinnas posluchac raczej opowiesci pasierbow o macochach.
        • wasp20 Re: od macochy 03.06.15, 13:35
          undoo napisała:

          > Och, powinnas posluchac raczej opowiesci pasierbow o macochach.

          Owszem. Powinno się słuchać. Moje na przykład wszem i wobec mówią, że jestem dla nich jak mama, konkretnie że jestem "drugą mamą". Niestety, jakoś nikt tego słuchać nie chce wink
      • asia_i_p Re: od macochy 03.06.15, 11:15
        A ja nie jestem macochą i też od dzieci nie mam urlopu - każdy weekend siedzą cholery ze mną w domu albo gdzieś ze mną jadą, i swojemu ojcu robią to samo. Takie wredne.

        Tylko jako nie rozwiedzeni i nie mający eksów do obwiniania traktujemy to jako normę - rodzicielstwo przy małych dzieciach tak wygląda. Z rzadka trafiają się rarytasy, jak noc bibliotek w szkole starszej i wtedy przy położonym wcześnie młodszym można wykroić chwilkę dla siebie.

        Tak jak jest tendencja, żeby każdą dolegliwość niemowlęcą przypisywać ząbkowaniu, tak każdą dolegliwość życia rodzinnego w rodzinie patchworkowej przypisuje się temu, że to rodzina patchworkowa, a większość jest po prostu normalnymi dolegliwościami życia rodzinnego.
        • wasp20 Re: od macochy 03.06.15, 13:36
          asia_i_p napisała:

          > A ja nie jestem macochą i też od dzieci nie mam urlopu - każdy weekend siedzą c
          > holery ze mną w domu albo gdzieś ze mną jadą, i swojemu ojcu robią to samo. Tak
          > ie wredne.

          Aha, ale to TWOJE dzieci, nie cudze. To jednak jest różnica.

          > Tak jak jest tendencja, żeby każdą dolegliwość niemowlęcą przypisywać ząbkowani
          > u, tak każdą dolegliwość życia rodzinnego w rodzinie patchworkowej przypisuje s
          > ię temu, że to rodzina patchworkowa, a większość jest po prostu normalnymi dole
          > gliwościami życia rodzinnego.

          A tu się zgadzam w 100% smile
    • mammetlikwglowie Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 01.06.15, 11:46
      Drogie Panie,
      Nie jestem histeryczką, weszłam w ten układ bo się zakochałam. Proza życia w takim układzie, jednak spowodowałą, że się z niego wypisałąm. Szanuje mojego ex partnera, że jest dobrym ojcem, niestety życie w patchworku jest cięzkie, przynajmniej dla mnie, dlatego podziekowałam
      Może zamiast oceniać, wykazałybyście większą dozą empatii. Naprawde współczuje samotnym matkom i w zyciu bym nie chciała zafundowac dziecku rozbitej rodziny, bo to krzywda dla wszystkich.
      Związek wymaga zaangazowania i kompromisu, ale z onu stron, dlaczego ja mam się tylko poswiec w zamian nic nie dostając. Mój partner zabierał swojego syna w piatek wieczorem, do siebie, w sobote szedł do pracy do 15, i osoba która musiała się zajmowac Młodym , byłam ja i jakos jak dziecko było chore, równiez sie nim opiekowałam, jeśli nikt nie mógł. Dziecko mnie polubiło z wzajemnoscią. Po prostu bedac w zwiakzu kobieta pragnie również być zauwazana dla parntera, bo oprócz bycia rodzicem, jest sie jeszcze partnerem dla swojej kobiety.
      Ale oczywiscie to macochy sa te złeeee...
      • ekorbel Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 02.06.15, 23:02
        Dzień dobry,
        Piszę do magazynu dla rodziców "Gaga" - tekst o trudach i sukcesach rodzin patchworkowych. Szukam osoby, która powie (może powiedzieć anonimowo) kilka zdań na ten temat. Kontakt: Olimpia Wolf: owolf@o2.pl
      • undoo Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 03.06.15, 01:55
        Tak, w wiekszosci sa zle. Jedyne w miare przyzwoite jakie znam to z internetu big_grin W realu - zadnej.
        • wasp20 Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 03.06.15, 13:39
          undoo napisała:

          > Tak, w wiekszosci sa zle. Jedyne w miare przyzwoite jakie znam to z internetu :
          > D W realu - zadnej.

          No popatrz. A ja znam masę macoch, które są 100 razy lepszymi matkami dla pasierbów niż ich matki biologiczne. Dokładnie tak samo, jak znam facetów, który są lepszymi ojcami dla pasierbów niż biologiczni, nie mówiąc już o np. rodzicach zastępczych i adopcyjnych, którym biologiczni nie są godni sandałów wiązać smile
          To powiedz, czyje doświadczenia osobiste są bardziej wiarygodne, moje czy Twoje?
          • triss_merigold6 Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 03.06.15, 17:14
            Tia... to że paniom się coś wydaje, że są lepsze niż matki biologiczne (z którymi dzieci zwykle jednak mieszkają) to jeszcze nie znaczy, że tak jest.
            • undoo Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 03.06.15, 18:03
              Chwalenie siebie samego nie sprawia, ze argument z pochwaly staje sie bardziej wiarygodny, wrecz przeciwnie big_grin
              • triss_merigold6 Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 03.06.15, 18:08
                Samochwała w kącie stała, czy jak to szło? tongue_out
            • froshka66 Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 03.06.15, 18:13
              Tia... to że paniom się coś wydaje, że są lepsze niż matki biologiczne (z którymi dzieci zwykle jednak mieszkają) to jeszcze nie znaczy, że tak jest.

              niestety , jeżeli matkom biologicznym wydaje się, ze sie potrafią lepiej zając dziećmi bo są biologiczne i dzieci z nimi mieszkają , też o niczym nie świadczy sad
              • triss_merigold6 Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 03.06.15, 18:17
                Biologiczne mają dłuższy staż. smile A nowa pani tatusia? Teraz jest, za chwilę może zniknąć, nikt do kogo należałoby się jakoś szczególnie przywiązywać.
                • froshka66 Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 03.06.15, 18:27
                  smile smile smile
                  no...
                  fajnie by było gdyby staż świadczył o jakości opieki... niestety tak nie jest sad

                  dziwnie by było, gdyby człowiek się przywiązywał do tych ludzi do których należy.
                  A tu ludzie się przywiązują po prostu do ludzi miłych i sympatycznych, którzy są dla nas dobrzy .
                  I wcale nie patrzą na pokrewieństwo ani staż ani "należy"
                  no taka sytuacja...
            • wasp20 Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 03.06.15, 21:49
              Mnie się nie wydaje. Ja wiem, że jestem lepsza. Biologiczna tez wie i stąd nienawiść.
              Dzieci nie mieszkają z biologiczną więcej niż ze mną od kilku lat. Wcześniej mieszkały głównie z ojcem i dziadkami ze strony ojca.
              I znam wiele przypadków, kiedy z biologicznej żadna matka. Na macochach tez są .
              Optymist , Sabina , Karolana, Konstancja.
              Konkretne sytuacje, konkretne czynności lub ich brak.
              Pierwsza lepsza panienka potrafi urodzić.
              Ciut więcej pracy wymaga wychowanie.
              Ale dla Ciebie Triss
              • wasp20 Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 03.06.15, 21:50
                Ale dla Ciebie Tristan, biologia jest ważniejsza niż cokolwiek inne, matka jest tylko jedna, a facet z założenia się nie nadaje wink
                A żyj sobie w tym światku. Miłego wszystkiego wink
    • laquinta Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 01.06.15, 11:51
      lily-evans01 napisała:

      > Zdecydowanie, jak będę chciała nieco nadziwić się temu światu, przenoszę się z
      > lekturą z wielodzietnych na macochy big_grin big_grin big_grin.

      Ja nigdzie udawac sie nie musze. Forum emama zadziwia mnie wystarczajaco.
      • lily-evans01 Re: W pełni odkrywam forum macochy ;) 02.06.15, 12:37
        A widzisz, tutaj już się przyzwyczaiłam.
        Sorry, taki mamy tu klimat wink.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka