Dodaj do ulubionych

Jak nas widzą obcokrajowcy

04.05.15, 11:41
Kilka kwiatków doświadczonych osobiście lub przez znajomych
Szwagierka odwiedziła kuzyna, Niemca. Tez zabierając ją na zakupy pochwalił się że oni mają takie plastikowe karty i mogą płacić w sklepie zamiast papierowymi banknotami.
Kolegę w USA pytali czy ma w domu prąd.
Znajomy Włoch zabrał nas na wycieczkę do... marketu. Nic mu nie mówiłam, był bardzo zaskoczony po wizycie w Polsce że w naszej wiosce więcej marketów niż w jego miasteczku.
Co do infrastruktury to nawet nie trzeba obcokrajowca. Znajomi ze Stolicy byli w ciężkim szoku że cały Śląsk nie wygląda jak w "świętej wojnie". Że nawet niedaleko kopalni są piękne domy, z zadbanymi ogrodami, centra handlowe itp.
Obserwuj wątek
    • iwoniaw No ale co się dziwisz 04.05.15, 11:45
      skoro na co dzień mają kontakt z polskimi emigrantami, którzy - co widać na forum - w przeważającej części sami opowiadają tylko, jak strasznie i prymitywnie jest w ich (byłej?) ojczyźnie. No to się nastawiają i mają określony pogląd, dopóki go nie zweryfikują oglądając PL na własne oczy wink
      • lilly_about Re: No ale co się dziwisz 04.05.15, 11:49
        To samo chciałam napisaćwink
      • chipsi Re: No ale co się dziwisz 04.05.15, 11:51
        Pewnie masz rację. Mam wrażenie że najwięcej za granicę "ucieka" ludzi, którzy nie mają tu zbyt dobrych warunków bytowych. Najwięcej znajomych wyjechało z wiosek mazurskich właśnie.
        • lilly_about Re: No ale co się dziwisz 04.05.15, 12:03
          To prawda, ale na tym forum koronnym argumentem wyjazdu jest chęć polepszenia życia dzieciom, lepsze szkoły etc. Ciekawe, czy jeszcze ktoś w to wierzy.
      • kropkacom Re: No ale co się dziwisz 04.05.15, 12:10
        Jakiś czas temu założyłam wątek o tym jak widzą nas Czesi. I tak, nie jesteśmy dla nich malkontentami, doceniamy sukces swój i kogoś, mamy piękną przyrodę, ciekawe miasta i zimne morze big_grin Poza tym, ze jesteśmy bardzo wierzącym narodem. Osobiście słyszę same miłe rzeczy. Nie wstydzę się przyznawać, ze jestem z Polski. I co? iwoniaw?
        • kropkacom Re: No ale co się dziwisz 04.05.15, 12:12
          I w Polsce są tańsze produkty żywnościowe i ubrania. Znaczy, ze są markety też wiedzą big_grin Zapewne wiedza tez, ze da się płacić kartą. O rany...
          • chipsi Re: No ale co się dziwisz 04.05.15, 12:24
            Jasne, bo każdy Niemiec był w Polsce.
            • kropkacom Re: No ale co się dziwisz 04.05.15, 12:27
              Możesz jaśniej?
              • chipsi Re: No ale co się dziwisz 04.05.15, 12:36
                Ano to że rzeczony Niemiec był w Polsce ostatnim razem 30 lat temu i wyciągnął pochopne wnioski.
                • edelstein Re: No ale co się dziwisz 04.05.15, 12:49
                  Wyobraz sobie,ze znam osoby mocno starsze mieszkajace w Polsce,ktorzy nie maja zielonego pojecia ,ze egzystuja karty platnicze,co to jest Metro i nigdy autostrady na oczy nie widzieli.
                  • chipsi Re: No ale co się dziwisz 04.05.15, 12:57
                    Ależ wierzę, sama znam. I nie wykluczam ze sama mogłabym wyjść na tłuka - nigdy np. nie jechałam metrem.
                    • edelstein Re: No ale co się dziwisz 04.05.15, 13:01
                      I uwazasz,ze w zwiazku z tym wszyscy Polacy sa tak nieogarnieci?
                      • chipsi Re: No ale co się dziwisz 04.05.15, 13:12
                        A skąd ten pomysł?
                        • edelstein Re: No ale co się dziwisz 04.05.15, 13:19
                          Z twojego uogolniania.
                          • chipsi Re: No ale co się dziwisz 04.05.15, 13:23
                            Słońce, gdzie ja coś uogólniłam?
                            • edelstein Re: No ale co się dziwisz 04.05.15, 13:29
                              Temat watku np.
                              • chipsi Re: No ale co się dziwisz 04.05.15, 13:49
                                Patrzę, patrzę i ni h hu nie mogę się dopatrzeć słowa "wszyscy".
                      • gazeta_mi_placi Re: No ale co się dziwisz 04.05.15, 15:58
                        To ma celowo pojechać do Warszawy i przejechać się metrem aby być ogarniętą? Ja metra też nie widziałam, no i co? W Warszawie byłam całkowicie samodzielnie jako bardzo młoda osoba, tam gdzie musiałam dotrzeć wystarczył autobus, potem tramwaj.
                        • rosapulchra-0 Re: No ale co się dziwisz 04.05.15, 20:00
                          gazeta_mi_placi napisała:
                          Ja
                          > metra też nie widziałam, no i co?

                          I kolejne kłamstwo gazeciarza wyszło na jaw big_grin
                  • lafiorka2 Re: No ale co się dziwisz 05.05.15, 11:12
                    edelstein napisała:

                    > Wyobraz sobie,ze znam osoby mocno starsze mieszkajace w Polsce,ktorzy nie maja
                    > zielonego pojecia ,ze egzystuja karty platnicze,co to jest Metro i nigdy autost
                    > rady na oczy nie widzieli.

                    mowa o dziadkach 90letnich?
                    • gazeta_mi_placi Re: No ale co się dziwisz 05.05.15, 12:23
                      90-latek z mojej rodziny o kartach wie od lat choć sam nie korzysta. Autostradą (oczywiście jako pasażer) sam wielokrotnie jechał np. do nas.
                      • ichi51e Re: No ale co się dziwisz 05.05.15, 20:18
                        Moj ojciec ma 60 lat w wwie mieszka i pracuje od lat 40 i tez metrem nie jechal. Nie kazdy ma potrzebe odwiedzic ursynow badz mlociny.
                        • echtom Re: No ale co się dziwisz 05.05.15, 20:29
                          > Nie kazdy ma potrzebe odwiedzic ursynow badz mlociny.

                          A ja myślałam, że do Młocin to statkiem wink
                • kropkacom Re: No ale co się dziwisz 04.05.15, 13:01
                  No, ale to przez tych emigrantów, a nie że Niemiec ignorant big_grin
                  • chipsi Re: No ale co się dziwisz 04.05.15, 13:22
                    Przypomniała mi się jedna sytuacja. Italia. Podchodzi do nas czarnoskóry sprzedawca pamiątek i próbuje opchnąć jakiegoś słonika. Pyta skąd jesteśmy, my że z Polski na co on z wielką radością "my wife Katarzyna, from Bydgoszcz, all day k.rwa mać, all day k.rwa mać!".
                    Swoją drogą czasem stereotypy się przydają. Do nachalnych sprzedawców wołaliśmy "spasiba". Odpuszczali natychmiast. Na dziękuje po włosku, angielsku czy niemiecku nie reagowali.
                  • edelstein Re: No ale co się dziwisz 04.05.15, 13:30
                    Od dzis przy kazdej rozmowy bede wtracac,ze w Pl sa karty platnicze big_grin
        • iwoniaw Kropa odzającuj się ode mnie n/t 04.05.15, 15:51

          • kropkacom Re: Kropa odzającuj się ode mnie n/t 04.05.15, 16:03
            Phi...
        • joa66 Re: No ale co się dziwisz 04.05.15, 15:57
          Nie wstydzę się przyznawać, ze jestem z Polski.

          Ojej wink big_grin
          • sasanka4321 Re: No ale co się dziwisz 04.05.15, 16:14
            > Nie wstydzę się przyznawać, ze jestem z Polski.
            >
            > Ojej wink big_grin

            Gratulujemy odwagi wink
            • kropkacom Re: No ale co się dziwisz 04.05.15, 16:19
              W sumie mogę zrewidować swoje poglądy...
              • joa66 Re: No ale co się dziwisz 04.05.15, 16:29
                W sumie mogę zrewidować swoje poglądy...

                kusisz, kusisz big_grin

                • kropkacom Re: No ale co się dziwisz 04.05.15, 16:34
                  Rzuć linkiem, bo nie jesteś bez tego mało czytelna big_grin
                  • kropkacom Re: No ale co się dziwisz 04.05.15, 16:36
                    Zbędne nie big_grin
                  • joa66 Re: No ale co się dziwisz 04.05.15, 16:39
                    Widzę, że trzymasz poziom wink eot - nie zasmiecam wątku.smile
                    • rosapulchra-0 Re: No ale co się dziwisz 04.05.15, 20:04
                      Pierwszym wpisem zaśmieciłaś.
        • asia_i_p Re: No ale co się dziwisz 05.05.15, 09:01
          Bo Czesi byli po tej samej stronie muru co my. Wiedzą, że skoro zmieniło się u nich, to pewnie i u nas.
          A niektórzy żyjący za murem nie zorientowali się, że się zmieniło.
    • oqoq74 Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 04.05.15, 11:50
      Pamiętam jak około 90 roku, do mojego dziadka przyjechała ze stanów kuzynka. Odwiedziła nas ze swoim szwagrem, który mieszkał w Polsce, gdzieś pod wschodnią granicą.
      Była w szoku, że mamy po kilka pokoi, ciepłą wodę, wideo i kolorowy telewizorsmile
      • azja-od-kuchni Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 04.05.15, 13:53
        Oqoq74 napisała:
        Była w szoku, że mamy po kilka pokoi, ciepłą wodę, wideo i kolorowy telewizor
        Bo jak wyjechała 30 lat temu to tego nie było przecież .....
        • oqoq74 Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 04.05.15, 16:13
          Że co?
        • zwariowana_wariatka Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 04.05.15, 18:24
          w latach 80' nie miałaś w Polsce cieplej wody i kolorowego telewizora? biedna sad
          • maslova Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 11:17
            Ja miałam ciepłą wodę, ale telewizor czarno-biały
          • ichi51e Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 20:21
            W latach 80tych malo kto mial kolorowy tv. Ja swietnie pamietam nasz pierwszy odbiornik tv (choc u dziadkow byl odkad pamietam i to kolorowy) nasz pierwszy somocy byl czarnobialy. Woda goraca byla zawsze ale ja z wwy.
            • gazeta_mi_placi Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 20:26
              Ale teraz każdy ma telewizor kolorowy, najczęściej w tym samym lub podobnym standardzie co za granicą.
            • chipsi Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 06.05.15, 11:08
              U nas odwrotnie. TV kolorowy był (aczkolwiek chyba pierwszy we wsi), za to ciepła woda to była jak sobie ktoś na piecu nagrzał. Potem był bojler ale grzany tylko w soboty. Na samo wspomnienie zaczyna mnie wszystko swędzieć.
            • gazeta_mi_placi Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 06.05.15, 11:10
              My byliśmy biedni, ale telewizor kolorowy (Rubin) był, w pierwszej połowie lat 90-tych kupiliśmy już "normalny" telewizor kolorowy, a nie byliśmy bogaczami.
              • baltycki Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 06.05.15, 11:46
                Burzujem nie bylem, a Rubina polskiego(!) kupilem przed rokiem 80tym.
                (Radzieckie byly po 19.000, polskie po 22.000zl)
    • morgen_stern Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 04.05.15, 11:53
      Dla mnie to są jakieś opowieści z krypty. Znam trochę obcokrajowców, bywałam za granicą i nie spotkałam się z tym NIGDY.
      • chipsi Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 04.05.15, 11:57
        Też znam ich trochę i na szczęście zdecydowana większość nie kojarzy nas ze średniowieczem. No ale zdarzają się wyjątki.
      • kropkacom Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 04.05.15, 12:21
        Tylko raz spotkałam się z kompletną nieznajomością realiów u obcokrajowca. Zakładam, że w Polsce jest masa podobnych jeśli chodzi o zagranicę. Jakąkolwiek. Bywa...
      • laquinta Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 04.05.15, 16:16
        morgen_stern napisała:

        bywałam za
        > granicą i nie spotkałam się z tym NIGDY.

        Ja tez NIGDY sie z tym nie spotkalam.
    • mary_lu Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 04.05.15, 11:55
      Mnie często w USA czy UK wypytywano, czy mamy TV, internet... I nawet bywały to wykształcone osoby, po koledżach, nauczyciele, biznesmeni, urzędnicy. Lubiłam odpowiadać twierdząco, a potem dodawać ze smutkiem, że co z tego, kiedy nie mamy prądu suspicious

      Jak sprzątałam w USA, to często dostawałam pokazy używania odkurzacza albo kuchenki... Po kilku tygodniach pokazywałam zdjęcia z Polski, na których było widać duże fragmenty domu moich rodziców big_grin Mina Amerykanek bezcenna.

      Kuzynostwo z Niemiec, które nie może uwierzyć, że u nas nie zatrzymał się czas na roku 1985 to temat na osobną komedię.
      • gazeta_mi_placi Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 04.05.15, 12:01
        Całkiem niedawno ktoś z rodziny książęcej zapytał polskiego studenta w Cambridge czy przyjechał na maliny, pamiętacie?
      • goodnightmoon Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 06.05.15, 11:57
        mary_lu napisała:

        > Mnie często w USA czy UK wypytywano, czy mamy TV, internet... Lubiłam odpowiadać twierdząco, a potem dodawać ze smutkiem, że co z tego, kiedy nie mamy prądu suspicious

        big_grin big_grin
    • snakelilith Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 04.05.15, 11:55
      Znowu durny wątek o tym, jakimi debilami są podobno obcokrajowcy, bo nie zauważyli naszej wielkiej cywilizacji i nowoczesności. Nasi rodacy też często nie mają pojęcia o innych krajach Europy i posługują się stereotypami. No i naciągane te twoje historie, Niemcy wiedzą, że w Polsce są karty płatnicze. Wiedzą jednak też, że dobrze mieć przy sobie gotówkę, bo na prowincji karty często nie użyjesz.
      • chipsi Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 04.05.15, 12:00
        Sama jesteś durna. Wypraszam sobie sugestie jakoby coś naciągałam. Wszędzie zdarzają się niedoinformowani ludzie, także u nas, o czym zresztą napisałam. Nie widzę powodu żeby udawać że jest inaczej. Sama piszesz że Polacy posługują się stereotypami, uważasz że inne nacje tego nie robią?
        • gazeta_mi_placi Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 04.05.15, 12:04
          Oczywiście, że tak. Oglądasz amerykańskie filmy lub seriale? Polak najczęściej jest tam sprzątaczem, opiekunką do dziecka lub złodziejem. Jakiś czas temu oglądałem amerykański film (z 2011 bodaj), jako jeden z pobocznych wątków jest taki, że główny bohater ukrywa się wynajmując pokój u Polki z synem. W mieszkaniu Matka Boska i zdjęcie papieża, Polka wynajmuje pokoje "na lewo" (bardzo skromne), jej syn okazuje się być dilerem narkotykowym.
          • lucky80 Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 04.05.15, 12:56
            Gazeciarz, masz rację! To było chyba w Ściganym, świetnym skądinąd filmie, z Harrisonem Fordem! Dobre były te przebitki na polską rodzinę, totalnie stereotypową!
            • bi_scotti Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 04.05.15, 13:27
              lucky80 napisała:

              > Gazeciarz, masz rację! To było chyba w Ściganym, świetnym skądinąd filmie, z Ha
              > rrisonem Fordem! Dobre były te przebitki na polską rodzinę, totalnie stereotypo
              > wą!

              Tak dla porzadku: "Fugitive" z Harrison Ford jest z 1993 roku smile Cheers.
            • fadilla Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 04.05.15, 13:45
              Rodzina Soprano www.sadistic.pl/polski-akcent-w-the-sopranos-vt94296,15.htm
              hihi. Jak nie rozmiecie ich polskiego to czytajcie angielskie napisy. wink

              Był jeszcze jakiś motyw kurtką, która ktoś przekazał synowi (mezowi?) polskiej sprzątaczki i to wkurzyło darczyńcę, (Galdofiniego śp. chyba, nie pamiętam)
            • gazeta_mi_placi Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 04.05.15, 16:02
              W innym filmie młode kobiety polskiego pochodzenia, chyba siostry (jedna ma romans z żonatym) zakładają firmę sprzątającą po zwłokach.
              W jeszcze innym amerykański policjant polskiego pochodzenia (nazwisko polskie) znęca się fizycznie nad żoną.
              W młodzieżowym serialu amerykańskim, swego czasu bardzo modnym raz tylko pojawia się Polka - jest opiekunką pracującą na czarno.
          • eliszka25 Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 04.05.15, 12:57
            oj gazeta, jestes do tylu, jesli chodzi o filmy o polakach. sa tez takie, w ktorych polacy graja role pozytywne. tu np. jest serial o polskim policjancie w usa, a wlasciwie o calej polskiej policyjnej rodzinie. doksztalc sie, polecam tongue_out
            www.filmweb.pl/serial/The+Chicago+Code-2011-567613#
          • rosapulchra-0 Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 04.05.15, 20:19
            Film z 1993 roku, kłamco.
          • forumologin Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 16.05.15, 21:20
            A ogladales/as Oscarowy film z 2013 roku gdize glowna role bohaterskiego astronauty Matta Kowalsky,gra Clooney?
        • janowska1 Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 04.05.15, 12:12
          >>Wszędzie zdarzają się niedoinformowani ludzie, także u nas,<<
          Odwróciłabym twoje twierdzenie.
          Nie ma w ogóle czegoś takiego jak "doinformowani ludzie". Doinformowana to jest wikipedia smile, cała reszta ma dość płytką orientację w stosunkowo niewielkim zakresie, a niektórzy dodatkowo głębiej orientują się w jakimś bardzo wąskim zakresie.
      • mary_lu Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 04.05.15, 12:10
        Wiadomo, że to nie są wszyscy obcokrajowcy, tylko najlepsze cudaki. Najczęściej to osoby, które chcą czuć się lepsze, ale w swoim kraju nie mają do tego powodów. Nastawiają się na błyszczenie wśród nędzy Polaków tak bardzo, że przez kilka pobytów uparcie ignorują fakty. Mamy wujka, który przyjeżdża raz do roku i czaruje nas opowieściami o możliwościach swojego telefonu, co to w Niemczech dają darmo do abonamentu, a u nas to pewnie by nie działało, bo sieć za słaba, albo o aucie, co sobie kupił, a w Polsce to pewnie takie za 5 lat będą. Co tam, że właśnie patrzy na polskiego kuzyna bawiącego się lepszym telefonem i źe został przywieziony z lotniska lepszym i nowszym samochodem niż jego.
        • baltycki Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 04.05.15, 12:15
          > Co tam, że właśnie patrzy na polskiego kuzyna bawiącego się lepszym telefonem
          > i źe został przywieziony z lotniska lepszym i nowszym samochodem niż jego.
          Wujkowi nie wypada robic takiego swinstwa!
    • gazeta_mi_placi Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 04.05.15, 11:58
      Trochę te przykłady przypominają mi naszych rodzimych debigrantów.
      • barbibarbi Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 04.05.15, 13:28
        Debigrantów mówisz gazeta.

        A co z twoją debilną nieznajomością współczesnego świata w wątku o głosowaniu? Niedługo Holland pomylisz z Polland.
        forum.gazeta.pl/forum/w,567,157488523,157490619,Re_Zabrac_zawiesic_emigrantom_prawo_do_glosowani.html
        Oczywiście gazeta po każdorazowej wpadce, zamyka się jak grób i udaje, że go nie ma.
        • rosapulchra-0 Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 04.05.15, 20:58
          Ale wstyd..
          big_grin
    • sumire Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 04.05.15, 12:00
      Nie znam takich cudzoziemców. Opowieści o białych niedźwiedziach i zdumieniu chodnikami zamiast błota to raczej urban legends w moim odczuciu.
      • chipsi Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 04.05.15, 12:02
        Nie widziałam nigdy ptaka kiwi. Pewnie nie istnieje.
        • gazeta_mi_placi Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 04.05.15, 12:04
          To może być prawda, bo ja też nie widziałem, więc ani chybi nie istnieje.
        • fragile_f Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 04.05.15, 12:25
          Uspokoje cie - widzialam na wlasne oczy kawalek dupki i dzioba.

          tongue_out
          • ichi51e Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 20:27
            Ja tam ciebie tez nie widzialam... Kto wie czy nie jestes bytem wspierajacym cala ta kiwi bird conspiracy....
    • princess_yo_yo Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 04.05.15, 12:12
      masz strasznie dziwnych znajomych i w pl i za granica.

      albo jest to kolekcja internetowych urban legends.
      • chipsi Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 04.05.15, 12:30
        Znam wielu ludzi, mam wielu znajomych więc siłą rzeczy na dziwaków też się trafia, co w tym dziwnego? Trochę przypomniałaś mi czyjś wpis podsumowujący moją całą rodzinę na podstawie jednego wpisu o jednej osobie. A rodzinę mam naprawdę liczną.
        • princess_yo_yo Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 04.05.15, 12:38
          po prostu zbior anegdot jest dosc szeroki wiec swiadczy o poziomie tych ktorzy ich dostarczyli wink argument o roznorodnosci jak najbardziej stoi, nie wzielam tego pod uwage.
    • clk z zycia wziete 04.05.15, 12:15
      Z zycia wziete (3 kraj zagraniczyny, w ktorym mieszkam, wiec wiem o czym mowie).

      - Na samym poczatku pytan bylo wiecej (macie komorki/ internet/ satelity etc).
      - Teraz przede wszystkim przewazaja pytania o pogode (Nie macie sniegu przez 10 miesiecy w roku? Nie, to nie Syberia) i zdziwienie, ze w lecie jest cieplo i mamy morze z ktorego korzystamy.
      - Moja "tesciowa" zadala mi pytanie "czy mamy wode butelkowana" i omal nie strzelilam focha.
      - Obcokrajowcy byli zdziwieni, ze bilety mozna kupic w autobusie, uzywajac karty (tu gdzie mieszkam mozna tylko w kiosku).
      - 80% osob mysli, ze jestesmy "blisko Rosji/ mamy cos z nia wspolnego/ jestesmy tacy sami/ mowimy tym samym jezykiem"
    • bromba11 Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 04.05.15, 12:15
      Z warszawiakami miała dokładnie to samo. Ciężki szok, że czyste domy, zadbane ogrody, dużo zieleni wszędzie i że nie biegamy po hałdach i nie zbieramy węgla.
    • ingryd Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 04.05.15, 12:16
      Z choinki sie urwalas?
      We francji polak kojarzy sie :
      - swietne wyksztalcenie, duza wiedza ogolna, znajomosci jezykow obcych, i ogolnie wysoki poziom elit (wg francuzow KAZDY polak gra swietnie w szachy i jest mistrzem brydza)
      - pracowitosc i solidnosc polskich fachowcow (szczegolnie o budowlanke chodzi), slynny polski hydraulik
      - duze spozycie alkocholu (zazdraszczaja nam, i obawiaja sie ze mozemy ich wyprzedzic w konsumpcji wink )
      - ladne kobiety (choc nielatwe w charakterze)
      - polak = osoba ludyczna
      - polak = katolik
      Jedno co niefajne i stereotypowe to ze jestesmy antysemitami sad

      Ogolnie bilans bardzo pozytywny, zaliczamy sie do tzw "dobrej" emigracji, tej pozadanej i mile widzianej
      • chipsi Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 04.05.15, 12:42
        Z pozytywnych rzeczy to słyszałam od Włochów że jesteśmy pracowici, ładni i mamy mocne głowy smile, mamy lepszych lekarzy, fryzjerów, mechaników i innych fachowców.
        • rosapulchra-0 Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 04.05.15, 20:55
          Posiadanie mocnych głów nie nazwałabym zaletą wink
          • gazeta_mi_placi Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 08:14
            Widocznie nie straciłaś nigdy niegdyś mocnej głowy i nie masz porównania, ja mam.
          • chipsi Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 09:36
            Taaa, nie widziałaś co z naszym włoskim przyjacielem zrobiła flaszka na 6ciu big_grin Grzeczne drinkowanie, żeby nie było.
      • ingryd Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 04.05.15, 18:14
        aaaaaaa, jeszcze sobie przypomnialam,
        akcja dziala sie w miescie wartym mszy, koniec lat 80, poczatek 90,
        gdy to watpliwej trzezwosci, rudawy mlodzieniec imieniem Yan,
        rzucil sie w me ramniona drac ryja na pol dzielnicy :
        siostroooo !!!!!
        polska i irlandia
        2 narody bratnie : biedne, katolickie i pijane !!!!
    • fomica Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 04.05.15, 12:17
      Kolega który na studiach jeździł co roku do USA na work&travel, żeby dorobic na wakacje, któregos razu usłyszał że "musi pochodzić z bardzo bogatej rodziny, skoro go stać na to żeby tu przyjechać do pracy".
      • goodnightmoon Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 06.05.15, 12:20
        fomica 04.05.15, 12:17
        Kolega który na studiach jeździł co roku do USA na work&travel, żeby dorobic na wakacje, któregos razu usłyszał że "musi pochodzić z bardzo bogatej rodziny, skoro go stać na to żeby tu przyjechać do pracy".

        Z najbiedniejszej chyba tez nie jest - jednak trzeba wydac na wize, przelot. Czy to wszystko bylo studentom oplacane?
        • gazeta_mi_placi Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 06.05.15, 14:54
          Nie wiem ile kosztuje wiza, ale przelot w obydwie strony to z 8000 zł.
    • fragile_f Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 04.05.15, 12:24
      No coz, to swiadczy tylko niestety o poziomie (albo o jego braku) osob wypowiadajacych sie...

      Zwiedzilam naprawde sporo miejsc na swiecie, z kontynentow zostala mi tylko Ameryka Poludniowa i Afryka - wiekszosc osob wie, gdzie jest Polska, wie jak nazywa sie nasza stolica i jest w stanie wymienic paru znanych Polakow (i nie, nie tylko papieza - wiekszosc kojarzy Andrzeja Wajde, Stanislawa Lema, Wislawe Szymborska czy Agnieszke Holland, o Polanskim nie wspominajac). Ostatnio spotkany przemily pan z Meksyku byl zachwycony Gombrowiczem i powiedzial, ze uwielbia jego ksiazki.

      Moze po prostu wystarczy nie zadawac sie z ignorantami?
      • nenia1 Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 04.05.15, 12:39
        fragile_f napisała:

        > Moze po prostu wystarczy nie zadawac sie z ignorantami?

        Tak na marginesie. Często mnie zastanawia jak to robić, by nigdy w życiu nie zadać się z ignorantem? O tym, że to ignorant wiesz raczej dopiero po tym jak się z nim zadałaś.
        • barbibarbi Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 04.05.15, 13:45
          > Tak na marginesie. Często mnie zastanawia jak to robić, by nigdy w życiu nie za
          > dać się z ignorantem? O tym, że to ignorant wiesz raczej dopiero po tym jak się
          > z nim zadałaś.

          Nie da się nie zadać z ignorantem nigdy w życiu. Ale wystarczy nie cytować ignorantów i nie reklamować ich nieznajomości świata. A jeśli opowieści ignoranta zamieszcza się na forum jako funkcjonujące opinie o Polakach, to też jest ignorancja. Bo nie zauważyć, że ktoś bredzi bo jest zaściankowy, niewykształcony, nigdzie nie był, nic nie czytał, ma demencję starczą, nie ma ciekawości świata, jest mało inteligentny - no to też jest ignorancja.
          • chipsi Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 04.05.15, 13:56
            Skończ. Zaraz zaczniesz mi wmawiać że napisałam że każdy Niemiec czy Włoch jest taki. Napisałam to w ramach ciekawostki, na wesoło. O rodakach też. Tak że ten, tego...
          • rosapulchra-0 Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 04.05.15, 21:01
            Otóż to!
            Moja wówczas osiemnastoletnia znajoma poleciała do siostry do Kanady, przyleciała na wakacje do Polski po dość krótkim czasie (może 2, może 4 lata) i nie dość, że zapomniała mówić po polsku, to chwaliła się, że ma znajomych, którzy uważają, że w Polsce to białe niedźwiedzie spacerują sobie po ulicach miast i bardzo ją to bawiło..
      • bi_scotti Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 04.05.15, 13:35
        fragile_f napisała:

        > No coz, to swiadczy tylko niestety o poziomie (albo o jego braku) osob wypowiad
        > ajacych sie...
        >
        > Zwiedzilam naprawde sporo miejsc na swiecie, z kontynentow zostala mi tylko Ame
        > ryka Poludniowa i Afryka - wiekszosc osob wie, gdzie jest Polska, wie jak nazyw
        > a sie nasza stolica i jest w stanie wymienic paru znanych Polakow (i nie, nie t
        > ylko papieza - wiekszosc kojarzy Andrzeja Wajde, Stanislawa Lema, Wislawe Szymb
        > orska czy Agnieszke Holland, o Polanskim nie wspominajac). Ostatnio spotkany pr
        > zemily pan z Meksyku byl zachwycony Gombrowiczem i powiedzial, ze uwielbia jego
        > ksiazki.

        Aczkolwiek ze smutkiem przyznam, ze zaden spotkany Argentynczyk (a znam kilkunastu i to ksztalconych w roznych miejscach swiata) o Gombrowiczu nie slyszal sad Za to gdy tylko wyladowalismy w Kanadzie wiele, wiele lat temu pierwsze skojarzenia z PL (procz Walesy, Solidarnosci i papieza, bo to byly takie czasy wink ) to byl Czeslaw Milosz i Zbigniew Brzezinski. No a w Chicago wiele juz odbylam rozmow o pani Abakanowicz (wiadomo dlaczego big_grin) - jedni z zachwytem, inni z druzgocaca krytyka ale kazdy jej nazwisko zna i wie, ze to polska artystka. Co zas do kwestii przyrody, pogody etc. to mnostwo moich wlasnych sasiadow, Amerykanow, zyje w przekonaniu, ze u nas ciagle pada snieg i misie polarne chadzaja po ulicach miast wink No i co im zrobisz? Let them be big_grin Cheers.
        • fadilla Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 04.05.15, 13:57
          A tak apropos Argentyny na ten przykład, sie zastanawiam ilu Polaków, ba, ile ematek wie cokolwiek na temat tego kraju. Skoro inni obcokrajowcy sa ignorantami w temacie Polski, to jaką wiedzę mamy my sami o tych innych? Co? Bez wsparcia google, co wiecie, szczerze, same przed sobą.
          Juz nieraz sie uśmiechałam pod nosem widząc co tu o Australii wypisują, że pająki, że gorąco, że tylko rekiny i krokodyle, albo, że tam akurat pożary szaleją i susze. Bez kompletnego rozeznania co do wielkości, obszaru i różnorodności tego kraju.
          • chipsi Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 04.05.15, 14:04
            Nikt nie twierdzi że nie masz racji. I w Argentynie , i w Australii też by się z naszych kwiatków pośmiali, prawda?
          • jusiakr Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 05:01
            O Argentynie to akurat wiem sporo.
            Z ciekawostek - w Argentynie otrzymałam życzenia "wszystkiego najlepszego z okazji dnia niepodległości twojego kraju"... 22 lipca big_grin
          • rosapulchra-0 Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 05:25
            Zadziwiające jest to jednostronne podejście Polaków, prawda?
            • chipsi Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 09:37
              Dlaczego jednostronne?
              • rosapulchra-0 Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 11:18
                Cały świat ma wiedzieć, gdzie jest Polska, ale Polska już nie musi znać szczegółów na temat świata smile
                • chipsi Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 11:33
                  Nikt nie twierdzi że ktokolwiek musi czy nie musi. Opisywane są tu gafy obcokrajowców jak i rodaków. Logiczne że pewne hasła wydaja nam się śmieszne.
                  • rosapulchra-0 Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 11:35
                    Mnie też wiele rzeczy wydaje się śmieszne, ale przeca bardzo dobrze znamy mechanizm takich zachowań, prawda?
        • joa66 Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 04.05.15, 15:07
          Za to gdy tylko wyladowalismy w Kanadzie wiele, wiele lat temu pierwsze skojarzenia z PL (procz Walesy, Solidarnosci i papieza, bo to byly takie czasy wink ) to byl Czeslaw Milosz i Zbigniew Brzezinski

          Ba, kiedyś pierwszym skojarzeniem z PL znajomych Anglików był Kołakowski i ... Adam Schaff , nawet Wałęsę i papieża mi darowano. A w Irlandii (też z pominięciem papieża i Wałęsy) wymieniono mi całą reprezentację PL w footballu z 1974 r big_grin (a rozmowa miała miejsce w 1991 lub 1992).

          p.s. nie ukrywam, że bardzo miło wpsominam te skojarzenia bez papieża i Wałęsy.
          • morekac Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 04.05.15, 15:57
            >wymieniono mi całą reprezentację PL w footballu z 1974 r big_grin (a rozmowa miała miejsce w 1991 lub 1992).

            Wykopaliśmy wtedy Angoli, stąd może nie tylko Polacy wyznają wiarę Wembley. wink
            • joa66 Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 04.05.15, 16:15
              Noooo, to był dalszy komentarz ("ale im dowaliliście, a Tomaszewski - wow". Na szczęscie to dawno było więc mina mi nie drgnęła na "Tomaszewski" big_grin)
              • morekac Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 04.05.15, 16:50
                Tomaszewski - człowiek, który zatrzymał Anglię...
                Myślałam, że to tylko u nas jeszcze te wiekopomne chwile pamięta komentator Szpakowski i kilku innych starszych panów (w tym mój ojciec) - a tu proszę. wink
          • cauliflowerpl Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 04.05.15, 17:05
            U mnie w mieście nazwisko-klucz to Urban.
            Nie, nie Jerzy. Jan.
            Jakieś 25 lat temu, jako piłkarz miejscowej drużyny, strzelił Realowi 3 gole w jednym meczu.
          • jusiakr Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 05:02
            No właśnie - reprezentacja z 1974 roku to jakiś fenomen - przyznam ze niektórzy obcokrajowcy potrafią wymienić wiecej piłkarzy niz ja
    • potworski Hehe= 04.05.15, 12:24
      Mnie podczas wizyty w NY tambylec zapytał czy w Polsce mamy iPhony. Odpowiedziałem zgodnie z prawdą=tak, za złotówkę. Ciężko się zdziwił.
    • catroux Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 04.05.15, 12:29
      Osobiście spotkałam się tylko z przekonaniem, ze w Polsce jest cały rok zimno i ciemno (Syberia)
      • dyzurny_troll_forum Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 04.05.15, 16:18
        catroux napisała:

        > rozmówca był w szoku, kiedy się dowiedział, że latem tempe
        > ratury przekraczają 35 stopni big_grin

        Chyba w Chorwacji albo Grecji...
        • joa66 Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 04.05.15, 16:27
          Nie, np w Warszawie big_grin

          Od paru lat szukam ucieczki, bo dla mnie urlop to raczej poniej 25 stopni.
          • dyzurny_troll_forum Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 11:14
            joa66 napisała:

            > Nie, np w Warszawie big_grin

            www.holidaycheck.pl/dc/ade59f79-5c41-39f0-98e5-357d565971a3
            • joa66 Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 11:32
              Tak, zmyśliłam sobie, że np w zeszłym roku przełom licpa i sierpnia siegała okolic 35 stopni i nie dało się oddychać. I tak od paru lat,

              warszawa.naszemiasto.pl/tag/28-lipca-pogoda.html
            • morekac Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 11:45

              Średnią dobową temperaurę powietrza obliczamy na podstawie temperatury maksymalnej i minimalnej zaobserwowanej w tej dobie oraz pomiarów temperatury o godz.7 00 i 19 00.

              Dzieci w podstawówce się tego uczą.
              • dyzurny_troll_forum Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 11:55
                morekac napisała:

                >
                > Średnią dobową temperaurę powietrza obliczamy na podstawie temperatury maksymal
                > nej i minimalnej zaobserwowanej w tej dobie oraz pomiarów temperatury o godz.7
                > 00 i 19 00.

                Obejrzałaś wykres czy tak sobie popierdzielasz od niechcenia? To raz.

                A dwa to super duper rekord temperatury w Wawie wszechczasów wynosi 36.4C, a laska pociska ze 35C jest ot tak na codzień.... 35C to nawet na Chorawaję w lipcu nie jest wcale mało...
                • joa66 Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 12:31
                  No przeciez przyznałam się, że wszystko wymyśliłam i w Warszawie nie było , nie ma i nie będzie (Boże, spraw!) upałow w przedziale 30-40 stopni temperatury odczuwalnej. big_grin
                  • dyzurny_troll_forum Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 12:37
                    joa66 napisała:

                    > No przeciez przyznałam się, że wszystko wymyśliłam i w Warszawie nie było , nie
                    > ma i nie będzie (Boże, spraw!) upałow w przedziale 30-40 stopni temperatury od
                    > czuwalnej. big_grin

                    Wiesz co jest najgorsze? Palnąć głupote i w tym tkwić...
                    • joa66 Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 12:42
                      Wiesz co jest najgorsze? Palnąć głupote i w tym tkwić...

                      O i tu się zgadzamy smile
                • morekac Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 13:42
                  Obejrzałam. Wykres dotyczy 'średniej temperatury powietrza' i jest do celów statystycznych. Nic nie mówi, jakie są temperatury w ciągu dnia w danym miesiącu (tzn. mówi, że zasadniczo w lipcu należy spodziewać się, że będzie ciepło, a w styczniu zimno. ).
                  Z reguły są przynajmniej ze dwa tygodnie (tylko nigdy nie wiadomo, które ) z temperaturą >30C w Warszawie. Praktycznie co roku, niestety. Chyba że mi w samochodzie termometr zawsze źle działa, nie rozpływam się na asfalcie i nigdy nie były tych 35-37 o 17-tej. W cieniu.
                  • morekac Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 13:45
                    I nie oznacza to, że nie trafi się w lipcu czy sierpniu na pogodę typu +10C w Warszawie, a w Tatrach na opady śniegu. W kwietniu można mieć -10 i +30. Sorry, taki mamy klimat. Dość porypany i wszystko jest możliwe.
                  • dyzurny_troll_forum Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 14:31
                    morekac napisała:

                    > Z reguły są przynajmniej ze dwa tygodnie (tylko nigdy nie wiadomo, które ) z t
                    > emperaturą >30C w Warszawie. Praktycznie co roku, niestety.

                    Masz jakieś wsparcie?

                    Patrzę sobie na wykres temperatur lipiec '14. Jeden, słownie jeden dzień z temperaturą maksymalną powyżej 30C, konkretnie dziwiąty dzień lipca....

                    lipiec '13 dwa dni - 28 oraz 29/07.

                    lipiec '11 żadnego dnia z temperaturą przekraczającą 30C

                    i tak dalej....

                    • morekac Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 17:17
                      A Warszawa Okęcie (czyli praktycznie na obrzeżach) podaje, że w 2014 >30C było w okolicach 8 i 27 lipca oraz 3 i 10 sierpnia (po 2-3 dni), sporo dni 28-30. W 2013: w okolicach 28/07 i 11/08 (też po kilka dni, temperatura sięgająca 36C, w 2012: w sierpniu z 6 dni > 30C (był i taki i 16C), kilka dni pod 30C, w lipcu: podobnie.
                      W środku miasta moglo być sporo cieplej : spadek temperatury przy wyjeżdzie za miasto może sięgać 4-5C (sprawdzane na samochodowym termometrze).
                      • dyzurny_troll_forum Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 05.05.15, 17:27
                        morekac napisała:

                        > A Warszawa Okęcie (czyli praktycznie na obrzeżach) podaje, że w 2014 >30C b
                        > yło w okolicach 8 i 27 lipca oraz 3 i 10 sierpnia (po 2-3 dni), sporo dni 28-30
                        > . W 2013: w okolicach 28/07 i 11/08 (też po kilka dni, temperatura sięgająca 3
                        > 6C, w 2012: w sierpniu z 6 dni > 30C (był i taki i 16C), kilka dni pod 30C
                        > , w lipcu: podobnie.

                        Właśnie, właśnie pojedyncze dni, gdy taka temperatura została zanotowana. Chyba widzisz różnicę miedzy 4 dni, a dwa tygodni? Czy jednak nie?! Jeżeli nie to jedziesz w tym roku na urlop 4 dniowy!

                        > W środku miasta moglo być sporo cieplej

                        Oczywiście, bo środek miasta to prawie jak krater wulkanu!

                        I jednocześnie oko cyklonu. Oraz brama do piekieł!
      • echtom Trochę OT 04.05.15, 19:54
        > jest cały rok zimno i ciemno

        Do tego nie trzeba obcokrajowca - przypomnijcie sobie, co w pewnym filmie mówili Francuzi z południa o regionie Nord-Pas-de-Calais i jak żona naczelnika poczty dawała mu na drogę czapkę uszatkę wink
        • cauliflowerpl Re: Trochę OT 04.05.15, 21:48
          "Bienvenue chez les Ch'tis"? Mam w kolejce do obejrzenia.

          Jeśli lubisz takie, to polecam "Ocho apellidos vascos", wyszło na eksport jako "Spanish Affair". O stereotypach baskijsko - andaluzyjskich. Boskie big_grin
          • rosapulchra-0 Re: Trochę OT 04.05.15, 22:03
            Obejrzyj. Rewelacyjna komedia smile
          • rosapulchra-0 Re: Trochę OT 04.05.15, 22:05
            Polecam jeszcze to: www.filmweb.pl/film/Przychodzi+facet+do+lekarza-2014-703065
            • cauliflowerpl Re: Trochę OT 04.05.15, 22:10
              O, dzięki.
              Bienvenue... wrzucam do następnego pedałowania na stacjonarnym w takim razie smile
              A ten zapisuję na przyszłość.
              • joa66 Re: Trochę OT 04.05.15, 22:42
                Przypomniala mi się kolejna historia. Irlandia, rok 1991 lub 1992. Daleka koleżanka wyraża mi wyrazy wspólczucia z powodu .... wojny w Polsce. Trochę się stropiłam, bo nie wiedziałam czy ma na myśli zmiany po 1989 czy może cos jednak się dzieje w kraju (internetu nie było!). Pociągnęłam temat... Bałkany miała na myślibig_grin
    • chipsi Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 04.05.15, 12:34
      W drugą stronę:
      Szwagier (ten szwagier wink) oglądając nasze fotki z Włoch uznał że mieszkaliśmy w jakiś slamsach (zabytkowe kamienice na wybrzeżu), że ogólnie straszny tam syf ( bo gdzieś słyszał) i zdziwiony był że nie widzieliśmy papieża (byliśmy ponad 400 km od Rzymu).
      • kropkacom Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 04.05.15, 13:14
        To ja w każde święta muszę tłumaczyć jakiemuś Polakowi z rodziny, że ten bezbożny kraj (RC) też ma święta wielkanocne i Boże Narodzenie big_grin
        • kropkacom Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 04.05.15, 13:17
          I zakładam, ze sama jestem ignorantką w wielu sprawach, ale żeby się tym na głos chwalić?
    • fadilla Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 04.05.15, 12:47
      Skoro to twoi zagraniczni znajomi to pokusze się o teze, że cały nasz kraj i reszte narodu ocenili przez pryzmat Ciebie samej. Następnym razem pokaz się z tej lepszej strony wink
      • chipsi Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 04.05.15, 12:54
        Hm, tylko jak to zrobić? Wiem! W tym roku zanim wyjdę na włoską ulice ubiorę się w ciuchy z wielkimi napisami określającymi znaną markę a fotki będę robić wielkim tabletem z ogromną nalepką WIFI wink Tylko kurcze, już pokazałam żeśmy pijacy tongue_out
    • edelstein Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 04.05.15, 12:52
      Nigdy sie z czyms takim nie spotkalam .
    • topo-lina Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 04.05.15, 12:55
      Ja w bella Italia ogolnie nie mam doswiadczen z az takimi tekstami (typu czy macie prad, komputery, itd), natomiast czesto wrzucaja nas do jednego wora z cala wschodnia Europa (przyklad: skad jestes? Z Polski. A, a wiesz, u mojej corki w klasie jest chlopiec z Rumunii! Albo z wielka duma w oczach mowia cos po polsku, np. Daswidanja) wink
      Poza tym mamy opinie poliglotow, wyobrazenie Polki to piekna smukla blondynka z niebieskimi oczami, panuja u nas temperatury syberyjskie rowniez w lecie wink, no i rzeczywiscie niektore osoby srednio zorientowane w geografii dziwia sie, ze mamy morze tongue_out
    • cauliflowerpl Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 04.05.15, 13:21
      Raz mnie jeden czlowiek spytal "a wy w tej Polsce to po jakiemu mowicie?".
      Zajmowal sie pasaniem owiec. Serio, sa tu jeszcze tacy "zawodowi" pasterze. Nie mial zebow i na oko mial jakies 180 lat wink

      Chipsi, ewidentnie spotkalas sie z ludzmi mocno ograniczonymi, co to nosa z wlasnej wsi nie wystawili i slepo wierza w stereotypy. To ostatnie mnie nie dziwi, ludzie stereotypy uwielbiaja, jak sama sie od niektorych Polakow naslucham, jak to mi w Hiszpanii musi byc goraco (co nie, Gazeta?) i wszyscy sie pewnie spozniaja, to mi rece opadaja.

      Toz w telewizji roi sie od programow "Polacy na swiecie", "Españoles por el mundo", podejrzewam, ze kazdy kraj cos takiego nadaje.
      O podrozach nie wspomne. Nie, nie wspomne o internecie, bo na podroze nie kazdego stac i nie kazdy lubi, a net maja wszyscy.
      Nieodmiennie mnie dziwia te opowiesci, nigdy sie z nimi nie spotkalam.
      • triss_merigold6 Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 04.05.15, 13:35
        Zajmowal sie pasaniem owiec. Serio, sa tu jeszcze tacy "zawodowi" pasterze. Nie mial zebow i na oko mial jakies 180 lat wink

        Płaczę big_grin
      • bi_scotti Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 04.05.15, 13:43
        cauliflowerpl napisała:

        > Toz w telewizji roi sie od programow "Polacy na swiecie", "Españoles por e
        > l mundo", podejrzewam, ze kazdy kraj cos takiego nadaje.

        Kilka lat temu wytwornia naszego paskudnego piwa wyprodukowala nawet taki tongue in cheek ad wlasnie "przeciwko" stereotypom w postrzeganiu Kanadyjczykow, oczywiscie ad skierowany glownie do Amerykanow wink www.youtube.com/watch?v=BRI-A3vakVg
        Stereotypy byly, sa i beda - czasem faktycznie ulatwiaja zycie choc najczesciej je jednak ograniczaja. Life.
    • kocianna Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 04.05.15, 13:24
      Hłe hłe, temperatury syberyjskie...
      Syberia jest trochę duża, ale niech Wam będzie, wybiorę Nowosybirsk, uważany za jej stolicę. Średnia temperatura lipca: 19,4 (w Warszawie: 17,9), średnia temperatura stycznia -17,9 (w Warszawie -4,5). Noc polarna na Syberii występuje na tych samych szerokościach geograficznych, co w Kanadzie albo w Norwegii. Śmiejemy się z obcokrajowców, że porównują nas do Syberii, ale sami pojęcia nie mamy, jaki tam jest klimat...
      • catroux Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 04.05.15, 13:39
        Syberia w potocznym znaczeniu. Większość Polaków czytała/zna jakieś opowieści sybiraków, więc chyba jako naród jako-taką świadomość mamy (chciałbym przynajmniej w to wierzyć). Ale dla ludzi z Europy Zachodniej Syberia (i ogólnie Rosja) to wieczna zmarzlina, podobnie jak Polska wink
        • sasanka4321 Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 04.05.15, 15:43
          > Syberia w potocznym znaczeniu.

          No to dokladnie tak, jak oni mowia o Polsce "w potocznym znaczeniu" wink
          • catroux Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 04.05.15, 16:29
            mówiąc o 'syberyjskich mrozach' masz świadomość, że nie chodzi się tam przez cały rok w futrach i papachach. zachodni europejczycy, ktorzy nigdy nie odwiedzili naszego pięknego kraju, bywają natomiast przekonani, że cały rok jest tu ciemno i zimno.
      • kai_30 Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 04.05.15, 13:46
        Hłe hłe, średnia ROCZNA temperatura w Nowosybirsku to 1,8 stopnia. Średnia roczna Warszawy: 7,8. No rzeczywiście całkiem to samo wink
    • landora Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 04.05.15, 13:45
      Wycieczka Szwedów, która miałam przyjemność oprowadzać po kraju, była w szoku - spodziewali się kóz przy drogach i furmanek...
      Sprzątaczka w akademiku w UK pytała mnie, czy w Polsce jest teraz bardzo zimno. Był czerwiec.
      Dawno temu daleka ciotka, Holenderka, pokazywała mi jak używać pokręteł kranu tak, aby uzyskać ciepłą wodę. Mało jej nie dałam w ucho tongue_out
      • chipsi Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 04.05.15, 14:01
        Co do kranu - jakby ktoś zobaczył minę mojej córki gdy pierwszy raz zobaczyła kran z dwoma kurkami pomyślałby że się kąpiemy w rzece big_grin A my wszędzie zwyczajnie mamy baterie mieszające, z jedną wajchą.
    • azja-od-kuchni Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 04.05.15, 14:18
      Singapurczycy o Polsce nie wiedzieli nic ... jeśli kiedykolwiek im się słowo Polska obiło o uszy ( i nie pomylili go z Holland) to w związku z Chopinem czy polskim papieżem ... wydawało się im więc, że każdy Polak ma przyspawane do rąk pianino lub chociaż Bibilię...
      Imponowała im za to nasza polska gościnność... a dwie nauczycielki ze szkoły mojego dzieciaka które odwiedziły Polskę były nią zachwycone....a zdjęcia z Wieliczki traktowały jak relikwię...
      W Stanach jest pod tym względem nudno ... w mojej okolicy nawet psy po polsku szczekają, ale do tej pory śmiejemy się z mężem z bardzo dalekiego krewnego który miał przyjechać na nasz ślub z Kanady a potem się rozmyślił i przysłał nam 10 dol amerykańskich wsadzone w czekoladę .. czekoladę zjedliśmy a 10 dol mamy do dziś i śmiejmy się, że to zabezpieczenie na czarną godzinę...
    • joa66 Re: Jak nas widzą obcokrajowcy 04.05.15, 15:01
      Prawdę mówiąc to z podobnymi opiniami spotykałam się tylko w czasie rozmów z Polonią/osobami znajacymi Polonię, a więc bardzo dawno temu.

      Żaden z ekspatów, z którymi pracuję od lat, od bardzo, bardzo dawna nie wyrażał podobnych "zdziwień", zdarzało się odwrotnie - zadowolenie/zachwyt nad czymś czego oni np nie mają.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka