chipsi
04.05.15, 11:41
Kilka kwiatków doświadczonych osobiście lub przez znajomych
Szwagierka odwiedziła kuzyna, Niemca. Tez zabierając ją na zakupy pochwalił się że oni mają takie plastikowe karty i mogą płacić w sklepie zamiast papierowymi banknotami.
Kolegę w USA pytali czy ma w domu prąd.
Znajomy Włoch zabrał nas na wycieczkę do... marketu. Nic mu nie mówiłam, był bardzo zaskoczony po wizycie w Polsce że w naszej wiosce więcej marketów niż w jego miasteczku.
Co do infrastruktury to nawet nie trzeba obcokrajowca. Znajomi ze Stolicy byli w ciężkim szoku że cały Śląsk nie wygląda jak w "świętej wojnie". Że nawet niedaleko kopalni są piękne domy, z zadbanymi ogrodami, centra handlowe itp.