erla 14.09.04, 14:41 może to nie tutaj,ale gdzie się podziały mamy nastolatków?my również mamy swoje smutki i radości,wzloty i upadki,pogadajmy! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ewa2233 ja jestem mamą "pośrodku" :) 14.09.04, 14:45 dziesięciolatek, to takie "dziwne stworzenie", już nie dzieciaczek, a jeszcze nie nastolatek Ale przez skórę czuję tą ciszę przed burzą Odpowiedz Link Zgłoś
erla Re: ja jestem mamą "pośrodku" :) 15.09.04, 09:27 ewa,ciesz się,bo mało czasu ci zostało!już niedługo twe dziecko będzie miało nowego guru,gadaj,gadaj i jeszcze raz gadaj z nim,pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
evee1 Re: gdzie się podziały mamy nastolatków 14.09.04, 14:50 Jest forum Nastolatki forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=20150, ale dosyc spokojne. Odpowiedz Link Zgłoś
erla Re: spokojne forum ? Bleee :-( :)) 14.09.04, 14:57 widocznie wszyscy sobie świetnie radzą! Odpowiedz Link Zgłoś
erla Re: gdzie się podziały mamy nastolatków 15.09.04, 09:20 pojawia się komunikat-niedostępne lub nie istnieje Odpowiedz Link Zgłoś
izunia6 forum nastolatek - raz jeszcze 15.09.04, 10:59 Forum nastolatek - zapraszam forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=20150 rzeczywiście na razie spokojnie, po wakacjach jeszcze problemy sie nie pojawiły Odpowiedz Link Zgłoś
umasumak Re: gdzie się podziały mamy nastolatków 14.09.04, 15:04 erla napisała: > może to nie tutaj,ale gdzie się podziały mamy nastolatków?my również mamy > swoje smutki i radości,wzloty i upadki,pogadajmy! Moja starsza córka ma 11 lat ) Odpowiedz Link Zgłoś
robaczek70 Re: gdzie się podziały mamy nastolatków 14.09.04, 22:04 mój sym ma 13 lat - niestety .... jest nastolatkiem pełna gębą.... chętnie wymienie doświadczenia EWA Odpowiedz Link Zgłoś
elmira_k Re: gdzie się podziały mamy nastolatków 14.09.04, 23:46 Ja "posiadam" 14-latkę. Niby się rozumiemy ale czasem są problemy. Też chętnie się dołączę do wymiany doświadczeń. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
erla Re: gdzie się podziały mamy nastolatków 15.09.04, 09:18 wygląda na to,że moi to już starsi panowie(15 i 16)),a jestem zgrzybiałą staruszką!starszy jest od września w liceum i baaaaardzo chce na stancję,a ja się boję,kocham swoje dziecko ale nie do końca mu ufam,zwłaszcza,że latem zdarzały się drobne ekscesy.matko kochana,ponoć najtrudniejszy czas to gimnazjum,jak jest po-piszcie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
allija Re: właśnie mam problem z nastolatkiem 15.09.04, 09:45 Erla, odezwałaś się w samą porę. Może któraś z e-mam poradzi? Mój 14-latek ma w tym roku obowiązkowy basen, mają być tam jakieś zaliczenia, oceny. A on za nic nie chce chodzić na ten basen. Powiedział, że będzie wagarował albo wręcz złamie sobie rękę czy nogę, byle tam nie chodzić. Dotychczas nie miałam z nim żadnych szkolnych problemów ale teraz stanął "w poprzek", nie ma z nim żadnej dyskusji. Domyślam się o co chodzi. Nie wiem skąd ale ma jakiś uraz do wody. Kiedy był pierwszy raz nad morzem /2 latka/ ani razu nie wszedł do wody. A w 2 klasie podstawóki, kiedy też chodził z klasą na basen, nie radził sobie. Był najgorszy z chłopców, nie dostał jakiejś tam karty. Pewnie teraz boi się kompromitacji przed klasą. No, ale co ja mam zrobić? Pan akceptuje uzasadnione zwolnienia, no, ale chyba lęk przed wodą nie jest wystarczającym uzasadnieniem. Z drugiej strony nie każdy musi być Otylią... Odpowiedz Link Zgłoś
erla Re: właśnie mam problem z nastolatkiem 15.09.04, 10:16 witaj allija!bojażń do wody to jedno,możesz poświęcić trochę czasu i sama z nim pójść kilka razy na basen,a może ma jakiegoś "idola"np.wujka,kuzyna,kolegę,który mógłby z nim popływać,poduczyć go,a przynajmniej oswoic na nowo z wodą.Ale może być jeszcze jeden powód,znacznie poważniejszy dla młodego mężczyzny.....-stercząca antenka!moi uwielbiali wodę do czasu,gdy ich atrybut męskości nie odznaczał się w obcisłych kąpielówkach.po paru rozmowach wyjaśniło się o co chodzi i od tej pory pływali w lużnych spodenkach!może o to chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: właśnie mam problem z nastolatkiem 15.09.04, 10:23 Ja matka nastolatki - ale już dojrzałej (prawie 18) i bylego (21) oraz przyszłego(10) zgłaszam się. Jeśli chodzi o problem basenu to naprawdę, serdecznie doradzam załatwienie zwolnienia lekarskiego. Nie jestem absolutnie zwolenniczką unikania "wyzwań", "stresów" itd, ale z drugiej strony uwazam, ze jeśli nastolatek tak bardzo nie chce chodzić i nie mówi dlaczego, to może mieć jakiś poważny powód (nawet jesli nie jest poważny dla nas). Załatwiłabym zwolnienie na semestr, potem moze zmieni zdanie. A co istotne - bedzie wdzięczny za zrozumienie jego problemu. Jeśli rodzice nie upierają się przy drobiazgach, to potem znacznie łatwiej wyegzewować wazniejsze polecenia. W wieku 14 lat nie warto kłócić się z dzieckiem (własciwie już nie dzieckiem) o drobiazgi. Ja swojej córce takie zwolnienie załatwiłam (w jej wypadku chodziło chyba o niezbyt efektowną figurę, ale nie jestem pewna). Zamiast tego poszła na karate, ktore sama sobie wybrała. I była b. zadowolona. Zamiast awantur, wagarów i buntu był swięty spokój i ogólne zrozumienie. Odpowiedz Link Zgłoś
allija Re: właśnie mam problem z nastolatkiem 15.09.04, 11:44 Też skłaniam się ku zwolnieniu ale mąż trochę się buntuje. Dlatego też syn od razu powiedział, że woli ze mną rozmawiać na ten temat bo "mama jest bardziej ugodowa". To spowodowało, że mąż w ogóle odciął się /obrażony na nas/ od sprawy i nie mogę liczyć na jego pomoc. Z drugiej strony, toż to jawne kłamstwo, niby, że mało wychowawcze. No ale pewnie, tak czy inaczej, skończy się na zwolnieniu. Też nie jestem zwolenniczką robienia niczego na siłę. Dzięki. Odpowiedz Link Zgłoś
burza4 Re: gdzie się podziały mamy nastolatków 15.09.04, 10:29 melduję się - córka lat 13, czasem fiksuje, ale ogólnie nie jest źle, tylko przerażają mnie jej adoratorzy)) Odpowiedz Link Zgłoś
gandzia4 Jestem uniwersalna:))) 15.09.04, 13:29 Hej dołączam do was, a uniwersalna bo mam 15-latkę, prawie 3-latka, i lada chwila pojawi się noworodek. Ja bym poszła z synem na ugodę: powiedz szczerze co cię gnębi, a ja uszanuję twoje obiekcje co do basenu i na ten semestr postaramy się o zwolnienie. Może w ten sposób, a wiedząc z kolei w czym problem będziesz miała szanse pomóc mu go rozwiązać. Moja córa też czasem fiksuje. Jest w ostatniej klasie gimnazjum i wymyśliła sobie, że jeśli dostanie się do liceum w oddalonym o 25km Lublinie to zamieszka u dziadków zamiast dojeżdżać. Już ją uświadomiłam, że nie wchodzi to w grę bo nie mam zaufania do...... dziadków, którzy z jednej strony pozwalaliby jej na wszystko i nie kontrolowali postępów w nauce (zdolna bestia tylko strasznie leniwa) a z drugiej strony przy najmniejszych kłopotach wyrzucili (dosłownie). A jak na razie to pragnę tylko, by faktycznie bez gonienia codziennie poświęciła 2 godz na naukę (tyle jej wystarczy by mieć wysokie noty z testów i na świadectwie) i jeszcze, żeby się nie zakochiwała tak co dwa tygodnie, bo już nie nadązam i w końcu nie wiem kogo kocha ponad życie a kogo nienawidzi. Stara jestem i ciąża mi na mózg uciska i się biedna gubię w tych ksywach wszystkich. Już wiem że Grubcio i Grubach to dwie różne osoby. A jak wy sobie radzicie z zapamiętywaniem tych długaśnych list ksyw i nazwisk i jeszcze kojarzeniem kto jest kto?))) Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: gdzie się podziały mamy nastolatków 15.09.04, 13:51 zgłaszam się ... może ciutkę za wcześnie (syn ma 10 lat) ale zanim się obejrzę to już będzie dorosły facet ))) Kochane mamy nastolatków może Wy mi coś poradzicie ??? pocieszycie ??? pliiissss. Temat mojego biadolenia zawarty w wątku: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=15794619 pzdr cieplutko. agnieszka ps. piszcie często, bo chcę wiedzieć co mnie czeka ) Odpowiedz Link Zgłoś
ewa2233 lęk przed wodą 16.09.04, 09:48 a ja uważam, że lęk przed wodą to nie jest błaha sprawa i jak najbardziej nadaje się na powód zwolnienia od zajęć! Skłaniałabym się nawet do wizyty u psychologa. Może mógłby coś pomóc? Chyba w każdym mieście jest przychodnia psychologiczna dla dzieci. Przecież to taki sam lekarz jak pediatra, larygolog czy inny - po prostu o innej specjalności. Odpowiedz Link Zgłoś
tyska_edziecko Re: lęk przed wodą 16.09.04, 09:55 Melduję się posłusznie - mama 13-latki. Strasznie pyskatego stworzenia, które niebawem wykończy matkę nerwowo . Hormony buzują, a my wraz z nimi . Czy wszystkie 13latki mają takiego kręćka??? Odpowiedz Link Zgłoś
kapy1 Re: gdzie się podziały mamy nastolatków 16.09.04, 10:29 Czuję się jakbym stała w najwyższym punkcie rollercoastera - ostra jazda tuż przede mną... Kasia, mama 11-latka i 2-latki. Ps. A co do problemu z basenem w całej rozciągłości popieram Gandzię. Odpowiedz Link Zgłoś
dyrgosia Re: gdzie się podziały mamy nastolatków 16.09.04, 11:50 Jestem, mam dwóch : 15 i 13 lat. Sam miód. Odpowiedz Link Zgłoś