Dodaj do ulubionych

Jak pomóc babci?

18.05.15, 18:31
Moja babcia ma ponad 80 lat, niewielką emeryturę i synka-nieroba na utrzymaniu. Żyje dość biednie, bo synalek wyciąga kasę na papierosy i alkohol. Nie zmienię tego, taki stan trwa od 30 lat. Widzę, że jedzą kiepsko, ubogo, mięso na obiad jest tylko w niedzielę, częściej jakieś podroby, mnóstwo ziemniaków i innych tanich warzyw, na nogach najtańsze chińskie buty, ciuchy z lumpeksu, takie klimaty. O ile dieta i ubranie synka mi dynda, o tyle babci chciałabym jakoś pomóc. Problem w tym, że ona pomocy nie chce, twierdzi, ze nie potrzebuje. Duma nie pozwala jej przyjąć pomocy finansowej, a rzeczową zbywa "stara jestem, nie potrzebuję tego".
Rachunków do zapłacenia dać nie chce.
Jak przyjeżdżam z jakimś owocem, to obruszona, że może sobie sama kupić. No może , pomarańcze to już żaden rarytas, ale jakoś nie kupuje.
Nie chcę jej uszczęśliwiać na siłę. Jak pomóc? Macie jakiś pomysł?
Obserwuj wątek
    • wapinka Re: Jak pomóc babci? 18.05.15, 18:38
      Soory, jhelsi babcie stac na finansowanie papierosow i tp., to taka bidna nie jest. Ap oza tym syn jej ''oddaje'' w skaldkach, wieco co chodzi. Takn apraede to jego pieniadze.

      Zajmij siel epiej zyjacymi niz tymi stojacymi na progu msierci.
      Babce lat 80 ubranie ze sklepu nie jestp otrzebne, bo nie ma go juz po co wkaldac. Podrozwac bedzie czy co?

      • czar_bajry wapinka 18.05.15, 18:44
        mogłabyś przetłumaczyć na polski swoją złotą myśl...
        • ludborka Re: wapinka 18.05.15, 18:48
          tego się na żaden ludzki nie da przetłumaczyć
        • wapinka Re: wapinka 18.05.15, 19:13
          Chodzilo mi tylko o to, ze nie ma co sie nad babką zalic.
          Skoro ma kase na pomaganie i jeszcze jej wystarcza na sowje zycie, to nie ma co sie nad nia rozwodzić.
          Ma 80 lat: blizej niż dalej.
          A mlody nieemeryt ma chyba prawo do zycia, odklada przeciez skaldki ,ktore ona dostaje co miesiac pod nazwa emerytura.


          czar_bajry napisała:

          > mogłabyś przetłumaczyć na polski swoją złotą myśl...
          • czar_bajry Re: wapinka 18.05.15, 19:58
            fakt to bardzo brzydko z jej strony iż śmie jeszcze żyć i powietrze takim idiotą jak ty zabierać...
            Żenada.
            • kochamruskieileniwe Re: wapinka 19.05.15, 08:56
              Droga Wapinko.
              Wiem, ze wydaje ci sie , ze do twojej emerytury jeszcze wieki upłyną, ale zdaj sobie sprawę,
              ze ty tez bedziesz miała placoną ją ze skladek mlodych ( w zdecydowanej częsci, bo z OFE to raczej nie...) O ile w ogóle bedziesz miala placoną.

              Babcia pracowała za darmo zapewne. Nie wypracowała nic, a nic.
              suspicious
      • jola-kotka Re: Jak pomóc babci? 18.05.15, 20:54
        OJP. A i jeszcze pisać się naucz.
    • black_halo Re: Jak pomóc babci? 18.05.15, 18:39
      Jak najczesciej zapraszac do siebie. Zrobic wiecej jedzenia i na odchodne dac babci, ze niby nie mamy miejsca w lodowce i sie zmarnuje. Kupic bluzke i powiedziec, ze sie dostalo w prezencie dla kolezanki ale nam rozmiar/kolor/fason nie pasuje ale dla babci bedzie jak ulal? W ostatecznosci zrobic zakupy przez neta z dostawa do domu ale tez nie wiadomo czy babcia przyjmie i moze nie wyjsc. Moze wprost pogadac w babcia?
    • mildenhurst Re: Jak pomóc babci? 18.05.15, 18:41
      ja swojego dziadka woziła do lekarza, zabierałam recepty i wykupywałam sama, tak samo raz w miesiącu do sklepu na duże zakupy, które zostawiam bez słowa. Dziadek był samotny, ale z głowową emeryturą. Tak samo robiła moja siostra,, ale z rachunkami właśnie.
    • kota_marcowa Re: Jak pomóc babci? 18.05.15, 18:42
      Skoro nie chce pomocy, to widocznie nie chce. Skoro woli kupić wódę i fajki, zamiast schabowego, to jej sprawa.
      • wapinka Re: Jak pomóc babci? 18.05.15, 19:15
        Bardzo madrze napisane.
        Stac ja, to niech finansuje. Niejedna pensja jest nizsza niz dzisiejsza emerytura. Ja zarabiam niewiele pnoad 1200 zl, moja s.p. babcia 2100... wiec sobie darujecie ze emeryci nie maja kasy..

        kota_marcowa napisała:

        > Skoro nie chce pomocy, to widocznie nie chce. Skoro woli kupić wódę i fajki, za
        > miast schabowego, to jej sprawa.
        • snakelilith Re: Jak pomóc babci? 18.05.15, 19:58
          wapinka napisała:

          Ja zarabiam niewiele pnoad 1200 zl, moja s.p. babcia 2100... wiec sobie dar
          > ujecie ze emeryci nie maja kasy..

          Ale tu nikt nie mówi o WSZYSTKICH emerytach, a o konkretnej kobiecie, która najwidoczniej tak przyzwyczajona jest do biedy, że nie przyjmuje do wiadomości, że mogłaby na ostatnie lata na tej ziemi zrobić sobie odrobinę lepiej. Nigdzie nie jest też powiedziane, że starszym ludziom nic się nie należy i z automatu powinni mieć mniej od młodszych. Jeżeli ktoś cały życie pracował, oszczędzał, gospodarzył, czy w inny sposób przy pomocy własnych talentów i umiejętności doszedł do forsy, czy wypracował dobrą emeryturę, to nie musi się swojego "bogactwa" wstydzić przed młodą siksą, która myśli, że z racji późniejszego urodzenia znaczy coś więcej na tym świecie.


          "Patriotism is the virtue of the vicious." - Oscar Wilde
    • mildenhurst Re: Jak pomóc babci? 18.05.15, 18:52
      a nie myśleliście żeby z synem zrobić porządek? Macie wiedzę, że długów babcia nie ma z tego powodu?
      • kota_marcowa Re: Jak pomóc babci? 18.05.15, 19:24
        No ale jak mają zrobić porządek, jak dwóm dorosłym, nieubezwłasnowolnionym osobom taki układ odpowiada?
        Jak babcia sobie nie życzy ani pomocy finansowej ani żadnych zakupów, to co na siłę ma jej wciskać.
        Póki babcia nie wymaga opieki pozostaje obserwować.
        • bi_scotti Re: Jak pomóc babci? 18.05.15, 19:54
          Jesli babcia honorowa, mozesz ja poprosic o pomoc w czyms za co sie bedziesz w naturalny sposob rewanzowac. Popilnowanie dziecka, nakarmienie kota gdy nie ma nikogo w domu, upieczenie Twojego ulubionego ciasta u Ciebie w domu, uporzadkowanie pudelka z szyciem (serdecznie niewidze tego robic a matke girlfriend mojego Sredniego to uspokaja i robi to po mistrzowsku - za taka usluge jestem zawsze gotowa ozlocic wink ) albo inne tego typu zadania, ktore tylko babcia potrafi smile Bedzie jej latwiej przyjac cokolwiek od Ciebie gdy bedzie miala poczucie, ze to forma "zaplaty", "wdziecznosci" a poza tym dobrze jej tez pewnie zrobi poczucie sie wazna i potrzebna. Fajnie, ze chcesz babci pomagac - good for you!
        • mildenhurst Re: Jak pomóc babci? 18.05.15, 20:27
          ja wiem jak. zgodne z prawem żeby nie było
    • woman_in_love może wysłać ją do Holandii na wycieczkę w 1 stronę 18.05.15, 20:08

    • klubgogo Re: Jak pomóc babci? 18.05.15, 21:56
      Mam podobną sytuację i wiem już, że jej nie zmienię. Jedyne co można takiej babci dać, to siebie, poświęcić jej więcej czasu, porozmawiać, zabrać na spacer albo do siebie na obiad. A może do kina? Czy Twoja babcia była kiedyś w innym kinie niż w starym domu kultury? Albo kup jej jakiś fajny drobiazg, np. rajstopy z merynosów, coś co najbardziej lubi, np. dobre czekoladki. Starzy ludzie tacy są, twierdzą, że niczego nie potrzebują, ale obecność drugiej bliskiej osoby pomaga.
      • angiz Re: Jak pomóc babci? 18.05.15, 22:43
        Mam starszą ciocię 80++ i ona od lat nie kupiła sobie niczego nowego, bo faktycznie nie potrzebuje, choć młodsi by ją chętnie ubrali w coś lepszego i modniejszego, to ona nie i nie. I z niedużej emerytury jeszcze sporo oszczędza. Nie chce zmian, do sanatorium nie, wychodzić z domu tylko jak musi, uwielbia cappuccino, czekoladki, dobre ciasto, krzyżówki i tyle. Jeśli ma radio i/lub telewizor to ma zajęcie, jedyne za czym tęskni to właśnie goście, pamięć bliskich, zainteresowanie, czas jej dany, bo sama już mało wychodzi. Nie rzeczy materialne i ciuchy, do nich już nie przywiązuje roli. Jedynie przydatne ciepłe miękkie skarpety, termofor, bo jej nogi marzną, może ciepłą chustę, apaszkę, rękawiczki.
        Babcię trzeba taktownie przypilnować zdrowotnie, zawieźć do lekarzy, porobić badania, sprawdzić czy ma dobre okulary,, czy jej nie trzeba leczyć oczu/słuchu/ekg/itd,
        ale nie na siłę. Najpierw posiedzieć, poodwiedzać, niech sama zacznie mówić czy coś jej jest.
        A jakieś owoce, czy worek jabłek zawsze można jej zostawić "a mąż i ja kupiłam i tego nie przejemy".
        Albo zabrać babcię do siebie na niedzielny obiad, przejśc się znią na cmentarz groby odwiedzić, itd. A jak fizycznie już słaba a wierząca, to zgłosić ją do parafii żeby przychodzili z komunią.
        Na siłę nie zmienisz jej w inną kobietę. JEst matką w uzależnieniowym związku z nałogowcem i tak już zostanie. Musisz też pamiętać, że jeśli zaczniesz babcię wspierać materialnie i finansowo, to zyskasz jedynie, że ona więcej kasy da synowi na nałogi.
        Więc najlepiej wpierać właśnie czasem, uważnością, zainteresowaniem, obecnością lub ugoszczeniem u siebie.
        • marikooo Re: Jak pomóc babci? 19.05.15, 08:40
          "JEst matką w uzależnieniowym związku z nałogowcem i tak już zostanie. Musisz też pamiętać, że jeśli zaczniesz babcię wspierać materialnie i finansowo, to zyskasz jedynie, że ona więcej kasy da synowi na nałogi. "

          Masz rację, dziękuję za tę mądrą wypowiedź.
    • lauren6 Re: Jak pomóc babci? 19.05.15, 10:26
      Nie da się kogoś uszczesliwic na siłę. Babcia to inne pokolenie i może faktycznie mieć inne potrzeby niż my. Woli proste potrawy, bo to jej smaki z dzieciństwa. Nie ma potrzeby chodzenia w markowych ciuchach, skoro te ze szmateksu w jej odczuciu są równie ładne i dobre. Trzeba to uszanować.

      Starszym ludziom zazwyczaj brakuje czasu i uwagi ze strony młodszych. Odwiedzaj babcię, zapraszaj do siebie. To dla niej cenniejsze niż schabowy na obiad.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka