Dodaj do ulubionych

praca za 6000 -brak słów

21.05.15, 08:48
www.fakt.pl/polityka/-6-tys-zl-tylko-idiota-za-tyle-pracuje-,artykuly,546578.html


Obserwuj wątek
    • aneta-skarpeta Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 09:00
      powiem szczerze, ze mnie to specjalnie nie szokuje- przypominam, ze oni sobie rozmawiali "prywatnie". Mówią niewlasciwe rzeczy, ale ani mnie to ziebi ani grzeje

      ja tez przy znajomych różne rzeczy mówie, które niekoniecznie powiedzialabym publicznie

      inna kwestia, że dla nich pensja 6 tys to smiech na sali, ale ja sama np nie umiem sobie wyobrazic jak mozna zyc np w rodzinie 4 os. za 2000. Nie wyobrazam sobie

      moj maz nie raz powiedzial mi, jak wrocil z rozmowy o prace- wiesz ile mi zaproponowali? 2500- chyba ich pogielo, ze za tyle bede przychodzil

      pracuje za duzo wiekszą pensję.

      czy jestesmy oderwani od rzeczywistosci? bez przesady- rzeczywistosc to nie tylko zycie w biedzie

      inna jeszcze kwestia- ta tasma, którą ciągle chcą wzbudzić skandal ale im nie wychodzi dowodzi jedno- za bardzo przeciągneli i ludzie nie są zainteresowani nadmuchanym skandalem

      chcieli zszokawać, uderzyc- a tu dupa, kazdy ziewa
      • kietka Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 09:04
        prywatne poglady polityków sa rownie wazne, jak ich publiczne wystapienia i tym sie rozni osoba prywatna od publicznej (polityka w stanie słuzby panstwu), nie tylko immunitetem, wiadomo, ze jazdy kij ma dwa konce...wcale nikt nie ziewa, ludzie sa oburzeni.
        • aneta-skarpeta Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 09:21
          a gdzie jest to oburzenie?

          nie pamiętasz co się działo chocby na emamie przy pierwszych tasmach?

          ja pamietam i to ze co spotkanie ze znajomymi to kazdy o tym rozmawial

          a teraz? ciszaaaa- ktos cos powie, w sumie kazdy wie o co chodzi, ale nikt tego jakos specjalnie nie przeżywa, kazdy macha ręką, tymbardziej, ze wyszło na to że nie chodzi tak naprawdę o prawdę tylko o wybory- dlatego tasmy pokazali teraz, a nie wtedy gdy bylo o nich glosno
      • kozica111 Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 09:08
        Tak sobie tłumacz.
      • iskierka3 Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 09:10
        Ten artykul jest jakos tak napisany, ze nie moge sie przez niego przebic. oboektywnie 6 tysiecy to nie jest niebotyczna pensja, szczegolnie na Warszawe. Na pewno nie jest mala ale kokosy to nie sa. I np na eleganckie ubrania, jesli takie sa wymagane nie wystarczy. Bienkowska jest raczej znana z takiego jezyka i sposobu ekspresji.
      • rasowa_sowa Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 10:03
        Uznać że 6000 to dla mnie mało jest ok. Uznać że tylko idiota pracuje za tyle to już buractwo, nawet w prywatnej rozmowie.
      • chipsi Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 10:10
        Może mi dać namiary na tą słabo płatną robotę.
        Oczywiście masz rację, nie da się godnie żyć za 2000 na rodzinę ale to nie jest bieda. Zarabiam mniej niż Twój mąż wyśmiał a jednak nie żyję w ubóstwie ani biedna się nie czuję. I teraz sobie wyobraź ile dla przeciętnego człowieka (z poza stolicy) znaczy 6000 zł.
        • iwoniaw Toż ona dała namiary 21.05.15, 10:32
          w artykule wyraźnie to napisano - mówiła, że takie zarobki na stanowisku sekretarza stanu mogą generować nieciekawe skutki. I miała rację. Natomiast publika Faktu, która w 90% taaaaaaaakiej kasy na raz na oczy nie widziała oczywiście wyciąga takie wnioski, jakie im zasugerowano. Cudne są niektóre sformułowania, np.: "Sam Wojtunik narzekać raczej nie ma na co, bo jak sam przyznaje, zarabia lepiej niż minister. Według ostatniego oświadczenia majątkowego ma odłożone ponad 200 tys. zł!" (ach, ten wykrzyknik! co za szok! facet od ponad 20 lat pracujący w policji, długo w "elitarnej" jednostce i na kierowniczych stanowiskach, od kilku lat jako szef CBA odłożył równowartość średniego auta! Normalnie nie może być!)
          No ale czego się w sumie po tabloidzie spodziewać, taka ich karma. Natomiast żeby aż tyle ematek było targetem takiego tytułu i łykało jak gęś kluski wszystko opatrzone odpowiednio dramatycznym tytułem? Pozostaje mieć choć nadzieję, że śpią w nocy zamiast trzymać kredens wink

          CytatI teraz sobie wyobraź ile dla przeciętnego człowieka (z poz
          > a stolicy) znaczy 6000 zł.


          No tak, tyle że to nie była rozmowa o warunkach życiowych i wymaganiach wobec "przeciętnego człowieka spoza stolicy", tylko człowieka o konkretnych obowiązkach i na konkretnym stanowisku. Z jakiegoś powodu ludzie na ogół nie są zbulwersowani, że ktoś zarabia mniej od nich, a pokazać im, że ci zarabiający od nich więcej mają tak samo - o , to inna rzecz wink
          • dyzurny_troll_forum Re: Toż ona dała namiary 21.05.15, 10:39
            iwoniaw napisała:

            > Według ostatniego oświadczenia majątkowego ma odłożone ponad
            > 200 tys. zł!" (ach, ten wykrzyknik! co za szok! facet od ponad 20 lat pracujący
            > w policji, długo w "elitarnej" jednostce i na kierowniczych stanowiskach, od k
            > ilku lat jako szef CBA odłożył równowartość średniego auta! Normalnie nie może
            > być!)

            W kwestii formalnej: średnie auto to kosztuje koło 100, za 200 to już można kupić coś naprawdę fajnego!
            • iwoniaw No dobrze, niech będzie, że "coś naprawdę fajnego" 21.05.15, 10:47
              by kupił. Przez 20 lat facet odłożył 200 tys. To jest 10 tys. na rok. Niecały tysiąc miesięcznie. Ematkom tyle zostaje z mniejszych niż sześciotysięczne pensji, więc nadal nie wiem, czemu takie zdziwione wink
              • aneta-skarpeta Re: No dobrze, niech będzie, że "coś naprawdę faj 21.05.15, 10:50
                nawet nie musial

                wystarczylo ze w latach 90tych kupil kawalerke i sprzedal po kilku latach za 2 razy tyle- bo takie to byly czasy
            • aneta-skarpeta Re: Toż ona dała namiary 21.05.15, 10:49
              za 100 mozna kupic fajne auto ale bez przesady

              za 200 naprawde fajne ale daleko mu do tych za 400

              ale iwoniaw napisala BARDZO TRAFNIE
      • leokadiaxx Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 10:16
        Mi sie wogóle wydaje ze ona chyba mówiła o znajomej fachowcu, która jest wdowa z dziećmi i zamiast ze swoim poziomem wiedzy realizować sie poza sektorem publicznym który wbrew temu co sie ludziom wydaje jest opłacany cienko w stosunku do prywatnego tkwi w tym. Bieńkowska opisała fakty, nie ma zdania do ktorego mozna sie przyczepić tu bo to prawda.owszem mozna poprzekręcac i zrobic z tego inna historie, ale to jest paranoja co usza tabloidy i ludzie, nijak sie to ma do tego nagrania, to sztuczne nakręcane afery poprzez zmienianie kontekstu.
        • quelquechose Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 10:37
          O wlasnie - wyjete z kontekstu brzmi chamsko, ale ona opowiada o konkretnej osobie w konkretnej sytuacji. Najwyrazniej uwaza, ze owa osoba ma kwalifikacje zeby zarabiac wiecej.
          • leokadiaxx Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 10:46
            NaJlepsze jest to ze od lat trwa dyskusja ze do sektora publicznego dobrzy fachowcy sie nie garna majac świadomość z czym sie to wiąże, większe obciążenie i nieporównywalnie mniejsza kasa jaka mogliby zarobić + media na plecach które tworzą dowolnie.a ludziom w pl i tak sie wydaje sie że jeśt na odwrót ze cudowne extra zycie za gruba kasę ma taki fachowiec, nawet jak szczere rozmowy urzędników które wypływajA temu przeczą,robi sie jazdę wyciągając z kontekstu. Paranoja.
        • ichi51e Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 15:12
          no i dla babki ktora zarabia 87tys/ms 6 to jakies nedzne grosze...
      • rasowa_sowa Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 10:19
        Aa, szermierka zarobkami męża trochę słaba, lepiej chwalić się swoimi sukcesami smile zresztą tu w ogóle nie ma czym się chwalić, bo nie chodzi o to czy 6000 to mało czy dużo. Wszystko jest wzgledne. Dla jednego 2000 jest nieosiągalne, a dla innego 10000 to kwota której nie warto brać, bo wiesz że rynek wycenia tę pracę lepiej. Pytanie czy ten drugi ma prawo powiedzieć że pierwszy to idiota.
        • leokadiaxx Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 10:32
          Jesli to jest samotna matka ma tych dzieci kilka jest fachowcem który mógłby piza sektorem publicznym zarobić X więcej a jest w sektorze publicznym to gdzie Bieńkowska nie ma racji? Problem jest taki ze wszystkim w pl sie wydaje ze urzędnicy kosza wielka kasę a oni zarabiają nieporównywalnie mniej niz mogliby. Fakt czy tam superak wyciągnął z kontekstu 6. Tys i dawaj jazda....mamy zupełnie inna historie i jazgot.
          • volta2 Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 15:57
            jeśli to wdowa, to dobrze wie, co robi siedziąc na państwowym

            socjal, pewność zatrudnienia, za 10 czwarta wyłączony komputer i gotowa do odbioru dzieci ze świetlicy.
            pomijam drobiazgi typu zaczynamy dzień od gazety, kawusi itp.

            drugi wątek - o złodzieju:
            na państwowym można dorobić - kto się nie boi otworzyć szufladki - to zaryzykuje i zarobi(tu wapdnie armani, tam 100 tysięcy - da sie żyć -dodam, że oba przykłady pochodzą z mojego najbliższego otoczenia i nie są fikcyjne)
            • tully.makker Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 16:12
              na państwowym
              >
              > socjal, pewność zatrudnienia, za 10 czwarta wyłączony komputer i gotowa do odbi
              > oru dzieci ze świetlicy.

              Bardzo czesto dostaje wiadomosci od ludzi z sektora publicznego (ministertwa) o 18 czy 19. Wielu z nich, np w urzedach miasta, zacyzna prace o 7 rano, kiedy ja wlasnie wstaje. Praca w sektorze publicznym ciezka, a do tego hejt z kazdej strony...
              • volta2 Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 16:37
                błagam cię, nie pisz, że w publicznym ciężka - jeszcze nie widziałam, by ktoś tam został po godzinach, no chyba że "odrabia" wcześniejsze wyjście,
                chyba że piszesz o służbach - tam jest praca 24h, więc nic dziwnego, że o 18 są wiadomości mailowe.,

                ostatnio siedziałam pod komendą stołeczną i czekałam na kumpelę - nie wiem czemu wyszła o 14.10 skoro cała armia ludzi wyszła o 14.00 - tzn że musieli od biurek się odspawać 10 minut przed czasem. spieszył mi się i nudziło więc mam tak dokładne dane co do minuty.

                mieszkam przy największym zakładzie w mieście (jednym z 5 największych) - o 15.00 mam pod oknami sznur samochodów, tłum na chodnikach - a o 14.50 widzę jak schodzą pracownicy z terenu - po to by o 15.00 przekroczyć bramę wyjściową.
                • aneta-skarpeta Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 17:18
                  generalnie zasada jest taka
                  my zapie&*^my, a oni sie opie^&%$lają


                  i mowi tak każdysmile
                • anorektycznazdzira Re: praca za 6000 -brak słów 22.05.15, 07:22
                  pracuję w publicznym, nadgodzin (niepłatnych) mam tyle, że jakbym podała do sądu za 10 lat wstecz, to by instytucja miała problem. Zarabiam dobrze, nawet zdaniem Bieńkowskiej tongue_out - dzięki temu, bo funkcjonuję w konkursowym systemie wynagrodzeń. W tej samej instytucji, ba: an tym samym piętrze dwa pokoje dalej, pracują ludzie, którzy przychodzą o 8:30 a o 15:00 widzę jak z torebusią w rączce zapindalają do wyjścia (praca 8-16). Zarabiają 1800-2100.
                  • gazeta_mi_placi Re: praca za 6000 -brak słów 22.05.15, 08:16
                    Myślałam, że jesteś DG. Bo często nas bronisz.
      • semihora Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 13:59
        No ja na przykład nie ziewam, ale dla mnie praca za 2,5 tysiąca (nawet brutto) nie byłaby ujmą.
      • gogologog czas pozegnac PO-wska sitwe 21.05.15, 18:59
        > powiem szczerze, ze mnie to specjalnie nie szokuje- przypominam, ze oni sobie rozmawiali "prywatnie".

        dobre
        rozmawiali prywatnie ale zarli za publiczne
        buuuuuuuhahahhahahahha
    • saszanasza Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 09:03
      A ja bym chętnie podjęła pracę za 2500smile Najwyraźniej jestem mega idiotką.
      • kietka Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 09:06
        oooo pierwsza, ktora nie ziewa, na takie njusy smile
        Znajoma szuka pracy rok, wykształcona, madra dziewczyna chetnie zostałaby złodziejem albo idiotką (tak mi powiedziala)
        • iskierka3 Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 09:11
          A o co chodzi ze zlodziejem? Przekaz z idiotka rozumiem, ale czemu zlodziej?
          • kietka Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 09:34
            poczytaj sobie wypowiedzi pani B, zanim zaczniesz tutaj rejtanowac.
          • iskierka3 Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 09:57
            Co zanim zaczne???
        • lilly_about Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 09:12
          No i? Ktoś będzie robił za tysiaka, a dla kogoś i szostka będzie mało. Czym się tak bulwersujesz?
          • rasowa_sowa Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 10:10
            Nie rozumiesz że nie chodzi o kwotę, a o pogardę dla ludzi którzy godzą się na nizszą wypłatę?
            • triismegistos Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 10:16
              Ja nie rozumiem.
              Rozmawiałam niedawno ze znajomym z branży, w której się bardzo dużo zarabia, niech na potrzeby wontka to będzie prawnik. I też się wypowiadał w bardzo podobnym tonie o prawnikach, którzy tyrają za, powiedzmy, połowę standardowej kasy. I, chociaż sama wcale bym się nie obraziła zarabiając tą połowę zgodziłam się z nim, że to psuje rynku, idioci, albo po prostu złodzieje (danych).
              • rasowa_sowa Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 10:22
                Jeśli są ludzie którzy tyraja za połowę kasy robiac dokładnie to samo, to ta wyzsza stawka nie może być standardowa. Idiotą jest pracodawca który płaci 2 razy więcej za identyczną pracę, bo tak się utarło.
                • aneta-skarpeta Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 10:30
                  z drugiej strony idiotami są ludzie, którzy tyraja dokladnie tak samo za połowę

                  i dlatego rynek wynagrodzen jest tak trudny do naprawy, bo zawsze znajdzie sie ktos kto przyjdzie do pracy za mniej

                  nie sprawdza się to w firmach gdzie liczy sie przede wsyztskim konkretna umiejetnosc

                  ale sprawdza się w 80% miejsc pracy gdzie jestes łatwo zastepowalny- czyli wsrod niskiego szczebla np biurowego
                  • rasowa_sowa Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 10:37
                    aneta-skarpeta napisała:

                    > z drugiej strony idiotami są ludzie, którzy tyraja dokladnie tak samo za połowę
                    >
                    > i dlatego rynek wynagrodzen jest tak trudny do naprawy, bo zawsze znajdzie sie
                    > ktos kto przyjdzie do pracy za mniej
                    >


                    Czy ty rozumiesz jak działa rynek? Skoro do wysoko specjalistycznej pracy przyjdzie ktoś za minimalną place to znaczy że ta praca jest po prostu tyle warta. Co chcesz naprawiać w dobrze funkcjonującym rynku?

                    Rzecz do której zmierzam to to, czy naprawdę ci którzy chcą wykonywać pracę za 2000 naprawdę są identyczni jak ci, którzy cenią się wyżej i czy firma która płaci 2 razy mniej za pracę dostaje taki sam produkt jak ta, która płaci grosze.
                    • aneta-skarpeta Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 10:58
                      nie sa identyczni dlatego na rynku pracy mojego meza sa takie różnice pensjowy teoretycznie za to samo

                      natomiast idąc do pracy nie wiesz tak naprawdę czy firma robi powazne projekty i kładzie nacisk na profesjonalizm, czy robi szybko byle jak i tanio. a pracodawca nie wie czy pracownik ma rzeczywiscie pojecie o robocie czy generalnie cos tam umie, ale samego go lepiej nie zostawiac

                      oczywsicie mając jakies tam doswiadczenie mozna sie domyslic jak funkcjonuje firma zatrudniająca np asystenta projektanta inst. sanitarnych za 2000, skoro są firmy, które płacą dwa razy tyle

                      i tak moj mąz szukając pracy przede wszytskim takiej gdzie robi się trudniejsze projekty ( aby zdobyc doswiadczenie) spotykał się często z robieniem wielkich oczu jak mówił o warunkach na jakich chce pracowac i pytali z niedowierzniaem- ale naprawdę pan takie warunki ma w obecnej pracy? my to chcielismy panu zaproponowac np 2500 z czego polowa na etat
                      • aneta-skarpeta Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 11:00
                        aha jeszcze jedno

                        tutaj mówimy o ludziach mających konkretny fach w ręku, ale ile jest sytuacji pracownikow niewykwalifikowanych gdzie np powinno sie zapłacic za ciezką fizyczną pracę np 2000 czy 2500, ale przyjdzie zawsze ktos w sytuacji podbramkowej, ktory przyjdzie i za 1500 bo nie może znaleśc żadnej pracy i on wie, ze nie moze stawiac warunków, bo albo 1500 albo głód
                    • babcia.stefa Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 12:53
                      O, kolejna z mózgiem przeżartym do cna neolibem.
                      • triismegistos Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 13:46
                        Z takimi to szkoda gadać.
                        • rasowa_sowa Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 16:08
                          To po co zaczynasz? Szkoda czasu, zwłaszcza mojego.
              • aneta-skarpeta Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 10:27
                u mojego meza w branzy jest tak, ze jest to branza bardzo specjalistyczna, wymagająca duzej wiedzy doswiadczenia i wykształcenia

                i jego tez w((*^^ rw bierze gdy slyszy, ze sa firmy ( na szczęscie nie wszystkie), które chcą płacic 2000 czy 2500 za konkretna pracę dającą konkretny zysk firmie

                ale oni tyle proponują bo znajdują sie ludzie, którzy są gotowi pracowac za tyle i pracownicy sami sobie psują rynek ( akurat w tej branży) i tak dlugo jak spora grupa ludzi bedzie zgadzala sie na takie zarobki tak dlugo takie zarobki beda propponowane. zaznaczam ze nie mówimy o pracownikach biedronki

                i jest taki rozstrzał, ze duzo firm chce placic 2500, ale są firmy, które płacą za to samo stanowisko 4000, 5000 w tym samym mieście i to bez łaski
                • rasowa_sowa Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 10:32
                  Czyli co, super specjaliści do których się Twój mąż oczywiście zalicza, mają do wyboru 5000 lub 2000 zł i biorą tę drugą ofertę bo chcą sobie popsuć rynek? Czy nie umieją rozróżniać kwot na kartce? To jakiś zaklad pracy chronionej?
                  • oqoq74 Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 10:38
                    To nie tak.
                    Ludzie kupujący usługi, często kierują się ceną a nie jakością. I wtedy dochodzi do sytuacji, gdy jeden woła za usługę 1000 zł a drugi 100 zł. Klient jak ma do wyboru zapłacić mniej, to zapłaci mniej. A że nie zawsze jest zadowolony z efektu.
                    To jest typowe psucie rynku, bo są ludzie, często pracujący w szarej strefie, albo zaczynający na rynku, albo tacy, którzy sobie dorabiają i gotowi są do wykonywania różnych usług czasem poniżej kosztów, które ponosi normalnie prowadzący działalność.
                    • rasowa_sowa Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 10:43
                      No i ok, firma zamówi raz i drugi usługę po najniższej cenie i się nauczy że ze ma sensu płacić za bubel.

                      Szara strefa to inna bajka, tutaj jest mowa o pensji 2000 i 6000. Robienie czegoś na czarno i unikanie kosztów które inni konkurenci ponoszą to po prostu nieuczciwosc.
                      • oqoq74 Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 10:47
                        Zanim firma nauczy się, że czasem warto zapłacić więcej, aby mieć dobry produkt. Ten kto go oferuje w wyższej cenie może zniknąć z rynku.
                        • aneta-skarpeta Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 11:04
                          jest mnóstwo firm, które długie lata ciagną na uslugach tanich i byle jakich

                          mój mąż pracował w bardzo róznych firmach- i tych dobrych i tych kiepskich i pracował w takich gdzie np restauracja prosiła o zrobienie projektu instalacji i termin był 3 dni, a zeby to zrobic porządnie to potrzeba np tydzien czy dwa

                          a potem sa takie sytuacje, ze np na parkingu w złotych tarasach jest duszno- dlatego, że są złe obliczenia

                          dlatego np jak idziemy np do knajpy typu kfc i się zasysają drzwi widac, ze projekt wentylacji był zrobiony na odwal i na szybko

                          itd itd

                          to samo jest w innych usługach- wsród mechaników, fryzjerów- cala masa kiepskich fryzjerów ciagnie zakład długie lata

                          można wymieniać bez końca
                        • aneta-skarpeta Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 11:06
                          poza tym nie chce przeceniac mozliwosci mojego męza, ale mój mąz nigdy nie miała problemów z zarobieniem pieniedzy w tej okropnej polsce gdzie "nie da się zarobic"

                          ja sie nie znam za bardzo na tym co on robi- bardzo pobieżnie- ale widocznie jest dobry skoro nie ma absolutnie żadnych problemów z zatrudnieniem- choc oczywiscie oboje uważamy, że powinien zarabiac duzo więcejwink
                          • aneta-skarpeta Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 11:09
                            poza tym w branzy mojego męża np zgłasza sie pan restaurator ktory chce zrobic projekt budynku

                            on postawi w swoim zyciu jeden budynek i nie bedzie juz wiecej korzystal z uslug tej firmy- a jak zpbaczy koszt wszystkich projektów to kuca i bieże najtańszy, bo przeciez projekt to projekt

                            a przy budowie jakos tam sie dopasujemy
            • dyzurny_troll_forum Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 10:20
              rasowa_sowa napisała:

              > Nie rozumiesz że nie chodzi o kwotę, a o pogardę dla ludzi którzy godzą się na
              > nizszą wypłatę?

              Wymagasz szacunku dla ludzi, którzy sami się nie szanują....
            • lilly_about Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 10:58
              To nie była rozmowa o zarobkach przeciętnego Polaka, heloł!!! A poza tym mój mąż tez by ci powiedział, ze nie robiłby tego, co robi za szóstkę. I co? To wyraz pogardy czy wiary w siebie i swoje umiejętności?
              • rasowa_sowa Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 11:17
                Co wy z tymi mężami??? smile
                Ja też bym na 6 kręciła nosem, ale nigdy nie powiedziałam że tylko idiota pracuje za tyle.

                To jest ta różnica, która bezskutecznie próbuję ci wyjaśnić.
                • aneta-skarpeta Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 11:23
                  bo masz inny charakter, ale wiele osób powie cos w podobie bienskowskiej np o swoim koledze- na zasadzie
                  - slyszales ze Nowak poszedl do roboty u X?
                • lilly_about Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 11:24
                  Ja dobrze rozumiem o co ci chodzi. Ale weź pod uwagę, że na pewnych stanowiskach i w pewnych zawodach niestety to prawda.
        • aneta-skarpeta Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 09:31
          wiesz samo wyksztalcenie i nieokreslona mądrosc to za mało

          potrzebne są konkretne umiejętnosci i umiejętnosc sprzedania się na rynku pracy

          mój mąż też jest wykształcony i mądrytongue_out i nigdy nie miał problemów ze znalezieniem pracy- nigdy nie zostal zwolniony, zmienia na zasadzie poszukiwania lepszej czy lepiej płatnej

          wśród kolegów z jego wydziałów nie ma bezrobocia- każdy z nich ma pracę

          i teraz to co powiem nie jest po to żeby się przechwalac- moj maz jest ambitny, nie znosi partactwa, nie zrobi byle jak projektu- aby tylko wyszedł

          natomiast pracując w kilku firmach widział ludzi, którzy teoretycznie są wykształceni tak samo jak on, a np nie potrafią narysowac schemtau z katami prostymi, nie mają podstawowej wiedzy praktycznej choc są na rynku pracy np 10 lat

          naprawde rynek jest bardzo zroznicowany, ale samo wyksztalcenie to za malo
    • aalex7 Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 09:11
      Tyle tylko, że z tego fragmentu w ogóle nie wynika o jakiej pracy i o kim mówiono, a ta informacja powinna być punktem wyjścia do jakiejkolwiek dyskusji czy oceny rozmowy.
      I także uważam, że 6 tyś. (brutto czy też nawet netto) za pracę, np. dobrego programisty to zdecydowanie zbyt mało....
      • iskierka3 Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 09:13
        Sluszna uwaga.
      • aneta-skarpeta Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 09:32
        no wlasnie
      • rasowa_sowa Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 10:06
        Błagam, tys. a nie tyś.
    • jagienka75 Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 09:21
      czytałam.
      ta kobieta powinna podać się do dymisji.
      • renia266 Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 09:32
        Gdzieś czytałam ze to 6000 miało dotyczyć prawników...co doprowadzillo do raczej słusznego oburzenia na forach internetowych w środowisku,'zwłaszcza ze większość adeptów zawodów zarabia na aplikacjach minimalną pensje i to o ile w ogóle zarabia. Poza tym wsród prawników jest nadprodukcja i świeżo upieczeni radcowie adwokaci ledwie wiążą koniec z końcem, znaczna cześć zamyka kancelarie o ile w ogóle je otworzy. A państwo cały czas płaci za wieloletnie urzędówki po 60 - 120 zł za sprawe co nie rekomensuje nawet kosztów papieru do drukarki. Tak wiec według Bieńkowskiej 90 procent prawników to idioci bo nie potrafią 6 tysięcy wyciągnąć.
      • lilly_about Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 10:00
        Bo? Ona sobie prywatnie może mowić, co chce. Łapiesz?
        • chipsi Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 10:14
          Jednakże nawet jej prywatna wypowiedź świadczy o jej poziomie intelektualnym. Ktoś tak oderwany od rzeczywistości nie powinien pełnić pewnych funkcji.
          • dyzurny_troll_forum Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 10:16
            chipsi napisała:

            > Jednakże nawet jej prywatna wypowiedź świadczy o jej poziomie intelektualnym. K
            > toś tak oderwany od rzeczywistości nie powinien pełnić pewnych funkcji.

            Dlaczego oderwany?

            Właśnie swiadomy jak mało kto! Robić za 1.5 kEuro? Jak kasjerka w Lidlu? Z wyższym? Słusznie jest oburzona...
          • aneta-skarpeta Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 10:31
            dlaczego intelektualnym? ona jest bardzo madra i cwana. wie jak zyskac jak najwiecej- umiejetnosc nie do przecenienia

            ona jest po prostu chamska i tyle
          • lilly_about Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 10:55
            Po pierwsze - trzeba było nie podsłuchiwać, nie wiedziałabyś co pani Bieńkowska myśli w temacie, w którym masz odmienne zdanie. Po drugie - jeśli ona nie chce pracować za 6000 a może za dużo więcej, to tylko dobrze świadczy o jej obrotności. A po trzecie nie ona jedna w tym kraju tak myśli. Bo głośno to krzyczą tylko ci, co zarabiają 1500.
    • solaris31 Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 09:25
      ja jestem zbulwersowana, ale nie tyle kwotą, bo to rzecz względna, co formą wypowiedzi i pogardą dla innych.

      • gazeta_mi_placi Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 09:49
        Ja podobnie.
      • wiatro-dmorza Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 09:57
        10/10
      • chipsi Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 10:14
        O to to.
    • 7dosia Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 09:25
      Ale ona mówiła o zarobkach ministrów, zdaje się. Nie zwykłych ludzi. Pensja ministra w Polsce to ok. 10 tys., a wiceministra ok. 6-7. To rzeczywiście niewiele, jak na polityków takiej skali. Dlatego w Polsce jest tyle korupcji, bo ich kupić.
      • hipinka Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 10:19
        Po raz pierwszy się z Tobą zgadzam smile
    • fiu-bzdziu2010 Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 09:26
      pewnie rozmawiali o płacach na stanowiskach kierowniczych, a to wcale nie jest płaca wygórowana

      posłowie więcej zarabiają i nie chcą za mniej pracować, widać z tego że też nie są idiotami
      • kozica111 Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 09:31
        Wzruszyłam się.
        • aneta-skarpeta Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 09:36
          ja wiem, ze jestes oburzona, ale powiedz mi ile jestes w stanie miesiecznie zarobic dla swojego pracodawcy? nie wazne w jakiej dziedzinie- jako sprzedawca, inzynier, keirownik budowy, kierownik działu....

          jaki wymierny zysk ma z ciebie pracodawca, ze oplacac mu sie powinno zaplacic ci solidną pensję?
          • wiatro-dmorza Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 09:59
            A jaki wymierny zysk ma podatnik z pani B. i jej podobnych ?
            • aneta-skarpeta Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 10:08
              ale wymierną korzyść z Bieńskowskiej ma miec PO, a nie podatnik

              i teraz PO musi sobie to przeliczyc czy Bienskowska jest dla niego opłacalna w obliczu wyborów

              podatnik jest ze tak powiem klientem, a rząd jest pracodawcą dla ministrów- oczywiscie to duze uproszczenie

              tyle tylko że Bieńskowska może nie zarabiac za duzo na podatnikach, ale zarabia np duzo w negocjacjach np rządowych, unijnych- co dla rządu moze byc cenniejsze i przynosci bardziej wymierną korzyść
            • kozica111 Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 10:09
              Wytłumaczcie mi taką ciekawostkę - dlaczego powszechnym jest przekonanie / a co gorsze spotyka sie to ze zrozumieniem/ że pensje urzędników państwowych muszą być wysokie "żeby byli nieprzekupni..." Bycie uczciwym człowiekiem to nie kwestia zarobków a charakteru i wartości jakie się wyznaje.
              • aneta-skarpeta Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 10:16
                nie mówimy tu o kazdym urzędniku panstwowym, tylko o najwyzszych struktorach kraju

                i oczywiscie masz rację- jak ktos jest uczciwy to jest uczciwy, ale np niskie zarobki sprzyjają kombinowaniu i "dorabianiu"

                a w rządzie są ludzie dokładnie tacy sami jak my- przeciez nie przylecieli z kosmosu- są rózni, jedni oczicwi inni nieuczicwi, jedni pracowici inni leniwi- jak w życiu
              • oqoq74 Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 10:32
                Serio, myslisz, że tylko urzędnicy, ministrowie są nieuczciwi?
        • oqoq74 Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 09:40
          Kozica, ale tak szczerze. O co Ci chodzi?

          Dla kogoś, kto zarabia najniższą, albo pracy nie ma to 6 tysięcy to dużo. Dla kogoś, kto jest ministrem, prezesem jakiejś firmy, to dużo nie jest. Wszystko zależy od tego, za co miało być to wynagrodzenie.
          • iwles Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 09:56

            myślę, że chodzi o użycie słowa "idiota" i zupełny brak szacunku dla innych ludzi, bo skąd pani B. może wiedzieć kto za ile i dlaczego pracuje.
            Jeden będzie czekał na lepszą szansę, ale może sobie pozwolić, bo ma dobrze zarabiającego współmałżonka.
            Ktoś inny, jak kobieta, o której plotkowali, była wdową. Jaki miała wybór, mając dzieci na utrzymaniu ? Jakim prawem osoba pełniąca wysoki urząd państwowy, ocenia tak chamsko czyjeś decyzje ?
            • oqoq74 Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 10:07
              Sorry, ale tutaj na ematce, też pojawiają się czasem teksty o znajomych, że ktoś kto ma kwalifikacje trzyma się małopłatnej posady. I również lecą epitety.

              Ja jej nie bronię. Tylko dziwi mnie to zdziwienie, że politycy zachowują się tak jak zwykli ludzie.
              • aneta-skarpeta Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 10:11
                a ilu to jest bezrobotnych, co za 1500 to z łóżka nie bedzie wstawał?

                badania wskazują ze 1/3 zarejestrowanych nie jest zainteresowana podjęciem pracy- jakiejkolwiek
              • iwles Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 10:20

                no widzisz, a mnie dziwi, że ona się dziwi. I jest pewna różnica pomiędzy nami "szarymi" ematkami, a panią urzędnik państwowy, która z zasady ma działać na rzecz społeczeństwa.
                I jeszcze ta pogarda...
                Wg mnie to takie oderwanie od rzeczywistości, coś jak w sytuacji, kiedy przed debatą wyborczą sztab Jarosława Kaczyńskiego przygotował mu kartkę z cenami podst. artykułów smile
                • oqoq74 Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 10:31
                  W ten sposób dochodzimy do tego, że ludzie oczekują, że ktoś kto ma rządzić krajem, ma to robić za najniższą krajową. Bo przecież nie trzeba dużo zarabiać, aby być uczciwym.
                  • aneta-skarpeta Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 10:45
                    wlasnie
                    + ja tyram za najnizsza na lopacie to bienkowska tez moglaby na tej swojej wygodnej posadzie
                    i rzucic tekst o jedynym prawdziwym zyciu za min. socjalne
                • aneta-skarpeta Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 10:33
                  a malo to ludzi nie wie ile np kosztuje maslo? choc nie zarabiaja 25 tys.?

                  po prostu kupuja maslo ktore lubia i nie patrza na ceny
          • kozica111 Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 10:12
            Chodzi mi o to że w kraju w którym 80 procent ludzi zarabia 1/3 tej kwoty i sie cieszy ze ma prace takich rzeczy sie nie mówi, ba takich rzeczy się nie myśli.
            • aneta-skarpeta Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 10:20
              a bierzesz pod uwagę szarą strefę, pracę na czarno, zaniżanie dochodów w działalnosciach gospod.?

              szacuje się, że 25%PKB przechodzi państwu koło nosa w szarej strefie- ok 400 mld zł rocznie samego podatku


              to są dochody niewidzialne dla statystyk, ale widzialne w kasach sklepów
              • gazeta_mi_placi Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 19:42
                Dokładnie Skarpeto. Spotykam się z tym bardzo często.
            • oqoq74 Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 10:24
              Kozica, sorry, ale postulujesz udawanie nawet w prywatnych rozmowach, bo ktoś może coś nagrać i jak to odbierze społeczeństwo.

              • kozica111 Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 10:52
                Czego innego oczekujemy od szarego człowieka a czego innego od polityka.Tu nie chodzi o to że ona nie miała prawa tak powiedzieć, miała tylko co z tego, wpłynie to na wizerunek jej i PO.
                • dyzurny_troll_forum Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 10:56
                  kozica111 napisała:

                  > Czego innego oczekujemy od szarego człowieka a czego innego od polityka.Tu nie
                  > chodzi o to że ona nie miała prawa tak powiedzieć, miała tylko co z tego, wpłyn
                  > ie to na wizerunek jej i PO.

                  Myślę, że nie wpłynie. Ci co są oburzeni jej słowami, i tak juz głosuja na PiS czy Kukiza. Ci kórzy podzielają i się zgadzają głosują na PO i będą oczywiście głosować nadal.
                • lilly_about Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 11:00
                  To była prywatna rozmowa. Przyjmij do wiadomości, ze są ludzie, którzy i myślą, i mówią, i zarabiają podobnie jak ona.
                • oqoq74 Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 11:21
                  Z Twoich postów wynika, że ważny dla Ciebie jest wizerunek, mówienie tego co chcą wyborcy usłyszeć, żeby czasem nie powiedzieć kilku gorzkich słów, bo to ludzi oburzy.


                  • afro.ninja Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 13:13
                    Czy wiernego wyborce PO, moze jeszcze cokolwiek oburzyc w zwiazku z ta partia?? Cokolwiek???
                    • araceli Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 13:18
                      Wyborców PiS tekst członka tej partii o 'ciemnym ludzie' jakoś nie oburzył big_grin Jesteś 'ciemnym ludem' Afro.Ninja?
                      • afro.ninja Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 13:33
                        Nie glosowalam nigdy na pis. smile
                    • oqoq74 Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 13:20
                      Pudło, nie jestem wiernym wyborcom PO.

                      • afro.ninja Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 13:37
                        Ja nie o tobie, tylko o ludziach, ktorzy wciaz glosuja na po i zadna afera, wrazenia na nich nie zrobi. Znam wielu takich ludzi, glosuja na PO, a pozniej narzekaja jak to im zle, jakie to panstwo be, a nie mysla o tym, ze maja to co chcieli.
                        • oqoq74 Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 13:56
                          Afery były, są i będą. Wiara w to, że ktokolwiek przyjdzie, będzie uczciwy, jest, przepraszam, głupia.
                          • afro.ninja Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 15:32
                            oqoq74 napisał(a):

                            > Afery były, są i będą. Wiara w to, że ktokolwiek przyjdzie, będzie uczciwy, jes
                            > t, przepraszam, głupia.

                            Cos jak praca za szesc tysiecy.
                        • aneta-skarpeta Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 14:07
                          a jak rządził PiS czy SLD to nie narzekali?

                          niektórzy po prostu zawsze narzekają
                      • aneta-skarpeta Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 14:07
                        ja tez- juz to wielokrotnie podkreslalam- nie jestem wiernym wyborcą PO- czekam tylko na pojawienie się alternatywy
      • kietka Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 09:35
        kto mysli, ze tutaj chodzi o kwote, to złodziej, albo idiota.
        • oqoq74 Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 09:41
          nie, tu chodzi o dziadka z wehrmachtu.
          • kietka Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 09:47
            chyba nie smile strzelaj dalej
    • dyzurny_troll_forum Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 09:44

      Jak się słucha taśm prawdy to ta ekipa zyskuje.

      Na codzień, w telewizji to takie gamonie co ani be ani me. Jakieś bzdury opowiadają. Jakieś pierdoły o emeryturach po 40 latach pracy.

      A prywatnie dobrze wiedzą jak jest, zorientowi i o stanie państwa, które istanieje tylko teoretycznie, i o właściwych zarobkach.

      Przypominam, właściwa diagnoza podstawą udanego leczenia!
    • mamma_2012 Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 09:53
      Wszystko zależy od tego o kim mówiła.
      Sa zawody i stanowiska, gdzie mozna zrobic duzo. Jesli ktos, kto ma mozliwosc zarabiać 60.000, decyduje sie na prace za 6.000, to rzeczywiście mozna sie zastanawiać dlaczego i wtedy rozne motywacje przychodzą do głowy.
    • lauren6 Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 09:57
      Fragment rozmowy wyrwany z kontekstu. Nie wiadomo o jaka branżę chodziło. Jeśli to specjalistka w wąskiej dziedzinie, gdzie na dzień dobry się zarabia 10k, to co w tym dziwnego, że jej koledzy się pukali w głowę? 3/4 Polski to może jest harówka za 5-12 zł/h, ale są też zawody gdzie zarabia się lepiej. Nie ma co się oburzać i kopać z rzeczywistością, w której się żyje.
      • afro.ninja Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 13:32
        Moim zdaniem i tak ta jej kolezanka zle na tym nie wyszla.
      • matematryczka00 Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 15:18
        Zauważ że padło stwierdzenie że po byciu Ministrem nie ma sie wiekszych zarobków. Czyli Ze praca ministra czy wiceministra po wygasnięciu funkcji jaka by nie była ma byc lepiej płatna. Albo inaczej jak ktoś był ministrem to powinien być ustawiony już i jego zarobi zawsze powinny być wyższe za sam fakt bycia tymże mistrem.
        Padło też stwierdzenie, że 6 tysięcy to klepanie BIEDY. To skoro to jest bieda to czym jest praca za 2 tysiące.

        Pragne też zauwazyć że ematka zjechała każdego kto pracuje za grosze i nie stać go na mieszkanie i nie miała znaczenia branża a ewentualne nieudacznictwo bo nie potrafi znaleść lepszej/lepiej płatnej pracy oraz to ze zarabia tyle na ile pracuje a widocznie pracuje źle. Nie wiem co tu teraz nagle branża ma do rzeczy. Tamto też było wyrwane z kontekstu i nikt się kontekstu nie dopominał. Znów podwójne standardy?
        • zuleyka.z.talgaru Re: praca za 6000 -brak słów 22.05.15, 09:31
          Praca za 2 tysie to jest skrajne ubóstwo - bo z tego nie da się utrzymac rodziny.
          • matematryczka00 Re: praca za 6000 -brak słów 22.05.15, 11:22
            Aha czyli teraz to nagle skrajne ubóstwo a nie już tylko bieda?
            Jakoś ludzie się za tyle utrzymują wiec jednak sie DA UTRZYMAĆ, zapewnie są kotlety z lidla a nie kurczak z wyższej półki jaki jada ematka.

            Tak czy inaczej nie o tym pisałam.
          • gazeta_mi_placi Re: praca za 6000 -brak słów 22.05.15, 13:30
            Najczęściej do tanga trzeba dwojga. A wtedy z 2000 zł robi się 4000 zł.
            • dyzurny_troll_forum Re: praca za 6000 -brak słów 22.05.15, 13:35
              gazeta_mi_placi napisała:

              > Najczęściej do tanga trzeba dwojga. A wtedy z 2000 zł robi się 4000 zł.

              Wiemy, wiemy, już jakiś czas temu araceli udawadaniała, ze u niej na osiedlu to większość ma tyle, starcza na kredyt i życie w luksusie. Tylko się nie dowiedziałem jak wygląda ten luksus w szczegółach.

              Widzę, że dostajecie te same biuletyny informacyjne z centrali. Ty, araceli, baltycki...
    • nowi-jka Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 10:58
      tak znają kraj i jego realia, kraj którym chcą zarządzać
      smiech na sali
      • kietka Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 14:53
        przeciez wiadomo, jak wygladaja oficjalne zarobki urzednikow panstwowych, wiec po co sie pchała do polityki? na idiotkę nie wyglada...
        • aneta-skarpeta Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 14:55
          przeciez bienskowska zarabia kupe pieniedzy
    • matematryczka00 Drodzy państwo 21.05.15, 15:05
      Klepiesz BIEDĘ pracując za 6 tys po tym jak byłeś ministrem?


      Rzuć pracę.

      Twój Bronek. Buziaki.
    • agnieszka77_11 Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 19:15
      To co myśli o naszym narodzie PO. Ale co tam. I tak większość na nich zagłosuje.
      • agnieszka77_11 Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 20:01
        A przecież wystarczy tylko zmienić pracę i wziąć kredyt jak stwierdził nasz obecnie "panujący" prezydent.
        • aneta-skarpeta Re: praca za 6000 -brak słów 22.05.15, 13:49
          "A przecież wystarczy tylko zmienić pracę i wziąć kredyt jak stwierdził nasz obecnie "panujący" prezydent. "

          jednak nie. to było trudne do zrozumienia, choc komorowski powiedział 2 zdania- i tak polowa nie rozumie- co nie jest winą komorowskiego, ani ustroju i biedy


          on nie powiedział, że wystarczy tylko zmienic prace i wziąc kredyt

          powiedział że trzeba zmienic prace i wziac kredyt- no inaczej mieszkania nie bedzie miała- bo nikt jej go nie da, a bank przy dochodzie 2 tys kredytu nie udzieli
    • jan.kran Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 19:43
      Ja sie lekko zgubiłam w temacie. 6000 to mało czy duzo w PL ?
      • agnieszka77_11 Re: praca za 6000 -brak słów 21.05.15, 20:12
        jan.kran napisała:

        > Ja sie lekko zgubiłam w temacie. 6000 to mało czy duzo w PL ?

        Myślę, że z 85% Polaków jest tymi "idiotami".
      • gazeta_mi_placi Re: praca za 6000 -brak słów 22.05.15, 08:17
        Jak wszędzie na świecie, dla jednych dużo, dla innych mało, dla jeszcze innych na w sam raz, w czym jeszcze mogę Ci pomóc droga emigrantko?
    • n1eobecna Re: praca za 6000 -brak słów 22.05.15, 11:04
      6000 to pensja dla idioty bądź złodzieja, ale jako całkowity dochód dla małżeństwa z trójka dzieci to już full wypas:
      m.wyborcza.biz/biznes/1,106501,17962012,Szczurek__jedna_trzecia_obywateli_nie_placi__grosza.html?utm_source=m.gazeta.pl&utm_medium=testbox&utm_campaign=najpopularniejsze

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka