Dodaj do ulubionych

Posiadacie papugi?

22.05.15, 11:01
Wczoraj przyszedł do nas landlord i miał na ramieniu wielką, kolorową i gadającą papugę. No kupa śmiechu z nią była. Powtarzała niemalże wszystko: śmiech, słowa, nieartykułowane wdzięki typu odkaszlnięcie smile Głośna cholera była, czasami trzeba było ją przekrzykiwać. I wredna wink Jak jej próbowałam kawałeczek jabłka, to mnie dziabnęła w palec, ale do krwi. Pewnie z nerwów, bo trafiła do nowego zupełnie miejsca. Co ciekawe, landlord miał na ręku swojego 15-miesięcznego wnuczka, na którego papuga zupełnie nie zwracała uwagi.
Oczywiście zakochałam w takiej papudze od razu i tak się zastanawiam, jak wygląda jej utrzymanie? W sensie czy musi mieć klatkę, co podawać do jedzenia, jak uciszyć w razie potrzeby? Macie doświadczenia w tym temacie? Podzielcie się, proszę.
Obserwuj wątek
    • rosapulchra-0 *dźwięki ofkors :> i *dać 22.05.15, 11:03
      No i pytanie zasadnicze - co moje koty mogą takiej papudze zrobić? wink
      • aankaa Re: *dźwięki ofkors :> i *dać 22.05.15, 11:25
        No i pytanie zasadnicze - co moje koty mogą takiej papudze zrobić?

        zeżreć ?
      • frytulek Re: *dźwięki ofkors :> i *dać 22.05.15, 16:56
        Mam koty i MIALAM dwie papugi. Obydwie "zezarte" sad
    • mea8 Re: Posiadacie papugi? 22.05.15, 11:16
      Taaa, moja kuzynka sobie 2 lata temu sprawila are. Piekna bestia byla, a raczej byl. Papuga miala klatke wielkosci malego pokoju. Ale przez caly dzien chodzila sobie luzem. Kupy zostawiala wszedzie gdzie stanela. Ryja darla non stop bo byla baaardzo towarzyska. Doszlo do tego, ze domownicy przestali sie do siebie odzywac zeby nie pobudzic papuga a o 19 zamykali sie w sypialniach. Po 3 miesiacach szukali dla ptaszyska nowego domu - wzieli ja starsi panstwo mieszkajacy w bloku. Wspolczuje sasiadom.
      • morgen_stern Re: Posiadacie papugi? 22.05.15, 11:19
        Ja raczej współczuję papudze. Nie dość, że całe życie w niewoli, to jeszcze trafiła na idiotów, którzy nie mieli zielonego pojęcia o hodowaniu papug.
        • mea8 Re: Posiadacie papugi? 22.05.15, 11:23
          Wcale nie bede ich bronila. Jak uslyszalam o nowym nabytku to mnie trafilo i opieprzylam rodzinke.
          • morgen_stern Re: Posiadacie papugi? 22.05.15, 11:31
            Dobrze zrobiłaś. Nie rozumiem tego - już się przekonali, że to nie dla niech, po co meczą kolejne zwierzę?
        • bei Re: Posiadacie papugi? 22.05.15, 11:24
          m.youtube.com/watch?v=xJIdBn2nPZs

          Może zapytaj właścicieli smile

          Hodowaliśmy kiedyś papużki, były niewielkie i nie sprawialy klopotu, poza jednym- brat byl uczulony na pierze i musieliśmy je oddać.
        • falundafa Re: Posiadacie papugi? 23.05.15, 11:47
          biorąc pod uwagę chociażby rozpiętość skrzydeł faktycznie jest czego współczuć takiemu ptakowi, smutnesad
    • marychna31 doświadczeń nie mam 22.05.15, 11:21
      ale nie bez powodu - uważam trzymanie dzikich zwierząt w domu, dla przyjemności, za barbarzyństwo. A już szczególnie ptaki, które powinny na wolności latać. Każdemu, kto ma podobny pomysł polecam "Makrokosmos" z fragmentem z łapaniem dzikich ptaków do klatek, na sprzedaż. Jeszcze straszniejszy los jest ptaków z jajek hodowanych w niewoli. Nigdy nie zaznały życia, które powinno być ich udziałem od urodzenia od do śmierci.
      • morgen_stern Re: doświadczeń nie mam 22.05.15, 11:33
        AMEN
        Jestem dokładnie tego samego zdania. Trzymanie w domu egzotycznych gadów, płazów, gryzoni (o dużych ssakach nawet nie wspominam) to barbarzyństwo. Stoi za tym gigantyczny przemysł (na ogół mało legalny) odławiania tych zwierząt z wolności lub potem hodowla w niewoli. To nie jest kot lub pies, który jest związany z człowiekiem i jego domostwem od tysiącleci.
        • morgen_stern Re: doświadczeń nie mam 22.05.15, 11:34
          Jeszcze dodam, że ilekroć widzę film ze stadami papug latających stadkami w ich naturalnym środowisku to serce mnie boli na myśl o ich kuzynkach stłoczonych praktycznie całe życie w klatce.
          • majenkir Re: doświadczeń nie mam 22.05.15, 12:58
            sad
        • kkalipso Re: doświadczeń nie mam 22.05.15, 15:37
          A królika można?
          • ewma Ja mam ... 22.05.15, 15:53
            Ja hoduję papugi, nie są to wprawdzie ary, ale też z tych nieco większych: aleksandretty, rozelle, barabandy, itd.
            Mamy je od 10 lat, nie handlujemy nimi. Jest to nasze hobby, któremu poświęcamy wiele czasu i ... kasy.
            Ptaki mieszkają w dużych wolierach ogrodowych, krzyczą strasznie, a sąsiedzi je uwielbiają.
            • marychna31 Re: Ja mam ... 22.05.15, 17:00
              Rozumiem miłość do zwierząt, chęć podglądania ich życia ale czy nie lepiej i adekwatnej (do tej miłości) by było ów czas i pieniądze przeznaczyć na podróże (dalsze czy bliższe, w zależności od możliwości finansowych) w miejsca gdzie można ptaki podglądać w ich środowisku naturalnym i np utrwalać aparatem fotograficznym?
              • ewma Re: Ja mam ... 22.05.15, 21:45
                marychna31 napisała:

                > Rozumiem miłość do zwierząt, chęć podglądania ich życia ale czy nie lepiej i ad
                > ekwatnej (do tej miłości) by było ów czas i pieniądze przeznaczyć na podróże (d
                > alsze czy bliższe, w zależności od możliwości finansowych) w miejsca gdzie możn
                > a ptaki podglądać w ich środowisku naturalnym i np utrwalać aparatem fotografic
                > znym?

                Ale nie popadajmy w jakieś paranoje.

                My nie chcemy ich zdjęć w ramkach.
                Psa też posiadamy żywego i jest członkiem naszej rodziny, nie wisi na ścianie smile
                Nie napędzam rynku swoimi zwierzętami, żyją w doskonałych warunkach, wśród drzew, podlatują do nas po smakołyki z ręki, itd.
                Coś wspaniałego , siedzieć w ogrodzie i obserwować swoje zwierzęta.
                • marychna31 Re: Ja mam ... 23.05.15, 14:20

                  > Ale nie popadajmy w jakieś paranoje.

                  No właśnie- nie popadajmy w paranoję. Dla przyjemności "popatrzenia sobie" fundujesz komuś dożywocie. I jeszcze cynicznie piszesz o "wspaniałych warunkach"...
                  • larrisa Re: Ja mam ... 06.10.15, 09:39
                    marychna31 napisała:

                    > No właśnie- nie popadajmy w paranoję. Dla przyjemności "popatrzenia sobie" fund
                    > ujesz komuś dożywocie. I jeszcze cynicznie piszesz o "wspaniałych warunkach"...

                    Ale wiesz, natura to też nie zawsze "wspaniałe warunki" jakoś my ludzie odeszliśmy od tych wspaniałych naturalnych warunków na rzecz życia w domach z betonu i asfaltowych ulic.

                    Jeśli faktycznie mają dobre warunki, to spędzą w komforcie spora lat życia, otoczone miłością i bezpieczeństwem, bez głodu i z dostępem do weterynarza.
                • madzioreck Re: Ja mam ... 23.05.15, 14:34
                  > Nie napędzam rynku swoimi zwierzętami,

                  Nie? A skąd je masz? Jeśli zapłaciłaś za nie choć złotówkę, to owszem, już napędziłaś rynek.
                  • ewma Re: Ja mam ... 23.05.15, 20:11
                    > Nie? A skąd je masz? Jeśli zapłaciłaś za nie choć złotówkę, to owszem, już napę
                    > dziłaś rynek.

                    Wyobraź sobie, że 3 pary mam z zoo.
        • madzioreck Re: doświadczeń nie mam 22.05.15, 16:53
          morgen_stern napisała:

          > AMEN
          > Jestem dokładnie tego samego zdania. Trzymanie w domu egzotycznych gadów, płazó
          > w, gryzoni (o dużych ssakach nawet nie wspominam) to barbarzyństwo.

          Ogólnie się zgadzam, ale trochę się rozpędziłaś. Każdy z gatunków zwierząt, jakie dziś mamy w domach, kiedyś był dziki i żył na wolności. O ile trudno trafić na bezdomne gady (choć znajomi wzięli węża od gościa, który zwierzaka zostawił ojcu i wyjechał, a ojciec totalnie go zaniedbał, bo nie chciał nawet do niego podchodzić, wąż był bardzo zaniedbany), o tyle z gryzoniami sprawa ma się tak, że hodowle i pseudohodowle swoją drogą, ale mnóstwo ich szuka domów adopcyjnych dokładnie tak samo jak psy i koty, są poupychane po DT i fundacjach, i uwierz mi, że mało kto wpada na pomysł odławiania np. szczurów z wolności... Wszystkie moje szczury to bidy, znajdy. Nie uważam się za barbarzyńcę...
          • morgen_stern Re: doświadczeń nie mam 22.05.15, 16:54
            Miałam na myśli zwierzątka typu szynszyle - takie ładne, puchate, które lubią dzieci...
          • marychna31 Re: doświadczeń nie mam 22.05.15, 16:58
            Nie jestem Morgen ale jestem przekonana, że nie miała ona na myśli zwierząt odebranych z interwencji. Jeśli działa im się gdzieś krzywda to oczywiście, ze lepiej, że trafiają one do domu, gdzie o nie dbają. Takie trzymane całe życie w niewoli trudno jest wypuścić na wolność. Chodzi o to, żeby nie napędzać przemysłu krzywdzenia zwierząt.
            • morgen_stern Re: doświadczeń nie mam 22.05.15, 21:03
              Dobrze mnie zrozumiałaś.
        • maugorzata2008 Re: doświadczeń nie mam 06.10.15, 13:19
          W przypadku gadów i płazów, nie mówiąc już o pajęczakach i owadach nie jest to wcale problem pod warunkiem, że zadba się o odpowiednie terrarium. Wiele gatunków dobrze się czuję we własnym terytorium wyznaczonym przez terrarium, a nie niepokojone przez zewnętrzne zagrożenia rośnie większe, ma czestrze i większe przychówki i żyje dłużej niż na wolności. Szczególnie to "nie przywiązywanie się do właściciela" oznacza, że zwierz potrzebuje po prostu spokoju i ma go znacznie więcej w terrarium, niż w naturze. Tylko tutaj trzeba właściciela, który nie próbuje postrzegać gada jak pieska, czy kotka.
          Jeżeli chodzi o "biznes", to po to jest konwencja cites i zaświadczenia o legalnym pochodzeniu, żeby temu przeciwdziałać i zapewniam cię, że żaden sklep terrarystyczny w Polsce nie oferuje zwierząt bez wymaganych papierów. Znam to środowisko od 10 lat i zapewniam cię, że wolna amerykanka z lat 70-tych już dawno jest za nami i nikt w tym środowisku nie przymyka na to oczu.
          Ale oczywiście łatwiej jest walnąć garść komunałów, bez konkretnej wiedzy opartej na strachu przed oślizgłą ropuchą i powtarzanych przez lata plotkach. Przecież wiadomo, że jak ktoś ma w domu węża to przecież musi mieć coś za uszami.
    • pomidorpomidorowy Re: Posiadacie papugi? 22.05.15, 16:56
      fajna moze u kogos a na codzien syf wokolo i halas nie do zniesienia.
      • frytulek Re: Posiadacie papugi? 22.05.15, 17:00
        To tez. Ziarna, resztki owocow, warzyw doslownie wszedzie. Odkurzysz podloge, pol godziny pozniej zowu ja odkurzasz...Okropni syfiarze.
    • rulsanka Re: Posiadacie papugi? 23.05.15, 23:56
      Mam nimfy - czyli raczej małe papugi. Najstarsze są u nas 12 lat. Minimum do wylatania się dla nimfy to 7m2. Musi być stadko, bo są to zwierzęta stadne. Ary również są stadne, trzymanie pojedynczej to barbarzyństwo. Ara do wylatania potrzebuje przynajmniej 70m2, biorąc pod uwagę rozmiary i rozpiętość skrzydeł. Czyli klatka jest zbędna.
      Papugi mają dzioby i lubią je wykorzystywać do zabawy. A zabawa polega często na niszczeniu. Nimfa pogryzie książkę, drzwi, wyrwie dziurę w ścianie. Ara zje ścianę oraz drzwi w przeciągu dni kilku. Powinna więc dostawać różne gałęzie do łażenia i niszczenia, co oczywiście nie daje gwarancji, że drzwi ocaleją.
      Samotne papugi są bardzo nieszczęśliwe, nawet jeżeli właściciel zakłamuje rzeczywistość, że jest inaczej. Często w samotności wyrywają sobie pióra . Papuga musi mieć towarzystwo przez cały czas. Cały, to znaczy cały. Nie 3 godziny po pracy.
      Papugi wrzeszczą i brudzą. Są bardzo inteligentne, więc podwójnie cierpią w niewoli i w samotności.
      Papugi żyją kilkanaście - kilkadziesiąt lat. To zaleta i wada. Jeśli się komuś zmienia sytuacja życiowa, to niestety odbija się to na papudze.
      Papugi trudno się leczy, bo jest mało specjalistów.
      Przy papugach nie wolno palić, używać kadzidełek, odkomarzaczy, świeczek zapachowych.
      To tak w skrócie.
    • zona_mi carlorosi 06.10.15, 09:30
      Proszę usunąć reklamę z sygnaturki.
    • goodnightmoon Re: Posiadacie papugi? 06.10.15, 11:20
      Ja, co prawda, mialam falista a nie duza i kolorowa, ale nasz Gosza tez byl madrym i kochanym ptaszyskiem. Tyle ze nauka gadania wymaga cierpliwosci - trzeba mu, przynajmniej na poczatku, duzo i czesto powtarzac wyrazy.

      Klatke mial, do jedzenia podawalismy mieszanke ziaren i owoce. Sa chyba teraz tez gotowe miaszanki. Co do uciszania - u nas dzialalo przykrycie klatki kocem lub wyniesienie klatki do ciemnej lazienki.

      Ale wy chyba macie koty. Pupile moga byc o siebie zazdrosne - nasz byl o psa, dasal sie, kiedy poswiecalismy psinie za duzo uwagi. No i pies czasem mial ochote Gosze schrumac, ale sie nie udalo!
      • goodnightmoon Oj, stary watek ... ale o papuzce pogadalam :) 06.10.15, 11:22
      • rulsanka Re: Posiadacie papugi? 06.10.15, 11:40
        U ciebie to już przeszłość, ale żeby innych nie wprowadzić w błąd, że takie są wymagania papużki. Po pierwsze papużki są STADNE. Nie można trzymać jednej. W ogóle papugi są albo stadne albo przynajmniej wymagają partnera swojego gatunku.
        Po drugie papugi wypuszczamy z klatki na większość dnia. W przypadku falek wystarczy woliera co najmniej 1,5m długości, 60cm szerokości i z 80cm wysokości. Karmienie papug wszelakich jest o tyle uciążliwe, że potrzebują świeżej zieleniny codziennie. Gałązki, chwasty, warzywa. Gotowe mieszanki nie załatwią sprawy. Prawidłowo zadbana falka może żyć kilkanaście lat.
        Są mądre i kochane, ale przede wszystkim to żywe stworzenie, a nie zabawka.
        • goodnightmoon Re: Posiadacie papugi? 06.10.15, 11:45
          rulsanka napisała:

          > Po drugie papugi wypuszczamy z klatki na większość dnia.

          Sluszna uwaga, zapomnialam o tym napisac. U naszego klatka byla otwarta prawie przez caly dzien i czesto latal.

          Co do partnera - tu, niestety, nie zapewnilismy i jego "stadem" bylismy my. Trudno, nie kazdemu stworzeniu dana jest pelnia szczescia.
          • rulsanka Re: Posiadacie papugi? 06.10.15, 11:59
            Wiadomo, że przeszłości nie zmienimy. Chodzi tylko o to, by inne osoby nie kupowały pojedynczych papug w założeniu, że zastąpią im stado. Papuga spędza z partnerem/stadem 100% czasu i tego żaden zdrowy na ciele i umyśle człowiek nie jest w stanie zapewnić. No i to zielsko, też mało kto o tym wie, że np. raz na tydzień trzeba zawiesić świeży bukiet z gałęzi brzozy/leszczyny/wierzby/jabłoni + codziennie świeże chwasty typu mniszek lekarski, cykoria, gwiazdnica. Do tego leczenie papug jest trudne. Tak więc ja generalnie odradzam papugi i papużki, to zobowiązanie na lata + sporo ciężkiej pracy i nauki. Moja najstarsza nimfa skończyła właśnie 13 lat smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka