Dodaj do ulubionych

no to dostałam pierwszą burę za syna w przedszkolu

29.05.15, 15:26
Musze sie wyzalic winkDziwnie sie czuję wink.Dostalam burę od Pani nauczycielkiSyn chodzi dwa lata do przedszkola. Dotychczas byly ochy i achy wink..Wczoraj uslyszlam,ze syn ma fochy i nie chce stac z innymi dziecmi w parze. Ze jak tak dalej pojdzie nie pojedzie na wycieczke,bo tam trzeba stac w parach. I ze pokłocil sie z kolegą i go kopnął.( nigdy tak dotychczas nie zrobil)..No i musze porozmawiac w tych sprawach ostro z synem......Ech...Przyznam ,ze sie przejelam..A jak Wy przyjmujecie bury przedszkolno/szkolne ? wink
Obserwuj wątek
    • e-milia1 Re: no to dostałam pierwszą burę za syna w przeds 29.05.15, 15:32
      a ja dostalam bure bo syn zamiast posikac sie do majtek, wyciagnal interes na przedszkolnym placu zabaw i siknal se bo nie wyrobil do ubikacji, tak dlugo czekal. pewnie duzo wczesniej trzymala sie za siusiora co oznacza, ze musi. nikt go jednak do kibelka nie wyslal wiec zrobil na szybko na trawke zamiast do majtek... ja bym go w tej sytuacji pochwalila, dostal bure, ja tez....
      • zuleyka.z.talgaru Re: no to dostałam pierwszą burę za syna w przeds 29.05.15, 15:56
        Bo to jednak wieś sikać tam gdzie się stoi. Jakbyś go chociaż nauczyła, że trzeba odejsć w ustronne miejsce...
        I po drugie - dziecko ma KOMUNIKOWAĆ potrzebę fizjologiczną - trzymanie się za członka takim komunikatem nie jest, zwłaszcza kiedy nauczycielki są dwie a dzieciaków dużo więcej.
        • e-milia1 trzylatek? on jak nie ma czasu to czeka az do osta 29.05.15, 16:39
          tniej chwili. wiekszosc dzieci w tym wieku niestety jeszcze w pieluchach lata...
          • najma78 Re: trzylatek? on jak nie ma czasu to czeka az do 29.05.15, 17:06
            e-milia1 napisała:

            > tniej chwili. wiekszosc dzieci w tym wieku niestety jeszcze w pieluchach lata..
            > .
            Trzylatki potrafia sie sprawnie komunikowac. Mniejszosc mniej sprawnie ale nadal potrafi zakomunikowac potrzebe pojscia do toalety.
            Poza tym dzieci trzyletnie w pieluchach to rzadkosc.
            • mynia_pynia Re: trzylatek? on jak nie ma czasu to czeka az do 29.05.15, 18:26
              Tak, oczywiście że 3 latek powie że chce siku, ale u nas jest jedna mała toaleta (przedszkole liczy 15 dzieci) a u małych dzieci jak jedno chce siku to zazwyczaj znajdą się i 3 inne dzieciaki (oby tylko 3) które sobie też przypomną, że chcą i czasami któreś nie wytrzyma czekania kilku minut i się posika, rzadko bo rzadko ale jednak - wybieram sik w krzaki wink.
              • najma78 Re: trzylatek? on jak nie ma czasu to czeka az do 29.05.15, 18:59
                mynia_pynia napisała:

                > Tak, oczywiście że 3 latek powie że chce siku, ale u nas jest jedna mała toaleta

                nalezy jednak przyjac ze nie wszedzie jest jedna mala toaleta w przedszkolu. Uczenie dziecka sikania w przyslowiowe krzaki to zly pomysl.
            • e-milia1 w Polsce, ale nie w Niemczech.... 29.05.15, 20:18
              • najma78 Re: w Polsce, ale nie w Niemczech.... 29.05.15, 20:31
                Ale co?
              • edelstein Re: w Polsce, ale nie w Niemczech.... 30.05.15, 09:03
                Co w Niemczech?
          • zuleyka.z.talgaru Re: trzylatek? on jak nie ma czasu to czeka az do 29.05.15, 17:08
            3 latek w pieluchach? To chyba taki z problemami układu moczowego...
            • ichi51e Re: trzylatek? on jak nie ma czasu to czeka az do 29.05.15, 19:38
              Zebys dobie slonko nie wykrakala big_grin
              • marychna31 Re: trzylatek? on jak nie ma czasu to czeka az do 29.05.15, 22:06
                każda jest najfantastyczniejsza matką zanim nie urodziwink
                • zuleyka.z.talgaru Re: trzylatek? on jak nie ma czasu to czeka az do 29.05.15, 22:11
                  No to urodź w końcu cobyś mogła przekuć swoją najfantastyczniejszość w realność.
                  • marychna31 mam dwoje dzieci.nt 01.06.15, 21:09

              • zuleyka.z.talgaru Re: trzylatek? on jak nie ma czasu to czeka az do 29.05.15, 22:10
                Spoko. Jak się urodzi zdrowy, nieupośledzony, ze zdrowym układem moczowym to nie przewiduję problemów.
          • edelstein Re: trzylatek? on jak nie ma czasu to czeka az do 29.05.15, 17:12
            Nie,nie lataja.
          • lady-z-gaga Re: trzylatek? on jak nie ma czasu to czeka az do 29.05.15, 17:41
            e-milia1 napisała:

            > tniej chwili. wiekszosc dzieci w tym wieku niestety jeszcze w pieluchach lata..


            ????
            większość dzieci w tym wieku komunikuje się z otoczeniem innymi metodami, niż trzymanie za sisiora i wie, że sika się w łazience
            • zuleyka.z.talgaru Re: trzylatek? on jak nie ma czasu to czeka az do 29.05.15, 18:07
              Ja jestem w stanie zrozumieć, że 3 latek nie wytrzyma - ale powinien być na tyle ogarnięty, żeby iść gdzieś w krzaki a nie perfidnie wywalać członka tam gdzie stoi i lać przed siebie.
              • lady-z-gaga Re: trzylatek? on jak nie ma czasu to czeka az do 29.05.15, 18:16
                no przecież mama go za takie wyczyny chwali, to skąd ma wiedzieć, że nie wolno....
                • zuleyka.z.talgaru Re: trzylatek? on jak nie ma czasu to czeka az do 29.05.15, 18:31
                  A fakt.
              • ichi51e Re: trzylatek? on jak nie ma czasu to czeka az do 29.05.15, 19:55
                Serio to jest roznica?
                • e-milia1 Re: trzylatek? on jak nie ma czasu to czeka az do 29.05.15, 20:21
                  nie przesadzajcie. moja corka w tym wieku wogole prawie nie mowila wiec bez przesady. syn nie wytrzymal i wylal sie na trawke. wytlumaczylam i nie sika juz. nie wiem z czego robicie takie halo? oczywiscie wasze trzylatki potrafia w tym wieku juz wszystko....
                  • lady-z-gaga Re: trzylatek? on jak nie ma czasu to czeka az do 29.05.15, 22:00
                    > nie przesadzajcie. moja corka w tym wieku wogole prawie nie mowila wiec bez prz
                    > esady.

                    To Ty nie przesadzaj. Dzieci są różne, ale to nie powod, by opóźnienia w rozwoju traktowac jak normę i udawać, że wszyscy tak mają.
                    Moja córka w wieku 3 lat poszła do przedszkola i było tam JEDNO dziecko w grupie, ktore mowiło tak słabo, że trudno było je zrozumieć. Dzieci w tym wieku mówią zdaniami i potrafią proste wierszyki deklamowac.
                    • zolla78 Re: trzylatek? on jak nie ma czasu to czeka az do 30.05.15, 11:41
                      A to ciekawe, bo w przedszkolu córki, grupie 3 latków, 1/3 nie mówiła nic kompletnie lub bardzo niezrozumiale, 1/3 mówiła komunikatywnie ale na pewno nie pełnymi zdaniami i poprawnie i dopiero ostatnia 1/3 mówiła naprawdę ładnie i w pełni komunikatywnie.
                      I nikt nie określał tych 3 latków jako upośledzonych czy odstających od normy. Po prostu były na różnym etapie rozwoju.
                      I tak na przykład jedna dziewczynka, która w wieku 3 lat nie mówiła nic zrozumiałego, obecnie, raptem pół roku później, jest jednym z lepiej i ładniej mówiących dzieci.

                      Zatem może wstrzymaj się od wyzywania dzieci innych kobiet, że są opóźnione w rozwoju, na podstawie tak wielkiego doświadczenia jak jedna grupa w jednym przedszkolu.
                      • lady-z-gaga Re: trzylatek? on jak nie ma czasu to czeka az do 30.05.15, 11:59
                        Ja też nie określam jako uposledzonych. Natomiast istnieje coś takiego, jak normy rozwojowe dziecka i one określają, czego należy się spodziewac na poszczególnych etapach. Co oznacza, że dzieci rozwijające się wolniej nie są upośledzone, tylko poniżej normy w danym momencie.
                        I to absolutnie nie wyklucza wyrównania deficytow mowy czy sprawności w późniejszym terminie.
                        Każde dziecko rozwija się w innym tempie, ale jesli czyjeś tempo jest bardzo wolne, to nie widzę powodu, aby to uogólniać i krzyczeć "wszyscy tak mają".

                        dziecisawazne.pl/rozwoj-mowy-3-latka/
                        Rozwój mowy trzylatka:

                        sprawnie posługuje się mową, wypowiedzi dziecka są wielowyrazowe; używa zdań złożonych
                        trzylatek mówi dużo i chętnie, opowiada, „głośno myśli” podczas wykonywania czynności
                        zasób słów dziecka zwiększa się do ok. 1000 wyrazów
                        mówi dosyć gramatycznie, mowę dziecka trzyletniego charakteryzuje zmiękczanie głosek: s, z, c, dz (sz, ż, cz, dż też mogą być wymawiane jako ś, ź, ć, dź)
                        głoska „r” może być zamieniona na „l” lub „j”

                        brak jest wyraźnych końcówek w wyrazach
                        wymowę cechuje opuszczanie sylaby początkowej lub końcowej, np zupa midolowa, kapel (kapelusz), przestawki głoskowe (konalówki-kolanówki), zniekształcenia wyrazów, np: olompocik-kompocik
                        czasem się zacina, jąka lub powtarza słowa (zwłaszcza w sytuacjach wzbudzających silne emocje)
                        zadaje dużo pytań
                        wymienia czynności i przedmioty na obrazku
                        rozumie coś się do niego mówi, jeżeli jest to związane z czymś, czego wcześniej doświadczyło


                        I jeszcze jedno: specjaliści zgodnie twierdzą, ze dzieci z opóźnionym rozwojem mowy sa zagrożone dysleksją. To znaczy, że mamusie, zamiast przymykac oko na fakty i wykłócac się, co jest normą, powinny zając się obserwacją i intensywna pracą z dzieckiem.
                        • franczii Re: trzylatek? on jak nie ma czasu to czeka az do 31.05.15, 00:35
                          A dziecko autorki nie jest przypadkiem dwujezyczne?
                          Dwujezyczne dzieci maja nieco inne normy jesli chodzi o rozwoj mowy. Naturalne jest, ze ucza sie mowic pozniej niz jednojezyczne.
                          • lady-z-gaga Re: trzylatek? on jak nie ma czasu to czeka az do 31.05.15, 20:08
                            a to już ona powinna wiedziec, że jej dziecko jest przypadkiem nietypowym smile
                        • falka_85 Re: trzylatek? on jak nie ma czasu to czeka az do 31.05.15, 14:21
                          Bez przesady, sama jako 3-latka prawie nie mówiłam, raptem kilka słów. Kilka miesięcy później mówiłam pełnymi zdaniami, bez przekręcania wyrazów, zmiękczania itd. Po prostu przyszedł moment i coś zaskoczyło praktycznie z dnia na dzień.
                          • lady-z-gaga Re: trzylatek? on jak nie ma czasu to czeka az do 31.05.15, 20:07
                            a gdzie przesada? przecież to własnie napisałam - że deficyty zwykle bywają nadrabianie i nie zostawiają śladów
                            • franczii Re: trzylatek? on jak nie ma czasu to czeka az do 01.06.15, 06:53
                              Przesada jest nazywanie zwyklych roznic w rozwoju dzieci zwlaszcza tak malych deficytami i opoznieniem rozwojowym.
                              • zuleyka.z.talgaru Re: trzylatek? on jak nie ma czasu to czeka az do 01.06.15, 08:35
                                Jeśli masz zrobione normy, to wszelkie odchyły w dół są traktowane jako deficyty. Normalne jest zaś to, że zdecydowana większość dzieci to nadrabia.
                                • franczii Re: trzylatek? on jak nie ma czasu to czeka az do 01.06.15, 20:58
                                  Dziewczyno, zlituj sie i ty przez net diagnozujesz u kogos deficyt i zaburzenia rozwoju?
                                  • lady-z-gaga Re: trzylatek? on jak nie ma czasu to czeka az do 01.06.15, 23:41
                                    przez net można jedynie poczytać specjalistów, co Ci z całego serca doradzam
                                    może zaczniesz rozróżniać terminologię stosowaną u cioci na imieninach od fachowych określeń, ktore stwierdzają fakty bez upiększeń i bez troski o to, że komus przykrość zrobią


                              • lady-z-gaga Re: trzylatek? on jak nie ma czasu to czeka az do 01.06.15, 10:56
                                nie, nie jest przesadą
                                to jest prawidłowe określenie, oficjalnie funkcjonujące (zamiast opóźnienia lepsze byłyby słowa "zaburzenia rozwoju")
                                google prawdę Ci powie wink

                      • franczii Re: trzylatek? on jak nie ma czasu to czeka az do 31.05.15, 00:42
                        Inaczej sie tez dziecko zachowuje w domu przy rodzicach a inaczej w przedszkolu, przy innych osobach. W rodzinie moze byc rozgadane a w przedszkolu w grupie dzieci koncentruje sie na innych bodzcach i mowi malo. Moj najmlodszy syn ma 14 mcy i wszyscy sie mnie pytaja czy juz cos mowi. Ja zdziwiona bo przeciez mowi bardzo duzo i to od dawna. Z pewnocia pod wzgledem mowy jest o wiele bardziej do przodu niz moje starsze dzieci w tym wieku. Z tym ze slysze go tylko ja i domownicy a przy innych ludziach mowi bardzo rzadko wiec rzeczywiscie ktos moze pomyslec, ze jeszcze nie mowi.
                    • black.sally Re: trzylatek? on jak nie ma czasu to czeka az do 01.06.15, 08:42
                      lady-z-gaga napisała:


                      > To Ty nie przesadzaj. Dzieci są różne, ale to nie powod, by opóźnienia w rozwoj
                      > u traktowac jak normę i udawać, że wszyscy tak mają.


                      nie wiem, czy ona uznała to za normę... ale że co? miała sobie rwac włosy z głowy, bo 3latek poszedł siku na placu zabaw.
                      • lady-z-gaga Re: trzylatek? on jak nie ma czasu to czeka az do 01.06.15, 10:57
                        czytaj, czytaj, czytaj
                        jesli trzeba, kilka razy
                        dopiero potem odpisuj
                  • zuleyka.z.talgaru Re: trzylatek? on jak nie ma czasu to czeka az do 29.05.15, 22:13
                    To, że Twoja córka miała opóźnienie rozwojowe to nie znaczy, że wszystkie dzieci tak mają. Znakomita większość dzieci (nieupośledzonych, bez orzeczeń itp.) mówi w wieku trzech lat pełnymi zdaniami, potrafi sygnalizować swoje potrzeby fizjologiczne i najeść się samodzielnie.
                    • franczii Re: trzylatek? on jak nie ma czasu to czeka az do 30.05.15, 00:33
                      Wiekszosc trzylatkow potrafi sygnalizowac ale sa takie, ktore swiadomie nie sygnalizuja bo np. im szkoda przerywac zabawe, zeby leciec do wc i staraja sie wytrzymac jak najdluzej. Poza tym jest taki etap rozwojowy, ze dziecko testuje wytrzymalosc pecherza i zwieraczytongue_out Moi synowie odpieluchowani w wieku 2 lat, zero wpadek na poczatku a po jakims roku zaczelo sie sporadycznie zdarzac, ze zasikaly majtki. Myslaly, ze wytzrymaja a jak sie dopytalam to sie okazywalo, ze trzymali juz od paru godzintongue_out
                      • zuleyka.z.talgaru Re: trzylatek? on jak nie ma czasu to czeka az do 30.05.15, 14:38
                        Ok, ale przypadek autorki jest inny.
                        Dzieciak zwyczajnie nie powiedział, że mu się chce siku. A to że łapał się za członka - no co to jest za sygnał?
                        Pewnie, że może się zdarzyć zsiurać w gatki i spoko, tylko nie obwiniajmy za to połowy świata smile
                        • franczii Re: trzylatek? on jak nie ma czasu to czeka az do 31.05.15, 00:31
                          A ja majac podobne jak autorka doswiadczenia z moimi synami podejrzewam, ze przypadek autorki jest bardzo podobny a mechanizm ten sam czyli, ze dzieciak sie bawil i nie chcialo mu sie isc do toalety bo musialby przerwac dobra zabawe. Postanowil potrzymac, w tym wieku potrafia sygnalizowac i wytrzymac sporo ale niekoniecznie jeszcze wiedza ile mozna trzymac i ze lada moment sie posikaja. Lapal sie za siusiaka bo po prostu czul, ze mu sie bardzo chce i mial dyskomfort, odruchowo i bezwednie sie lapal a nie po to zeby cos sygnalizowac.
                    • pomidorpomidorowy Re: trzylatek? on jak nie ma czasu to czeka az do 01.06.15, 08:45
                      opznienie mowy to nie opoznienie rozwojowe....
      • najma78 Re: no to dostałam pierwszą burę za syna w przeds 29.05.15, 15:56
        Trzymanie sie za siusiaka to chyba za malo, nalezy sie komunikowac albo isc do toalety. Nie dziwie sie ze nie przyklasnieto takiemu zachowaniu.

        Mam dzieci w szkole ale bur nie dostawalam ani nie dostaje bo to troche dziwne. Miedzy nauczycielem a rodzicem musi byc komunikacja dla dobra dziecka i tyle.
        Niechec do stania w parze i kopanie kolegow ma zapewne przyczyne, warto byloby jej poszukac. A z korygowaniem takiego zachowania u przedszkolaka to chyba nauczcielka powinna sobie radzic na bierzaco. Bez przesady.
        • zuleyka.z.talgaru Re: no to dostałam pierwszą burę za syna w przeds 29.05.15, 15:57
          najma - tutaj niektóre, rozmowę z nauczycielką o negatywnym zachowaniu swoich niuniusi taktują jak zbrodnię i ostry opiernicz.
    • 1matka-polka Re: no to dostałam pierwszą burę za syna w przeds 29.05.15, 16:05
      Pytamy się, jak pani sobie radzi z nieodpowiednimi zachowaniami i, w zależności od odpowiedzi, chwalimy lub tłumaczymy, jak należy postąpić z dzieckiem smile
      • jdylag75 Re: no to dostałam pierwszą burę za syna w przeds 29.05.15, 20:26
        Dokładnie, ew. dodawałam, ze w domu tak nie robi.
    • mikams75 Re: no to dostałam pierwszą burę za syna w przeds 29.05.15, 16:15
      nie traktuj tego jako bure tylko informacje, a w domu postaraj sie od dziecka dowiedziec dlaczego sie tak zachowuje i wowczas z nim omowic problem i mozliwe rozwiazania.
    • nevada_r Re: no to dostałam pierwszą burę za syna w przeds 29.05.15, 16:24

      A niby dlaczego masz rozmawiać ostro z synem? Po prostu najnormalniej w świecie mu powiedz, że powinien grzecznie stać w parze i nie powinien kopać dzieci, jeżeli nikt go nie zaczepia. A później powinnaś olać sprawę, bo pilnowanie dzieci w przedszkolu to obowiązek pani. A ty nie jesteś od karania dziecka za coś, co zrobiło w przedszkolu.
      • e-milia1 Re: no to dostałam pierwszą burę za syna w przeds 29.05.15, 16:43
        moj syn dopiero zaczyna przygode z przedszkolem. czasem jak jestesmy na podoworku i nie ma toalety to robimy w krzaki wiec dla niego to bez roznicy czy na polu czy w przedszkolnym ogrodzie. wytlumaczylam i nie sika w krzaki, tzn. jak juz nie wyrobi to w gacie....
        • zuleyka.z.talgaru Re: no to dostałam pierwszą burę za syna w przeds 29.05.15, 17:29
          na polu? z dzieciakiem uprawiasz?
          • aamarzena Re: no to dostałam pierwszą burę za syna w przeds 29.05.15, 22:22
            To jest regionalizm, oznacza pobyt na świeżym powietrzu/ na dworze/ na dworzu/ na zewnątrz czy jak tam wolisz
            • baltycki Re: no to dostałam pierwszą burę za syna w przeds 29.05.15, 22:28
              Przeciez wie, nie bylaby soba bez czepniecia sie..
              • zuleyka.z.talgaru Re: no to dostałam pierwszą burę za syna w przeds 29.05.15, 22:31
                Niezmiennie mnie to 'krakoskie' pole bawi big_grin
                • aamarzena Re: no to dostałam pierwszą burę za syna w przeds 29.05.15, 22:37
                  Łee, fajniejsze rzeczy w życiu słyszałam
                • zebra12 Re: no to dostałam pierwszą burę za syna w przeds 31.05.15, 20:22
                  To tak jak mnie "warszafski" dwór smile
                  Mój tata mawiał: ci co w chałupach na wsi mieszkali na dwór chadzali sprawy załatwiać i tak im zostało. A my jako, że z dworu pochodzimy, to tylko na pole nam wyjść zostało, co by służbę doglądać big_grin
                  • zuleyka.z.talgaru Re: no to dostałam pierwszą burę za syna w przeds 31.05.15, 20:36
                    Nie jestem z wszawy.
                  • 7dosia Re: no to dostałam pierwszą burę za syna w przeds 01.06.15, 09:10
                    Dobresmile, chociaż ja słyszałam inne tłumaczenie: "na dwór" szli chłopi, którzy chodzili na dworskie pole, u dziedzica pracować. Ci, którzy mieli własną ziemię pracowali u siebie - na polu.
                    • zuleyka.z.talgaru Re: no to dostałam pierwszą burę za syna w przeds 01.06.15, 09:18
                      W Galicji rozumiem, że sami dziedzice żyli wink
          • black.sally Re: no to dostałam pierwszą burę za syna w przeds 01.06.15, 08:47
            zuleyka.z.talgaru napisała:

            > na polu? z dzieciakiem uprawiasz?

            jesteś żałosna...jak nie dopier*lisz ematce to uważasz dziecń za stracony chyba.

            U mnie mówi się "idziemy na dwór", u mojej znajomej mowią"idziemy na podwórko" gdzieś w opolskim mówią"idziemy na pole"... po prostu.


            "Gdyby idiota wiedział, że jest idiotą, to automatycznie przestałby być idiotą".
            • pomidorpomidorowy Re: no to dostałam pierwszą burę za syna w przeds 01.06.15, 08:52
              u nas na osiedlu dzieci mowia "idziemy na ....parking"- jest plac zabaw, tzw tereny zielone ale najlepszy jest oczywiscie parking na os. "zamknietym" smile a generalnie to chadzamy na pole
            • zuleyka.z.talgaru Re: no to dostałam pierwszą burę za syna w przeds 01.06.15, 08:55
              O, jaka przewrażliwiona. Miłego dnia życzę smile
    • tomcug Re: no to dostałam pierwszą burę za syna w przeds 29.05.15, 16:53
      krystyna19806 napisał(a):

      > Musze sie wyzalic winkDziwnie sie czuję wink.Dostalam burę od Pani nauczycielkiSy
      > n chodzi dwa lata do przedszkola. Dotychczas byly ochy i achy ;-)

      Chyba tu jest pies pogrzebany. Przyzwyczaiłaś się do tych ochów i achów i nawet nie dopuszczasz myśli, że mogłoby być inaczej. A może dopuść do siebie myśl, że masz normalne dziecko nie ideał, bo takich nie ma. I jaka każde normalne dziecko bywają z nim problemy. Trzeba rozmawiać i rozwiązywać problemy a nie traktować tego jak bury.

    • julita165 Re: no to dostałam pierwszą burę za syna w przeds 29.05.15, 17:26
      Na luzie. Synek chodzi do p-kola od sierpnia i już parę razy jakiś numer wywinął choć na szczęście nie dotyczy to innych dzieci ( nie bije, nie szczypie itp ), najgorszy chyba był rzut talerzem smile Podobno nie chciał zjeść zupy, pani go namawiała ( może za ostro, a ja na samym początku zwracałam uwagę, że w żadnym wypadku nie wolno go zmuszać do jedzenia, nie chce to nie je i kropka i też mówiłam synowi że jeśli cos mu nie smakuje to nie musi tego jeść ) więc rozbił talerz z zawartością o podłogę. Oczywiście palnęłam mówkę umoralniającą ale też włosów sobie z głowy nie darłam. Każde dziecko czasem musi coś zmalować.
    • lady-z-gaga Re: no to dostałam pierwszą burę za syna w przeds 29.05.15, 17:42
      nie spodziewaj się, że mając dziecko (zwłaszcza płci męskiej), będziesz wysłuchiwała wyłącznie pochwał smile
    • nangaparbat3 Re: no to dostałam pierwszą burę za syna w przeds 29.05.15, 19:39
      Przejmowac się nie masz czym. Dzieci sie poklóciły, normalna prawa, jeśli syn kopnal kolegę - wychowawczyni powinna może jakoś go ukarać, zgodnie z zasadami, ale przede wszystkim powinna zrozumiec na czym polega, a potem pomóc rozwiązać pomóc rozwiązac problem. Robienie bury matce i wyciąganie ogolnych wnioskow nie mają najmniejszego sensu.
      Pogadaj z synem, może zechce Ci opowiedzieć, co sie wydarzyło i o co poszło (a może nie zechce - to też trzeba uszanować), wyjaśnij (mozliwie najprościej i najkrocej) że jest zasada, zgodnie z ktorą dzieci sluchaja swoich nauczycieli (co do stania w parach rownież), jesli Ci opowie, doradź, jak moze rozwiązać problem. Ale się nie przejmuj i nie zlość od razu na malego, nie wiesz, co sie stało, najwazniejsze to zachowac spokój.
    • aamarzena Re: no to dostałam pierwszą burę za syna w przeds 29.05.15, 22:47
      Jeszcze nigdy bury nie dostałam. Jeśli córka się nieodpowiednio zachowuje to co najwyżej panie mnie o tym informują. One są na miejscu zdarzenia i to one reagują w konkretnej sytuacji.
    • tatrofanka Re: no to dostałam pierwszą burę za syna w przeds 30.05.15, 09:55
      Dobrze przyjmuje.

      Jedyne co zarzucano mojemu synowi to to, ze czasem się obraża na Panią wink

      Ale chwile poźniej jego wychowawczyni mówi: "ale on jest taki w tym słodki, ze nie umiem się gniewać"

      To raczej czas przeszły- syn ma 7 lat juz i wychowawczyni nie narzeka
    • zebra12 Re: no to dostałam pierwszą burę za syna w przeds 31.05.15, 20:19
      Eee, to normalne, że dziecko jak nie może wytrzymać, to idzie w krzaki. Zwłaszcza dziecię płci męskiej. Dziwię się zdziwieniu pani nauczycielki. Tak robią dzieciaki nawet w podstawówce. I nie wiem za co ta bura. Jeśli dzieciak sikał na środku zamiast w ustronnym miejscu, to trzeba mu wytłumaczyć, że zwykle robimy to z dala od oczu innych. Tyle.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka