lily-evans01
13.06.15, 14:45
Puściłybyście na ewentualną wycieczkę dziecko, które w dniu dzisiejszym dostało I dawkę aantybiotyku? Ropne migdały, gorączka.
Wycieczka w piątek. Lekarz wystawił usprawiedliwienie nieobecności do czwartku, powiedział, że jakby wszystko minęło IDEALNIE, można iść do szkoły w środę. Warunek - nie narażać się na zmiany temperatury, nie ganiać, nie pocić. Zakaz ćwiczeń na wf przez następny tydzień, czyli do końca roku.
Już po I dawce jest zdecydowanie lepiej. Tylko 37,2, je wszystko, chociaż gardło nadal brzydkie, wczoraj po południu nie przełknęła nic, miała gorączkę 38,5.
Wycieczka oznacza jednak różne aktywności silnie ruchowe, gry terenowe itp.
Od biedy dziecko może w nich nie uczestniczyć - jadę jako pilotka grupy, mogę przypilnować.
Na poprzedniej wycieczce dziewczynka też siedziała i bujała się tylko na huśtawce na dworze - po pobycie w szpitalu, a oni coś tam robili w terenie.
Z jednej strony wycieczka, z drugiej lekarz bardzo straszył powikłaniami anginy.
Córka ma wadę serca, IMV I st., więc nietrudno o stan zapalny zastawki itp.
Chce jechać, ale jak nie pojedzie, to na śmierć się nie zapłacze.
Ja mogę zrezygnować, jak nie ja pojadę do pomocy, to są też nie pracujące mamy.