Dodaj do ulubionych

Wróciłam od siostry.......

20.06.15, 23:19
Kilka dni temu wróciłam od siostry, która juz od ładnych paru lat mieszka we Francji.
Ma dziecko 4,5 miesiąca.
PO powrocie ciągle biję się z myślami, bo jakoś nie mogę pogodzic się z myślą, że siostra wychowuje małą w typowo francuski sposób, stosująć tzw zimny wychów.

Oczywiscie, jak większosć Francuzek, przestała karmić po 3 miesiącach w zasadzie tylko ze względu na wygodę, bo nie chciało jej się odciągac pokarmu....
Jakoś to strawiłam pomimo tego, że bardzo się starałam pomoc jej na początku karmienia, bo miala trochę problemów.
NIe mogłam uwierzyć, że mała przesypia całą noc, że śpi 11 godzin bez żadnej przerwy. Dopiero na miejscu zobaczyłam i zrozumiałam dlaczego. Od ponad miesiąca mała "zasypia sama", tzn z kciukiem w buzi. Okazało się, że moja rodzona siostra ją wytresowała: uczyła ją zasypiać zostawiając ją samą w pokoju na drugim końcu mieszkania i poczatkowo przychodziła do niej co 5 min, potem co 10 min, co 15 ..... aż dziecko samo zasnęło.... Przerażenie mnie ogarnęło. Mój mały ma 13 miesięcy, ale nigdy go samego nie zostawiłam płaczącego.
Po powrocie z pracy kładzie ją na macie i mała "zajmuje się" sama sobą i tak lezy ....
Nie płacze.... jak przyjechałam, to początkowo miałam nawet wrażenie, że jak próbowałam się z nią wtedy pobawić, to jej to nawet przeszkadzało, że lepiej się bawila sama z sobą......

Impreza rodzinna w dużym domu, mała w pokoju znajdującym się 5 pomieszczeń dalej, bez żadnej niani "SPI". Zostawiona sama. Dopiero po 2h do niej poszli. OKazało się, że bardzo płakała....

Ciężko jest mi z tym wszystkim. Czy ja przesadzam? Czy to jednak normalne? Tak, wiem, że normalne we Francji... ale siostra jest Polką i jakoś ciężko mi uwierzyć, że tak bezproblemowo to tego podeszła...
MOże szukam tylko dziury w całym? i próbuję się tym dowartościować porównując się jako matki?
Czy jest sens z nią o tym rozmawiać? czy dać spokój?

Obserwuj wątek
    • lauren6 Re: Wróciłam od siostry....... 20.06.15, 23:27
      Nie wtracaj się.
      • agnieszka199118 Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 11:05
        Serce sie kraja mi jako matce jak to czytam. Nie wyobrazam sobie mojego malego synka zostawic samego zeby sie wyplakal...jakie wtedy dziecko ma poczucie bezpieczenstwa. Przeciez to wlasnie placzem sygnalizuje, ze czegos potrzebuje. Kazda matka jest inna, sadze ze kazda chce jak najlepiej dla swojego dziecka. A wydaje mi sie, ze Twoja siostra nabrala nawyki z Francji jak to napisalas moze dla swojej wlasnej wygody? Co na to jej maz? Pasuje mu to? Nie chce ktytykowac Twojej siostry, poprostu nie mohe tego zrozumiec. Ale z dosiwdczenia tez wiem, ze jezeli ktos jest uparty i w glowie ma, ze robi dobrze, to lepiej sie nie wtracac, bo zle na tym wyjedziesz...szkoda poprostu dziecka. Moze za pare lat odwdzieczy sie swojej matce, nakladajac sluchawki na uszy, odwracajac sie tylkiem i majac ja w glebokim powazaniu...niech sobie wtedy mamusia pokrzyczy
        • mamma_2012 Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 11:29
          Powiedz mi, gdzie jest fragment mówiący, ze dziecko jest "zostawiane do wypłakania"?
          Autorka napisała, ze dziecko w trakcie imprezy spalo, a kiedy przyszli to płakało, czy stad wniosek, ze sie wyplakuje?
          Mieszkanie, nawet duże, w starej kamienicy, to nie hala lotniskowa. Ja, mieszkając w domu, nie zawsze uzywalam niani, kiedy dziecko spalo na piętrze, za zamkniętymi drzwiami, bo nie było potrzeby. I właśnie najczęściej wchodzilam, kiedy płakało, bo właśnie to płacz mnie przywoływal.
          Szkoda, ze założycielka wątku zniknęła sprawiając, ze z dopisanych brakujących faktów tworzy sie jakiś okropny obraz osoby, która nie moze sie bronić.
    • kota_marcowa Re: Wróciłam od siostry....... 20.06.15, 23:28
      Tak, przesadzasz. Tak, szukasz dziury w całym. Tak, próbujesz się tym dowartościować.
      Nie wtrącaj się, bo to nie twoja sprawa.
    • gulcia77 Re: Wróciłam od siostry....... 20.06.15, 23:29
      Jakoś nie notuje się wzmożonej śmierci wśród dzieci francuskich, cywilizacyjnie też nie są zapóźnieni. Co więcej, francuskie dzieci są grzeczne i dobrze wychowane smile Więc prawdopodobnie przesadzasz. Często bywam poza granicami Polski i stwierdzam, że "matkohisteria" jest u nas jakoś mocniej widoczna smile Siostra wychowuje dziecko tak, jak uważa za stosowne, twoim zadaniem jest nie wtrącać się. Reakcja jest wskazana w przypadku znęcania się nad dzieckiem, a nie w przypadku faktu, że siostra przestała KP po trzech miesiącach.
    • misterni Re: Wróciłam od siostry....... 20.06.15, 23:29
      Z karmieniem przesadzasz - siostra miała prawo podjąć taką decyzję i wcale nie uważam, że przestawienie dziecka po 3 miesiącach na mleko modyfikowane, to jakaś krzywda.
      Co do reszty, cóż, przeczekiwanie płaczu niemowlaka, to według mnie okropna metoda, podobnie jak pozostawienie go samego sobie w ciągu dnia. A rozmawiałaś z nią na ten temat, czy tak sobie tylko w cichości ubolewałaś nad losem dziecka?
      • kota_marcowa Re: Wróciłam od siostry....... 20.06.15, 23:34
        Takie rozmowy są bardzo ryzykowne, bo nic tak nie wkurza, jak cudowne rady nie proszonych o to osób. Póki dziecku nie dzieje się krzywda, nie należy się wtrącać.
        • misterni Re: Wróciłam od siostry....... 20.06.15, 23:37
          Niby tak, tylko ja nie jestem pewna, czy niemowlakowi pozostawionemu na długie godziny do wypłakania, faktycznie nie dzieje się krzywda. No chyba, że autorka koloryzuje, co byłoby najlepsze w sumie.
          • lauren6 Re: Wróciłam od siostry....... 20.06.15, 23:52
            Ja zrozumiałam, że incydent z płaczem byl 1, w czasie imprezy, a rodzice nie imprezuja na codzień.
            Metoda pozostawia dziecka na 5, 10, 15 minut jest metodą usypiania dzieci również w Polsce. Można się oburzac, ale nie wszystkie matki mają ten luksus by móc usypiac dziecko tulac je na rekach.

            Jak ja urodzilam dziecko to po 5,5 miesiaca trzeba było wracać do roboty. Dziecko musiało być w miarę bezproblemowe: pić mm, samodzielnie usypiac. Jakby wtedy na mnie naskoczyla jakas nawiedzona fanka kp i rodzicielstwa bliskości to chyba dostałaby w twarz.
            • romapoz Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 00:01
              Wróciłam do pracy po 5 miesiącach i to w żaden sposób nie przeszkodziło mi w kontynuowaniu kp i rodzicielstwa bliskości.
              • kota_marcowa Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 00:04
                Tak, wiemy, że jesteś wspaniała, tylko jak dla mnie kompletnie niewiarygodna w opisywaniu krzywd tego dziecka wink
        • kropkacom Re: Wróciłam od siostry....... 20.06.15, 23:39
          Ona uważa, że dzieje się krzywda. Tu jest właśnie problem, że ludziom z boku trudno się powstrzymać, bo na pewno dziecku dzieje się krzywda. Przerabiałam. Co ciekawe, często jak naprawdę dzieje się krzywda, to nagle wszyscy głusi i ślepi.
          • gulcia77 Re: Wróciłam od siostry....... 20.06.15, 23:49
            Pomarudzenie siostrze z pozycji "zobacz, jaką jestem idealną matką" nie kosztuje nic, zadzwonienie na policję czy powiadomienie MOPRu, że dziecko sąsiadów jest bite, głodzone, zaniedbane wymaga osobistych kosztów. Identyczny mechanizm, jak w przypadku obrony "krzyczących" zarodków i dzieci nienarodzonych - nie kosztuje nic.
            • kota_marcowa Re: Wróciłam od siostry....... 20.06.15, 23:57
              Dokładnie.
      • romapoz Re: Wróciłam od siostry....... 20.06.15, 23:36
        Chciałam z nią na ten temat pogadać, ale kompletnie nie było okazji ani możliwości podczas mojej wizyty. Nie chciałam tego poruszać przy innych. KP nie jest dla mnie takim problemem jak cała reszta. Strasznie mi szkoda małej. Przed oczami mam zaraz francuskie kilkulatki z kciukiem, pielucha czy maskotka w buzi... bo czułości brak....
        nic.... musze się chyba z tym pogodzić.
        • klamkas Re: Wróciłam od siostry....... 20.06.15, 23:41
          Taaaa... bo w Polsce i każdym innym miejscu na świecie takie dzieci (z kciukiem w buzi i nieodpieluchowane "na czas") się nie zdarzają. Francuskie zło siostrę opętało.
        • asia_i_p Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 21:05
          Moja córka była karmiona piersią prawie do trzecich urodzin i spała z nami do 3,5 lat. Owszem, nie ssała kciuka, tylko środkowy i wskazujący, aż miała odciski.

          Tak naprawdę nie wiesz, czy kiedy siostra przychodziła do niego sprawdzać, jak mu się zasypia, co parę minut, to on płakał czy po prostu leżał. Córka zawsze zasypiała u mnie na kolanach, a syn w łóżeczku i uwierz mi, usypiany na rękach wściekał się dokładnie tak samo jak córka przy próbach usypiania w łóżeczku.
        • anorektycznazdzira Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 21:31
          Chryste, mój syn był karmiony 8 miesięcy, noszony i przytulany całe życie, ma 10 lat a i tak ciągnie ze sobą w różne miejsca ulubionego pluszowego krokodyla. Myślałam, że ma do krokodyla normalnie sentyment, ale teraz po twoich rozkminach widzę, że musiałam mu zrujnować życie emocjonalne, czy coś, skoro tę przytulankę tak szanuje. tongue_out
      • kota_marcowa Re: Wróciłam od siostry....... 20.06.15, 23:36
        Na dodatek, jak autorka tak histeryzuje z powodu nie karmienia piersią, to jest spora szansa, że i przesadza z resztą.
        • romapoz Re: Wróciłam od siostry....... 20.06.15, 23:43
          Nie histeryzuje z powodu kp, jedynie nie rozumiem, jak tylko i wyłącznie dla własnej wygody można przestać karmic piersią 3 mies. Dziecko. Juz lepiej było wcale nie zaczynać. Taka mam filozofię i tyle.
          • kota_marcowa Re: Wróciłam od siostry....... 20.06.15, 23:46
            Czyli histeryzujesz big_grin
          • misterni Re: Wróciłam od siostry....... 20.06.15, 23:48
            romapoz napisała:

            ,Juz lepiej było wcale nie zaczynać.

            A możesz uzasadnić ten pogląd?
            • kota_marcowa Re: Wróciłam od siostry....... 20.06.15, 23:58
              I napisać, jaka jest według ciebie prawidłowa długość karmienia, żeby nie być wyrodną matką.
              • romapoz Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 00:09
                Uważam, że najlepiej jest kp minimum 6 miesiecy, do czasu rosszerzania diety.3 m to dla mnie całkowite maleństwo i odbieranie mu kp jest AKURAT DLA MNIE czymś egoistycznym PRZY ZALOZENIU, że nie ma żadnych problemów i robi się to tylko dla własnej wygody. Takie moje zdanie, rozumiem, że macie inne. Ale, jak juz pisałam, kp jest tu najmniejszym problemem.
                • klamkas Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 00:16
                  Czyli lepiej nie karmić wcale, niż karmić 3 miesiące? Lepiej nie karmić piersią wcale, niż karmić 3 miesiące? Serio? A dlaczego?
                  • kota_marcowa Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 00:18
                    Bo ONA ma takie ZAŁOŻENIE, cała rzesza lekarzy musi się mylić big_grin
                • kota_marcowa Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 00:17
                  To ja ci też dam radę wink
                  Ty lepiej te swoje przemyślenia zachowaj dla siebie, o ile na kontaktach z siostrą ci zależy, bo w przeciwnym wypadku istnieje duże prawdopodobieństwo, że będziesz Francję oglądać na pocztówkach wink
                  • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 09:32
                    No właśnie, nie dość, że się siostrze pakuje na chatę, bo pewnie chciała mieć darmowe wakacje to jeszcze teraz obsmarowuje ją na forum...jak dobrze, że nie mam siostry tongue_out tongue_out
                    • bufo.bufo Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 11:31
                      Tak samo pomyślałam. Jak dobrze, że nie mam siostry, która by mnie mogła oceniać i obsmarowywać gdzie popadnie.
                    • kota_marcowa Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 13:41
                      Tak czytam i czytam i też się cieszę, że nie mam siostry, ani że m nie ma siostrywink
                    • przystanek_tramwajowy Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 14:12
                      Zuleyka - ile ty jeszcze będziesz w ciąży? Idź kobieto wreszcie urodź to dziecko.

                      ---
                      Kazałam dzieciakowi wysiąść, mówiąc, że ze mną jej rodzice nie ustalali, że wraca z nami. Dzieciak przerażony, bo ona sama autobusami jeszcze nie jeździ i jak ona ma teraz wrócić. Powiedziałam jej by zadzwoniła do rodziców i odjechałam (by beatulek).
                    • allatatevi1 Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 16:20
                      > jak dobrze, że nie ma
                      > m siostry

                      Ale głupkowaty argument, tak zwana metoda "kwaśnych winogron".

                      To tak jakby panna która zobaczyła pobitą przez męża kobietę powiedziała "jak dobrze że nie mam męża".
                      Nie wszyscy mężowie są tacy sami, nie wszystkie siostry są takie same.

                      Ale jak jesteś jedynaczką to rozumiem Twój zaciekły argument.
                      Jak to jest, że jedynaczki w 90% są no-lifem, których nikt nie lubi ani w szkole, ani na studiach, ani w pracy, ani nigdzie.

                      I jak to jest, że rodzice tak się zawsze trzęsą nad jedynaczkami i ich edukacją, a finalnie później jedynaczki są zawsze tymi które zarabiają najsłabiej ze wszystkich znajomych ze studiów? Buahahah
                      • iskierka3 Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 17:16
                        Na szczescie mamy jeszcze w spoleczenstwie szalenie sympatycznych i powszechnie lubianych nie-jedynakow, takich jak Ty i to nas ratuje.
          • lauren6 Re: Wróciłam od siostry....... 20.06.15, 23:55
            Karmiła piersią aż 3 miesiące. W czym tkwi twój problem?
          • klamkas Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 00:04
            Dla otoczenia ja z własnej wygody nie karmiłam wcale. Prawdziwy powód niekarmienia zna mój mąż, przyjaciółka, ginekolog i psychiatra. Dasz sobie rękę uciąć, że to tylko wygoda?
            • klamkas Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 00:04
              PS. Lepiej wcale nie zaczynać? Czyli lepiej nie dać żadnych przeciwciał, niż dawać je przez 3 miesiące? Wytłumaczysz podłoże tej filozofii?
              • bufo.bufo Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 00:43
                Też chętnie poznam uzasadnienie tej teorii.
            • kota_marcowa Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 00:07
              Ale nawet jak to tylko wygoda, to siostra ma do tego święte prawo i guzik to powinno kogo obchodzić.
              • klamkas Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 00:19
                Ale ja jestem tego samego zdania. Chodziło mi o to, że przekonanie autorki, że to tylko wygoda może być nieco mylne zważywszy, że z siostra nie bywa na co dzień. I wtedy jej oceny są warte tyle ile futro moich świeżo wyczesanych kotów ;p.
          • jola-kotka Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 00:17
            Wiekszosc moich kolezanek wogole nie karmilo piersia dla wlasnej wygody,zaraz po porodzie dostawaly jakies tabletki na zatrzymanie produkcji tego calego mleka w szoku bylam jak opowiadaly,ze kaza na porodowkach jakies dokumenty podpisywac matce ktora odmawia karmienia piersia.
          • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 00:30
            histeryczka.
      • ingryd Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 09:54
        Co oznacza wg ciebie : pozostawienie dziecka samego sobie w ciagu dnia ?
        Serio pytam,
    • zwariowana_wariatka Re: Wróciłam od siostry....... 20.06.15, 23:32
      nie wtrącaj się.
    • ga-ti Re: Wróciłam od siostry....... 20.06.15, 23:33
      Mnie się w głowie nie mieści, ale ja matka - kura.

      Moja kuzynka wychowuje swoje dziecko inaczej niż ja, ale zęby zaciskam i się nie wtrącam (obiektywnie dziecku krzywda się nie dzieje), gdyby to była moja siostra rodzona na pewno bym się wtrąciła tongue_out
      Nie gadałyście razem? Nie zapytałaś? Ja bym nie wytrzymała wink
      • korag100 Re: Wróciłam od siostry....... 20.06.15, 23:39
        a mnie by szlag trafił. Ciekawe czy tak samo wypowiedziały by się ematki w stosunku do własnych dzieci. Te same które to wypowiadają jak to niańczą swoje dzieci. Mnie by krew zalała
        • ga-ti Re: Wróciłam od siostry....... 20.06.15, 23:54
          Toć powiedziałam, że zęby zaciskam i milczę. I pewnie niejedna matka robi podobnie patrząc, jak ja swoje dzieci wychowuję.
          Co innego z rodzoną siostrą. Sama nie mam, ale z przyjaciółką gadałyśmy wiele razy na temat naszych wizji wychowania, często bardzo różnych, żadnej z nas krew nie zalał.
        • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 00:31
          Ale, ze niby co? Że wszystkie dzieci nasze są? Bez przesady. Dziecko ma matkę i ta matka robi jak uważa. Obiektywnie dziecko nie jest katowane, więc cóż. Ale autorka mogła zawezwać francuską opiekę społeczną czy coś w tym guście jak jej się nie podobało...
    • mama.gucia Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 00:08
      W polskich realiach niewiele matek przyznaloby sie do wychowania zgodnie z podejsciem tracy hoggwink. Gdybys napisala tak o sobie moglaby cie zalac fala pogardy...ale preferencje wychowawcze siostry nie powinny cie moim zdaniem interesowac. Nie uczestniczysz w zyciu tej rodziny, kontakt osobisty masz prawdopodobnie rzadki, wiec co tu zmieni twoje gadanie?. Jak chcesz mozesz zapytac, czy sie nie boi, ze dziecko bedzie mialo pozniej zaburzenia emocji, ze bedzie bardziej absorbujace w przyszlosci. Tylko nie nachalnie I bez obwiniania jaka to ona wg ciebie jest matka.
      • romapoz Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 00:11
        dzięki bardzo. Tak też zrobię.
      • romapoz Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 00:11
        dzięki bardzo.
      • ingryd Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 09:59
        Zaburzenia emocjonalne, bedzie bardziej absorbujace ?
        Ale to tak sie moze porobic dziecku gdy samo zasypia i potrafi sie zajac soba, bawic sie bez mamusi ?
        Musze dopytac jakiegos pedopsychiatry
        • lauren6 Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 10:50
          Bo jak dziecko nie jest dudlone pół dnia w chuście, a drugie pół nie wisi na cycu to na pewno będzie emocjonalnie skrzywione.

          Omg, boże widzisz te oszołomki i nie grzmisz xd
          • bufo.bufo Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 11:39
            Na cycu to 24/7 powinno wisieć. Poczytaj oszołomki od kp na ichnim forum. A tak btw, to niektóre z nich same o sobie piszą "breastfeeding gestapo".
            Powiem tak - u licha, potrafię jeszcze zrozumieć od strony naukowej, że mleko matki jest najzdrowsze i odciąganie go laktatorem i podawanie do późnych miesięcy. Ale w samym cycaniu ja osobiście nie widzę niczego nieziemskiego, co by trzeba było kontynuować do niewiadomo kiedy, skazując matkę na niewolnictwo względem dziecka. Taki mam pogląd i nie zawaham się go użyć.
            Moim zdaniem żadna opiekująca się dzieckiem, nie odrzucająca go matka nie będzie nigdy egoistką - w końcu nosiła w brzuchu 3/4 roku, często przy tym tracąc figurę, zyskując nieodwracalne zmiany w ciele, szramę na pół dupska lub na pół brzucha w zależności od rozwiązania. Potem nieprzespane noce, bo czy dzieciak jest na kp czy na mm to i tak się budzi i płacze, a często gęsto kolki, ulewania, alergie, zatwardzenia i i tak trzeba lulać, kołysać, szukać sposobów uspokojenia bo wrzask jest w swej istocie trudny do wytrzymania, a długo to jedyny rodzaj porozumienia z rodzicem.
            Dlatego wnerwiają mnie niesamowicie te fanatyczki, które piszą, ze jest się egoistką podając mm, jest się egoistką podając smoczek-uspokajacz, jest się egoistką nie śpiąc z dzieckiem w łóżku. No nie, kuźwa, nie jest się egoistką, jeśli w ogóle się zdecydowało na dziecko, bo ono już zawsze w głowie tej matki będzie. A mm to nie odpady radioaktywne, żeby ich się tak brzydzić.
            • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 11:41
              Amen.
            • kosc_ksiezyca Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 16:16
              Drukuję i oprawiam.
            • allatatevi1 Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 16:44
              Bardzo mądre - z jednym jedynym wyjątkiem - mleko modyfikowane to niestety koszmarny, chemiczny syf.
              Ale wiadomo jest potrzebne - tak jak insulina dla cukrzyków.
              Nikomu nic do tego dlaczego kobieta nie karmi - jej zdrowie to jej sprawa.

              Ale wiadomo że w idealnej sytuacji tak jak każdy cukrzyk wolałby mieć własną insulinę zamiast tego syfu który musi sobie wstrzykiwać, tak dla każdego dziecka zdrowsze jest mleko kobiece.
              • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 16:46
                Dlatego trzeba terrroryzować? Bez jaj...
              • ichi51e Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 18:04
                Co ty za bzdury piszesz na litosc boska? Sztuczna insulina nie jest zadnym syfem tylko jest identyczna z naturalna - od dawna nie podaje sie zwierzecej ktora tez zadnym syfem nie byla zreszta. Jedyny klopot to podawanie.
              • bufo.bufo Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 18:31
                Ale nie zawsze karmienie jest bezproblemowe, i nie zawsze zastosowanie rad typu "przystawiaj non stop" faktycznie pomaga. I co wtedy? Głodzić dziecko w imię idei "nie podam mm"?
                • bufo.bufo Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 20:45
                  Dodam jeszcze, że na chustowej grupie na fb jedna mama podzieliła się doświadczeniem, że też chciała być taka super naturalna i tylko karmiła piersią, aż jej dziecko znalazło się w szpitalu z powodu niedożywienia i odwodnienia. Wtedy puknęła się w głowę , jak zobaczyła swoje dziecko podpięte do kroplówek.
                  Nie każda mama ma laktację zdolną do wykarmienia całego oddziału noworodków.
        • mama.gucia Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 17:19
          Gdy pojawia sie jakiekolwiek problemy w pozniejszym okresie z dzieckiem np. wychowawcze, zaburzenia itp. psycholodzy pytaja sie jak wygladal okres niemowlectwa czy wczesniak, czy mial kolki, czy plakal, jak przebiegala ciaza?. Zatem ten czas jest istotny. Nie mnie oceniac na ktore dziecko co wplynie, ale roznie to po prostu bywa.
          • joa66 Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 17:31
            Pytają się, żeby się dowiedzieć czy np pierwsze symptomy ewentualnej choroby/zaburzenia pojawiały się już w niemowlęctwie.
      • mas.uka Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 14:38
        Coś ci się pomyliło. Tracy Hogg nigdzie nie nakłaniała rodziców do pozostawiania płaczącego dziecka
    • bufo.bufo Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 00:08
      To nie Twoja sprawa, w jaki sposób siostra wychowuje dziecko.
      • czar_bajry Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 00:58
        Urzekła mnie Twoja historia...
    • ga-ti Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 01:28
      A co Wy takie poprawne? Nie gadacie z własną siostrą na tematy wychowania dzieci? Ot tak po prostu? Zakaz takich rozmów jest?
      Dla mnie to normalne wśród bliskich sobie osób, np. jak nauczyć dziecko zasypiania? -ja próbowałam metody podnieś-odłóż. -hm, dla mnie to za drastyczne. -moje usypia przy piersi. -ja lulam, 5 minut i śpi, za leniwa jestem na podnoszenie, odkładanie. -eee, nie nauczysz w ten sposób samodzielności. -no co ty, nie słyszałam o usypianych osiemnastolatkach. -może i nie, ale po co czekać do osiemnastki. i tak dalej....
      • ichi51e Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 06:35
        Ale zwroc uwage ze to dziecko swietnie zasypia i spi po 11h bezproblemowo. Po co naprawiac cos co nie jest zepsute w imie niewiadomo czego? Tylko dlatego ze komus postronnemu sie wydaje ze uczucia w to nie wkladasz? Bitch please...
        • memphis90 Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 09:47
          Aha, tylko że 4miesięczniak nie powinien spać ciurkiem przez 11h. Chyba, że w międzyczasie jest karmiony przez sen.
          • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 09:50
            Mój spał. Miałam go na chama budzić i wciskać żarcie skoro nie chciał? Jak ma prawidłowe przyrosty wagi to nie ma powodu do niepokoju.
            • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 09:51
              No, może nie 11 ale 9.
              • kota_marcowa Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 09:54
                Po pierwsze wątpię żeby to było bite 11 godzin, raczej podkolorowane, po drugie dzieci są różne, mojej koleżance trafiło się takie, które praktycznie od urodzenia przesypiało całe noce, ot miała farta, dzieciak jak najbardziej normalny bez deficytów.
                • morekac Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 10:57
                  O, ja miałam dzieci, które idealnie sypiały w nocy, jako 2 miesięczne niemowla spały po 7-8 godzin, ale jedną do dzisiaj trzeba budzić na jedzenie wink ...
                  • ichi51e Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 12:25
                    ja tez taka bylam. lekarze kazali budzic na karme. dostawalam szalu rodzice odpuscili i wszyscy bylo zadowoleni.
                • angeka2 Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 21:45
                  Moja ma 5,5 miesięcy, od ponad miesiąca śpi 12 godzin, od 21 do 9 rano. Jak w zegarku. Nie koloryzuję. Przybiera ładnie, więc nie wybudzam na jedzenie, bo po co.
            • bufo.bufo Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 11:41
              Mnie się zdarza, że śpi 7,8 godzin. Jeśli się obudzę od bólu piersi to nie budze, tylko ściągam. Niech śpi.
            • ponis1990 Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 06:04
              Kurczę, moje dziecko od zawsze ma własne łóżeczko i tam śpi, a zasypiał po prostu odkładany do łóżeczka. Bez cyrków, tyle. Hm, nie wiedziałam, że go nie kocham big_grin
          • moofka Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 09:52
            memphis90 napisała:

            > Aha, tylko że 4miesięczniak nie powinien spać ciurkiem przez 11h.


            ja niby wiem, ze nie, ale tak sie czlowiek czasem rozmarzy big_grinbig_grin

            Chyba, że w m
            > iędzyczasie jest karmiony przez sen.
          • edelstein Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 11:29
            Moj przesypial noce,za sypialni kolo 22 budzi sie kolo 6/7 jadl i spal potem do 10.
          • ashraf Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 20:06
            To poznaj syna mego wink Tyle że on w ciągu dnia jadł tyle mm, że nawet lekarka nie chciała wierzyć wink Na widok jedzenia/butelki/jakichkolwiek ruchów w okolicach kuchni wrzeszczał jak zarzynana świnia. Wyrósł z tego, podobnie jak z niemowlęcych wałeczków, ale nam nikt budzić nie radził, o ile przyrosty i zdrowie w porządku. Nawet przy noworodku granicą było 7 h snu w nocy (w dzień mniej), o ile dziecko najada się w ciągu doby.
          • asia_i_p Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 21:09
            Mnie przy 4-miesięcznej pediatra już nie kazała budzić.
      • mia_siochi Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 12:23
        Ja z moja nie gadam. Mamy skrajnie rożne metody wychowawcze wiec uważam, ze takie rozmowy są bez sensu.
    • ingryd Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 01:41
      O borze tucholski, toc teraz i ja sie dowiedzialam ze wyrodna matka bylam, albowiem, mianowicie, bynajmniej :
      dzieci urodzilam tez nad sekwana i tu je wychowalam (istnieje cos takiego jak francuski zimny chow ???)
      kaarmilam 3/4 miesiace bo do roboty szlam od 9h do 18h, (sciagaj sobie pokarm w tych godzinach)
      kciuki ssaly (wolalam to niz smoka do 5 rz), zgryz w porzadku
      tesciowa pogonilam gdy uslyszalam : nie daj sie dziecku s p l a k a c,
      n i g d y nie usypialam lulajac na wyciagnietych rekach, kladlam do lozeczka, czytalam bajke, mowilam dobranoc i wychodzilam
      po powrocie ze szpitala spaly kazde w swoim pokoju (pediatra mi wyjasnila ze to najhigieniczniej)
      pieluchy nie mialy ale ulubiona doudou i owszem
      gdy my imprezowalismy one grzecznie spaly i sie nie podusily
      do przedszkola od 9h do 16h30 poszly w wieku 2,5 lat

      jaki jest tego efekt po 20 latach ???
      Karencji emocjonalnych brak (0 kosztow na terapie, i psychotropy)
      Porazki edukacyjnej brak (prawo i szkola handlowa)
      zycie socjalne wysoko rozwiniete, tabuny przyjaciol i kumpli, imprezy, wyjazdy, maratony
      samodzielnosc i niezaleznosc rozwinieta w wysokim stopniu (studia, praca, wolontariaty)
      prawo jazdy posiadaja
      gotowac potrafia
      guziki przyszyc rowniez
      ogolnie usmiech na gebach od ucha do ucha, glod zycia oraz nieprzemiezalne poklady energi i tysiace planow na zycie,

      Wiec nie martw sie matko (ciotko) polko, moze i twojej siostrzenicy uda sie ten FRANCUSKI KOSZMAR przezyc
      • bi_scotti Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 02:46
        Nie wtracaj sie. u siostry & bebe everything is OK smile Promise! A jak Ci sie nudzi i dopadaja Cie czarne mysli, siegnij sobie po bardzo sympatyczna ksiazeczke a propos: www.amazon.com/Bringing-Up-B%C3%A9b%C3%A9-Discovers-Parenting/dp/0143122967
        Sorry, nie wiem czy dostepna po polsku ... Milej lektury smile Cheers.
        • moofka Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 06:24
          jest - polski tytul "w paryzu dzieci nie grymasza"
          ematki jednak nie prezentuja takiego podejscia - a amerykanskie raczej
          wiec dziwi mnie ta nagonka na autorke
          natomiast - ja bym sie nie wtracala
          wokol mnie jest sporo dzieci i w wiekszosci podejscia - czy do ogolu czy do szczegolu rozne sa z moimi
          wcale tez nie mam pewnosci, ze te moje takie dobre smile
          po prostu ja robie jak mi pasuje
    • ichi51e Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 06:30
      Jesli siostrze odpowiada taki model to i tak nic nie poradzisz tylko siostre wkurzysz. Jak pokazuje praktyka (choc to moze dyskusyjne) Francuzi rowniez na normalnych ludzi wyrastaja.
    • panterarei Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 07:20
      To już wiem, czemu francuzi są tacy antypatyczni z zasady..
    • aagnes Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 07:27
      No coz - dziecko na glowe nie pada, glodne nie chodzi, krzywda sie nie dzieje.
      Dla niektorych dziecko to wrzod na dupie, ktory nalezy szybko wytresowac i spacyfikowac, zeby wygodnie sie zylo, jakby nic sie w zyciu nie zmienilo. Ale szkoda twojego gadania i wtracania sie, bo jestes daleko i tylko zdenerwujesz siebie i siostre.
      przestaje sie dziwic, ze wiekszosc francuzow to mega antypatyczne indywidua, takie traktowanie musialo zostawic jakies slady.
      • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 09:29
        Chora jesteś. Nigdy wcześniej w dziejach ludzkości rodzice nie spędzali więcej czasu z dziećmi niż teraz - efekty widać...więc nie wiem czy trzymanie niuniusia w szklanej kuli jest takie git....
        • 1matka-polka Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 13:51
          W społecznościach zbieracko-łowieckich spędzają cały czas z dziećmi. Zbierają i łowią z nimi, kiedy są już starsze.
          • ichi51e Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 14:16
            Tyle tylko ze 12 latki sa uznawane za dorosle ijuz raczej swoim rodzinom na glowach siedza nie rodzicom...
            • 1matka-polka Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 14:58
              A gdzie konkretnie?
          • mamma_2012 Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 14:48
            Ale jednocześnie do czasu wejścia w dorosłość, co zwykle wiąże sie z bólem, ktorego nasza cywilizacja by nie zaakceptowała, dzieci nie maja głosu i praw. Decyzje podejmuje starszyzna głos "małolatów" majac za nic.
            Dodatkowo matka w dżungli nie prycha na sąsiadkę, ze jej dziecku nie wolno zabierać łuku, bo to jego własność. Luk ma silniejszy, a swoje sprawy dzieci załatwiają miedzy sobą i sa przyuczane do tego, aby znały swoje miejsce w grupie.
            Jak czerpać z innych kultur, to konsekwentnie i pełnymi garściami, a nie to co akurat pasuje.
            • 1matka-polka Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 14:59
              Czytała kiedy jakieś badania antropologiczne?
            • gulcia77 Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 16:58
              Przypomnę jeszcze, iż ze względu na warunki przetrwania maleńkie dzieci uczone są pracy. Tak, dwulatki zbierają korzonki i owoce w zakresie swoich możliwości, pięciolatki opiekują się rodzeństwem, a ośmiolatki pracują tak, że żadna z emam by tego nie zaakceptowała. Coś jeszcze chcesz napisać o kulturach zbieracko-łowieckich? Starców, dla twej informacji, się zostawia, żeby nie opóźniali grupy. U Samojedów na przykład, zostawia się ich samotnych na łodzi bez wioseł. Jeśli jest głód, pozwala się aby pierwsze umierały dzieci. Jeszcze?
              • 1matka-polka Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 20:49
                No i co w tym złego, że pracują w zakresie swoich możliwości? Jak ośmiolatki pracują? Oprawiają zwierzęta suspicious? W różnych społecznościach różnie się rozwiązuje te same problemy.
            • gulcia77 Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 17:02
              Mój post jest oczywiście skierowany do matki-polki. Jak czytam takie bzdety to mnie roznosi i pomyliłam drzewko smile
              • 1matka-polka Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 20:47
                Jakie bzdety? Ja przecież tego nie pochwalam.
                • gulcia77 Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 20:54
                  Widać nie chwyciłam ironii. Przepraszam. Po prostu mam znajomą, która też wyjechała kiedyś z tekstem, jak to cudownie się pierwotne kultury opiekowały dziećmi i jak daleko odeszliśmy "od natury". Źle trafiła, bo jestem antropologiem z wykształcenia, więc, czego jak czego, ale opracowań antropologicznych trochę się w życiu naczytałam. Wycofała się po uzyskaniu prawdziwych informacji, jak to drzewiej i u obcych naprawdę wyglądało, ale cytowała z jakiegoś "podręcznika" rodzicielstwa bliskości. Z ciekawości zaczęłam czytać co poniektóre pozycje i słowo honoru, że większego steku bzdur nie widziałam na oczy.
        • 1matka-polka Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 13:54
          No widać efekty, nasza cywilizacja to miłość, pokój i wieczne szczęście wink
      • ingryd Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 10:11
        Niiiiiie no masz racje!!!!
        milosc do dziecka to przez cycki leci, wiec trzeba kp conajmniej do 5rz, a w ogole to dokad sie nie ujeb...sz przy niemowlaku, dokad nie bedziesz na rzesach chodzila po nieprzespanych nocach, dokad do konca gimnazjum nie bedziesz usypiala, dotad twoje dziecko bedzie niesympatyczne jak wiekszosc francozow,
        bo jak wiadomo tylko urobiona, niedospana, opluta mlekiem MATKA POLKA jest mega sympatyczna jak ja mijasz na ulicy
      • edelstein Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 11:34
        Jak sie nie umeczysz tos nie matka.Niemowlak ma plakac cale noce,a ty latac z wywalonym cycem na kazde skinienie.Jesli sie nie musisz po swiecacych.Tylko to jestes be.Bardziej antypatycznych osob od matek polek meczennic nie spotkalam.
    • lady-z-gaga Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 07:54
      Lecz się kobieto na głowę.
    • ichi51e Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 08:10
      Dodam jeszcze - poczekaj az dzieciak w tearz dostanie jak podrosnie uncertain
      • lady-z-gaga Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 08:33
        nie zdąży dorosnąć
        bez lulania przed snem nie ma na o żadnych szans
        • lady-z-gaga *na to nt/ 21.06.15, 08:33
      • ingryd Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 10:14
        Co ty, nie musi rosnac, na pewno juz teraz go po twarzy wala (choc w taka mala bardzo trudno trafic )
    • mamma_2012 Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 08:37
      Pomysl, jakbyś sie czuła, gdyby siostra postanowiła ci uświadomić, ze jesteś nadopiekuńcza matka, wychowujaca egocentryczne, niesamodzielne dziecko, ktorego poczucie bezpieczenstwa jest uzależnione od obecności rodzica.
      Tak moze widzieć Twoje metody wychowawcze osoba, ktora preferuje to, co ty nazywasz "zimnym chowem".
      Mysle, ze siostra, podobnie jak ty jest świadoma istnienia roznych podejść do wychowywania dzieci, z ich wadami i zaletami i pewnie tez cos poczytala i uznała, ze bardziej lepiej bedzie pójść taka droga.
      Jest duza szansa na to, ze siostra kocha swoje dziecko nie mniej niz ty i postępuje tak, bo uwaza, ze to dla niego dobre.

      Ludziom dzieci rodzą sie od zawsze, od zawsze wychowywane były inaczej niz teraz, bez "mądrych" teorii, jedynych słusznych metod i modnych poradników i mimo wszystko wiele z tych dzieci wyrastało na fajnych, szczęśliwych ludzi.
    • joa66 Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 09:52
      Coś mi się nie zgadzawink

      Byłaś u siostry sama w ramach rodzicielstwa bliskości zostawiając swoje 13 miesięczne dziecko w Polsce, czy jednak pojechałaś z dzieckiem...

      Impreza rodzinna w dużym domu, mała w pokoju znajdującym się 5 pomieszczeń
      > dalej, bez żadnej niani "SPI". Zostawiona sama. Dopiero po 2h do niej
      > poszli. OKazało się, że bardzo płakała..


      Z ciekawości - gdzie było wtedy Twoje dziecko i Ty?wink

      Troll?
      • kota_marcowa Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 09:56
        Zapewne przez całą imprezę zwisało zawieszone na cycku jako osobliwy element biżuterii tongue_out
        • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 09:59
          O, dokładnie. A autorka z obrzydzeniem patrzyła na świetnie bawiące się towarzystwo zakłócające niuplanie sutka przez niuniusia.
          • joa66 Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 10:08
            I 13 miesięczne dziecko było na imprezie nocnej zamiast spać?wink

            Troll smile
            • joa66 Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 10:10
              Wycofuje się, nie wiadomo czy nocna, sorry.


        • lauren6 Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 11:45
          Całą impreze spędziła w pokoju z dzieckiem sprawdzajac czy na pewno śpi i nie budzi się z płaczem. W tym czasie zazdrość jej wnętrzności wykręcała, że siostra imprezuje (!) i pewnie jeszcze pije alkohol (!!!), zamiast po bożemu karmić 1,3 roczniaka cycusiem.
    • klubgogo Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 10:10
      Wróciłaś i zostaw ją w spokoju. Wyobraź sobie, że sama robisz rzeczy, które nie podobają się innym. Czy chciałabyś słuchać porad? A z drugiej strony nie chcę wiedzieć co myślisz o matkach takich jak ja, które wracały do pracy po 5-6 miesiącach i dziecku karmionemu piersią rozszerzały dietę po 4 miesiącu.
      • joa66 Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 10:11
        he, he - a co o takich, które nie wracały a i tak rozszerzały dietę po 4 miesiącu.
        • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 10:13
          Albo o takich co karmiły mm ;D
          • joa66 Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 10:18
            Nie, to i tak lepiej niż 3 miesiące, pamiętaj, lepiej nie zaczynać, jeżeli nie masz pewności, że do osiemnastki nie dociągniesz
            • kota_marcowa Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 10:26
              Nie zapomnę jak kupowałam jakieś rzeczy remontowe w markecie budowlanym i taka mamucha siadła na wiaderku farby w głównej alejce, na samym środku, tak jak by nie było innego miejsca jak już koniecznie musiała, podbiegł do niej na oko 4 latek i zadarł całą bluzkę do góry, obnażając, a jakże, oba obwisłe, żylaste cyce (pani była bez biustonosza) wziął sobie w ręce jednego i się przyssał, drugi sobie smętnie zwisał, myślałam, że się porzygam, większość przechodzących ludzi miała miny podobne. I uwierzcie, że chciałabym zmyślać albo koloryzować, blee.
              • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 11:44
                Bez biustonosza to chyba po to, żeby dojarka miała pełen dostęp do wymion....
                • bufo.bufo Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 12:05
                  Tego to ja nie pojmę w życiu. Jak można w dzisiejszych czasach nie zainwestować w porządny stanik do karmienia, zwłaszcza jak się ma tak dalekosiężne plany?
                  • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 12:28
                    No coś Ty - nie marzysz o takim biuście? ;D

                    https://e.lansik.pl/la674/8fa25ee000012b4449ddb4a6
                    • kota_marcowa Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 13:37
                      Ale ona nie rodziła wink
                  • kota_marcowa Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 13:36
                    Prawdę mówiąc, gdyby miała stanik, tez by mnie to obrzydzało tongue_out
    • anten_ka Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 10:58
      Ja rozumiem twoją siostrę. Po urodzeniu pierwszego dziecka też karmiłam bardzo krótko, nawet nie 3 mce. Po urodzeniu dziecka ciągneło mnie do pracy, do imprezeowania, byle nie być z dzieckiem. Dziecko było czasami 12 h u opiekunki!!!!!! Jak spojrzę na tą sytuację wstecz to aż łzy nachodzą mi do oczu, teraz staram sie to mojemu dziecku wynagrodzić na 100 sposobów to jaka byłam. Niestety na moje zadhowanie miało wpływ kilka czynników, brak akceptacji dziecka po narodzeniu, niedojrzałość mimo, ze wiek na dziecko był odpoiwedni, do tego okropna depresja. Po latach nienawidzę siebie z tego okresu, ale wtedy nie widziałam tego i nie mialam na to wpływu. Rodzina zamiast mi wtedy pomóc także patrzyła na mnie z pogardą i brakiem zrozumienia. Kolejne dziecko na szczęscie miało już prawdziwą, spełnioną i spokojną mamę.
      Nie oceniaj siostry, nie wiesz z czym sie mierzy, jakie są jej problemy, z czego to wynika, może ona nie jest zła, moze po prostu nie poradziła sobie z trudną, nową sytuacją. Nie rodzimy się z umiejetnościami bycia rodzicami, tego sie trzeba nauczyć, poczuc to.
      W tym co piszesz wynika, że nie masz z siostra bliskich relacji, bo zamiast rozmawiaćz nią , nawet na trudne tematy, powróciłas do kraju i snujesz insynuacje i dopisujesz swoje scenariusze na forum. Jak to o tobie świadczy? Może wystarczyło zabrać siostre na spacer, do kawiarni i szczerze pogadać o jej problemach, może zapytac jak sobie radzi, czy wszystko u niej dobrze, czy może chciałaby porady od bardziej doświadczonej siostry.
      • mamma_2012 Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 11:32
        Myśle, ze nie warto zakładać, ze dziewczyna wychowuje dziecko w taki sposób, dlatego, ze ma problem i jej zachowanie to odrzucenie dziecka. To jakby zakładanie, ze jest jeden właściwy sposob postępowania z dziećmi i na niego trzeba nawracac innych.
        Trzeba sie pogodzić z tym, ze wielu, jesli nie zdecydowana wiekszosc ludzi na świecie, nie tylko we Francji, wychowuje je w ten sposób, bo uważa ze to jest dla nich dobre.
        Analogicznie, siostra autorki mogłaby zabrać ja na spacer i zapytać co sie dzieje, ze nie robi tak, jak ona i czy nie jest to wynikiem jakiś problemów, rekompensata braku bliskości z partnerem, chęcią wychowania dziecka na innego człowieka niż sie jest samym czy jakiś innych.
        Siostra zapewne zauważyła, ze Autorka wątku zachowuje sie inaczej niż ona sama. Gdyby takie postępowanie jej sie spodobało pewnie popytalaby o rady, natomiast nieproszone poradnictwo w sprawach wychowawczych, wyjątkowo działa ludziom na nerwy.
        Sa rzeczy, którym trzeba sie przeciwstawiać np. bicie dzieci, obrazanie i kilka innych i na tym warto poprzestać, jeśli inny rodzic nie prosi o pomoc, a prosi głownie wtedy, kiedy widzi, ze podoba mu sie to, jakim człowiekiem staje sie nasze dziecko.
        • bufo.bufo Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 11:49
          No właśnie, ale nawet nie było tu wspomniane, że siostra autorki wątku W OGÓLE nie przytula dziecka - ja się nie doczytałam.
          • ichi51e Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 12:32
            moze nie przytulac przy ludziach. z ciekawosci kiedys czytalam wywody dotyczace zimnego chowu i tam bylo napisane ze to jest dla dobra dziecka. im wczesniej sie usamodzielni tym pewniejsze siebie jest np. jak ktos chce oddac do zlobka/przedszkola takiemu dziecku jest potem latwiej
    • aguar Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 11:36
      Ja się absolutnie nie zgadzam z większością tutaj. Uważam, że dziecku dzieje się krzywda, takie postępowanie z nim może prowadzić do problemów psychologicznych przez resztę życia. Karmienie piersią trwało o wiele za krótko (chociaż zalecenia co do długości karmienia są różne, to w żadnych nie ma mowy o odstawianiu przed upływem roku) - tyle, że z tym już nic nie zrobisz teraz. Ja bym się nie powstrzymywała od rozmów z siostrą, może podsunęłabym jej jakieś lektury na temat potrzeb psychologicznych dziecka, rodzicielstwa bliskości itd. Ty najlepiej wiesz jakim typem kobiety jest siostra, czy naprawdę nie czułaby się lepiej nie stosując takich metod, czy nie robi tego, bo otoczenie wmówiło jej, że tak powinna...Bo ja w takich przypadkach się zastanawiam, po co ona urodziła to dziecko, skoro jego zadaniem od początku ma być nie przeszkadzanie. (Dla mnie np. założenia rodzicielstwa bliskości były zgodne z tym co czułam, a do metod T. Hoggs musiałabym się zmuszać na siłę, chociaż nie wiem czy w jakichś niekorzystnych okolicznościach pod wpływem jakichś autorytetów nie próbowałam bym ich stosować.)
      • bufo.bufo Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 11:43
        > (chociaż zalecenia co do długości karmienia są różne, to w żadnych nie ma mowy o odstawianiu przed upływem roku)

        Dlaczego kłamiesz?
      • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 11:45
        Idź oszołomie.
      • lauren6 Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 11:47
        Jakbyś do mnie przyszła z lekturą na temat rodzicielstwa bliskości mogłabyś poobserwować jak szybuje za oknem. Pilnuj swoich cycków i przestań innym kobietom zaglądać w ich piersi.
        • kota_marcowa Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 11:52
          Ja zapewne dodałabym jeszcze soczyste spie*j.
      • mamma_2012 Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 12:00
        A jakbyś sie poczuła, gdyby ktos, uznał, ze to Twojemu dziecku dzieje sie krzywda, bo trzylatek w chuscie i przy piersi, który nie usnie bez rodziców (to przykład, bo nic nie wiem o Twoim dziecku) jest krzywdzony i w trosce o jego zdrowie psychiczne podsuwal ci poradniki Superniani czy Tracy?
        Pozwólmy ludziom wychowywać dzieci po swojemu, nie ma żadnej metody wychowawczej, która daje pewność wychowania szczęśliwego i zdrowego na umyśle człowieka.
        Jeśli pojawia sie problemy, to pomocy trzeba szukać, bądź u profesjonalistów bądź u doświadczonych rodziców, którzy już sa na dalszym etapie rodzicielstwa, a nie w poradnikach, ktore co 2 lata lansuje kolejne stuprocentowo skuteczne podejście.
        • bufo.bufo Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 12:04
          Z tego co wiem bardzo często chustomamy są krytykowane, nawet przez obcych ludzi na ulicy smile
          • mamma_2012 Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 12:15
            Dlatego powinny rownież dać innym wolność stanowienia o własnych dzieciach.
            Zajmijmy sie swoimi, nie ratujmy, nieproszeni cudzych maluchów, dopóki nie sa krzywdzone w sposob oczywisty i bezsporny. Wtedy możemy oczekiwać tego od innych.
            A jeśli nasze dziecko jest "fajne", to inni sami chętnie dowiedzą sie jaka droga do tego doszliśmy.
          • ichi51e Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 12:35
            przez ludzi na ulicy nie ale polecam moj watek np "chusta czy nosidelko" w ktorym szukam metody by sobie czasem ulatwic noszenie dziecka 2.5+ big_grin ta ilosc matek przejetych stanem mojej macicy...
            • kota_marcowa Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 13:39
              Nie macicy, tylko kręgosłupa tongue_out
              • ichi51e Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 13:41
                Kregoslupa tez big_grin sczkolwiek ja dalej twieerdze ze to kwestia techniki...
                • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 14:27
                  A nie wyrywa się? Tj. dziecko nie kręgosłup.
                  • ichi51e Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 18:11
                    Jak wyrywa sie znaczy ze chce isc samo. Wtedy stawiasz i idzie. Moje i kocowanie i noszenie lubilo za to wepchniecie i utrzymanie go w wozku czy foteliku graniczylo z cudem - dzieci sa rozne kazde ma prawo lubic co innego.
        • aguar Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 13:39
          mamma_2012 napisała:

          > A jakbyś sie poczuła, gdyby ktos, uznał, ze to Twojemu dziecku dzieje sie krzyw
          > da, bo trzylatek w chuscie i przy piersi, który nie usnie bez rodziców (to przy
          > kład, bo nic nie wiem o Twoim dziecku) jest krzywdzony i w trosce o jego zdrow
          > ie psychiczne podsuwal ci poradniki Superniani czy Tracy?
          > Pozwólmy ludziom wychowywać dzieci po swojemu, nie ma żadnej metody wychowawcze
          > j, która daje pewność wychowania szczęśliwego i zdrowego na umyśle człowieka.
          > Jeśli pojawia sie problemy, to pomocy trzeba szukać, bądź u profesjonalistów bą
          > dź u doświadczonych rodziców, którzy już sa na dalszym etapie rodzicielstwa, a
          > nie w poradnikach, ktore co 2 lata lansuje kolejne stuprocentowo skuteczne pode
          > jście.

          To znaczy ja akurat jestem profesjonalistką od kilkunastu lat, a matką od 6-ciu, dla własnej młodszej siostry jestem w jakimś stopniu autorytetem, nie wiem czy autorka jest dla swojej, dlatego pisałam o poleceniu lektury. A takie postępowanie, jakie opisuje autorka to dla mnie nie jest jedna z wielu możliwych do zaakceptowania metod wychowawczych tylko przemoc psychiczna. I naprawdę nie rozumiem po co osoby, które chcą przesypiać całe noce same w łóżku lub tylko z mężem, chodzić w nocy na imprezy, pić alkohol, spędzać dużo czasu w pracy itd., decydują się na dzieci (no trochę rozumiem, że wpadki, a aborcja w naszym kraju niełatwa do przeprowadzenia).
          • mamma_2012 Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 13:54
            Tym bardziej powinnaś wiedzieć, ze ludzie rożnie wychowują swoje dzieci, do czego maja prawo, a przemoc psychiczna ma swoją definicje i nie brzmi ona "każde zachowanie innych, ktore jest niezgodne z moja wizja rodzicielstwa"
            Porad udziela sie, kiedy jest sie proszonym i raczej w oparciu o aktualna, poparta badaniami wiedzę.

          • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 13:57
            To zastanawiaj się dalej i daj innym spokój.
          • naplaze Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 13:58
            Mnie przeraża z jaką łatwością i jak bezrefleksyjnie ludzie przyjmują pewne mody wychowawcze, jak łatwo kupują pewne hasła i jak ortodoksyjnie ich później bronią. "Samodzielnego usypiania", chociażby.
            • lauren6 Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 14:17
              Albo KP na życzenie.
              • aguar Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 14:34
                KP na życzenie to nie moda ani metoda, tylko sama natura.
                • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 16:27
                  Tak, zwłaszcza do 18rż.
                  • z_pokladu_idy Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 16:38
                    Pieluch też u roczniaka nie stosujesz, bo będzie je do osiemnastki nosił?
                    • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 16:43
                      Oczywiscie. Pieluchy są nieekologiczne.
                  • aguar Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 17:56
                    Z tą osiemnastką to takie chrzanienie, większość dzieci, których się nie odstawia, rezygnuje z piersi sama w 4-tym czy 5-tym roku życia (pod koniec ssąc już bardzo rzadko), moje własne jest tego przykładem. A jak karmienie pomaga w znoszeniu chorób przez dwu-, trzylatka - bezcenne!
                    • joa66 Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 17:59
                      większość dzieci, których się nie odstawia, rezygnuje z piersi sama w 4-tym czy 5-tym roku życia

                      O Boże .....
                      • sko.wrona Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 20:34
                        Oj tak, nie wtrącajmy się, dajmy każdemu wychować dzieci po swojemu, ALE karmienie od (ty wstawić dowolny wiek), jest obrzydliwe, z dzieci robi się emocjonalne kaleki itd.

                        Czy tolerancja, tak, ale tylko dla MOICH, jedynie słusznych, poglądów.

                        (Karmiłam dość krótko, bo do dziesiątego miesiąca).
                        • edelstein Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 20:40
                          A czemu laczysz poglady róznych osob w jeden?
                          Karmienie 5latka jest obrzydliwe i moim zdaniem takie matki maja ciagoty pedofilskie albo sa niedopchniete i szukaja zastepatwa.
                    • lauren6 Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 20:18
                      Ostatnio na ematce bylo o 40 latku karmionym piersią. Uważam, że jesli twoje dzieci mają mniej niz 40 lat i już nie karmisz ich piersią to znaczy, że twoja wygoda zwyciezyla z dbaniem o ich rozwój. Jesteś egoistka, która probuje nam wmówić, że 5 latek sam z siebie zrezygnuje z takiej zyciodajnej delicji jaką jest mleczko z cysia. Wstydź się!
          • lauren6 Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 14:17
            Przemoc to dla mnie pakowanie zdrowego 2,5 latka do chusty, żeby matce było łatwiej i nie musiała go pilnować.

            No to teraz czekam na forumowe donosy do mops i na policje.
            • ichi51e Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 14:26
              Po raz setny pisze ze nie chodzi o noszenie dla sportu tylko dzieciak sie zmeczy chce na rece/spac wkladasz sobie na plecy i idziecie dalej a dziecko sobie odpoczywa. Serio to takie trudne?
              • aguar Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 14:31
                No pewnie, 2,5 - latki chcą jeszcze często na ręce, jak ktoś nie ma zdrowia, aby dźwigać, to może korzystać z wózka (ja nawet do 3,5 sporadycznie korzystałam), a jak ktoś ma siłę nosić, to zazdroszczę.
          • bufo.bufo Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 14:19
            A jesteś w stanie wyobrazić sobie, że może być osoba chcąca mieć dziecko ale nie do końca wyobrażająca sobie jak to jest i kiedy przychodzą realia, dziecko się rodzi, a nastepnie w kółko wisi na piersi i płacze, to można poczuć zniechęcenie i tęsknotę za dawnym życiem? Oraz szukać sposobów na to, by jednak na parę godzin od tego dziecka się uwolnić czy przespać noc? Bo ja mam odwagę się przyznać do takich odczuć, które czasem miewam.
            • 3-mamuska Re: Wróciłam od siostry....... Masz racje 21.06.15, 14:36
              Chciałam z nią na ten temat pogadać, ale kompletnie nie było okazji ani możliwości podczas mojej wizyty. Nie chciałam tego poruszać przy innych. KP nie jest dla mnie takim problemem jak cała reszta. Strasznie mi szkoda małej. Przed oczami mam zaraz francuskie kilkulatki z kciukiem, pielucha czy maskotka w buzi... bo czułości brak....
              nic.... musze się chyba z tym pogodzić.



              Mojej znajomej córka tez zostawiają w wieku 7 miesięcy kiwała sie jak dziecko z choroba sieroca...

              Jej 5 latka spała z Pielucha i kciukiem w buzi...
              Dziś nastolatki jedna od wieku 15 lat ma problem z alkoholem i próby samobójcze ...
              Druga idzie powoli śladem siostry...

              Nie nie chodzi o to ze dziecko zostało nauczone samozasypiania... Ale o całość nawet w ciagu dnia pozostawianie samemu.
              Możliwe ze siostra złe odebrała porady na temat samodzielności dziecka w tym wieku...
              Bo nikt nie piwie ze dziecko nieprzytulne cały dzień bedzie ok..
              • fogito Re: Wróciłam od siostry....... Masz racje 21.06.15, 14:52
                Mialam znajomych Francuzow, ktorzy mieli 4 dzieci. Najmlodsze spalo pod schodami, bo pokoju zabraklo dla niego. Cos a'la Harry Potter. Nie moglam wprost uwierzyc, bo ludziska w dyplomacji robili a dom byl wielgasny.
                Znam tez Francuza w wieku okolo 70 lat. Ma 3 dzieci. Wszystkie one maja problemy w zyciu. Najmlodszy zostal przez mojego meza wywalony z pracy, bo zdefraudowal pieniadze od ojca na sume kilku milionow euro.
                Rozumiem, ze przesada w zadna strone nie jest dobra. Ani karmienie do 5 roku zycia i cackanke sie zmdzieckiem do 18 tki ani tez karmienie do 3 miesiaca z wygody, a potem wrzucanie dziecka do najdalszego pokoju, coby placzu nie bylo slychac.
                Wedlug mnie francuskie dzieci sa tresowane, bomtak jest wygodnie rodzicom. Polskie dziecimsa zaglaskiwane. Najlpepiej byloby znalezc zloty srodek.
                Co do siostry - nie zdzierzylabym i zapytalaby, po co jej dziecko jak ma je w odwloku. Poprawosc polityczna mialabym w nosie, bomcaly cza mam w oczach to lozko pod schodami w wielkim wypasionym domu.
          • ingryd Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 16:05
            Profesjonalistka (waska zapewne) czego, przepraszam ze tak zapytam ?
          • edelstein Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 16:46
            . I naprawdę nie rozum
            > iem po co osoby, które chcą przesypiać całe noce same w łóżku lub tylko z męże
            > m

            Nigdy nie spalam z dzieckiem w lozku,to jest zbedne i niebezpieczne!
            • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 16:47
              W ogóle to jest trochę chore..zapospokajać WŁASNĄ potrzebę bliskości z dzieckiem a nie z mężem...
              • kota_marcowa Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 17:09
                Ciekawe, co to za "profesjonalistka" która uważa niespanie z dzieckiem za przemoc albo raczej potrzebę spania samemu, czy olaboga, jeszcze gorzej, z mężem.

                Jak przemoc, to niech się skrzykną z autorką i biegiem francuski MOPS zawiadamiają i na wszelki wypadek policję, nie trzeba jechać, można telefonicznie big_grin

                Nie znoszę takich nawiedzonych oszołomek niezależenie od głoszonych przez nie poglądów.
                • edelstein Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 17:27
                  To nie jest ta co jest niepelnpsprawna?
                  • edelstein Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 17:36
                    Juz sobie wyszukalam.Rodzicielstwo bliskosci u pani aguar jest wynikiem mieszkania na kupie w kawalerce.Poza tym pani aguar nie jest w stanie wlasnego dziecka do przedszkola zaprowadzic,wyjsc na plac zabaw,kisi sie z dzieckiem w domu.Ot cala filozofia rodzicielstwa bliskosci w jej wykonaniu.hehe.
                    To jest dopiero krzywda dla dziecka jak musi w domu byc bo matka jest niepelnosprawna.
                    • kota_marcowa Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 17:55
                      Tez wrzuciłam w wyszukiwarkę, ta świruska karmiła syna do 5 rż lol tongue_out
                      • aguar Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 18:12
                        Aktualizuję dane - już mieszkamy w trzypokojowym, mam niezłą pracę on-line i lepiej chodzę - dojdę na 3 najbliższe place zabaw i do pobliskiego parku linowego, a syn od września idzie do prywatnej szkoły, która zapewni mu fajne zajęcia sportowe. Niemniej prawdą jest, że gdy moje dziecko miało 2-3 lata, to prawie nie chodziłam i na pewno w jakimś stopniu na tym ucierpiał. Ale nie były to przecież takie metody wychowawcze: kiszenie się cały dzień w kawalerce, tylko raczej niezawinione okoliczności życiowe, którym z czasem udało się trochę zaradzić. A z kolei uważam, że karmienie do samoodstawienia jest fajne, przynajmniej przetestowałam, że nieodstawiane dzieci nie ssą do 18-tki.
                        • edelstein Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 18:30
                          Ssa piers do 5 roku zycia za to.Bleehhhh.
                          To jest wylacznie twoja wina ze dzieciak kisil sie w domu.
                        • ashraf Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 20:14
                          Ta praca on-line to pewnie w biznesie laktacyjnym?
                          • aguar Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 20:43
                            Porady laktacyjne są tylko niewielkim marginesem mojej działalności. Natomiast często spotykam się z przypadkami dzieci w wieku "przedprzedszkolnym", które chorują i które, gdyby były karmione piersią, o wiele łatwiej by się leczyło, czasem uchroniłoby je to przed hospitalizacją albo nieprzyjemnymi badaniami. Nierzadko mam do czynienia też z matkami, które obsesyjnie chcą ułożyć dziecku zdrową dietę, a zdążyły je już pozbawić tego, co w tej diecie najważniejsze...Żal.
                            • joa66 Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 20:48
                              gdyby były karmione piersią, o wiele łatwiej by się leczyło,

                              A skąd Ty to wiesz???
                              Brzmisz jak sektawink
                              • aguar Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 21:13
                                Np. w przypadku biegunki dzieci piersiowe w drugim czy trzecim roku życia "wiszą przy piersi" jak niemowlęta, dzięki temu są jednocześni nakarmione, napojone i leczone np. mają podane prebiotyki, substancje poprawiające odporność i pomagające w regeneracji przewodu pokarmowego. Te niekarmione piersią często nie chcą jeść ani pić wody czy przyjmować lekarstw, mm czasem chcą, czasem nie, ale czasem też chcą, a im nie służy. Odwadniają się i lądują w szpitalu.
                                • joa66 Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 21:17
                                  przypadku biegunki dzieci piersiowe w drugim czy trzecim roku życia "wiszą przy piersi

                                  albo nie wiszą..

                                  Masz bardzo prosty podziała swiata - piersiowy i niepiersiowy
                                • edelstein Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 21:27
                                  A moje na mm nie chorowalo i nie choruje,za to na mleko z piersi chorowalo okropnie.
                                  • lauren6 Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 21:35
                                    Bo jesteś egoistka, która mogła przez 4 lata karmienia piersią żywic się tylko gotowanym kurczakiem i marchewką. Zamiast tego poszłaś na łatwiznę i mm. Powinni ci dziecko odebrać.
                                    • joa66 Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 21:37
                                      kurczak ma sztuczne hormony. I antybiotyki wink
                                      • lauren6 Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 23:26
                                        Kurczak i marchewka z wlasnej eko hodowli. Nie wiem jak w ogóle mogłaś pomyśleć inaczej big_grin
                                    • edelstein Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 21:43
                                      I laktoze jakos odsaczactongue_out
                                      • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 21:57
                                        Przez gazę...big_grin
                                        • kota_marcowa Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 22:02
                                          Albo przez chlebek, jak z denaturatem się da tongue_out
                            • ashraf Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 13:01
                              Az strach zapytac co to za dzialalnosc,choc jesli w branzy medialno-informacyjnej, to jednak sie podziel, widzac poziom twojego nawiedzenia wolalabym uniknac zetkniecia z nagromadzeniem tych madrosci.
              • 3-mamuska Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 21:45
                zuleyka.z.talgaru napisała:

                > W ogóle to jest trochę chore..zapospokajać WŁASNĄ potrzebę bliskości z dzieckie
                > m a nie z mężem...

                A ja widzę ze ktoś tu jest chory... I nie powinien mieć dzieci.
                Bo raczej nie słyszał o potrzebują poczucia bliskości przez dziecko...
                Dziecko które słyszy czuje matkę przez 9 miesięcy potrzebuje bliskości nawet zwierzęta to wiedza i do jakiegoś czasu zaspokajają te potrzeby.
                • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 22:04
                  Ale ja nie pisałam o dziecku tylko o matce.
            • angeika89 Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 21:47
              Moje dziecko też śpi samo.Wystarczy że cały dzień mu poświęcam,wieczory są moje i męża.Bała bym się spać z dzieckiem,to taka kruszynka.Bezpieczniejszy jest w swoim łóżeczku.

              www.suwaczki.com/tickers/dqprj44j24tj1f5a.png
          • ashraf Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 20:12
            Masz rację, dzieci należą się tylko uwielbiającym spać w barłogu bezrobotnym abstynentkom bez życia towarzyskiego, których hobby jest dziecko. No i mężczyznom, bo oni zlewają takie teksty big_grin big_grin
      • edelstein Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 16:42
        Karmienie piersią trwało o wiele za krótko (chociaż zalecenia co do długości karmienia są różne, to w żadnych nie ma mowy o odstawianiu przed upływem roku.


        Ojojojojjjj moje Biedne dziecko karmione mmbig_grin
      • cosmetic.wipes Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 10:37
        Biedny, nieszczęśliwy synuś mój, karmiony maminym mlekiem tylko przez 1,5 miesiąca i to nie z cysia, a sonda.
        Biedna i ukrzywdzona córka ma, obcujaca z piersią matczyna tylko 3 miechy.
        Muszę koniecznie młodych do terapeuty zaciągnąć, bo ich traumy są w tej chwili bezoobjawowe, ktoś to musi na wierzch wywlec tongue_out
    • mama303 Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 15:21
      tak jest we Francji. Nic nie poradzisz. Mam tam przyjaciółkę tez tak wychowuje swoje dzieci, nie dba się tam o zapewnienie więzi. I potem rzeczywiście brak więzi w życiu dorosłym z rodzicami.
      • ingryd Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 16:02
        No po prostu koszmar, francja krajem zwyrodnialcow, efekty tego widac od wiekow :
        ugotowac porzadnie nie potrafia,
        pija jakies kwachy paskudne
        ubrac sie zeby jakos po ludzku wygladac, sledzic mode, tez im nie wychodzi
        intelektualne dno, zadnej kultury, ani sztuki nie mowiac juz o architekturze
        maniery i savoir-vivre (w jakim to jezyku ?) kwiczy i lezy
        osiagniecia w nauce zadne (wystarczy policzyc ich nagrody nobla np)
        I w ogole zyc w takiej francji to pewnie zadna rozsadna ematka by sie nie odwazyla za zadne skarby i pieniadze, brrrrrrrr...

        a co najistotniejsze to o czym dziewczyny pisaly, ze to takie straszne podejscie do wychowania dzieci ich taaaaaaak traumatyzuje ze od kilkudziesieciu lat przez brak tych wiezi miedzy dziecmi i rodzicami kolejne pokolenia maja taka niechec przed posiadaniem dzieci ze maja ...... najwyzszy przyrost naturalny w europie, zaraz po irlandii,
        ech, szkoda gadac uncertain
        • gulcia77 Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 16:24
          Ależ oczywiście, jak możesz tego nie zauważyć. Przecież w takiej Polsce na przykład, wszystkie matki bezwzględnie poświęcają swe życie dzieciom, mają z nimi najlepszy kontakt na świecie, dbają o ich rozwój emocjonalny, psychiczny i fizyczny, a dzieci są idealnie grzeczne, odpowiednio samodzielne, doskonale wykształcone, dzięki czemu w wieku 25 lat zarabiają ogromne pieniądze, mają własne rodziny, wzorowane na swych idealnych z dzieciństwa. Nie ma w naszym kraju ośrodków opiekuńczo-wychowawczych, zwanych popularnie bidulami, a wydziały sądów ds. nieletnich się rozwiązuje, bo nie mają co robić.
          Yyyy, chyba bajki pomyliłam...
          • ingryd Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 20:20
            Ciiiiiiiiii, co ty godosz, co ty godosz, zaraz mozesz sie dowiedziec, ze jak tu tak zle, a ludzie som taaacy, to droga wolna, drzwi nie zamkniete i mozesz sobie do tej francji czy innej wyjechac, (ja jako debigrantka, nawet nie odwazylabym sie takich herezji pomyslec a co dopiero zwerbalizowac, zazdraszczam odwagi uncertain )
            • gulcia77 Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 20:58
              Te, frelka, nie zapominej z kim godosz wink Mnie za używanie mózgu już zekond wyciepli big_grin No dobra, sama żech furgała big_grin
              • ingryd Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 01:15
                Oh, pardon Madame wink,wiem, wiem, wszystko wiem,
                Veuillez bien vouloir m'excuser, na swoje usprawiedliIenie mam tylko tyle ze korzenie z glebokiej keleczcyzny wyrwalam via warszawka na grunt poganskiej laickiej ziemi, gdzie dzieci ni boga (krk-owkiego) ni matkipolki nie uswiadczyly, znaczy w porownaniu z toba tchorz ze mnie, bo nie wiem jakbym spiewala wsrod wron uncertain
                mea culpa, mea maxima culpa wink
          • mama303 Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 20:27
            aleś się wznieciła smile nie pisałam o patologiach bo te sa wszędzie tylko o pewnym stylu budowania więzów i relacji rodzinnych.
            • gulcia77 Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 21:04
              A nie widzisz, że przegięcie w którąkolwiek stronę to ta sama głupota? Tak, jak nie jestem zwolenniczką całkiem "zimnego wychowu" tak odpał, jaki się u niektórych rodzi jest dla mnie tak samo idiotyczny. Złoty środek i pamiętanie o tym, że dzieci wychowuje się dla świata, a nie dla siebie, zazwyczaj pomaga zachować równowagę. A psychobełkot na mnie działa jak płachta na byka. Zwłaszcza, że przeważająca większość "podręczników rodzicielstwa" to naprawdę nic więcej.
        • mama303 Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 20:14
          ale oni są bardzo kulturalni, zdrowo się odżywiają, pięknie ubierają itd. itp. ale my tu o uczuciach i więzach rodzinnych, te u nich kuleją i nie są bardzo ważne.

          • ingryd Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 20:32
            à wnioskujesz to z.... , czasookresu kp, usypiania i lulania na (koniecznie) wyciagnietych rekach, wrozby z fusow, czy nizu demograficznego ?
            a moze wysokiego wspolczynnika samobojstw wsrod spoleczenstwa ?
            bo jak na razie to francuzki rodza najwiecej dzieci w europie (mimo ze spoleczenstwo poganskie) zaraz po irlandkach,
            to one tak bez zadnej wiezi, ot tak, pochodze sobie te 9mscy w ciazy, dla fanu, urodze 2/3/4 dzieci (dla przyjemnosci, bo porod to taka fajna sprawa) a potem niech rycza, chodza glodne, brudne i zasmarkane, nidopieszczone, niedotulone, chore,
            wiesz ja to sie w ogole dziwie ze te dzieci francuskie dozywaja doroslego wieku

            • kota_marcowa Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 20:36
              Zapomniałaś dodać, że trzymają je w komórce pod schodami, bo i takie zarzuty padły smile
              • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 20:44
                No bo trzymaja. Francuzi sa specjalistami w olewaniu wlasnych dzieci.
                • kota_marcowa Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 20:45
                  A każdy Polak to pijak i złodziej wink
                • mama303 Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 20:58
                  dokładnie, nawet moja koleżanka Polka wsiąkła w te zwyczaje.A jej małżonek Francuz to latami rodziców nie widuje sad mieszkają w luksusowym domu starców.
                  • cosmetic.wipes Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 10:49
                    W Polsce by mieszkali w tanim DPS-ie.
                • myelegans Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 14:30
                  Zaraz po Amerykanach czy jendak przed? przeciez gorszych rodzicow od amerykanskich ponoc nie ma.
                  • bi_scotti Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 15:11
                    myelegans napisała:

                    > Zaraz po Amerykanach czy jendak przed? przeciez gorszych rodzicow od amerykansk
                    > ich ponoc nie ma.

                    big_grin
                    Ja bym stawiala w takim razie na to, ze najgorsi to musza byc ... Quebecois, bo oni i Amerykanie (North Americans!), i gadaja po francusku - pryz takim polaczeniu samego zla, czyz moze byc gorszy rodzic na swiecie? Impossible wink
                  • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 16:47
                    Amerykanscy rodzice sa na drugim biegunie. Rozpaskudzaja dzieci do bolu i nie da sie z nimi wytrzymac. Sa rozpieszczone, glosne i niesubordynowane. Polskie dzieci sa gdzies w polowie drogi miedzy wytresowanymi Francuzami a rozpieszczonymi do bolu Amerykanami. Przesada w zadna strone nie jest dobra niestety. W kazdej z tych nacji sa oczywiscie wyjatki od reguly.
            • mama303 Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 20:54
              ingryd napisała:

              > bo jak na razie to francuzki rodza najwiecej dzieci w europie (mimo ze spolecze
              > nstwo poganskie) zaraz po irlandkach,
              francuskie dozywaja doroslego wieku


              a to tak, moja przyjaciółka ma juz trójkę i bardzo sobie chwali pomoc finansową od państwa. Co to ma wspólnego z relacjami i więzią?.
              • gulcia77 Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 21:20
                No właśnie nic. Sama, jak na polską mentalność, wychowuję młodego nieco "z francuska". Może to być ostatecznie spowodowane faktem, że w 1/8 jestem Francuzką, a może po prostu pewne elementy tego wychowania są, wg mnie, całkiem ok. Pamiętaj, że Francuzi mają swoją własną, dość homogeniczną, kulturę i są zdecydowanie mniej podatni na "odkrycia amerykańskich naukowców" niż my. Zdrowe relacje wcale nie oznaczają przyssania się do siebie na resztę życia i, podejrzewam, że na ichniejszej emamie jest dużo mniej wątków o toksycznych matkach, które wpieprzają się w życie swoich dorosłych dzieci, niż u nas. Choćby dlatego, że dzieci mają swoje życie, a rodzice swoje.
                • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 16:52
                  To mnie ciekawi dlaczego 30-40 Francuzi sa przyssani do rodzicow i doja z nich pieniadze. Do tego stopnia, ze owi Francuzi musieli zatrudnic mojego meza prawnika, zeby balagan po dzieciach posprzatal, czyli olbrzymie dlugi. Maz juz rok sprzata a dlugi rosna, bo dzieci nadal doja. Cos ewidentnie nie zagralo w relacjach rodzicielskich. Moze placa im pieknym za nadobne...
                  • dziaadek Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 17:57
                    Wez juz przestan sie odzywac w temacie bo jestes zalosna. Znasz dwoch Francuzow na krzyz i to nawet nie osobiscie, we Francji nigdy nie mieszkalas ale podajesz sie za wielka znawczynie Francuzow i ich zwyczajow.
                    W tym kraju nie ma zadnej biblii wychowania po francusku. Ogolnie jest przyjete, ze dzieci nie sa pepkiem swiata i nie sa zbytnio rozpieszczane, co nie znaczy, ze nie sa kochane przez rodzicow i nie ma miedzy nimi wiezi. Co do karmienia piersia czy nie wstawania do placzacych dzieci to jest to sprawa indywidualna kazdej matki i zareczam ci, ze roznie to bywa.
                • mama303 Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 18:34
                  gulcia77 napisała:

                  > Choćby dlatego, że dzieci
                  > mają swoje życie, a rodzice swoje.

                  sa plusy i minusy oczywiście. Mnie zdecydowanie nie odpowiada takie podejście do więzi jakie mają Francuzi i takie podejście do kwestii bliskości. Sa za bardzo zimni i za bardzo właśnie tacy "każdy sobie".
              • ingryd Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 00:40
                No widzisz, tam w tym kraju matek bez serca i czulosci, dostaje pomoc finansowa na jedno dziecko wiec nie wiem ciagle po co one tyle tych bachorow robia, skoro ich nie kochaja tak pieknie jak matkipolki
                Tak z kciekawosci, a île ty masz dzieci ?
                Tez trojke ?
                I jak robisz z kp gdy starsze ma 3 lata, srednie 2 a ostatnie 6msc ?
                Jakbys miala 3 piersi to moglabym zrozumiec, ale to raczej rzadkosc w naturze.
                ? i lozko do spania we 4 musialoby miec specjalne wymiary.

                Jednym slowem jak sie ma jednego Januszka to mozna i do 40stki karmic, ale z 3 lub 4 bedzie trudniej
                • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 16:56
                  Ja mam jedno, bo drugie poronilam niestety. Wiecej miec nie moge, ale gdybym mogla to porzestalabym na dwojce, zeby moc w pelni zajac sie ich wychowaniem.
                • mama303 Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 18:42
                  mam jedno i nie karmiłam prawie wcale piersią /bo nie mogłam/ nie mogę też mieć drugiego dziecka. Nie wiem nawet czy bym chciała....ale napewno nigdy nie zostawiłabym płaczącego dziecka w celu wypłakania się. Zawsze strałam sie odpowiadac na potrzeby emocjonalne dziecka, styl wychowania francuski mi kompletnie jest daleki.
      • edelstein Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 16:51
        Polacy to od Frqncuzow sie uczyc mega od gotowania poxzawszy na Kulturzentrum skonczywszy.Z tego polskiego rodzicielstwa bliskosci rosna kolejne pokolenia pijakow i zlodziei.
        • mama303 Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 20:17
          edelstein napisała:

          > Polacy to od Frqncuzow sie uczyc mega od gotowania poxzawszy na Kulturzentrum s
          > konczywszy.

          kultury i gotowania może i tak wink
          • edelstein Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 20:25
            Oni to tak z tego zaniedbania dobrze gotuja i sa kulturalni
            • mama303 Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 20:29
              a co ma piernik do wiatraka? Co ma gotowanie do więzów rodzinnych i do bliskości z dzieckiem czy matką?
              • edelstein Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 20:37
                Ktos ich nauczyl gotowac,ktos ich nauczyl kultury i to byli rodzice.
                • mama303 Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 21:00
                  placówki ich nauczyły a Francuzi w domu mało gotują.
              • joa66 Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 20:39
                Pomijając główny temat wątku, to też się nad tym zastanawiam big_grin
    • mejerewa Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 15:22
      Przyjmij, że siostra jest inną matką. Inną, a nie gorszą.

      Ja z moją jesteśmy jak dzień i noc, różnimy się niemal wszystkim. Ja przed porodami sprawdziłam, czy w danym szpitalu są wszyscy specjaliści gotowi ratować moje nowo narodzone dziecko, moja siostra rodziła w domu, popijając rosół gotowany przez znajomych. Ja pilnowałam grafiku, obowiązkowych dwóch spacerów dziennie, stałych pór jedzenia, były przyzwyczajane do swojego łóżka i pokoju, a moja siostra nosiła dzieci w chuście nonstop, przyzwyczajając je do swojej obecności. Ja nie zostawiałam dziadkom na dłużej niż kilka godzin dzieci do 2 lat, a moja siostra zostawiała kilkumiesięczne z zapasem ściągniętego mleka i wyjeżdżała na kilka dni. Dalej też było inaczej.
      Niemal wszystko robimy inaczej, ale nasze dzieci nie różnią się wcale ani inteligencją, ani zdolnościami szkolnymi, ani zdrowiem.

      Co najważniejsze, żadna z nas nie była idealną matką, obie popełniłyśmy jakieś błędy, każda inne. I ani ja, ani ona mnie nie przekonałaby do swojego stylu życia i rodzicielstwa. I na szczęście nie próbowałyśmy tego robić. Tylko wiedziałyśmy, że kochamy swoje dzieci, więc nie było problemu, że siostrzenicom dzieje się krzywda. I tak ci radzę na to patrzeć. Jeśli siostra dba o dziecko, to niech robi to na swój sposób.

      I jeszcze jeden przykład, moja córka od 2 roku życia chodziła pieszo, czyli bez wózka, na spacery, do parku, wszędzie. Od 4 roku chodziła po górach i to wysokich. Ile się nasłuchałam o jej krzywdzie, o "ciąganiu dziecka po szlakach i schroniskach". A dla niej to było naturalne i była wybitnie przystosowana do długiego chodzenia. I nie wpadłaby na pomysł żeby ją nieść na barana. I moja teściowa, która nie przeszłaby nawet połowy dziennego dystansu wnuczki biadoliła, jak męczymy dziecko. I ty też tak biadolisz, jaka to siostrzenica jest biedna, a dla niej taki tryb życia jaki ustalili rodzice może być naturalny, szczęśliwy i wcale może nie potrzebować usypiania na rękach i na piersi.
    • angeika89 Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 15:33
      Nie czytałam całej dyskusji,odniosę sie tylko do autorki wątku.Rozumiem o co Ci chodzi,ja też nie wyobrażam sobie zostawić moje dziecko same płaczące w imię samodzielnego zasypiania(nauczyłam go samodzielnie zasypiać w bardziej delikatny sposób). Ale z drugiej strony to z kp na prawdę przesadzasz.To jej sprawa czy karmi czy nie.Ja nie karmiłam mojego syna piersią ani jednego dnia(sprawy techniczne,chociaż gdybym mogła to bym karmiła). W sytuacji imprezy rodzinnej którą opisałaś to mogli elektroniczną nianie chociaż włączyć...
      Możesz porozmawiać z siostrą,ale nie dawaj jej złotych rad,bo może ją to wkurzyć.Po prostu powiedz co myślisz na ten temat i czy nie szkoda jej własnego dziecka kiedy tak płacze,ale niech to będzie taka luźna rozmowa.Nie w stylu wykładu że to i tamto robi źle itd. Powiem jeszcze że znam wiele matek które wychowują w podobny sposób dzieci w PL,więc kraj nie ma nic do rzeczy.Jednak się nie wtrącam bo nie widzę żeby dziecku działa się krzywda,lecz z racji tego że to siostra no to jak pisałam możesz pogadać...

      www.suwaczki.com/tickers/dqprj44j24tj1f5a.png
      • aguar Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 18:28
        No ale jak możecie pisać, że nie dzieje się krzywda, jak się dzieje. Dziecku, które pozostawia się samo, aby się wypłakało podnosi się poziom kortyzolu, który m.in. działa niekorzystnie na mózg i źle wpływa na dalszy rozwój dziecka. Przecież takie opuszczone dziecko CIERPI, chyba już nie trzeba udowadniać, że niemowlęta czują.
        • ichi51e Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 20:10
          ale wcale nie wiadomoile to dziecko plakalo - watkodajka sugeruje ze 2h. tymczasem moje dziecko spi 1.55 budzi sie najpierw muczy potem placze - wiec rownie dobrze dziecko moglo sie rozplakac minute przed wejsciem rodzicow.
          • ichi51e Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 20:12
            nie mowiac o tym ze skoo jeszcze placz to znaczy ze rodzice sprawnie reaguja bo jak y go zlewali to by juz sie nauczylo ze to bezcelowe
        • mama303 Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 20:19
          aguar napisała:

          >Przecież takie opuszczone dziecko CIERPI, chyba już nie trzeba udowadniać, że niemo
          > wlęta czują.

          Francuski sie tym nie przejmują zbytnio.
          • bufo.bufo Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 20:40
            FrancuSki to może być język.
        • angeika89 Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 20:25
          Masz rację aquar.To że dziecko cierpi i jest mu źle to nie podlega dyskusji.Ale skoro inna matka tak wychowuje swoje dziecko to co mam zrobić,kim że jestem żeby ją umoralniać...Mam zadzwonić na policję że dziecko płacze...Ja wychowuję syna jak uważam a inni robią jak oni uważają i dopóki ktoś nie bije dzieci,nie znęca się nad nimi,nie głodzi itp itd to się nie wtrącam...

          www.suwaczki.com/tickers/dqprj44j24tj1f5a.png
          • aguar Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 20:27
            Po pierwsze dla mnie to podchodzi pod znęcanie, po drugie dla autorki to nie jest tylko dziecko innej kobiety, to jej siostrzenica i moim zdaniem warto chociaż spróbować jej pomóc.
            • angeika89 Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 20:34
              No to przecież napisałam żeby z nią porozmawiała.Czytaj proszę ze zrozumieniem.
              • aguar Sorry 21.06.15, 21:15
                smile
            • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 21:17
              No leć po policję.
            • bufo.bufo Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 21:22
              Znęcanie???
              Normalna jesteś?
        • culebre Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 21:15
          To są bzdury. Idiotyczne, wyssane z brudnego palucha bzdury na poziomie Pierścienia Atlantów. Kto ci tak zlasował mózg?
          • sko.wrona Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 23:50
            No ale co jest bzdurą? To o kortyzolu?
    • valtho Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 21:22
      Moje dzieci urodziły się w Polsce, ale wychowywane są po francusku. Ofiary tego systemu obserwuje na codzień w szkole francuskiej w Warszawie smile. Fogito przez płot smile może również. A tak na serio - we Francji jest kompletnie inne podejście do wychowania dzieci - pisałam juz o tym przy okazji dyskusji o książce "dzieci w Paryżu nie grymaszą". Ja lubię to podejście i w mojej rodzinie świetnie się sprawdza. Moje dzieci zasypiały odkładane do łóżka, jedzą o określonych porach, witają sie z innymi, zachowują sie w "cywilizowany sposób" w miejscach publicznych typu restauracje/samoloty, więc mogą ze mną podróżować również daleko. Są samodzielne, wyjeżdżają na kolonie od 6 roku życia. Przedszkole/szkołę traktują poważnie i trafiają tam punktualnie. Dzieci są dla mnie bardzo ważne, ale są częścią mojego życia, a nie centrum wszechświata.
      • bufo.bufo Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 21:32
        Gratulacje smile
      • gulcia77 Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 21:33
        Valtho, czy mogę się podpisać pod Twoim postem? Dobrze wiedzieć, że nie ja jedna mam takie podejście smile
      • kota_marcowa Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 21:42
        Mam zamiar wychowywać podobnie, zwłaszcza, że maks po 5 miesiącach chcę wracać do pracy.
        • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 22:22
          Ty wyrodna kobieto! jak mąż śmiał Cię zapłodnić!!! Fundujesz dziecku życie w męczarniach!!111oneonejedenjeden!!!! tongue_out
          • gulcia77 Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 22:39
            Dżizas!!! Ja tak od 10 lat maltretuję!!!! Chyba się muszę pochlastać, ewentualnie zgłosić na policję i kazać się zamknąć w trybie natychmiastowym tongue_out
            Tylko dlaczego po młodym tego dramatycznego życia nie widać, nie pojmuję. I dlaczego na bilansach wychodzi bardzo dobrze też nie.
            • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 22:43
              Jak to? Nie wiesz? Zastraszony to się spina, żeby nie było widać tongue_out
              • gulcia77 Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 23:15
                Ty mnie, Zuleyka, nie strasz. Jak on tak wygląda i zachowuje się na spince, to ja nie chcę wiedzieć, co by było bez niej smile
                • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 12:50
                  Chcesz chcesz big_grin wpakuj mu cyca do buzi, nakaż wspólny sen, łaź za nim non stop - aż się dzieciak zrelaksuje big_grin
          • kota_marcowa Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 22:45
            Błagam cię, pie...a w domu dostaję. Jak bym mogła to bym do końca ciąży pracowała, niestety jestem udupiona w domu. Jak pomyślę, że niektóre tak siedzą po kilka lat, to słabo mi się robi. Ileż można czytać, oglądać filmów, siedzieć w necie, czy grać. Już nawet własne hobby zaczyna mi się nudzić.
            Jak dziecko się urodzi, to oczywiście będzie lepiej, ale z różnych przyczyn, nie ukrywam, że zawodowych również wracam jak postanowiliśmy. Ojciec potem tez wykorzysta część rodzicielskiego. To dopiero trauma dla matek polek, że dziecko zostanie z OJCEM, jak się czyta wątki, to większość tatusiów nie umie pieluchy zmienić, a matkom się obrywa, że porzucają dziecko, bo ojciec to nie rodzic, a przynajmniej nie pełnoprawny.
            • kota_marcowa Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 22:50
              I pomiędzy karmieniem do pełnoletności i wychowaniem rozpuszczonego bachora, a kiwającym się dzieckiem z chorobą sierocą, jest jeszcze złoty środek. Grunt, to nie dać się zwariować.
              • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 12:52
                kota ja nie wiem, ale napawdę chcesz wyhodować psychopatę. Chcesz zostawić niemowlaka z ojcem? Masz naprawdę sadystyczne wizje tongue_out tongue_out tongue_out
                • kota_marcowa Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 13:00
                  No mnie to strasznie śmieszny, ale to jest chyba najbardziej tragiczne, wszyscy włącznie z moją szefową, która zawczasu chciała ustalić plan gdyby się okazało, że dziecko chorowite i będę musiała brać zwolnienia, dostają szoku, na informację, że dziecko będzie z ojcem. A właściwie, to tylko kobiety, bo faceci przyjmują to z pełnym zrozumieniem i akceptacją i to jest chyba najgorsze.
                  • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 13:24
                    No bo jak Ci niemowlak nie przyrośnie do czaszki to jesteś wyrodna matka big_grin
                    • kota_marcowa Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 15:05
                      big_grin
            • ashraf Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 12:58
              Nie zapominaj, ze matka jest GLOWNA FIGURA, czyt. sluzy do noszenia, bujania i podawania piersi przez min. 3 lata (lub 5, jak u profesjonalistki aguar). A ojcowie nie maja instynktu, piersi, macic, hormonow milosci oraz zapewne mozgu big_grin big_grin Az sama sie dziwie, ze moje dziecko, zostawione z ojcem od 4,5 mies i z niania o 6 mca jeszcze nie umarlo z braku maminego cyca 24 h na dobe, nie dorobilo sie zaburzen tworzenia wiezi, choroby sierocej, nie oduczylo sie plakac i nie umarlo na sra..ke w 2 roku zycia, kiedy to biedne, zamiast cysac, musialo pic herbate i przegotowana wode. Uwazaj, zeby nie spotkalo cie to samo wink
      • kub-ma Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 22:13
        valtho napisała:

        > Dzieci są dla mnie bardzo ważne, ale
        > są częścią mojego życia, a nie centrum wszechświata.

        Nie wiem na czym dokładnie polega wychowywanie dzieci we Francji, ale to ostatnie zdanie bardzo mi się podoba. Wychowujmy dzieci, tak aby wiedziały, że są ważną częścią świata, a nie centrum wszechświata. Dla ich dobra. Niestety nie jest to popularne podejście.
      • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 22:15
        Obserwacja przez plot doprowadza mnie jedynie do wniosku, ze Francuzki maja duzo dzieci i ze te dzieci ciagna sie za nimi jak ogony. Doslownie.
        Moj syn nie jest wychowywany po francusku, ale tez je w okreslonych porach, nie grymasi, wita sie z doroslymi i dziecmi, zachowuje sie w cywilizowany sposob w restauracjach. I to pomimo karmienia do 10 miesiaca zycia i pomimo braku wyplakiwania sie w najdalszym pokoju domu. Nie byl tez we francuskim zlobku zaraz po urodzeniu. Co wiecej nie byl w zadnym.
        Kazde popadanie w przesade jest kiepskie. Wsrod znanych mi francuskich dzieci obserwuje jedynie, ze jak ten malec spod schodow, rodzice maja ich w nosie przez wiekszosc czasu. To drugi biegun nadopiekunczosci i wcale nie lepszy.
        Szkolnictwo francuskie tez nie jest na najlepszym poziomie, a matematyka lezy w nim i kwiczy. Rodzice zas malo maja do,powiedzenia w szkole, wiec zmian dlugo nie bedzie.

        • valtho Re: Wróciłam od siostry....... 21.06.15, 23:25
          Z tymi ogonami bardzo słuszna uwaga smile. Nawet moja mama odbierając czasami czwórkę dzieci (nie wszystkie moje) szybko to zauważyła i zaczęła zachowywać się jak Francuzka- mówi "idziemy" i wychodzi, a dzieci bez protestów podążają za nią smile.
          Oczywiście, że porządek i sensowne wychowanie dzieci nie jest domeną Francuzów, tylko rozsądnych rodziców. Mam mnóstwo polskich znajomych, którzy mają zrównoważone i dobrze wychowane dzieci. Różnica jest taka, że we Francji wydaje się to być "ogólnonarodowym podejściem".
          Moje dzieci były karmione butelką, zasypiały same, do żłobka nie chodziły. Do przedszkola trafiły w wieku niecałych 2 lat. Większość francuskich dzieci, które znam nie chodziło do żłobka, ale chyba wszystkie najpóźniej w wieku 3 lat trafily do przedszkola, które we Francji jest bezpłatne i zagwarantowane dla każdego malucha. Szkolnictwo francuskie bardzo lubię, również podejście rodziców, którzy z zasady nie wtrącają się w kompetencje szkoły.
          • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 06:54
            Nie wtracaja sie, bo to tez jest wygodne. Gdyby zaczeli to zburzyliby swoj francuski spokoj ducha. A tu omto chyba chodzi. Francuzi chca miec spokoj. I dlatego dziecko obrywa w twarz jak spokojne nie jest. I nie pisz , ze nigdy nie widzialas wink dodajac do tego popijanie wina w ciazy i odstawianie od piersi, zeby znow moc bezkarnie pic jest dla mnie lekka patologia w bialych rekawiczkach.
            • mamma_2012 Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 07:41
              Ale chyba nie chodzi o pochwalanie metod, czy przejmowanie zachowan, ktore uznajemy za szkodliwe, a pozwolenie rodzicom na decydowania o swoim dziecku.
              Ludzie bardzo różnią sie podejściem do wychowania dzieci, jest milion lub wiecej możliwych kombinacji zachowan (moje mlodsze dziecko śpi z nami, jest wycalowane i wysciskane, natomiast nie spedzalam z nim całych dni w parterze, uczyłam samodzielnej zabawy, co dla osob z boku mogło wyglądać jak olewanie i brak reakcji na marudzenie, a w odkąd skończyło rok chodzi do żłobka i przedszkola, choc mogłabym wszystko zorganizować inaczej).
              Mam siostrę, ktora ma inne podejście i dziecko w podobnym wieku. Nie bardzo wyobrażam sobie, abyśmy nawzajem przekonywały sie na sile do własnych racji. Ona robiła rzeczy, których ja nie robiłam, bo uważam, ze sa dla dziecka szkodliwe, a ona nie robiła tych, ktore robiłam ja, bo o nich miała takie zdanie.
              Czego byśmy nie zrobili i tak bedzie grupa ludzi, ktora uzna to za działanie na szkodę dziecka.
              Siostra, ktora widzi sie raz na jakis czas długi czas, jest z drugiego końca skali podejścia do dzieci, nie jest odpowiednia osoba, do nawracanie matki (zakładam, ze całkiem poczytalnej i nie odciętej od literatury czy nawet internetu) na jedyna słuszna droge.

              Mnie np. zastanawia dlaczego Autorka wiedząc, ze w domu jest maluch, do ktorego nikt nie zaglada sama tego nie zroblila?
              W dodatku nawet w dużym domu i bez niani słychać czy dziecko płacze, wiec nie wyobrazam sobie, ze w trakcie imprezy wszyscy przechodzili obok drzwi z placzacym dzieckiem i nikt nie zajrzał.
              Moim zdaniem, matka dziewczynki, obiektywnie nie zachowuje sie az tak zle, jak zostało przedstawione, a Autorka pisze widząc sytuacje z perspektywy Matki Polki Męczennicy.
              • joa66 Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 08:06
                Mnie np. zastanawia dlaczego Autorka wiedząc, ze w domu jest maluch, do ktorego nikt nie zaglada sama tego nie zroblila?

                Dlatego cała ta historia jest dla mnie mało prawdopodobna.
            • valtho Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 07:49
              Nie, nie wtrącają się, bo uznają szkołę i nauczycieli za autorytet. Co nie znaczy, że nie reagują jak jest coś nie tak.
              I nie, nie widziałam, żeby dziecko dostało w twarz. Ale ja we Francji nie mieszkam, tylko bywam i od 8 lat mam dzieci w szkole francuskiej w Warszawie. Naturalnego karmienia piersią rzeczywiście nie traktuje się tak priorytetowo jak w Polsce, aczkolwiek z tego co wiem, również podkreśla się, że to ważne. Nie ma za to presji, zostawia sie decyzję matkom.
              • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 17:48
                Problem w tym, ze francuska szkola boryka sie z wieloma problemami, ktore pozostaja nierozwiazane wlasnie dlatego, ze nikomu sie nie chce wtracac. Ale akurat to nie moja broszka,
                Bicie dzieci w twarz przez Francuzow jest opisywane wlasciwie w kazdej ksiazce podejmujacej temat francuskiego wychowania. Podobnie jak we Wloszech niegrzeczne dzieci dostaja we Francji w twarz. Ja we Francji tez tylko bywam, ale Francuzi sie z tym wca,e nie kryja.
                Naturalne karmienie we Francji powyzej 3 miesiaca jest wrecz we Francji obsmiewane, wiec trudno sie dziwic, ze malo kobiet sie na to decyduje. Kobieta we Francji ma byc piekna inzawsze gotowa dla pana męża wiec dziecko schodzi na plan dalszy.
                • dziaadek Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 18:08
                  Sama przyznalas, ze Francje znasz tylko z ksiazek.
                  Tak tutaj wszystkie matki wala dzieci po mordzie i wszyscy sie nabijaja z matek, ktore karmia smilesmilesmile
                  Wez juz przestan bredzic, jestes chora z nienawisci do ludzi, pamietam cie z watkow o strasznych Amerykanach ale okazuje sie, ze ty wlasciwie nie lubisz nikogo.
                  • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 06:43
                    Bylam we Francji wiele razy. Sama i z dzieckiem tez. Masz racje nie lubie hipokryzji, glupoty imludzi, ktorzy znecaja sie nad dziecmi. Szkoda, ze ich tak duzo.
                    Owszem nikt we Francji non stop dzieci pomtwarzy nie tlucze, ale zdarza sie podobnie jak w Polsce zobaczysz dzieciaka,,ktory obrywa w tylek. Nie pochwalqm ani jednego ani drugiego.
                    • joa66 Re: Wróciłam od siostry....... 23.06.15, 06:49
                      Ale dlaczego porzuciłaś dziecko i wróciłaś do pracy?
            • valtho Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 08:14
              Zniknął mój post.
              Nie, nie wtrącają się, bo szkoła i nauczyciele mają autorytet. Co nie zmienia faktu, że nauczyciele traktują dzieci i rodziców po partnersku.
              I nie, nie widziałam, żeby dziecko dostało w twarz. Ale ja we Francji nie mieszkam tylko często bywam i od 8 lat mam dziecko we francuskiej szkole w Warszawie.
              • joa66 Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 08:49
                nie, nie widziałam, żeby dziecko dostało w twarz.

                Też stosunkowo często bywam we Francji i też nie widziałam. Widziałam za to na filmach - francuskich.

                Ale wydaje mi sie, że każdy mówi o czymś innym - post wyjściowy O ILE JEST PRAWDZIWY I OBIEKTYWNY (w co nie wierzę) naprawdę opisuje poważny problem. Dyskusja jednak toczy się wokół tego czy matka może mieć czas dla siebie czy nie i całkowicie poświęcić się dziecku

                • bufo.bufo Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 10:42
                  Ale przecież sytuacja opisana w poście wyjściowym wynika z tego, że matka chce miec czas dla siebie smile
                  • joa66 Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 11:00
                    Post wyjściowy opisuje matkę, która w ogóle nie poświęca czasu dziecku.

                    Pełen jest natomiast niekonsekwencji typu dziecko w ogóle nie płacze, ale jednak plakało itd . O braku jakiejkolwiek informacji o tym co robiło w tym czasie dziecko autorki i ona sama nie wpsomnę.

                    Do tego język jest tendencyjny.

                    Dlatego myślę, że jeżeli to nie troll to ocena bardzo subiektywna i z 'nastawieniem"
            • zuleyka.z.talgaru Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 09:29
              Poglądy które prezentują tu niektóre oszołomki spod znaku rodzicielstwa bliskości i kp to też jest lekka patologia.
        • ingryd Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 00:45
          MOJ SYN,
          I moze tu lezy pies pogrzebany, porozmawiamy jak bedziesz miala 4 synow i pracowala zawodowo, zobaczymy do ktorego roku zycia bedziesz kp i usypiala/nosila na rekach te gromadke,

          • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 06:49
            Nie dalabym rady zajac sie sama 4 dzieci i dlatego ich nie mam. W dobie antykoncepcji jestesmy w stanie regulowac ilosc dzieci w rodzinie. Po comrodzic jak nie ma sie ochoty dziecmi zajmowac.
            • valtho Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 08:41
              Na pewno inaczej się wychowuje 4 dzieci niż jedno. Odnoszę jednak wrażenie, że Francuzki decydują się na większe rodziny, właśnie dlatego, że nie ma zwyczaju poświęcania się dla dzieci. Oczywiście bezpłatne przedszkola/opieka wakacyjna/dobra służba zdrowia oraz partnerski model rodziny też odgrywają w tym dużą rolę. Do antykoncepcji mają dostęp już w szkole, więc w tym nie upatrywałabym wyjaśnienia wielodzietności Francuzów, a szczególnie wśród ekspatów w Warszawie smile.
            • ingryd Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 13:36
              wiec gdyby panstwo polskie rowniez tobie stworzylo warunki materialne do posiadania wiecej dzieci, to bys tych dzieci nie chciala,
              ok, szanuje wybor ludzi ktorzy dzieci nie maja lub maja jedno,
              ale uwazam ze jest bezczelnoscia zdanie :" po co rodzic jak nie ma sie ochoty dziecmi zajmowac"
              jednoczesnie od czci i wiary odsadzajac kobiety nie karmiace do "samoistnego" odstawienia sie od piersi, nie uwieszone, nie oplute papkami, nie lulajace.
              Nie dalabym rady zajac sie sama 4 dzieci i dlatego ich nie mam
              o to ja ci powiem zes len i egoista, bo kwiatkowka z parteru ma i jej sie udaje wszystko swietnie obrobic, po nocach nie spi, kp na zmiane cala 4, lula do snu kazdego z osobna itp itd,
              • fogito Re: Wróciłam od siostry....... 22.06.15, 17:54
                Moje standardy wychowania sa wyzsze niz Kwiatkowskiej z parteru czy tez wyluzowanych Francuzek. Ja na swiat wiecej dzieci niz dwoje bym nie powolywala zwazywszy na to jak wazna jest opieka nad nimi. Nie sztuka jest dziecko urodzic. Sztuka jest wychowac. Swiat jest wystarczajaco przeludniony i nie trzeba koniecznie plodzic dzieci na potege, a potem udawac, ze sie ich nie ma.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka