Widuję czasem spacerując po okolicy panią z pięknymi psami, ale nic diabła nie wiem co to za rasa, rozważałam trzy możliwości : seter gordon (ale on ma drobniejszą budowę i inaczej osadzone uszy), flat coated retriever (w sumie pasowałby, ale tamte psy nie są całkowicie czarne,mają nieduże podpalania), hovawart - chyba najbardziej podobny, ale czarne podpalane hovawarty mają tego podpalenia dużo więcej, a te - bardzo minimalne, w zasadzie tylko na łapach i na kufie.
Ktoś ma jakieś sugestie ?
Uprzedzając pytania: nie spytam pani, bo nie bardzo mam jak do niej podejść - sama jestem z psami, w dodatku małymi, z tego dwa bojące, więc podchodzenie do grupy 6 dużych psów luzem niezbyt by im się podobało.
Oraz - tak, nie mam większych problemów chwilowo