Dodaj do ulubionych

języki dla dziecka

29.06.15, 08:17
Dziewczyny,
Macie doświadczenie w temacie nauki języków obcych małych dzieci? (moje 6)
Planuje od tego roku zapisać dziecko na 2 jezyki , ojciec dziecka mowi ze to glupi pomysł bo najpierw dziecko ma nauczyc sie jednego dobrze a pozniej dodatkowe. Jak to jest? Czytałam art w którym było ze najlepiej jak dziecko ma kontakt z jezykami jak najwcześniej. Jak myślicie?
Obserwuj wątek
    • mamma_2012 Re: języki dla dziecka 29.06.15, 08:26
      Ojciec ma racje.
      Jesli dziecko mieszka w Polsce, rodzice sa Polakami, to niech zacznie od jednego języka obcego.
      Zamiast 2xtydz dwa języki, to jeden 4x tydzień.
      • aqua48 Re: języki dla dziecka 29.06.15, 09:25
        Na pewno nie dwa języki na raz. Najpierw jeden, solidnie i często lekcje 4 razy w tygodniu po pół godziny. Plus piosenki i zabawy w tym języku,
        • franczii Re: języki dla dziecka 29.06.15, 12:50
          4 razy w tygodniu?
          Naprawde wasze dzieci daja rade 4 razy w tygodniu na sam jezyk obcy?
          • nevada_r Re: języki dla dziecka 29.06.15, 12:59
            To przecież ematkowe dzieci. One mają czas nie tylko na angielski, one jeszcze pięć razy w tygodniu uprawiają intensywnie sport, w przerwach grają na klarnecie w filharmonii a do tego codziennie mają pół dnia czasu wolnego na zabawę, nie wiesz? tongue_out
            • kamyk.w.skarpecie Re: języki dla dziecka 29.06.15, 13:27
              No i jeszcze mają czas je zawieźć na zajęcia na drugi koniec miasta.

              Ups...zapomniałam, że do ematkowych dzieci przychodzi osobisty lektor, koniecznie nejtiw spiker. Na pół godziny codziennie big_grin
              • franczii Re: języki dla dziecka 29.06.15, 16:04
                no ja znalazlam dosc mloda dziewczyne native speaker, ktora dojezdza do uczniow. I tak, moj 8latek sie uczy w grupce 3osobowej, dosc lubi ten czas, robi szybkie postepy, ma dosc bogate slownictwo, ale gdyby bylo czesciej niz raz w tygodniu i nie wiazalo sie to ze spotkaniem z ulubionymi kolegami to juz by taki chetny nie byl.
              • aqua48 Re: języki dla dziecka 29.06.15, 16:07
                kamyk.w.skarpecie napisała:

                > Ups...zapomniałam, że do ematkowych dzieci przychodzi osobisty lektor, konieczn
                > ie nejtiw spiker. Na pół godziny codziennie big_grin

                Studentka sąsiadka?
    • nevada_r Re: języki dla dziecka 29.06.15, 12:21
      Oczywiście, że pomysł głupi, bo czegokolwiek dziecko się nie nauczy, to i tak zapomni, jeżeli będzie miało przerwę. Poza tym dziecko musi widzieć sens w takiej nauce - wówczas będzie się uczyć chętnie i efektywnie (sens np. jeżeli będzie mogło się porozumieć z ulubioną obcojęzyczną koleżanką, jeżeli dzięki tego będzie umiało zrozumieć teksty w fajnej grze komputerowej itp.). Jeżeli dzieciak mieszka w Polsce i ma polskojęzyczną rodzinę, to niewiele się nauczy.

      Równie dobrze można poczekać kilka lat i zacząć inwestować w języki dla nastolatka. To, czego teraz się dzieciak nauczy w rok, jako nastolatek nadrobi w miesiąc.
      • mamma_2012 Re: języki dla dziecka 29.06.15, 12:28
        Nie zgodzę sie. Male dziecko mozna nauczyc języka, nawet jesli mieszka w Polsce.
        Jest XXI wiek, nie trzeba jechac w swiat, zeby dziecko miało regularny kontakt z językiem, ktorego sie uczy.
        Tylko wlasnie nie na wariata, zeby zrobic z ośmiolatka poliglotę, a systematycznym kontaktem z językiem.
        Nastolatek, to dobry wiek na nauke drugiego języka obcego.
        • nevada_r Re: języki dla dziecka 29.06.15, 12:43
          Można, ale jakim kosztem? Dzieciak musiałby w sumie codziennie mieć przez parę godzin kontakt z tym językiem, żeby w ogóle coś przyswoić. A i tak zapomni, jeżeli będzie mieć przerwę. Dla mnie o wiele bardziej wartościowy w tym wieku jest dla dziecka kontakt z rodzicami, zabawa i wypoczynek, a nie bezsensowna nauka niepotrzebnego dziecku języka.

          Powtórzę jeszcze raz - tego samego o wiele szybciej nauczy się, będąc nastolatkiem i mając jakąś sensowną motywację. Teraz takiej nie będzie miał.
          • mamma_2012 Re: języki dla dziecka 29.06.15, 13:12
            Mam trzylatka, kontakt z językiem zapewniam mu puszczając bajki z oryginalna ścieżka zamiast dubbingiem, czy pozwalając pobawić sie tabletem.
            Ma lekcje w przedszkolu, ale niewiele.
            Sama w trakcie zabawy z nim niektóre polskie zwroty zastępuję angielskimi.
            Nie wymaga to wszystko ani wysiłku, ani nakładów finansowych (angielski w przedszkolu jest w ramach czesnego).
            Motywacja mu nie potrzebna , bo nie wie, ze sie wlasnie uczy, a nie bawiwink
            • nevada_r Re: języki dla dziecka 29.06.15, 13:17
              No można i tak, ale po co? Treści bajek nie zrozumie. Od ciebie nauczy się w najlepszym przypadku kilkunastu słówek, które będzie powtarzał bez zrozumienia, jak papuga. tongue_out A jak pójdzie do szkoły, to i tak się będzie uczył dokładnie tego samego od nowa.
              • mamma_2012 Re: języki dla dziecka 29.06.15, 13:51
                Naprawde myślisz, ze skoro przychodzi i mowi "I want water", to nie wie czego chce i po co to mowi? Jesli idzie sie w restauracji, na wyjeździe poprosić o baloniki to tez bezrefleksyjnie?
                Dzieci, na co jest mnostwo dowodów, maja naturalna zdolność do uczenia sie języka.
                Ucza sie melodii języka, akcentu i jak przy nauce języka ojczystego powoli zaczynaja kojarzyć słowo z przedmiotem, sytuacja.
                Oczywiscie im częstszy i głębszy kontakt tym przebiega to sprawniej, ale nawet wolniejsza nauka, to nie jest to strata czasu.
                Natomiast wymieszanie dziecku kilku języków, ktore w otoczeniu nie występują, to juz zaczyna byc troche sztuka dla sztuki.
                • nevada_r Re: języki dla dziecka 29.06.15, 14:02
                  Dla mnie nauka zwrotów typu ?I want water? jest właśnie stratą czasu i sztuką dla sztuki, bo musiałabyś konsekwentnie to powtarzać w regularnych odstępach czasu. Inaczej dzieciak zapomni. A takie podstawy i tak, i tak pozna na lekcjach angielskiego w szkole, jak będzie starszy. I zajmie mu to wtedy o wiele mniej czasu. Jak ktoś chce, to się może w to bawić, tylko dla mnie to bez sensu trochę.
                  • mamma_2012 Re: języki dla dziecka 29.06.15, 14:28
                    Dokładnie tak samo jak z nauka języka ojczystego.
                    Jak był mały i przychodził z butelka, to mówiłam "o chcesz wody", "o zobacz jakie duze drzewo mijamy", "pada deszcz".
                    Pozniej zastąpiłam polskie zwroty angielskimi, dokładnie tyle samo czasu to zajmuje.
                    Podróż z i do przedszkola to fajny czas na taka nauke, stanie w korku "where is...", zabawa (co za różnica czy podaje mi samochód czy car), oglądanie książeczek itd.
                    Tak łatwo dzieci nie zapominają. Mam kuzyna, ktory we wczesnym dzieciństwie czasem bywał we Włoszech, bo mieszkał tam jego wujek.
                    Pozniej tez czasem pojechał na tydzień czy dwa. Nigdy nie uczył sie włoskiego, a jednak bardzo duzo rozumie.

    • edw-ina Re: języki dla dziecka 29.06.15, 13:24
      W domu mojego kolegi z liceum panowała zasada: jest niedziela, więc mówimy po angielsku. Opowiadał, że odkąd był dzieckiem to zawsze niedziele były "angielskie", rodzice zwracali się do niego i do jego brata tylko w tym języku i w tym języku oczekiwali odpowiedzi. Obaj świetnie znali język i mówili w sposób wyjątkowo komunikatywny w porównaniu z osobami, które uczyły się przede wszystkim w szkole. Zamierzamy z mężem zastosować podobny sposób z naszym berbeciem.
      • kamyk.w.skarpecie Re: języki dla dziecka 29.06.15, 13:32
        No dobra, z tego twoje wpisy wiemy, że oboje z meżem znakomicie znacie język angielski.

        Jestem pod wrażeniem big_grin

        Reszta jak na XIX-wiecznej pensji dla dziewcząt skrzyżowanej z obozem pracy.

        Też jestem pod wrażeniem big_grin

        A jak dzieci nie bedą spełniać waszych oczekiwań i odpowiadać normalnie, to nie będziecie się do nich odzywać?
        • edw-ina Re: języki dla dziecka 29.06.15, 14:50
          Gwoli ścisłości znamy jeszcze kilka języków poza angielskim, ale to wciąż nie świadczy o tym, że resztę mam za ofiary obozów pracy.
          • aka10 Re: języki dla dziecka 29.06.15, 15:37
            Edwina, mowisz po angielsku rownie dobrze jak po polsku?
            • edw-ina Re: języki dla dziecka 29.06.15, 15:48
              Oczywiście, że nie. Nie znam tylu idiomów, konstrukcji językowych, złożeń itp., co w języku polskim. Ale mogę prowadzić mniej lub bardziej ważkie rozmowy, zazwyczaj nie mam problemów z powiedzeniem tego, co chcę powiedzieć, oglądam filmy bez tłumaczenia czy czytam prasę, w tym fachową. Wydaje mi się, że to wystarczy na start dla dziecka.
              • aka10 Re: języki dla dziecka 29.06.15, 15:53
                A wymowa? Nie boisz sie, ze sie zle nauczy od poczatku?
                • edw-ina Re: języki dla dziecka 29.06.15, 16:04
                  Bez przesady. Równie dobrze należałoby Ślązakom zabronić odzywać się do dzieci, bo będą mówiły gwarą. Większość nauczycieli szkolnych wcale nie ma jakiegoś wyjątkowo dobrego akcentu, nawet osoby, które spędziły wiele lat za granicą często nie mają dobrego akcentu, bo zwyczajnie nie mają słuchu muzycznego. I odwrotnie - znałam kiedyś człowieka, który chociaż nigdy nie był w UK, miał świetny angielski akcent, ponieważ miał tak znakomity słuch muzyczny, że wystarczyło mu to, co słyszał np. na angielskich filmach.
                  • nevada_r Re: języki dla dziecka 29.06.15, 16:36
                    >Równie dobrze należałoby Ślązakom zabronić odzywać się do dzieci, bo będą mówiły gwarą.

                    Mali Ślązacy mają MOTYWACJĘ do nauki - po po śląsku mówią koledzy i koleżanki, po śląsku się najwygodniej dogadać z babcią, po rodzice mówią po śląsku NA CO DZIEŃ.

                    A ty bez promujesz nauczanie dzieciaków oderwanych angielskich słówek i fraz, coś, co jest dziecku zupełnie NIEPOTRZEBNE w tym momencie życia. Jaką ma motywację, żeby się dowiedzieć, że "butterfly" to motylek, po co mu to potrzebne, z czym ma to powiązać i jak wykorzystać? To jest dla niego abstrakcja. Powtórzy i zapamięta na chwilę, żeby sprawić matce przyjemność i tyle z tego. To jest potrzebne tylko po to, żeby matka się mogła pochwalić znajomym, że ładnie dzieciaka wytresowała. Dzieciakowi do niczego nie jest przydatne.
                    • mamma_2012 Re: języki dla dziecka 29.06.15, 17:18
                      Moje dziecko, pomimo tylko 3 lat, juz miało kilka, kilkanascie sytuacji, zeby wykorzystać swoją "znajomosc" języka, mimo, ze mieszkamy w Polsce, a do innych krajów tylko podrozujemy.
                      I sama byłam mile zaskoczona ile rozumie, a nawet ile potrafi powiedzieć spontanicznie.
                      Motywacji, zeby dowiedzieć sie, butterfly to motylek nie ma, natomiast zapamiętuje to jako synonim, zupełnie bezboleśnie. Wie, ze to samo stworzenie, przedmiot mozna określić w rożny sposob, nawet w jednym języku.
                      Tak samo, jesli mowię jump, run, hug me, wie, ze ta sama czynność moze rożnie sie nazywać i nie robi mu różnicy, ktora formę usłyszy.
                      W tablecie słyszy draw a circle i rysuje, w przedszkolu narysuj kółko i tez to robi. Nie rozkminia dlaczego to sama czynność jest prowokowana w rożny sposob.
                      Ps. jesli chce, zeby mówił po angielsku, proponuje, ze porozmawiamy w języku kosmonautow. Chętnie sie w to bawi, zwłaszcza, ze rzeczywiście na filmikach słyszy, ze kosmonauci tak mowia.
      • edelstein Re: języki dla dziecka 29.06.15, 14:20
        A co jesli dzieci nie ze chca odpowiada po angielsku?Moj musi miec nastrój by od powiedziec po polskubig_grin
        • edw-ina Re: języki dla dziecka 29.06.15, 14:44
          Nie mam pojęcia, co będzie wówczas i co więcej nie zamierzam się nad tym zastanawiać i tworzyć scenariuszy, z których równie dobrze żaden nie musi się sprawdzić. Dałam po prostu przykład rozwiązania, jakie funkcjonowało w rodzinie kolegi. W moim odczuciu pomysł jest dość racjonalny, bo niejako nawiązuje do sytuacji dziecka wychowującego się w rodzinie, w której choćby poprzez emigrację, mówi się w domu różnymi językami. Poza tym na pewnym etapie rozwoju dziecko bardzo chętnie naśladuje rodziców i warto to wykorzystać.
          • edelstein Re: języki dla dziecka 29.06.15, 15:39
            No to ci juz mowie,jak nie beda mialy ochoty to nie zrobisz nic.Ja mojego nie zmuszam.
          • daisy Re: języki dla dziecka 29.06.15, 16:34
            Okropne są takie pomysły... Na takiej zasadzie tylko kontakt z żywym językiem jest sensowny. Spontaniczne reakcje, idiomy, półsłówka, słowotwórstwo, właściwe wyłącznie rodzimym użytkownikom. Wszystko inne to wbijanie dzieciakom szkolnego pidżinu, nudnego jak flak i wręcz ograniczającego kompetencje językowe.
            Znam dwie rodziny, w których rodzice wpadli na takie wspaniałe rozwiązania. W obu dzieciaki mówią okropną angielszczyzną. O polszczyźnie szkoda gadać (do jednego dziecka matka mówiła wyłącznie po angielsku).
    • daisy Re: języki dla dziecka 29.06.15, 16:28
      Głupota, głupota...
      Język sam w sobie nie jest żadną wiedzą to tylko medium, sposób na komunikację, nie treść sama w sobie. Żeby uczyć się go z sensem, trzeba motywacji - czyli mieć jakieś treści do przekazania właśnie w tym języku. Bo w języku samym w sobie nie ma nic interesującego (z perspektywy dziecka oczywiście).
      Nawet u dorosłych uczenie się języka na zasadzie sztuka dla sztuki to zajęcie żmudne i najczęściej zwyczajnie po chwili porzucane. (Stąd plaga kursów językowych, czyli tak zwani fałszywi początkujący.) A co dopiero wśród dzieci...
      Tymczasem autentyczna motywacja działa cuda. Jak dzieciak dorośnie i będzie potrzebował coś po angielsku powiedzieć, to się nauczy ot, tak. Bez nakładów katorżniczej pracy mamusi i pani w przedszkolu, w dwa tygodnie. I jeszcze zapamięta.
      Nie twierdzę, żeby w ogóle nie uczyć, ale to, co jest teraz w szkole pdst., na razie w zupełności wystarczy.
    • massinga Re: języki dla dziecka 29.06.15, 20:08
      Z mojego doswiadczenia wynika, ze swietnie sie sprawdza nauczanie jezyka obcego jako drugiego w domu. Dla moich dzieci drugim jezykiem jest polski i choc nie maja motywacji do nauki, bo jedynie ze mna albo innym Polakami rozmawiaja a z reszta znajomych i przyjaciol w innym jezyku, to warto sie wysilac. Przynajmniej jak jada do Polski, to sa w stanie sie porozumiec. Ogladanie filmow i sluchanie poisenek tez nie stanowi problemu.
    • anorektycznazdzira Re: języki dla dziecka 29.06.15, 20:49
      Moim zdaniem to jest bardzo indywidualne. Oczywiście rodzicielska duma i ambicja nie jest najlepszym doradcąwink Część dzieci ma predyspozycje i wtedy rację masz Ty, część nie ma i nic to nie da poza stratą czasu i pieniędzy.
      Mój syn dość dobrze przyswaja języki (córka akurat nie) i przestrzegałam jednego: dwóch języków uczył się w innym miejscu, grupie, z innym nauczycielem, w inny dzień tygodni a itd, żeby to jakoś uporządkować, rozdzielić. Chyba przynosiło dobry efekt.
    • lady-z-gaga Re: języki dla dziecka 29.06.15, 21:06
      Czemu nie od razu 3? będziesz miała satysfakcję, że dziecko umie policzyć do 10 i powiedziec prosty wierszyk w 3-ch językach wink albo o wodę poprosić smile
    • valtho Re: języki dla dziecka 29.06.15, 22:02
      Moim zdaniem lepiej zacząć od 1 języka, a potem jak dziecko będzie trochę starsze można pomyśleć o drugim. Nie do końca wierzę w sens uczenia przedszkolaków języka obcego w formie lekcji/zabaw. Moje dzieci są naturalnie dwujęzyczne - polski i francuski, bo w domu mówimy po polsku, a od 2 roku życia chodzą do francuskiego przedszkola, teraz już do szkoły. Angielski mają od 5 roku życia, bez wielkich efektów tzn rozumieją i odpowiadają na proste pytania, mają bardzo podstawowy zasób słów. Do tej pory nie przywiązywałam do tego wagi, bo od 5-6 roku życia uczą się pisać/czytać po francusku, od 7 po polsku, więc nie chciałam im dodawać kolejnego języka (nie licząc zajęć w szkole). Starsze ma teraz 10 lat i myślę, że jest gotowe na intensywniejszą naukę angielskiego, młodsze 8 letnie niech lepiej pocwiczy różnice miedzy ortografią polską a francuską, bo czasami potrafi napisać zabawne rzeczy smile.
      Moim zdaniem Twój mąż ma rację - na tym etapie lepiej skoncentrowac się na 1 języku.
    • kkalipso Re: języki dla dziecka 29.06.15, 22:08
      Moja córka jest dwujęzyczna, mówi bardzo ładnie w obu językach ( to już raczej zasługa żłobka/przedszkola) od września zabiera się za trzeci. Nie ma czego się bać, jak ktoś twierdzi, że należy poczekać moim zdaniem traci czas. Nie to, że się chwalę, ale już nie raz słyszałam od innych rodziców, że żałują że nie zrobiły tak jak ja.
      • valtho Re: języki dla dziecka 30.06.15, 08:59
        Kkalipso, ale nie mówimy o sytucji, gdy dziecko jest dwujęzyczne i dochodzi mu trzeci język. Dziecko autorki mówi po polsku (?) i ma zacząć się uczyć równocześnie metodą mniej lub bardziej standardową, ale nie naturalnie, dwóch nowych języków.
        • aka10 Re: języki dla dziecka 30.06.15, 10:14
          valtho napisała:

          > Kkalipso, ale nie mówimy o sytucji, gdy dziecko jest dwujęzyczne i dochodzi mu
          > trzeci język. Dziecko autorki mówi po polsku (?) i ma zacząć się uczyć równocze
          > śnie metodą mniej lub bardziej standardową, ale nie naturalnie, dwóch nowych ję
          > zyków.

          Tak, to jest zupelnie co innego. Znam 6-cio latki zaczynajace czwarty jezyk, bo np. matka mowi po polsku, ojciec po hiszpansku, jezyk kraju jeszcze inny, a w zerowce zaczyna sie angielski.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka