nenia1
06.07.15, 08:53
Spędzam wakacje w różnych miejscach Hiszpanii, a wczoraj mieliśmy sporo luźnego czasu i spacerując po okolicach trafiliśmy na drogowskazy do pobliskiego ZOO. Skusiłam się na wizytę i do dziś jestem w szoku. Takiego syfu w zoo jeszcze nigdy nie widziałam. Mają ciekawe, dość rzadkie okazy - jest wilk syberyski, ryś iberyjski, dużo różnych gatunków ptaków - ale klatki maleńkie, ptaki stłoczone, śmierdzi - co to w ogóle jest? Żeby w europejskim kraju funkcjonowało coś takiego? Na końcu zoo mały piesek przykuty do łańcucha z rzewną historią, że ktoś go porzucił a tu ma super...no dno totalne. Są jakieś organizacja, którym można to zgłosić, ktoś się zajmuje takimi przypadkami. Znalazłam stronę z wpisami po hiszpańsku, gdzie ludzie się oburzają, przynajmniej już ze 2 lata temu i co? Nic się nie da zrobić? W kraju corridy ze zwierzętami wolno wszystko robić?