Dodaj do ulubionych

Uzależnienie od forum

08.07.15, 18:29
Kto doświadcza? Na moje oko całkiem sporo z Was, patrząc na częstotliwość wpisów,udzielanie się tych samych nicków w prawie każdym wątku praktycznie 24h/dobę. Kto poczułby pustkę gdyby forum emama zniknęło?
Kolejny fenomen zakładania osobistych problematycznych wątków pod innym jednorazowym nickiem. Dlaczego? Przecież to wszystko wirtualne pitu pitu—ktoś naprawdę przejmuje się,co może pomyśleć osoba po drugiej stronie klawiatury? A może chodzi o bezstronność? Bo przecież będąc tutaj od x lat macie wyrobione zdanie na temat każdego z osobna.
Trochę trąci klaustrofobią.
Obserwuj wątek
    • jola-kotka Re: Uzależnienie od forum 08.07.15, 18:41
      To nie uzależnienie to odruch jakiś gdzie byś nie buła musisz zajrzeć . Dom,plaza,auto,firma,itd. A jak już zajrzysz to tak ci się schodzi tutaj godzinę. Jak jadę samochodem i nie mogę odpisać bo już zielone światło to koduje sobie ze w tamtym wątku muszę napisać potem😄
      • anel_ma Re: Uzależnienie od forum 09.07.15, 11:32
        wchodzisz na forum prowadząc samochód? surprised
        • jola-kotka Re: Uzależnienie od forum 10.07.15, 03:02
          Wchodze na swiatlach jak stoje lub w korku,
      • black.sally Re: Uzależnienie od forum 09.07.15, 14:32
        jola-kotka napisał(a):

        > To nie uzależnienie to odruch jakiś gdzie byś nie buła musisz zajrzeć . Dom,pla
        > za,auto,firma,itd. A jak już zajrzysz to tak ci się schodzi tutaj godzinę. Jak
        > jadę samochodem i nie mogę odpisać bo już zielone światło to koduje sobie ze w
        > tamtym wątku muszę napisać potem😄

        o matko ...straszne!!!
        owszem, bywam na forum... jak tylko mam czas, siadam, ale... bez przesady,że między pracą a domem miałabym jeszcze siedzieć w telefonie na ematce surprised
    • morgen_stern Re: Uzależnienie od forum 08.07.15, 18:46
      Nie masz pojęcia, ile już tu było takich Nibytozaciekawionych na tym forum... zawsze jest to pisane z pozycji kpiarsko-lekceważącej, nawet zdania toczka w toczke te same. Nuuuda
      • kangaroo.island Re: Uzależnienie od forum 08.07.15, 19:03
        No nie mam pojęcia bo jestem tu od niedawna. A skoro były takie wątki to pewnie takie osoby z zewnątrz mają podobne odczucia. I nie zależy mi na tym,żeby prowokować,to czysta ciekawość bo dla mnie to zjawisko forumowe jest intrygujące.
        • morgen_stern Re: Uzależnienie od forum 08.07.15, 19:10
          Taktak, wszystkie piszą, że są zaintrygowane tylko smile zlituj się, jesteś w internecie od wczoraj? Dopiero teraz odkryłaś, że są ludzie, którzy są w nim często, częściej niż inni? Że czasem jest to uzależnienie, czasem już na granicy, a czasem to jest po prostu ulubiona rozrywka? Naprawde ematka ie jest w tym względzie jakaś wyjątkowa. Więc nie sciemniaj smile
          • bufo.bufo Re: Uzależnienie od forum 08.07.15, 19:26
            Jak na "od niedawna" to trochę zbyt trafne te obserwacje big_grin
            • kangaroo.island Re: Uzależnienie od forum 08.07.15, 19:36
              Wystarczyło przejrzeć parę ostatnich stron. Tak,wciągnęła mnie lektura.
              • bufo.bufo Re: Uzależnienie od forum 08.07.15, 20:04
                Sorry ale nie wierzę.
          • kangaroo.island Re: Uzależnienie od forum 08.07.15, 19:29
            Morgen,możesz nie wierzyć,ale ja naprawdę jestem na forach "od wczoraj",przejrzałam parę na gazecie i tylko na ematce(z tych odwiedzonych przeze mnie) wątki powstają z prędkością światła,odpowiedzi również. Bez ściemniania. Słowo. Odczucia totalnego laika.
            • ichi51e Re: Uzależnienie od forum 08.07.15, 19:39
              To forum akurat tak wlasnie dziala big_grin jak irc niemalze
        • panidemonka Re: Uzależnienie od forum 08.07.15, 19:47
          Jeśli cię interesuje to przeprowadź ankietę. Płatną.
      • panidemonka Re: Uzależnienie od forum 08.07.15, 19:46
        Ano nuda. Jak widać kreatywność to trudna sztuka.
        • ichi51e Re: Uzależnienie od forum 08.07.15, 19:54
          cicho bo wiejesz klaustrofobia.

          Sa tacy ludzie ktorzy wchodza ci do domu i od razu meble przestawiaja..:
        • kangaroo.island Re: Uzależnienie od forum 08.07.15, 21:03
          Naprawdę zakładacie wątki wg kryterium kreatywności,a nie interesujących was tematów?!Bynajmniej nie odstaję aż tak bardzo jak twierdzicie od reszty (patrz enty wątek nt trampolin).
          To czysta ciekawość i obserwacje osoby z boku,ale najwidoczniej dotknęłam czułego punktu.
          • panidemonka Re: Uzależnienie od forum 08.07.15, 21:19
            Mojego czułego punktu nie dotknęłaś, bo co mnie obchodzi, ze ktoś pisze to, co pisze. Odpowiadałam innej użytkowniczce. Tu nie chodziło o ciebie tylko o fakt, ze było już kilka podobnych wątków najczęściej zakładanych przez nudzących/nudzące się osoby, które miały chęć potrollować. Z trollami bywa zabawnie, ale kolejny wątek na ten sam, albo bardzo podobny temat jest już nawet nie nudny, ale beznadziejny. Na wszelki wypadek już kończę, bo mam wrażenie, że karmię trolla.
            • kangaroo.island Re: Uzależnienie od forum 09.07.15, 07:33
              Nie użyłam wyszukiwarki i nie przekopałam się przez całą emamę—moja wina. Trollem nie jestem,szkoda mi na to czasu.
    • ichi51e Re: Uzależnienie od forum 08.07.15, 18:47
      nie obserwuje big_grin
    • kadfael Re: Uzależnienie od forum 08.07.15, 21:47
      > Trochę trąci klaustrofobią.


      Ale dlaczego klaustrofobią?
      • misterni Też się zastanawiam, dlaczego uzależnienie 08.07.15, 22:35
        od forum miałoby trącić klaustrofobią? wink
        Może autorka zechciałaby rozwinąć tę myśl?
        • kangaroo.island Re: Też się zastanawiam, dlaczego uzależnienie 09.07.15, 07:52
          Nie uzależnienie tylko klimat na forum w wątkach gdzie są osobiste wycieczki do nielubianych forumek,wyciąganie brudów z innych wątków(choć aktualnego tematu nie dotyczą)—obserwowanie i czekanie na moment żeby dokopać. Przestrzeń na forum maleje bo czy to wątek o d...maryni czy o dylematach osobistych jak się jest na celowniku to i tak oberwie się.
          Nie uogólniam,bo oczywiście nie chodzi tu o całe forum. Dostałam tu od dziewczyn pomocne rady,wywiązała się dyskusja w założonym przeze mnie wcześniej wątku na ważny dla mnie temat. Więc jest ok. A ten post nie miał atakować tylko poruszyć ciekawe DLA MNIE zjawisko. Bez drugiego dna.
          • lady-z-gaga Re: Też się zastanawiam, dlaczego uzależnienie 09.07.15, 08:29
            I tę malejąca przestrzeń odkryłaś akurat tu, gdzie pisuje więcej osob, niż na jakimkolwiek babskim forum, gdzie w ciągu dnia pojawia się czasem kilkadziesiąt nowych wątkow i gdzie spektrum tematów jest największe? big_grin
            Powiedz to jeszcze raz, że nie trollujesz celowo... na pewno ktoś Ci uwierzy big_grin
          • ichi51e Re: Też się zastanawiam, dlaczego uzależnienie 09.07.15, 08:56
            " Przestrzeń na forum maleje bo czy to wątek o d...maryni czy o dylematach osobistych jak się jest na celowniku to i tak oberwie się. " nie rozumiem co masz tu na mysli - co to znaczy "przestrzen forumowa maleje?" ?_?
            • kropkacom Re: Też się zastanawiam, dlaczego uzależnienie 09.07.15, 09:04
              To, że na forum jest miejsce na nawalnki, a nie ma na dyskusje nad problemami, za którymi stoją realni ludzie, konkretne nicki.
    • bachtin Re: Uzależnienie od forum 08.07.15, 23:00
      Sprawdź lepiej, co to jest klaustrofobia.
      • kangaroo.island Re: Uzależnienie od forum 09.07.15, 11:49
        Dziewczyny,naprawdę nie rozumiecie czy udajecie czy czepiacie się dla zasady? Dla hejtowanych ników ta olbrzymia przestrzeń forum z całym wachlarzem tematów różnistych zmienia się w małe zamknięte pomieszczenie,w którym prędzej czy później i tak zainteresowani znajdą żeby dokopać. Gdyby słowo klaustrofobia było w cudzysłowie też przyczepiłybyście się?
    • echtom Re: Uzależnienie od forum 09.07.15, 07:58
      Masz z tym problem? Jest na to sposób - żyj i daj żyć.
    • gaskama Re: Uzależnienie od forum 09.07.15, 09:05
      > Trochę trąci klaustrofobią

      Ha, ha, ha, ha .... Uwielbiam to forum.

      Znajomy nam opowiadał, jak w restauracji kelner skomentował wybór wina:
      "O widzę, że jest pan KUSTOSZEM dobrego wina". Kelner znalazł by w tobie pokrewną duszę.
      A ... i jeszcze NIGDY takiego wątku nie było na emamie. Słowo daję wink
      • bufo.bufo Re: Uzależnienie od forum 09.07.15, 09:56
        Kustosz wina... big_grin
        Znajoma moich teściów myli powiedzenia nagminnie, jedno z jej ulubionych to, że jest obładowana niczym rączy jeleń big_grin
      • kangaroo.island Re: Uzależnienie od forum 09.07.15, 11:53
        A w którym miejscu napisałam,że takiego wątku NIGDY nie było na emamie?
        • gaskama Re: Uzależnienie od forum 09.07.15, 12:34
          A w którym miejscu ja napisałam, że ty napisałaś, że takiego wątku NIGDY nie było na emamie?
    • mynia_pynia Re: Uzależnienie od forum 09.07.15, 11:27
      Jestem na ematce codziennie, na kompie, na komórce, jakby forum zniknęło to bym odczuła stratę ;P
      • asia-loi Re: Uzależnienie od forum 09.07.15, 11:34
        Mnie to forum też się podoba, ponieważ dużo tu się dzieje (jest wiele ciekawych dyskusji).
        Niestety nie mam tyle czasu, aby długo tu przebywać, ale staram się często tu zaglądać.
        Najczęściej jak ktoś zakłada wątek to toczy się w nim jakaś dyskusja - mniejsza lub większa, ale jest. Formumowicze sobie czasami dokuczają, obrażają się, ale jak ktoś potrzebuje rady, innego spojrzenia na problem to najczęściej dostaje.
        • kocio_007 Re: Uzależnienie od forum 09.07.15, 12:54
          Stale najczęściej przesiadują tu osoby niepracujące, urzędniczki (czy się stoi, czy się leży), osoby wykonujące niewymagające prace. Są nicki, na które ZAWSZE można liczyć i takie, które mają "swoje" tematy (wiadomo, że w konkretnych wątkach bankowo się wypowiedzą). IMO, z własnego doświadczenia i obserwacji, nie ma możliwości "uzaleznić się" od forum, kiedy wykonuje się pracę wymagająca skupienia lub.. intensywną umysłowo. Powtarzam - nie chodzi mi o odwiedzanie forum, tylko o stałe przesiadywanie na nim. Ostatnio założyłam wątek (robię to raz na ruski rok), śledziłam wpisy, dopisywałam się... i tak pękło parę godzin. Mimo, że w tym momencie mogłam sobie na to pozwolić, pod koniec dnia miałam poczucie zmarnowanego czasu...Ale są tu osoby, dla których stała obecnośc na emamie to niemal kluczowy element życia. Smutne to, nieprawdaż?
          • echtom Re: Uzależnienie od forum 09.07.15, 14:24
            > IMO, z własnego doświadczenia i obserwacji, nie ma możliwości "uzaleznić się" od forum, kiedy wykonuje się pracę wymagająca skupienia lub.. intensywną umysłowo.

            Jest.

            > Ale są tu osoby, dla których stała obecnośc na emamie to niemal kluczowy element życia. Smutne to, nieprawdaż?

            A właściwie dlaczego?
            • ichi51e Re: Uzależnienie od forum 09.07.15, 14:29
              Smutne musi byc zycie tych osob co tu siedza od rana do nocy. I takie puste chlip chlip
            • kocio_007 Re: Uzależnienie od forum 09.07.15, 14:35
              Nie, nie ma. Jak masz zajęta głowę pracą twórczą, wymagającą, która jest dla ciebie wyzwaniem (bo np. musisz wytworzyć nowy produkt (materialny czy nie), sporządzić dokument dokument (np. prawniczy), którego podpisanie rodzi poważne konsekwencje, to nie ma bata, żebyś... siedziała/systematycznie zaglądała na forum emama smile bo to bardzo rozpraszające. Co innego, kiedy nudzi ci się w pracy (a są tu takie i przyznają się do tego) lub... nie masz nic innego do roboty. I to jest smutne - są tu forumki, mające rodzinę i dzieci, siedzące nonstop na emamie i... na kilku innych forach. od rana do wieczora, jakby prawdziwego życia nie miały. I tak, to jest smutne.
              • echtom Re: Uzależnienie od forum 09.07.15, 15:17
                Od zawsze mam tak, że nie potrafię się skupić na pracy dłużej niż godzinę, więc robię częste przerwy. Potrafię jechać w tym systemie od 8 do 24.
                • inszalla Re: Uzależnienie od forum 09.07.15, 15:42
                  O, to tak jak ja.
              • echtom Re: Uzależnienie od forum 09.07.15, 16:27
                Pomyślałam przez chwilę i doszłam do wniosku, że moim problemem jest nadmiar pracy i kontaktów międzyludzkich. Forum to taka strefa wolności, gdzie tylko ja decyduję i mogę wejść i wyjść, kiedy chcę.
                • bi_scotti Re: Uzależnienie od forum 10.07.15, 03:48
                  echtom napisała:

                  > Forum to taka strefa wolności, gdzie tylko ja decyduję i mogę wejść i wyjść, kiedy chcę.

                  Dlatego ja np. zdecydowanie wole sie komukowac w kazdej sprawie przez email vs. przez telefon. Email daje wolnosc, telefon ja odbiera wink A juz smycz cellphone to w ogole dla mnie niepojete zjawisko - ta potrzeba milionow zeby byc ciagle "w zasiegu" - horror smile A forum? Poczucie wspoluczestniczenia w niekonczacych sie "nocnych Polakow rozmowach" daje zlude powiekszania zycia - to fajne jest ... Cheers.
          • aneta-skarpeta Re: Uzależnienie od forum 09.07.15, 15:25
            "nie ma możliwości "uzaleznić się" od forum, kiedy wykonuje się pracę wymagająca skupienia lub.. intensywną umysłowo"

            jak machasz łopatą na dwa etaty albo rozkładasz towar w auchanie to też nietongue_out
    • aneta-skarpeta Re: Uzależnienie od forum 09.07.15, 13:30
      jestes od niedawna, przeczytalas kilkanascie watkow i juz wszystko wiesz, ok


      niezmiernie mnie dziwi, że w dobie internetu w smarfonach ktos się zastanawia "jakim cudem ona jest cały dzień na forum"
      • gaskama Re: Uzależnienie od forum 09.07.15, 14:37
        Ja się po części zgadzam z autorką wątku. Jestem pewna, że sporo dziewczyn jest uzależnionych od tego forum (które nota bene uwielbiam) i wydaje mi się (tego nie jestem pewna), że kilka osób na tym forum raczej słabo funkcjonuje w realu. Ale mnie to ani ziębi ani grzeje. Fajnie, że kiedykolwiek bym nie wlazła tu, to jest tłumek gotów do rozmów.
        • aneta-skarpeta Re: Uzależnienie od forum 10.07.15, 06:03
          Oczywiscie. Tak jak w realu- ludzie są różni. Natomiast sama sporo spędzam czasu na forum ale najczęściej mimochodem. Przy małym dziecku to głównie z telefonu. Mam czas na różne aktywności ale idę na spacer a mały dpi to sobie poczytam. Zawiózł syna ba basen a sama nie wchodzę - barku forum. Sporadycznie jest tak ze zasiadać do forum i mnie nie ma dla świata. Najczęściej w międzyczasie robie mnóstwo rzeczy włącznie z gotowaniem rozmawianie z synem czy mężem czy spacerowaniem etc.
    • inszalla Re: Uzależnienie od forum 09.07.15, 14:51
      Jestem uzależniona od forum.
      Od czasu do czasu robię sobie odwyk, jak typowa uzależniona.
      Gdyby nie to, że jestem na forum od 15 lat, nie musiałabym zmieniać nicka smile
      A teraz mam trzy (trzeci odkąd zapomniałam się przelogować, i będzie stosowany do prawdziwych problemów). Tak, chodzi o bezstronność.
      Ja sobie wyrabiam ogólne zdanie o forumkach, np. Edelstein - głową muru nie przebijesz, Bi-scotti, Verdana - mądrze prawią, Gazetka - moje trollisko ulubione - ale nie pamiętam dokładnie tego, czym się dzielą. Są forumki, które pamiętają, i budują sobie jakiś niekoniecznie prawdziwy obraz.
    • jola-kotka Re: Uzależnienie od forum 10.07.15, 03:14
      To ja sie jeszcze raz dopisze do watku. Bzdura jest,ze ci co sa tu czesto nie maja co robic w realu,zyjemy w takich czasach,ze ten dostep do neta mamy wszedzie. W knajpie na kawie w domu w roznego rodzaju pracach jaka tam kto by nie wykonywal. Ciagle mamy przy sobie telefony takze naprawde wszedzie mozna to forum odpalic sobie.
      To dziala tak wchodzisz jest watek wpisujesz sie wychodzisz z forum ale pamietasz,ze napisalas wiesz ze inni pisza,wchodzisz np. Za godzine bo jestes ciekawa opini innych itd. Tak jak w realu wejdziesz w jakis temat np. Z kumpela ale cos tam i rozmowa sie urywa no to co dalej? Dzwonisz do niej w wolnej chwili i konczysz temat. Tak to dziala,forum to wlasnie takie rozmowy.
      • kangaroo.island Re: Uzależnienie od forum 10.07.15, 07:38
        To forum to rzeczywiście skarbnica wiedzy plus możliwość fajnej dyskusji o ile zrobi się przesiew i zignoruje czepialskich dla zasady i ominie nawalanki.
        A wciągania sama zaczynam doświadczaćwink
        Myślicie,że ktoś szczerze przyznałby się do tego,że forum zastępuje mu kontakty w realu bo np łatwiej tutaj o kontrowersyjną wypowiedź czy znieść czyjąś krytykę czy z jakiegokolwiek innego powodu?
        • bufo.bufo Re: Uzależnienie od forum 10.07.15, 08:52
          Ja się szczerze przyznam, że mnie NIE zastępuje smile
        • echtom Re: Uzależnienie od forum 10.07.15, 09:31
          Ja się szczerze przyznam, że mnie nie zastępuje, tylko uzupełnia. Jestem spójna i nie boję się kontrowersji ani w realu, ani na forum. Internet to zresztą dla mnie tylko zmiana medium, bo już 30 lat temu korespondowałam z ludźmi, których nie znałam osobiście, w ramach Pen Pal Clubu w młodzieżowym czasopiśmie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka