Dodaj do ulubionych

Taka kurde sytuacja.

15.07.15, 11:26
Jestem miłośnikiem jazdy na rowerze i w związku z tym do i z pracy również jeżdżę rowerem. Mam o tyle fajnie, że prawie cały czas jadę po drodze rowerowej.
I otóż wracam wczoraj ja ci z pracy, no i co widzę? Na wysokości Galerii Bałtyckiej (ci, co znają Gdańsk, wiedzą gdzie), gdzie droga rowerowa styka się z chodnikiem, jakaś młoda mamuśka sama idąc po chodniku, prowadzi na trójkołowym rowerku lewą strona drogi (a wiec POD PRĄD!) swoje 2 - 3 letnie dziecię! (nie przyjrzałem się). No zgroza po prostu, - to prosty odcinek, droga rowerowa komunikacyjna (nie rekreacyjna) i niektórzy rowerzyści jadą bardzo szybko. O nieszczęście nietrudno. Na moją uwagę - dość szorstką, bo byłem zbulwersowany - odpowiedziała arogancko.
No niestety, tak jak to któraś z foremek napisała, - niektórym osobnikom rodzicielstwo prasuje fałdy mózgowe...

P.S. Tu jest stosowny przepis:

Kodeks drogowy, Art. 2, Def. 18.:

"pieszy
- osoba znajdująca się poza pojazdem na drodze i niewykopująca na niej robót lub czynności przewidzianych odrębnymi przepisami; za pieszego uważa się również osobę prowadzącą, ciągnącą lub pchającą rower, motorower, motocykl, wózek dziecięcy, podręczny lub inwalidzki, osobę poruszającą się w wózku inwalidzkim, a także osobę w wieku do 10 lat kierującą rowerem pod opieką osoby dorosłej;"
Obserwuj wątek
    • zazou1980 Re: Taka kurde sytuacja. 15.07.15, 11:34
      Ja mam pod blokiem droge rowerowa i zaraz obok chodnik. Juz kilka razy spotkalam mamuski z wozkami niemowlecymi wlasnie na tej rowerowej, bo jest asfaltowa i PODOBNO wozkiem nie telepie tak jak na kostkowym chodniku. Ta rowerowa jest dluga, prosta wzdluz zoo i rowery smigaja tam naprawde szybko.
      Takze ten teges, psychicznych lasek jest wiecej...
      • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: Taka kurde sytuacja. 15.07.15, 11:42
        Na forum masz suellen, która chodzi z wózkiem po ścieżce rowerowej, bo wygodniejsza. Jestem zapaloną rowerzystką, ale nie jestem w stanie jeździć po Krakowie, ciagle jakies oszolomy laza sciezka: bez wzgledu na wiek, plec i dzietnosc. Obok szeroki chodnik, z tego samego tworzywa, ale.co.z.tego. Dlatego nie jeżdżę po Krakowie, obawiam sie, ze mogłyby mi puscic nerwy i wjechalabym w takiego imbecyla.
        • asia-loi Re: Taka kurde sytuacja. 15.07.15, 11:47
          wyyznawczyyniwielkiegoczerwia napisała:

          ... Jestem zapaloną rowerzystką, ale nie jestem w stanie jeździć po Krakowie, ciagle jakies oszolomy laza sciezka ...


          Ja jestem pieszy i tylko pieszy i nie czuję się bezpiecznie na chodnikach, ponieważ ciągle jakieś oszołomy jeżdżą na rowerze chodnikiem lub auta parkują na chodniku, a ja pieszy muszę wejść na ulicę, aby ominąć auto.
          • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: Taka kurde sytuacja. 15.07.15, 11:52
            Ja prowadze auto, jezdze rowerem i jestem pieszym. I nigdy nie lamie przepisow.
            • asia-loi Re: Taka kurde sytuacja. 15.07.15, 11:55
              wyyznawczyyniwielkiegoczerwia napisała:

              > Ja prowadze auto, jezdze rowerem i jestem pieszym. I nigdy nie lamie przepisow.>


              Ale wielu pieszych, rowerzystów, kierowców łamie przepisy.
      • agni71 Re: Taka kurde sytuacja. 15.07.15, 11:59
        >Juz kilka razy spotkalam mamuski z wozkami niemowlecymi wlasnie na tej rowerowej, bo jest asfaltowa i PODOBNO wozkiem nie telepie tak jak na kostkowym chodniku.

        jeśli ścieżka rowerowa jest asfaltowa, a chodnik z kostki, to nie podobno, a NA PEWNO na ścieżce nie telepie wózkiem tak jak na kostce

        swoja drogą, wkurza mnie, że wszystkie chodniki teraz się robi z kostki, wózkiem telepie, na rolkach słabo się po tym jeździ, zapewne jest taniej
        • pulower8 Re: Taka kurde sytuacja. 15.07.15, 13:25
          Na dodatek ekipy układające tę kostkę notorycznie inspirują się Picassem.
    • lady-z-gaga Re: Taka kurde sytuacja. 15.07.15, 11:40
      A ja ostatnio spotykam więcej rowerzystow łamiących przepisy, niż pieszych.
      Nagminnie nie respektują pasów dla pieszych, ani na jezdni, ani na ścieżkach rowerowych. Najwyraźniej uważają się za jakąs kastę, ktora zatrzymywac się nie musi. Nawet kiedy jestem w połowie oznakowanego przejścia przez jezdnię, muszę czasem przepuszczać pędzący rower. Na ścieżkach w ogole nie ma mowy, aby rowerzysta przepuścił pieszego. Korci mnie, aby kiedyś zasymulować, że chcę wejść i skorzystac z mojego prawa pierwszeństwa - tylko, że zmuszenie rowerzysty do gwałtownego hamowania może skończyć się dla niego źle, a ja nie życzę nikomu, aby rozbił łeb, albo złamał rękę.
      • gazeta_mi_placi Re: Taka kurde sytuacja. 15.07.15, 12:25
        Mam tak samo, wpisujmy miasta gdzie cykliści zachowują się jak bydło. Kraków.
        • lady-z-gaga Re: Taka kurde sytuacja. 15.07.15, 14:48
          Oczywiście Warszawa. Ostatnio zbudowano tu tyle ścieżek rowerowych, że cykliści najwyraźniej poczuli się panami miasta.
    • oqoq74 Re: Taka kurde sytuacja. 15.07.15, 11:43
      Głupota, głupota, głupota.
      Sama dużo jeżdżę rowerem i trafia mnie jak widzę co się dzieje na ścieżkach i chodnikach.
      Dzieci puszczone na ścieżkę bez kontroli, pieski na długiej smyczy.

      Przed domem mam chodnik, potem pas zieleni i ścieżkę rowerową - bardzo dobrze oznaczoną.
      Albo po ścieżce chodzą gazele, tudzież mamuśki z wózkami, albo po chodniku jeżdżą dorosłe głąby bez wyobraźni.
    • baltycki Re: Taka kurde sytuacja. 15.07.15, 12:01
      Nigdy nie jest tak zle, by nie moglo gorzej byc smile

      • mallard Bałtycki 15.07.15, 12:07
        Chcesz powiedzieć, żebym nie był drobiazgowy? wink
        • baltycki Re: Bałtycki 15.07.15, 12:19
          Chce pokazac,
          ze Gdansk, to cud, miód i orzeszki.. w porownaniu.
          co tea nizej potwierdzabig_grin
          • baltycki Re: Bałtycki 15.07.15, 12:19
            thea*
          • mallard Re: Bałtycki 15.07.15, 12:51
            baltycki napisał:

            > Chce pokazac,
            > ze Gdansk, to cud, miód i orzeszki.. w porownaniu.
            > co tea nizej potwierdzabig_grin

            To akurat prawda. Oglądałem ten filmik wcześniej i myślałem nie bez dumy, że u nas to nie do wyobrażenia. Dlatego bardzo groźne takie są sytuacje, jaką opisałem. Groźne, bo stosunkowo rzadkie.
            • kiddy Re: Bałtycki 15.07.15, 22:31
              Ja tych ludzi z filmiku nie usprawiedliwiam, ale pierwsze minuty filmu pokazują odcinek, które jest tak kretyńsko zorganizowany, że chyba gorzej nie można. Otóż ścieżka rowerowa przebiega tuż pod ogrodzeniem, za którym jest kościół. Ludzie wychodzą z terenu kościoła od razu na ścieżkę, bo inaczej się nie da. Do tego chodnik, który biegnie równolegle do ścieżki, jest niemal całkowicie zastawiony przez samochody, szczególnie w trakcie mszy. Po prostu nie ma jak się tam poruszać zgodnie z przepisami. Dalej też jest nie lepiej - jakiś geniusz chodnik wytyczył tuż przy ulicy, a dodatkowo w regularnych ostępach stoją tam latarnie tak, że wózkiem trudno jest przejechać. A ścieżka rowerowa jest odgrodzona od ulicy trawnikiem i chodnikiem, a do tego jest sporo szersza niż rzeczony chodnik.
            • ruda.anka2 Re: Bałtycki 16.07.15, 14:57
              W pobliżu mojego domu takich scenek nie ma. Rowerzyści pędzą na ścieżce jak szaleni, nie zwracając uwagi na przecinające ścieżkę przejścia dla pieszych. Nawet nie zwalniają.
          • demonii.larua Re: Bałtycki 15.07.15, 21:06
            Jakbyś pojeździł sobie po Gdańsku (i nie tylko) regularnie na rowerze, to inaczej byś pisał wink
            Można dostać niezłego nerwa zwłaszcza w sezonie. Naszemu najstarszemu ostatnio na ścieżkę wgramolił się policjant...
      • thea19 Re: Taka kurde sytuacja. 15.07.15, 12:12
        dlatego nie jezdze rowerem po miescie. dla mnie rower to rekreacja, przyjemnosc i poprawianie kondycji fizycznej. po wawie jezdzic przyjemnie sie nie da. ps na filmowej bialolece sciezki sa do doooopy - krotkie, koncza sie slepo.
      • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: Taka kurde sytuacja. 15.07.15, 12:19
        Ale wysyp debili.
      • catroux Re: Taka kurde sytuacja. 15.07.15, 12:30
        O mamo....
        Kilka dni temu dziad idacy po scieżcę burknął za mną z wielką pretensją 'Chodzi się, a nie jezdzi!' big_grin
        Inna sprawa, ze jak przez tydzien mialam nieczynny rower i chodzilam pieszo, parę razy sama złapałam się na tym, że bezwiednie lezę po ścieżce. Tak już zdążyłam się z nią emocjonalnie związać wink Może to wszystko rowerzyści w cywilu...
        • mallard Re: Taka kurde sytuacja. 15.07.15, 12:55
          catroux napisała:

          > sama złapałam się na tym, że bezwiednie lezę po ścieżce.

          No to jesteś w dobrym towarzystwie... wink
      • whitney85 Re: Taka kurde sytuacja. 15.07.15, 20:58
        Taaa, po 1 film nagrany w lutym albo marcu gdy nikt się jeszcze nie spodziewa rowerzystów a po 2 dokładnie w momencie gdy z kościoła wysypał się tłum ludzi. Rowerzysta burak prawie wjeżdża w ludzi, którzy odskakują jak oparzeni.
    • lauren6 Re: Taka kurde sytuacja. 15.07.15, 12:09
      Ludzie nie znają tego przepisu. Po prostu. Niewiedza nie jest żadnym usprawiedliwieniem, ale ja osobiście uważam, że powinna powstać jakaś kampania informacyjna, bo ludzie kompletnie nie potrafią korzystać ze ścieżek rowerowych, chodników, dróg. Nie tyczy się to tylko pieszych, tylko rodziców małych dzieci, ale również rowerzystów.
      • black.sally Re: Taka kurde sytuacja. 15.07.15, 12:23
        a weż jeszcze "dryndij"... o matko...obraza majestatu. bo przeciez ona spaceruje sobie tylko" big_grin
      • mallard Re: Taka kurde sytuacja. 15.07.15, 13:04
        lauren6 napisała:

        > Nie tyczy się to tylko pieszych, tylko rodziców małych dzieci, ale również rowerzystów.

        Ależ oczywiście, że rowerzystów też! Dzień wcześniej widziałem jak jeden wpadł na drugiego przy dużej prędkości, kiedy go wyprzedzał, a tamten zdecydował się zjechać z rowerówki w lewo, nie sygnalizując tego. Nie wiem, czy wystawienie gałęzi w odpowiednia stronę to wstyd jaki, czy ciężko może? (jestem mądry taki, bo parę lat temu miałem dość bolesną lekcję sygnalizowania zamiaru skrętu w lewo wink).
    • gazeta_mi_placi Re: Taka kurde sytuacja. 15.07.15, 12:24
      Bardzo dobrze zrobiłeś. Co do telepiących się chodników, ciekawe że po jezdniach nie jeżdżą (mniej telepie) tylko włażą na ścieżki rowerowe jak krowichy. P
    • dziennik-niecodziennik Re: Taka kurde sytuacja. 15.07.15, 12:32
      a moje miasto sie wykosztowało, na 3/4 miasta przy chodnikach powydzielało ścieżki rowerowe jako osobne ciągi komunikacyjne i co?
      I 3/4 rowerzystów jeździ dalej ulicami, tamując ruch i prowokując wypadki. w znakomitej wiekszosci są to osoby starsze, jeżdzące w tempie spacerowym. nic to ze za takim korek na trzy skrzyżowania bo nie ma go jak wyprzedzic - jemu sie nie śpieszy.
      a obok scieżka rowerowa jak złoto!

      i co z takimi robic?...
      • asia-loi Re: Taka kurde sytuacja. 15.07.15, 13:02
        dziennik-niecodziennik napisała:

        ... znakomitej wiekszosci są to osoby starsze, jeżdzące w tempie spacerowym...>



        O mnie by starsi ludzie jeżdżący po chodnikach nie przeszkadzali i nie przeszkadzają, ponieważ starsi właśnie jadą wolno, słychać ich - rower skrzypi, lub sapią. Młodzi natomiast jeżdżą szybko, cicho i bardzo często slalomem.
        • dziennik-niecodziennik Re: Taka kurde sytuacja. 15.07.15, 21:43
          ale o to chodzi ze oni NIE jezdzą po chodnikach - no, po ścieżce. oni mają ścieżkę i się pchają na jezdnię...
      • baltycki Re: Taka kurde sytuacja. 15.07.15, 13:06
        - Zgodnie z kodeksem ruchu drogowego rowerzysta jest zobowiązany do korzystania z drogi lub ścieżki rowerowej, jeśli jest ona wyznaczona w miejscu, przy którym się porusza – informuje Paweł Petrykowski, rzecznik dolnośląskiej policji.

        Za złamanie tych przepisów grozi mandat 50 zł.
        Jadąc chodnikiem rowerzysta musi zsiąść z roweru, kiedy chce pokonać przejście dla pieszych. Rowerzyści mogą korzystać z chodników, jeśli dozwolona prędkość poruszania się aut po ulicy jest większa niż 50 km na godz, lub kiedy warunki pogodowe są fatalne i jazda drogą zagrażałaby bezpieczeństwu rowerzysty.
        • asia-loi Re: Taka kurde sytuacja. 15.07.15, 13:28
          baltycki napisał:

          > Za złamanie tych przepisów grozi mandat 50 zł.

          Jeszcze nigdy nie widziałam policjanta, który dawałby mandat rowerzyście.

          > Jadąc chodnikiem rowerzysta musi zsiąść z roweru, kiedy chce pokonać przejście
          > dla pieszych.


          W moim mieście jest to niebywała rzadkość.

          Rowerzyści mogą korzystać z chodników, jeśli dozwolona prędkość poruszania się aut po ulicy jest większa niż 50 km na godz...

          Taka sama rzadkość jak mandaty, czy przeprowadzanie roweru przez pasy.
          • mary_crawford Re: Taka kurde sytuacja. 15.07.15, 14:21
            Widziałam mandat wypisywany rowerzyście za przejazd po pasach na rowerze.
      • black.sally Re: Taka kurde sytuacja. 15.07.15, 14:25
        dziennik-niecodziennik napisała:

        > a moje miasto sie wykosztowało, na 3/4 miasta przy chodnikach powydzielało ście
        > żki rowerowe jako osobne ciągi komunikacyjne i co?
        > I 3/4 rowerzystów jeździ dalej ulicami, tamując ruch i prowokując wypadki. w zn
        > akomitej wiekszosci są to osoby starsze, jeżdzące w tempie spacerowym. nic to z
        > e za takim korek na trzy skrzyżowania bo nie ma go jak wyprzedzic - jemu sie ni
        > e śpieszy.
        > a obok scieżka rowerowa jak złoto!
        >
        > i co z takimi robic?...
        >

        to jest nic.. jechałam w poniedziałek drogą gdzieś pod Wronkami... same TIRy i duże dostawcze auta...obok las, między ulicą a lasem nie nowa, ale fajna ścieżka rowerowa... I sobie tak jechali rowerzyści... widać z jednej wioski do drugiej... No jedną to aż musiałam zyebać,że obok ma ścierżkę rowerową, a wlecze się ulicą... To jednak było nic, gdzy za kilka km zobaczyłam starszego pana na elektrycznym wózku inwalidzkim jadącego normalnie ulicą... żałuję,że nie miałam tel przy sobie ...
    • labianka Re: Taka kurde sytuacja. 15.07.15, 13:08
      Mallard, masz rację i już! Tylko czy fakt, iż "jesteś na prawie" uprawnia cię do wszczynania pyskówki na drodze? Oczywiście, rozumiem kontekst, jedziesz z pracy, zapewne zmęczony, chcesz dotrzeć do domu bez zbędnych sensacji. OK. Ale ta kobieta zapewne nie robi ci na złość celowo. Z premedytacją przecież nie wystawia dziecka pod koła rowerzystom. Raczej szkoli następne pokolenie poruszających się na dwóch kółkach wink I ty też chcąc nie chcąc szkolisz sad
      Jeżeli ścieżka rowerowa przebiega bardzo blisko chodnika to i tak rowerzysta powinien zachować zasadę ograniczonego zaufania. Nawet prowadzone za rękę dziecko może wtargnąć nagle na ścieżkę rowerową. Im szybciej jedziesz, tym bardziej ucierpicie oboje i ty, i dzieciak, jeśli dojdzie do zderzenia. Albo mkniesz z prędkością błyskawicy obok spacerówki. Nagle dzieciakowi wypada piłka na drogę rowerową. Wprost pod twoje koło.
      Jeżdżę na rowerze po miejskich ścieżkach i też opędzam się od pieszych, ale obmyśliłam sobie sposoby, jak to robić uprzejmie i bez pyskówek, a nawet bez dzwonka. Zauważyłam, że dzwonek potrafi wystraszyć człowieka, dokładnie tak, jak to widać na filmiku. Taki człowiek, zamiast się usunąć, stanie jak wryty. Poza tym ja jakoś nie potrafiłabym używać dzwonka rowerowego w celu zgonienia starszej osoby ze ścieżki. Mówię po prostu głośno i z uśmiechem "dzień dobry rower jedzie!" i jeszcze nie zdarzyło mi się, żeby do mnie ktoś z pyskiem wyskoczył. Mijając rzucam usuwającemu się z drogi rowerowej grzeczne "dziękuję" i tyle.
      • mallard Labianko! 15.07.15, 13:14
        Gratuluję cierpliwości i podziwiam. No niestety, czasem nerwy puszczą (z wiekiem częściej wink).
        Co do dzwonienia - dzwonię z daleka, tylko takie ma sens. z bliska, to już za późno, a i skutek może być odwrotny.
      • eliszka25 labianko 15.07.15, 15:03
        bardzo madrze robisz! na ludzi duzo lepiej dziala uprzejmosc niz pyskowka (no, przynajmniej w wiekszosci przypadkow). zasada wzajemnego poszanowania naprawde potrafi dzialac cuda. oczywiscie, ze rowerzysta na sciezce rowerowej ma wieksze prawa niz pieszy, bo ten ostatni nawet nie powinien sie tam znalezc, ale zdecydowanie lepiej jest uprzejmie przeprosic niz wyskakiwac z pyskowka.

        tak w ogole, to idealnie wpasowalabys sie w warunki szwajcarskie smile. tutaj wszyscy wyznaja zasade wzjemnego poszanowania i np. piesi machaja kierowcom w podziekowaniu za zatrzymanie sie przed pasami, choc w sumie to zadna laska, tylko obowiazek. rowerzysci tez na pieszych nie warcza, tylko wolaja glownie "achtung velo!", czyli uwaga rower i gdy pieszy sie usunie zawsze pada "dziekuje" pod jego adresem. kiedy natomiast rowerzysta jadacy ulica zjedzie na bok, by umozliwic wyprzedzanie, to zawsze kierowca mignie mu swiatlami w podziekowaniu. to naprawde dziala i ile nerwow sie oszczedza wink
    • kamunyak Re: Taka kurde sytuacja. 15.07.15, 14:19
      jadę ci ja samochodem po jezdni, ruchliwej, wyłącznie z przejsciami ze światłami. Równolegle, za pasem zieleni, ścieżka rowerowa a więc specjalnie uważać nie muszę.
      No i co ja widzę? nagle wyrasta przede mną rowerzysta, w obcisłym kombinezoniku, z kaskiem na pustej łepetynie a na moja uwagę o ścieżce rowerowej obrzuca mnie słowami uważanymi powszechnie za obelżywe.
      To norma na warszawskich jezdniach, tak, że dedykuję również.
      Mam iść na forum dla rowerzystów?
      Przepis zacytować również?
    • ruda.anka2 Pytanie mam 15.07.15, 21:24
      Skoro dziecko na rowerze jest pieszym a ja na rowerze jestem rowerzystką, to - kiedy jedziemy razem - mamy jechać chodnikiem czy ścieżką? Dziecko zasuwające zdrowo, duże koła.
      • baltycki Re: Pytanie mam 15.07.15, 22:06
        Art. 33

        5. Korzystanie z chodnika lub drogi dla pieszych przez kierującego rowerem jednośladowym jest dozwolone wyjątkowo, gdy:

        1. opiekuje się on osobą w wieku do lat 10 kierującą rowerem

        6. Kierujący rowerem, korzystając z chodnika lub drogi dla pieszych, jest obowiązany jechać powoli, zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym.
        • ruda.anka2 Re: Pytanie mam 15.07.15, 22:16
          O dzięki czyli dobrze jeździmysmile Głównie dlatego, że po ścieżce u nas mkną odrzutowcewink
          Czy naprawdę nie wolno nam jechać po ścieżce? Ścieżki są dla ludzi od 10 lat?
          • baltycki Re: Pytanie mam 15.07.15, 22:48
            > Czy naprawdę nie wolno nam jechać po ścieżce? Ścieżki są dla ludzi od 10 lat?

            Użyte w ustawie określenia oznaczają:

            pieszy – osobę znajdującą się poza pojazdem na drodze (....)
            za pieszego uważa się również osobę prowadzącą, ciągnącą lub pchającą rower, motorower, motocykl, wózek dziecięcy, podręczny lub inwalidzki, osobę poruszającą się w wózku inwalidzkim, a także osobę w wieku do 10 lat kierującą rowerem pod opieką osoby dorosłej;


            1. Pieszy jest obowiązany korzystać z chodnika lub drogi dla pieszych, a w razie ich braku – z pobocza. Jeżeli nie ma pobocza lub czasowo nie można z niego korzystać, pieszy może korzystać z jezdni, pod warunkiem zajmowania miejsca jak najbliżej jej krawędzi i ustępowania miejsca nadjeżdżającemu pojazdowi.

            4. Korzystanie przez pieszego z drogi dla rowerów jest dozwolone tylko w razie braku chodnika lub pobocza albo niemożności korzystania z nich. Pieszy, z wyjątkiem osoby niepełnosprawnej, korzystając z tej drogi, jest obowiązany ustąpić miejsca rowerowi.
            • ruda.anka2 Re: Pytanie mam 15.07.15, 22:53
              Czyli dziecko lat 9 może jechać poboczem a nie wolno mu znacznie bezpieczniejszą w takim wypadku ścieżką rowerową? Pytam już by wyrazić zdziwienie, zrozumiałam. Ale jednak trudno mi to zrozumiećsad
              • baltycki Re: Pytanie mam 15.07.15, 23:15
                To nie jest ścieżka, to jest droga..
                Po poboczu nic nie jezdzi, po drodze jezdza, czasem pędzą smile.

                2. Pieszy idący po poboczu lub jezdni jest obowiązany iść lewą stroną drogi.

                Jadac lewa strona widzi sie pojazdy nadjezdzajace z przeciwka.

                Uprzedze kolejne pytania wink
                kodeks-drogowy.org/
                • ruda.anka2 Re: Pytanie mam 16.07.15, 08:31
                  A tak się cudnie konwersowałowink
                  Pobocze to jest mega niebezpieczna opcja dla dziecka z rowerem. Tuż przy pędzących samochodach. Które czasem jednak pobocza używają. A dzieci się czasem przewracają. Lepiej, żeby się przewróciły tuż przy pędzącym tirze? Tego właśnie nie rozumiem.
                  • baltycki Re: Pytanie mam 16.07.15, 12:58
                    Jestem gleboko przekonany, ze tam gdzie nie ma chodnika, a jest droga dla rowerow wzdluz jezdni, bedzie to droga pieszo-rowerowasmile
                    • ruda.anka2 Re: Pytanie mam 16.07.15, 14:56
                      Czyli pobocze zamiast ścieżki jest alternatywą czysto teoretyczną.
                      Oksmile
    • tryggia Re: Taka kurde sytuacja. 15.07.15, 21:36
      Wiem co to za miejsce, bo codziennie mknę rowerem do i z pracy tamtędy. To w ogóle trudne miejsce, bo idą piesi, światła są dwuetapowe, samochody mają lewoskręt. Kretynka, pewnie z familoków za lidlem, bo tam zawsze strach jechac - zawsze wyskoczy niunia na rolkach lub dziadek uczy wnusię jeździć na rowerku. O samochodach wyjeżdżających z Miedzianej nie wspomnę, nigdy nie patrzą czy jedzie rowerzysta.
      Pokolenia muszą wymrzeć, zanim ludzie nauczą się do czego służy ścieżka rowerowa.
    • gagunia Re: Taka kurde sytuacja. 15.07.15, 22:03
      Też jeżdżę regularnie i zdecydowanie nie na wycieczki krajoznawcze. Nagminnie spotykam takie właśnie paniusie. Często jedzie matka z kilkulatkiem i nagle stają na ścieżce- dziecko pije wodę, matka stoi z rowerem między nogami. Mają obok chodnik. mogą stanąć obok ścieżki, ale po co?
      Ostatnio zjeżdżałam z wiaduktu- jak najbardziej prawidłowo, ścieżką. Górka spora, więc i prędkość nie mała. I nagle widzę zbliżającą się młodą kobietę z 2 dzieci- małych 2-3letnich brzdąców- jednego trzyma z lewej, drugiego z prawej. Idzie chodnikiem z naprzeciwka, gada coś do dzieci i nie patrzy, że jadę ja, a za mną kolejny rowerzysta. Myślę - chyba mnie widzi kątem oka, przecież ślepa nie jest, ale zapobiegawczo delikatnie wciskam hamulec. I nagle kiedy jestem jakieś 10 metrów od nich pani wkracza dziećmi na ścieżkę. Wcisnęłam hamulec, wyhamowałam z piskiem, omal nie wywinęłam orła w pobliskie krzaki, ale udało mi się ich wyminąć. Dziewczyna stała na baczność jak wryta.
      Zaznaczam, że po mieście jeżdżę rzadko i powoli. Powyższe sytuacje miały miejsce na obrzeżach miasta, w strefie ekonomicznej mało uczęszczanej przez pieszych, gdzie są nowe ścieżki w obu kierunkach, w związku z czym 90% rowerzystów jeździ tam bardzo szybko, treningowo. Piesi mają spory chodnik i można ich policzyć na palcach jednej ręki, więc nie muszą pchać się na ścieżkę wyraźnie oznaczoną, czerwoną.
    • vi_san Re: Taka kurde sytuacja. 15.07.15, 22:20
      Też Gdańsk. big_grin
      Nagminne jest, że np w pasie nadmorskim piesi kompletnie lekceważą ścieżkę rowerową traktując jak chodnik i reagując oburzeniem na cyklistów, którzy śmią jeździć, ale z drugiej strony... Wzdłuż mojej ulicy jest po jednej stronie ścieżka rowerowa. Po drugiej stronie mieszczą się szkoła, kościół, przychodnia/apteka, sklepy. I nagminne jest, że rowerzyści jeżdżą właśnie po tej stronie, gdzie jest tylko chodnik [nie ma ścieżki rowerowej!] i większy ruch "bo tak wygodniej". I nie, nie chodzi o tych, którzy chcą zrobić szybkie zakupy, czy skręcają w którąś z bocznych uliczek, tylko o takich, którzy nie wiedzieć czemu gnają między przechodniami "dryndając" i wkurzając...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka