23.07.15, 19:52
Jeden kierowca na trasie Gdynia -Korbielów?
652 km... da radę jechać bez przystanku - znaczy bez noclegu gdzieś po środku bo zatrzymać się na 15 minut to zawsze można-mąż twierdzi, ze da radę ja wolę jechać pociągiem. Mąż byłby wypoczęty (znaczy po wolnym dniu) ale podróżować woli nocą. Finansowo koszt biletów na PKP dla 4 osób czy koszt paliwa to chyba podobne kwoty- chodzi mi o bezpieczeństwo. Ja na trasie prowadzić nie będę. Boję się jeździć....
Obserwuj wątek
    • mildenhurst Re: Da radę 23.07.15, 19:56
      Jeśli nie fantazja a praktyka stoi za stwierdzeniem to da. Sama wiesz czy jeździ dużo i na takich trasach. Jeśli nie to nie ryzykuj. Chyba że zmienisz go.
    • krejzimama Re: Da radę 23.07.15, 20:09
      Bez najmniejszego problemu.
      Z Gdyni do Strykowa pod Łodzią masz autostradę.
      Potem droga przez mękę czyli Łodź.
      Za Łodzią 2 pasmowa gierkówka. Mimo, że to nie autosrada to jazda az tak nie męczy.
      Kiedy jedziecie? Bo na dniach mają otworzyć ekspresówke pomiędzy BB a Żywcem.
      Sensownie rozplanować postoje. Ja dłuższy postoj na takiej trasie planowałabym w okolicach Częstochowy. Nie spinać się na bicie rekordu i będzie OK.
      • karme-lowa Re: Da radę 23.07.15, 20:11
        Jeździmy tak co roku. Ale nie jechałabym z kimś, kogo nie jestem pewna za kierownicątongue_out
      • nowi-jka Re: Da radę 24.07.15, 07:37
        w okolicach czestochowy dłuzszy postój sam sie zarządzi, tam zawsze wszystko stoi jak nie na wjezdzie to na wyjezdzie
    • 18lipcowa3 Re: Da radę 23.07.15, 20:12
      Nie masz prawka żeby męza zmienic ?
      • niktmadry Re: Da radę 23.07.15, 20:15
        Boję się jeździć więc się tego staram nie tykać. Jeżdżę albo z mężem albo komunikacją miejską. Małż chciałby na miejscu mieć auto. Mnie to jest zupełnie obojętne. Wiem jak jeździ i nie narzekam ale nie codziennie robi tyle km.
        • 18lipcowa3 Re: Da radę 23.07.15, 21:19
          niktmadry napisał(a):

          > Boję się jeździć więc się tego staram nie tykać. Jeżdżę albo z mężem albo komun
          > ikacją miejską. Małż chciałby na miejscu mieć auto. Mnie to jest zupełnie oboję
          > tne. Wiem jak jeździ i nie narzekam ale nie codziennie robi tyle km.

          Jeso
          • isa1001 Re: Da radę 23.07.15, 21:21
            Lipcowa, po raz kolejny udowodniłaś, że numer buta masz dużo większy od IQ. Brokuł to przy tobie geniusz intelektu.
            • ichi51e Re: Da radę 24.07.15, 08:06
              A prawko do szuflady to o czym swiadczy...?
              • annajustyna Re: Da radę 24.07.15, 09:15
                W przypadku niektorych osob o rozsadku.
                • joann_80 Re: Da radę 24.07.15, 09:22
                  To po cholerę robić prawko jak boi się jeździć?
                  Rozsądkiem wykazałam się ja nie robiąc prawka bo się na kierowcę nie nadaję. Duża część z Was z tego powodu porównała mnie nawet do patologii.
                  Dla mnie debilizmem jest miec prawko i nie jeździć.
                  Po autostradzie jeździ się jak po sznurku. Mogłaby watkodajka na tym etapie męża odciążyć tak by później nie był przemeczony. No ale nie ONA się boi. Żenada.
                  • wuika Re: Da radę 24.07.15, 09:25
                    Można zacząć się bać po czasie - po wypadku czy jakimś groźnym zdarzeniu. Człowiekowi mogło się zmienić wiele - warunki fizyczne, wzrok, samopoczucie, wiara we własne siły. Prawka się przecież nie oddaje, więc jak się je zrobiło, to się je ma. Nie ma obowiązku jeżdżenia.
                  • ola Re: Da radę 24.07.15, 09:26
                    Dla ciebie debilizmem, dla kogoś innego nie.
                    Moja babcia całe życie bała się jeździć. Prawo jazdy jednak miała. Bardzo rzadko prowadziła samochód, raczej na bardzo krótkich dystansach. Po co jej w takim razie było? Moja ciocia miała astmę i chodziło o to, żeby ZAWSZE był w domu ktoś, kto będzie ją mógł zawieźć do szpitala w wypadku ataku. A dziadek często wyjeżdżał, długo pracował. Dalej debilizm?
                  • ichi51e Re: Da radę 24.07.15, 09:27
                    Sa tacy ktorym maz nie daje jezdzic po autostradzie (musza na polecenia pana meza jezdzic bocznymi drogami big_grin) no i znam przypadek ze z panem sie jezdzic nie dalo co chwila wrzeszczal "wrzucilas kierunkowskaz?! Kto mial pierszenstwo! Jak ty jedziec! Zwolnij! Przyspiesz! Itd osoba z ktora jezdzila na lata zniechecila sie do prowadzenia.
                  • niktmadry Re: Da radę 24.07.15, 09:27
                    Prawko zrobiłam będąc w szkole średniej bo mi rodzice kazali. Nauczyciele w szkole namawiali, że w naszym zawodzie to konieczność. Wtedy - w klasie maturalnej (chodziłam do liceum handlowego) - po zdaniu prawka nikt mi jeździć nie dawał. Dziś już nie mam na to ochoty. Znam swoje możliwości i nie tykam się tego co mnie przerasta.
                    • bbuziaczekk Re: Da radę 24.07.15, 19:07
                      niktmadry napisał(a):

                      > Prawko zrobiłam będąc w szkole średniej bo mi rodzice kazali. Nauczyciele w szk
                      > ole namawiali, że w naszym zawodzie to konieczność. Wtedy - w klasie maturalnej
                      > (chodziłam do liceum handlowego) - po zdaniu prawka nikt mi jeździć nie dawał.
                      > Dziś już nie mam na to ochoty. Znam swoje możliwości i nie tykam się tego co m
                      > nie przerasta.


                      Ja dokładnie tak samo smile z ta roznica ze prawko sama chciała zrobić.
                      Nie stresuj się. My jedziemy jutro w nocy nad morze z gornego slaska prawie 700 km bez zadnego noclegiu 2 małych dzieci. Grunt to nie panikować i robic postoje. Tysiace czy miliony ludzi tak jeździ a ty robic z igly widły jakby to było 2000 km.
                      • myszkowa Re: Da radę 24.07.15, 19:14
                        A czemu w nocy?
                        • karrioka Re: Da radę 24.07.15, 22:46
                          pewnie wygodniej niż w upał, nocą chłodniej a poza tym jednak mniej ludzi na drogach
                          • myszkowa Re: Da radę 24.07.15, 23:05
                            Oraz przemęczony całodziennym funkcjonowaniem i upałem kierowca.
                            To jest dużo bardziej niebezpieczne.
                            • rosapulchra-0 Re: Da radę 25.07.15, 08:21
                              Masz coś z głową? Skąd wiesz, że kierowca wsiądzie do auta zmęczony? Wróżka?
                              • myszkowa Re: Da radę 25.07.15, 09:49
                                Bo będą jechać na noc.
                  • lauren6 Re: Da radę 24.07.15, 23:56
                    Co ci do tego na co inni wydają pieniądze?
                    Chce mieć prawo jazdy, by je oprawic i wystawić w gablocie - jej wybór.
          • magiczna_marta Re: Da radę 24.07.15, 15:06
            Nie rób z siebie takiej idealnej lipcowa.
            • 18lipcowa3 Re: Da radę 25.07.15, 00:02
              magiczna_marta napisała:

              > Nie rób z siebie takiej idealnej lipcowa.

              A ty czego ode mnie chcesz pasztecie?
    • gulcia77 Re: Da radę 23.07.15, 20:17
      Spokojnie, aczkolwiek bez spinania się na bicie rekordów. Sama drogę Bytom - Rypin robię kilka/kilkanaście razy w roku, bez żadnych postojów (poza tymi na siusiu/jeść/pić). Inna rzecz, że ja w ogóle jeżdżę dużo, więc może to kwestia praktyki. Natomiast kompletnie nie rozumiem osób, które mają prawko a nie jeżdżą na trasie. Przecież jazda na trasie to rozkosz, w porównaniu do jazdy miejskiej.
      • mildenhurst Re: Da radę 23.07.15, 20:23
        Jak nie ma korków. Ostatnio leciałam 150 km w 5 h. Przyjemnosć, że hej.
      • little_fish Re: Da radę 23.07.15, 20:26
        jesli jeździ dużo to da radę - dla mojego męża (zawodowy kierowca) to nie wyczyn, ale on doskonale zna możliwości swojego organizmu i nie ma żadnych skrupułów żeby 100 km przed dotarciem do celu stwierdzić "Nie dam rady" i zatrzymać się na nocleg (odkąd jeździmy z przyczepą nie stanowi to żadnego problemu ).
        Jesli autorka nie jeździ bo nie lubi i nie umie (w sensie nie jest pewna swoich umiejętności) doradzanie jej by prowadziła część trasy jest bez sensu - mąż znając możliwości żony z pewnością nie będzie w tym czasie spał czy też odpoczywał
        • gulcia77 Re: Da radę 23.07.15, 20:35
          No dokładnie tak brzmi ostatnia część mojego posta. Kwestia praktyki. Zresztą mnie się zdarzyło kiedyś zjechać się przespać na Anabergu (dla reszty Polski - góra Św. Anny), choć to jakieś 50 km od domu - po prostu wiedziałam, że nie dam rady, bez stworzenia zagrożenia dla siebie i innych. Inna rzecz, że po 15-minutowej drzemce czułam się jak nowo narodzona.
          • isa1001 Re: Da radę 23.07.15, 20:39
            Serwisy informacyjne i cmentarze pełne są takich chojraków, co też im się zdawało, że dadzą radę. Szkoda, że czasami zabierają ze sobą na tamten świat niewinnych ludzi, którzy płacą za ich głupotę swoim życiem.
            • gulcia77 Re: Da radę 23.07.15, 20:50
              I dlatego trzeba realnie oceniać swoje możliwości. A także, pogodę, warunki na drodze, etc. Wracałam kiedyś z Chojnowa w tak przerażającej śnieżycy, że masakra. Do tego zaczęła się robić gołoledź. Jechałam jakieś 80 km/h po A4, gdyż uważam, że więcej, w tamtych warunkach to byłoby samobójstwo. Oczywiście na radiu wciąż były docinki, że to autostrada, a nie droga lokalna. Do czasu. Jeden z najbardziej docinających, gwiazdor w Mercedesie "okularniku" wpadł w poślizg, poszedł przez barierkę na drugi pas i zaliczył czołówkę. Kit z nim, szkoda, że ten drugi kierowca też zginął.
        • nowi-jka Re: Da radę 24.07.15, 07:44
          little_fish napisała:

          > jesli jeździ dużo to da radę - dla mojego męża (zawodowy kierowca) to nie wyczy
          > n, ale on doskonale zna możliwości swojego organizmu

          wczoraj taki jeden zawodowy kierowca co doskonale znal swój organizm zablokował A4 na długie godziny
      • drinkit Re: Da radę 23.07.15, 23:23
        Natomiast kompletnie nie rozumiem osób, które mają prawko a nie jeżdżą na
        > trasie. Przecież jazda na trasie to rozkosz, w porównaniu do jazdy miejskiej.

        Ja bym nie rezygnowała z jeżdzenia na trasie ze względu na "trening", natomiast dla mnie rozkoszą jest jazda po mieście, kazdym. Jeżdżę i parkuję jak stary taksówkarz; trasa, a w szczególności długie, cudne niemieckie autostrady, działa na mnie usypiająco.. Nie lubię prowadzić na trasach w atrakcyjnym otoczeniu, bo wolę oglądać widoki, np Alpy. Z umiejętnościami nie ma to ni wspólnego, tylko z chciejstwem.
    • mid.week Re: Da radę 23.07.15, 20:21
      Oczywiście, że da. Jeżdżę z Wrocławia za Hamburg, nikt mnie nie zmienia. Z porównywalnie męczących tras robiłam jakiś czas temu Sejny-Wrocław równiez nocą, bo po PL jazda za dnia mnie denerwuje niemiłosiernie.
    • niktmadry Re: Da radę 23.07.15, 20:24
      No ok dzięki - przekonałyście mnie. Ja bym się takiej jazdy nie podjęła - stąd moje wątpliwości. Ale jeśli Wy dajecie radę to mu ustąpię.
      • bergamotka77 Re: Da radę 23.07.15, 20:27
        Moj maz daje rade 1500 km bez noclegu. Choc mialam ochote go zabic ze nie chce przenocowac bo "da rade" i tak przejechalismy cala trase.
      • mildenhurst Re: Da radę 23.07.15, 20:46
        Czyli nie powinien. Żadna z nas nie będzir jechać na miejscu Twojego męża, który jest kierowcą wątpliwym.
    • kocianna Re: Da radę 23.07.15, 20:25
      Jak by ci tu... ludzie z mojej pracy robili często 1200 km bez noclegu. Fakt, przez 1000 mieli trasę szybkiego ruchu albo autostradę, dopiero ostatnie (albo pierwsze) 200 po Polsce.

      Ale: ile lat ma mąż? jakim jest kierowcą? czy na coś choruje? jaka będzie temperatura? jak dobry macie samochód? czy dasz radę nie spać i zauważyć, że coś jest nie tak, że jest za bardzo zmęczony? Odpowiedz sobie na te pytania i wtedy zdecyduj. Myślę, że zdrowy, wyspany facet do 45 w nocy autem średniej klasy po dobrej drodze powinien dać radę.
    • naomi19 Re: Da radę 23.07.15, 20:27
      W sierpniu pojadę sama 655km. Lajt.
      Tyle, że ja bardzo dużo jeżdże na codzień.
    • mia_siochi Re: Da radę 23.07.15, 20:41
      Ja jeżdzę takie trasy, wiec dałabym radę.
      Mój chłop tez.
      Ale jak ktoś nie ma praktyki to pewnie wymięknie po 200 km i będzie problemm...
    • aurinko Re: Da radę 23.07.15, 20:48
      Mój Nm twierdzi, że jeśli kierowca dużo jeździ i nie jest nowicjuszem, to spokojnie da radę.
      Mój 3 lata temu wiózł nas z Gdańska do Jeleniej Góry, w nocy, bez postojów. Mówi, że do Korbielowa jest łatwiejszy teraz dojazd niż wtedy do Jeleniej.
      • niktmadry Re: Da radę 23.07.15, 20:50
        Mój kilka razy w roku jeździ na trasie Gdynia - Wieluń ale jeździ sam więc się nie wtrącam. On się nie boi - to ja się boję.
    • nanuk24 Re: Da radę 23.07.15, 20:52
      Zalezy od kierowcy.
      Co rok wyjezdzamy w osiemnastogodzinna trase. Dwa razy pod rzad tylko moj maz prowadzil, z przerwami na tankowanie i korzystanie z toalety. Warunkiem jest, zeby nie jechac w nocy.
      W tym roku czeka nas dwudziestogodzinna jazda, jednak postanowilismy wziac nocleg.
    • klamkas Re: Da radę 23.07.15, 20:53
      Ja bym nie pojechała ani "sobą" ani nie dała się wieźć jednemu kierowcy.

      Wiem, wiem, ludzie jeżdżą dalej i żyją, ale nie wierzę w to, że można utrzymać pełną koncentrację przez tyle godzin, na obcej trasie, bez codziennego doświadczenia w takiej długiej jeździe. Szczególnie przy takiej pogodzie jak teraz, kiedy człowiek nawet nie pracując jest zmęczony upałem.

      Zmęczenie bywa za kółkiem równie groźne co alkohol. W którymś momencie spada refleks, uwaga, włącza się autopilot.

      • kalina_lin Re: Da radę 24.07.15, 07:58
        600 km, to wcale nie jest "tyle godzin". Wszystko zalezy od trasy, a ta akurat będzie niezła.
        W 6-7 godzin powinni spokojnie przejechać, bez szarżowania.
        • beata985 Re: Da radę 24.07.15, 12:02
          to jest tyle godzin, nawet nocą,
          start o 00 na miejscu byli o 10.30, trasa ma 700km....
          wprawdzie nawigacja pokazuje i owszem tylko 7 godz. jednak nie przewidziała że na trasie będzie korek za korkiem....
          • naomi19 Re: Da radę 24.07.15, 17:57
            nie przewidziala tez, ze na pewnych odcinkach jedzie sie 150...
            • myszkowa Re: Da radę 24.07.15, 23:08
              Bo w Polsce nigdzie tyle jechać nie wolno.
            • beata985 Re: Da radę 25.07.15, 01:01
              no mooooze na odcinku Katowice -wrocław, nie wiem jak dalej ale za poznaniEM JUZ JESTkiepsko...cóż z tego że korek korkiem poganiał i 150 a nawet 80 poszło się walić...
              zobaczymy jak im jutro pójdzie a ja sobie spr w niedzielę, bede miała okazję i zdam relację.
              • beata985 sprawozdanie z drogi 25.07.15, 20:57
                no więc jadą z Sianożet już 12 godz...są przed już uncertain Wrocławiem...a gdzie jeszcze Katowice....
                porażka to jest...uncertain
    • klubgogo Re: Da radę 23.07.15, 20:57
      Nie, nie da rady i niech wybije to sobie z głowy. Dopiero matka dwójki dzieci myślała, że da radę, nad ranem ich zabiła.
      • milka_milka Re: Da radę 23.07.15, 23:00
        Żartujesz? A co to za wyczyn, trasa jak z Warszawy do Wiednia, bez problemu jeżdżę ja, jeździ mąż. Z przerwami na jedzenie, kawę, siusiu, w dzień, trasa dobra, 600 - 700 km bez problemu.
    • morekac Re: Da radę 23.07.15, 21:01
      W sumie znaczna część chyba autostradą/dwupasmówką... Lepiej byłoby w dwóch kierowców, ale jeśli mąż jeździ w dłuższe trasy to czemu nie?
      Kiedyś zrobiłam 600 (z czego 250 po górach)- fakt, że miałam na pokładzie zapasowego kierowcę (nieużyty), a jakoś specjalnie w długie trasy nie jeżdżę.
      Ale z małymi dziećmi to raczej niekoniecznie.
    • pade Re: Da radę 23.07.15, 21:17
      A po co?
      Po co bez przystanku? Bez noclegu? Gdzie Wam się spieszy?
      Mój mąż jeździ bardzo dużo, jest bardzo dobrym kierowcą. Ale ja mu nie pozwalam, dosłownie, jeździć długo bez żadnej przerwy. Gdy jedziemy np do Łeby, czyli mamy ok 550km, po drodze zatrzymujemy się z 5 razy z czego trzy na 10 minut, dwa razy na dłużej. Mąż ma nakaz rozprostować nogi, popatrzeć na zieleń, przymknąć oczy na 10-15 minut.
      Do Chorwacji jedziemy dwa dni, zawsze z noclegiem nad Balatonem. Ostatnio usłyszałam od niego: wiesz, te noclegi to bardzo fajna sprawa, kiedy jadę non stop autostradą z włączonym tempomatem, mam chwile ogromnego znużenia.
      • niktmadry Re: Da radę 23.07.15, 21:20
        Przystanki na rozprostowanie nóg to będą (ile będzie potrzebował i chciał) ale noclegu na trasie nie planujemy.
        • pade Re: Da radę 23.07.15, 21:21
          Rozumiem, my jechaliśmy dwa razy dłuższą trasą.
          Dlaczego mąż nie chce jechać w dzień?
      • goodnightmoon Re: Da radę 24.07.15, 09:32
        pade napisała:

        > Gdy jedziemy np do Łeby, czyli mamy ok 550km, po drodze zatrzymujemy się z 5 razy z czego trzy na 10 minut, dwa razy na dłużej. Mąż ma nakaz rozprostować nogi, popatrzeć na zieleń, przymknąć oczy na 10-15 minut.

        Jezuuuu, jacy rozni sa jednak ludzie smile
        Fajnie, ze twojemu mezowi taki tryb jazdy dobrze robi. Moj by sie chyba wsciekl, gdyby musial sie zatrzymywac co 100 km. On by najchetniej wsiadl, przejechal cala trace i wysiadl na mecie.
        • pade Re: Da radę 24.07.15, 10:12
          "On by najchetniej wsiadl, przejechal cala trace i wysiadl na mecie."
          Dokładnie tak robiłsmile
          Na początku też się wściekał.
          Ale przyszły na świat dzieci, braliśmy ze sobą psa. Musiał się przyzwyczaić.
          • milka_milka Re: Da radę 25.07.15, 08:28
            Ale ani pies ani dzieci nie muszą mieć przerw co 100 km. To nawet nie jest godzina jazdy. Ledwo zaczniesz jechać, stajesz. Szlag by mnie trafił, gdybym tak jechała.
            • pade Re: Da radę 25.07.15, 09:54
              Stajemy wtedy, kiedy tego potrzebujemy. Nic Ci do tego.
              A na nerwy polecam meliskę.
              • milka_milka Re: Da radę 25.07.15, 10:54
                Dla mnie możecie stawać co 15 minut. Ja mówię, że ja nie lubię. I nie, nie potrzebuję melisy. Jeżdżę z dziećmi i psem i nie potrzebują postojów co 40 min.
                • pade Re: Da radę 25.07.15, 11:09
                  Melisy nie potrzebujesz a czepiasz się złośliwie, dziwnebig_grin
                  W 40 minut pokonuje się 100km na autostradzie a nie lokalnej czy krajowej drodze. A autostrad nie ma u nas za wiele, prawda?
                  • milka_milka Re: Da radę 25.07.15, 11:33
                    Ja się nie czepiam Ciebie. Ja się dziwię i piszę, co mnie denerwuje. Na ekspresówkach i dwupasmówkach też jeździ się szybciej niż 90km/h.
                    • pade Re: Da radę 25.07.15, 11:48
                      Ale w Polsce nie ma samych ekspresówek, są wioski jedna po drugiej, gdzie trzeba jechać 50-tką, miasta bez obwodnic. Czy ja muszę Ci pisać o oczywistościach?
                      Na pewno jestes kierowcą?
                      • milka_milka Re: Da radę 25.07.15, 13:13
                        Jestem i zauważam coraz więcej dwupasmówek i ekspresówek, przynajmniej tam gdzie jeżdżę. Jasne, że nie pruję 130 km po wsiach i miasteczkach.
                  • black_halo Re: Da radę 25.07.15, 12:29
                    Wtedy jedziesz 150km/h. Niezgodnie z przepisami !
                    • pade Re: Da radę 25.07.15, 12:35
                      Jeździłam z taką prędkością jako nastolatka, pasażerka oczywiście i nie miałam wpływu na kierowcę. Teraz max 130 po autostradzie. Nie uśmiecha mi się wywalanie pieniędzy na mandatysmile
    • klubgogo Re: Da radę 23.07.15, 21:26
      www.tvn24.pl/lodz,69/dwoje-dzieci-zginelo-na-a2-kto-odpowiada-za-tragedie,562634.html
      • aneta-skarpeta Re: Da radę 24.07.15, 20:21

        • rosapulchra-0 Re: Da radę 25.07.15, 08:23
          aneta-skarpeta napisała:
          ludzie giną tez ba dysyansach 15 km z powodu np nieuwagi.
          >

          Możesz napisać to samo, tylko po polsku? Proszę.
    • 1matka-polka Re: Da radę 23.07.15, 21:56
      Moje rekordy: Wrocław - Omis (Chorwacja), 14 godzin, 2 postoje suspicious Giżycko-Wrocław, 8 godzin, bez postoju wink Zależy od dnia. Czasem się jedzie długo i bez problemu a czasem ciężko i co chwila postój....
      • klamkas Re: Da radę 23.07.15, 22:06
        I twoje rekordy mają kogoś przekonać do ich pobicia?
        • 1matka-polka Re: Da radę 24.07.15, 13:16
          Po prostu miałam dobry dzień, dobre samopoczucie, nie czułam zmęczenia, to jechałam.
          • naomi19 Re: Da radę 24.07.15, 17:58
            i co, nie robiłaś postoju co 100km? big_grin oj niedobra tongue_out
            • pade Re: Da radę 24.07.15, 19:00
              Hmm, ciekawa jestem, czy gdybyś przeżyła trzy wypadki samochodowe, z czego jeden najgroźniejszy, z dachowaniem i wylądowaniem w rowie bo kierowca zasnął (nie mój mąż), nie miałabyś "pier..lca" na punkcie bezpieczeństwa.
              Z tego wątku niestety wyraźnie wynika, że kobiety są tak samo nieodpowiedzialnymi kierowcami jak mężczyźni.
              • myszkowa Re: Da radę 24.07.15, 20:10
                Nawet nie trzeba tych wypadków przeżyć osobiście, wystarczy trochę wyobraźni.
                • pade Re: Da radę 24.07.15, 21:06
                  Zgadza się.
                  • naomi19 Re: Da radę 24.07.15, 22:31
                    takie histeryczki w ogóle nie powinny wsiadać za kółko, to właśnie one powodują większość wypadków, obserwuję, ajk nieporadne są baby za kółkiem i aż żal patrzeć
                    • klamkas Re: Da radę 24.07.15, 23:07
                      I naprawdę myślisz, że te najbardziej nieporadne=najbardziej histeryzujące na tle bezpieczeństwa? Bo mi się to widzi inaczej - najbardziej nieporadne jeżdżą po osiedlu i kwestie bezpieczeństwa do osiedla im się ograniczają.

                      Mój "świr" na tle bezpieczeństwa bierze się raczej z doświadczeń własnych - miałam wypadek, poważny. Przez rok uczyłam się chodzić, sikać i robić kupę (że będę dosłowna). I tak, histeryzuję na tle "ja to potrafię, ja się niczego nie boję, co to dla mnie X km".
                      • klamkas Re: Da radę 24.07.15, 23:07
                        (Ps. Żeby nie było - wypadek nie z mojej winy, kierowca z podporządkowanej władował się centralnie w moje drzwi).
                      • naomi19 Re: Da radę 25.07.15, 21:25
                        Ale skoro miałaś tak tragiczny w skutkach wypadek, to masz świadomość, że twoje postrzeganie jazdy samochodem jest nieco wypaczone? Co jest zrozumiałe. A tak naprawdę samochód nie służy ani zabijaniu ani robienia z ludzi inwalidów, tylko do przeieszczenia się z punktu A do punktu B.
                    • pade Re: Da radę 25.07.15, 09:56
                      Ja nie prowadzę auta choleryczko.
                      • naomi19 Re: Da radę 25.07.15, 21:22
                        czyli twoja wiedza w temacie jest czysto teoretyczna... hmmm... może zrób prawko, zacznij jeździć trochę wiećej niż 500 km miesięcznie i wtedy pogadamy
                        • pade Re: Da radę 25.07.15, 22:20
                          żeby stwierdzić, ze ktoś jest idiotą wcale nie trzeba nim byćtongue_out
              • lauren6 Re: Da radę 25.07.15, 00:03
                Bezpieczenstwo to jedno, druga sprawa to zdrowie. Robienie długich tras sprzyja zakrzepicy i to nie są żarty. Co z tego, że pani dobrze się prowadzi i może tak jechać 6h pod rząd, jeśli tym samym naraża się na konsekwencje zdrowotne.
                • naomi19 Re: Da radę 25.07.15, 21:23
                  siedząc w biurze 8 godzin to dopiero się można nabawić zakrzepicy
                  polecam cwiczenia burgera- najlepsze na naczynia! i w drogę!
              • rosapulchra-0 Re: Da radę 25.07.15, 08:25
                A od kiedy to się odpowiedzialność dzieli na płeć? wink
                • pade Re: Da radę 25.07.15, 09:57
                  No dobra, kobiety są takimi samymi baranami jak mężczyźni, pasuje?smile
    • hemp_plant Re: Da radę 23.07.15, 22:06
      da radę smile
      a w korbielowie (moje zimowe "letnisko", jestem na nartach co roku smile) bardzo przyda się samochód
      • hemp_plant Re: Da radę 23.07.15, 22:11
        ale tak w ogóle- jak masz watpliwości- dlaczego nie zrobicie sobie postoju- w jakimś fajnym miejscu, zeby cos malęgo (zameczek/zoo/miasteczko ciekawe) było do zwiedzenia? finansowo niewielka różnica- a dzciaki sie mogą cieszyć
    • mama.nygusa Re: Da radę 23.07.15, 22:17
      Niedoswiadczony kierowca nie powinien jechac noca.Kilka dni temu tak wracalismy z gor, ale do Bydgoszczy. Z Bukowiny zajechalismy do Bytomia tak spedzilismy kilka godzin, maz sie zrelaksowal, wyjechalsmy po 19, ale ja nie spalam, bo jak mawia maz nie ma nic gorszego dla kierwowcy jak ktos obok spi.
      • hemp_plant Re: Da radę 23.07.15, 22:27
        mi też nie wolno spać- mam gadać- więc w wakacje, jadąc 15-20 godzin omawiamy caly rok - fajna terapia związku smile sama jestem aktywnym (tzn codziennym i wielokilometrowym) kierowcą, ale nie jeżdzę "w trasie", co jest związane z tym, że mimo moich niewątpliwych zdolności, moj styl jazdy denerwuje mojego męża i woli, na szczescie (bo mu ufam jako kierowcy) jezdzić sam
      • agni71 Re: Da radę 23.07.15, 22:53
        >jak mawia maz nie ma nic gorszego dla kierwowcy jak ktos obok spi.

        a mój mąż woli, jak mu cała ekipa śpi i nikt nie brzęczy smile
        • premeda Re: Da radę 24.07.15, 15:51
          O też nie lubię jak mi ktoś brzęczy nad uchem, uwielbiam jeździć nocą i co najwyżej radio może grać, ono nie przeszkadza. Chłop lubi jeździć z taką jedną koleżanką, ta klepie co jej ślina na język przyniesie, a ja z nią nie znoszę jeździć, mam ochotę po 15min ją udusić.
      • pade Re: Da radę 25.07.15, 10:01
        I takie są zalecenia Policji, odpoczynek, relaks i "rozmowa nie wywołująca emocji", jak to rzecznik określiłsmile
    • jola-kotka Re: Da radę 23.07.15, 22:54
      Ja tez lubię długie trasy pokonywać w nocy spokojnie jak ja daje radę ze Szczecina do wawy kilka razy w miesiącu z dwoma kawkami po drodze to on tez spokojnie sobie poradzi.
    • myszkowa Re: Da radę 23.07.15, 23:15
      Zależy jakie drogi są.
      Ale jeśli w nocy po całym dniu to zawsze jest niebezpiecznie i ryzykownie, prawdopodobieństwo wypadku bardzo wzrasta.
      Dlaczego nie możecie jechać w dzień?
    • rosapulchra-0 Re: Da radę 23.07.15, 23:54
      Zięciunio mój jechał z moją córką na urlop do Polski. Z UK. Jakieś 2 tys. km. W 20 godzin. On prowadził. Mieli odpoczynek na promie.
      Mój mąż jechał samochodem kilka razy do Polski jako jedyny kierowca, w podobnym czasie i podobny dystans pokonywał samodzielnie.
      652 km to naprawdę nie jest zbyt wielki problem. IHMO.
      Sama prowadziłam auto i to nie moje na trasie Warszawa - Szczecin i to jeszcze w czasach, kiedy w Polsce nie było autostrad, więc to było trochę ponad 500 km.
      Myślę, że jeśli twój mąż twierdzi, że da radę, to powinnaś dać mu spróbować.
      • myszkowa Re: Da radę 24.07.15, 00:22
        Nie ma się czym chwalić, że narażacie siebie i innych.
        • rosapulchra-0 Re: Da radę 24.07.15, 08:14
          Heheheh.. to była kwestia czasu, że odezwie się jakaś "mądrala", która nie ma zielonego pojęcia o prowadzeniu auta na długich trasach big_grin
          • naomi19 Re: Da radę 24.07.15, 18:00
            jak się jeździ tylko do kościoła i do biedronki dwie ulice dalej to nie dziw, że komuś włosy dęba stają, jak słyszy, że można przejechać więcej niż 200km jednego dnia big_grin
          • myszkowa Re: Da radę 24.07.15, 18:08
            Mylisz się.
            Akurat właśnie mam pojęcie, a Ty masz wyłącznie szczęście.
            Szkoda tylko, że gdy się skończy zabijesz nie tylko siebie, ale i innych.
            • rosapulchra-0 Re: Da radę 24.07.15, 18:27
              Powiedz to kierowcom zawodowym. BTW, dziękuję za serdeczne życzenia tongue_out
              • myszkowa Re: Da radę 24.07.15, 18:42
                Kierowcom zawodowym nie wolno jechać tras jakie opisałaś bez przerwy.
                Właśnie o to chodzi.
                żadnych życzeń nie pisałam.
                • rosapulchra-0 Re: Da radę 24.07.15, 18:50
                  Kłamczuszka tongue_out
                  • myszkowa Re: Da radę 24.07.15, 19:05
                    No cóż, skoro tylko tak umiesz dyskutować....
                  • gulcia77 Re: Da radę 24.07.15, 19:46
                    www.trackerinfo.eu/czas-pracy
                    Poza sytuacjami awaryjnymi (przedłużenie załadunku, korki) nie spotkałam się z tym, żeby kierowca nie dał rady w czasie jazdy przegonić Polski. Zwłaszcza, że teraz NAPRAWDĘ jeździ się lepiej, niż 12 lat temu, kiedy zaczynałam swoją przygodę z transportem.
                    • myszkowa Re: Da radę 24.07.15, 19:52
                      Gulcia, ja się odnoszę do wpisu Rosy o 2000 km jednym ciągiem.
                      • gulcia77 Re: Da radę 24.07.15, 20:31
                        Toteż i Rosie tą rozpiskę wrzuciłam, bo zda się, iż dziewczyna nie ma pojęcia o normach obowiązujących kierowców smile
                        • myszkowa Re: Da radę 24.07.15, 23:10
                          Sorry, myślałam, że do mnie, drzewko mi się rozkrzewiło jakoś.
                        • tak_to_nowy_nick Re: Da radę 25.07.15, 01:33
                          > Rosie tą rozpiskę wrzuciłam, bo zda się, iż dziewczyna nie ma pojęcia o
                          > normach obowiązujących kierowców

                          Bo to typowa specjalistka od wszystkiego i do niczego, ale do komentowania pierwsza.
              • murwa.kac Re: Da radę 24.07.15, 20:08
                rosapulchra-0 napisała:

                Cytat Powiedz to kierowcom zawodowym.

                kierowca zawodowy moze jechac ciagiem maks 4.5 h.
                autobusem - bodajże 4 h.
    • lewapinger Re: Da radę 24.07.15, 07:50
      Co to za odległość???

      Ja średnio raz w miesiącu jadę do Holandii w jedną stronę 1200km. Jeden przystanek na stacji po kawę i w drogę.
      W piątek z Budapesztu wyjechałam o 10 rano, po drodze odebrałam córkę z Zakopanego, o 00,24 byłam w domu 50km za Olsztynem. W międzyczasie była przerwa na obiad i godzina latania po Krupówkach.
    • black_halo Re: Da radę 24.07.15, 08:24
      Nie jezdze po polskich trasach wiec sie nie wypowiem. 600-800km da sie bez problemu zrobic bez noclegu, jak jade wiecej to musze sie gdzies zatrzymac ale jezdzimy we dwojke i czesto stajemy. Dla rozprostowania kosci. Jazda po autostradzie jest mniej meczaca, na lokalnej drodze musisz ciagle uwazac i byc bardzo skoncentrowana. Po miescie to samo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka