30.07.15, 10:23
Nigdy nie byłam zwolenniczką dawania pieniędzy na ulicy i raczej ich nie daję, wolę np. kupić jedzenie, jeśli jest okazja. Ale wczoraj w stolicy na Krakowskim Przedmieściu złapała mnie staruszka, biednie ubrana i poprosiła o pieniądze, że jej ciężko, chora, no wiadomo cała śpiewka. Szybko wyjęłam 5 zł, myślę sobie nie no, staruszka, wiadomo, jak jest ich sytuacja w Polsce, daję jej, a ta zawodzi "błagam o więcej, nie ma pani więcej, błagam, ja chora, nie mam na leki, wyszłam ze szpitala...". Powiem wam, że całe moje współczucie zniknęło jak sen złoty, miałam ochotę zabrać jej tego piątaka i powiedzieć, że jeśli to tak mało to może dam komuś, dla kogo będzie dużo. Byłyśmy na najbardziej obleganej przez turystów ulicy, tłumy ludzi, bo wieczorem było ładnie i przeszło mi przez myśl, że ona może tam codziennie niezłą kasę wyciągać na swój potargany płaszcz. Może dlatego moje marne 5 zł nie zrobiło wrażenia. Powiedziałam tylko, że nie mam i poszłam.
To był ostatni raz. Kupuję tylko jedzenie i wspieram finansowo odpowiednie instytucje. Na ulicy po prostu nie ma sensu, bo tam są tylko cwaniaki.
Ogólnie czuję niesmak związany z tą sytuacją.
Obserwuj wątek
    • i.co.teraz99 Re: Żebranie 30.07.15, 10:33
      Jak następnym razem będziesz miała wątpliwości to napiszę Ci, że coraz częściej zdarza się, że właśnie takie staruszki często utrzymują swoje rodziny.
      Babcia może na stałe mieszkać, np. w Wieliczce, a do Krakowa przywozi ją zieć, wnuczka ktokolwiek. A kasa płynie.
      Moja kumpela w sąsiednim mieście w niedzielę pod kościałem spotkała swoją sąsiadkę z dzieckiem. Rodzince się źle nie powodzi.

      • to_ja_caryca_katarzyna Re: Żebranie 31.07.15, 09:31
        Ja juz nie daje pieniedzy nikomu w zadnych okolicznosciach. Raz dalam powaznej instytucji dobroczynnej w stylu WOSP (nie WOSP dla jasnosci) to odstapili moje dane innym potrzebujacym i bylam zasypywana telefonami o datki przez caly rok. Zebrakom nie daje. Ja moglam zaczac zap...lac w wieku nastu lat by miec na zestam z KFC to i inni moga. Jedyne osoby, na ktore daje to chorzy. Wiadomo jak w tym kraju ma sie opieka zdrowotna.
      • to_ja_caryca_katarzyna Re: Żebranie 31.07.15, 09:32
        "prywatni" chorzy a nie organizacja typu caritas, czy pck. Tam gro kasy idzie na administracje.
    • atena12345 Re: Żebranie 30.07.15, 10:34
      No ja tez mam problem z takimi sytuacjami. Kiedyś w Katowicach stał staruszek z receptami w ręce i żebrał "na leki". Podeszłam i mówię, że wykupię mu te recepty w aptece obok, ale nie chciał wink Wolał pieniądze i wykupienie sobie leków samodzielnie wink
      Ale następnym razem również zaproponuję wykup, bo różnie to bywa.
      Jedzenie zawsze kupuję, ale odmówiłam dwa razy:
      - raz byłam sama w domu i było już ciemno, a facet żebrał mi pod drzwiami - nie otworzyłam
      - drugi raz młoda dziewczyna prosiła o zakup jedzenia pod KFC i tak sobie pogadałyśmy, że dziewczyna wprost powiedziała, że chlebka ani bułeczki nie chce, za to chętnie zjadłaby zestaw z kurczakiem smile Jakoś mnie zniechęciła
      • najma78 Re: Żebranie 30.07.15, 10:48
        atena12345 napisała:


        > - drugi raz młoda dziewczyna prosiła o zakup jedzenia pod KFC i tak sobie pogad
        > ałyśmy, że dziewczyna wprost powiedziała, że chlebka ani bułeczki nie chce, za
        > to chętnie zjadłaby zestaw z kurczakiem smile Jakoś mnie zniechęciła

        A dlaczego? Uwazasz ze chleb albo bulka to wystarczajacy posilek? To sie oferuje kaczkom na stawie albo golebia na placu. Chcesz nakarmic to nakarm pelnowartosciowym posilkiem. Kurczak z kfc plus jakas fasolka/kolba kukurydzy i frytki to lepsze niz bulka. Zaden wypas tylko zwykly, tani kfc. Jesli juz nie chcialas to trzeba bylo zaproponowac jakis konkretny sandwich.
        • nowel1 Re: Żebranie 30.07.15, 11:02
          Poszłabym dalej. Jedzenie w KFC nie jest wystarczająco zdrowe. Należałoby zafundować obiad w lepszej knajpie, nie w fast foodzie
          • najma78 Re: Żebranie 30.07.15, 11:11
            nowel1 napisała:

            > Poszłabym dalej. Jedzenie w KFC nie jest wystarczająco zdrowe.

            Nie jest wystatczajaco zdrowe ale nie jest tez ekstremalnie niezdrowe, w kazdym razis jest bardziej pozywne niz bulka albo kawalek chleba a o to przeciez chodzi.
            • maslova Re: Żebranie 30.07.15, 11:47
              Już nie mówiąc o tym, że ludzie (nawet biedni, o zgrozo!), mogą mieć po prostu zwykłą, ludzką ochotę na kurczaka i frytki.
              • kota_marcowa Re: Żebranie 30.07.15, 14:26
                To niech sobie zarobią i jedzą do woli.
                • maslova Re: Żebranie 30.07.15, 15:42
                  A na bułki nie muszą zarabiać?
                  • kota_marcowa Re: Żebranie 30.07.15, 15:55
                    Muszą dlatego ja nawet suchej bułki nikomu nie daję.
                    Ale czasami trafi się ktoś litościwy i chce dać, to skoro są tacy głodni, ale zapracować się na żarcie nie chce, to się bierze co dają, nie grymasi i grzecznie dziękuje.
                    • maslova Re: Żebranie 30.07.15, 16:04
                      A jeśli ktoś nie grymasi, tylko zwyczajnie PROSI o kupienie czegoś innego, to co w tym złego? Naprawdę nie rozumiem. I nie mówię tu o osobnikach nachalnych, obrażających się itp., tylko o takich, którzy OŚMIELAJĄ SIĘ wyrazić prośbę o pomoc inną, niż ktoś im oferuje? Bez żadnych konsekwencji w przypadku odmowy przez osobę proszoną?
          • atena12345 Re: Żebranie 30.07.15, 11:11
            nowel1 napisała:

            > Poszłabym dalej. Jedzenie w KFC nie jest wystarczająco zdrowe. Należałoby zafun
            > dować obiad w lepszej knajpie, nie w fast foodzie

            koniecznie tam, gdzie gotuj a zupy NIE na wywarze wink
          • menodo Re: Żebranie 30.07.15, 11:14
            Chcesz nakarmic to nakarm pelnowartosciowym posilkiemowi"

            Też uważam, że fundowanie żebrakowi kanapki z KFC jest co najmniej nietaktem.
            Chcesz nakarmić - zaproś biedaka do domu i po konsultacji z dietetykiem przygotuj mu coś naprawdę wartościowego big_grin

            • najma78 Re: Żebranie 30.07.15, 11:18
              menodo napisała:


              > Też uważam, że fundowanie żebrakowi kanapki z KFC jest co najmniej nietaktem.
              > Chcesz nakarmić - zaproś biedaka do domu i po konsultacji z dietetykiem przygot
              > uj mu coś naprawdę wartościowego big_grin

              serio, nie potrafisz przygotowac wartosciowego odzywczo posilku (nie oznacza organic, czy z nakdrozszych produktow) posilku bez konsulatcji z dietetykiem?
              • menodo Re: Żebranie 30.07.15, 11:31
                Dla siebie może i potrafię, ale podejrzewam, że w populacji żebraków, większość osób może wymagać jakiejś szczególnej diety.
                • najma78 Re: Żebranie 30.07.15, 11:39
                  menodo napisała:

                  > Dla siebie może i potrafię, ale podejrzewam, że w populacji żebraków, większość
                  > osób może wymagać jakiejś szczególnej diety.

                  Zdecydowana wiekszosc spoleczenstwa nie wymaga specjalnej diety, tak wiec grupie zebrakow masz niewielkie szanse trafic na osobe ktora wymaga bo jest to stosunkowo nieliczna grupa. Jednak zawsze mozesz zapytac czy wymaga i mysle ze bedzie ci w stanie powiedziec ze np nie toleruje glutenu, wtedy wpiszesz w google i pojawi sie mnostwo mozliwosci do wyboru. Naprawde nie trzeba obecnie do takich pie...fatygowac dietetyka, srednio rozgarnieta osoba poradzi sa sama.
                  • menodo Re: Żebranie 30.07.15, 11:49
                    A skąd wiesz, w jakim stanie jest wątroba albo trzustka gościa, którego zapraszasz na tłusty syf z KFC?
                    Nie wystarczy chciejstwo i pańciowate dobre serduszko - chcesz się poczuć lepsza od randomowego przechodnia rzucającego żebrakowi bułkę, włóż w to więcej wysiłku, przede wszystkim intelektualnego.
                    • najma78 Re: Żebranie 30.07.15, 12:08
                      menodo napisała:

                      > A skąd wiesz, w jakim stanie jest wątroba albo trzustka gościa, którego zaprasz
                      > asz na tłusty syf z KFC?

                      A dietetyk skad bedzie wiedzial? Oczywiscie idac tokiem myslenia ze bulka nie zaszkodzi bedziesz nimi karmil glodnych nawet jesli ich trzustka i watroba beda w jak najlepszej kondycji.
                      Po to wlasnie zeby uniknac tej 'dobroci' i 'dbalosci o zdrowie zebrakow' lepiej aby dostawali pieniadze albo przynajmniej bony i wymieniali je wsklepach czy placowkach gastronomicznych na jedzenie na ktore maja ochote.
                      • menodo Re: Żebranie 30.07.15, 12:43
                        Nie zajmuję się karmieniem żebraków, ale to ty zaczęłaś agitować, aby zaprowadzać ich na pełnowartościowe posiłki do KFC - co wydaje mi się pomysłem bardzo nieodpowiedzialnym big_grin

                        I kończę - wiem, że ty potrafisz "do upadłego", ale ja mnie się kończy przerwa na umysłowy reset big_grin
                    • atena12345 Re: Żebranie 30.07.15, 12:35
                      menodo napisała:

                      > włóż w to więcej wysiłku, przede wszystkim intelektualnego.

                      juz nie przesadzaj z wymaganiami wink
                • wioskowy_glupek Re: Żebranie 30.07.15, 18:08
                  big_grinbig_grin
        • atena12345 Re: Żebranie 30.07.15, 11:11
          najma jesteś bezbłędna w interpretacji big_grin
          • najma78 Re: Żebranie 30.07.15, 11:24
            atena12345 napisała:

            > najma jesteś bezbłędna w interpretacji big_grin
            >
            Zwrocilam tylko uwage na to ze za kazdym razem w tego rodzaju watkach pojawia sie ta cholerna bulka. Tak jakby bulka to byl wartoscjowy posilke. To ze ktos jest glodny i prosi o jedzenie nie oznacza ze nalezy mu sie maka, cukier, chleb i najtansza niezjadliwa mielonka. Jesli juz chcemy nakarmic to zrobmy to porzednie. Nie oznacza to ani serwowania domowych obiadow w swoim mieszkaniu ani zapraszania do drogich restauracji ale jednak wyapda wysiloc sie na cos wiecej niz bulka.
            • atena12345 Re: Żebranie 30.07.15, 11:26
              dobrze big_grin
              zróbmy wink
              • najma78 Re: Żebranie 30.07.15, 11:33
                Anetko standardowo zaproponowalas dziewczynie chlebek albo buleczki a nie to na co miala ochote czyli kurczaka z kfc. Potem zmienilas wersje na zakupy za 30 zl. Bo oczywiscie skoro ktos glodny (nie wchodzac w szczegoly czy naprawde noe ma poenoedzy i dlaczego) to albo zje co mu dam albo nic. A juz bulka to taki typowy posilke dla glodnego i nawet nie powinien myslec ze moze co innego.
                • atena12345 Re: Żebranie 30.07.15, 12:33
                  ale mnie rozgryzłaś big_grin
                  • nenia1 Re: Żebranie 30.07.15, 13:14
                    No ale najma ma rację, dla mnie to oczywiste, że jeśli komuś daję pieniądze, to on kupuje sobie to do jedzenia co chce? Nie roszczę sobie pretensji do władzy nad drugim człowiekiem, nie warunkuję czy może sobie za nie kupić bułkę razową z pestkami dyni czy kurczaka z KFC, to wolny człowiek, tyle że bez pieniędzy. Dlaczego mam z tego powodu, że ja pieniądze mam a on nie, kontrolować tego człowieka?
                    • atena12345 Re: Żebranie 30.07.15, 13:18
                      możesz mi wyjaśnić, gdzie wyczytałaś te mądrości?
                      • nenia1 Re: Żebranie 30.07.15, 13:26
                        Bardzo proszę, cytuję:

                        atena12345 napisała:

                        > - drugi raz młoda dziewczyna prosiła o zakup jedzenia pod KFC i tak sobie pogad
                        > ałyśmy, że dziewczyna wprost powiedziała, że chlebka ani bułeczki nie chce, za
                        > to chętnie zjadłaby zestaw z kurczakiem smile Jakoś mnie zniechęciła

                        Wynika z tego wyraźnie, że zniechęciło cię to, że dziewczyna chciał zjeść w KFC zestaw z kurczakiem. Nie chciała chlebka ani bułeczki. Z tego wniosek, że gdyby chciała chlebek czy bułeczkę nie zniechęciłaby cię, ale już wybór zestawu z KFC z lekka cię zniesmaczył.
                        • atena12345 Re: Żebranie 30.07.15, 13:27
                          a...! no tak.
                          Przepraszam. Masz całkowitą rację wink
                          • minor.revisions Re: Żebranie 30.07.15, 16:22
                            > a...! no tak.
                            > Przepraszam. Masz całkowitą rację wink

                            Owszem, ma.
                        • nowel1 Re: Żebranie 30.07.15, 13:41
                          To jest prosty mechanizm, i moim zdaniem absolutnie uprawniony: jeśli ktoś żebrze, czyli cierpi GŁÓD, to nie grymasi.
                          Odmowa przyjęcia czegoś tam i życzenie czegoś innego ustawia sytuację tak, jakby osobie żebrzącej NALEŻAŁO się coś od darczyńcy.
                          Otóż nie, nie należy się.
                          • kota_marcowa Re: Żebranie 30.07.15, 14:32
                            Dokładnie, niech się cieszy, że ktoś jej w ogóle suchą bułkę chce kupić.
                            Jak się chce frykasów, to do roboty. W doopach się niektórym poprzewracało.
                          • minor.revisions Re: Żebranie 30.07.15, 16:24
                            o, artykuł o ematce. W lengłydżu, ale wąska specjalistka na pewno w lengłydżu śmiga. Artykuł sprzed kilku lat, ale wiecznie aktualny:
                            www.theonion.com/article/woman-a-leading-authority-on-what-shouldnt-be-in-p-35922
            • to_ja_caryca_katarzyna Re: Żebranie 31.07.15, 09:34
              Nie, nie chcemy. Pelnowartosciowy posilek to my robimy dla meza i dzieci, reszta mnie nie obchodzi. Bulke jak najbardziej moglabym w takiej sytuacji zaproponowac. Na probe odmowy zabilabym smiechem.
        • ja204 Re: Żebranie 30.07.15, 13:06
          Najma78

          Chyba z konia spadlas.
          Jesli ktos nie ma naprawde nic do jedzenia to i bulke zje. Mnie stac na obiad ale czasem i sucha bulke zjem po drodze bo kfc za drogie jest.
          Wymagania maja ze hej. To kup mi lfc jak dla ciebie to jest tanio
          • echtom Re: Żebranie 31.07.15, 09:26
            Kilka lat temu w sklepie mięsnym podeszła do mnie trzeźwa i schludna staruszka i poprosiła, bym jej coś kupiła, bo dawno nie jadła niczego dobrego. Zapytałam ją, co by chciała, wymieniła jakieś dwie wędliny. Chyba robiła dobre wrażenie, bo facet stojący za mną wcisnął mi ukradkiem do ręki parę złotych ze słowami: "Niech pani kupi też coś ode mnie dla tej pani".
        • to_ja_caryca_katarzyna Re: Żebranie 31.07.15, 09:26
          mlodej dziewczynie to ja bym zaproponowala zeby poszla okna myc sasiadom to by miala na zestaw z kurczakiem
      • maslova Re: Żebranie 30.07.15, 10:59
        > i tak sobie pogadałyśmy, że dziewczyna wprost powiedziała, że chlebka ani bułeczki nie chce, za to chętnie zjadłaby zestaw z kurczakiem smile Jakoś mnie zniechęciła

        A mnie to akurat by nie zniechęciło. Zdaję sobie sprawę, że osoby biedne mają takie same prawo do posiadania gustów kulinarnych, smaków i mogą również mieć na coś ochotę. Czytałam kiedyś wypowiedź osoby pochodzącej z ubogiej rodziny, która została obdarowana puszkami z jakimiś parszywymi mielonkami i sosami w najgorszym gatunku. Mówiła, że z jednej strony cieszy się, że dostała coś do jedzenia, ale z drugiej tego po prostu nie da się jeść.
        ja od tej pory podczas zbiórek żywności (np. przed świętami) kupuję rzeczy trochę droższe, bo wiem, że cukru, makaronu i kaszy ludzie potrzebujący dostana pod dostatkiem. A może sprawi im przyjemność jakaś dobra czekolada, sok czy inny produkt, którego na co dzień nie będą mieli okazji spróbować, bo nie stać ich na jego kupno.
        • atena12345 Re: Żebranie 30.07.15, 11:14
          A mnie zniechęciło, bo chciałam zrobić zakupy zamiast zestawu za 30 zł.
          Ale , nie - panienka chciała kasę, albo zestaw.
          Nie ucz mnie pomagania. Nie obdarowuje ludzi starymi szmatami i kiepskimi mielonkami wink
          • maslova Re: Żebranie 30.07.15, 11:23
            > Nie ucz mnie pomagania

            ?? Napisałam tylko swoją opinię i o swoich doświadczeniach. Chyba jesteś trochę przewrażliwiona.
            • atena12345 Re: Żebranie 30.07.15, 11:27
              maslova napisała:

              > > Nie ucz mnie pomagania
              >
              > ?? Napisałam tylko swoją opinię i o swoich doświadczeniach. Chyba jesteś trochę
              > przewrażliwiona.

              napisałaś swoją opinię pod moim postem, więc Ci odpisałam smile
              • maslova Re: Żebranie 30.07.15, 11:42
                Zwróciłaś mi uwagę, żebym Cię nie uczyła pomagania. W którym miejscu to zrobiłam?
            • atena12345 Re: Żebranie 30.07.15, 11:29
              a żeby dolać oliwy do ognia, to bardzo rzadko kupuje jedzenie do tzw. koszy, a już szczególnie do tych z logo caritasu smile
              • maslova Re: Żebranie 30.07.15, 11:44
                A cóż to za dolanie oliwy do ognia? Branie udziału w zbiórkach żywności to jakiś obowiązek jest?
        • echtom Re: Żebranie 30.07.15, 11:14
          Też się z czasem nauczyłam, by na takie zbiórki dawać produkty bardziej "luksusowe".
        • kota_marcowa Re: Żebranie 30.07.15, 14:37
          Zdaję sobie sprawę, że osoby biedne mają t
          > akie same prawo do posiadania gustów kulinarnych, smaków i mogą również mieć na
          > coś ochotę.

          Mają, mają też prawo sobie na swoje zachcianki zarobić, ja mam ochotę na kawior z jesiotra i drogiego szampana, ale nie oczekuję, że mi go kupisz.
          • maslova Re: Żebranie 30.07.15, 14:54
            Ale czemu od razu "oczekują"? Dziewczyna po prostu poprosiła. Aneta nie chciała kupić, to nie kupiła, nie pisała nic, że ktoś z tego powodu przyłożył jej pistolet do głowy. Też nie lubię nachalnych ludzi, ale nie widzę nic złego w tym, że ktoś "ośmiela się" poprosić o coś więcej, niż skłonny jest dać potencjalny ofiarodawca.
            • atena12345 Re: Żebranie 30.07.15, 15:28
              maslova napisała:

              > Aneta nie chciała kupić,

              nie mam pojęcia co chciała Aneta wink
              pozdrawiam, atena12345
              • maslova Re: Żebranie 30.07.15, 15:46
                Przepraszam za pomyłkę
            • sanrio Re: Żebranie 30.07.15, 15:40
              "dziewczyna" z powodzeniem może iść do pracy i zarobić na swoje zachcianki. Takie wymagania są zupełnie od czapy.
              • maslova Re: Żebranie 30.07.15, 15:44
                To była prośba, nie wymaganie.
                • sanrio Re: Żebranie 30.07.15, 15:59
                  otóż nie, prośba była o zakup czegoś do jedzenia bo jest taaaaaka głodna. Jak atena chciała kupić bułkę to spotkała się z odmową i żądaniem zakupu zestawu (!).
                  • maslova Re: Żebranie 30.07.15, 16:05
                    > żądaniem zakupu zestawu
                    Gdzie wyczytałaś o "żądaniu"?
                  • minor.revisions Re: Żebranie 30.07.15, 16:28
                    Może od tygodnia jechała na suchych bułkach i w końcu chciałą coś ciepłego.
                    • sanrio Re: Żebranie 30.07.15, 18:37
                      wiesz, ja rozumiem być może intencje. Ale: między suchą bułką a zestawem z KFC jest mnóstwo innych możliwości, jak bary mleczne (zupa za 3-5zł - ciepła, a jakże), gorące kubki, chińskie zupki, zapiekanki za piątaka, ewentualnie stołówki Caritasu; dodatkowo młoda dziewczyna chcąca jadać w KFC MOŻE na to spokojnie zarobić uczciwą pracą a nie żebractwem. Tego typu sytuacja jak opisana trąci cwaniactwem i nie wiem po co udawać, że jest inaczej.
                      • maslova Re: Żebranie 30.07.15, 18:54
                        Niestety sytuacja w większości polskich miast wygląda tak, że barów mlecznych nie uświadczysz, do zupki chińskiej czy z kubka potrzebna jest woda i prąd.
                        Ja nie wyklucza cwaniactwa u tej dziewczyny, czy innych żebrzących. Mało tego, nie dziwię się ludziom, że nie chcą dawać im pieniędzy czy jedzenia. Od pomocy takim ludziom są specjalne instytucje. Dziwi mnie tylko, że zdziwienie może budzić fakt, że ktoś biedny może mieć zwyczajnie dość suchych bułek i że w związku z tym GRZECZNIE prosi o kupienie zestawu w KFC, zwłaszcza, że raczej nie ma możliwości przygotowania samemu ciepłego pisiłku.
                        • kota_marcowa Re: Żebranie 30.07.15, 19:08
                          Chęci to sobie może mieć na co chce.
                          Zdziwienie budzi to, że nie ma za grosz wstydu.
                          • maslova Re: Żebranie 30.07.15, 19:41
                            To zależy, co dla kogo jest powodem do wstydu.
                            • to_ja_caryca_katarzyna Re: Żebranie 31.07.15, 09:39
                              obarczanie obcych osob staraniem o wlasna d... kiedy ma sie dwie zdrowe rece do pracy i mozna pracowac jak ci, ktorych sie prosi o pomoc
                        • kota_marcowa Re: Żebranie 30.07.15, 19:09
                          A jak chce ciepły posiłek, to niech idzie do caritasu albo brata alberta.
                          • semihora Re: Żebranie 30.07.15, 19:25
                            Bardzo zajadła jesteś w swoich poglądach i daj ci Boże, żebyś zawsze miała świetną pracę, dach nad głową i szczęście do ludzi, którzy nie będą tak złośliwi jak ty.
                            • kota_marcowa Re: Żebranie 30.07.15, 19:42
                              Nie jestem złośliwa, tylko nie zwykłam się użalać nad patologicznymi nierobami i pasożytami społecznymi, czy innymi dworcowymi menelami.
                              Jak bym nie miała super pracy, to poszłabym do takiej nie super albo i nawet beznadziejnej, gdyby mnie potrzeba zmusiła, a nie żebrać pod kfc.
                              Brzydzę się takimi ludźmi.
                            • to_ja_caryca_katarzyna Re: Żebranie 31.07.15, 09:39
                              a ty pewnie jeszcze malo w zyciu widzialas
        • volta2 Re: Żebranie 30.07.15, 19:16
          ale widzisz różnicę pomiędzy ceną bułki za 1 zeta a ceną kurczaka w kfc? ja widzę, i o ile zeta by mi nie było szkoda, o tyle zakup kurczaka zostawiłabym jednak dla dzieci. swoich.
          • maslova Re: Żebranie 30.07.15, 19:47
            Piszę z telefonu, więc nie jestem pewna, czy pytanie było skierowane do mnie. Tak czy siak odpiszę: tak, zdaje sobie z tego sprawę. Ale gdybyś dokładniej przeczytała to, co już kilka razy pisałam w tym wątku, to zauważyłabyś, że nigdzie nie pisałam, że NALEŻAŁOBY kupić zestaw tej dziewczynie. Nie rozumiem tylko odmawiania jej prawa do POPROSZENIA o to, na co zwyczajnie miała ochotę.
      • katnip Re: Żebranie 30.07.15, 11:13
        Recept nigdy nie wykupuj. To jest idealny zarobek. Taki emeryt zbiera recepty od wszystkich sąsiadów i idzie na żebry. Ktoś mu wykupuje leki, a on potem za połowę ceny sprzedaje tym znajomym. I codziennie może z plikiem recept stać.
        • atena12345 Re: Żebranie 30.07.15, 11:16
          katnip napisała:

          > Recept nigdy nie wykupuj. To jest idealny zarobek. Taki emeryt zbiera recepty o
          > d wszystkich sąsiadów i idzie na żebry. Ktoś mu wykupuje leki, a on potem za po
          > łowę ceny sprzedaje tym znajomym. I codziennie może z plikiem recept stać.

          może masz rację uncertain tez mi to przyszło do głowy
        • 3fanta Re: Żebranie 30.07.15, 14:41
          Jak od sąsiadów to rózne nazwiska na receptach są
          • iwles Re: Żebranie 31.07.15, 11:34
            Ale do wykupienia daje jednej osobie jedna recepte.
      • falka_85 Re: Żebranie 30.07.15, 12:50
        atena12345:
        > Jakoś mnie zniechęciła
        Mnie też by coś takiego zniechęciło. Z ciekawości weszłam na stronę KFC i żeby to było tanie to nie powiedziałabym. Zestaw to koszt 15-19zł, tyle to ja na jedzenie (nie licząc okazjonalnych wyjść do restauracji czy wakacji) średnio dziennie wydaje, na wszystkie posiłki, bez szaleństw ale i bez jakiegoś ograniczania się. Sorry ale jak kogoś autentycznie głód zmusza do żebrania, to bułką nie pogardzi, a jak ma ochotę na KFC to niech na nie zarobi. Nie mówię, żeby żebrakowi najtańszy syf, którego samemu by się kijem nie tykło kupować, wręczać podarte ciuchy czy "tylko lekko nadgniłe" pomidory, ale bez przesady w drugą stronę. Zupełnie inaczej odebrałabym prośbę o kiełbasę, ser czy pomidora do tej bułki.
        • atena12345 Re: Żebranie 30.07.15, 12:57
          otóż to!
          poza tym ja uważam, że mimo wszystko to pomagający określa warunki i zakres pomocy, według własnych przekonań, możliwości oraz "widzimisię"
          Bułka urosła w tym wątku do rangi symbolu ochłapów rzucanych biednym przez bogatych. A ta bułka w piekarni kosztuje ok. 1 zł. Czyli wynika z tego, że jeśli mogę dać komuś 1 zł zamiast 30zł, to lepiej nie dawać wcale?
          No tak z tego wynika: chcesz pomagać, rób to "porządnie"
          Czyli morgen dając babci 5zł obraziła ją tym? Tak. Przecież powinna zapytać ile babcia chce i spełnić jej życzenie.
          • maslova Re: Żebranie 30.07.15, 13:49
            Ale przecież nie chodzi o to, że ktoś ma pretensje do Ciebie, że nie poszłaś z dziewczyną do KFC, tylko o to, że dziwisz się, że głodna osoba woli coś konkretniejszego niż suchą bułkę. Prawdopodobnie większość ludzi kupuje w takich sytuacjach bułkę właśnie i ja osobiście nie dziwię się, że dziewczyna może mieć tych bułek po dziurki w nosie.
            • atena12345 Re: Żebranie 30.07.15, 14:05
              gdzie się zdziwiłam ?
              • maslova Re: Żebranie 30.07.15, 14:44
                A to zniechęcenie z czego się wzięło?
                I żeby nie było, uważam, że nikt nie ma obowiązku spełniania życzeń ludzi proszących o pomoc, ale z drugiej tacy ludzie też mają prawo mieć ochotę na zjedzenie czegoś smaczniejszego niż sucha bułka.
                • atena12345 Re: Żebranie 30.07.15, 15:35
                  maslova napisała:

                  > A to zniechęcenie z czego się wzięło?

                  dobrze, wytłumaczę Ci, bo chyba nikt Cię nigdy nie poprosił o jedzenie:
                  Jeśli ktoś podchodzi i prosi o COŚ DO JEDZENIA BO JEST TAAAAKI GŁODNY i odmawia zakupu JEDZENIA zaproponowanego przeze mnie, bo chce TO lub NIC, to znaczy po prostu, że nie jest ani głodny ani potrzebujący.
                  I sorry, ale nie wiem co tu nie jest jasne
                  Oczywiście masz prawo dawać pieniądze komu chcesz i zapraszać do knajpy każdego żebrzącego smile
                  • kotradykcja Re: Żebranie 30.07.15, 15:48
                    > Jeśli ktoś podchodzi i prosi o COŚ DO JEDZENIA BO JEST TAAAAKI GŁODNY i
                    > odmawia zakupu JEDZENIA zaproponowanego przeze mnie, bo chce TO lub NIC, to zna
                    > czy po prostu, że nie jest ani głodny ani potrzebujący.
                    > I sorry, ale nie wiem co tu nie jest jasne

                    Mam identyczne zdanie.
                    Jeśli ktoś żebrze, to musi być (w moim przekonaniu) w skrajnie złej sytuacji i jest bardzo głodny. To jest dla normalnego człowieka sytuacja ekstremalna - żebrać.
                    Więc jeśli ten ktoś żebrzący grymasi, znaczy że nie cierpi głodu. A skoro nie cierpi głodu to dlaczego żebrze?
                    Taki sposób na życie? Zamiast pracy?
                    • echtom Re: Żebranie 31.07.15, 09:38
                      Sucha bułka ma niewiele wartości odżywczych, nie jest też zbyt sycąca i na dłuższą metę trudno się samymi bułkami najeść. Nigdy nie odmawiam, kiedy ktoś mnie prosi o jedzenie (chyba że naprawdę nie mam grosza w portfelu) i nie wnikam, czy mógłby sobie zapracować czy nie. Nie daję pieniędzy tylko wtedy, kiedy ktoś pod sklepem zbiera na jedzenie i odmawia, gdy proponuję, że mu kupię. Normalnie pytam, co chce, najwyżej zaznaczam, że czegoś z listy nie kupię, bo jest za drogie i tyle nie mam.
                      • iwles Re: Żebranie 31.07.15, 11:40
                        Frytki i skrzydelka z glebokiego tluszczu maja jeszcze mniejsze wartosci odzywcze.
                  • maslova Re: Żebranie 30.07.15, 15:56
                    > Jeśli ktoś podchodzi i prosi o COŚ DO JEDZENIA BO JEST TAAAAKI GŁODNY i odmawia zakupu JEDZENIA zaproponowanego przeze mnie, bo chce TO lub NIC, to znaczy po prostu, że nie jest ani głodny ani potrzebujący.

                    No cóż, zdarza mi się bywać głodną (nie z biedy bynajmniej), a mimo wszystko nawet wtedy nie wszystko mam ochotę zjeść.
                    > I sorry, ale nie wiem co tu nie jest jasne

                    Tłumaczyłam to już przynajmniej dwa razy w tym wątku


                    > Oczywiście masz prawo dawać pieniądze komu chcesz i zapraszać do knajpy każdego żebrzącego

                    A dziękuję za łaskawość smile Może Cię zaskoczę, ale nigdy nie daję żebrzącym pieniędzy ani jedzenia smile

                    • kotradykcja Re: Żebranie 30.07.15, 16:02
                      > No cóż, zdarza mi się bywać głodną (nie z biedy bynajmniej), a mimo wszystko na
                      > wet wtedy nie wszystko mam ochotę zjeść.

                      A idziesz wtedy na żebry i naciągasz obcych ludzi na finansowanie Twojego kaprycha?
                      • maslova Re: Żebranie 30.07.15, 16:10
                        Nie, ale ja nie muszę żebrać.
                    • atena12345 Re: Żebranie 30.07.15, 16:05
                      maslova napisała:

                      > Może Cię zaskoczę, ale nigdy nie daję żebrzącym pieniędzy ani jedzenia smile

                      a to wiele wyjaśnia, zwłaszcza że na mój post o dziewczynie proszącej o jedzenie odpisałaś:
                      "A mnie to akurat by nie zniechęciło"
                      • maslova Re: Żebranie 30.07.15, 16:08
                        Ale czego nie rozumiesz? Ja z zasady nie daję nic żebrzącym, a nie dlatego, że uważam, że mają prawo prosić o bułkę, a o kurczaka to już nie.
                        • atena12345 Re: Żebranie 30.07.15, 16:13
                          no to ja uważam, że jako osoba "nigdy nie dająca żebrzącym pieniędzy, ani jedzenia" masz prawo odpisać na mój post (opisujący sytuację, w której zniechęciłam się do zakupu jedzenia dziewczynie proszącej), odpisać "a mnie by to nie zniechęciło".
                          Tylko to trochę kupy się nie trzyma big_grin
                          • maslova Re: Żebranie 30.07.15, 16:26
                            Nie zniechęciłoby mnie to, że ktoś prosi o coś więcej, niż dostaje, jeśli zdecydowałabym się coś mu ofiarować. Nie widzę nic złego w wyrażaniu prośby (nie żądaniu). Tyle.
          • pulcino3 Re: Żebranie 30.07.15, 17:51
            Dokładnie, wiele rodzin, gdzie oboje pracują i w domu są dzieci nie kupuje na co dzień bułek, bo taniej wychodzi chleb.
    • feel_good_inc To jest poważny biznes 30.07.15, 10:40
      I takie wąskie specjalistki od żebrania zbierają sporą kasę. I żaden z tych specjalistów nie szarpałby się za minimalną krajową, zapewniam cię.
      Nie należy mieć też wyrzutów sumienia - na żadnej dochodowej ulicy nie spotkasz nikogo prawdziwie potrzebującego - lokalni specjaliści dość szybko mu wytłumaczą, że ma wyp****lać.
      • to_ja_caryca_katarzyna Re: To jest poważny biznes 31.07.15, 09:41
        po rozmowie z pewnym zebrakiem, ja i malzonek wiemy, ze to my jestesmy frajerami
        gosc wyciaga na czysto, bez podatku, praktycznie tyle co my oboje
        wiec sorry gregory, ale diengi to ja mam dla siebie i moich bliskich, na nierobow zapitalac nie bede
    • melancho_lia Re: Żebranie 30.07.15, 10:42
      Nie daję kasy, czasem kupuję jedzenie. Kiedys jak dalam jednemu 2zl to lazł za mną dłuższy czas domagając sie większej kwoty a następnie mnie zwyzywal. Skutecznie mnie to oduczylo pomagania żebrakom.
      Nie ruszają mnie rumunki z dziećmi, bezdomni, osobnicy, ktorym brakuje na bilet. A jyz zwłaszcza jak ktos jest nachalny.
    • menodo Re: Żebranie 30.07.15, 10:53
      Mnie kiedyś pod Piotrem i Pawłem w Jankach zahaczyła jakaś kobieta, na oko 60., całkiem krzepka - czy by jej czegoś do jedzenia nie kupić. Kupiłam pasztet, sok, chleb, a ona na to - no, ale może na jakieś słodycze by mi pani jeszcze dorzuciła?
      Powiedziałam, że sorry, ale pieniędzy z zasady nie daję, na co ona rzuciła:
      Mówili mi, że tu bogatsze ludzie" kupujom", a pod Lidlem dużo hojniejsze, już więcej tu nie przyjdę!


      • i.co.teraz99 Re: Żebranie 30.07.15, 11:07
        O przypomniało mi sie.
        Robiałam zakupy an osiedlowym targowisku z pasażem handlowym + biedronka, polo market, carrefuur obok.
        Sobota około 8:30 rano. Dorzuciłam staruszce na jedzienie 5 zł.
        Po ponad godzinie znowu mnie zaczepiła - tym razem była pijana jek bela, ledwie utrzymywała pion.
    • norra.a Re: Żebranie 30.07.15, 11:15
      Kiedys mnie zaczepil chlopak o pieniadze, z zasady nie daje, proponuje cos do jedzenia. Mowie mu: wejde tu do sklepu i kupie panu bulki i jakas wedline czy ser do tego. Powiedzial mi, ze nie mam serca, ze oferuje mu zimne jedzenie... autentycznie nalegal, ze powinnam go na kebaba albo do Chinczyka zabrac.
      • maslova Re: Żebranie 30.07.15, 11:45
        Ja w sumie też wolę ciepły posiłek. Bez obiadu czuję się jakoś tak nienajedzona.
        • norra.a Re: Żebranie 30.07.15, 13:55
          Faktycznie. Od dzis nie wychodze z domu bez menazki z goraca zupa.
          • maslova Re: Żebranie 30.07.15, 14:48
            Jeśli czujesz taką potrzebę...
    • madami Re: Żebranie 30.07.15, 11:56
      Ludzie żebrzący na ulicach, parkingach itp. są członkami grup przestępczych, w których rękach jest rynek żebraczy, są specjalnie szkoleni do pracy, znają techniki manipulacji. Nie dawajcie pieniędzy żebrakom bo w ten sposób wspomagacie grupy przestępcze. Jeżeli chcesz pomagać lepiej znaleźć konkretną rodzinę albo wspomóc odpowiednią fundację.
      • mruwa9 Re: Żebranie 30.07.15, 12:10
        nawet, jesli wyjsciowo nie sa czonkami grup przestepczych, z czasem stanowia dobra pozywke dla rozwoju "firm ochroniarskich".
        Jestem moze wredna, ale nigdy nie daje zebrakom kasy, bo uwazam, ze to nie tylko wspiera przestepczosc, ale wzmacnia patologie (zjawisko zebractwa). A na pewno nie wplynie na poprawe jakosci zycia zebrakow,, tylko utwierdza ich w kontynuacji takiego trybu zycia.Bo to im sie po prostu oplaca.
        Bulek ani jedzenia tez nie kupuje, bo nie raz widzialam je wyrzucone.
        Kieruje zebraka do pobliskiego osrodka pomocy spolecznej/Czerwonego Krzyza, Caritasu itp, gdzie wiem, ze czestuja obiadami.
        • madami Re: Żebranie 12.08.15, 12:47
          Żebracy często wyrzucają jedzenie jeżeli nie uda im się go sprzedać.

          Bo to jest taka zagrywka psychologiczna - prosi o jedzenie, kupujesz mu bo się litujesz i w 99% oni próbują sprzedać te jedzenie za połowę ceny, jeżeli się nie uda to do śmieci.
    • nenia1 Re: Żebranie 30.07.15, 13:20
      Ja nie daję wyłącznie dzieciom, żeby nie wysyłano ich na żebry. Ale dorosły facet bez nogi czy starsza pani? Może też ją wysyłają przymusowo, całkiem możliwe, ale co jak faktycznie nie ma? Ja nie mam takiego podejścia do pieniędzy, że ktoś powinien z nimi zrobić to co ja uważam za słuszne. Wszyscy jesteśmy wolnymi ludźmi, jak ktoś chce zjeść w KFC niech sobie je, dlaczego ma kupować worek bułek - za te parę złotych, które dziś są a jutro ich nie ma, mam rościć sobie prawo do decydowania o innych ludziach.
      Moją suwerenną decyzją jest przekazanie pieniędzy dalej, mogę to zrobić a mogę tego nie zrobić, po tym moja rola się kończy, czy ktoś mnie naciągnął, czy ktoś pójdzie do KFC - to już nie moja sprawa, tylko sumienie i decyzja drugiej dorosłej osoby.
      • atena12345 Re: Żebranie 30.07.15, 13:26
        matko! ta zaś worek bułek wymyśliła big_grin
    • rosapulchra-0 Re: Żebranie 30.07.15, 15:52
      Codziennie mijam na ulicy jednego starego, bezzębnego Pakistańczyka, który zawsze prosi mnie o 50 pensów. Czasem daję mu te 50 pensów, czasem 1 funta - w zależności jakie mam drobne.
      W Polsce dawałam kasę każdemu, kto mnie o nią poprosił. Czy to ludziom, którzy na siłę chcieli mi myć szyby w aucie, czy to żebrakom, czy drobnym pijaczkom. Po prostu dawałam i już.
      Ostatnio spotkałam bułgarskiego grajka, świetnie grał, więc i jemu wrzuciłam parę monet z portfela.
      Nie interesuje mnie, na co potrzebują. Jak mam, to zawsze daję.
    • bufo.bufo Re: Żebranie 30.07.15, 17:13
      Nigdy nikomu nie daję żadnych pieniędzy, przestałam też dawać jedzenie, odkąd się zorientowałam, że typy proszące o coś do jedzenia robią tak cały dzień po marketami, a potem z wielkimi siatami/plecakami wsiadają do swoich samochodów i odjeżdżają w siną dal smile
    • mikams75 Re: Żebranie 30.07.15, 17:47
      mnie i kolezanke zacczepila kiedys ok 10letnia dziewczynka, chodzila i zebrala z babcia. Dalysmy jakies drobniaki, wziela i sie odwrocila zeby odejsc. Kolezanka mowi - a dziekuje? Dziewczynka patrzyla na nas z wielkimi znakami zapytania w oczach zaskoczona. I poszla. Naprawde tak ciezko wyksztusic jedno zwykle slowo?

      A z ta bulka to tak jest, bo zazwyczaj zebracy prosza o kase na bulke. Stoi taki przy piekarni i prosi o drobne na bulke. Jak takiemu chcesz dac te bulke to odmawia.
      • wioskowy_glupek Re: Żebranie 30.07.15, 18:29
        Ja nie daję a już do wkurwu doprowadzają mnie zaczepiacze na różne akcje charytatywne. Najpierw idzie i wmusza w ciebie kwiatek czy coś tam a potem chce zapłatę. Za granicą się wycwanili i stali z jakimiś ankietami jak podpisałam im tą ankietę to od razu chcieli żeby zdeklarować wpłatę. Inni za to oferowali jakąś pocztówkę czy coś ale minimum wpłata 10 zl... OJP...
        • mikams75 Re: Żebranie 30.07.15, 23:05
          ooo fakt, tez mnie kiedys tak chcieli wrobic. Podszedl facet-niemowa (albo udawal) ze zbiera podpisy na jakas petycje zeby cos tam - nie pamietam co, ale sens to mialo. To bylo napisane na kartce, ktora mi dal do przeczytania. Ok, podpisalam petycje. Po czym na drugiej stronie bylo cos wlasnie o zaplacie. Powiedzialam ze zartuje i poszlam.
    • buuenos Re: Żebranie 30.07.15, 19:34
      Nie daje.Zyje w kraju,gdzie nikt nie jest pozostawiony sam sobie.Sa instytucje,fundacje itd wspomagajace potrzebujacych. Wspomagam schroniska dla zwierzat.
      I jak mowisz,5 do 5 i uzbiera sie miarkasmile
      W niemczech znaleziono zmarla bezdomna ( miala ponad 80lat) a w jej tobolkach odkryto 50 tys euro.
    • evolene Re: Żebranie 30.07.15, 19:59
      Staruszki prawie zawsze mówią, że na leki i że właśnie wyszyły ze szpitala, to taka stała śpiewka.
      Ale kiedyś jednej takiej dałam, chyba nawet więcej niż ona się spodziewała. I nie czułam potem tego rozczarowania czy niesmaku, których Ty doswidczyłaś, po prostu starałam się nie myśleć, że była to oszustka. Załozyłam, że była to staruszka w potrzebie i już. Ta akurat swoim wyglądem jakoś ruszyła we mnie czułą strunę. Muszę dodać, że ogólnie nie jestem czuła na żebractwo i nawet nie zwracam uwagi na te osoby i nawet się nie wsłuchuję w te historie tylko idę. Jak siedzą, to nigdy nie zwalniam by przeczytać co tam mają napisane na kartkach.
      Tzw dowcipne żebractwo(na piwo, na pizze) też mnie nie rusza.
      Rozumiem Twoje (chyba?) rozczarowanie tą sytuacją, też bym się tak czuła. Tak samo jak dajesz jedzenie, a ktoś mówi, że woli kasę.
      Z nielicznych przypadków kiedy wspomogłam żebrzących, to rpzypomniał mi się jeszcze chłopak z psem. W sklepie w którym robiłam zakupy poprosił na stoisku mięsnym o resztk dla psa. Jeszcze nie mieli, więc kupiłam kiełbasę, która nadawała sie i dla psa i dla chłopaka(bo kto wie, może też chciał zjeść tych resztek?) imu dałam(siedział z tym psem pod sklepem). Nie był rozczarowany.
    • naomi19 Re: Żebranie 31.07.15, 07:51
      W takiej sytuacji natychmiast wezwałabym straż miejską lub policję. Osoba natarczywie żebrząca będzie ukarana grzywną, aresztem lub czymś tak jeszcze chyba nawet karą pozbawenia wolności. To samo jeśli ktoś używa do żebractwa dzieci- ZAWSZE dzwonię, mafia jedna, to nawet nie są ich dzieci, a same dzieci upija się lub narkotyzuje. Osoba, która daje żebrakom wspiera mafie, wspiera rynek narkotykowy i handel ludźmi. Brzydzę się ludźmi wspierającymi żebractwo. Sama jestem w porozumieniu w tej sprawe z moim burmistrzem.
    • gragi_tara Re: Żebranie 31.07.15, 09:11
      A ja spotykam czasami przed Biedronką takiego jednego pana, który zawsze prosi i kupienie bułeczki i najtańszego pasztetusmile
    • heca7 Re: Żebranie 31.07.15, 09:30
      U mnie pod Stokrotką stoi taki menel- pijaczek. I żebrze. Tzn on chce albo kasę albo bułkę właśnie (tak mówi). A wszystko wygląda tak, że on dostaje emeryturę , przepija ją razem z rodziną a potem stoi pod sklepem i daj mu. Wiele osób już go zna i nic nie dają bo jak dadzą kasę to zaraz biegnie do środka po piersióweczkę alkoholu. Nawet sprzedawczynie ze Stokrotki mówią żeby mu nie dawać kasy bo on wszystko przepija. Mieszka z równie patologiczną rodzinką w kwaterunku niedaleko sklepu.
      No sorry ale ja pijaków dokarmiać nie będę.
      Mamy też jedną rodzinę Cyganów. Rano zasuwają wszyscy na bazar i pod sklep w celach zarobkowych. Babcia siedzi z najmłodszym dziecięciem pod sklepem i zawodzi. Starsze sprzedają perfumy a chłopcy chodzą po bazarze i w budkach sępią o jedzenie. Co ciekawe to jedna i ta sama rodzina od lat. Można się przyzwyczaić.
      Jest też face z jakimś defektem kręgosłupa bo chodzi z opuszczoną głową. On znowu twierdzi, że wszelkie Mopsy itd się na niego zmówiły i nie chcą mu pomagać.
      I to by było na tyle. W sobotę tak czy inaczej mają żniwa bo na bazar zjeżdżają się ludzie z okolicznych osiedli, którzy słabiej ich znają i dają kasę.
    • matka_polka_zona Re: Żebranie 12.08.15, 13:18
      Pieniądze dałam raz, a właściwie pożyczyłam, o czym dowiedziałam się potem, a było to tak:

      Byłam w banku jakoś przed świętami, mała placówka, załatwiam swoją sprawę, wchodzi staruszka i pyta czy można u nich pożyczyć 50 złotych.

      Facet oczywiście uprzejmie jej odpowiada, że w banku to pożyczka dopiero od 1000 i że przykro mu, ale niestety nie.
      Ona na to, ze tak myślała, ale jej 50 zł tylko potrzeba, bo święta ma skromne i sama, ale musi zorganizować, bo w święta jej mąż umarł i teraz wyjątkowe dla niej są i sama, ale uroczyście obchodzi, ale zaraz po świętach emerytura czy tam renta i ona będzie miała oddać.
      Życzyła wesołych i zdrowych świąt i wyszła.

      Szybko załatwiłam sprawę i liczyłam, że ją dogonię i jej te pieniądze dam.
      I faktycznie dogoniłam, bo trudne nie było.

      Podchodzę i mówię, że ja jej te pieniądze dam, nie pożyczę, ale właśnie dam.
      I oferuje jej 100 zł.
      Nie chciała, w końcu powiedziała, że weźmie, ale jako pożyczkę.
      Ja mówię, że dobrze może być pożyczka i chcę odchodzić, ale ta się ze mną chce umówić na zwrot, a stałyśmy akurat przed takim dawnym domem handlowym Magda. I ona mi, że po świętach (już nie pamiętam, ale załóżmy 28 grudnia o 16:00) w tym samym miejscu mi pożyczkę odda.

      Zgodziłam się, nie wierząc oczywiście, ale całe święta o tym myślałam i poszłam z ciekawości.
      Wróciłam do domu ze 100 zł i ciastem w ramach odsetek smile

      Ale tak normalnie to nie zdarzyło mi się dać nawet 10 groszy.

      Pomagam w lokalnej fundacji poprzez pracę fizyczną i przekazuje dary materialne dla domu dziecka i schroniska dla zwierząt. Jestem pewna sensu takiego pomagania. Finansowego jakoś nie do końca



Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka