Dodaj do ulubionych

problem z pierwszego swiata

05.08.15, 08:34
Moze i idiotyczny. Jade w delegacje, firma zrezerwowala pokoj w pieciogwiazdkowym hotelu. Bede tam przez 4 noce i wyczailam, ze w hotelu jest spory basen. Postanowilam wziasc stroj kapielowy i skorzystac z szansy na pocwiczenie ale tu pojawia sie problem: w czym przejsc na ten basen z pokoju. Przyznaje, ze przy wczesniejszych wyjazdach nidgy nie chodzilam bo zwykle jezdze na max. 2 dni i nie ma czasu. Wyjazdy wakacyjne to inna para kaloszy, np. w hotelu we Wloszech wystarczyla letnia sukienka, ktora sie zdjemowalo na lezaku i tyle.

Ciuchy, ktore biore ze soba sa glownie biznesowe, plus jedne jeansy, plus ze dwie bluzki i koszulki na wieczor. Wiadomo, ze nie bede paradowac w szlafroku po hotelowych korytarzach. W kostiumie tez przeciez nie, prawda? Poradzcie drogie ematki, co wziasc ze soba w tej sytuacji.

Zakladam, ze po zalatwieniu spraw biznesowych i ew. jakiejs kolacji bede miala czas wolny dla siebie i sobie zdaze poplywac przez godzine. Albo jesli nie bede zmuszona jesc z osobami z firmy to bede mogla isc na basen przed kolacja.
Obserwuj wątek
    • kamyk.w.skarpecie Re: problem z pierwszego swiata 05.08.15, 08:43
      No właśnie w szlafroku. Rozumiem, że pierwszy raz w hotelu "biznesowym" na delegacji?
      • bei Re: problem z pierwszego swiata 05.08.15, 08:49
        W szlafrokusmile
      • black_halo Re: problem z pierwszego swiata 05.08.15, 09:39
        No wlasnie nie, ale nigdy na basen nie chodzilam bo zwykle jedna noc, czesto po calym dniu jeszcze kolacja biznesowa i nijak nie bylo czasu. Poprzednia firma zas miala polityke oszczednosciowa i dobrze bylo jak chociaz trzygwiazdkowy sie trafil.

        Naprawde paradujecie w szlafrokach po korytarzach hotelowych? Jakos mi sie to takie niekulturalne wydaje. Nigdy nikogo w szlafroku nie widzialam ...
        • kamyk.w.skarpecie Re: problem z pierwszego swiata 05.08.15, 09:47
          Co to za byznes, skoro po calym dniu robienia byznesu katują was jeszcze kolacjami byznesowymi? W poważnych firmach nie jest to dobrze widziane ani praktykowane.

          Normalnych okolicznościach wieczory delegacyjne są przeznaczone na odpoczynek i odrobinę wyluzowania, często gospodarze zapraszają na mniej formalne atrakcje i ciekawostki lokalne.

          Skoro nie masz obycia w lepszych hotelach, pilnie obserwuj zwyczaje i je naśladuj, szlafroki to żadne faux-pas, a baseny i inne hotelowe obiekty rekreacyjne mają zwykle odrębne połączenie z cześcią mieszkalną. Do paradowania w szlafroku przez recepcję albo klub nocny, nikt cię nie bedzie zmuszał big_grin
          • black_halo Re: problem z pierwszego swiata 05.08.15, 10:07
            > Co to za byznes, skoro po calym dniu robienia byznesu katują was jeszcze kolacj
            > ami byznesowymi? W poważnych firmach nie jest to dobrze widziane ani praktykowa
            > ne.

            Nie wiem czy zauwazylas ale byl kryzys i w wielu firmach bardzo ucieto te wszelkie byznesowe atrakcje. Np. taki japonski duzy koncern motoryzacyjny przerzucil sie z lotow w ramach Star Alliance na Ryanair i inne tanie linie. Autentycznie rezerwuje sie najtanszy lot, np. o 6 rano powiedzmy na trasie Charleroi-Skavsta i na tym tanim lotnisku nalezy sobie wynajac samochod, dojechac na miejsce kilkadziesiat kilometrow, zalatwic sprawy, nastepnie wieczorem dojechac do hotelu polozonego 50km od klienta bo jest o polowe tanszy. Albo nawet wrocic tego samego dnia zeby juz za hotel nie placic. Nie ma tez znaczenia, ze ladujesz o 23, masz jeszcze godzine jazdy do domu. I tak musisz nastepnego dnia byc w pracy o 8. Albo przylatujesz z Tokio o 4 rano bo lot opozniony. Moj znajomy tam pracuje i klnie za kazdym razem jak jedzie w delegacje.

            Powazna niemiecka firma produkujaca podzespoly do wiatrakow ma fabryke w Indiach i w ramach oszczednosci zarezerwowala pracownikom, glownemu inzynierowi i dyrektorowi technicznemu, hotel w ktorym zamiast toalety byla dziura w podlodze i zadnego papieru toaletowego.

            > Normalnych okolicznościach wieczory delegacyjne są przeznaczone na odpoczynek i
            > odrobinę wyluzowania, często gospodarze zapraszają na mniej formalne atrakcje
            > i ciekawostki lokalne.

            Po godzinach pracy sa wlasnie ciekawostki lokalne - idzie sie na jakas kolacje, cos sie zwiedza, skoro z ludzmi z pracy czy z klientem to to sa kolacje biznesowe a nie prywatne i sa inne zasady.

            > Skoro nie masz obycia w lepszych hotelach, pilnie obserwuj zwyczaje i je naślad
            > uj, szlafroki to żadne faux-pas, a baseny i inne hotelowe obiekty rekreacyjne m
            > ają zwykle odrębne połączenie z cześcią mieszkalną. Do paradowania w szlafroku
            > przez recepcję albo klub nocny, nikt cię nie bedzie zmuszał big_grin

            No wlasnie nigdy nie udalo mi sie skorzystac. Teraz planuje.
            • kamyk.w.skarpecie Re: problem z pierwszego swiata 05.08.15, 10:25
              Nie to nie są kolacje biznesowe, bo w czasie tkaich spotkań niegdy się nie rozmawia o biznesie.

              W dziwnych fiormach pracujesz. I kiepsko przędacych.
              • black_halo Re: problem z pierwszego swiata 05.08.15, 10:41
                kamyk.w.skarpecie napisała:

                > Nie to nie są kolacje biznesowe, bo w czasie tkaich spotkań niegdy się nie rozm
                > awia o biznesie.
                >
                > W dziwnych fiormach pracujesz. I kiepsko przędacych.

                Nie bede Ci tu pisala gdzie pracuje. Nie jestem zadnym dyrektorem tylko zwyklym specjalista na kontrakcie. Rozumiem, ze Ty pracujesz w firmach, w ktorych pracownikom funduje sie takie wycieczki normalnie, prawda? Wiec Cie oswiece - po 2009 roku nie jest to juz zadna norma. W pierwszej firmie w jakiej pracowalam, producent zaawansowanego sprzetu medycznego, nie napisze jakiego bo zaraz kazdy bedzie wiedzial, w 2008 roku przed kryzysem - takie wlasnie wycieczki bylo chetnie czeste i gesto sponsorowane. Np. team-building co dwa miesiace w roznych miastach Europy, pieciogwiazdkowe hotele, trzygwiazdkowe restauracje, przeloty, nawet taksowka spod domu na lotnisko. Conajmniej raz w tygodniu wychodzilismy na lunch, ktory przeciagal sie od poludnia do kolacji, firma placila wiec czemu nie. Skonczylo sie wraz z kryzysem. Pozniej juz w zadnej firmie tak nie bylo. W jednej firmie w 2009 roku zamiast zwyczajowej kolacji swiatecznej z noclegiem w pieciogwiazdkowym hotelu - bylo wyjscie na piwo. Po 2010 roku kryzys zelzal ale od tamtej pory raczej skromne kolacje w zwyklych restauracjach.

                Od 2011 zrobilam 5 projektow w duzych, producent stali, 2xmotoryzacja, energia odnawialna, przemysl spozywczy. Duze firmy. W zadnej nie bylo juz takiej rozposty jak w tej pierwszej a z tego co wiem i ta pierwsza zakonczyla te trzygwiazdkowe kolacyjki dla pracownikow przy byle jakiej okazji.
                • kamyk.w.skarpecie Re: problem z pierwszego swiata 05.08.15, 10:44
                  Urzekła mnie twoja historia big_grin
                  • black_halo Re: problem z pierwszego swiata 05.08.15, 10:49
                    To napisz gdzie normalnym pracownikom, powiedzmy do kierownika projektu, funduja jeszcze takie wypasy ...
                    • morgen_stern Re: problem z pierwszego swiata 05.08.15, 11:15
                      Przecież to wtopek, forumowy specjalista od wszystkiego i niczego na ematce. Nie musicie się nim przejmować.
                    • krejzimama Re: problem z pierwszego swiata 05.08.15, 19:07
                      W podkarpackim urzędzie marszałkowskim.
            • princesswhitewolf Re: problem z pierwszego swiata 05.08.15, 21:59
              Nie wiem czy zauwazylas ale byl kryzys i w wielu firmach bardzo ucieto te wszelkie byznesowe atrakcje.

              eee tam black_halo, jaki kryzys.... Wasza firma musi rewelacyjnie sie miec skoro pracownikow umieszcza w 5 gwiazdkowych hotelach. W sumie zdarzylo mi sie to parokrotnie w "P" ( wiesz gdzie pracuje) w Birmingham Hyatt jaki ma 5 gwiazdek. W "C" wsadzali nas w 4 gwiazdkowe zazwyczaj i w poprzednich firmach tez.

              Ale prawda jest taka ze firmy i tak nie placa takich stawek jak ludzie z ulicy tylko maja wynegocjowane ceny wczesniej jakie maja duza znizke pod warunkiem ze korzysta sie z tych sieci i tak "P" uzywa Hyattow.

              aaa i co do pytania: Szlafrok zawsze wisi w szafach w pokojach w hotelach od 4 gwiazdek w zwyz. Wyglada jakby sie ktos powiesil w szafie lol
          • princesswhitewolf Re: problem z pierwszego swiata 05.08.15, 21:53
            o to za byznes, skoro po calym dniu robienia byznesu katują was jeszcze kolacjami byznesowymi? W poważnych firmach nie jest to dobrze widziane ani praktykowane.

            bzdet na resorach. Sorry ale cale zycie pracuje w rozmaitych korporacjach poza Polska i zawsze ale to zawsze podczas delegacji sa kolacje w ramach "team integration". Chyba ze jest to wyjazd wielodniowy to tylko ci co sa w hotelu razem jedza kolacje a wspolnie z team w miejscu pobytu tylko raz.
        • pitahaya1 Re: problem z pierwszego swiata 05.08.15, 11:12
          black_halo napisała:


          > Naprawde paradujecie w szlafrokach po korytarzach hotelowych? Jakos mi sie to t
          > akie niekulturalne wydaje. Nigdy nikogo w szlafroku nie widzialam ...
          >

          Szlafrok nie musi być taki:
          www.jagna.pl/forex-782-vivien-satynowy-krotki-szlafrok-damski-p-9623.html
          Może być taki:
          www.desirebutik.pl/szlafrok-damski-dlugi-mabel-ecru,133,1109.html
          I w takim jak najbardziej paradowałam.
          • jola-kotka Re: problem z pierwszego swiata 05.08.15, 20:53
            Taki babciowy😀
    • stacie_o Re: problem z pierwszego swiata 05.08.15, 08:50
      W szlafroku hotelowym.
      ewentualnie w jeansach i w bluzce, przebierasz się w szatni.
      • kamyk.w.skarpecie Re: problem z pierwszego swiata 05.08.15, 08:55
        Basen to rzecz drugorzędna. Mam nadzieję, że pracodawca okazal się na poziomie i wybrał dla delegowanej prawdziwe 5* czyli hotel z barkiem all inclusive, czyli uzupełnianym na bieżąco w cenie pokoju.

        Byznezmeny lubią sobie golnąć, najwiekszy ochlaj odchodzi w "eleganckich i profesjonalnych" podróżach służbowych big_grin
        • black_halo Re: problem z pierwszego swiata 05.08.15, 09:43
          Jade sama, nie bede przeciez pic do lusterka, prawda?
          • kamyk.w.skarpecie Re: problem z pierwszego swiata 05.08.15, 09:48
            To ty tak twierdzisz na forum big_grin
            • morgen_stern Re: problem z pierwszego swiata 05.08.15, 11:17
              OJP jaki ty musisz być zakompleksiony. Czemu tak wszystkich wyśmiewasz na forum, jaki przykry musi być człowiek, który właściwie tylko z takiej strony się w necie pokazuje.
          • 1matka-polka Re: problem z pierwszego swiata 05.08.15, 10:59
            Zawsze możesz odpalić Skypa:
            https://wikary.pl/media/cache/da/ce/dace21cf58961a4e733833f112fb1017.jpg
    • asmarabis Re: problem z pierwszego swiata 05.08.15, 08:51
      Hotel 5 * i nie ma szlafrokow zapewnionych? Jaka to siec?
      • black_halo Re: problem z pierwszego swiata 05.08.15, 09:42
        No wyobrazam sobie, ze maja szalfroki, wlasciwie wszedzie maja. Tylko dziwne mi sie wydaje paradowanie w szlaforku po hotelu.
        • nelamela Re: problem z pierwszego swiata 05.08.15, 09:46
          Zakładasz szlafrok hotelowy i idziesz na basen.Proste.Ewentualnie jakieś dżinsy a ręcznik i strój do torby i przebierasz się w szatni.Nie widzę problemu.Baw się dobrze smile.
          • black_halo Re: problem z pierwszego swiata 05.08.15, 09:48
            No wlasnie o to mi chodzilo, czy wypada bo naprawde nigdy nie widzialam osoby chodzacej po hotelu w szalfroku i nie wiem czy po prostu bylo juz za pozno na basen czy ludzie ida w normalnych ciuchach i sie przebieraja.
            • dyzurny_troll_forum Re: problem z pierwszego swiata 05.08.15, 10:16
              black_halo napisała:

              > No wlasnie o to mi chodzilo, czy wypada bo naprawde nigdy nie widzialam osoby c
              > hodzacej po hotelu w szalfroku

              Ja też nie! I nie bardzo to sobie jestem w stanie wyobrazić, zwłaszcza, że to są zwykle duże przestrzenie.

              > sen czy ludzie ida w normalnych ciuchach i sie przebieraja.

              Przy basenie powinna być przebieralnia z osobną recepcją lub z szafkami na kluczyk/kod.
              • black_halo Re: problem z pierwszego swiata 05.08.15, 10:55
                > Ja też nie! I nie bardzo to sobie jestem w stanie wyobrazić, zwłaszcza, że to s
                > ą zwykle duże przestrzenie.

                No i nie wypada moim zdaniem. Po swoim domu chodze w szlafroku i z recznikiem na glowie ale po gazete po drugiej stronie ulicy juz bym tak nie wyszla. A przeciez mam od drzwi do sklepu doslownie 10 metrow. Korytarz hotelowy to dla mnie przestrzen publiczna.
        • lauren6 Re: problem z pierwszego swiata 05.08.15, 09:49
          Normalne w wysoko gwiazdkowych hotelach z basenem i spa. Nic nie musisz ze soba wozić, hotel zapewnia kapcie i szlafrok, w których chodzisz na basen i zabiegi. To jest normalne zachowanie, a nie latanie w koktailowej sukience i szpilkach na basen, bo hotel ma 5* wink

          Bierzesz ze sobą tylko kostium.

          Z resztą wyposażenie pokoi i hotelu mozesz sprawdzić w necie.
          • black_halo Re: problem z pierwszego swiata 05.08.15, 09:55
            Dotychczas zazwyczaj wracalam do pokoju tak pozno, ze nawet o zadnym spa czy basenach nie bylo co myslec, zreszta zwykle na jeden dzien jezdzilam.

            No koktajlowej sukienki w planach nie mialam, tylko faux pas nie chce popelnic tongue_out
    • 1matka-polka Re: problem z pierwszego swiata 05.08.15, 09:51
      "wziąć"
    • liliawodna222 Re: problem z pierwszego swiata 05.08.15, 09:52
      Black-halo, nie obraź się, ale wziąĆ, nie wziąŚĆ wink
      • baltycki Re: problem z pierwszego swiata 05.08.15, 10:14
        W pierwszym swiecie tez?
    • to_ja_caryca_katarzyna Re: problem z pierwszego swiata 05.08.15, 09:54
      Ja stawiam na dres. Ladny, niesprany dres.
    • leni6 Re: problem z pierwszego swiata 05.08.15, 10:24
      W szlafroku hotelowym. Najśmieszniej to wygląda jak w hotelu jest wesele i ludzie w strojach wieczorowych mijają tych w szlafrokach ale taki urok hoteli z basenem/spa.
      • kamyk.w.skarpecie Re: problem z pierwszego swiata 05.08.15, 10:26
        Nigdy nie byłaś w takim hotelu, prawda?

        Bo i skąd masz wiedziec, że cześc rekreacyjna ma osobne wejścia z poziomów mieszkalnych.
        • black_halo Re: problem z pierwszego swiata 05.08.15, 10:31
          kamyk.w.skarpecie napisała:

          > Nigdy nie byłaś w takim hotelu, prawda?
          >
          > Bo i skąd masz wiedziec, że cześc rekreacyjna ma osobne wejścia z poziomów mies
          > zkalnych.

          Bylam i wiem, ze ma osobne wejscie. Tyle, ze nadal nie widzi mi sie paradowac w szlaforku.

          Moze zle sie wyrazilam - w czym wypada/normalnie sie przechodzi z poziomow mieszkalnych do basenu/spa.
          • kota_marcowa Re: problem z pierwszego swiata 05.08.15, 10:40
            No ja bym poszła w szlafroku, w każdym takim hotelu, w którym byłam, goście hotelowi pojawiali się na basenie w szlafrokach, wiem, że goście, bo mieli hotelowe szlafroki smile
          • mea8 Re: problem z pierwszego swiata 05.08.15, 10:40
            Ale dlaczego nie wierzysz w te szlafroki??? Naprawde one sa po to aby w nich chodzic. I wlasnie do sterfy basenu/spa. Jezeli zle sie z tym czujesz to ubierz sie normalnie. Przy basenach sa zawsze szatnie z szafkami i tam sie przebierzesz.
        • ewa_mama_jasia Re: problem z pierwszego swiata 05.08.15, 10:39
          A po co te uszczypliwości? Nie każdy bywa od zawsze w takich hotelach, zresztą każdy kiedyś ma ten pierwszy raz. I chyba dobrze, ze pyta. I nie trzeba od razu pokazywać swojej wyższości, obycia, doświadczenia. Wystarczy albo wyjaśnić, albo nie zabierać głosu.
          • morgen_stern Re: problem z pierwszego swiata 05.08.15, 11:32
            Od razu widać, kto ma ze sobą największy problem.
          • wioskowy_glupek Re: problem z pierwszego swiata 05.08.15, 12:50
            Przecież to troll i idiota a nie obyty bywalec hoteli
          • kk345 Re: problem z pierwszego swiata 05.08.15, 16:25
            > I chyba dobrze, ze pyta.
            Nie chodzi o to, ze pyta, tylko o to, ze nie wierzy w otrzymane rady i nie słucha podpowiedzismile
        • leni6 Re: problem z pierwszego swiata 06.08.15, 08:43
          Byłam, widziałam też dokładnie scenę o której pisałam, fakt, że hotel był cztero- a nie pięciogwiazdkowy.
    • 1matka-polka Re: problem z pierwszego swiata 05.08.15, 10:37
      W pięciogwiazdkowym hotelu zazwyczaj dojście do basenu jest tak usytuowane, żeby nie trzeba było paradować w szlafroku przez recepcje, lobby bądź fuaje.
      • black_halo Re: problem z pierwszego swiata 05.08.15, 10:45
        Ja wiem, ze sie przez recepcje nie przechodzi, mi nawet po korytarzu wydaje sie to dziwne. Zreszta nigdy w czesci mieszkalnej nikogo w szlafroku nie widzialam ale zaznaczam, ze chyba ani razu przez te wszystkie lata nie udalo mi sie wrocic do hotelu przed 23 wiec moze dlatego.
    • moni_kaw Re: problem z pierwszego swiata 05.08.15, 10:37
      jak ten szlafrok ci nie pasi to w samym środku lata masz chyba choć jedną sukienkę - narzutkę, co się jednym ruchem zakłada.........
      • kamyk.w.skarpecie Re: problem z pierwszego swiata 05.08.15, 10:43
        Zawsze można wziąc podomkę, lekka i nie zabiera dużo miejsca big_grin

        i2.pinger.pl/pgr94/bfd0a15f000581a44c20a857/PODOMKA%20krotka.jpg
        • 1matka-polka Re: problem z pierwszego swiata 05.08.15, 10:54
          Leżę i kwiczę:
          https://i2.pinger.pl/pgr146/6c4715600021402a4f4dca08/Podomka%2B6.JPG
        • stacie_o Re: problem z pierwszego swiata 05.08.15, 10:58
          Można też w burkini
          https://scanfree.org/wp-content/uploads/2013/03/burkini.jpg
          ciut gustowniejsze, mało miejsca zajmuje, a nie będziemy szlafrokiem świecić
          • 1matka-polka Re: problem z pierwszego swiata 05.08.15, 11:05
            Szykowna stylizacja i czepek pływacki w komplecie!
    • kamunyak Re: problem z pierwszego swiata 05.08.15, 11:24
      a w czym problem?
      idziesz w okolice basenu i paczysz...
      Jak inni wchodzą/wychodza z basenu.
      Potem robisz tak samo.
    • ichi51e Re: problem z pierwszego swiata 05.08.15, 11:29
      Basen hotelowy czesto jest zczescia spa i ma wlasna przebieralnie. Normalnie idziesz w ubraniu w orzebieralni sie przebierasz
    • depompadur Re: problem z pierwszego swiata 05.08.15, 11:36
      Czasami w hotelach jest to tak zorganizowane, że omija Cię paradowanie w szlafroku koło recepcji, bo na taki basen dostajesz się bezpośrednio z windy. Jeśli więc nie znasz rozkładu danego hotelu to proponuję ładny dres lub luźne bawełniane spodnie z lekka bluzą. Coś w tym stylu:
      change.com/pl/produkter-homewear lub avanti24.pl/moda/5,103632,10490747,W_czym_po_domu____jesienny_homewear.html?i=3
      • snakelilith Re: problem z pierwszego swiata 05.08.15, 11:49
        To homewear z pierwszego linka wygląda trochę zbyt piżamowo. W sklepie jest jednak cała masa sportowych spodni i bluz. Niezobowiązująco wygląda się, gdy spodnie są w innym kolorze niż bluza. Spodnie na przykład ciemne, a góra w czymś jasnym twarzowym. Można kupić osobno, nawet w takich tanich sieciówkach jak H&M, C&A i podobne. Jak bez logo, to nikt nie pozna nawet, że to nie z wyższej półki.
        • snakelilith Re: problem z pierwszego swiata 05.08.15, 11:55
          Ja myślałam raczej o czymś takim:
          ecx.images-amazon.com/images/I/41%2BTdrVjN1L._SY300_.jpg
          i.ebayimg.com/00/s/NDY3WDQ5OQ==/z/tdAAAOxy4dNS-09o/$_35.JPG?set_id=2
          images.hoodboyz.de/product_images/info_images/109/hood-babes-trainingsanzug-lila-weiss_109906_0.jpg
    • snakelilith Re: problem z pierwszego swiata 05.08.15, 11:42
      Pięciogwiazdkowy hotel to żaden luksus, gdzie spaceruje się w drodze do SPA w jedwabnym szlafroczku z kieliszkiem szampana w ręku. To tylko nieco wyższy standard. Weź ze sobą spodnie i bluzę treningową, taką z kapucą. Idąc na basen ubierasz się więc na sportowo. Gdyby zobaczył cię ktoś z firmy, to podejrzenie o sportowe hobby jest lepsze od skojarzeń ze szlafrokowym negliżem.
      Ja zawsze biorę ze sobą ładny sportowy zestaw w podróże, by wieczorem, już w pokoju, zmienić ubranie na coś wygodnego. Teraz tego masa, w różnych kolorach i wykonaniach, z bawełny, z polaru, czy innego poliestru, jak komu pasi i do klimatu pasuje. Tylko lepiej nie stare, bure dresy z gumką na dole.
      Taki ubiór przydaje się też, jak klimatyzacja jest nocą za wysoko podkręcona, albo gdy chce się wieczorem połazić prywatnie po okolicy i nie wyglądać na biznesmenkę/turystkę.
      • an.16 Re: problem z pierwszego swiata 05.08.15, 11:50
        właśnie tak!
      • asmarabis Re: problem z pierwszego swiata 05.08.15, 11:53
        > Taki ubiór przydaje się też, jak klimatyzacja jest nocą za wysoko podkręcona,

        W ktorym hotelu 5 * nie mozna regulowac/wylaczyc klimatyzacji?
        • snakelilith Re: problem z pierwszego swiata 05.08.15, 12:01
          Czasem się nie chce wyłączać. Ja lubię spać w chłodnym pomieszczeniu przykryta ciepłą, wełnianą kołdrą. W hotelach istnieją jednak czasem tylko lekkie kołderki, pod którymi mi za zimno. Zakładam więc mój dres na t-shirt do spania i czuję się lepiej. Tak ciężko sobie wyobrazić, że ludzie mają potrzeby inne od twoich?
          • asmarabis Re: problem z pierwszego swiata 05.08.15, 12:06
            snakelilith napisała:

            > Czasem się nie chce wyłączać.

            To sie dzwoni na recepcje i zglasza problem wink Nie znosze klimy wiec unikam jak moge.

            Ja lubię spać w chłodnym pomieszczeniu przykryta
            > ciepłą, wełnianą kołdrą. W hotelach istnieją jednak czasem tylko lekkie kołderk
            > i, pod którymi mi za zimno.

            Ale jak zajrzysz do szafy to na bank znajdziesz tam dodatkowy koc/ pled wink
            • snakelilith Re: problem z pierwszego swiata 05.08.15, 18:56
              asmarabis napisała:

              > To sie dzwoni na recepcje i zglasza problem wink Nie znosze klimy wiec unikam ja
              > k moge.

              > Ale jak zajrzysz do szafy to na bank znajdziesz tam dodatkowy koc/ pled wink

              Po pierwsze, to nie mam potrzeby absorbować swoją obecnością obsługi hotelu w środku nocy, tylko dlatego, że zapłaciłam i niech plebs na mnie pracuje. Na recepcję dzwoni się, gdy ma się problem, a nie wielkopańskie kompleksy. A po drugie, w nie każdym 5-cio gwiazdkowym hotelu znajdziesz dodatkowy koc. Powiedziałabym, że to zwyczaj spotykany raczej w tanich noclegowniach, takich z możliwością dostawienia dodatkowego łóżka, ewentualnie narciarskich miejscowościach zimą. No ale skąd ty możesz o tym wiedzieć...
              • asmarabis Re: problem z pierwszego swiata 05.08.15, 19:07
                > Po pierwsze, to nie mam potrzeby absorbować swoją obecnością obsługi hotelu w ś
                > rodku nocy, tylko dlatego, że zapłaciłam i niech plebs na mnie pracuje. Na rece
                > pcję dzwoni się, gdy ma się problem, a nie wielkopańskie kompleksy.

                Nie dzialanie wlacznika do klimatyzacji to kompleks? Fiu fiu, jak korki wywali to tez siedzisz po ciemku?

                A po drugie
                > , w nie każdym 5-cio gwiazdkowym hotelu znajdziesz dodatkowy koc. Powiedziałaby
                > m, że to zwyczaj spotykany raczej w tanich noclegowniach, takich z możliwością
                > dostawienia dodatkowego łóżka, ewentualnie narciarskich miejscowościach zimą. N
                > o ale skąd ty możesz o tym wiedzieć...

                No nie wiem, w tanich noclegowniach nie bywam a na nartach nie jezdze, twierdzisz ze niby lepiej tam niz w dobrym hotelu?
                • snakelilith Re: problem z pierwszego swiata 05.08.15, 20:02
                  asmarabis napisała:

                  > Nie dzialanie wlacznika do klimatyzacji to kompleks? Fiu fiu, jak korki wywali
                  > to tez siedzisz po ciemku?

                  A to wyłącznik nie działa? Od kiedy?


                  > No nie wiem, w tanich noclegowniach nie bywam a na nartach nie jezdze, twierdzi
                  > sz ze niby lepiej tam niz w dobrym hotelu?

                  Nie wiem gdzie bywasz, nie interesuje mnie. Nie ma w ogóle obowiązku wyjeżdżania, szczęście we własnych czterech ścianach to nie obciach. Ale pewnie nie byłaś jeszcze w 5-cio gwiazdkowych hotelu, by wiedzieć, że prawdopodobieństwo dodatkowych koców w szafach i wywalonych korków jest tam bardzo niewielkie.
                  • asmarabis Re: problem z pierwszego swiata 05.08.15, 20:12
                    > Nie wiem gdzie bywasz, nie interesuje mnie. Nie ma w ogóle obowiązku wyjeżdżani
                    > a, szczęście we własnych czterech ścianach to nie obciach. Ale pewnie nie byłaś
                    > jeszcze w 5-cio gwiazdkowych hotelu, by wiedzieć, że prawdopodobieństwo dodat
                    > kowych koców w szafach i wywalonych korków jest tam bardzo niewielkie.
                    >

                    Nier rozumiem dlaczego wypowiadasz sie jako ekspert, skoro bylas w jednym takim hotelu i to tylko na basenie a nigdy w pokoju, jak ponizej napisalas. Popros moze nastepnym razem pokojowke czy nie mozesz poogladac pokoi, zawsze to cos, nabierzesz doswiadczenia, smialosci i obycia z personelem.
          • baltycki Re: problem z pierwszego swiata 05.08.15, 19:39
            > Ja lubię spać w chłodnym pomieszczeniu przykryta ciepłą, wełnianą kołdrą
            Nawyk oszczedzania kazdego E-centa, ciepla welniana koldra jest tansza niz wyzsza temperatura w sypialni.
            • snakelilith Re: problem z pierwszego swiata 05.08.15, 19:51
              baltycki napisał:

              > Nawyk oszczedzania kazdego E-centa, ciepla welniana koldra jest tansza niz wyzs
              > za temperatura w sypialni.

              Przykro mi, że byłeś do takiej oszczędności zmuszony. Ja nie ogrzewam sypialni, bo takie mam preferencje. Lubię po prostu świeże powietrze i staram się jak długo się da spać przy otwartym oknie. Niska temperatura w sypialni służy poza tym zdrowiu i urodzie. Letnie wakacje spędzam też najchętniej w Skandynawii, upały i zaduch mnie nie kręcą.
      • black_halo Re: problem z pierwszego swiata 05.08.15, 12:38
        snakelilith napisała:

        > Pięciogwiazdkowy hotel to żaden luksus, gdzie spaceruje się w drodze do SPA w j
        > edwabnym szlafroczku z kieliszkiem szampana w ręku. To tylko nieco wyższy stand
        > ard. Weź ze sobą spodnie i bluzę treningową, taką z kapucą. Idąc na basen ubier
        > asz się więc na sportowo. Gdyby zobaczył cię ktoś z firmy, to podejrzenie o spo
        > rtowe hobby jest lepsze od skojarzeń ze szlafrokowym negliżem.

        Wlasnie o to mi chodzilo. Tak czy inaczej paradowanie poza swoim pokojem w szlafroku jakies takie nieeleganckie mi sie wydaje. Bez roznicy czy w jedwabnym czy frotte tongue_out Zastanawialam sie czy w dresach wypada ale skoro wypada to sobie dresy zabiore z domu.
        • bi_scotti Re: problem z pierwszego swiata 05.08.15, 23:34
          black_halo napisała:

          > paradowanie poza swoim pokojem w szla
          > froku jakies takie nieeleganckie mi sie wydaje

          Naprawde tylko Ci sie "wydaje"! Na to te szlafroki sa zebys z nich skorzystala idac na basen w hotelu, do hotelowego spa czy na masaz. Praktycznosc i pragmatyzm sa waznymi elementami elegancji wlasnie smile W tym hotelowym szlafroku nie pojdziesz na team building activity czy na drinks z kolegami ale hotel to jest z zalozenia taka duza, wspolna sypialnia wiec przejechanie sie winda i przejcie po korytarzu w szlafroku w drodze na lub z basenu jest czyms jak najbardziej naturalnym. Zawsze korzystam z hotelowych basenow (po sprawdzeniu czym sa oczyszczane, chloru po prostu nie lubie i juz!), czasem uzywam hotelowych szlafrokow, najczesciej po prostu ide sobie/jade winda owinieta w recznik jak to czyni sporo innych ludzi, bo nie wszyscy maja zaufanie do czystosci tych szlafrokow ale to juz zupelnie inny temat wink
          A tak w ogole to hotel jest dla Ciebie (masz sie w nim czuc wygodnie i relaxowac) a nie Ty dla hotelu (who cares co masz na sobie idac na basen???). Milego plywania!
          • snakelilith Re: problem z pierwszego swiata 05.08.15, 23:47
            bi_scotti napisała:

            W tym hotelowym szlafroku nie poj
            > dziesz na team building activity czy na drinks z kolegami ale hotel to jest z z
            > alozenia taka duza, wspolna sypialnia wiec przejechanie sie winda i przejcie po
            > korytarzu w szlafroku w drodze na lub z basenu jest czyms jak najbardziej natu
            > ralnym.

            bi_scotti, ty chyba już dawno nie byłaś w europejskim hotelu. Wiele rzeczy przywędrowało do nas z drugiej strony oceanu, ale na szczęście nie wszystko i amerykańska swoboda nie wszędzie jest normą. Pytanie jest, w jakim kraju black_halo chce nocować, bo to może być decydujące.
            • bi_scotti Re: problem z pierwszego swiata 05.08.15, 23:53
              snakelilith napisała:

              > bi_scotti, ty chyba już dawno nie byłaś w europejskim hotelu. Wiele rzeczy przy
              > wędrowało do nas z drugiej strony oceanu, ale na szczęście nie wszystko i amery
              > kańska swoboda nie wszędzie jest normą.

              Alez ja "bywam" (w sensie noclegow tongue_out) w hotelach w EU i tam tez spotykam szlafrokowcow/recznikowcow korzystajacych z opcji hotelowy basen, sauna, spa etc. C'mon, to nie jest zadna "swoboda" tylko jak najbardziej logiczne i praktyczne podejscie do sprawy: jest w sie jakims tam "domu noclegowym" (chocby i wysoko-gwiazkowym ale co z tego), ktory udostepnia rozne facilities, no to sie z nich korzysta w sposob jak najbardziej komfortowy i wygodny dla goscia/klienta. Life.
    • edelstein Re: problem z pierwszego swiata 05.08.15, 12:01
      W szlafroku.
    • aamarzena Re: problem z pierwszego swiata 05.08.15, 12:08
      Szlafrok hotelowy. Jeśli masz się w takim stroju źle czuć to weź jakąś sukienkę, dresy czy inne haremki + t-shirt. Przebierzesz się w szatni przy basenie. Zapewniam cię jednak, że w hotelu, w którym jest basen widok człowieka w szlafroku na korytarzu czy w windzie nikogo nie dziwi.
      • aamarzena Re: problem z pierwszego swiata 05.08.15, 12:14
        A w ogóle to:
      • snakelilith Re: problem z pierwszego swiata 05.08.15, 19:10
        aamarzena napisała:

        Zap
        > ewniam cię jednak, że w hotelu, w którym jest basen widok człowieka w szlafroku
        > na korytarzu czy w windzie nikogo nie dziwi.

        Zdziwiłabyś się, gdybyś się dowiedziała, że cała masa ludzi nie rejestruje nawet połowy tego, co oferuje dany hotel. Kolega mieszkał cały tydzień w drogim biznesowym hotelu i nawet nie wiedział, że mają tam basen i saunę. On jechał tam pracować, a nie na wakacje. Dlatego jak mam ochotę na popływanie w samotności, to idę w moim mieście do hotelu z basenem. Wejściówka dla nie gości kosztuje wprawdzie trochę, ale na basenie jestem praktycznie sama. Jak zdarzy się jeden gość hotelowy na krzyż to wszystko. Naprawdę istnieją ludzie, którzy nie wykorzystują wszystkiego, tylko dlatego, że zapłacone. Dlatego szlafrok w windzie może zdziwić, albo co gorsza idiotycznie kojarzyć, tak jakby planowało się skoczyć właśnie na drinka do pokoju kolegi.
        • szarsz Re: problem z pierwszego swiata 05.08.15, 19:57
          > Dlatego szlafrok w windzie może zdziwić, albo co gorsza idiotycznie kojarzyć, tak jakby planowało
          > się skoczyć właśnie na drinka do pokoju kolegi.

          I co z tego?
          • snakelilith Re: problem z pierwszego swiata 05.08.15, 20:07
            Nic. Ciebie nie rusza, mnie nie rusza, ale komuś może zależeć na tym, by nie puszczono famy w firmie, że integracja na służbowych wyjazdach zamieniła się w intymną relację.
            • szarsz Re: problem z pierwszego swiata 05.08.15, 20:13
              Tyle że w wielu hotelach to JEST norma. Nie będę się przebierać, bo ktoś się nie rozejrzał i nie zauważył, że i inni chadzają na basen w szlafroku.

              A plotki mogą się urodzić z setek nieprzewidywalnych przyczyn.
              • snakelilith Re: problem z pierwszego swiata 05.08.15, 23:39
                szarsz napisała:

                > Tyle że w wielu hotelach to JEST norma.

                Na przykład gdzie? Ja nie widziałam nigdy nikogo w hotelu w szlafroku. Zdaje się też, że nie mówimy o czysto turystycznych destynacjach, gdzie ludzie jeżdżą głównie na wczasy.
                • princesswhitewolf Re: problem z pierwszego swiata 05.08.15, 23:44
                  Na przykład gdzie? Ja nie widziałam nigdy nikogo w hotelu w szlafroku. Zdaje si
                  > ę też, że nie mówimy o czysto turystycznych destynacjach, gdzie ludzie jeżdżą g
                  > łównie na wczasy.


                  to moze wstan wczesniej to zobaczysz. Ci co wlaza okolo 8mej w garnitur wczesniej w basenie sie taplaja a potem w windzie w szlafroku z nimi jedziesz.
                • bi_scotti Re: problem z pierwszego swiata 05.08.15, 23:48
                  snakelilith napisała:

                  > Na przykład gdzie? Ja nie widziałam nigdy nikogo w hotelu w szlafroku. Zdaje si
                  > ę też, że nie mówimy o czysto turystycznych destynacjach, gdzie ludzie jeżdżą g
                  > łównie na wczasy.

                  Wlasciwie we wszystkich hotelach tylu Hilton, Four Seasons w najrozniejszych miejscowosciach etc. zawsze widuje ludzi w recznikach czy szlafrokach w drodze do lub z basenu, spa, gym, beauty salon czy innych tego typu miejsc. I to o roznych porach dnia, na korytarzach czy w windzie. To nie jest jakies rzadkie zjawisko. Wrecz przeciwnie - dla wiekszosci uczestnikow roznych, czesto super nudnych, conferences czy innych tam buisiness meetings, mozliwosc relaxu plywajac czy dajac sie wymasowac to najwazniejsza czesc pobytu tongue_out Poza tym do tego typu hoteli raczej nie jezdzi sie "na wczasy", jesli juz jest sie turystycznie/prywatnie to raczej na weekend czy w drodze dokads etc. Aha, dodam, ze obszlafrokowanych klientow hoteli spotykam nie tylko na moim kontynencie ale rowniez w Europie czy w Azji ... ale moze to ja mam po prostu szczescie do takich spotkan big_grin Cheers.
        • 1matka-polka Re: problem z pierwszego swiata 06.08.15, 08:04
          "Dlatego szlafrok w windzie może zdziwić, albo co gorsza idiotycznie kojarzyć, tak jakby planowało się skoczyć właśnie na drinka do pokoju kolegi. "
          No to by był już koniec świata.
    • 5venuss WZIĄĆ a nie wziąść.... n/t 05.08.15, 14:08
    • klamkas Re: problem z pierwszego swiata 05.08.15, 19:48
      Większość ludzi chodzi w szlafroku, dziwne czy nie, w hotelach ze spa i basenami to raczej norma. Ale... jeśli jedziesz służbowo, to ja na twoim miejscu wzięłabym coś wygodnego (albo bawełnianą sukienkę, taką do naciągnięcia na siebie na szybko, albo haremki i t-shirt) - nie chciałabym, żeby w razie spotkania współpracownicy, szefowie czy klienci oglądali mnie w szlafroku.
    • a1ma Re: problem z pierwszego swiata 05.08.15, 20:17
      Weź dres.
    • afro.ninja Re: problem z pierwszego swiata 05.08.15, 20:23
      Ostatnio bylam na weselu, gdzie byl basen. Przebieralnia byla kolo wc i nikt nie chodzil w szlafrokach, ludzie wchodzili do przebieralni normalnie ubrani na luzie, tylko z recznikiem i w klapkach.

      Moze i chodzenie w szlafroku po hotelu jest swiatowe, ale ja bym poszla normalnie ubrana, teraz upaly wiec spodnica i lekka bluzka.
    • kotek-na-plotku Re: problem z pierwszego swiata 05.08.15, 22:05
      W 5* będziesz miała szlafrok w pokoju, idź w nim.
    • norra.a Re: problem z pierwszego swiata 06.08.15, 06:07
      Dosc czesto nocuje w (niezlych, 5* tez) hotelach za granica i mam nieraz wiele dylematow wink

      Co do problemu z przebieraniem to akurat bardzo proste - kazdy hotel czy strefa spa ma szatnie, gdzie mozna normalnie sie przebrac i zostawic rzeczy w szafce. Jesli jednak nie chcesz sie wbijac w dzinsy po kapieli to wez ze soba lekka bluze dresowa i spodnie w podobnym stylu.

      Co do szlafrokow - to owszem czesto sa w hotelach, ale ja osobiscie uzywam ich wylacznie w swoim pokoju. Nawet podczas wyjazdu wakacyjnego dziwnie bym sie czula paradujac wsrod ludzi w szlafroku.... a juz natkniecie sie w takim stroju na szefa czy wspolpracownika w windzie przyprawiloby mnie o mocny dyskomfort.
      • norra.a Re: problem z pierwszego swiata 06.08.15, 06:10
        Mialo byc - kazdy BASEN czy strefa spa ma szatnie...
    • swiecaca Re: problem z pierwszego swiata 06.08.15, 08:12
      ja bym poszła w szlafroku i zapewniam że to norma (tzn do przejścia na basen a nie do chodzenia po całym hotelu). ale jeśli Cię to krępuje to weź jakąś lekką sukienkę. przy hotelowym basenie też są szafki i można schować.
    • gragi_tara Re: problem z pierwszego swiata 06.08.15, 08:27
      Ja w hotelu ze spa widywałam nawet osoby schodzące na śniadanie w szlafroku hotelowymwink a są hotele, które mają windę tak umiejscowione,że zjeżdżasz prosto do centrum spa i rekreacjismile
    • olga727 Re: problem z pierwszego swiata 06.08.15, 09:03
      Jeśli szlafrok,miałby zajmować za dużo miejsca w torbie/walizce to weź pareo i oczywiście klapki basenowe. wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka