Dodaj do ulubionych

koty i sąsiedzi

06.08.15, 09:40
O sąsiadce i jej kotach będzie.
Przez część naszego podwórka biegnie sobie dojazd do sąsiadów. Dojazd sami wyłożyliśmy kostką, sami odśnieżamy, zamiatamy i plewimy. Sąsiedzi ograniczają się do korzystania. Sąsiedzi posiadają też gromadkę kotów, które radośnie wydalają co muszą na nasze grządki, huśtawki, krzesła. Wysiadują też na naszym samochodzie a ostatnio upatrzyły sobie basen, nowy, taki z dmuchanym kołem. Koło z pomocą kocich pazurów pękło, woda się wylała. Na dojazd oczywiście też. Sąsiadka została uprzedzona o powstającej kałuży błota i o przyczynie tego stanu. Ktoś by pomyślał że sąsiadka poczuwa się do winy? Błąd. Sąsiadka zrobiła dziką awanturę że przez naniesiony wodą piach ona może się przewrócić. Mamy to uprzątnąć w trybie natychmiastowym bo jaśniepani od kotów nie będzie po niezamiatanej drodze się przemieszczać. A koty? No przecież ona nie może za kotami wszędzie chodzić.
Obserwuj wątek
    • mia_siochi Re: koty i sąsiedzi 06.08.15, 09:47
      Czemu taki cyrk z tym dojazdem?
    • default Re: koty i sąsiedzi 06.08.15, 09:48
      Problem nie jest w kotach, tylko - jak zwykle w takich sytuacjach - w ludziach i ich niewłaściwych relacjach. Życzliwa sąsiadka doceniłaby fakt, że korzysta z przejazdu przez Wasze podwórko, w zamian starałaby się ograniczyć kotom możliwość wdzierania się na Wasz teren oraz - ponieważ faktycznie upilnowanie wychodzących kotów jest mało realne - poczuwała się do usuwania szkód, jakie ewentualnie te koty u Ciebie wyrządzą.
      I vice versa - Ty, gdybyś miała do sąsiadki równie życzliwy stosunek oraz widząc jej dobrą wolę, przymykałabyś czasem oko na kocie wyczyny... I szłoby się jakoś dogadać pokojowo, bez wzajemnych awantur i pretensji.
      Jak pisze bi_scotti : Life. wink
    • seniorita_24 Re: koty i sąsiedzi 06.08.15, 10:00
      Problem jest z drogą czy z kotami?
      • chipsi Re: koty i sąsiedzi 06.08.15, 10:47
        Z jednym i drugim.
    • angiz Re: koty i sąsiedzi 06.08.15, 10:07
      a sąsiadka na jakiej zasadzie korzysta z waszego podwórka? to wasza działka? jest w akcie notarialnym wpisana służebnośc przejazdu? albo inny zapis odnośnie drogi koniecznej?

      źle robicie, że sąsiadka korzysta za darmo. Gdyby od początku była uświadamiana, że używanie wspólnie drogi - to i wspólne koszty, gdybyście pani zamachali rachunkiem za kostkę i wyegzekwowali część kasy jako jej udział w utrzymaniu drogi, gdyby się dołożyła do kosztów odśnieżania, itd - to by doceniła "własność" i jeszcze sama te koty goniła, żeby szkód nie robiły.

      Ty sobie sprawdź jak jest z własnością tej drogi. Jesli wasza, a pani tylko używa, to najwyższa pora zrobić akcję uświadamiającą kto tu komu uprzejmość robi, i skasować panią jakiś procent kosztów utrzymania drogi. Świadomość praw i obowiązków wiele pobocznych problemów rozwiąże.


      • aqua48 Re: koty i sąsiedzi 06.08.15, 10:14
        Koty wyłapać i zażądać od sąsiadki aby je wykupiła - za cenę Waszych strat i sprzątania.
      • chipsi Re: koty i sąsiedzi 06.08.15, 10:50
        Sąsiadka ma w papierach służebność drogi. Ta droga to utwardzony kawałek naszej działki, my też nim dojeżdżamy pod dom. O tej drodze i sąsiadce mogłabym książkę napisać smile
        • mia_siochi Re: koty i sąsiedzi 06.08.15, 10:57
          Wiesz, w takim razie jesteście jeleniami.
          • chipsi Re: koty i sąsiedzi 06.08.15, 11:34
            To podpowiedz jak to rozwiązać bo z mojej wiedzy wynika że możemy sobie nadmuchać. Ona ma prawo drogą jeździć a a ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach nakłada na właścicieli nieruchomości obowiązek dbania o czystość i porządek na swoich nieruchomościach a także na chodnikach przyległych do nieruchomości.
            • mia_siochi Re: koty i sąsiedzi 06.08.15, 14:59
              Dbanie nie oznacza brukowania i lizania tego bruku. Tylko wyznaczenie pasa gruntu.
              Nie macie wyznaczonych jakichś opłat za to użytkowanie?
              • chipsi Re: koty i sąsiedzi 06.08.15, 23:15
                Pogrzebałam, popytałam i trochę masz rację, jesteśmy jelenie. z kodeksu cywilnego wynika że to sąsiedzi, którzy z naszej działki korzystają muszą ją utrzymywać w porządku. Wydrukowałam i jutro jej podaruję lekturę.
                • mia_siochi Re: koty i sąsiedzi 06.08.15, 23:30
                  Bosko. Daj znać co oni na to.
                  Miałam kiedyś przeboje z taka służebnością i jestem cięta na takie księżniczki.
                  Co do kotów-spryskiwacz z woda powinien pomoc, koty sie wbrew pozorom szybko uczą.
                  Ewentualnie pies.
                  Ja mam bojowniczego kota, koty sąsiadów RAZ próbowały wejść, dostały taki wpier***ol ze klaki sie na ulicy unosiły wink
            • pitahaya1 Re: koty i sąsiedzi 06.08.15, 16:28
              Co masz w akcie notarialnym? Mają bezpłatną służebność?
              Jesteś w stanie pogadać z nimi, czy raczej do sądu trzeba?
              • chipsi Re: koty i sąsiedzi 06.08.15, 23:17
                Służebność przejazdu dla każdoczesnego właściciela tamtej nieruchomości. Było to ze sto lat temu pisane więc niema nic więcej na ten temat.
    • prochottka1 Re: koty i sąsiedzi 06.08.15, 10:19
      Mamy to uprzątnąć w trybie natychmiastowym bo jaśniepani od kotów nie będzie po niezamiatanej drodze się przemieszczać.

      no to problem sie rozwiazał!!!

      pozostałosci po kotach wrzucaj spowrotem na ich ogröd albo na wycieraczke
      napisz kartke "twöj kot, twoje göwno"
    • inguszetia_2006 Re: koty i sąsiedzi 06.08.15, 11:01
      Witam
      W takiej sytuacji musisz kupić psa. Ale nie Yorka, bo się będzie bawił z kotami. Mam taką jedną teraz w domu i ona lubi bawić się z kotami;-D Jak pies nie wchodzi w grę, to chowasz białą flagę i codziennie, powtarzam - codziennie, idziesz do sąsiadki i prosisz o posprzątanie po kotach. Pamiętaj - wytrwałość jest cnotą;-P Spokojnie, rzeczowo, bez podnoszenia głosu - dzień dobry, pani sąsiadko, proszę posprzątać po swoich kotach, zapraszam na swój ogródek. Wykończysz ją spokojem i upierdliwością. Nie ma, że boli - codziennie, metodycznie ja wykańczaj. Jak jej nie ma - to kartka w drzwiach. Wydrukuj sobie ze sto na początek. Powodzenia. Czas ruszyć na wojnę;-D
      Pzdr.
      Ing
      • chipsi Re: koty i sąsiedzi 06.08.15, 11:37
        Tez sposób. Moja bezsilność wynika jednak z tego że każdy sąsiad prawie ma koty, po 2-3. I z nimi żyję w zgodzie, naprawdę cudownych sąsiadów mam. Tylko ta zakała... Hm, chyba zacznę fotki robić, żeby się już nie wypierała że to jej koty były.
    • woman_in_love wynajmij dzieciaka z procą 06.08.15, 11:54
      Niech siedzi i z procy je...
    • lati7 Re: koty i sąsiedzi 06.08.15, 17:43
      Ja zawsze w takich sytuacjach doradzam korzystanie z darów natury...Skoro paniusia "taka" to ty też nie bądź dłużna...
      Mianowicie, jeśli droga jest twoja od strony sąsiadki (przed płotem) zainwestuj i poczyń nasadzenia pięknych, niebieskich kwiatków jakie ma KOCIMIĘTKA tongue_out Cały szpaler !
      allegro.pl/antykomar-bylina-kocimietka-kwitnaca-sadzonka-xl-i5148094851.html
      Wzmacniając i posiłkując się w broń biologiczną w postaci słoja suszonej kocimiętki rozsyp ją sowicie po grządkach, trawie i jak dasz radę w basenie sąsiadki smile
      Zobaczysz co się będzie działo żaden kotek cie nie odwiedzi, bo od tego czasu jeszcze bardzie pokochają swoją karmicielkę smile Będą się tarzać w amoku, z pijaną na pyszczkach, przy okazji obszczywając kompletnie jej teren wonią nie do zniesienia smile
      Zaczekaj na deszcz lub potraktuj z węża ogrodowego samochód sąsiadów, a potem suszona kocimietka w ruch... Przylepi się do karoserii, a koty to "docenią". smile
      allegro.pl/antykomar-bylina-kocimietka-kwitnaca-sadzonka-xl-i5148094851.html
      Jak rozrośnie się "twoja" kocimiętka z pod płotu sąsiadki sama będziesz robiła słoiki z suszonej kocimiętki...smile Postaraj się aby sadzonki były dość duże żeby tek kocie gady całych nie stratowały, możesz początkowo przed rozsadą np. w garażu je rozsadzić aż podrosną, a potem posadzić w stałe miejsce.
      Mój kocur niestety kocimiętkę ma prawie gdzieś smile Powącha trochę i tyle.. Kastrat.
      Życzę powodzenia w przekierowaniu zainteresowań kotów sąsiadki. Po efektownych akcjach kotów proszę głośno przez płot podziwiać ich obopólna miłość. Z uśmiechem na ustach smile Efekt gwarantowany.
      • wioskowy_glupek Re: koty i sąsiedzi 06.08.15, 23:28
        Nie rozumiem problemu, bierzesz zmiotkę czy czym tam ten piasek daje się usunąć i radośnie zanosisz sąsiadce z informacją że do tej a do tej godziny podjazd ma zostać uprzątnięty. Ponadto zanosisz rachunek za zniszczony basen z inf. że ma zostać uregulowany. To co koty u ciebie zostawiają, zbierasz i wynosisz sąsiadce na ogródek.
        • lola211 Re: koty i sąsiedzi 07.08.15, 08:17
          Tia, pozostaje jeszcze udowodnic, ze to własnie te konkretne koty podziurawiły basen.
    • evee1 Re: koty i sąsiedzi 07.08.15, 05:12
      Nie wiem jaki jest uklad tego podworka i drogi, ale nie moze jakiegos ogrodzenia postawic, zeby droga chociaz mentalnie byla wspolna, a nie tylko Twoja?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka